Gość: Anka
IP: *.olsztyn.vectranet.pl
12.09.11, 06:46
Niedzielne przedpołudnie, piękna pogoda jak na wrzesień, idę więc z dzieckiem wzdłuż jeziora na spacer rozpoczynając wędrówkę przy parkingu za dawnym Novotelem. Po 500 metrach marszu dostrzegam faceta po 50. Zastanawiam się - ma cieliste gacie czy jest nagi ? Ale gdy na nasz widok wychodzi na drogę i miącha się w kroczu już mam pewność - jest goły. Obok na leżaku widzę łysy łeb-też facet. Po krzakach widzę kolejnych 3 czy 4 facetów - tym razem w ubraniach. I z lewej i z prawej strony. Idylliczny nastrój zastąpiła atmosfera grozy - stado pedałów i onanistów dookoła. Oczywiście robimy w tył zwrot i idziemy spowrotem. I tu pytanie do zorientowanych - w tym miejscu jest jakaś nieformalna plaża nudystów, zloty olsztyńskich gejów czy innych pedofilów? Obecności kobiet tam nie stwierdziłam. Piszę ku przestrodze niewtajemniczonym jak do tej pory ja. Nie wiem czy widok obleśnych staruchów z penisem na wierzchu sprzyja rozwojowi dwuletnich dzieci. Ciekawe co na to miejskie służby, jakby nie było to wciąż jest miejsce publiczne i ogólnodostępne.