Gość: fred
IP: *.compute-1.amazonaws.com
07.10.11, 05:20
...dostarczył sam prezes. Nie wyobrażam premiera z jakiejkolwiek partii, który uważa, że "wszystko może". W latach 2005-2007 Jarosław Kaczyński faktycznie wyobrażał sobie, że może prawo naginać do swoich wyobrażeń wszystko, cokolwiek było w jego zasięgu. Potem naiwni mieli nadzieję, że bolesna lekcja odmieniła go sprowadzając na ziemię. Niestety, nadzieja umiera ostatnia. A przy władzy nie wolno stawiac takich ludzi, którzy mają problemy z samokrytycyzmem. Historia na to dała wiele dowodów. Ktoś kto ma władzę, powinien tym bardziej mieć świadomość swoich ograniczeń i tego, że "mniej mu wolno". Każde inne myślenie jest prostą drogą do totalitaryzmu.
Ja głosuęe na Palikota. Namawiam też wszystkich do głosowania na kogokolwiek poza człowiekiem, który uważa, że "wszystko może".