List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G...

IP: *.olsztyn.mm.pl 24.10.11, 13:42
Panowie drogowcy to warto przeczytać -zapoznać się.
olsztyn.wm.pl/74213,Nowy-patent-drogowcow-Zardzewiale-barierki-powiazane-tasma.html
www.olsztyn.com.pl/wiadomosc,37651,pasza-w-drewnianych-korytach-i-scieki-przed-ratuszem.html
    • Gość: melon List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.11, 13:44
      List na poziomie dziecka z podstawówki. Zero merytorycznych odniesień, porównania i język kolokwialny. Żenujące... I nie żebym bronił dziennikarza, ale wymagałbym czegoś więcej od rzecznika za kilka tysięcy co miesiąc.
      • Gość: ed Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.11, 15:14
        Nie to żebym bronił rzecznika ale osobiście mam wrażenie z goła odmienne. Panu redaktorowi mało co się podoba. Chadzam dosyć często wspomnianymi chodnikami i wg mnie redaktor z braku większych problemów zosdmuchal owy do granic absurdu
    • Gość: jas W suKurs ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.11, 13:55
      Przejście - to przy Alfie, ale i inne, które później zostały wyłączone z użytku - zostało zamknięte z powodu wypadków, do których tam dochodziło. Przypomnę, że jeden z nich skończył się śmiercią pieszego.
      To może lepiej by było zamknąć tu ruch samochodowy a otworzyć pieszy, w końcu w tej nierównej walce to zawsze blaszak będzie górą, jeszcze nie słyszałem aby pieszy zabił auto ;). A czy z powodu wypadków śmiertelnych na drogach nie powinny być i one zamykane, bo niby dlaczego nie skoro w większości wypadków sprawcami są kierowcy w swych pojazdach.

      • Gość: olsztyniak Re: W suKurs ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 18:33
        Dobrze ujęte: skoro sa wypadki na przejściach dla pieszych, to zamknąc przejazd samochodom!!!
      • Gość: low Re: W suKurs ;) IP: *.olsztyn.mm.pl 24.10.11, 19:55
        Myślałem, że rzecznik to osoba, która merytorycznie odnosi się do czyjejś wypowiedzi.

        Myliłem się. W tym przypadku nie odnosi się do meritum sprawy, tylko do osoby redaktora. Wrażenie jest żałosne. Przypomina to pyskówkę gó...arza z gimnazjum, nie zaś dojrzałego człowieka, który przecież reprezentuje wydawałoby się "poważną" instytucję.

        Myślałem również, że rzecznik ma za zadanie poprawić wizerunek drogowców.

        Również się myliłem. Wypowiedź rzecznika jasno ukazuje, że jedynym przesłaniem dla mieszkańców Olsztyna z MZDiM jest to, że mają nas daleko gdzieś. Żeby jeszcze było wykonane to w jakiś "złotousty" sposób. Tak żebym poczuł podniecenie przed kolejnym zwężonym chodnikiem, kolejnym odległym przejściem, nad którym kiwam się jak Żyd przed ścianą, patrząc jak wesoło przejeżdżają samochody i kolejną aleją wyciętą w pień, by mógł się powiększyć znowu korek w centrum. Ale nie. List jest bardzo niskich lotów. Dokładnie tak jak planowanie rozwoju transportu w Olsztynie. Jedyne co czuję, to żałość, że tak piękne miasto ginie i że ktoś ma jeszcze czelność mieć pretensję, że redaktor gazety to widzi.


        Ps. Rzecznikowi polecam przykładowo przejść na drugą stronę ulicy Kościuszki, chociażby koło Urzędu Statystycznego (jak nie zaśnie na przejściach) i przespacerować się w dół. Jeżeli idąc chodnikiem spotka naprzeciw idącą kobietę z wózkiem, to mam nadzieję okaże się dżentelmenem i rzuci się pod koła aut jadących po poszerzonej kosztem chodnika ulicy. Minąć się nie da rady, a po głowie kobiecie tak dystyngowany pan przecież nie przejdzie.
    • Gość: kierowca bombowca kolejny arogant IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.10.11, 13:56
      Może to magia tego miejsca?
      • Gość: oj,oj Re: kolejny arogant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.11, 14:08
        Czy rośnie nam nowy "mistrzu suspensu"? ;)
    • Gość: ptrson_FRO List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.11, 13:56
      Pan Pliszka pokazał tylko, że nie rozumie wielu podstawowych pojęć takich jak polityka komunikacyjna i myli ją z polityką rozumianą jako 'uprawianie' władzy. Styl tego listu jest poniżej krytyki. Rzecznik urzędu powinien odnisić się merytorycznie w takich sprawach, tymczasem mamy tu przykład zwykłego 'plucia jadem'. Tak ma wyglądać dyskusja?
      • Gość: kierowca bombowca Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.10.11, 14:37
        Ale czemu się dziwić? Bierze przykład ze swoich szefów, którzy zawsze reagują agresją na wszystkie merytoryczne argumenty. Poza tym, on przecież się tylko pod tym podpisał. Styl, ujęcie treści w arogancką formę przypominają przecież produkcje obu szanownych dyrektorów.
    • Gość: Taxi List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 13:59
      O czym tu dyskutować, najwyższy czas wywalić Szczukę na zbitą m...e i po problemie!!!!!!!!!!!
    • Gość: mk O pracy grogowców świadczą wyniki ich przcy IP: *.ip.netia.com.pl 24.10.11, 14:06
      Wydaje się, że rzecznik prasowy MZDiM doskonale wpasował się w tą atmosferę
    • Gość: liobo Pseudofachowcy sie obrazili he he he he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 14:09
      Olsztyn się cały cofa z takimi władzami i układem kolesiowskim nic mu nie pomorze. Albo się pogoni wszystkich włodarzy i ich kolesi naraz albo morzemy sobie pośnić o Olsztynie dla Olsztyniaków i turystów !!! Po 30 latach czas z tąd uciekać i tyle.
    • Gość: kierowca osobówki List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 14:11
      Wielmożny Panie Pliszka,
      nie potrzebujemy ( za nasze pieniadze) kolejnego ignoranta i dyletanta tylko specjalistę ds. komunikacji miejskiej ponieważ w Olsztynie to sprawa znajduje się na poziomie czwartego świata.
      Życzę krótkiej kadencji.
      • Gość: wojcekr Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.olsztyn.mm.pl 24.10.11, 14:26
        bo drogowcy sa od dróg i tyle
        od chodników.... no właśnie gdzie są chodnikowcy?
        czy drogowcy to pseudochodnikowcy?
        marzą mi się trotuarowcy, parkowcy
    • Gość: i28 List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 14:23
      TO napisał rzecznik prasowy? mający dbać o wizerunek drogowców?
      Stosujący w pierwszej chyba swojej publicznej wypowiedz argumentum ad personam?

      I odwieczny argument o bezpieczeństwie... Czyli rzecznik ma powtarzać wizję drogowców - bezpieczeństwo, bezpieczeństwo, bezpieczeństwo, a poza tym nic?

      :(
    • tabloid78 List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... 24.10.11, 14:25
      I bardzo dobrze Panie Pawle. Śmieszą mnie teksty tych powyżej, którzy pozjadali rozumy w kwestii, jak powinna wyglądać polityka komunikacyjna i reakcja rzecznika (absolwenci dziennikarstwa?). A może właśnie tak powinna wyglądać, bo do tej pory rzecznicy miejskich spółek i instytucji musieli ułożone komunikaty słać, z których i tak nic nie wynikało, bo były mdłe i nijakie?

      Może wreszcie niektórym dziennikarzom trzeba czasem tak odpowiedzieć, bo uważają, że wszystkie rozumy pozjadali. Skoro Pan Kurs pisze tekst, w którym wytyka jakieś niedociągnięcia, to powinien od razu przedstawić rozwiązania. Guzik mnie obchodzi, że "we wcześniejszych publikacjach" coś się na ten temat ukazało. Czytam gazetę od czasu do czasu, więc informacja powinna być kompleksowa a nie powinna odsyłać mnie do czegoś, co było wcześniej. Ale najlepsze jest to: "Przypominam jednak, że zadaniem dziennikarzy nie jest przygotowywanie całościowych analiz i strategii dotyczących rozwoju miasta".

      - Skoro ktoś kogoś lub coś krytykuje to powinien wskazać inne rozwiązanie, alternatywne. Bronienie się tym, że "nie jestem od tego" to kpina. A może to podstawowy brak wiedzy na dany temat? Bo tak to jest z dziennikarzami w mediach regionalnych. Nie specjalizują się konkretnie w jednej tematyce tylko jednego dnia piszą o muzeum, drugiego o drogach, trzeciego o gwałcie itp. Skoro Pan Kurs bierze na siebie - i także GW - ciężar kreowania opinii publicznej, podnosi głos w debatach na ważne problemy, to trzeba potem umieć powiedzieć be.

      A już zupełnie rozłożył mnie "problem" za wąskiego chodnika pod aresztem. Ludzie, ręce opadają... Po pierwsze chodnik jest w sam raz, po drugie - to ŻADEN problem, po trzecie - rozwalić areszt? Poszerzyć go kosztem ulicy? Nie czytałem felietonu Pana Kursa, ale jeśli tego typu teksty znalazły się w nim, to nie dziwię się Panu Pliszce...

      I na koniec: mam dużo złego do powiedzenia o stanie naszych dróg, chodników i ścieżek, ale cieszę się, że wreszcie niektórzy "dziennikarze" będą musieli się trochę sprężyć, bo Pan Pliszka nie da sobie pluć w brodę.
      • Gość: ?? Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 14:33
        Nieprawda.
        Media mają tej sprawie funkcje wyłącznie kontrolującą. Nie jest rolą mediów podawanie rozwiązań.
        To MZDMiZ od kreowania rozwiązań i rozwiązywania problemów bo za to im płacą !!!

        Ale argument - bezpieczeństwo! To czemu nie zlikwidować ruchu samochodowego na tej ulicy? W imię bezpieczeństwa można ludziom zabronić wychodzenia z domów i będzie super!
        • tabloid78 Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w 24.10.11, 14:39
          Kontrolującą? Od dawna GW szczyci się, że próbuje kreować rzeczywistość ("Po naszym artykule", "Po naszej interwencji"). A jeśli się coś kontroluje to trzeba mieć chyba wiedzę na temat tego, co we wskazanym temacie jest źle (Jak można coś skrytykować, nie wiedząc co?)?

          Decyzję o zamknięciu przejścia dla pieszych podjął, zdaje się, prezydent a drogowcy tylko ją wykonali (mnie też przeszkadza, że go nie ma, ale cieszy mnie, że "dziennikarze" wreszcie trafili na swojego, bo Jaszczukowi, czy innemu prezesowi lub dyrektorowi nie wypadało w takim tonie odpowiadać. Teraz, zanim jeden z drugim "wskaże problemy miasta", zastanowi się przedtem trzy razy zanim napisze, że chodnik przy areszcie - na przykład - jest za wąski).
          • Gość: ?? Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 14:45
            W mojej opinii artykuły p. Kursa odwołują się do poniższych funkcji mediów i są realizowane bardzo dobrze.
            "Funkcja opiniotwórcza powoduje, że media wpływają na swoich widzów, czytelników i słuchaczy kształtując opinię publiczną a natomiast poprzez funkcję kontrolną śledzą poczynania władz i osób publicznych przez co mogą zapobiec różnym nadużyciom z ich strony."

            A twoja wizja rzeczywistości, że dziennikarz zastanowi się zanim coś napisze bo będzie się bał Pliszki poraża stalinowskim myśleniem.
          • Gość: jas O w morde... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.11, 14:46
            TAAA, prezydent pewnego dnia obudził się z myślą zamknięcia przejścia pod Alfą i w ogóle nie pytał o to dyr. MZDiM, po prostu im nakazał a oni jak stali tak polecieli zamykać to przejście.
          • olsztynski.blogspot.com Do tabloida78 24.10.11, 14:53
            Redaktor Kurs nie musi być inżynierem budownictwa czy urbanistą aby pisać o takich problemach.
            On nie kreuje nowej wiedzy, wiedzę tą za niego stworzyli specjaliści z tych dziedzin. On ją tylko stosuje w praktyce a to jest dozwolone.
            CO więcej ta wiedza jest powszechnie dostępna i można się z nią zapoznać, zamiast gloryfikowac G&J

            Idea ograniczenia ruchu samochodowego w centrach miast, na starówkach i w niektórych innych obszarach aglomeracyjnych, narodził się w Holandii na początku lat 70. XX w. (np. w Zoetermeer), choć pierwszym miastem z tego rodzaju rozwiązaniem był Göteborg (koniec lat 60.). Chodziło o przywrócenie miasta pieszym, kosztem ograniczenia ruchu kołowego. Zapewnić ma to tzw. przestrzeń współużytkowana, gdzie nie rozdziela się jezdni i chodników, które mają się stać przestrzenią społeczną - miejscem spotkań i zabaw, a nie zadymioną, głośną i niebezpieczną arterią.

            Podstawą uzyskania takiego efektu jest ograniczenie prędkości i ilości pojazdów do nieszkodliwych rozmiarów (w praktyce do 30km/h, stąd czasem strefa nosi miano strefy 30). Ulic się nie zamyka (w odróżnieniu od stref pieszych), ale zniechęca do korzystania z nich pojazdami indywidualnymi, poprzez stosowanie skomplikowanej geometrii ulicy, zawężanie jezdni (najczęściej do jednego pasa), w tym na skrzyżowaniach, gdzie stosuje się ostre, ciasne łuki, tworzenie wąskich gardeł (zieleń, wysepki tramwajowe, barierki uniemożliwiające dzikie parkowanie, garby, pomniki, rzeźby, fontanny), likwidowanie pasów, świateł, kładek i przejść podziemnych, celem umożliwienia pieszym przekraczania jezdni w dowolnym miejscu, zróżnicowanie nawierzchni na niewygodną dla samochodów (najczęściej zróżnicowane rodzaje kostki brukowej). Wszystko to humanizuje przestrzeń ulic, wpływa psychologicznie na kierowców i uniemożliwia im szybką, agresywną jazdę. Obszar uspokojonego ruchu dostosowuje miasto do percepcji pieszego.

            W Niemczech Zachodnich w latach 70. XX w. istniało 31 takich obszarów, a w połowie lat 80. były one obecne w około 100 miastach. Obserwowano w nich spadek wypadków o około 40-50% w stosunku do czasów sprzed strefy. Obecnie strefy uspokojonego ruchu są standardem w centrach i na starówkach miejskich państw wysoko rozwiniętych (zwłaszcza w Europie)
          • Gość: kierowca bombowca Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.10.11, 15:39
            Masz rację - dyrektorowi nie wypada wypowiadać się arogancko, ale są dwa ale:
            1) rzecznikowi również,
            2) dyrektorzy MZDiM wypowiadali się arogancko od dawna.
      • Gość: i28 Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 14:43
        A może właśnie tak powinna wyglądać, bo do te
        > j pory rzecznicy miejskich spółek i instytucji musieli ułożone komunikaty słać,
        > z których i tak nic nie wynikało, bo były mdłe i nijakie?

        Wpadasz ze skrajności w skrajność. Rzecznik MZDiM został powołany po to żeby POPRAWIĆ wizerunek drogowców i TŁUMACZYĆ ich strategię. A tu się zapowiada wojenka:/

        Guzik mnie
        > obchodzi, że "we wcześniejszych publikacjach" coś się na ten temat ukazało. Czy
        > tam gazetę od czasu do czasu, więc informacja powinna być kompleksowa a nie pow
        > inna odsyłać mnie do czegoś, co było wcześniej.

        Takie dziennikarstwo już minęło. Odsyłanie to teraz chleb powszedni mediów. Czy widzisz w jakichkolwiek przekazach prasowych (krajowych czy nawet zagranicznych) całe strategie rozwiązywania problemów? Analizy? Nie mówię, czy to dobrze czy źle, ale rzecznik jednak powinien czuć absurdalność takiego zarzutu. Tym bardziej, że sam odwołuje się do tego, co już kiedyś zostało powiedziane.

        Chyba jedynym plusem i jednocześnie miejscem, w którym się z Tobą zgadzam tej całej wymiany uprzejmości dziennikarza z rzecznikiem to to, że teraz trzeba się będzie jeszcze bardziej sprężać.
      • Gość: kierowca bombowca Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.10.11, 14:44
        Nie masz racji. To drogowcy są od wskazywania rozwiązań, a dziennikarze są od wskazywania miejsc, gdzie te nowe rozwiązania są potrzebne. Unikanie podsuwania rozwiązań jest właśnie odpowiedzialnością. Nie może być tak, że redaktor gazety mówi jak powinna wyglądać organizacja ruchu, natomiast nie wiem co jest złego w mówieniu, że obecna organizacja ruchu się nie sprawdza. Zbyt wąskie chodniki w centrum to fakt. Rozwiązanie, którego sobie nie wyobrażasz (zwężenie jezdni) jest naturalnym, stosowanym niemal w każdym cywilizowanym mieście i powinno być zrealizowane w ramach wprowadzenia tam tramwaju. Ruch samochodów osobowych na al. Piłsudskiego powinien być maksymalnie ograniczony. Naprawdę nie ma potrzeby, żeby robić z tego miejsca ulicę przelotową, jaką jest obecnie.
        • Gość: piear marketynk Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.play-internet.pl 24.10.11, 14:55
          Panie Pliszka, z takim stylem to Pan nie przedłuży umowy o pracę! Zatrudnili Pana do poprawy wizerunku, a tu nic się nie zmienia, jeśli już to pogarsza! Na niekorzyść MZDiM wdał się Pan w dyskusję o wąskich chodnikach co zdecydowanie nie na rękę Pana pracodawcom.
      • zygzak_fro.net.pl Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w 24.10.11, 14:49
        tabloid78 napisał:
        - Skoro ktoś kogoś lub coś krytykuje to powinien wskazać inne rozwiązanie, alternatywne.

        Rozwiązań alternatywnych było tu multum to, że Pan Pliszka dopiero pojawił się z MZDiM nie oznacza, że nie powinien się lepiej przygotować. A już zdanie:

        "W artykule obrywa się również nam - drogowcom"

        ...jest doprawdy wyborne. Rzecznik zna się na drogach jak koza na fizyce jądrowej. Ton jego wypowiedzi ( nie tylko tej, więcej TUTAJ) świetnie wpisuje się w ducha PRL-u jaki wciąż unosi się nad siedzibą MZDiM. Szkoda że tak młody dziennikarz zgadza się pisać za pieniądze takie paszkwile, dla mnie to upadek człowieka.
        • Gość: Em Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.10.11, 19:52
          A mnie nie szkoda pana dziennikarza, bo powinien wiedzieć za co się bierze, przecież sprzedał się dwóm panom, przedłożył dobrą stabilną kasę nad zawód dziennikarza, wiedząc doskonale, że nie będzie miał okazji mówić o ich sukcesach, tylko będzie tłumaczył kolejne ich wpadki.
      • Gość: b28 Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.11, 15:24
        "A już zupełnie rozłożył mnie "problem" za wąskiego chodnika pod aresztem. Ludzie, ręce opadają... Po pierwsze chodnik jest w sam raz, po drugie - to ŻADEN problem, po trzecie - rozwalić areszt? Poszerzyć go kosztem ulicy? Nie czytałem felietonu Pana Kursa, ale jeśli tego typu teksty znalazły się w nim, to nie dziwię się Panu Pliszce... "

        A skąd wiesz, że chodnik jest w sam raz i to nie jest żaden problem? Pozjadałeś rozum w tej kwestii?
        Redaktor Kurs słusznie krytykuje działania drogowców do których nie docierają żadne argumenty a ich jedyną inspiracją są dzieła dyr. Piekarskiego sprzed 30 lat o szerokich arteriach w centrach miast wyniesione z nauki w Moskwie lub innym Ułan Bator. Wystarczy wyjechać z Polski aby zobaczyć miasta do zamieszkania w centrum miasta i do poruszania się pieszo lub rowerem. A co u nas? Powstaje właśnie węzeł drogowy Olsztyn Centrum w ciągu drogi nr 51. A rzecznik działa zgodnie z zasadą zesraj się a nie daj się. Powinni jeszcze bojówki założyć do przepędzania pieszych z chodników.

        • ol4 Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w 24.10.11, 15:33
          o kurka
          b28 cudownie to ująłeś:)
        • Gość: wróbel Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.xdsl.centertel.pl 24.10.11, 21:41
          zgadzam się w zupełności z b28. A pan nowy rzecznik na miarę drogowców - gdy plują w twarz, mówi że deszcz pada... Poziom z GO odpowiada poziomowi kierownictwa MZDiM.
    • Gość: eee List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.internetdsl.tpnet.pl.A.115.19.83.in-addr.arpa 24.10.11, 14:51
      Widzę że Pliszka przebija nawet Bogusia Żmijewskiego i jego wypociny pisane w imieniu Prezydenta.
    • Gość: Waldi No to mamy nowego bohatera miasta IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.10.11, 14:53
      Rzecznik MZDiM rozpoczął urzędowanie. Za 6 tys. miesięcznie. Więc możemy spodziewać się takich listów 3 razy w tygodniu, w końcu będzie chciał udowodnić, że ciężko pracuje na swoją pensę.
    • Gość: b28 List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.11, 15:08
      W GO pisał głupoty, teraz przeniósł się do MZDiM pisze takie same pierdoły. Wtedy był pośrednio opłacany z reklam urzędu miasta, teraz ma płacone bezpośrednio.

      Teraz tylko czekać na grożenie prokuraturą. I na kilka artykułów w GO jak to się dobrze żyje w Olsztynie.
    • Gość: alf List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.ip.netia.com.pl 24.10.11, 15:30
      Pan rzecznik doskonale wpisał się mentalnie w towarzystwo :P
    • Gość: Dani List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 16:31
      To może ja zdiagnozuję chorobę trapiącą, nie tylko Śródmieście, ale i całe miasto. Nazywa się ona Jaszczukoza (Gustkowa). Jedynym lekiem, jak w przypadku większości nowotworów trapiących miejską tkankę, jest radykalna resekcja. Tzn. należy pozbyć się nie tylko samego źródła, ale i usunąć wiele tkanki obok. Tak na mój "Gustek", bez wycięcia ok 50% MZDiMu i przeszczepieniu nowej, młodej tkanki to miasto jest skazane na powolną agonię. Wycinać razem ze świeżo narosłym (p)LISZ(k)AJEM - jest bardzo agresywny i groźny.
    • Gość: Jonek List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.10.11, 16:40
      Wow, właściwie tego się można było spodziewać. Debiut rzecznika iście udany. Odrobił pracę domową, bo funduje nam tę samą melodię jak kataryniarz. Wypowiedź na temat przejścia przy Alfie jest tego koronnym dowodem. Będzie można się rzecznika pytać o likwidację każdego przejścia, na którym od dziś (uchowaj) wydarzy się tragedia. Bardziej skompromitować się już nie dało. Z agresywnym tonem mieszkańcy też sobie poradzą. Panie rzecznik - proponuje spacer po centrum ze stoperem!
    • Gość: Raf List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.olsztyn.mm.pl 24.10.11, 17:22
      "Zdaniem redaktora Kursa, jest tak źle, że na chodnikach wzdłuż Piłsudskiego czy Kościuszki piesi muszą przemykać pod murami domów. Nie sposób jest się tam swobodnie wyminąć. Nie wiem jakimi ścieżkami chadza redaktor Kurs, ale wydaje mi się, że kłopot z wyminięciem się na chodniku przy Piłsudskiego mogą mieć tylko kibice dwóch nie za bardzo lubiących się zespołów piłki nożnej." - polecam panu rzecznikowi chodnik przy przystanku MPK koło Aresztu lub przy przejściu dla pieszych przy budynku Gwardii.


    • Gość: ** Każda Pliszka swój ogonek chwali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 17:24
      W tym szaleństwie jest metoda. Zamiast zajmować się tym, co „fachowcy” od dróg robią, wszyscy zajmują się tym, co niedorzecznik, prawie drogowiec, napisał.
    • Gość: edi List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.olsztyn.mm.pl 24.10.11, 18:13
      "wdzięczność" mieszkańców zarówno pieszych jak i zmotoryzowanych wobec tzw "drogowców" jest ogromna, a ich imiona na ustach mieszkańców olsztyna pojawiają się każdego dnia.
      sprawa jest prosta jak nie potrafisz nie pchaj się na afisz.
      TO NIE JEST MIASTO DLA LUDZI ale jakiś koszmar.
      nie odczuwałem tego tak mocno aż do tegorocznych wakacji gdy przejechałem całą polskę samochodem i po drodze spotkałem tylko jedno miasto z tak koszmarną organizacją ruchu jak olsztyn. kochani drogowcy pojedźcie w jakąś delegację i zobaczcie że można zrobić miasto DLA LUDZI - bo to co jest to kpina z ludzi i nie zmieni tego wasze samozadowolenie.
      • Gość: wojcekr Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.olsztyn.mm.pl 24.10.11, 18:23
        czy to już jest wojna?
      • Gość: z Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.olsztyn.mm.pl 24.10.11, 18:26
        tak jest - i z barierkami żółtymi, szarymi, zielonymi.
    • ewa1-23 Jeśli jakiś tam "rzecznik" opowiada 24.10.11, 18:38
      o bezpieczeństwie pieszych, to niech (przepraszam bardzo!) do k... nędzy w końcu postawią światła przy skrzyżowaniu Alei WP z Sybiraków lub Oficerskiej z Aleją WP!! Wiele osób idzie na przystanek przy ceiku lub do parku, lub gdzie indziej , nawet ci z Domu Kombatanta i ciągle te osoby muszą przy przechodzeniu grać w ruletkę: uda się, czy nie? Jacyś durnie nastawiali światła co parę metrów w centrum, a na Alei WP do samochodówki i na Sybiraków do sławnego, spieprzonego skrzyżowania z Jagiellońską _ BRAK!!!
      I dobrze by było, żeby rzecznik przyzwyczaił się do krytyki, bo organizacja ruchu w Olsztynie jest nieporównywalnie gorsza, niż w innych, dobrze zarządzanych miastach.. Więc niech położy uszy po sobie i przyjrzy się z punktu widzenia pieszego i kierowcy naszym ulicom. Chyba, że naszemu MZDiM nie zależy na rzeczniku, tylko na pyskatej babie - to proponuję wybrać lepszą od rzecznika - znam takie.
      • o0gurek Re: Jeśli jakiś tam "rzecznik" opowiada 24.10.11, 22:42
        ewa1-23 napisała:

        > o bezpieczeństwie pieszych, to niech (przepraszam bardzo!) do k... nędzy w końc
        > u postawią światła przy skrzyżowaniu Alei WP z Sybiraków lub Oficerskiej z Ale
        > ją WP!! Wiele osób idzie na przystanek przy ceiku lub do parku, lub gdzie indz
        > iej , nawet ci z Domu Kombatanta i ciągle te osoby muszą przy przechodzeniu gra
        > ć w ruletkę: uda się, czy nie? Jacyś durnie nastawiali światła co parę metrów w
        > centrum, a na Alei WP do samochodówki i na Sybiraków do sławnego, spieprzonego
        > skrzyżowania z Jagiellońską _ BRAK!!!

        A w domu wszyscy zdrowi?
        JA rozumiem, że zbyt duża ilość sygnalizacji świetlnych znaczną część użytkowników ulic oduczyła myślenia i zdecydowania, ale żeby z tego powodu domagać się dodatkowych sygnalizatorów? I to jeszcze w tak absurdalnych miejscach? Niedługo będziesz się ich zapewne domagać również przy każdym parkingu...

        • ewa1-23 Re: Jeśli jakiś tam "rzecznik" opowiada 25.10.11, 09:11
          To chyba Ty oduczyłeś się myślenia. Jeśli już teraz mieszkańcy od lat domagaja się sygnalizacji, to oni mają rację, nie Ty. A jeśli planowane jest bezmyślne puszczenie tranzytu przez Aleję WP - to sygnalizacja będzie TYM BARDZIEJ potrzebna. To, że w śródmieściu są niepotrzebne sygnalizacje, nie znaczy, że są niepotrzebne tu. Poza tym - przydałyby się znaki (nie sygnalizacje) niekoniecznie przy parkingach, ale np. przy wyjeździe ze stacji Orlenu przy Al. WP, bo niektórzy kierowcy myślą, że wyjeżdżając ze stacji mają pierwszeństwo! Skup się na myśleniu.
          • o0gurek Re: Jeśli jakiś tam "rzecznik" opowiada 25.10.11, 15:51
            ewa1-23 napisała:

            > To chyba Ty oduczyłeś się myślenia. Jeśli już teraz mieszkańcy od lat domagaja
            > się sygnalizacji, to oni mają rację, nie Ty. A jeśli planowane jest bezmyślne p
            > uszczenie tranzytu przez Aleję WP - to sygnalizacja będzie TYM BARDZIEJ potrzeb
            > na. To, że w śródmieściu są niepotrzebne sygnalizacje, nie znaczy, że są niepot
            > rzebne tu. Poza tym - przydałyby się znaki (nie sygnalizacje) niekoniecznie prz
            > y parkingach, ale np. przy wyjeździe ze stacji Orlenu przy Al. WP, bo niektórzy
            > kierowcy myślą, że wyjeżdżając ze stacji mają pierwszeństwo! Skup się na myśl
            > eniu.

            Mieszkam na Zatorzu. Stacją na której tankuje służbowy samochód jest Orlen koło CEiKu. Jestem tam dość często. Nigdy nie mam problemu z wyjechaniem z podporządkowanej Oficerskiej. Nie mam również problemu ze skrętem z Sybiraków w Wojska Polskiego. Ani w jedną, ani w drugą stronę. Nie mam problemów z oceną odległości, ani ze zdecydowanym włączeniem się do ruchu. Całe szczęście, że dwa orły z MZDiM bardzo rzadko zapuszczają się w tamte okolice i nie zauważyli jeszcze kilku skrzyżowań bez świateł. O tym, że ich nie potrzeba świadczy znikoma ilość zdarzeń drogowych w tamtych okolicach. Jedyne do czego przyczyniły się sygnalizacje świetlne z durnym sterowaniem wlotami, to oduczenie kierowców myślenia. Skutki tego można odczuć w tej chwili na Artyleryjskiej i rondzie. Ludzie boją się zdecydowanie wjeżdżać i dzięki temu wszyscy stoją.
    • Gość: 100%olsztyniak Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: 2.25.216.* 24.10.11, 18:58
      Redaktora Kursa to powinni juz dawno wywalic z tej gazety bo to czlowiek chory z nienawisci do wszystkiego nowego i miastotworczego co powstaje w Olsztynie.Czlowiek ten to rzecznik wszystkich tych "spolecznikow",ktorzy chcieliby uczynic z tego miasta skansen.Kiedys lubial wyzywac sie na UWM-e,lotnisku,wiezowcach,ktore moglyby powstac ,inwestycjach miejskich a teraz skupia sie na drogach.Juz kiedys to pisalem ze jak redaktorem naczelnym byl pan o nazwisku chyba Antonowicz GW Olsztyn trzymala jakis poziom ,teraz to brukowiec i tuba propagandowa ekoterrorystow i innych "spolecznikow"
      • Gość: wojcekr Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.olsztyn.mm.pl 24.10.11, 19:00
        100% weź tabletkę a nawet 2 znowu zapomniałeś
      • Gość: jas Olewać w 100% TROLLa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.11, 19:05
        Po światowym vel 100%owym nie spodziewajcie się niczego poza pyskówką i pleceniem bredni, nie raz już to udowodnił i ani razu nie zdobył się na refleksje.
        Najlepiej ignorować go polecam robić to w każdym przypadku, gdyż to jedyna skuteczna droga do wyeliminowanie go z forum, nie odpowiadajcie na jego wypociny i zaczepki. Jeszcze raz mówię to TROLL
    • Gość: km List od drogowców dotkniętych... artykułem w "G... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.10.11, 19:30
      Czemu wszyscy czepiają się "drogowców"?? Oni i tak tylko wykonują to co, zleci im magistrat. Z drugiej strony, to że trzeba nadrabiać przy Alfie kilometrów to wina kierowców (którzy nie ustępują pieszym), pieszych (wtargnięcia na ulicę, bez zachowania ostrożności) oraz ....... właścicieli Alfy, którzy obiecali już dawno przejście podziemne. Teraz jak mają już w swoich rękach Dukat - mogą spokojnie wywiązać się z obietnicy. Akurat jestem szczęśliwy, jako pieszy i kierowca, że tego przejścia nie ma. Niestety kulturą ani piesi, ani kierowcy w naszym kraju nie grzeszą. Trudno też wymagać, aby tą ulicę zamknąć. To dopiero pomysł! Zakorkować zupełnie miasto! Idea warta pokojowej nagrody Nobla - ludzie wysiądą z aut ze złości i będą na pieszo pokonywać całe miasto! Wówczas mniej wypadków będzie, spadną statystyki śmiertelnych wypadków, nie?:)
      Faktycznie rozdmuchane zostały przez p. Redaktora (niski poziom redakcja GW w Olsztynie prezentuje, oj niski - a o tym dalej) problemy związane z szerokością chodników. No dajże spokój człowieku. Kosztem czego poszerzyć te chodniki? Ulicy czy więzienia? Chciałbyś godzinę jechać z dworcowej do ratusza autobusem? Bo do tego to zmierza. Już bez przesady. Tych tłumów nie ma nie wiadomo ile, często tam chodzę i w zasadzie tylko w godzinach szczytu więcej ludzi stoi na przejściu. Proponuję może, żeby zamiast poszerzać ulice zwolnić ludzi pracujących w urzędach: miasta, marszałkowskim, wojewódzkim - bo to głównie oni tam stoją o 15.30-16.
      W Pańskim artykule strasznie nisko ocenia Pan gastronomię w mieście - w zasadzie ma Pan rację, niski poziom gastronomii, nie ma fajnych lokali, a jeśli są to drogie. Problem jednak w tym, że nawet do tych, które są ludzie nie zaglądają tłumami. Otwarcie kolejnych nie spowoduje nagle, że ludzie tłumnie ruszą jeść na mieście. Do tego potrzeba zmian w mentalności, zwiększenia zarobków. W miastach takich jak: Warszawa, Poznań, 3miasto, Wrocław, Kraków już zaczyna się to zmieniać i pracownicy w godzinach pracy mają godzinną przerwę na lunch. Fakt, iż pracują 9 godzin ale mimo wszystko ta godzina jest naprawdę fajna, i super może być wykorzystana jako faktyczny odpoczynek. Wiele osób jeszcze tego nie odkryło, bo nie miało okazji spróbować takiej pracy. Zapewniam, że i wydajniejsze i zdrowsze to niż styl życia prowadzony przez większość (śniadanie w pracy, jakieś przekąski, potem szybko do domu, ugotować obiad i o 17 lub 18 zjeść).

      Odnosząc się ogólnie do wszystkich ostatnimi czasy artykułów GW mam wrażenie, że w naszym mieście szuka się jakiś tematów zastępczych: barierki, wąskie chodniki, słaba praca drogowców. Przecież nasze życie nie składa się wyłącznie z tego typu tematów. W naszym regionie zarabiamy słabo, może warto przyjrzeć się temu w jaki sposób obchodzi się prawo pracy, dlaczego ZUSu się nie płaci za pracowników, czemu nie ma inwestorów itd. Może właśnie tylko na narzekaniu na drogi dziennikarze GW znają się najlepiej? Może brak im wiedzy z zakresu ekonomii, gospodarki, prawa pracy, inwestycji? Na wielu rzeczach Panowie i Panie redaktorzy naprawdę nie znacie się, a wypowiadacie się jakbyście pozjadali wszystkie rozumy świata.
      • olsztynski.blogspot.com Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w 24.10.11, 19:42
        @km
        To nie są tematy poboczne.
        Olsztyn nigdy nie będzie gospodarczą potęgą - tym bardziej więc, jakość życia należałoby budować na czynnikach takich jak przyjazne otoczenie, estetyka, porządek.
        O gospodarce też pewnie prędzej czy poźniej napiszą.

        A co do tematu drogowców. Nie wmówisz mi, że budowanie autostrady przez środek miasta to dobry wybór.
      • Gość: kierowca bombowca Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.10.11, 19:09
        A dlaczego chodnik w tym miejscu nie ma być poszerzony kosztem jezdni? Argument o tymczasowości tłumów można łatwo odwrócić - samochody tam również tworzą zatory tylko w godzinach szczytu. Odcinek al. Piłsudskiego między Kościuszki a pl. JP2 powinien być zamknięty dla samochodów (przynajmniej w funkcji przelotowej) i prędzej czy później (nie wiem ile do emerytury ma p. Jaszczuk) to nastąpi. Pamiętaj me słowa.

        Co do gastronomii, to przeczysz sobie. Z jednej strony piszesz, że faktycznie są liche i drogie, a z drugiej komentujesz, że mało osób do nich chodzi. Rozumiem, że sam jesteś fanem kiepskich i drogich lokali i dzielnie wspierasz ich działalność ciężko zarobionymi pieniędzmi?
    • q-ku a w którym punkcie drogowcy napisali nieprawdę? 24.10.11, 19:46
      bo jakoś nie widzę
      • Gość: kierowca bombowca Re: a w którym punkcie drogowcy napisali nieprawd IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.10.11, 19:14
        Choćby tutaj:
        "Przejście - to przy Alfie, ale i inne, które później zostały wyłączone z użytku - zostało zamknięte z powodu wypadków, do których tam dochodziło."
        Na ul. Kętrzyńskiego na przejściu i w okolicy nie było żadnego wypadku, co potwierdził w jednym z artykułów dyrektor Gustek.

        Poza tym, to nie chodzi o to czy akurat tutaj kłamią czy nie (bo kłamią gdzie indziej i to już wystarczy do skompromitowania urzędu). Chodzi o to, że ci ludzie w ogóle nie wiedzą na czym polega kształtowanie komunikacji w mieście. Oni totalnie poddają się terrorowi samochodowemu i ogromna liczba sygnalizacji jest tylko tego potwierdzeniem. Oni nie potrafią odpowiedzialnie kształtować ruchu, więc wstawiają urządzenia, które tę odpowiedzialność z nich całkowicie zrzucają. Utrudniając przy okazji życie wszystkim: pieszym, rowerzystom, transportowi zbiorowemu i kierowcom samochodów.
        • q-ku ja akurat popieram likwidację tego przejścia 25.10.11, 23:05
          tak jak popieram budowę podziemnego przejścia tam
          oraz ukaranie tych ,którzy pozwolili na budowę alfy bez tego podziemniaka
    • Gość: 100%olsztyniak Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: 2.25.216.* 24.10.11, 19:50
      Kompromitujac sie jako dziennikarz coraz bardziej zostaje powoli w pisaniu artykulow poruszajacych wazne sprawy miasta wyreczany przez swoich redakcyjnych kolegow ale po stylu widac ze to ta sama linia.GW Olsztyn to tuba propagandowa tych wszystkich "spolecznikow"dbajacych o niedorozwoj Olsztyna
      • Gość: gg Re: List od drogowców dotkniętych... artykułem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 19:58
        Zamknij się wreszcie, głupku.
      • Gość: oj,oj To nie społecznicy zadbali o 100%owego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.11, 20:02
        Całe szczęście, że o twój "niedorozwój" już ktoś dawno temu zadbał i do tego nie potrzeba będzie społeczników.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja