Studentki w czepkach. Pielęgniarskie święto na UWM

IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.11, 22:14
Z tym podjeciem pracy na Zachodzie z automatu to robienie ludziom zludnej nadziei.Nasze kochane Panie pielegniarki i polozne z NRPiP przed wejsciem do Unii Europejskiej wynegocjowaly polskim pielegniarkom WARUNKI gorsze od Ukrainek i Rumunek.Wstyd. Pracuje na Zachodzie w swoim zawodzie-poloznej. Kosztowalo mnie to duzo stresu a przede wszystkim intensywnej nauki jezyka. Po ukonczeniu rocznej szkoly jezykowej okazalo sie, ze jezyk potoczny prawie w niczym nie przypomina tego czego sie uczylam. Niech nikt nie mysli,ze uczac sie w Polsce dwie godziny jezyka tygodniowo jezyka obcego jest w stanie normalnie funkcjonowac. Poza tym nikt tu nie czeka z otwartymi ramionami na przybyszow z zagranicy.Nikomu tu nie jest potrzebna pielegniarka i polozna umiejaca duzo wiecej rzeczy niz ich zachodnie kolezanki. Tyle o realiach.Zycze powodzenia wszystkim absolwentom
    • Gość: $$$bon Studentki w czepkach. Pielęgniarskie święto na UWM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.11, 10:37
      tak dużo więcej niż zachodnie koleżanki to było kiedyś nie teraz jak nie nastała reforma oświaty z oczytanym waszym wodzami od Lecha Kwacha co myślał ze mu partia magistra obroniła po drugiego wielkiego profesora poliglotę drugiego Lecha.Teraz te panienki to klony kto ich uczy ? kiedyś się śmieliśmy w 90latach ze położne i pielęgniarki by zmieniać pieluchy będą się musiały mieć doktorat no za raz unia wprowadzi 25 lat nauki by stare warki mogły zapracować na emerytury. A co do jezyka tak samo kto jak dobrze zna język będzie uczył za marne grosze a nauka to ściema biznes na korepetycja pisaniu prac oraz książkach .A jak ktoś chce opanować język sa medialne pomoce oraz słownik i się nauczy dziennie 3 godzinny przez miesiąc(90 godzin) i normalnie mówisz i czytasz a nie odmieniasz czasowników i klepiesz regułek niczemu nie potrzebnych .A błędy tu magister j.polskiego ma problemy z ojczystym językiem . A kogo obchodzi dopełnienie blizsz czy dalsze lub okoliczniki lokatywny ,ablatywny itp opisy .
    • felicjaczerwinska To kolejny przyklad na to, ze edukacja w naszym 12.11.11, 11:20
      kraju rozwija sie w zlym kierunku. Studia wyższe, z cala pewnoscia magisterskie, powinny sluzyc poglebianiu wiedzy naukowej. Mnie jako pacjenta nie obchodzi czy pani, ktora robi mi zastrzyk albo zmienia kaczke (prosze bez urazy) musiala napisac i obronic prace magisterska. To jest absurdalny kierunek studiow wyzszych, tak samo jak gastronomia. Mgr zupy ogorkowej. Od tego powinny byc specjalistyczne szkoly, tj. medyczna, gastronomiczna itd. oraz odpowiednie ustawodawstwo gwarantujace rownowartosc zdobytych w tych szkolach dyplomow z zagranicznymi, skoro ludzie obawiaja sie niezaakceptowania polskich kwitow zagranica.
      • Gość: do felicji Re: To kolejny przyklad na to, ze edukacja w nasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.11, 15:55
        Droga Pani,
        Aby podac Pani kaczkę (z całym szacunkiem) nie jest potrzebna pielęgniarka. Nie ma Pani pojecia o tym, jakie miejsce w systemie ochrony zdrowia jest dla pielęgniarki. I też nie tylko zastrzyk (jak to Pani z całym szacunkiem nazwała). W systemie lekarz ustala kierunki diagnostyki i leczenia, pielęgniarka diagnozuje, leczy i pielęgnuje, zapobiega powikłaniom, chorobom, edukuje i przygotowuje chorego do samoopieki, opiekunka/ pomoc pielegniarki poda Pani kaczkę, pomoże umyć, zmieni pościel, poda posiłek, pomoze w jego spozyciu. Aby być opiekunka nie potrzebne sa studia magisterskie tylko roczna szkoła. Aby być pielęgniarką niezbędne sa minimum studia licencjackie, potem jest kształcenie podyplomowe, specjalizacje itp. Studia magisterskie sa kolejnym etapem kształcenia, ktos przecież opieką pielegniarską musi zarządzać.
        A poza tym życze zdrowia, a jak pacjent/ pacjentka nie wie jak zachować dobrą kondycję, umacniać zdrowie - to też pielęgniarka (a takim dyplomem) udzieli porady.
        Na koniec dobra rada do pani felicji: Lepiej nie wypowiadac sie na tematy na których się nie zna, bo mozna wyjść na głupka.
        • felicjaczerwinska Re: To kolejny przyklad na to, ze edukacja w nasz 12.11.11, 19:54
          Uzylem skrotu myslowego, mowiac o zastrzyku i kaczce, mialem na mysli okreslenie wszyskich czynnosci zwiazanych z zawodem pielegniarskim. Od najwazniejszej, do najmniej waznej. Widac nie wyszlo mi, trudno co zrobic.
          Oczywiscie, ze nie neguje ciezkiej pracy zwiazanej z tym zajeciem, a wrecz przeciwnie, uwazam jest to praca bardzo odpowiedzialna i wymagajaca szerokiej wiedzy, ktorej zrodlem jest edukacja - bardzo ciezka edukacja, czasami wrecz znienawidzona przez niektorych, prawda? Rowniez, dlaczego stopien naukowy zdobyty w zupelnie nie tym kierunku co trzeba, przeciez owe studia nie maja z nim nic do czynienia, pomaga w zajeciu stanowiska zarzadzajacego? Wlasnie dlatego obecny system edukacji nie dziala sprawnie, bo studiujac dany temat, czasami pierwszy z brzegu i w dodatku b. czesto bezplatnie, konczy sie kariere zawodowa na zupelnie innym stanowisku niz studiowany. Ile czasu pochlania przyswojenie niepotrzebnej wiedzy, ktora po pierwsze nie jest potrzebna do przyszlej pracy, a po drugie czesto jest zapamietywana na 'odwyrtke' gdyz student nie jest zainteresowany tematem.
          O zupie ogorkowej napisalem, poniewaz niedawno przeczytalem artykul o studiach na kierunku gastronomia, tutaj na portalu olsztynskim. Bylo to bardzo sluszne porownanie. Uwazam ze, prawdziwa praca to taka ktora sie lubi i kocha, ktora jest prawdziwa pasja zyciowa, i dla ktorej warto poswiecic sie studiom wieloletnim. Wiec dlaczego jest tyle niezadowolonych osob po studiach? Czyzby niedoklanie studiowali, czy tez moze realia (chociazby na rynku pracy) sa zupelnie inne?

          Pomijam uwage o mojej osobie, bo latwo byc niekulturalnym. Czasami nawet za latwo.

          • q-ku to jeszcze nic, ale np taka "kosmetologia" ;-) 13.11.11, 08:02
            to ci dopiero kierunek na "uczelni wyższej"
        • felicjaczerwinska Re: To kolejny przyklad na to, ze edukacja w nasz 12.11.11, 20:01
          Acha i jeszcze jedno. Skoro tyle lat sie studiuje, pochlania wiedze, a efektem jest marny system opieki zrowotnej w kraju, to znaczy ze edukacja nie jest wydajna. Teraz juz wiem dlaczego.
          • Gość: gość Re:Niedouczone pielęgniarki -nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.11, 21:41
            Znajomy lekarz opisywał młode piguły po jakiejś podrzędnej szkółce .Do zastrzyków, słania łóżek itp to może się nadają . Do niczego więcej . Brak podstaw biochemii -nie nie wiedzą o możliwościach interakcji leków itp...Nad każdą lekarz powinien stać ......
            Pamiętajcie średni personel z PRL -obok aniołów prymitywne wulgarne kobiety -chcecie tego powrotu / ? podniesienie poziomu studiów choćby do licencjatu-zgadzam sie że magisterka to pewna przesada -teoretycznie przynajmniej powinno promować osoby na jakimś poziomie.
        • Gość: realistka Re: To kolejny przyklad na to, ze edukacja w nasz IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.11, 12:13
          Prosze Pana
          Mam jedno spostrzezenie .Jesli pacjent zadzwoni dzwonkiem i poprosi o kaczke, jak Pan mysli kto ja poda?.O ile sie orientuje to juz dawno ze szpitali zniknely salowe na etatach,a zastsapily je Panie zatrudnione w firmach zewnetrznych majace za zadanie dbanie o czstosc w szpitalach.Wg prawa taka Pani nie ma prawa podac pacjentowi nawet basenu.Czy wedlug Pana sposobu myslenia powinna pojsc pielegniarka i pacjentowi powiedziec, ze mu nie poda ,bo ona jest od diagnostyki i pielegnacji itp i tzw spraw wyzszych?.Nie, pielegniarka poda ale pomysli, po jaki grzmot te studia,ktore niczego nie zmieniaja w mojej pracy? I tu znowu moja refleksja idiotyzmem jest werbowanie pielegniarek i poloznych na studia.Powinny zostac szkoly policealne i tyle w temacie.Badzmy realistami.
        • felicjaczerwinska Re: To kolejny przyklad na to, ze edukacja w nasz 14.11.11, 00:39
          Ach, jeszcze chialbym skomentowac ten fragment wypowiedz:

          > A poza tym życze zdrowia, a jak pacjent/ pacjentka nie wie jak zachować dobrą k
          > ondycję, umacniać zdrowie - to też pielęgniarka (a takim dyplomem) udzieli pora
          > dy.

          Sam ci moge udzielic takiej porady, bo przeciez do tego nie potrzeba naukowca, wystarczy troche zdrowego rozsadku a takze zachowanie umiaru w chlaniu, obzarstwie i innych zlych nawykach, bo tego troche jest niestety. Dobra dieta, cwiczenia fizyczne oraz mozgownicy. Rozrywka tez jest wskazana dla poprawy samopoczucia. I co dalej osoba z 'em gie erem' jest potrzebna do udzielenia takiej porady? Serio?
          Jezeli zdrowy styl zycia nie pomaga, nie ma innego wyjscia i trzeba udac sie do lekarza, bo pielegniarka nic nie zdiagnozuje bez badan, chyba ze podwyzszona temerature i biegunke. Ach zapomnialem, ze do badan jest lekarz potrzebny prawda?


    • Gość: czytelnik Studentki w czepkach. Pielęgniarskie święto na UWM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.11, 22:08
      A po co w takim razie lekarz po studiach? Tyle zmarnowanej edukacji i kasy. Może wróćmy do czasów powojennych felczerów, którym wystarczyła 2-letnia szkoła żeby leczyć. A w nawiązaniu do wypowiedzi felicji - chodzi o to, że wykazuje indolencję w temacie, myląc pojęcia: organizacji systemu opieki zdrowotnej z kwalifikacjami personelu medycznego w tym pielęgniarek. Sądząc po języku felicji i wrażliwości na swoim punkcie domniemam, iż może to być niedowartosciowany osobnik, być może nawet z tytułem naukowym.
      • felicjaczerwinska Re: Studentki w czepkach. Pielęgniarskie święto n 13.11.11, 05:30
        naprawde nic nie rozumiesz czy tylko udajesz? jak mozesz porownywac medycyne (bardzo stara nauka) do pielegniarstwa?
        nidgy nie podejmowalem tematu studiowania medycyny, tylko wlasnie pielegniarstwa, czytaj ze zrozumieniem.
        i nic nie myle, tylko odpowiedzialem na post poprzednika, nastepnym razem czytaj cale drzewo. ze zrozumieniem!!!

        pomijam personalne uwagi.

    • Gość: przyjacielrodziny Studentki w czepkach. Pielęgniarskie święto na UWM IP: *.pkobp.pl 14.11.11, 11:10
      Fajnie, że się ludzie szkolą i będą mieli większą wiedzę o pomaganiu innym. Przed chwilą miałem jednak przykład, że to organizacja jest chora. Dziecko z bólem brzucha, zdiagnozowanym przez lekarza w przychodni jednego z mniejszych miast naszego województwa, jako podejrzenie zapalenia wyrostka robaczkowego. Więc dostaje skierowanie na oddział w szpitalu w Olsztynie żeby szybko jechać i w razie czego zoperować. Po dojechaniu (transport własny mimo że jest ryzyko), z izby przyjęć kierują do rejestracji… Teraz rodzice z omdlałym od gorączki dzieckiem stoją w jednej z trzech długaśnych kolejek do okienek rejestracyjnych… Nie rozumiem takiego podejścia… Faktycznie zgadzam się w tym przypadku z poglądem, że żadne uprawnienia pielęgniarskie czy lekarskie, nie są tu potrzebne bardziej, niż rozsądek zarządzających służbą zdrowia…
    • Gość: Jo Studentki w czepkach. Pielęgniarskie święto na UWM IP: *.olsztyn.vectranet.pl 15.11.11, 16:56
      Ciekawe kiedy staną się bezdusznymi rutyniarami, mającymi za nic cierpiących ludzi, a krzyczącymi o podwyżki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja