Gość: qwerty
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.11.11, 17:12
Dziś przed 16 przechodziłam w tamtym miejscu i nie dało się nie zauważyć błąkającego się, oszołomionego centrum miasta, i masą ludzi szybko go mijających małego pieska koloru biszkoptowego, piesek miał obrożę, widać było że jest strasznie zdezorientowany, oglądał się na każdą osobę, piszczał, jakby szukał w tłumie swojego właściciela. Było mi go strasznie szkoda ale nie mogłam się nim zaopiekować, jestem studentką dzienną i do tego pracuje, do pokoju wracam praktycznie tylko spać, nie miałabym czasu się nim zająć do czasu gdyby się ktoś odezwał. Mam nadzieję tylko że piesek znajdzie swojego właściciela albo ktoś się nim zaopiekował.