Gość: Andrei
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.12.11, 17:00
Te niezależne spotkania w wielu przypadkach zrzeszają głównie przeciwników i oponentów politycznych danych frakcji rządzących. Doskonały był przykład konsultacji społecznych jakiś rok temu gdzie główny głos zabierali między innymi liderzy polityczni i inne osoby które miały na celu dyskredytowanie działań urzędników obecnie panujących, wypaczało to ideę konsultacji społecznych. W obecnym momencie konsultacje społecznikom nie wystarczają bo podejrzewam że za mało krzyku jest na nich w porównaniu ze spotkaniami sprzed roku.
Przepraszam ale nie wierzę dobre intencje społeczników promowanych przez redaktora Kursa, te intencje według mnie są tymczasowe, w jakiś sposób chłopaki chcą się wypromować przy pomocy gazety, a w ostatecznej fazie sami staną się urzędnikami bo uważam że do tego dążą... Zmieniłbym zdanie gdybym usłyszał z ich ust że to co tworzą jest tylko i wyłącznie inicjatywą społeczną i nie mają zamiaru nigdy ubiegać się o jakikolwiek urząd - oczywiście nigdy nie usłyszymy takiej deklaracji bo jak już wspomniałem to wszystko dąży do jednego.. do czego ? sami sobie odpowiedzcie... ...to tylko moje skromne zdanie.