mariusz2010 03.01.12, 09:15 Piotr Zabiełło najlepszym architektem w mieście. Kto po nim? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: GiM Re: Mamy dobrych architektów? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.01.12, 14:50 A co on takiego "stworzył". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robi Re: Mamy dobrych architektów? IP: *.olsztyn.mm.pl 03.01.12, 15:45 Na przykład budynek koło tunelu na Zatorze (róg Partyzantów i 1 Maja). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Mamy dobrych architektów? IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.12, 17:23 Widzę w tym budynku parę błędów, które przy prawidłowej urbanistyce miasta nie powinny mieć miejsca. Przede wszystkim Architekt Miejski powinien je skorygować stosownie do miejsca, w którym powstał. Chociaż na pierwszy rzut oka elewacja może sprawiać korzystne wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Mamy dobrych architektów? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.01.12, 00:36 Gość portalu: mk napisał(a): > Widzę w tym budynku parę błędów, które przy prawidłowej urbanistyce miasta nie powinny mieć miejsca. Przede wszystkim Architekt Miejski powinien je skorygować stosownie do miejsca, w którym powstał. Chociaż na pierwszy rzut oka elewacja może sprawiać korzystne wrażenie. Ty jesteś Dezor, Sosak czy Żołądkowicz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Mamy dobrych architektów? IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.12, 00:49 Jestem tym, który ocenia z własnego punktu widzenia spoglądając nie tylko na efekty takich dzieł nie tylko z estetycznego punktu widzenia, ale także ze względu na funkcjonalność i harmonię stylu zabudowy. Ale jako ktoś zachwycony trumna wystawioną pod ratuszem, możesz mieć też swój gust. Zgadnij, który z architektów jest autorem tego dzieła i kto oraz na jakich warunkach je zatwierdził. Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz2010 Re: Mamy dobrych architektów? 03.01.12, 17:45 www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=piotr%20zabie%C5%82%C5%82o&source=web&cd=1&ved=0CB0QFjAA&url=http%3A%2F%2Fsavoie.com.pl%2F&ei=Bi0DT7vUFYPx8QPSg-S-AQ&usg=AFQjCNE-m5cTuEeQRdGxWPavRJQOhtwEIw&cad=rja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Mamy dobrych architektów? IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.12, 00:58 "postępowanie na etapie uzyskania warunków technicznych i decyzji o warunkach zabudowy oraz zagospodarowania terenu". I tu masz całe credo olsztyńskiej architektury ostatnich lat. Jakie uzyskali warunki zabudowy, tak je zrealizowali. Nie oznacza to jednak, że wobec niewydolności ratuszowych architektów, realizujący swoje pomysły architektoniczne, zresztą wcale nie wyszukane, są zwolnieni od odpowiedzialności za swoje dzieło. Już kiedyś pisałem o tym, że każda budowla w tym mieście powinna być zaopatrzona w tablicę informacyjną nie tylko o inwestorze, ale także o tym, kto projektował i kto zatwierdził. Dobra robota nie przynosi wstydu przymuszającego do ukrywania się w galerii anonimowości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Mamy dobrych architektów? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.01.12, 01:21 @mk Tak w ogóle to o czym ty mówisz? Jestes pewien, że nie pomyliłeś wątków? Kto jest zachwycony trumną koło ratusza? Który projektant wstydził się podać swoje nazwisko? Bo architekt, o którym mowa w tym wątku to Piotr Zabiełło - jego nazwisko przez cały czas budowy było wyraźnie wypisane na tablicy. I nie musi sie go wstydzić - przeciwnie. Jakie błędy widzisz w tym jego budynku? O co ci chodzi? Obudź się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Re: Mamy dobrych architektów? IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.12, 02:49 O ile ktoś ma się obudzić, to Twoi ulubieńcy z Tobą włącznie. Wątpię, czy w ogóle wiesz, o czym mówisz. O ile zagadnienia dotyczące wznoszenia budynku czy zespołu budynków są domeną samej architektury o tyle problem z samym rozwiązaniem funkcjonalnym miasta oraz jego budową jest domeną urbanistyki. A w tym zakresie rozkładają się na łopatki zarówno olsztyńscy architekci jak i urbaniści. Kolejną sprawa jest ekonomika miasta, ale w tym zakresie już w ogóle można walić nie tylko do władz miasta, jak w głuchy pień. Dla samej informacji chcę Cię powiadomić, że planowanie budowy i rozbudowy miasta jest zagadnieniem wysoce złożonym, wymagającym udziału wielu fachowców a nie paru drogowców i tylu samych projektantów plombujących miasto dla doraźnych korzyści jakiegoś inwestora. Planowanie i budowa miasta ma wielowiekowe i to głównie dla przyszłych pokoleń. I w tym właśnie zakresie właśnie wyłania się najtrudniejszy problem stojący przed urbanistą dotyczący połączenia współczesnych i przyszłych potrzeb oraz możliwości równoczesnego zagwarantowania prawidłowości funkcjonowania miasta w każdej fazie jego rozwoju. Zrozumieli to już dawno Grecy, Rzymianie a nawet stara zabudowa Kaliningradu nosi charakter przestrzennej myśli urbanistycznej uwzględniającej perspektywiczne potrzeby rozwoju aglomeracji miejskiej. W Olsztynie nie ma ani jednej tak szerokiej ulicy, jak są w centrum Kaliningradu. A przecież ponoć po roku 1989 wkroczyliśmy w ustrój z ludzka twarzą, gdzie liczą się zwykłe codzienne potrzeby mieszkańców każdego z miast i obywateli tego kraju. Spójrzmy np. na Olsztyn. W latach 50-tych tramwajami można było dojechać do najdalszych peryferyjnych zakątków tego miasta. Na dzień dzisiejszy nie tylko zlikwidowano tramwaje, ale jeszcze zabudowano właśnie takimi knotami perspektywiczne ciągi komunikacyjne. Pamiętam jeszcze przeprowadzane dyskusje zarówno prasowe jak i po samorządach osiedlowych dotyczące planu perspektywicznego rozwoju Olsztyna zatwierdzonego uchwałą chyba w czerwcu 1986 r. I co z tego zostało? Na planowanym odcinku dwupasmowej jezdni na ul. Bałtyckiej łączącej miasto z Redykajnami i Gutkowem postawiono kościół i stację benzynową tworząc na dzień dzisiejszy starą wiejską drogę przez Likusy nie przejezdną. Bożo-narodzeniowe światełka drogowców na tej trasie są wystarczającym materiałem na podsumowanie pracy drogowców. Ul. Kościuszki jest wręcz kpiną zrealizowaną przez odpowiedzialnych za układ komunikacyjny w mieście. Na dobrą sprawę oceniając to zagadnienie, nie zrobiono absolutnie nic znaczącego dla połączenia miasta podzielonego torami od początku XX wieku. O czym więc mówisz czy chcesz powiedzieć. Nie chcę wspominać z tęsknotą, gdzie się podziały dziewczyny z tamtych lat. Jest to tylko moim indywidualnym punktem widzenia. Ale gdzie się podział dawny zielony Olsztyn z jego parkami, zieleńcami, skwerami czy trasami spacerowymi? Przykro mi i możesz być odmiennego zdania, ale partyjne awanse na urzędnicze stanowiska w ratuszu nie zwalniają innych ani od wykorzystania własnych horyzontów myślowych ponad dzień dzisiejszy, ani też od zdolności wyobraźni ponad warunki zabudowy wyznaczonych przez ratuszowych pracowników. Ile jeszcze lat potrzeba, by wyzwolić z komuny i zacząć traktować zarówno własną pracę jak i ludzi poważnie? A co do Zabiełło, jestem odmiennego zdania. Co prawda, jako ekonomista a nie architekt czy projektant, zabudowę tego narożnika widzę zupełnie inaczej. Zabiełło po prostu idąc po najmniejszej linii oporu tych istniejących możliwości nie wykorzystał. Co prawda nie dyskredytuje go jako projektanta, ale dyskredytuje jako człowieka z wizją urbanistyczną niezdolnego do niczego innego poza mniej czy bardziej urozmaiconych klocków. Powiem szczerze, nawet nie śmiał bym porównywać go do Ericha Mendelsohna tworzącego w Olsztynie przed 150-laty. Dlaczego dzisiejsi projektanci nie są w stanie po 150-latach nawiązać chociaż by do jego pojedynczych projektów nie wspominając już do betonowo-klockowych ciągach wywołującej raczej niezbyt przyjemne odruchy? Czy poziom kształcenia na dzisiejszych uczelniach aż tak daleko odbiega in minus od tego, co robili absolwenci uczelni w XIX wieku? Czy władze miasta stać tylko na łupanie mieszkańców tylko dla tego, że rachunek ekonomiczny przerasta ich umiejętności? Przecież zrobiona ul. Artyleryjska mimo pozorów nie tylko niczego właściwie nie rozwiązuje, ale zrobiona jest bez sensu rzucając w rejony bagna projektowaną dawniej Olsztyńską trasę WZ! Co prawda, możesz wypisywać kolejne peany na temat Zabiełły, Dezora czy paru innych podobnych, ale mego zdania w tej kwestii chyba nie zmienisz. Jestem w stanie zrozumieć wiele uwarunkowań, oprócz działań wyrażających bezmyślność, popisową głupotę, i doraźność działania dla prymitywnego poklasku na dzień dzisiejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Mamy dobrych architektów? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.01.12, 03:33 @mix Na pewno jesteś trzeźwy? Ja tylko wspomniałem budynek jednego architekta... Wątek dotyczy architektury. A ty wpadasz w furię, jakby chodzilo o zgrożenie twoich interesów życiowych. A może chodzi? Ile masz tych nicków? mk, mix... dalej nie będę wyliczał, to przy innej okazji. Zdradź tylko, co miałeś na myśli, pisząc: "nawet nie śmiał bym porównywać go do Ericha Mendelsohna tworzącego w Olsztynie przed 150-laty. Dlaczego dzisiejsi projektanci nie są w stanie po 150-latach nawiązać chociaż by do jego pojedynczych projektów" Cały twój słowotok jest tyle wart, co to zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Re: Mamy dobrych architektów? IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.12, 05:28 Sprawa jest niezwykle prosta i nie bez kozery podkreśliłem fakt, że nie bardzo zdajesz sobie sprawę z tego, o czym piszesz. Co do mojego stanu, wyobraź sobie, że te miłe wspomnienia z 20 lat zakończyłem prawie wieki temu i nie wypadami ze względu na ewentualne zarzuty pochodne efektom badawczym Alzheimera powracać do tego samego tematu. A sylwester już dawno minął mój drogi adwersarzu, i wybacz, ale nie określiłem cie, jako kogoś będącego pod wpływem marihuany. Dyskusja ad personam a nie argumentum nie prowadzi absolutnie do niczego. I wydaje mi się że właśnie w tym tkwi Twój problem. Wyraziłem swój pogląd wystarczająco jasno i wcale nie interesuje mnie, to co masz na myśli nie potrafiąc obronić własnych argumentów. Insynuacje są najbardziej prymitywna próba zachowania twarzy w sprawie, w której nie ma się żadnego poglądu, a tylko stanowi on kalkę zasłyszanych mniej czy bardziej słusznych racji. Pisze spod jednego IP i nie mam zamiaru go zmieniać przynajmniej na dzień dzisiejszy, choć z tego samego IP pisze wiele innych osób nie koniecznie przyjaznych i potrafiących dyskutować merytorycznie. Na ten temat możemy zawsze podyskutować i po raz kolejny powtarzam, że mimo swych leci, tylko idiota może uważać, że tam, gdzie jest akcje, nie będzie reakcji. Jeżeli chcesz się silić na informatyka, powinieneś o tym doskonale wiedzieć, a nie pajacować a nie czekając jakiejś innej wyimaginowanej okazji. Oficjalnie w necie jest wystarczająca ilość narzędzi, by się nie kompromitować obiecankami, co ja bym zrobił. Chłopczyno, przerastasz swoje możliwości i pogróżki pozostaw podobnym sobie. W każdym bądź razie nie jest to żadna forma dyskusji godna kontynuowania jej. W konteskcie twego postu, użyje młodzieżowego sformułowania słowem - spadaj tam, gdzie jest twoje miejsce, skoro nie potrafisz podjąć merytorycznej dyskusji. Szkoda mi tylko, że dawny WSR doskonale rywalizujący z ART w Poznaniu posiłkuje się naborem takich studentów. I wyobraź sobie, że nie zrobisz na mnie żadnego wrażenia pisząc pod innym nickiem z digipedii,. czy też z innego portalu. To, że mam lat dziesiąt a nie dwadzieścia, wcale nie oznacza, że nie potrafię korzystać z możliwości netu. Zresztą i po co dla szczawika, który tak usilnie walczy o własne ambicje nie mając przy tym własnego zdania. Funkcjonuje popularne dzisiaj określenie kundlizmu wypromowane przez Melchiora Wańkowicza przynajmniej pozornie określająca twoja postawę. Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz2010 Re: Mamy dobrych architektów? 04.01.12, 07:21 No więc, kogo stawiacie na drugim miejscu po architekcie Piotrze Zabiełło, mili państwo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Re: Mamy dobrych architektów? IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.12, 09:01 Chyba sobie żartujesz! Najpierw trzeba stworzyć warunki dla pracy architektów, konserwatorów i urbanistów bez dyktanda prezydenta, bez dyktatu takiego, że np. musisz zrobić tak, bo inaczej cię wy.... Krytykuje architektów i urbanistów bezlitośnie, to fakt. Wszyscy po kolei błaźnią się w tym cyrku prawa miejscowego jak chłopcy z podstawówki grając po raz pierwszy w bejsbola. Ale zgodnie z obowiązującym prawem, decyzję podejmuje prezydent w sprawach dotyczących koncepcji rozwoju miasta będąc z zawodu np. hydraulikiem, myśliwym czy też zasłuzonym kopaczem piłki nożnej. Grzymowicz robi to samo, a przynajmniej jest wielkie takie prawdopodobieństwoł. Są to m.in. konsekwencje spe... ustawy o samorządach i zupełna swawola koordynowania (już nie mówię o systemie) finansów państwa. Grzymowiczowi nie zazdroszczę, bo jest graczem wśród innych, którzy nim grają. Wiedział zresztą o tym doskonale po poprzednikach, za co się chwyta. Zresztą głosowałem na niego licząc na to, że będzie w stanie wyciągnąć bardziej obiektywne niż subiektywne wnioski. Każdy ma prawo popełnić błąd znając człowieka tylko z prasy i reklamówek. Przyznaję się do tego błędu, który jak wiele wskazuje popełniłem nie tylko ja sam. Nie wiem, czy słusznie zakładam i czy nie pozostanę pociągnięty do odpowiedzialności karnej, ale jedna rzetelna kontrola finansowo-księgowa przeprowadzona w oparciu o dokumentację UM i MZDiM mogła by bardzo wiele wyjaśnić w tym dziwnym dla mnie i niewzruszalnym od wielu lat układzie, mimo wieloletniej bezskutecznej potężnej krytyki społecznej. Awans Jaszczuka na jednego z głównych decydentów inwestycyjnych miasta, zamiast bezpardonowej dymisji, wydaje się dopełniać sugestie wynikające z wielu wątków w dyskusjach na temat inwestycji drogowych w Olsztynie. Być może się mylę. Ale na dzień dzisiejszy nie ma żadnego dowodu na to, że smoleńska mgła nie jest wstępnym warunkiem robienia burzy mózgów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitan Wrona Re: Mamy dobrych architektów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl.A.115.19.83.in-addr.arpa 04.01.12, 10:25 @mix - ale jakie konkretne zarzuty urbanistyczne masz do budynku Zabiełły przy 1 Maja/Partyzantów? Bo ja np. też dalej nie rozumiem o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
privus Być może, że tak :) 04.01.12, 09:58 Tylko argumentów jakoś nie widać. Wydaje mi się, że od architekta należy wymagać czegoś więcej, niż od inżyniera budowlanego umiejącego posługiwać się ACAD-em. Takich architektów można znaleźć znacznie więcej w szkołach licealnych, gdzie informatykę prowadzi nauczyciel z zacięciem. Rzucane hasła nie zawsze są faktami. Odpowiedz Link Zgłoś