being28
05.01.12, 09:28
Teraz tylko czekać na tłumaczenia urzędników, zapewne winne są:
- niemieckie plany
- niemieckie koszary
- społecznicy
- pogoda (przecież gdyby był mróz to by nie spłynęło, nie ma mrozu to spłynęło)
- komora kanalizacyjna
- wiaty przy dworcu zachodnim
- ekolodzy
- UE (przecież terminy gonią)
- rosnące wkoło drzewa niszczące infrastrukturę podziemną
- i wiele innych
Ale jedno jest pewnie: winni nie są urzędnicy. A Grzymowicz już zlecił naprawę fuszerki, Szwedowicz porozmawia z inwestorem, kierownik projektu zna temat.