Gość: GŁOS ZA GROBU
IP: *.olsztyn.mm.pl
12.01.12, 16:56
Miałam 14 lat, w ten dzień pierwszy raz piłam wino. Wszędzie cudowne reklamy. Kształtne butelki z malowniczymi etykietkami. Mama jeszcze dziś piła podobne wino, zachwalała, mówiła, że takie smaczne, że jej wcale nie odurza. W ten dzień wieczorem spotkałam się z koleżankami na imprezie. Chłopcy przynieśli kilka butelek wina. Wypiłam więc jedną szklaneczkę, powolutku tak dla smaku. Zrobiło się jakoś fajnie. Wypiłam drugą i było szałowo. Nie wiem dlaczego wypiłam trzecią, nie panowałam nad sobą, nie wiedziałam co się ze mną dzieje, słyszałam muzykę, śmiech i wszystko kręciło się dokoła. Nie wiem co się dalej działo bo nie byłam już sobą, nie wiem ile wypiłam, nic już nie wiem bo... umarłam.
Mamusiu dlaczego....?
pisz.wm.pl/85607,Zwloki-w-mieszkaniu-po-imprezie-14-latka-miala-4-promile.html
> Re: Kup piłkę i czteropak. Piwna promocja sportu
mmascarpone 12.01.12, 10:47 Odpowiedz
Dla mnie alkohol nie jest środkiem odurzającym! Pijam rzadko,ale np wino tylko i wyłącznie dla jego smaku. Wszystko jest dla ludzi,zostawmy sobie ,do diabła, trochę wolności,a nie wszędzie zakazy,nakazy,traktowanie jak stada baranów