privus
09.02.12, 22:44
Mam pytanie typu higieniczno-zdrowotnego. Czy takie miejsca jak kościoły są kontrolowane przez sanepid? Jeżeli nie, to dlaczego? A jeżeli tak, to po co, skoro nic z tego nie wynika? Przecież co niedzielę ( rzadziej w dni powszednie) wiele osób zarówno zdrowych jak i chorych idąc do kościoła moczy ręce w wodzie święconej w przedsionku kościoła.
Czy ta woda spełnia jakieś wymogi higieniczne? Przecież nie jest codziennie wymieniana. W salon kosmetycznych wszak po każdej jednej klientce woda jest zmieniania a naczynia dezynfekowane.
Czy księża mają ważne badania sanepidowskie? Mają wszak do czynienia z żywnością (hostia) rozdają ją wielu osobom nie myjąc rąk pomiędzy podaniem hostii jednej osobie, a kolejnej.
Co na to groźny sanepid?
W Anglii Kościół postanowił dołączyć się do walki o zahamowanie epidemii świńskiej grypy. Apeluje się tam do wiernych, by stronili od święconej wody, w której bytują przecież liczne drobnoustroje, co udowodnił Urban przekazując butelkę tej maczanej wody do badań w sanepidzie. Wyniki tych badań zostały opisane skrupulatnie w artykule. Niestety, do dzisiaj bez echa zarówno ze strony sanepidu jak i kościoła.
www.papilot.pl/lifestyle-ciekawostki/5339/Woda-swiecona-to-siedlisko-zarazkow.html