privus
21.03.12, 04:58
podrzucono mi pewną fotkę, której opublikowany wcześniej w internecie fragment załączam:
fotoforum.gazeta.pl/5,2,privus.html
Spotkałem się z tym człowiekiem nie raz, nie dwa i nie trzy. Ponieważ mam pamięć fotograficzną pozbawioną wszelkich korelacji konstelacji gwiezdnych zwracających uwagę na przypadkowość, a twarz kojarzy mi się nie tylko z bezsensownego czy czasami wręcz impertynenckiego ględzenia na forum na zasadach poszukiwania miejsca swego dowartościowania, postanowiłem w oparciu o ostatnie wrażenia wyniesione z planetarium sprawdzić, czy moje bardzo wątle zdolności postrzegania źródeł wrzucanych tu gwiezdnych wojen są tylko moimi osobistymi wrażeniami.
Czy przy okazji mogę Pana pozdrowić Pana Panie, Panie...?