Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy

IP: *.olsztyn.mm.pl 04.04.12, 20:24
W Olsztynie zawsze na odwrót. Wszędzie namawiają do studiowania przedmiotów ścisłych, a tu do nauczania greki.
    • felicjaczerwinska Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy 04.04.12, 20:25
      Przecież to wynika z tego, że w naszym kraju nie da się żyć z pisania wierszy i miłości do literatury, pomijam wyjątkowe talenty bo to i tak tylko promil.
    • Gość: kloe Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.centertel.pl 04.04.12, 20:34
      a co? nie ma już komu ulic zamiatać?
    • Gość: Krzysiek Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.101.152.151.duarte.coh.org 04.04.12, 21:00
      No i bardzo dobrze - po co maja zasilac szeregi bezrobotnych. Dwie klasy na szesc to wystarczajaco duzo. Jak ja chodzilem do LO I to byla tylko jedna klasa o profilu humanistycznym i nikt nie lamentowal
    • Gość: polot Skończyły się czasy,że wystarczyło miec magistra.. IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.04.12, 21:22
      ...z pedagogiki,czyli z niczego,i już można było zajmowac wysokie stanowiska.Teraz takie magistry to kible w Anglii myją!
      • antymenel.1 Re: Skończyły się czasy,że wystarczyło miec magis 04.04.12, 21:52
        Niestety częściej uczą nasze dzieci w szkołach i to dopiero jest nieszczęście.
    • Gość: ole Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.surfert.nl 04.04.12, 21:37
      koniec antycznej nauki...
    • privus A skąd ma ich być więcej 04.04.12, 21:41
      Przecież od ponad 20 lat panuje w naszym kraju zupełny rozbrat między nie istniejącym już długofalowym planowaniem gospodarczym, organizowanymi bez przemyślenia reformami oświaty i polityką prenatalną. Zamiast zsynchronizowanej polityki w skali ogólnokrajowej, w sferach rządowych odzywają się tylko płacze i odgłosy szarpaniny, że gdzieś coś komuś się należy, lub natychmiast trzeba coś ratować, bo się wali.
      • n4eu Re: A skąd ma ich być więcej 06.04.12, 21:07
        Jak to? Lewak krytykuje panstwowy system oswiaty? Nieladnie. :) A no tak... krytykuje ale tylko od 20 lat. Za to wczesniej ow system byl "idealnie" dopasowany do potrzeb gospodarki o czym swiadcza "niebywale" osagniecia na tym polu w latach 45-89 :D:D
        • Gość: jot Re: A skąd ma ich być więcej IP: *.dynamic.mm.pl 06.04.12, 21:31
          Ty jednak jesteś zwykła menda. Gdzie Ty byłeś jak podnoszono wszystko z gruzów. Nie było nauczycieli. Nie było szkół. I jakiego dokonano postępu w stosunku do przedwojennych uwielbianych czterech klas (umie czytać i pisać to wystarczy - jeszcze kilka lat temu prezes ZChN Chrzanowski mówił, że to wystarczy a niech się kształcą bogaci). Jak organizowano uczelnie, z których wyszło tyle inteligencji. Ja byłem tym zachwycony bo odbudowano istotną warstwę społeczną. Ja oczywiście pomijam system polityczny, bo to zupełnie inna sprawa i to jest rzecz nie na temat. Jesteście jednak chorzy z nienawiści. Dobrze, że społeczeństwo odrzuca takich gnojów, co to niczego docenić nie potrafią. Liczą się tylko ich chore umysły. Gdzie to człowiek trafił na takich ”wrażliwców” społecznych!
          • Gość: Dalka Re: A skąd ma ich być więcej IP: *.ip.netia.com.pl 11.04.12, 18:46
            No i wychodzi, że te przedwojenne cztery klasy dawały więcej, niż dzisiejsze studia, bo wtedy przynajmniej na koniec absolwent umiał czytać i pisać, a teraz nie tylko wielokrotnie drożej ten interes kosztuje, to jeszcze analfabetów produkuje...
        • Gość: niezadowolony Re: A skąd ma ich być więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 22:40
          Poziom szkolnictwa w PRL nie był taki zły. Przede wszystkim w okresie powojennym zlikwidowano analfabetyzm. Nauka była bezpłatna. Kto chciał mógł się kształcić.
          Ale myślę,że jak wróci IV RP /a może już V RP/ to nauka religii też będzie bezpłatna.
    • Gość: kol. Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.play-internet.pl 04.04.12, 21:51
      Ach, jak ten Kasparek chce kształcić bezrobotnych, chyba że sam boi się o ciepłą posadkę.
    • Gość: Abelard Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.noisetor.net 04.04.12, 21:57
      Jest kryzys. Będzie większy. Dawanie d... w kryzysie jest już niemodne, ale dawanie szynki jest moderne. Niedługo będziemy się nawzajem zjadać i to nie z powodu braku humanistów. Życie nam to podyktuje. I zjedz tu takiego humanistę, jeśli ci się trafi. Przecież taki to wie, co powiedział Mickiewicz a nie wie, jak zachować się na rożnie. Co innego taki fizyk – sam się dobrze opiecze, przyrumieni i musztardą nasmaruje. Nie widzę możliwości spożytkowania humanistów. Humaniści to pozostałość słusznie minionego systemu. Nie chcieliście socjalizmu, to po co wam humaniści? Weterynarze... Premier i wicepremier, marszałek, prymas in vitro, wróżka, Doda, trochę psów, zbieraczy złomu i wystarczy.
    • Gość: BajER Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.olsztyn.mm.pl 04.04.12, 23:57
      A co to za zawód - humanista ?
      • Gość: kol. Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.play-internet.pl 05.04.12, 01:38
        Specjalista od ludzkości - pacanie.
        • Gość: b28 Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.play-internet.pl 06.04.12, 15:59
          Co będziesz tłumaczył panowi od Ruchaczy P***.
    • Gość: allensteiner Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.04.12, 07:33
      Na sztuki, to może by się jeszcze zgadzało. Ale popatrzmy na jakość... Pożal się Boże...
      • olsztynski.blogspot.com Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau 05.04.12, 08:57
        Naukowcy to dziwni ludzie.
        Wszędzie wkoło płacz i lament, że w kraju za mało inżynierów a za dużo humanistów.
        W Olsztynie lament, że za mało humanistów.
        A tymczasem UWM produkuje ich tysiące - potem nie wiadomo co z tymi ludźmi zrobić i muszą wyjeżdżać za granicę.

        A tak w ogóle to wszystko jest bez sensu. Jak można tworzyć teorie , że jest za mało inżynierów albo humanistów skoro i dla jednych i dla drugich nie ma pracy???
        • Gość: czytelniczka Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.12, 17:43
          Święta prawda. Polityk zawsze musi mieć własne zdanie i wydaje mu się, albo udaje, że jest najmądrzejszym obywatelem na ziemi. W Olsztynie zawsze było za dużo ludzi wykształconych. Nie było dla nich miejsca. Tu się liczyły i liczą układy i znajomości. Piszę to na podstawie własnych doświadczeń jeszcze z czasów PRL-u a zmiana ustroju tą sytuację jeszcze pogorszyła.
          Lament naukowców to strach o własne miejsca pracy w szkołach średnich i na uczelniach.
    • Gość: ???? Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.olsztyn.mm.pl 05.04.12, 09:22
      A co w tym dziwnego???? przecież od dłuższego czasu mówi się że humaniści tylko zasilają szeregi bezrobotnych bo rynek pracy nie jest w stanie wchłonąć tylu absolwentów tych kierunków??? młodzi ludzie nie chcą więc być przegrani już na starcie
    • Gość: Absolwentka Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 09:48
      Kasparek lamentuje, bo wie, że jest niż i nagle może się okazać, że jego wydział nie będzie miał kandydatów. Wyjątkowo zabawne jest jego twierdzenie, że ludzie z LO1 zasilają wydział humanistyczny UWM, bo z tego, co wiem, to przez ostatnie lata na humany UWMu idą dwie, trzy osoby (taka sytuacja trwa od kilku lat - tak było w moim roczniku i poprzednich). Komu jest potrzebna łacina czy greka? Nauczycielom do etatów? Szkoła sama ma decydować, jakie klasy będzie tworzyć i skoro zdecydowano, że humanów będzie mniej, to nie Kasparkowi protestować. Jak stworzy ofertę, która przyciągnie do niego humanistów, to będzie miał pracę. Poza tym żenujące jest to, że dziekan wydziału wyższej uczelni wyraźnie jest zainteresowany ilością, a nie jakością, do tego ma w nosie to, czy produkuje bezrobotnych, byle miał etacik. Dobrze, że szkoła nie chce brac udziału w produkcji bezrobotnych. UWM powinien sie od nich uczyć.
    • Gość: zza krzaka Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.olsztyn.mm.pl 05.04.12, 12:26
      A zeby bylo smieszniej to niedlugo pewno zlikwiduja na UWMie filozofie. Juz teraz na 1 roku jest chyba z 30 osob? Albo jeszcze mniej. Wiec moze niech pan Kasparek zajmie sie swoimi studentami a nie uczniami z klas 1 LO... Nie twierdze przy tym ze humanisci nie sa potrzebni, ale po co robic klasy humanistyczne jezeli pozniej nie ma na nie chetnych-to dopiero bylaby ciekawa sprawa, ze pomimo tego ze ludzie chca isc na powiedzmy biol-chem to musza na humanistyczny bo tak mowi pan Kasparem z uwmu ;) zatem niech pani dyrektor sie trzyma i nie daje
      • Gość: filozof Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.dynamic.mm.pl 05.04.12, 14:27
        Za moich dobrych czasów (przypadek, że to było to za socjalizmu) na pierwszym roku filozofii pewnego uniwersytetu były trzy osoby, a na wszystkich czterech latach 21 studentów (po „rozróbach” 1968 roku filozofia była podyplomowa i to miało sens). I utrzymywano kierunek. W kapitalizmie nie do pomyślenia. Prawda?
        • Gość: absolwent lo1 Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.olsztyn.mm.pl 06.04.12, 12:37
          tak w kapitalizmie nie do pomyslenia. Ale nie widzialem zeby Kasparek protestowal przeciwko kapitalizmowi. Baaa nie widzielm zeby protestowal przeciwko systemowi bolonskiemu-ktory wlasnie tworzy taka a nie inna sytuacje. Za to nagle przypomnial sobie o LO1, szkoda ze nie pisze nic o licum uniwersytetckim ;)
          A to co sie dzieje w liceach to jest tego wlasnie poklosie. Przeciez ta reforma ktora teraz wchodzi od 2012 w liceach jest wynikiem przyjecia sytemu bolonskiego. Uczniowie maja sie uczyc w systemie fakultetow. Dlatego klasy humanistyczne beda coraz mniej liczne-no bo ilu osobom bedzie potrzebne na "rynku pracy" (ktory zreszta w olsztynie jest rachityczny) taki przedmiot jak rozszezrony wos, filozofia czy wlasnie lacina... A to ze nie bedzie rozszezrzen = zwolnieniom nauczycieli. niestety i trzeba sie z tym pogodzic.
    • Gość: tuitu Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.04.12, 21:13
      "kuznia kadr dla UWM?" A to dobre. niech lepiej Kasparek powie dlaczego UWM przestaje dotowac i wspierac Liceum Uniwersyteckie ktore mialo byc ową "kuźnią"? Czyzby nie oplacalo sie tego robic? Prawa ekonomii. A za nie swoje pieniadze latwo wznosic sztandary w imie wlasnych partykularnych interesow. Tak trzymac Dyrektorko! Na pobybel kołtunom i duplowlazikom.
    • Gość: Kamil Dziobak Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.04.12, 16:05
      To było stanowisko RADY Wydziału, a nie dziekana. A tu jakieś ad personam uwagi. Jeszcze raz Rada Wydziału. Prosze do niej kierować uwagi.
      • Gość: Stefan Torbacz Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.12, 17:30
        Cytat z newsa:"pisze dziekan prof. Norbert Kasparek w liście do władz miasta". Można oczywiście zakładać, że rada wydziału zna sprawę, ale skoro Kasparek tak bardzo się zaangażował, to powinien się liczyć z krytyką własnej osoby. Tak więc, kol. Dziobak, nie zrzucaj ciężaru odpowiedzialności za to kretyńskie pismo na całą rade wydziału. A gazeta powinna zadać Kasparkowi pytanie, które tutaj się pojawia dość często - dlaczego uczepił się LO1, a nie kuł talentów w Liceum Akademickim (czy tam uczono łaciny i greki?)? LO1 jest autonomiczną i niezależną od Kasparka i jego przydupasów (na szczęście) szkołą i może się zwyczajnie śmiać z jego opinii. Co więcej ciekawe jest to, że wspomina o grece, łacinie i filozofii, czyli przedmiotach-michałkach, a ani słowa o rzeczywistym problemie, jakim jest zredukowana liczba godzin historii czy j.polskiego. A może problem leży gdzie indziej - podobno w LO1 łaciny uczy jakiś doktorek z uwm-u - może godzinek zabrakło i pieniążków nie będzie, to ze swoim kolegą Kasparkiem wymyślili aferę?
        Osobiście jestem za całkowitym zlikwidowaniem łaciny w szkole, a zamiast nikomu niepotrzebnego balastu zwiększyć liczbę godzin j.polskiego, historii czy matematyki.

        • Gość: gość43 Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.04.12, 20:25
          Proszę poprosić protokól Rady Wydziału z lutego bądź marca.... i po problemie.Niech żyje rzetelność
        • Gość: Tomasz Dreikopel Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.30.6.6.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.04.12, 21:16
          STANOWISKO

          Rady Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie
          w sprawie oferty naboru do klas pierwszych na rok szkolny 2012/2013
          w I Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza w Olsztynie.


          Rada Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie wyraża głębokie zaniepokojenie zaproponowaną od roku szkolnego 2012/2013 ofertą naboru do klas pierwszych w I Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza w Olsztynie, szkole, która od 67 lat swego istnienia pozostaje miejscem szczególnie ważnym z punktu widzenia dobra polskiej humanistyki. W naszym przekonaniu absolutnie niepodważalne są zasługi i osiągnięcia I Liceum w zakresie kształtowania w uczniach kultury języka ojczystego, przekazywania im tradycyjnego wzorca wykształcenia klasycznego oraz ukazywania tradycji i dziedzictwa kulturowego w szerokim aspekcie historycznym. O wyjątkowym poziomie kształcenia humanistycznego w tej szkole świadczą jednak nie tylko liczni laureaci i finaliści olimpiad przedmiotowych stopnia centralnego. Renomę I Liceum jako szkoły humanistycznej potwierdza również bardzo wielu absolwentów szkoły, którzy rokrocznie podejmują studia wyższe na wszystkich kierunkach Wydziału Humanistycznego, a po ich ukończeniu w wielu przypadkach kontynuują naukę na studiach doktoranckich. Należy także podkreślić, że sporą grupę naszych pracowników naukowych stanowią absolwenci I Liceum Ogólnokształcącego.
          W tym kontekście nasz głęboki niepokój i szczere zdumienie budzi przede wszystkim:
          1. Kolejna już redukcja ilości klas z rozszerzonymi przedmiotami humanistycznymi (w roku szkolnym 2008/2009 prowadzono nabór do 4 klas humanistycznych, następnie do 3, od 1 września 2012 r. pozostaną wyłącznie dwie takie klasy), co w kontekście znakomitych osiągnięć uczniów klas humanistycznych m. in. w Olimpiadzie Literatury i Języka Polskiego oraz Olimpiadzie Historycznej, a także najwyższych w województwie warmińsko-mazurskim wyników egzaminu maturalnego z języka polskiego, musimy uznać za postępowanie, delikatnie rzecz ujmując, najzupełniej nieuzasadnione.
          2. Nieuwzględnienie podstawowego i niezbędnego w pracy każdego humanisty oraz filologa przedmiotu język łaciński i kultura antyczna jako rozszerzonego w którejkolwiek z klas pierwszych oraz nadanie temu przedmiotowi wyłącznie statusu uzupełniającego (w obowiązującym rozporządzeniu Ministerstwa Edukacji Narodowej język łaciński i kultura antyczna nie tylko znalazł się w grupie przedmiotów, których nauczanie na poziomie rozszerzonym tekst wspomnianego dokumentu wręcz narzuca, ale także pozwala wprowadzić tego rodzaju rozszerzenie już od klasy pierwszej), co wydaje się wręcz kuriozalne, biorąc pod uwagę powszechnie znaną i popartą licznymi osiągnięciami na szczeblu ogólnopolskim i międzynarodowym markę szkoły jako jednego z najlepszych liceów klasycznych w Polsce, niewątpliwej wizytówki nie tylko szkoły, ale całego miasta.
          3. Usunięcie z planu pracy szkoły nauczania dyscyplin absolutnie podstawowych w wykształceniu humanistycznym, tj. greki i filozofii, nawet jako przedmiotów uzupełniających, czego najgłębszy namysł nie pozwala uznać nam za działanie sprzyjające wszechstronnemu rozwojowi wszystkich uczniów, nie tylko tych o zainteresowaniach humanistycznych.
          4. Ograniczenie kandydatom do I Liceum swobody wyboru przedmiotów, których pragną uczyć się w zakresie rozszerzonym, poprzez ich ścisłe określenie już w samej ofercie naboru do poszczególnych klas pierwszych (na marginesie - zadziwiające jest, że Wydział Edukacji Urzędu Miasta Olsztyna pozwala innemu z olsztyńskich liceów na diametralnie odmienną interpretację zapisów tego samego rozporządzenia MEN).
          Władze Olsztyna wielokrotnie deklarowały, że będą podejmować ze swej strony wszelkie działania, które w każdy możliwy sposób mogą wspierać rozwój olsztyńskiego środowiska uniwersyteckiego, co pozwoli w niedalekiej przyszłości uzyskać Uniwersytetowi Warmińsko-Mazurskiemu nie tylko pozycję uczelni liczącej się w skali całego kraju, ale też miano w pełni opiniotwórczego ośrodka akademickiego. W naszym przekonaniu nie może budzić żadnych wątpliwości ścisły związek, jaki zachodzi pomiędzy proponowanym modelem kształcenia w szkołach ponadgimnazjalnych oraz wyborami, których dokonują ich absolwenci, decydując o podjęciu konkretnego kierunku studiów, co w efekcie znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w wynikach rekrutacji na wszystkie polskie uczelnie, a także nasz uniwersytet. W tym kontekście niewiarygodne wydaje się, aby z akceptacją ze strony osób odpowiedzialnych za edukację w naszym mieście mogły się spotkać działania, które, naszym zdaniem, osłabiają pozycję najlepszego liceum humanistycznego w Olsztynie, a w konsekwencji mogą poważnie ograniczyć stały i, jak dotąd, nader harmonijny rozwój olsztyńskiego środowiska humanistów w każdym jego obszarze.
          Niniejsze stanowisko Rady Wydziału Humanistycznego UWM poddajemy pod rozwagę wszystkim, którym zależy na wysokim poziomie edukacji w Olsztynie nie tylko w jej stricte uniwersyteckim wymiarze, wyrażając nadzieję, że nasza opinia umożliwi od roku szkolnego 2013/2014 przygotowywanie w I Liceum Ogólnokształcącym pod kątem dalszych studiów akademickich kolejnych roczników rzetelnie wykształconych humanistów.


          DZIEKAN
          Wydziału Humanistycznego

          Dr hab. Norbert Kasparek, prof. UWM
          • Gość: Burzoom Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 23:52
            Mieli swoją szkołę, a teraz szukają kolejnej do rozmontowania?
            olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,9904857,UWM_oddaje_gimnazjum_i_liceum___Zabraklo_pieniedzy_.html
        • Gość: Tomasz Dreikopel Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.30.6.6.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.04.12, 21:36
          Ma Pan, Panie Stefanie, okazję zapoznać się z pełną treścią stanowiska Rady Wydziału z dnia 27 marca br. Wyjaśniam przy okazji, że to, iż wspomniane stanowisko sygnował własną pieczęcią i podpisem Pan Prof. dr hab. Norbert Kasparek nie jest niczym zadziwającym, ponieważ leży to w Jego kompetencji jako Dziekana Wydziału Humanistycznego i Przewodniczącego Rady Wydziału. "Jakiś doktorek z UWM-u, który uczy w I Liceum" pragnie też Pana osobiście poinformować, że nie narzeka ani na brak pracy, ani na brak pieniędzy, ani też na brak zajęć, które zmuszałyby go do rozpętywania jakiejkolwiek afery, co więcej, przy współudziale Pana Profesora Norberta Kasparka. Na marginesie - czuję się zaszczycony, że łączą mnie, jak Pan sugeruje, z Panem Dziekanem aż tak zażyłe kontakty, których byłem najzupełniej nieświadomy i zapewniam Pana, że Pan Profesor Kasparek również. I jeszcze jedno, proszę, kierując się zwyklą ludzką przyzwoitością uważnie przeczytać stanowisko Rady Wydziału, a potem wypowiadać się, czy rzeczywiście nie ma w nim słowa o takich przedmiotach jak język polski i historia. Życzę interesującej lektury,
          Tomasz Dreikopel, filolog klasyczny, absolwent I Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Olsztynie.
          • Gość: Stefan Torbacz Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.12, 00:29
            @Tomasz Dreikopel - bardzo dziękuję za zacytowanie wypocin rady wydziału. Ubawił mnie ten dokument bardzo. UWM rezygnuje z Liceum Akademickiego i nagle Kasparek próbuje wpływać na nabór do jednego z najlepszych liceów w Olsztynie (z którym nie współpracuje, w przeciwieństwie do LO4, gdzie podobno wykładają pracownicy UWM). Nie wiem, czy Pan zauważył, drogi Tomaszu, że to kompletny idiotyzm. Przyznaję tutaj, że nie znając treści paszkwilu rady wydziału i opierając się na słowach zacytowanych przez Gazetę nie wiedziałem, że Kasparek raczył wspomnieć o j.polskim i historii. Biorąc jednak pod uwagę, że nacisk kładzie i w gazecie i paszkwilu na takie michałki jak łacina czy greka, to stanowisko można uznać za kabaret. Użycie w oficjalnym stanowisku słowa "kuriozalne" i twierdzenie, że rozporządzenie narzuca nauczanie łaciny (zapoznałem się własnie z tym dokumentem) jest wyrazem arogancji, głupoty i indolencji, a także kompletnego braku umiejętności czytania ze zrozumieniem. I nie ma, Panie Tomaszu, w Olsztynie liceum klasycznego ani humanistycznego, są za to ogólnokształcące i jedno plastyczne. Proszę wspomnieć o tym kolegom z wydziału, to nie będą się błaźnić w oficjalnych pismach. Ja za kuriozalne natomiast uważam słowa: że władze miasta pomogą "uzyskać Uniwersytetowi Warmińsko-Mazurskiemu nie tylko pozycję uczelni liczącej się w skali całego kraju, ale też miano w pełni opiniotwórczego ośrodka akademickiego." - rada wydziału potwierdziła, że UWM nie liczy się w skali kraju, a do zdobycia pozycji potrzeba mu pomocy władz, a nie osiągnięć naukowych. Żenujące.
            Pan jako pracownik UWM może natomiast oświecić mnie, ile godzin greki i filozofii (cytat z pisma: "dyscyplin absolutnie podstawowych w wykształceniu humanistycznym") oraz łaciny mają studenci wydziału humanistycznego na poszczególnych kierunkach.
            Piszesz Panie Tomaszu Dreikopel o przyzwoitości, a ja mam wrażenie po Pana wpisach, że jej Panu brakuje. Jest Pan absolwentem i nauczycielem LO1, jak Pan pisze, a staje po stronie wydziału humanistycznego. Wypadałoby zachować obiektywizm i przyzwoitość, skoro obie te instytucje płacą Panu tyle, że nie narzeka Pan na brak pracy i pieniędzy.
            Szkoła zareagowała na potrzeby swoich uczniów i sytuację na rynku pracy, o czym wspomina dyrektor szkoły. I bardzo dobrze. Moim zdaniem łacina, greka i podobne bzdury powinno się całkowicie wyciąć z programu, bo nic nie wnoszą, a wybitni humaniści niech się tego uczą na studiach. Mój syn chodzi do humanistycznej klasy w liceum bez łaciny i ze względu na to, że nie miał ochoty na tracenie czasu, nie poszedł do LO1. A pismo podpisane przez Kasparka ma w mojej opinii wartość równą papierowi sprzedawanemu w rolkach.
            • Gość: Znawca kisielu Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.olsztyn.vectranet.pl 12.04.12, 00:37
              Panie Stefanie...
              Wyrażam swój protest ,oburzenie i inne stany rozgoryczenia, które wystąpiły u mnie po przeczytaniu, iż w szkołach(Pana zdaniem) nie jest potrzebne nauczanie Greki i Łaciny.
              Mój Boże... toż, zarówno Greka, Łacina , Religia czy też Filozofia...są przedmiotami kierunkowymi i niezbędnymi w dalszym kształceniu...Księży i Zakonników
              ...Nie zamykajmy, wielu chłopcom drogi...poprzez usunięcie tych przedmiotów ze szkół średnich...
              • Gość: kościelny Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.12, 12:55
                A poco nam tylu darmozjadów?
          • Gość: Stefan Torbacz Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.12, 00:47
            Żeby zachować tradycję postu pod postem. Proszę Panie Tomaszu wyjaśnić nam, dlaczego łaciny na wydziale humanistycznym, na filologii polskiej uczy się przez jeden rok (2 godziny tygodniowo)? A greki wcale? Przecież to absolutnie najistotniejsze przedmioty.
            I skoro nie ma Pan aż takich bliskich stosunków z kol.Kasparkiem, to skąd u Pana oficjalne pismo rady wydziału, której nie jest Pan członkiem? Chyba, że informacje na stronie UWM są stare, a oficjalne pisma publikują na chomiku.
            • Gość: Tomasz Dreikopel Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.205.94.96.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.04.12, 22:45
              Szanowny Panie!
              1. Nie jestem członkiem Rady Wydziału Humanistycznego UWM w Olsztynie. Całe szczęście, bo gdyby było inaczej, aż boję się pomyśleć, w jaki sposób byłby Pan uprzejmy tego rodzaju członkostwo zinterpretować.
              2. Oficjalne stanowisko Rady Wydziału Humanistycznego UWM w Olsztynie nie jest, jak Pan sugeruje, żadną tajemnicą. Pomijając fakt umieszczenia przeze mnie pełnej treści wspomnianego stanowiska na tym forum mógł Pan bez większego trudu sprawdzić, czy dokument, o którym mowa, rzeczywiście posiada klauzulę tajne łamane przez poufne. Mógł Pan to sprawdzić, a jednak Pan tego nie zrobił.
              3. Nie jest i nigdy nie było jakąkolwiek tajemnicą wśród Pracowników Wydziału Humanistycznego, Wladz Dziekańskich również, fakt mojej pracy pedagogicznej w I Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza w Olsztynie, którą rozpocząłem 1 września 1998 r., a zatem 5 lat przed zatrudnieniem mnie na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Wynika to m. in. z obowiązku informowania Władz Rektorskich i Dziekańskich o drugim poza UWM miejscu zatrudnienia, ale też z wielu innych powodów, do których Pan najwyraźniej nie dotarł, a szkoda, bo może przynajmniej dowiedziałby się Pan, za co konkretnie bierze Pan Dreikopel pieniądze, dorabiając w I Liceum do uczelnianej pensji. Ale to też nie jest żadna tajemnica, polecam zatem wizytę na www.lo1.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=49:jki-klasyczne-i-kultura-antyczna&catid=21:przedmioty&Itemid=47.
              4. Stanowisko Rady Wydziału Humanistycznego UWM w Olsztynie nie jest ani jedyną, ani też pierwszą opinią naukowego gremium, jakie wpłynęło do Pani Prezydent Małgorzaty Bogdanowicz-Bartnikowskiej, a zostalo przekazane do wiadomości Pani Grażynie Przasnyskiej, Warmińsko-Mazurskiemu Kuratorowi Oświaty oraz Pani Jolancie Skrzypczyńskiej, Dyrektorowi I Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Olsztynie. Jeżeli nie podaję w tym miejscu szczegółów, czynię to wyłącznie z tego powodu, aby nie dawać Panu sposobności do kolejnych wynurzeń sugerujących wszechwładzę "jakiegoś doktorka" z wykorzystaniem pracowników naukowych już nie tylko Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, ale Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, o zgrozo, nawet członków Polskiej Akademii Nauk. To rzeczywiście niezwykłe, że środowisko naukowe wyraża zaniepokojenie i zdumienie proponowaną ofertą naboru do liceum, które, biorąc pod uwagę międzynarodowe i ogólnopolskie osiągniecia uczniów z języka łacińskiego i kultury antycznej, jest, przepraszam najmocniej, bo rzeczywiście maczalem w tym przez 14 lat palce, najlepszą pod tym względem szkołą w północno-wschodniej Polsce, a jedną z 5 najlepszych w kraju (dodam tylko, że szkół ponadgimnazjalnych, w których naucza się łaciny jest niemal 400). Z tego właśnie powodu od 2 lat klasy z rozszerzoną łaciną znajdują się pod oficjalnym patronatem Wydziału Filologicznego i opieką naukowo-dydaktyczną Katedry Filologii Klasycznej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Proszę tylko nie pisać po raz kolejny o kolegach moich, ewentualnie kolegach Pana Profesora Norberta Kasparka, z którymi i to już dwa lata ante factum "wymyśliliśmy aferę".
              5. Podaje Pan wymiar godzin łaciny na kierunku filologia polska. Zadziwiające, że nie podaje Pan przykładu innego kierunku, którego studenci uczą się łaciny na I i II roku studiów I stopnia oraz I roku studiów II stopnia, a zatem przez 6 semestrów. Tym bardziej jestem zdziwiony, że odwołanie się do ilości godzin łaciny na tym akurat kierunku doskonale uzasadniałoby lansowaną przez Pana tezę o bliskich związkach pomiędzy Panem Profesorem Norbertem Kasparkiem, a moja skromną osobą.
              6. Co do zasadności nauczania greki w liceum mogę jedynie zasugerować Panu zasięgnięcie opinii najlepszych polskich językoznawców, nawet tych, których, mam nadzieję, zna Pan z audycji radiowych i telewizyjnych. Jak wyżej, nie osmielam sie nawet podpowaidac Panu jakiegokolwiek nazwiska, ponieważ ewentualna apologia greki naraziłaby wypowiadającego ją na natychmiastowe podejrzenia o związki koleżeńskie ze mną lub, pozostańmy konsekwentni, z Panem Dziekanem Norbertem Kasparkiem.
              7. Co do nauczania przedmiotów filozoficznych nie tylko na Wydziale Humanistycznym, ale też pozostałych kilkunastu Wydziałach Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego mogę jedynie poradzić, aby Pan tego nie sprawdzał, bo szybko zorientuje się Pan, że Instytut Filozofii absolutnie zasadnie nazywa się "największą usługówką na UWM". Okaże się też, że filozofia jest w wykształceniu uniwersyteckim, a nie tylko humanistycznym, bardziej istotna niż się Pan spodziewał.
              8. Nie widzę nic kuriozalnego we współdziałaniu władz miasta z ośrodkiem uniwersyteckim czy akademickim, a jeżeli jest to kuriozalne, proszę zerknąć na to, jak rzecz ma się w Krakowie, Warszawie, Toruniu, Poznaniu i Wrocławiu. Ze sprawdzeniem stopnia i efektów takiej współpracy i wsparcia, jakiego w/w miasta udzielają uczelniom nie bedzie miał Pan najmniejszego problemu, bo był to w stanie zweryfikować nawet "jakis doktorek z UWM-u".
              9. Napisał Pan, że zapoznał się Pan z ministerialnym rozporządzeniem. Faktycznie, zapoznał się Pan, co zresztą pozwoliło ocenić Panu stanowisko Rady Wydziału Humanistycznego jako "wypocin", "kompletnego idiotyzmu", "paszkwilu" (co się tyczy tego akurat epitetu proszę łaskawie zerknąć do stosownego slownika), "wyrazu arogancji, głupoty i indolencji", wreszcie pisma, które ma "wartość równą papierowi sprzedawanemu w rolkach". Nie wdając się w tym miejscu w szczegółowe rozważania na temat kultury języka i publicznej, bądź co bądź, wypowiedzi pozostawiam ocenę Pańskich uwag osobom bardziej kompetentnym. Wracając zaś do tekstu ministerialnego rozporządzenie, a przede wszystkim załącznika nr 7, jak Pan zapewne sprawdził, proszę oświecić mnie, gdzie jest tam mowa o przedmiocie język łaciński i kultura antyczna jako uzupełniającym albo takim, którego mozna nauczac jedynie w wymiarze podstawowym; proszę wyjaśnić, czy rzeczywiście nie znajdują się tam zapisy, które pozwalają traktować przedmiot język łaciński i kultura antyczna wyłącznie jako rozszerzony; czy nie pozwalają rozszerzać tego przedmiotu juz od pierwszej klasy liceum; czy nie dają dyrektorowi szkoły możliwości stworzenia tak elastycznej oferty szkoły, by rozszerzonej laciny mogli uczyć sie wyłącznie zainteresowani tym przedmiotem uczniowie w grupach międzyoddziałowych; wreszcie, proszę wytłumaczyć, dlaczego tak wnikliwie analizując treść artykułu z "Gazety Wyborczej" oraz znająć, jak sam Pan stwierdził, tekst rozporządzenia, nie sprostowal Pan oczywistej pomyłki w wypowiedzi Pani Dyrektor Jolanty Skrzypczyńskiej, która w interesującym nas artykule wspomniała, że "godzin łaciny w rozszerzeniu jest aż osiem tygodniowo".
              10. Zwraca się Pan do mnie, abym raczył zachować obiektywizm i przyzwoitość. Cóż..., najwidoczniej rację miał Arystoteles, zwracając uwagę, że pomiędzy odwagą, a zuchwalstwem istnieje zaledwie cienka granica, przy czym odwaga idzie w parze z odpowiedzialnością, a zuchwalstwo jakiejkolwiek odpowiedzialności nie hołduje. Interpretację pozostawiam Panu i Czytelnikom,
              Tomasz Dreikopel
              • Gość: Stefan Torbacz Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.12, 16:50
                Drogi Panie Dreikopel - dlaczego tyle u Pana frustracji, złości i jadu? Wszyscy mamy problemy, ale należy unikać nerwów, bo to bardzo niezdrowo. Mnie osobiście nie chciałoby się poświęcać czasu na uzewnętrznianie się na forach internetowych w czasie świąt, ale w końcu ludzie są różni. Mam za to chwilę czasu, więc skoro pisze Pan do mnie, odpowiem.
                W Pana elaboracie uderza jedno - nie odpowiada Pan na ważne pytania, postawione nie tylko przeze mnie - proszę się skupić i postarać - dlaczego UWM (czyli także wydział humanistyczny) zrezygnował z prowadzenia Liceum Akademickiego - kuźni talentów? Kilka osób postawiło to pytanie, a odpowiedzi brak. Nie wiem w dalszym ciągu, skąd ma Pan pismo rady wydziału, której nie jest Pan członkiem, a nie jest ono (poza pańską wstawką tutaj) nigdzie publikowane. Pan Kasparek na chybił-trafił wybrał nieznanego sobie bliżej doktora Draikopel i wręczył mu papier?
                I po kolei, żeby zachować porządek:
                Ad.1. Bełkot
                Ad.2. Informowanie o stanowisku rady wydziału przez osobę nie będącą jej członkiem za pomocą komentarza na forum jest dziwne i żenujące. Poza tym sprawdziłem, czy dokument jest publicznie dostępny np. przez stronę internetową wydziału. Nie jest.
                Ad.3. Powinien się Pan zastanowić, gdzie Pan "bardziej" pracuje - w LO1 czy na UWM. Z Pana wypowiedzi wynika, że na UWM, bo atakuje Pan liceum, w którym pracuje Pan o 5 lat dłużej, niż na UWM. Zna Pan przysłowie o ptaku, co swe gniazdo kala? Robi Pan kupę do swojego gniazda, pytanie tylko dlaczego aż tak bardzo się Pan stara zaszkodzić temu zacnemu liceum? Osobiście będąc na miejscu dyrektora tej szkoły wylałbym Pana na zbity pysk. Jest w lepszej sytuacji niż ja i moi sąsiedzi z klatki schodowej, na której mamy podobnie funkcjonujące indywiduum, jednak jego nie możemy wywalić, a szkoda.
                Ad.4. Ten punkt łączy się z poprzednim. Wymienia Pan ileś uczelni, które wysyłają pisma do LO1, władz miasta i kuratorium w sprawie naboru. Rozumiem, że normalną procedurą we wszystkich polskich uczelniach jest sprawdzanie, jakie klasy otworzą w przyszłym roku wszystkie polskie licea i reagują natychmiast? Czy może jakiś np. sfrustrowany doktorek żali się każdemu, kto chce go słuchać i ma dość czasu, żeby produkować paszkwile? Rozumiem też, że pozostałe, cytowane przez Pana stanowiska innych uczelni tez Pan tu wklei? Bardzo interesuje mnie stanowisko UMK w Toruniu, które utrzymuje swoje liceum, będące na pierwszym miejscu w rankingu Perspektyw już od 2 lat. Co ciekawe, uczniowie tego liceum mają zerowe osiągnięcia w olimpiadzie łacińskiej, a są pierwsi w rankingu. Ciekawe, prawda?
                Co do osiągnięć i tego, że szkół z łaciną jest 400. Liceów jest w Polsce ok 2500, więc jak się okazuje, 2100 szkół w Polsce ma ją w nosie, i dobrze. Ale z drugiej strony tymi osiągnięciami, to bym tak nie wymachiwał, bo osiągnięciem olimpijskim to jest sukces w olimpiadzie, gdzie konkurują ze sobą uczniowie z ponad 2000 szkół, a nie z kilkuset. Język polski, matematyka itd..
                Ad.5. Podaj Pan liczbę godzin, a nie ile czasu się uczą tej łaciny.
                Ad.6. Panie Dreikopel, żeby było jasne - dla mnie podniecanie się łaciną i greką jest formą nekrofilii. Grzebanie w trupie na poziomie liceum jest stratą czasu i zabieraniem go ważniejszym przedmiotom. Znaczenie łaciny i greki jest identyczne jak wiedzy o kulturze czy tańcu.
                Ad.7. Filozofia na wydziałach innych niż humanistyczny ma kluczowe znaczenie. Czasami trzeba przecież podumać, jak działa silnik, czy krowa ma duszę lub na gospodarce wodnej wiedzieć, że się dwa razy do tej samej rzeki nie wejdzie.
                Ad.8. Współpraca wymienionych miast z uczelniami nie polega na tym, że władze narzucają jednemu z liceów otwieranie kierunków kształcenia zgodnie z widzimisię uczelni. Poczytaj Pan ze zrozumieniem.
                Ad.9. Jako doktor filologii powinien Pan wiedzieć, że nie użyłem słowa "paszkwil" jako epitetu, nazwałem paszkwilem tekst Kasparka. Specjalnie dla Pana (bo Pan tego nie zrobił) sięgnąłem do słownika: "paszkwil [wł.], utwór satyryczny, polemiczny, często oszczerczy, zniesławiający, obelżywy, wymierzony w konkretną osobę, grupę,". Cóż, jaki kraj, tacy doktorzy.
                Co do załącznika 7 do podstawy programowej - łacina może być uczona od 1 lub 2 klasy (skoro od 2, to znaczy, że może być uczona tylko 2 lata i będzie to w zgodzie z podstawą) i tylko w rozszerzeniu, czyli do wyboru. Niech Pan nie manipuluje i nie wzywa mnie do wyjaśniania rzeczy, których nie napisałem - generalnie miesza Pan poziom podstawowy z rozszerzonym, nie rozumie zapisów załącznika i pewnie stąd Pana problemy. Nie zauważyłem błędu w wypowiedzi dyrektorki szkoły, ale zestawiając ją z załącznikiem nr 7 widać wyraźnie, że to pomyłka (240 godzin na łacinę/ok30 tygodni nauki=8godzin tygodniowo - i to powinna podzielić na 2 lata nauki, czyli otrzymać wynik 4 godziny tygodniowo - wg mnie o 4 za dużo).
                Ad.10 - Odwaga i odpowiedzialność Pana Doktora? Nie bądź Pan megalomanem, bo podpieranie swojej maluczkiej postawy Arystotelesem to zwyczajna bufonada.
                • germanicus17 Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau 11.04.12, 15:21
                  Naprawdę nie widzi Pan różnicy między krytyczną wypowiedzią na jakiś temat/krytyczną opinią na jakiś temat a paszkwilem?
                  Ma Pan w ogóle maturę?
                  • Gość: Stefan Torbacz Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 17:41
                    Drogi germanicus - czasami, żeby zrozumieć sens wypowiedzi nie wystarczy matura (którą z pewnością Pan ma), trzeba do tego inteligencji, czego życzę.
                    • Gość: uczeń LO1 Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 17:56
                      Inteligencja- towar deficytowy, nie da się ukryć...
                      Może warto by nią tak nie dawać po oczach? Bo "inteligentna" treść zginie pod formą- która, jaka jest, każdy widzi... A lektura chociażby Cycerona pozwoliłaby dostrzec tę jakze subtelna róznicę pomiędzy antagonistą a agresywnym prostakiem- o czym coraz częściej się zapomina. Dla jasności- LO1 wybrałam dla łaciny; do szkoły mam 70 km a nadal tego wyboru nie żałuję, właśnie z powodu "doktorka"...
                      Pozdrawiam
                    • germanicus17 Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau 11.04.12, 18:43
                      Pan nadal chyba nie rozumie, że jest różnica między wyrażeniem opinii, nawet bardzo krytycznej, a paszkwilem.
                      Moje pytanie o maturę padło dlatego, że od człowieka, który skończył liceum można oczekiwać, że jest w stanie czytać ze zrozumieniem różne teksty, tu uchwałę RW UWM i definicję paszkwilu, która Pan przytoczył.
                      Pomieszanie z poplątaniem, które jest w Pana poście świadczy albo o brakach w wykształceniu, albo o kulejącej inteligencji (tak,tak!!!), albo zdaje Pan sobie doskonale sprawę z tego, że pisze głupoty, ale chodzi o wprowadzanie w błąd czytelników, czyli zwykłą manipulację!
                      acha, i jeszcze jedno:
                      " Ad.10 - Odwaga i odpowiedzialność Pana Doktora? Nie bądź Pan megalomanem, bo podpieranie swojej maluczkiej postawy Arystotelesem to zwyczajna bufonada."
                      Otóż podpisanie się własnym imieniem i nazwiskiem i narażenie się na ataki, krytykę i może konsekwencje, właśnie jest przejawem odwagi.
                      Znów nie wiem:
                      brak wykształcenia - nie wie Pan, że jest coś takiego jak odwaga cywilna
                      brak inteligencji - nieumietęność oceny postawy Pana Tomasza, zakładając, że ma Pan jakieś pojęcie o odwadze cywilnej
                      chęć manipulowania czytelnikami ????
                      • Gość: Stefan Torbacz Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 23:47
                        Jedyne, czego nie wiem, to czy piszę do kobiety, czy mężczyzny.
                        Rozumiem, że w zamierzeniu obraźliwy tekst Pani/Pana na temat mojej matury jest usprawiedliwiony i pełen kultury?
                        Co do braku wykształcenia i inteligencji, drogi/droga germanicus17 - "aha" pisze się przez samo "h".
                        A postawę Pana Dreikopela oceniam wg własnego uznania i oceny faktów - dla mnie nie jest przejawem odwagi, albo zwykłej głupoty, albo bufonady. Ktoś, kto podkopuje opinię swojego zakładu pracy na forum publicznym, nie zasługuje na szacunek. Tyle.
                        • germanicus17 Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau 12.04.12, 14:35
                          Drogi Nauczycielu (akademicki?/licealny?), Panie Torbacz,

                          życzę Panu tylu sukcesów dydaktycznych i pedagogicznych, ile zdobył Pan Tomasz. Chyba Pan nie zdaje sobie sprawy z rangi osiągnięć Waszego Łacinnika. Uczniowie z I LO na równi z uczniami najbardziej renomowanych humanistycznych liceów z Krakowa i Warszawy brali udział i odnosili zwycięstwa w olimpiadach języka łacińskiego. Proszę zwrócić uwagę, o ile łatwiej jest przygotowywać uczniów do olimpiady mając za sobą zaplecze w postaci UJ, UW – bilblioteki, otwarte wykłady popularnonaukowe. Olsztyn na olimpadach zawsze był groźnym rywalem, zawsze był ceniony, zawsze wracał na Warmię „z tarczą”. Umiejętność zachęcenia uczniów, aby więcej czasu poświęcili łacinie, zdobycie w okresie zaledwie kilku lat dla szkoły tak świetnej marki – to jest prawdziwy sukces!
                          I nie wiem, czy rzeczywiście prawdziwą umiejętnością marketingową jest niewykorzystanie takiej „kury znoszącej złote jaka”. Czytał Pan post jednej uczennicy, która dla łaciny dojeżdża 70 km do szkoły?

                          Nie zgadzam się z Pana poglądem, że łacina, greka, kultura antyczna to michałki, czy nawet nekrofilia. Tak może napisać tylko człowiek, który kompletnie nie zdaje sobie sprawy, że „zachodnia cywilizacja”, od której próbowano nas odciąć za komuny (między innymi usuwając ze szkół kształcenie klasyczne) powstała na bazie grecko-rzymskiego antyku. Wpływ tej kultury odbija się w prawie każdym aspekcie życia: w jasnym i logicznym posługiwaniu się językiem, modelu dyskursu (filozoficznego, politycznego itd.), w literaturze, sztuce, poczuciu estetyki, systemie wartości etycznych, strukturach życia politycznego, w prawie. W świadmości tego wpływu była kiedyś i jest teraz kształcona młodzież w Europie Zachodniej. Proszę sobie poszukać w internecie informacji, jak wielu procentowo uczniów obecnie uczy się łaciny na przykład w Niemczech, czy Wielkiej Brytanii.
                          Nauczanie w liceum łaciny, greki nie ma na celu kształcenia jedynie przyszłych filologów klasycznych, czy tylko humanistów, na lekcjach tych oprócz poznawania samych języków, w większym lub mniejszym stopniu „przemycane są” informacje dotyczące powiązań z antykiem wspomnianych wyżej dziedzin życia i nauki. W ten sposób uczniowie poznają bazę, na której opiera się nasza cywilizacja. O lekcjach łaciny, greki i kultury antycznej można powiedzieć, że po prostu kształcą i wychowują „pełną gębą” Europejczyków.

                          Nauka łaciny może też przynieść inne korzyści. Proszę porozmawiać z nauczycielami języków obcych, jak im się pracuje z uczniami/studentami, którzy mają łacińskie podstawy. Słownictwo angielskie – a teraz to nasza „lingua franca” – oparte jest na łacinie, często z zachowaną łacińską pisownią! Znam anglistów, którzy są przeszczęśliwi, gdy mają uczniów, którzy wcześniej uczyli się łaciny – właściwie odpada problem wymowy i pisowni w j. angielskim. Wystarczy, żeby dziecko załapało: słowo zapisujemy jak w łacinie! Tylko trzeba umieć wykorzystać posiadaną bazę, myśleć trochę interdyscyplinarnie! Składnia łacińska jest językową matematyką i logiką. Gimnastyka umysłów jaką jest tłumaczenie łacińskich tekstów, procentuje nawet na lekcjach przedmiotów ścisłych. Praktyczni Amerykanie porobili badania (też można znaleźć je w internecie), jak wypadają w testach z różnych przedmiotów uczniowie, którzy uczą się łaciny i którzy jej nie znają, pierwsi wypadli zdecydowanie lepiej!

                          I na koniec, gwoli ścisłości, artykuł w GW, od którego zaczała się cała dyskusja, jest dość stonowany. Osoba, która nie ma nic wspólnego z edukacją (UWM i I LO) nawet mogłaby nie wiedzieć, jaka to rywalizacja zżera szacowne grono pedagogiczno-naukowe. To Pan swoim pierwszym jadowitym, agresywnym, zawierającym wiele „personaliów” postem rozpoczął całą awanturę i to Pan zwrócił uwagę publiczności na I LO i urządził publiczne pranie brudów. Pana Tomasza natomiast należy szanować za odwagę i odpowiedzialność, brał udział w dyskusji pod własnym imieniem i nazwiskiem.
                          A Pan, no cóż – skryć się za nickiem i wypisywać różne rzeczy o „Kasparku i jego przydupasach”, phi…
                          • Gość: Stefan Torbacz Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 19:04
                            Drogi(Droga?) germanicus17,
                            Dziękuję serdecznie za życzenia sukcesów dydaktycznych, których niestety, nie odniosę... z tej prostej przyczyny, że ze szkołą mam do czynienia tylko wtedy, kiedy odwożę czasami syna do niej oraz kiedy zjawiam się na wywiadówce.
                            Pochlebia mi w pewnym sensie postawienie mnie w szeregu nauczycieli akademickich i licealnych, jednak z czystej ciekawości - na jakiej podstawie? Jam prosty mechanik...
                            I proszę nie forsować bezsensownej tezy, że cywilizacja zachodnia powstała na bazie grecko-rzymskiego antyku, bo powstała na bazie chrześcijaństwa, aczkolwiek "pełną gębą Europejczycy" promują inne teorie.
                            Natomiast te bzdury skomentuję oddzielnie:"To Pan swoim pierwszym jadowitym, agresywnym, zawierającym wiele „personaliów” postem rozpoczął całą awanturę i to Pan zwrócił uwagę publiczności na I LO i urządził publiczne pranie brudów." Znajomość łaciny i płynące z tego korzyści nie umożliwiły Panu/Pani zrozumienia tekstu Gazety, który tutaj komentujemy. To właśnie tam wymienia się wyraźnie pismo z UWM skierowane i dotyczące LO1. Oczywiście głupia publiczność nigdy by się tego nie domyśliła i myślała, ze chodzi o liceum w Olsztynku. Co do personaliów - pan Kasparek podpisał się imieniem i nazwiskiem, a pan Dreikopel przedstawił później i gdyby nie napastliwy ton tego ostatniego, dyskusji pewnie by nie było...
                            A jak z pisownią "aha"? Lepiej? Łacina rozwija....
                            • germanicus17 Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau 12.04.12, 21:02
                              "I proszę nie forsować bezsensownej tezy, że cywilizacja zachodnia powstała na bazie grecko-rzymskiego antyku, bo powstała na bazie chrześcijaństwa."

                              O ludzie, z kim ja dyskutuję ??!!!
                              Człowieku!
                              niech Pan zajrzy do jakieś mądrej książki, o ile ma Pan takie w domu oprócz słownika ortograficznego, o którym mi już drugi raz przypomina (inne argumenty jakoś ciężko znaleźć, tylko wciąż ten ort.?), i sprawdzi takie hasła jak na przykład Septuaginta, Vulgata, Patres Ecclesiae. Czarno na białym przekona się Pan, że greka i łacina przez dobre ponad tysiąc lat były "nośnikami" religii - idei chrześcijaństwa. Łacina jeszcze do połowy XX wieku była językiem Kościoła. Może w swoim najbliższym otoczeniu jeszcze znajdzie Pan osoby, które pamiętają msze odprawiane po łacinie? Antyczna retoryka i filozofia dostarczyły pojęć i narzędzi do dyskusji, jakie między sobą toczyli i toczą chrześcijanie. Antyczne budowle stały się wzorem dla chrześcijańskich kościołów (basilica!), pogańskie kolegia kapłańskie (tak,tak!) pewnym wzorem struktury hierarchii kapłanów w chrześcijaństwie (pontifex maximus - pontyfikat).

                              Co do drugiej części postu, na który odpowiadam, nie zmieniam zdania - tekst z GW jest wyważony, jest w nim informacja o liście dziekana, pojawia się nazwisko dziekana, i co z tego? To Pan swoim pierwszym wulgarnym postem obraził dziekana i Pana Tomasza pisząc o Nich per "Kasparek i jego przydupasy" (w ogóle co to za język, do synka też w tych tonacjach mówimy?), to Pan w swoim pierwszym poście insynuował, że chodzi o jakąś kaskę i etaty - no sorry - to jest mocny reflektor na to, co się może dzieje w pokoju nauczycielskim w I LO.
                              Pan Tomasz był napastliwy? A nazwanie Go "przydupasem Kasparka" i "jakimś doktorkiem z uwm-u" nie jest napastliwe? Pan nie ma pojęcia o języku, którym się posługuje! Myli pan argument, czy wyrażenie poglądu z inwektywą!
                              Co do prostego mechanika - trochę wątpię, za duża orientacja w tym who is who na UWM i w I LO, prostemu mechanikowi, który często zarabia trzy razy tyle, co nauczyciel, prostemu rodzicowi, który tylko odwozi dziecko do szkoły, są totalnie obojętne roszady w pokoju nauczycielskim w związku z nową siatką godzin.
                              Za duże osobiste zaangażowanie;)))
                              • Gość: Stefan Torbacz Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.12, 01:12
                                Bawi mnie ta polemika, więc czemu jej nie kontynuować?
                                Jak większość "Europejczyków pełną gębą", drogi germanikusie (zabawne nawiązanie do Juliusza C.), manipulujesz tradycją, celowo umniejszając znaczenie tradycji chrześcijańskiej. Septuaginta i Vulgata, są tylko łacińskim tłumaczeniem tekstów hebrajskich i aramejskich. Mówiono po łacinie w sporej części Europy i odprawiano msze łacińskie, jednak proszę pamiętać, że postulat zniesienia tego zwyczaju zapoczątkował ruchy reformacyjne (odsyłam do pism Husa). Z jednym jednak się zgodzę - nauka obecnie łaciny i greki z pewnością przyda się przyszłym klerykom.
                                Proszę też nie gloryfikować wzorów architektury antycznej, które tak rzekomo wpłynęły na budowle chrześcijańskie, które rzeczywiście ukształtowały architekturę Europy. Antyczne budowle nie powstały z niczego, też się wzorowały, taka kolej rzeczy.
                                Co do mojego pierwszego postu. Nie wiem, czy Pan/Pani zauważa, że to Pan/Pani zaliczył p.Dreikopela do przydupasów p.Kasparka? Pisząc o "przydupasach" miałem na myśli członków rady wydziału (celowo małe litery, za dużo tam komuny), natomiast używając określenia "jakiś doktorek" nie łączyłem tego z Dreikopelem - ten przedstawił się później i członkiem rady nie jest. Użyłem też słów "podobno łaciny uczy jakiś doktorek", co jest cytatem z mojego znajomego.
                                Nie interesuje mnie, co się dzieje w pokoju nauczycielskim LO1, choć w sieci huczy o tym, co dzieje się w kraju z powodu tej nieszczęsnej reformy, a więc byłoby dziwne, gdyby nie rzutowało to na postawy olsztyńskich nauczycieli. Proszę też łaskawie pokazać mi, gdzie tak znakomicie orientuję się w sprawach UWMu i LO1? Wszystko, o czym piszę jest w internecie. A na marginesie: link zamieszczony przez p.Dreikopela i obecne w Twoich postach, germanicusie obeznanie w kulturze łacińskiej daje mi podstawy sądzić, że powinienem zwracać się do Ciebie per Pani, prawda? W takim przypadku Pani zaangażowanie staje się czytelne. A UWM? Ma strony internetowe, pewne osoby są obecne w życiu publicznym, łatwo też ocenić fakty po artykule w GW. Nic nadzwyczajnego.
                                Proszę nie wmawiać mi zaangażowania w jakieś roszady w pokoju nauczycielskim w związku z godzinami. Angażuję się w piętnowanie głupoty i bufonady, denerwują mnie próby ingerowania kulejącego UWMu w sprawy jakiejś szkoły, kiedy ledwo co doprowadziło do upadku szkołę prowadzoną przez siebie. Jak sobie nauczyciele i dyrektor porozdzielają godziny - ich sprawa.
                                Przykro mi natomiast z tego powodu, że ocenia Pani tak nisko mechaników, choć może nazwa kojarzy się Pani z usmarowanym specem, który wymienia Pani olej? A mechanika to mechatronika, układy dyskretne i cała masa innych ciekawych specjalności. I rzeczywiście, taki prosty mechanik zarabia minimum trzy razy tyle, co nauczyciel. Plus premie. Stać mnie dzięki temu na zakup Słownika Ortograficznego.
                                • germanicus17 Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau 14.04.12, 11:36
                                  Jest weekend to kończę naszą dyskusję krótko:



                                  Septuaginta i Vulgata, są tylko łacińskim tłumaczeniem tekstów hebrajskich i aramejskich. Serdecznie dziękuję za „merytoryczną” dyskusję na temat antyku! Po przeczytaniu tego zdania – wycofuję się, nie będę wyjaśniać, dlaczego – sapienti sat!

                                  Nie wiem, czy Pan/Pani zauważa, że to Pan/Pani zaliczył p.Dreikopela do przydupasów p.Kasparka? Pisząc o "przydupasach" miałem na myśli członków rady wydziału (celowo małe litery, za dużo tam komuny) – nie musi Pan szanować członków Rady Wydziału Humanistycznego UWM, ale publicznie nazywać ich „przydupasami”? Obraził Pan wiele osób, z pewnością są tam też ludzie, którzy stopnie naukowe i prawo zasiadania w RW zdobywali już po 1989 roku. Pomijam fakt, że aby zasiąść w RW, trzeba zdobyć pokaźny dorobek naukowy, to są lata pracy i wyrzeczeń. I z góry twierdzę, że nie jest Pan w stanie tego dorobku sam ocenić, skoro jest Pan mechanikiem. Podobnie humaniście ciężko wypowiadać się o dorobku naukowym reprezentantów nauk ścisłych.
                                  Summa summarum - Verba volant – scripta manent! Myślę, że kiedyś dotrą do Pana żądania wyjaśnienia jego sformułowania i przeprosin za nie.

                                  natomiast używając określenia "jakiś doktorek" nie łączyłem tego z Dreikopelem - ten przedstawił się później i członkiem rady nie jest. Użyłem też słów "podobno łaciny uczy jakiś doktorek", co jest cytatem z mojego znajomego. – a, to znajomy, nie ja? Ja tylko zachowując anionimowość zapisałem to na publicznym forum – bez komentarza!

                                  Nie interesuje mnie, co się dzieje w pokoju nauczycielskim LO1 - ???? A ta cała dyskusja to o czym jest, o LO w Olsztynku?


                                  A na marginesie: link zamieszczony przez p.Dreikopela i obecne w Twoich postach, germanicusie obeznanie w kulturze łacińskiej daje mi podstawy sądzić, że powinienem zwracać się do Ciebie per Pani, prawda? W takim przypadku Pani zaangażowanie staje się czytelne. – O, przeszliśmy na „ty”? Pan myśli, że się znamy z pokoju nauczycielskiego? Pan przypuszcza, że wie już, kim jestem? na podstawie linku Pana Tomasza i tego, że mam pojęcie o kulturze antycznej? No Sherlockiem Holmesem to Pan nie jest! Nie, nie jestem osobą, o której Pan myśli i którą próbuje wciągnąć w dyskusję! Mam wykształcenie klasyczne, dlatego boksuję się na tym forum w obronie kultury antycznej. A jak już piszę o dwójce Waszych Łacinników, to proszę mi wierzyć: olsztyńskie I LO ze względu na sukcesy przygotowywanych przez Nich olimpijczyków cieszy się wielkim szacunkiem, a nawet się Wam w Polsce takiego liceum zazdrości. Naprawdę, I LO jest wspaniałą wizytówką Olsztyna. A o całej tej prasowo-internetowej awanturze wiem, bo w czasie Świąt Wielkanocnych spędzanych u znajomych na Mazurach podsunięto mi do przeczytania artykuł z dodatku lokanego GW ze słowami: „O, zobacz, jest coś o łacinie”. I można by zlekceważyć całą dyskusję, ale anonimowe obrażanie ludzi, że są przydupasami, że produkują pisma mające wartość papieru toaletowego – no Pan wybaczy!

                                  kulejącego UWMu w sprawy jakiejś szkoły, kiedy ledwo co doprowadziło do upadku szkołę prowadzoną przez siebie – nie wypowiadam się, bo nie znam sprawy.

                                  Przykro mi natomiast z tego powodu, że ocenia Pani tak nisko mechaników, choć może nazwa kojarzy się Pani z usmarowanym specem, który wymienia Pani olej? – po pierwsze dlaczego „Pani”, a – od połowy swojego wpisu jest Pan przekonany, że już wie, kim jestem? No nie, nawet nie mieszkam w Olsztynie. A po drugie, skąd wniosek, że akurat mechaników nisko oceniam? Czy w moim poprzednim poście były jakieś negatywne wypowiedzi o mechanikach?

                                  A mechanika to mechatronika, układy dyskretne i cała masa innych ciekawych specjalności. I rzeczywiście, taki prosty mechanik zarabia minimum trzy razy tyle, co nauczyciel. Plus premie. – proszę nie mieć kompleksów, bardzo cenię mechaników i „ścisłowców”!

                                  Stać mnie dzięki temu na zakup Słownika Ortograficznego i wisienka na torcie na końcu. Niech Pan łaskawie wyjaśni, dlaczego „ortograficzny” napisał z wielkiej litery? W słowniku ortograficznym jest reguła, że z dużej litery pisze się pierwszy wyraz w tytułach utworów literackich i naukowych, np. Ogniem i mieczem, Ludzie bezdomni, Gramatyka języka polskiego, Historia literatury polskiej, Słownik języka polskiego, to skąd się u Pana wziął „Słownik Ortograficzny”?
                                  • Gość: ciekawe Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.12, 22:42
                                    ?
    • Gość: uczennica 1LO Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.olsztyn.mm.pl 11.04.12, 19:18
      Przede wszystkim to nie jest LO1, tylko I Liceum Ogólnokształcące i tego się trzymajmy, bo to poprawna nazwa szkoły. Po drugie "doktorek" jest inteligentnym i wykształconym człowiekiem, który ma uznanie i szacunek zarówno uczniów jak i absolwentów, więc nazywanie Go "doktorkiem" jest przejawem ogromnego braku poszanowania ludzi, dla których stanowi On swego rodzaju autorytet. Niezależnie od zdania Pana Dreikopela, który jest moim nauczycielem, muszę przyznać, że łacina pomaga w nauce innych języków, jest bardzo przydatna podczas lekcji języka polskiego, a samo to iż ciągle się jej naucza (tak samo jak języka greckiego) świadczy o tym, że nie jest to język wymarły co sugeruje Pan Torbacz mówiąc o "nekrofilii" w odniesieniu do tych przedmiotów. Łacina i grecki "obronią się" same, bo zawsze znajdą się młodzi ludzie, którzy będą chcieli się tego uczyć w mniejszym lub większym stopniu. Jedyne czego chcę, to apelować o mniejszą zjadliwość w komentarzach, niedługo zdobędę wykształcenie średnie, co prawda kultury nie uczymy się głównie w szkole, ale uważam, że My wszyscy czytający ten artykuł jesteśmy lub też w przyszłości będziemy dobrze wykształceni co też zobowiązuje do zachowania jakiejkolwiek kultury wypowiedzi.
    • Gość: Uczeń LO1 Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 19:48
      Zgadzam się z opinią uczennicy LO1. Walka o tradycję, czy choć symboliczne zagnieżdżenie przedmiotów klasycznych - jest jeszcze rzeczą zrozumiałą, tak jak i prywatna dezaprobata (osób zainteresowanych) co do faktycznych rozporządzeń. Ale na litość boską - dyskusja zaczyna przekształcać się w prywatne krucjaty, konflikt, w którym nie mają znaczenia czynniki podstawowe - dobro ogólne, możliwości Dyrekcji, a przede wszystkim preferencje potencjalnych uczniów, czyli osób stanowiących w dużym stopniu i funkcjonowaniu tej instytucji. Priorytetem jest zdobywanie uczniów i podtrzymywanie szkoły przy życiu, a w tym wypadku organ rządzący szkołą zdecydowanie pod tym kątem dobiera posunięcia. Nastomiast opozycja - co stwierdzam z przykrością - rozpoczyna bój, który na dobrą sprawę do niczego nie doprowadzi. Przepraszam, może doprowadzić, na przykład do szumu medialnego, grożącego renomą, jakoby Pierwsze Liceum było szkołą podzieloną i absolutnie niestabilną. Walka z systemem i rzeczywistością zakresu ambicji/ planów/ predyspozycji uczniów, jest walką z wiatrakami. Centrum tej sprawy jest LO1, dlatego powinno się skupić na jego dobrze i przyszłości, bez względu na to, jak odległe one będą od naszych prywatnych "marzeń" i opinii. Łacina pozostaje w tych murach, pewnie zostanie jeszcze bardzo długo - faktycznie jest to język wymagający, ale osiągnięcia olimpijskie i istnienie klas/ klasy oznacza, że są nadal ludzie, którzy chcą stawiać sobie takie wyzwania i w jakimś stopniu włączają łacinę do swoich planów edukacyjnych, czy zawodowych. Oddział powstanie, łacina zostanie - powinien to być argument ucinający kwestię niszczenia tradycji. Agresywna krytyka, nawet jeśli w dobrej wierze, nie pomoże nikomu, niczemu. Nie jestem może tak dobrze jak Państwo zaznajomiony z procedurami obecnych zmian, ale inteligencja wymaga choć odrobiny klasy i poszanowania dla cudzych poglądów, w końcu obecne ustawy i rozporządzenia nie są wymierzone w nikogo prywatnie.
    • Gość: Stefan Torbacz Do Ucznia i Uczennicy LO1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 00:01
      Bardzo zacna postawa - stanąć w obronie swojego nauczyciela, a więc i szkoły. Szkoda, że ten nauczyciel nie prezentuje takiej postawy, publicznie piorąc brudy. Taka postawa godzi w dobre imię Waszej szkoły, a więc i Wasze. Postarajcie się popatrzeć na to obiektywnie - czy chcecie, żeby ktoś z zewnątrz (kto prowadził Liceum Akademickie i je zniszczył) narzucał Wam, co macie robić? Z artykuły wynika, że uczniowie wypowiedzieli się, jakie powinny być rozszerzenia, prawda?
      • Gość: Uczeń LO1 Re: Do Ucznia i Uczennicy LO1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 08:06
        Szkoła musi zwracać się w stronę uczniów i ich preferencji, taka jest prawda, na tej podstawie stwierdzą, czy chcą ją wybrać. Nie krytykujemy Pani Dyrektor - krytykujemy chaos i nagonkę, które utworzyły się w niezdrowej atmosferze tej sprawy. Bronimy również nauczyciela - jest człowiekiem inteligentnym i wartościowym. A także, oczywiście, naszym nauczycielem. Dlatego prosiłbym, by Pan nie interpretował naszych słów tak, jakbyśmy skłaniali się ku którejś stronie, lub buntowali przeciw komuś - tak nie jest. Jesteśmy w miarę możliwości obiektywni, wiemy, że Dykrekcja jest kompetentna i ma dobro szkoły na uwadze, a "Ten" nauczyciel również jest osobą wiele wartą. Chcemy tylko, by pogodzić się z fatycznym stanem rzeczy, nie dzielić się na jakieś dramatyczne obozy i nie rozpoczynać rewolucji, która na dobrą sprawę będzie szukaniem winnych. Współpraca i przede wszystkim kultura - one są konstruktywniejsze i efektywniejsze, przynajmniej tak mi się wydaje.
    • Gość: mk Humanistów się kształci IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.12, 01:49
      a nie indoktrynuje. Wybór został dokonany a teraz zbieramy owoce nawet na tym forum.
    • Gość: uczennica 1LO do Pana Torbacza IP: *.olsztyn.mm.pl 12.04.12, 07:32
      Bronimy naszego nauczyciela, tak jak bronilibyśmy każdego innego, mamy taki obowiązek, szanujemy się wzajemnie stąd wynika nasze działanie. Dalej otrzymuję, że jest On takim człowiekiem jakiego opisałam w poprzednim poście i nigdy zdania nie zmienię. Myślę także, że mi i mojemu koledze nie chodziło o krytykę Pani Dyrektor i jej decyzji, trzeba się z Nią zgodzić biorąc pod uwagę, że dba o dobro swojej szkoły, czyli pracowników i jej uczniów. To oczywiste, że Dyrektor powinien troszczyć się o "swoje podwórko". Jej postawa świadczy o tym, że jest bardzo dobrym Dyrektorem i nikt Jej tego nie ujmuje. Dostosowanie szkoły do oczekiwań uczniów jest zdrowym i naturalnym odruchem, bo w końcu szkoła jest dla uczniów. To są fakty.
      • Gość: Stefan Torbacz Re: do Pana Torbacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 10:00
        "To oczywiste, że Dyrektor powinien troszczyć się o "swoje podwórko". Jej postawa świadczy o tym, że jest bardzo dobrym Dyrektorem i nikt Jej tego nie ujmuje. Dostosowanie szkoły do oczekiwań uczniów jest zdrowym i naturalnym odruchem, bo w końcu szkoła jest dla uczniów. To są fakty."
        Bardzo rozsądna postawa. Nie wiem, czy przebrnęłaś przez wszystkie komentarze, bo wtedy zauważyłabyś, że nikt na początku nie krytykował Twojego nauczyciela ani pani dyrektor. Krytykowany był za to dziekan Kasparek, który właśnie podjął próbę ingerowania w sprawy Twojej szkoły, choć nie ma do tego żadnego prawa, co więcej, jako przedstawiciel UWMu, który zlikwidował właśnie Liceum Akademickie, które miało zasilać nabór na UWM, powinien siedzieć cicho, mając odrobinę wstydu i godności. Twój nauczyciel natomiast stanął wyraźnie po stronie UWMu, a nie swojej szkoły, choć po zacytowaniu przeze mnie krążącej opinii, że "maczał palce" w cytowanym przez Gazetę piśmie ze względu na własny interes. Mnie osobiście nie interesuje, czy wybór klas w Twojej szkole jest dobry, czy zły - mój syn wybrał jakiś czas temu inną szkołę, więc sprawa jakby mnie nie dotyczy, a wszystko i tak zweryfikuje rynek. Jednak nie zamierzam dawać przyzwolenia na postawy panów Kasparka czy Dreikopela, którzy w imię własnych celów szkalują dobre imię jakiejś szkoły. Twoja szkoła nie jest taśmą produkcyjną kandydatów na wydział humanistyczny UWMu, który nie radzi sobie ze słabnącym zainteresowaniem absolwentów liceów i konkurencją ze strony wydziałów humanistycznych dobrych uczelni. Ty i Twój kolega z LO1 widzicie ideę, ja i wiele innych osób na tym forum walkę o kasę i etaty.
        • Gość: andrzej Workuwacz Re: do Pana Torbacza IP: *.olsztyn.vectranet.pl 12.04.12, 13:19
          Tak, nawet po wpisac Pana Torbacza (?) widać,że to choroba.
        • Gość: Cookie Monster Re: do Pana Torbacza IP: *.olsztyn.mm.pl 12.04.12, 16:44
          Jakoś trudno w tym wszystkim dostrzec "walkę o kasę i etaty"...
          Jeżeli jednak prześladują Pana nocne koszmary o tym, jak profesor Kasparek z bagnetem w dłoniach urządza Targowicę, by zdobyć etat w tutejszym Hogwarcie, mogę Panu polecić jogę, podobno ma zbawienny wpływ na skołatane nerwy.
          Z buziaczkiem i uściskiem.
          • Gość: Darth Vader Re: do Pana Torbacza IP: *.olsztyn.vectranet.pl 13.04.12, 06:33
            No jaaaaasne!
            Targowica albo inszy przewrót majowy, by zdobyć zatrudnienie w jedynce, gdzie na bank płacą lepiej niż na UWMie. Oż w mordę, że też nikt wcześniej nie rozgryzł tak chytrego planu!
    • Gość: uczennica 1LO do Pana Torbacza IP: *.olsztyn.mm.pl 12.04.12, 14:12
      Panie Torbacz, przeczytałam wszystkie posty, prześledziłam całą rozmowę Pana z moim Nauczycielem i jeśli źle zinterpretowałam fragmenty o "nekrofilii" i "doktorku" to zwracam honor jak najbardziej, ale uważam że mimo wszystko każdy na moim miejscu uznałby to za delikatną prowokację uderzoną w Pana Dreikopela. Faktycznie jest tak, że ja i moi koledzy/ koleżanki widzimy zapewne w tym wszystkim ideę, której chcielibyśmy bronić, ale to nie do końca jest tak. My jako młodzi ludzie również dostrzegamy takie rzeczy jak chęć zysku, zarobku i utrzymania rodziny, wiadomo że ludzie głównie martwią się o siebie i swoich bliskich, co jest kolejnym zdrowym i naturalnym odruchem tak samo jak zachowanie Pani Dyrektor w tej sytuacji, próbującej znaleźć dogodne dla wszystkich rozwiązanie. Idea to piękna rzecz, tradycja naszej szkoły jest znana w całym Olsztynie i każdy uczeń 1LO jest zapewne z niej dumny, ale myślę że jako uczniowie chcielibyśmy zachować tradycję i pogodzić to z zaistniałą sytuacją, czyli ściślej rzecz ujmując zależy nam raczej na dojściu do konsensusu aniżeli kłótni o to kto ma rację i czyje poglądy są właściwe. Co do Pana Kasparka nie będę się wypowiadać, bo nie leży to w moich kompetencjach, poza tym nie lubię mówić o ludziach, których nie znam. Na końcu chciałabym zaznaczyć (co jest oczywiście tylko i wyłącznie moim zdaniem), że absolwenci naszej szkoły, którzy skończyli klasy o profilu humanistycznym rzadko kiedy wybierają kierunki na UWMie, gdyż wolą wybierać uczelnie o lepszej renomie takie jak np. UJ, UW czy UMK, nie umniejszając oczywiście pozycji naszego olsztyńskiego uniwersytetu, gdyż wymienione przeze mnie uczelnie są mocniej ukierunkowane na humanistykę niż nasz rodzimy uniwerek. Warto też pamiętać, że problemy frekwencji UWMu nie do końca są spowodowane problemami tej samej natury w 1LO. Pozdrawiam.
    • Gość: Judasz Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 18:37
      A jeszcze nie tak dawno wszyscy krzyczeli, że szkoły i uczelnie kształcą za dużo humanistów i dlatego absolwenci nie mogą znaleźć pracy. A teraz naukowcy biją na alarm, że zabraknie nam humanistów. Pytam się naukowców jaką mają propozycję na życie dla młodych humanistów? Nie sięgając oczywiście do kasy z budżetu.
    • Gość: Bareja Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.30.113.163.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.04.12, 08:21
      Pan Stefan z pewnością jest mechanikiem, a ja zdobędę pierwszą nagrodę na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu w roku 2021, niezwłocznie po jego reaktywacji, oczywiście wysłana tam w wyniku afery uknutej przez "doktorka" w porozumieniu z "jego" (tj. doktorka) "kolegą". O czym uprzejmie informuję z 9-letnim wyprzedzeniem.
      • Gość: NieukryliIP Re: Coraz mniej młodych humanistów - alarmują nau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.12, 21:46
        Ciekawe, że na całym forum tylko Dreikopel i Bareja korzystają z internetu t-mobile. Przypadek?
    • Gość: czytelniczka Coraz mniej młodych humanistów - alarmują naukowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.12, 17:46
      W Olsztynie zawsze było za dużo ludzi wykształconych. Nie było dla nich miejsca. Tu się liczyły i liczą układy i znajomości. Piszę to na podstawie własnych doświadczeń jeszcze z czasów PRL-u a zmiana ustroju tą sytuację jeszcze pogorszyła.
      Lament naukowców to strach o własne miejsca pracy w szkołach średnich i na uczelniach.
Pełna wersja