Gość: Tinky Winky
IP: *.dynamic.gprs.plus.pl
11.04.12, 07:51
Wszystko to fajnie, ale nie rozwiązuje to problemu. Bo to "leczenie" skutków, a nie przyczyn.
A przyczyna jest taka, że włascicieli psów traktuje się niczym "święte krowy". Sposobem jest bezwzględna egzekucja prawa i drakońskie mandaty nakładane niezależnie od tego, czy dotyczy to biznesmena, czy emeryta. Potrzebna jest także zmiana świadomosci społecznej oraz brak przyzwolenia na tego typu działania. Ot... zwyczajnie, należy każdy taki fakt rejestrować i zgłaszać. Własciciele psów powinni mieć świadomość, że 100 oczu na nich patrzy i musi liczyć się z konsekwencjami.
I nie jest to żadne donosicielstwo, ale obowiązek społeczny. Spróbujcie np w Szwajcarii, czy Austrii zostawić "pozostałości po psie" na trawniku - natychmiast 10 osób dzwoni po policję lub straż miejską. I jest to normalne. Każdy pilnuje każdego, a u nas byłoby to taktowane niczym kablowanie. To taka pozostałość mentalna po komunizmie. Właśnie to nalezy zmieniać. Dotyczy to również złego parkowania i innych wykroczeń - meldować i nie tolerować.
Zero tolerancji, egzekucja obowiązującego prawa i drakońskie kary - tylko to będzie skuteczne!