privus
13.04.12, 22:48
Duże rachunki za prąd oraz niby wielce obiecujące oferty wydzwaniających sprzedawców energii elektrycznej zmusiły mnie do bliższego przyjrzenia się temu problemowi. Wielopozycyjna faktura praktycznie nic nie mówi, za co w końcu płacę poza jasno zaznaczoną kwotą do zapłacenia. Otóż sprawa przedstawia się niezwykle kwieciście, jak co najmniej wiązanka do ślubu panny młodej.
Na fakturę należy popatrzeć trochę z ukosa analizując poszczególne pozycje, chociaż wynik ostateczny może być bardzo różny od mojego. Nie mniej pozwolę sobie przedstawić etapy rozszyfrowywania bądź co bądź niezbyt jasnego obrazu tego zagadnienia.
Koszty stałe (jedyne) na fakturze
1. Opłata przesyłowa stała (URE) - jest to opłata za faktycznie pobrana energia elektryczną przez Odbiorcę (np.: energia czynna całodobowa dla odbiorców w taryfie C11 lub G11) zawierająca koszty stałe związane z funkcjonowaniem sieci, jest niezależna od ilości pobranej energii; zawiera np. koszty utrzymania sieci, remonty, płace załogi, podatki. (jej częścią jest składnik stały stawki sieciowej)).
Opłata przesyłowa stała-to taka opłata za zamówioną przez Ciebie moc, jaką zakład energetyczny jest w obowiązku Ci zapewnić. Płacisz więc za to, że ktoś zbudował linię energetyczną i pozwala Ci z niej korzystać, oraz że masz w domu licznik.
Koszty zmienne, a tych jest znacznie więcej
1. Opłata przesyłowa zmienna całodobowa (URE) - opłata przesyłowa zmienna, która zawiera koszty zmienne związane z funkcjonowaniem sieci, jest zależna od ilości pobranej energii, są to m.in. koszty strat sieciowych. Całodobowa bo nie ma licznika z podziałem na strefy czasowe.
Płacisz za to, że pozwalają Ci w/w liniami energetycznymi przesyłać prąd z elektrowni do Twojego domu. Obecnie „Energa” liczy sobie 0,2824zł za 1 kWh.
2. Opłata za energie elektryczną czynną całodobową - opłata za "energię elektryczną czynną (całodobową)" jest to cena za wykorzystaną energię (całodobową - w przypadku odbiorców korzystających z taryf jednostrefowych G11 tzn. takich, gdzie cena energii jest stała niezależna od dnia tygodnia ani od pory dnia).
Tutaj jest cena faktyczna za prąd. Obecnie jest to 28,24 gr/kWh wychodzące bezpośrednio z elektrowni (jakbyś pojechał do producenta tj. elektrowni i kupił prąd do wiadra to tyle byś właśnie zapłacił.
3. Opłata abonamentowa (URE) - opłata abonamentowa, która pokrywa koszty obsługi klienta, czyli. np. koszty wystawienia rachunku i jego dostarczenia, systemu komputerowego do obsługi klienta, odczyty i kontrole licznika itp.). Opłata abonamentowa - to w skrócie opłata za odczyt licznika i rozliczenie (faktura).
Płacisz za to że ktoś przyjdzie, spisze stan licznika i wyśle rachunek. Ponieważ odczyty dokonywane są dwa razy do roku, zasadność pobierania takiej opłaty co m-c wydaje się nader wątpliwa. Tym bardziej, że płaci się za rachunki prognozowane wg. Stawki 2,94 zł/m-c, czyli praktycznie17,64 zł za to, że ktoś raz na pół roku przyjdzie sprawdzić licznik.
4. Opłata jakościowa (URE)– ma zapewnić niezawodność oraz jakość dostaw. Pokrywasz koszty utrzymania równowagi systemu elektroenergetycznego.
Można powiedzieć w skrócie, że płaci się za to, że wyprodukują trochę więcej energii, której nikt nie zużyje po ty, by "w gniazdku" było 230V i 50Hz. Na dzień dzisiejszy skłaniam się do stwierdzenia, że jest to pieprzenie jest w cenie.
5. Opłata przejściowa (URE) opłata przejściowa, która została wprowadzona ustawą z dnia 29 czerwca 2007 r. o zasadach pokrywania kosztów powstałych u wytwórców w związku z przedterminowym rozwiązaniem umów długoterminowych sprzedaży mocy i energii elektrycznej. Opłata przejściowa - opłata wprowadzona przez bodajże prezesa URE. Taka sama dla wszystkich. Liczona w takiej samej ilości jak opłata stała, czyli za moc zamówioną. Stawki opłaty przejściowej dla gospodarstw domowych kalkulowane są w zależności od rocznego zużycia energii.
Płacisz za zmianę napięć w transformatorach (mówi się z wyższego na niższe, ale w domyśle płacisz za każdą transformację, a bardziej konkretniej za straty mocy powstałe w sieci przesyłowej)".
6. Akcyza – weszła od 01.03.2009 r.
Jak już lecimy tą ścieżką precyzyjności rozkładania kosztów dostarczanego prądu na czynniki pierwsze, to lećmy uczciwie do końca. Chciałbym przy okazji wiedzieć, ile i jakie podatki płaci wytwórca i dystrybutorzy energii elektrycznej.
Moje uwagi co do wprowadzonych zasad uwolnienia rynku energetycznego
Wynika z tego, że w tzw. obszarze regulowanym rynku detalicznego, gdzie głównymi podmiotami są odbiorcy końcowi (OK), a obrót energią elektryczną odbywa się według taryf zatwierdzanych przez Prezesa URE. Kiedy kupuję chleb, to płacę cenę końcową i guzik mnie obchodzi ile kosztowało zboże, ile przemiał, ile piekarz sobie doliczył i ile benzyny zużyto na transport tego chleba. Można też do tego problemu podejść inaczej. Jeżeli jakaś firma sprzedając np. szafę i na fakturze oprócz szafy umieści jeszcze sześć pozycji typu: koszt wynajmu biura, abonament za telefon, gotowość do przywiezienia szafy pod wskazany adres, gotowość swoich pracowników zatrudnionych w biurze do obsługi klienta, haracz na ZUS, procent na VAT, amortyzację samochodu oraz miłą obsługę – to chyba każdy taką fakturę podrze i rzuci w twarz wystawiającemu. Nie chciał bym być złośliwy, ale jak tak dalej pójdzie, to są jeszcze duże szanse na wprowadzenie kolejnych stawek taryfowych różnicujących odbiorców w zależności od podłączonej fazy :)
Na czym więc ma polegać konkurencja cenowa między dystrybutorami , jeżeli tylko sprzedaż energii oraz opłata abonamentowa podlegają konkurencji???
Standardowe gospodarstwo domowe rocznie zużywa ok 2.000 kWh energii oraz korzysta z taryfy jednostrefowej (taka sama cena przez całą dobę), to po porównaniu cen w różnych zakładach energetycznych, okaże się, że między najdroższym dostawcą (roczny rachunek za prąd 1767.74 zł), a najtańszym (roczny rachunek za tę samą ilość energii 1559.87 zł) mamy oszczędzamy ok. 208 zł.
ure.gov.pl/ftp/ure-kalkulator/ure/formularz_kalkulator_html.php
Nie należy jednak dać się zwieść sprzedawcom, którzy będą obiecywać, że różnica ta zostanie w naszych portfelach. A to dlatego, że jedynie część ogólnych kosztów energii elektrycznej, czyli cena energii oraz opłata abonamentowa podlega konkurencji. Opłata za przesyłanie energii pozostaje nadal niezmieniona (opłata przesyłowa stała, przesyłowa zmienna, opłata abonamentowa oraz opłata przejściowa i jakościowa są opłatami zawartymi w taryfie dystrybutora i są zatwierdzane przez Prezesa URE dla wszystkich grup taryfowych) a faktura składa się z ceny energii, opłaty przesyłowej oraz abonamentu i przy zmianie dystrybutora do faktury dojdzie jeszcze jedna pozycja pt. opłata handlowa będąca poufną wiadomością negocjacyjną między stronami. Kwota 200 zł wprawdzie piechotą nie chodzi, ale ile uda się z niej uratować w negocjacjach przy zmianie dystrybutora???
Myślę, że być może dokonana zapewne niezbyt doskonała analiza może zawierać jeszcze jakieś bliżej nie znane luki, ale pozwoli przynajmniej zainteresowanym zorientować się w występujących tendencjach naszego uwolnienia rynku energetycznego.
Było nie było, życzę wielkich oszczędności, bo energetyka wcale nas nie żałuje.