Dosyć biadolenia!

IP: *.dynamic.mm.pl 16.04.12, 09:21
Starzy nie potrafią, bo taka jest ich konstrukcja psychiczna wyznaczana przez możliwości i perspektywy. Młodzi są do tego zdolni i we własnym interesie muszą to zrobić. Chodzi mi o życie polityczne. Nie ma się co obrażać na politykę. Nie ma co przeciągać przez szambo poszczególne partie i ich ludzi. To nic nie da. Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Porównajcie: emerytów jest gdzieś około 10 milionów (liczba z głowy wzięta). Gdyby potrafili się zjednoczyć to czarne mogłoby być białe... Apeluję do młodych: Wstępujcie do partii politycznych! Dowolnych. Wysyłam Was tam z misją. Postawcie sobie dwa zadania – taktyczne i strategiczne. Taktyczne, to znaczy wspinać się w hierarchii życia partyjnego jak najwyżej, aż do możliwości decyzji. I strategiczne, wypieprzyć na zbity pysk tych łysych, siwych, rudych, itp. Sam spełniam z tego dwa warunki i dlatego nigdzie się nie pcham, ale widzę, że to jest nieszczęście w naszym kraju. Kto tu myśli interesem Polski, pracy, rodziny i wolności ludzi zamieszkujących tereny między Odrą a Bugiem? Wątpię, że w ogóle tacy są. Tylko grabi się do siebie, jak możliwości pozwalają. Tylko! Na większość partii mamy zwykłe uczulenie. A to, co robi PO zaczyna śmierdzieć od każdej strony. Nie rozdrabniajcie się tylko na inne zadania. Nie ulegajcie nikomu z zewnątrz, ani za obietnice życia wiecznego, ani za synekury w UE, ani za chwilowy luksus. Bądźcie patriotami, bo patriotyzm nie może dziś polegać na tym, że bierze się udział w jakiejś manifestacji czy rozróbie, że popiera się tego czy innego Dyrektora, itp. Patriotyzm to utrzymanie integralności i solidarności ojczyzny i społeczeństwa, zapewnienia obywatelom wolności w tym także ekonomicznej i stworzenie perspektyw rozwoju. Przecież to proste. Widzicie do czego prowadzą inne nastawienia i praktyki polityczne. Czy nie obrzydza Was to, co się dzieje? Nie macie ochoty tego zmienić? Byle tylko nie na to samo, tylko w Waszym wydaniu. Już Was lubię, jeśli to rozumiecie... Jeśli dopadną Was wątpliwości, to walcie jak w dym – odpowiem na wiele pytań. Nie wpuszczę Was w maliny.
Dla zrozumienia dodam, że daleki jestem od potępiania ludzi starszych. Domagam się dla nich szacunku, godziwych emerytur i właściwego miejsca w życiu. Jednak niech to nie będzie rządzenie krajem w jakiejkolwiek postaci. Szczególnie tych, co pamiętają PRL, są mu wdzięczni lub przyrzekli zemstę. Odsunąć do trzeciego pokolenia. Na 40 lat jak tych Zydów, co widzieli Egipt. W tym czasie wędrówka po pustyni i tylko taką rolę widzę dla Mojżeszów i potomków Jakuba, a szczególnie dla zarażonych HIVem służalczości wobec obcych. Protestuję natomiast przeciw przerabianiu mego kraju na pustynię.
Ja poprę RP, ale to nie ma problemu, kto kogo popiera, byle tylko ludzi w ten sposób (jw napisałem) ukształtowanych. Palikot to też jest przejściowe rozwiązanie. To nie jest mój guru, ale reprezentuje idee, które uważam za ważne. Czy on jest szczerze im oddany to ja nie wiem, ale pieprzenie głupot z „drugiej strony” na niego nie odbiera mi poparcia dla jego idei. Obecny spór między nami polega tylko na nieodpowiedniej postawie naszych przywódców. W Obliczu tego, do czego doprowadzili musimy zdobyć się na innych przywódców i inną atmosferę w partiach. One nie mogą istnieć niezależnie od interesu państwa i niezależnie od zbiorowego interesu społeczeństwa. Nawet nie dla interesu wydzielonych sztucznie grup społecznych. W takim PiSie to aż „zęby bolą” od niezmiennej tendencji zrażania do siebie. Może to odpowiada narodowi PiSowskiemu, ale inteligencja nie jest aż taka złośliwa. To aż tyle, przy uwzględnieniu aktywności młodego pokolenia.
    • Gość: jot Re: Dosyć biadolenia! IP: *.dynamic.mm.pl 16.04.12, 21:27
      Nie ma odzewu? Rzeczywiście, łatwiej pieprz...ć głupoty, powodować konfrontacje, dzielić się na stronnictwa, a to hetmańskie, a to królewskie, czy patriotyczne. W takiej sytuacji powiadomcie, kiedy (czarna) żałobna procesja. Przyjdę na czarno jak mieszczanin, zdejmę nakrycie głowy i ugnę kolano przed głupotą, pamiętając, że rewolucja francuska tuż, tuż. To jednak dopiero początek kłopotów...
      P.S. Kocham historię, podobnie jak wino – im starsze tym lepsze. Historia najnowsza (okresu powojennego, szczególnie okresu Solidarności) to jak Beaujolais Nouveau – kwaśne siki Weroniki. Problem w tym, że obecnie żadna niczego nas nie uczy. Jest to sztuka dla sztuki i może lepiej, że będzie się jej nauczać inaczej, albo zostawi się ja maniakom, takim jak ja. Szkole proponuję historie Kościoła zamiast tradycyjnych lekcji religii. Przy tym można by i wychowanie seksualne zmieścić na równi z historia powszechną.
      • edico Re: Dosyć biadolenia! 16.04.12, 22:26
        Witam Pana, Panie Jot.

        Muszę przyznać, że z przyjemnością czytam pana wątki i posty. W tym wypadku mam wrażenie, że zbyt wysoko postawił Pan poprzeczkę dla notorycznie trollujących adwersarzy w każdym pojawiającym się wątku. Osobiście nie mam nadziei na uruchomienie w nich refleksji czy też możliwości podjęcia jakiejś dyskusji ze strony tych, do których ten wątek został skierowany. Problem w moim przekonaniu polega na tym, że swoje jedynie słuszne przekonania nieustannie gruntownie mieszają z prawdą i własnym jadem objawianego na każdym kroku braku rozsądku. Poszukiwanie refleksji. Rozsądku, głębszej i sensownej analizy w kwestii istnienia czy współistnienia nawet tu na forum na drodze poszukiwania tego co łączy a nie dzieli dla podjęcia racjonalnej rozmowy, wydaje się znacznie przekraczać dostępne im możliwości. Do takiej opinii skłania mnie prezentowany tutaj wymiar tzw. "wewnętrznej duchowości" (który szczerze mówiąc jest niejednokrotnie wybitnie żenujący) pociąga za sobą jednocześnie niefortunne skojarzenia prymitywnego dwubarwnego widzenia świata i otoczenia. Kartezjańska dychotomia psychologii podwórka wydaje się rozjeżdżać tutaj jak nieszczęsne nogi pechowej łyżwiarki powodując przepaść pojęciową pomiędzy istniejącym stanem świadomości a niezależnie od niej funkcjonującym światem fizycznym.

        Pozdrawiam
Pełna wersja