Dziury w jezdniach spędzają kierowcom sen z powiek

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 09:13
Tramwaje to futro z norek, a dziurawe jezdnie to obsrane gacie. Taki ma być Olsztyn. Kasa idzie na piarowskie projekty władzy, potem jej nie ma na najpotrzebniejsze rzeczy. 99% ulic w Olsztynie wymaga gruntownego, natychmiastowego remontu. Ich standard przypomina schyłkowy ZSRR, a nie duży kraj w Unii Europejskiej. Wstyd kogoś zaprosić, bo czym wytłumaczyć ten tragiczny stan miasta? Czy gość ma się zachwycić ekranami akustycznymi na Artyleryjskiej, oddzielającymi ulicę od skarpy? Albo kwietnikami, ratującymi przed ratuszem koszmar schodów a'la "Pancernik Patiomkin"? Nie pamiętam, żeby za komuny ulice w Olsztynie były w tak tragicznym stanie, jak teraz. A jak widzę rzeźbiarzy od klajstrowania dziur plackami asfaltu na wiosnę, to po prostu szlag mnie trafia.
    • Gość: tak Dziury w jezdniach spędzają kierowcom sen z powiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 09:36
      Dobrze jer napisałeś.
      • mmascarpone Re: Dziury w jezdniach spędzają kierowcom sen z p 17.04.12, 10:21
        Ja też przecieram oczy ze zdumienia- czy to środek Europy i czy na pewno XXI wiek? Wstyd! Należy zerwać asfalt praktycznie w całym mieście i nie wpuszczać przeciążonych tirów do miasta.ale w zamian miasto funduje sobie długoletnią rozpierduchę w postaci projektu: Tramwaje. Tak,wiem,na papierze wyglada to cudnie,i 30% ludzi porzuci samochody by nimi jeździć !ale patrząc np na Wojska Polskieg,mówię: nie wierzę
    • Gość: pit-ol Re: Dziury w jezdniach spędzają kierowcom sen z p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 10:45
      Zgadzam się. Mam to (nie)szczęście mieszkać w okolicach ul. Artyleryjskiej. Widzę, jak wielu kierowców korzysta z nowo nazwanej ul. Bohaterów Monte Cassino. Jest to droga dojazdowa, zarówno do coraz większego osiedla, jak i dla wielu firm i instytucji, znajdujących się w byłych koszarach. Jej stan nie jest zły - jest KATASTROFALNY. Po opadach deszczu tworzy się jezioro o głębokości dochodzącej do 30-40 cm. Woda zalewa stojące obok budynki, zagraża też zabytkowej przepompowni, o której Gazeta pisała w ubiegłym tygodniu. Niestety, widać, że z pięknego miasta robi się miejscowość tranzytową, a zjeżdżając z pięknej i szerokiej ul. Artyleryjskiej trafia się wprost do XIX wieku.
Pełna wersja