Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską zielenią?

IP: *.piorunek.pl 17.04.12, 15:41
wladza buduje mury baszty etc bo chce sie umocnic na wczesniej zdobytych pozycjach i przejsc do wojny pozycyjnej, a drzewa zaslaniaja widok na przyszle pole konfliktu wiec trzeba usunac :)
    • Gość: Jer Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską zielenią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 15:52
      Grzymowicz robi z Olsztyna NRD, to wszystko.

      Zdjęcie (3 od dołu) przedstawia plac przed domem towarowym w Lipsku w 1977 roku:
      www.ddr-geschichte.de/GEOGRAPHISCHES/Bezirke/Leipzig/leipzig.php
      To samo miejsce teraz: www.flickr.com/photos/76911578@N02/6904299896/lightbox/

      Taka jest różnica między enerdowskim betonowaniem i grodzeniem barierkami, a nowoczesnym rozwojem cywilizowanych miast, gdzie dba się o mieszkańców i przestrzeń.

      Olsztyn przyspiesza! W kierunku NRD...
      • Gość: rowerzysta Re: Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską ziel IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.04.12, 17:36
        Wielkie dzięki za te zdjęcia i ten wpis. Pięknie pokazują nam nasze miejsce w szeregu - jesteśmy ciemnym, zacofanym ludem, który zupełnie nie potrafi korzystać z możliwości jakie dały nam przemiany z końca poprzedniego wieku. Nie rozumiem dlaczego nie możemy czerpać z doświadczeń bardziej cywilizowanych narodów.
        • taras70 Re: Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską ziel 17.04.12, 21:25
          najciekawszy na zdjęciu z Lipska jest dom towarowy . tak samo jak wygląda teraz wyglądał 30 lat temu i nikt nie wpadł na pomysł, żeby go przeszklić na granatowo , czarno czy zielono . źle prezentują się natomiast ławki. nie chodzi o wygląd , ale funkcjonalność : na takiej ławce nie da się siedzieć przez większą część roku . " co tak obywatelu na kamieniu siedzicie ? wilka chcecie dostać ? " . mamy podobne przy filharmonii i nadają się do przeróbki, czyli dodania jakichś wierzchnich drewnianych paneli .
    • Gość: ewahg Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską zielenią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 15:59
      W Olsztynie, od pewnego czasu, szuka się inwestycji na "siłę" tylko po to by urzędnicy w pełni usprawiedliwiony sposób - przed sobą i mieszkańcami podejmowali decyzję o wycince kolejnych drzew. Mieszkańcy zaoponowali wycince drzew na olsztyńskim przyzamczu to się pojawił kolejny kuriozalny pomysł odsłaniania czegoś, co dla mieszkańców nie ma większego znaczenia. Rozpoczęto budowę buspasów - przy nowej niepodległości gdzie jeżdżą dwie linie autobusów i śliwy - nowa warszawska - gdzie nie ma korków. Niech ktoś mądry wytłumaczy mi, o co tu, k..., chodzi??? Ja wiem, że nie ma tym świecie rzeczy, której nie da się nie kupić, wszystko zależy od ceny. Ale to co się dzieje w Olsztynie to cyrk Grzymowicza na kółkach. Panie Prezydencie, to nie Olsztyn jest dla Pana, to Pan i ta Pańska świta jeseście dla Olsztyna i dla jego mieszkańców.
      • Gość: Jer Re: Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską ziel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 16:21
        Chodzi o to, że znakomita większość mieszkańców Olsztyna ma w nosie, czy będą mieszkali w ładnym, przyjaznym mieście, czy też w betonowej, zapyziałej popierdółce, obsranej reklamami. Ten tumiwisizm wykorzystują kolejni włodarze, bo olsztyńska rozpierducha trwa już wiele, wiele lat. Tak biernemu społeczeństwu można wcisnąć KAŻDY kit, KAŻDY szajs, wiedząc, że zbuntuje się kilka, kilkanaście osób na krzyż. Brak szerszego buntu odczytywany jest zaś jako poparcie! A mając takie "poparcie" można dalej rzeźbić, ile wlezie. Bezkarnie.

        I o to, k***, chodzi!
    • Gość: mal445 Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską zielenią? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.04.12, 16:58
      No, rozpacz, po prostu beznadzieja. Rodzimi przedsiębiorcy dobrze ustawieni załatwiają sobie prywatne interesiki budując w najcenniejszych miejscach tego miasta, co im się podoba. Polityka dyktatu inwestora kwitnie, drogowcy rządzą i żyją dostatniej, budując za pieniądze unijne tu i ówdzie, bez ładu i składu, fragmenty jakiejś większej całości (np. te sławetne buspasy nikomu niepotrzebne, odcinek Bałtyckiej). Pan prezydent dumnie buduje obwodnicę dla tirów przez środek miasta (więcej miejsc pracy, szczególnie dla pań). Dorabijąc sobie do tego procederu ideologię nowoczesności, rozwoju i postępu na miarę Gierka, niszczy się to, co w tym mieście najcenniejsze, unikatowe, i co je zawsze odróżniało od krajowej średniej pospolitej.
      "Samorząd to Ty!"
    • Gość: erwu Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską zielenią? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.04.12, 18:07
      Znowu uaktywniła się sekta druidów.
    • no-bet-on Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską zielenią? 17.04.12, 18:17
      Pan Grzymowicz chyba mocno się zapomniał.
      Należy mu przypomnieć, że wyborcy go zatrudnili i wyborcy mogą go zwolnić.
      I raczej nie pomoże mu już lansowanie u Janowskiego, ani nawet udział w "Z kamerą wśród zwierząt"

      Na inwestycyjne łapu capu, kłamstwa o przyspieszaniu, słuchaniu społeczeństwa i zazielenianiu miasta nabiera się już mało kto.

      Nie idźcie tą drogą towarzyszu Grzymowicz. Nie idźcie. Nawet zachłanność powinna mieć swoje granice.
    • Gość: kot z wm.pl Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską zielenią? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.04.12, 20:49
      Co za dziwna dyskusja? :-((
      Nie należę do zwolenników Grzymowicza...ale akurat temu pomysłowi to wydaje mi się należy przyklasnąć!!!
      Odsłonięcie i wyeksponowanie średniowiecznych murów jest warte wycięcia kilkunastu samosiejek na tej skarpie. Ludzie, turyści na całym świecie płacą ciężką kasę za oglądanie czegoś takiego.
      Jako miłośnik historii, ze szczególnym uwzględnieniem historii Olsztyna jestem ZA !!!
      Trzeba tylko przypilnować by zostało to należycie wykonane, bo znając zdolność naszej władzuni kochanej do spiepszenia wszystkiego za co się bierze różnie to może się skończyć:-((
      Oczywiście podzielam zdziwienie czytelniczki, tym nagłym zainteresowaniem się akurat tą częścią Zamku ale tym bardziej trzeba poprzeć ten pomysł, może i w innych częściach Starego Miasta coś da się zrobić z tym co jeszcze jest pod ziemią, korzystając z tego "precedensu archeologicznego".
      Złe pomysły trzeba ganić ale nie można wylewać dziecka z kapielą!!!

      Wolna Republika Warmii i Mazur!!!
      Ludu Polan powstań z kolan!!!
      • Gość: zyz Re: Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską ziel IP: *.olsztyn.mm.pl 17.04.12, 21:01
        Gość portalu: kot z wm.pl napisał(a):
        > Odsłonięcie i wyeksponowanie średniowiecznych murów jest warte wycięcia kilkunastu samosiejek na tej skarpie. Ludzie, turyści na całym świecie płacą ciężką kasę za oglądanie czegoś takiego.

        Czy nie za bardzo się egzaltujesz? Patriotyzm lokalny bywa cenny, lecz pod warunkiem, że się zna proporcje. Inaczej popada się śmieszność. Jak ty, z marzeniami o "ciężkiej kasie".
        • Gość: kochaj olszty Re: Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską ziel IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.12, 21:37
          a ja dziwię się, że szykujecie się zbijać kasę na gruszkach na wierzbie - turystów w Olsztynie nie ma bo co ich ma tu przyciągać? Ani bazy noclegowej , ani gastronomicznej a olsztyńska starówka to kraina banków. Teraz pozwólmy urzędnikom wyciąć drzewa i będzie plac betonowy - ten przyjadą oglądać turyści -?!!! Nam też będzie latem miło skwarzyć się latem na betonowych bezkresach dla lepszej orientacji w terenie upstrzonych psimi kupami. Olsztyn budowany był z myślą, że wykorzysta się jego położenie wśród wód i lasów. W tej zieleni był zanurzony ba wręcz był kurortem, Dziś mamy brak koncepcji i błędy decyzyjne, które zostaną na lata. Radzę pomyśleć nim przyklaśniemy pomysłowi wycięcia kolejnych drzew.
        • Gość: kot z wm.pl Re: Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską ziel IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.04.12, 23:42
          Ja się nie egzaltuję "ciężką kasą" !!!Pokazuje jedynie, że zabytki są atrakcją turystyczną za, którą to atrakcję ludzie płacą pieniądze. Zabytki architektury nawet te prawie całkowicie zrekonstruowane przyciągają w konkretne miejsca rzesze ludzi. Ostatnio byłem w Knossos i zapłaciłem zdaje się 10 euro za zobaczenie, w potwornej spiekocie, pozostałości starożytnego pałacu zrekonstruowanego betonem:-)) Wiedziałem , że to w dużej mierze jedynie wyobrażenia odkrywcy tego miejsca ale jednak tam pojechałem. Wychodząc widziałem wycieczki(setki ludzi!!!) z różnych stron świata, którzy nie spędzali czasu na słonecznej plaży racząc się zimnymi drinkami ale wybrali taką właśnie formę spędzania urlopu na Krecie.
          Jeden lubi sobie spędzić urlop siedząc nad jeziorem, w lesie z zimnym piwkiem w dłoni, drugi woli turystykę aktywną, chce coś zobaczyć, ma jakieś zainteresowania, bardzo często historią, architekturą itp.
          Na to zwracam uwagę! A że da się jeszcze na tym trochę zarobić? A cóż w tym złego?
          Ktoś poniżej pisze, że Olsztyn nie jest miastem turystycznym, że nie ma co oglądać, nie ma co zwiedzać!
          Otóż nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Olsztyn to bardzo ciekawe turystycznie miasto.
          Większość olsztynian nie zwraca uwagi na to co w mieście posiadamy, wielu zwłaszcza z "nowego zaciagu" nie ma o tym nawet zielonego pojęcia . Rozszerzenie oferty o "mini park archeologiczny" ze średniowiecznymi murami obronnymi jest z tego punktu widzenia dobrym posunięciem . Ja bym poszedł jeszcze dalej i zrekonstruował Bramę Młyńską i co roku "dawał odpór krzyżactwu":-))))
          A czy wielu olsztyniaków wie, że od Mostu Jana brzegi Łyny były kiedyś zabudowane? Ktoś to nazwał "olsztyńska Wenecją",z pewnością na wyrost:-))) ale moim zdaniem fajnie by było zabudować brzegi Łyny kamienicami z "mikroprzystaniami" czy kawiarniami na wodzie od kamienicy "Warty" na Górnej w stronę ulicy Szrajbera.
          No cóż, ale tam rosną samosiejki....

          Wolna Republika Warmii i Mazur!!!
          Ludu Polan powstań z kolan!!!
      • Gość: zmk Re: Czytelniczka: Co dzieje się z olsztyńską ziel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.12, 09:30
        Przy zamku potrzebna jest rekompensata z nawiązką
    • Gość: kappa Czytelniczka ma niestety rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 21:54
      Czytelniczka ma niestety rację w wszystkim co napisała. Prawie wszystko można zbudować w rok, dwa. Drzewo rośnie lat kilkadziesiąt.
      • taras70 Re: Czytelniczka ma niestety rację 17.04.12, 22:12
        > Czytelniczka ma niestety rację w wszystkim co napisała. Prawie wszystko można z
        > budować w rok, dwa. Drzewo rośnie lat kilkadziesiąt.

        ale jeżeli projektuje sam mistrz Gaudi - jak miało to miejsce w przypadku pewnego olsztyńskiego hotelu - trzeba jednak dłużej poczekać na koniec realizacji . na pewno warto . nie codziennie realizuje się zaginione projekty . nie wycinalne .
Pełna wersja