Kto dzisiaj od kogo jest głupszy -

IP: *.dynamic.mm.pl 23.04.12, 15:51
to problem nie do rozwiązania. Tak przynajmniej ustalił Mikołaj Gogol. I tego się trzymajmy...
W sferze życia społecznego mamy podstawowe problemy do rozwiązania. Przykładowo, oddzielenie wiary od wiedzy, co ewidentnie występuje jako problem w sprawie np. katastrofy smoleńskiej. Każdy może wierzyć w hel, sztuczną mgłę, zamach, wybuch, itp., ale musi się z tym tak obnosić, żeby wiarą nie zastępować wiedzy. A jeśli ma się wiedzę, to wraz z uzasadnieniem należy się z nią udać tam, gdzie się powinno – najpierw do prokuratury. Również wiedza w sprawie nie powinna być czymś tajemnym i powinna być w całości udostępniona tym, którzy tylko wierzą. Nic tak nie wstrząsa, jak wiedza. Każdy, poza tym, powinien mieć wybór, co go urządza i szanowana powinna być sprawa wybranego opisu. Wiara nie jest powodem do upokorzeń, ale także do wywyższania się. Przyjęło się któreś, to trzeba uszanować, ale trzeba także uszanować to, że oficjalnie obowiązuje wiedza i zmuszanie do wiary różnymi odmianami chcenia, nie powinno mieć miejsca.
Podobnie jest z koniecznością oddzielenia Państwa od Kościoła. To jest konieczność, żeby władza doczesności nie mieszała się ideologią wieczności, która, jak to z ideologią bywa, nie przez wszystkich jest akceptowana i nie może być narzucana. Co do faktów nie ma zgody, a cóż dopiero co do wielkich bajek i systemu bajkopisania. Szczególnie w sytuacji, gdy można policzyć tych, którzy tej ideologii nie akceptują. To nie jest „źle” - to jest fakt, z którym śmiesznie jest się nie liczyć. „Śmiesznie” oczywiście do czasu, ale lepiej skutkom radykalizacji społeczeństwa zapobiegać. Najlepiej na warunkach radykalnego nurtu, bo to wcale nie chodzi o negację Boga, czy faktu istnienia społeczności ludzi wierzących. Chodzi o niezależną przestrzeń dla wszystkich.
Niezbyt lubię odwoływać się do Orwella bo to jest bajka, która przez przypadek i przez wnioskowanie z analogii, sprawdziła się w swoich negatywach, ale zawsze ciśnie mi się do głowy, gdy widzę jak rząd poszerza zakres ślepoty społeczeństwa poprzez ustanawianie nowych obszarów obowiązywania tajemnicy wszelkiego typu. Komunizm wydłubywał oczy i to było źle. Gdy teraz zostaliśmy oślepieni na odległość michy, a w przypadku mających szczęście – koryta, to jest dobrze. I niby to jest to humanitarne wcielenie demokracji. I po co było robić te rewolucje? Żeby się przekonać, że wolność to jednak uświadomiona konieczność? Tamta wolność spowodowała powstanie klasy zwykłych rzezimieszków, a ta kastę obserwatorów ubicia interesu, nawet gdyby to było kosztem społecznym. A niech to szlag trafi...
Rzecz zrozumiała, że tych problemów do rozwiązania jest więcej, ale ponieważ żadnego nie potrafimy skutecznie rozwiązać, to szkoda czasu na ich wymienianie. Ustawiliśmy się na minimalne rozwiązanie, czyli zamieść pod dywan, to czekajmy, kiedy coś wybuchnie i niech wtedy Bóg nas ma w opiece. Bóg zawsze był po stronie tajemnicy i milczenia, to może wszyscy się nie dowiedzą. Może demonstracja, może procesja, może okadzenie, może konferencja prasowa premiera i wszystko wróci do normy. Ją wątpię, ale Państwo jak chcecie... Normalizacja jeśli następuje to na coraz wyższym poziomie wybuchu i to też jest problemem zamiatanym pod dywan. Rzad idzie na „łatwiznę” - wydaje olbrzymie pieniądze na dozbrajanie policji i służb, zamiast rozwiązać chociaż coś w interesie społeczeństwa.
P.S. Za problem do rozwiązania, w sensie nagłego wtargnięcia do świadomości społecznej i narobionych tam szkód, uważam także reformę tzw. emerytalną. Nie będę się jednak wymądrzał jeśli w pobliżu pojawiło się coś takiego: www.debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2226:co-si-komu-naley&catid=74:mariusz-korejwo&Itemid=97 Semantyczny pastisz na poważnie, w sensie problemu lekka parodia bez wyraźnej funkcji satyrycznej, ogólnie - falsyfikacja przedsięwzięcia. Niestety, przy takim podejściu, problem pozostaje nadal, a my z nim...
Wobec powyższego zakończę refleksją Charlesa de Gaulle'a: „Wszyscy żyjący mają, jako żyjący właśnie, problemy do rozwiązania. Nie mają ich tylko umarli”.
    • n4eu Re: Kto dzisiaj od kogo jest głupszy - 23.04.12, 16:30
      To jest konieczność, żeby władza doczesności nie mieszała się ideologią wieczności, która, jak to z ideologią bywa, nie przez wszystkich jest akceptowana i nie może być narzucana.
      Oczywiscie szanowny Jot jak zwykle zapomnial napisac ze ideologia tzw "spolecznej sprawiedliwosci", mimo ze nie jest akceptowana przez wszystkich to powinna byc narzucana bo przeciez trzeba pomagac slabszym czy sie chce czy nie chce :))))))
      Nie kazdy wierzy w Boga wiec nie wolno nikogo zmuszac do tej ideologii no ale kazdy musi placic podatki na "darmowa sluzbe zdrowia" i "cudowne ubezpieczenia" bo jak nie to pojdzie do wiezienia. Coz tego ze ktos mysli ze ta kasa jest marnotrawiona i rozkradana ma placic i koniec.
      Upraszczajac. Pozdrowka dla Kalego, ops tzn dla jot oczywiscie.
      • Gość: jot Czyżby Gogol się mylił? IP: *.dynamic.mm.pl 23.04.12, 16:48
        Kochany Prostowniku! Czep się premiera rządu i PO, w czym masz wprawę. Także ich koalicjanta. Ja ich też nie cierpię. Ja Cię do niczego nie zmuszam. Jeśli o mnie chodzi to nawet na ostrym zakręcie możesz pojechać prosto. Idź nawet na czołowe. Nie przeraża mnie to wcale, że będzie o jednego … mniej. Na Solidarność z własnymi głupotami, to mnie nie namówisz. Udało Ci się, że nie musisz być z ludźmi solidarny, to gratuluję. Ale świnia to jesteś, że chcesz się od tej wspólnej nędzy wykręcić kosztem innych. A jeśli Rodzice Twoi umrą lub Twoje oszczędności szlag trafi a prostytutka zarazi Cię HIV-em, to co będzie? Może więc pójdziemy różnymi drogami? I przestaniesz mi się wpieprzać jako drogowskaz...
        • edico Statystyka tez się myli :)) 23.04.12, 18:21
          Według Głównego Urzędu Statystycznego w Polsce prawdopodobnie maleje pogłowie trzody chlewnej. Obserwując jednak otoczenie można odnosić odwrotne wrażenie, że jest wręcz przeciwnie i hodowla trzody chlewnej ma się zupełnie jak najlepiej. Skoro przemierzamy trasę od pomnika Lenina do Gogola, to warto zauważyć, że właśnie ten pierwszy sformułował interesująca zbitkę pod pojęciem "pożyteczny idiota". Między innymi miał na myśli Maksyma Gorkiego, który służył wiernie temu ustrojowi w dobrej wierze. Myślał, że to jest to dobro. A to właśnie jest ten ”pożyteczny idiota” mający przełożenie na tłum, którego władza wystawia do własnych celów. Dzisiejszy Orwell to połączenie kondominium kretynów z PiS z kondominium tchórzy z PO. Schamienie, wulgaryzacja, brutalizacja, zachwaszczanie języka i kultura tabloidowa z celebrytami jako głównymi bohaterami.
      • Gość: mix n4eu rywalizuje w swojej głupocie? :)) IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.12, 18:38
        Tworzysz jakąś nową dyscyplinę na swój strój i postrzeganie gęsi przez swoje szkiełka?
        Trzymasz się tych swoich zadęć n4eu, jakbyś głosił prorocze prawdy maluczkim co najmniej na forum psychologia. Nie jesteś w stanie pojąć, że to jest tylko zbitka Twoich dziwnych poglądów, wyobrażeń, złudzeń i doświadczeń, zupełnie bezużyteczna dla kogoś, kto posiada swoją i zupełnie inną inną wiedzę. Jeśli chcesz się czegoś więcej dowiedzieć jak wygląda rzeczywistość z punktu widzenia psychiatry z humanistycznym zacięciem, to gnaj do biblioteki. Nikt na forum nie będzie ułatwiać Ci sprawy. Może załapiesz przy okazji tej lektury lekturze może coś jeszcze, no. na czym polega pojęcie "uniwersalizm"? Piszę "może" zakładając, że stać Cie na stworzenie szans sobie samemu, chociaż Twoje posty na forum nie wydają się tworzyć pozytywnego obrazu.
        • n4eu Re: n4eu rywalizuje w swojej głupocie? :)) 23.04.12, 19:11
          No to okazuje sie ze, co prawda ideologie sa bee bo "narzucaja" ale jednak nie sa bee, tzn sa. no chyba ze...nie sa. Bo przeciez jak nie wierzysz w "spoleczna pomoc biedakom" to jestes... swinia. :D:D:D Natomiast gdy nie wierzysz w Boga to nie tylko nie jestes swinia ale wrecz przeciwnie.
          Zreszta czemu ja sie czepiam. Co z tego ze przemyslenia JOT-a bazuja bezposrednio na logice Kalego, przeciez nie jest to zaden wyjatek. Wszak sam Sienkiewicz pisal ze podobny styl rozumowania prezentowaly cale owczesne XIX narody.
          Kwestia jest tylko sposob argumentacji, im bardziej jest on zalgany tym lepiej. A najlepiej pomijac pewne sprawy milczeniem i juz mozna swobodnie pisac ze wiara w Kosciol to debilizm i naiwnosc bo generalnie "wiara" to cecha PISuarow i moherow.
          Natomiast wiara w "spoleczna sprawiadliwosc" i wiara w to ze panstwowy urzednik bedzie uczciwie wydawal kase z podatkow no to juz nie jest wiara, naiwnosc ani skrajny debilizm tylko inteligencja, tolerancja i wogole wszystko naj .
          Zreszta wiara w Boga to religia a wiara w socjalizm to juz nie religia tylko... wlasnie.... co. :D
          • Gość: jot Koncentruj się na wojnie a nie na świństwach IP: *.dynamic.mm.pl 23.04.12, 20:10
            Prowadzisz wojnę z Rosją (czy to to samo co Federacja Rosyjska?) to odpuść sobie inne wojny. Nie rozdrabniaj się. Wygrasz tamtą to pogadamy. Może poddam się bez walki. Ale żeby kilka frontów obsługiwać jednocześnie? Może dla ułatwienia zwycięstwa wydłubiemy Ci oko – H. Nelson, M. Dajan... Sześć dni na Blitzkrieg wystarczy? A jedno kalectwo więcej, jedno mniej, w Twoim przypadku, kiedy chodzi o tak szczytne sprawy (ZUS, KRUS, GAZ, PRĄD, WODĘ szczególnie święconą) to zupełnie nie ma znaczenia.
            Ich weiß nicht mit welchen Waffen sich die Menschen im 3. Weltkrieg bekämpfen, aber im 4. werden es Keulen sein. (Albert Einstein).
          • Gość: mix Re: n4eu rywalizuje w swojej głupocie? :)) IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.12, 16:08
            Nie dość, że Twoje zachowanie na forum jest skrajnie niedojrzałe, to jeszcze w swej dziecięcej egoistycznej naiwności mylisz asertywność bezsensowną przekorą - by nie powiedzieć idiotyczną - przekorą. Jeszcze tylko kecawa jest w stanie robić z siebie podobnego idola własnej głupoty i przekory porównywalnej chyba tylko z wrodzonym solipsyzmem. Jeżeli ktoś chciałby szukać przykładu obrazoburczego stereotypu egoisty, to ma go tutaj na miejscu bez zbytniego mitrężenia czasu.
Pełna wersja