Palikocie, Ty myśl, a niech maszerują ci z SLD

IP: *.dynamic.mm.pl 01.05.12, 12:06
Trwa Kongres Ruchu Palikota. Istotna konstatacja to ta, że po iluś latach socjalizmu i iluś latach kapitalizmu widać wyraźnie, że jedno i drugie w naszym wydaniu to oszukaństwo. Żeby na tym można było oprzeć dalsze myślenie i działanie, to uznałbym to za postęp.
Istotne jest również to, że trollom można coś rzucić na pożarcie... Spodziewam się reakcji. Nawet z domu nie wychodzę...
    • Gość: jot Re: Palikocie, Ty myśl, a niech maszerują ci z SL IP: *.dynamic.mm.pl 02.05.12, 13:47
      To jasne, że nagle, dwie godziny po wystąpieniu Palikota, okazuje się, że niczego zrobić nie można. Pełen defetyzm począwszy od Millera a na prorządowych politologach kończąc. To jest niezawodna metoda na utrzymanie przy władzy POPiSu. Też tak uważam, że trzeba obciąć Polakom resztę z wyrastających im skrzydeł. Nie polecicie, albo tylko z nami - wydają się mówić zwolennicy POPiSu. Przy czym, my górą, a wy dołem. Trzeba ukarać Polaków za to, że im latać się zachciało. Do latania ustawić się w kolejki po kartki na latanie...
      A ja się uwziąłem. Jeśli dożyję to zagłosuję na RP. Prawdopodobnie już tylko po to, żeby „odmrozić sobie uszy”...
      P.S. Teraz wiem, że łatwiej będzie mi się wytłumaczyć z faktu, że dziś wywiesiłem białą flagę... Pod kościołem spotkałem flagi watykańskie, czyli jest pełna jasność, że się poddajemy... Jaka to różnica komu?
      • edico Re: Palikocie, Ty myśl, a niech maszerują ci z SLD 02.05.12, 17:47
        W tej kolejce poszukuje swojego miejsca kolejnych już 5 mln bezrobotnych. Po ich emigracji trzeba będzie przydłużyć czas pracy o kolejne 5 lat a wszystkich emerytów nie osiągających tego progowego wieku pogonić do roboty. PO-PiS daje popis w swym chyba najbardziej sowieckim wydaniu. Nie dość, że w tym kraju pracuje się coraz dłużej i coraz ciężej, to poziom zarobków w całej Unii Europejskiej wyprzedza tylko Rumunię. Statystyki OECD pokazują, że Polska zajmuje trzecie miejsce wśród państw o najdłuższym czasie pracy w przeliczeniu na jednego pracownika. Z badań przeprowadzonych przez CBOS wynika, że 69% Polaków nie wyjechało w roku 2011 na co najmniej tygodniowy urlop. I 5ak zamiast solidarnościowego państwa z ludzką twarzą zafundowano nam niesolidarne państwo nocnego stróża. Osobiście coraz częściej dochodzę do wniosku, że realizowana transformacja po 1989 r. coraz bardziej docelowo może przekształcić się w bezpowrotnie zmarnowaną szansę, z czego zaangażowane w walce na śmierć i życie ekipy polityczne nie są w stanie wyciągnąć wniosków a tym bardziej podjąć sensownych środków zaradczych. Tworzenie propagandowej wizji absolutnego sukcesu przez PO czy absolutnej klęski przez PiS potwierdza nie tylko niepokojące odczucia społeczne, ale także niepokojące wyniki badań ogłaszane przez niezależne instytucje międzynarodowe (takie jak Rada Europy czy OECD) nad warunkami życia w Polsce. Popisowskie media głównego nurtu politycznego realizując nakazaną politykę nigdy w dostateczny sposób nie pochylały się nad tym przemilczanym problemem.

        Pozdrawiam

        --
        Jeśli mijasz się z prawdą, to przynajmniej się jej ukłoń. (Karol Kord)
        • privus Potrzebne jest nowe porozumienie społeczne. 02.05.12, 18:25
          Przyjmuję to jako niezbędną konieczność społecznego wyzwania bez względu na to, jak na to będą zapatrywać się elity polityczno-rządowe. Mija już przecież 20 lat i - jak twierdzą rządzący - szósta gospodarka Europy do dnia dzisiejszego nie ma żadnej wizji ani strategii rozwoju. To, co się dzieje, jest zaledwie próbą kapitałowego dopasowania się do najmocniejszych w zakresie scalenia naszej gospodarki z ich priorytetami, bez poszukiwania własnych rozwiązań i własnych dróg. W rankingu Heritagr Foundation sklasyfikowano Polskę dopiero na 71 miejscu na świecie pod względem wolności gospodarczej. Pod względem wolności dla biznesu jest jeszcze gorzej - Polska zajmuje 105 miejsce, a w przypadku przyjazności systemu podatkowego 102. W porównaniu z rokiem 1989, kiedy to ustawa Wilczka o działalności gospodarczej umożliwiła każdemu obywatelowi podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej, nastąpił wręcz dramatyczny regres. Doskonale to widać na przykładzie Olsztyna, gdzie w wyniku bankructw jest coraz więcej lokali przeznaczanych do wynajęcia. Pytam się, gdzie jest ta wolność gospodarcza poza tytułem ustawy,w którym figuruje swoboda działalności gospodarczej? Jak to się dzieje, że dla kapitału zagranicznego przyznawane są wieloletnie zwolnienia podatkowe a dla rodzimych przedsiębiorców ciągle podnosi się podatki i wszelkie opłaty dojąc z nich pieniądze nie rzadko z potem krwią?

          Najlepsze zaufanie to jest brak zaufania do takich rządów i bezwzględna społeczna kontrola wszelkich poczynań.Tylko jawność życia społeczno-politycznego pozwoli na zahamowanie pogłębiającej się alienacji społecznej między rządzącymi a rządzonymi i likwidacji rosnących barier rozwoju w szczególności przed małymi i średnimi przedsiębiorstwami dysponującymi znikoma częścią kapitału a dostarczającymi lwią część dochodów budżetowych. W przeciwnym wypadku - oby tylko nie - gruźlicza dychawka przed całym systemem gospodarczym może stanąć szerokimi otwartymi wrotami.

          Właśnie takich kierunków działań oczekuję po elitach politycznych na górze a nie nieustającej walki o prywatne czy grupowe ambicje polityczne wprowadzające jedynie pogłębiający się rozdźwięk. A zacząć trzeba od rozwalenia obowiązujących jeszcze pozostałości po sejmie kontraktowym po to, by do głosu mogło dojść wreszcie społeczeństwo. Punktem wyjścia do tego powinny być JOW (jednomamndatowe okręgi wyborcze) wyrywające z centralnych objęć partyjnych możliwości kreowania na własny użytek i strój władz terenowych. Oczywiście do tego niezbędnym staje się przywrócenie dawnej funkcji i roli NIK podporządkowanej bezpośrednio tylko i wyłącznie parlamentowi.

          I tak mi dopomóż Bóg. Może to być nawet Bóg z Marsa czy Jowisza.
    • Gość: jot Dobrze jest wiedzieć, o czym się mówi IP: *.dynamic.mm.pl 02.05.12, 20:15
      Obejrzałem przed chwilą w TVN24 wywiad z posłem J. Palikotem i prof. W. Sadurskim i tak mnie zastanowiło w czym tkwi problem w tym "pełnym zatrudnieniu". Palikot ukazał przypadki GB i RFN kiedy importowano siłę roboczą, bo zwyczajnie brakowało pracowników. Zaistniały więc przypadki nadwyżki pracy. Ja to pamiętam z pobytu w RFN, kiedy proponowano mi pracę, bo było 12 stanowisk do obsadzenia. Dziwię się, że prof. Sadurski i red. Kolenda - Zaleska szli w stronę utopii.
      O ile ja się znam na medycynie, to kiedyś ekonomicznie zapłodnił mnie niejaki John Maynard Keynes. To on użył pojęcia „pełne zatrudnienie”, a znaczyło to bezrobocie poniżej 2,5%. Czytałem jego „Ogólną teorię zatrudnienia, procentu i pieniądza” (z 1956 roku - wyd. polskie), ale potem byli Friedrich von Hayek oraz Milton Friedman, którzy byli przeciwnikami nie tylko jego teorii interwencjonizmu państwowego, ale w ogóle Keynesa. Nic dziwnego, że Ameryka ich właśnie uznała za „słusznych” ekonomistów. Po wojnie totalną przewagę uzyskała ekonomia amerykańska, także w Europie, a teraz trzeba by czytać jeszcze raz „Ogólną teorię...”. My byliśmy jednymi z ostatnich królików doświadczalnych na drodze słuszności tej ekonomii.
      Bardzo podoba mi się argument przeciwników: „Poza tym Keynes był homoseksualistą więc i w ekonomii pewnie łgał jak bura suka, tak jak to robią te „zboki”... Natychmiast po usłyszeniu tego kocham wszystkich...
      Rzecz w tym, żeby dopuszczać różne stanowiska, żeby na siłę nie ujednolicać. Wiem, że nad tym, co ogłosił Palikot zastanawiało się sześć utytułowanych osób spoza Ruchu Palikota. Znam ich i szanuję. Jednocześnie znam i usiłuję szanować grono utytułowanych osób, które jest przeciwne tym poglądom. I mnie to nie przeszkadza, bo dalej liczy się umiejętność przekonywania i jakieś racje dodatkowe. Kogo to przekona i odda swój głos na takie rozwiązanie, to jego sprawa. Później policzymy się, jaka ma być ta Polska. Propagandowe ośmieszanie jest dla mnie nie do przyjęcia. Nie przekonuje mnie.
      P.S. Palikot mów tak dalej. Ja w tej sekcie będę Ci świadkiem, że ty rzeczywiście to mówiłeś... A w ogóle to gratulacje. Nawet prof. Sadurski, naukowiec zagranicznych uczelni, skłonił czoło przed wielkością i inteligencją Palikota.
      • privus Re: Dobrze jest wiedzieć, o czym się mówi 02.05.12, 23:21
        Albo też o tym, czego nie chce się powiedzieć w takich telewizyjnych dyskusjach. Odnoszę wrażenie, że cały ten medialny blamaż skierowany jest na utrzymanie tego zabetonowanego status quo dążącego do wyeliminowania z postrzegania społecznego wyraźnie zarysowujących się konwencji realizowanej polityki społeczno-gospodarczej.

        Wszelkie teorie i koncepcje mają to do siebie, że funkcjonują na wysokim szczeblu uogólnienia, co w zależności od sposobu podejścia z jednej strony można traktować jako jedynie słuszną rację a z drugiej strony jako utopię. Red. Kolenda - Zaleska nie jest w stanie mnie już niczym zaskoczyć po swoim repertuarze występów w TVP. Zastanawia mnie tylko obecnie realizowana polityka kadrowa TVN24, ale widocznie teleportacja i tutaj znalazła swoje konieczne podłoże giełdowe. No cóż. Business is business i prywatna stacja TVN24 nie może z wielu względów zastępować TVP w tym, czego ten oficjalny państwowy operator telewizyjny zrobić nie potrafi z różnych względów. Mam również pewien niedosyt jeżeli chodzi o wypowiedzi prof. W. Sadurskiego, który jako autorytet wielu uczelni powinien potrafić przemówić do mnie, jako zwykłego zjadacza chleba bez sięgania do wielu innych porównań czy zestawień na tym polu. Myślę, że wcale nie tak dawna teoria "welfare state" powinna być doskonale znana Panu profesorowi nie tylko z zakresu naukowych koncepcji. Poczynania USA w ciągu minionego roku bardzo wyraźnie dały do zrozumienia, że z punktu widzenia interesów gospodarki kraju jako całości realizowanych przedsięwzięć polityczno-gospodarczych, interwencjonizm państwowy wcale nie należy do przebrzmiałej i dawnej historii organizacji życia gospodarczego. Zresztą współczesne Chiny czy Indie dają kolejne przykłady do poważnych rozważań. W tym kontekście koncepcja Ruchu Palikota jest zwróceniem uwagi na zakres działań całkowicie zapomniany i pomijany przez kolejne nasze rządy po roku 1989. Nie sądzę, by w imieniu interesów tego właśnie kraju, tą "tabula rasa" w tej dziedzinie wypełniał obcy kapitał zwalniany z podatków czy interesy Chin daleko wybiegające w przyszłość będącą poza zasięgiem naszych pregistytatorów myśli politycznej. Przychylam się do spostrzeżenia, że pojęcie pełne zatrudnienie należy traktować na takim samym poziomie wiarygodności, jak wyniki badań statystycznych dotyczących popularności poszczególnych partii z błędem co najmniej na poziomie ok. 3% i robienie z tego punktu wyjścia do negacji innych oprócz obowiązujących poglądów traktuję, jako intencjonalne nieporozumienie. Poczynając od klasyków A.Smitha i D.Ricardo przez teorie T.R.Malthusa i K.Marksa a kończąc na takich tuzach współczesnej ekonomii jak J.M.Keynes, J.K.Galbraith, W.Rostow, R.F.Harrod, E.Domar, M.Kalecki i wielu innych, bez trudu można udowodnić, że trafność koncepcji zależy od stopnia uszczegółowienia i uogólnienia. A więc jest to ten sam stopień odniesienia, w którym wg statystyki np. żona sąsiada zdradza go 4 razy do roku, co średnio z moją ślubną da wynik powiedzmy dwukrotnego zapomnienia. W statystyce to może oczywiście ujść, ponieważ nie dotyczy to konkretów. Ale ocenianie własnej sytuacji w oparciu o tak opracowane dane statystyczne świadczy o braku zaufania do samego siebie i tego, co się samemu robi. Nie mam podstaw, by oceniać prof. W. Sadurskiego w sposób zbliżony do tzw. prof. Bieniady, ale forma interpretacji problemu sprawia bardzo podobne wrażenie. Taką formę interpretacji mogę przyjąć pod jednym warunkiem, że USA odsprzeda Alaskę Polsce za te same pieniądze równowartości dzisiejszych 108 milionów dolarów amerykańskich w ramach rewanżu za zawartą transakcję przez dwóch polskich generałów. Dla ciekawości - po stronie rosyjskiej w roku 1867 sprzedawał Alaskę polski generał, a po stronie amerykańskiej kupował Alaskę... - też polski generał :))
        Do takich transakcji nie potrzebne jest nam ani państwo Tuska ani państwo Kaczyńskiego. Po prostu potrzebni są ludzie myślący kategoriami interesu tego kraju, regionu, powiatu czy gminy. Wystarczająco jasno określił etatyzm państwowy przedrewolucyjny Michał Bakunin twierdząc, że "Gdzie zaczyna się państwo, tam kończy się wolność jednostki i vice versa". Obawiam się, że nożyce w tym zakresie rozchodzą się coraz bardziej i nie tylko Powstanie Spartakusa zwracało na to uwagę.


        PS. Koncepcja rządu, w którym państwo odgrywa kluczową rolę w ochronie i promocji gospodarczej oraz dobrobytu społecznego obywateli realizowana jest w takich krajach jak jak Szwecja, w Norwegia, Dania i Finlandia znana powszechnie jako jako model skandynawski. Najbardziej adekwatna ocena tego systemu należy do obywateli tych krajów. Nie brakuje i tam również pewnych mniej czy bardziej krytycznych uwag. Zapewniam jednak, że wolał bym pobierać emeryturę po 44 latach pracy w tych krajach, a nie w tym kraju zwanym zieloną wyspą wśród państw tkwiących w nieobliczalnym kryzysie, w którym dochód narodowy nieustannie rośnie a zegar zadłużenia i poziom życia obywateli zaczyna wyglądać coraz bardziej minorowo.
        • n4eu Re: Dobrze jest wiedzieć, o czym się mówi 02.05.12, 23:45
          Wystarczy popatrzec na "interesy" palikota aby pojac jak bardzo przejmuje sie on "dobrem spolecznym" i co go to tak naprawde obchodzi.
          Generalnie socjalisci od czasow Hitlera charakteryzuja sie wrodzona "szczeroscia" i troska o "ubogich" :D:D
          • privus Re: Dobrze jest wiedzieć, o czym się mówi 02.05.12, 23:53
            Czy stać cię jeszcze na jakieś bardziej sensowne przemyślenia oprócz wiecznego narzekania na wszystko charakterologiczny malkontencie?
    • Gość: jot Człowiek człowiekowi Bogiem IP: *.dynamic.mm.pl 03.05.12, 12:03
      Uwaga na Gowina, bo to jest prawdziwe Opus Dei (Dzieło Boga) – tak przestrzegał Palikot przed koniem trojańskim, jakiego hierarchowie katoliccy wprowadzają do rządu. Powoli widać zręby tej podstępnej polityki. Utrwalanie emocji zamiast myślenia. Przykładowo, - „klauzula sumienia” to wymysł intuicjonistów. A pomyśleć, że rząd irlandzki żąda rezygnacji z tajemnicy spowiedzi, jeśli rzecz dotyczy pedofilii. Ten gest uświadamia, że miedzy ludźmi nadszedł czas na partnerstwo i analitykę, a nie na religijny intuicjonizm.
      Człowiek posługuje się dwoma systemami poznawczymi, zawsze z przewagą jednego, a mianowicie systemem intuicyjnym i analitycznym. Mocno odbija się to na postawach światopoglądowych. Pierwszy, bazuje na skrótach myślowych i byle jakim uzasadnieniu. Nie są takie istotne powiązania procesu myślowego w zakresie przyczyn i skutków, racji i następstwa. Liczy się sama odpowiedź niezależnie od jej zasadności. Drugi, wymaga rozwiązań przemyślanych i uzasadnionych. Liczy się dociekliwość i zadowolenie z solidności procesu poznania, a nie z uzyskanej czy udzielonej w ten sposób odpowiedzi. Dlatego postawa wiary, jako związana z poznaniem intuicyjnym, jest w wielu przypadkach postawą „naturalną”, wręcz osobowościową. Rzadko możliwa jest zmiana (odejście) od tak wykształconej przez wychowanie postawy. Taka postawa łatwo przyjmuje wewnętrzne kryteria obrony wiary, jak np. pojęcie grzechu. W analitycznym systemie istnieje tylko pojęcie błędu jako stymułu do dalszego poszukiwania. Naukowcy twierdzą, że tak jak więcej jest bogatych wśród protestantów niż wśród katolików, tak więcej jest matematyków wśród analityków niż intuicjonistów. Może coś w tym jest... Uważam się za analityka i nie mam co do tego wątpliwości, ale zawsze uważałem, że jestem o coś uboższy. O coś, co można odszukać tylko intuicyjnie i tu właśnie jest kłopot.
      Stąd wynika słabość wszelkich religii. Religie nie staja się zobowiązaniem elit (jak było to w Grecji czy Rzymie), a tylko pozą tychże elit. Zobowiązaniem staja się tylko dla motłochu. Słabość ową przezwycięża chrześcijaństwo narzucając elitom system prawny poprzez koronacje (wszelka władza od Boga), preambuły i zwykłe poparcie. Ten etap powoli kończy się, ale to doprawdy powoli, bo ludzi o intuicyjnym sposobie poznania zawsze będzie sporo. W naszej sytuacji będzie wymierał na PiSie i o. Rydzyku wraz z moherami i niektórymi purpuratami.
      P.S. Umowa z Unią Europejska pchnęła nas na wyższy poziom, a umowa z Watykanem przywróciła nam średniowiecze. Żadnej poprawy ani w zakresie moralności, obyczajności, ani w konkretnych zachowaniach. Nie ubyło chamstwa, pijanych za kierownicą, bijących żony i dzieci, kradnących, przeklinających, itp. A po wejściu do UE to przynajmniej mniej smrodu a środkach komunikacji miejskiej – ludzie myją się, używają mydła, perfum i dezodorantów. Odbieram to pozytywnie i jako bardziej wartościowe niż starania min. Gowina o „klauzulę sumienia” dla aptekarzy.
      Niniejszy temat wrzucam do tego wątku przede wszystkim dlatego, że tak łatwo nie mogą oddalić się watki edico i privusa. Dziękuję!
      • n4eu Re: Człowiek człowiekowi Bogiem 03.05.12, 17:14
        Unia pchnela? Za komuny pewnie tez wierzyles w "cudowny socjalizm" i inne cuda ktore wmawiala Ci PRL-owska propaganda skoro terasz dalej wierzysz w brednie wygadywane w "rzetelnych" mediach. Dopiero zderzenie z ponura rzeczywistoscia zadluzonej po uszy gospodarki zmusi Twoj mozg do weryfikacji klamstw ktore Twoj mozg bezkrytycznie przyjal. Choc i tego nie mozna byc do konca pewnym bowiem wytresowany baran bedzie uparcie brnal w gaszcz lgarstw nawet gdy ow gaszcz bedzie plonal jak pochodnia.
        • Gość: fred Trzeba mieć charakter typowej mendy, IP: *.vectro.com 03.05.12, 22:59
          by z tym swoim prymitywnym kołtuństwem pchać się tam, gdzie jest się tak niemile widzianym ze względu na swoją wyjątkową nawet w świecie przyrody tępotę, głupotę i tragiczny poziom ucywilizowania ograniczającego się wyłącznie do negacji i sarkazmu w każdym poście. Nie wiem, kim jesteś n4eu, ale śmierdzisz mi nieuleczalnym UPR-owcem niezdolnym zupełnie do samodzielnego myślenia. Smrodem własnego istnienia nie zastąpisz nieszczęsnego tępogłowia prezentowanego tutaj na forum.
          w twoim wypadku przychodzi mi na myśl tylko jedno reasume wyrażone przez Carlos'a Fuentes,a:
          <b>- Na pustyni ze dwa lub trzy razy dziennie można zobaczyć twarz Pana Boga.</b>
          • n4eu Re: Trzeba mieć charakter typowej mendy, 04.05.12, 07:50
            Zapomniales dodac ze -jestem niemile widziany bo krytykuje takich baranow jak Ty ktorzy zachwycaja sie politykami-oszustami. Jak czasem slucham co owi politycy wygaduja i jak to sie ma do ich czynow to nie pozostaje nic innego jak pokladac sie ze smiechu. Nie moja wina ze jestes matolem i nie tylko nie dostrzegasz tej farsy ale jeszcze namawiasz innych do tych oszustow.
            • mariusz2010 Re: Trzeba mieć charakter typowej mendy, 05.05.12, 15:56
              n4eu
              Wylałeś tu masę inwektyw i ani jednego argumentu. Chciałeś sobie ulżyć, rozumiem. Ale po co w tym poście? Dyskusja tutaj opiera się na wiedzy empirycznej, a nie dogmatach i wierze w moce cudowne ;))
    • Gość: jot Baran „wytresowanemu baranowi” baranem IP: *.dynamic.mm.pl 03.05.12, 18:27
      Nie potrafię przyjąć pozy prawicowej tylko po to, żeby jakiś Breivik czy n4eu do mnie nie strzelił. Jestem stały w poglądach, niezależnie od konsekwencji. A ten ciągle wyjeżdża z jakimś „lewakiem” czy „wytresowanym baranem”. Czy w słowniku tego niedorozwoja są jeszcze inne sformułowania?
    • Gość: Arystan Koko, n4eu, spoko! IP: *.is.a.tor.exit.server.torland.me 04.05.12, 09:03
      Palikocie, przepraszam, będzie lokalny wątek... mamy tu takiego z tego ośrodka wychowawczego – podobno byłeś tam, będąc w Olsztynie. Zakochany w tobie inaczej...
      N4eu, niekoniecznie czytają cie lewaki i barany. Czytają również inni, którzy usiłują cie traktować integracyjnie. Kalectwo to niekoniecznie twoja wina. Wprawdzie świadomie terroryzujesz nim niewąsko, ale to przecież nie starożytna Grecja, żeby cię ze skały zrzucić. Twoje działanie, czy działanie nowej gwiazdki na forumowym firmamencie – kawakiriego, to typowa reakcja na odrzucenie, wykluczenie, bo nie sądzę, żeby głupota aż tak duża urosła. Takie są w przyrodzie prawidła i trudno fikać przeciw ościeniowi. Tak więc: żyj i daj innym żyć, myśl i daj innym myśleć, pisz i daj innym pisać, miej sympatie polityczne i daj innym zachować swoje. Jakoś wmieszaj ten twój podły charakter na wózku inwalidzkim między normalnych i przynajmniej normalność udawaj, jeśli niczego więcej nie potrafisz. Powodzenia!
      • n4eu Re: Koko, n4eu, spoko! 04.05.12, 09:22
        No to zeby podac troche konkretow w tym zalosnym watku o niczym pozwole sobie zacytowac z sieci tekst, ktory moim zdaniem doskonale oddaje istote Ruchu Palikota i "inteligencje" wiekszosci jego zwolennikow.

        I właśnie 1 maja został zwołany do Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki imienia Józefa Stalina w Warszawie kongres Ruchu Palikota. Na kongres przybyła „naćpana hołota” - bo takimi słowami przywitał zebranych poseł Andrzej Rozenek. Ta „naćpana hołota” ma dokonać „korekty kapitalizmu” w naszym nieszczęśliwym kraju. Okazało się bowiem, że przywódca „naćpanej hołoty” Janusz Palikot, po 20 latach skapował, że kapitalizm jest takim samym oszustwem, jak socjalizm. No proszę! „Takim samym oszustwem”? Ale pieniądze, jakie Janusz Palikot schował był w jednym z rajów podatkowych, chyba były prawdziwe? Jeśli były prawdziwe, to chyba ten cały kapitalizm takim samym oszustwem nie jest? Ale mniejsza już z tym; poseł Palikot ze swą krytyką kapitalizmu przypomina rozpustnika, który nawrócił się na rygoryzm moralny, ale dopiero wtedy, gdy z powodu podeszłego wieku wypadł już z obiegu.

        Ważniejsze jest przecież, na czym właściwie miałaby polegać ta cała „korekta kapitalizmu”. Ja sam wielokrotnie mówiłem - również na antenie Radia Maryja - że w roku 1989 generał Kiszczak z gronem osób zaufanych, ustanowił ekonomiczny model państwa w postaci kapitalizmu kompradorskiego. Polega ona na tym, że - w odróżnieniu od zwyczajnego kapitalizmu, w którym o dostępie do rynku i możliwości działania na rynku decydują właściwości tego, który działa - czy jest pracowity, pomysłowy, przedsiębiorczy i odważny - w kapitalizmie kompradorskim o dostępie do rynku i możliwości działania na nim, decyduje przynależność do mafii, której najtwardszym jądrem są tajne służby z komunistycznym rodowodem. Korekta kapitalizmu w tym rozumieniu polegałaby zatem na likwidacji kapitalizmu kompradorskiego i zastąpieniu go kapitalizmem zwyczajnym - żeby odblokować zablokowany narodowy potencjał ekonomiczny, dotychczas wykorzystywany w niewielkim stopniu, ze szkodą dla narodu i państwa.

        Ale jeśli dwóch mówi to samo, to nie jest to samo - bo Janusz Palikot swojej „naćpanej hołocie” proponuje coś zupełnie innego. Pozornie wszystko - jak powiadają gitowcy - „gra i koliduje” - ale już po bliższym przyjrzeniu wszystko wygląda inaczej. Bo łatwo powiedzieć: „pełne zatrudnienie, zero bezrobocia teraz!” - ale jak to zrobić bez naruszenia przywilejów sitwy, która za pomocą rozbudowanej agentury kontroluje podstawowe segmenty gospodarki z sektorem paliwowym i finansowym na czele, wyrzucając wszystkich tych, którzy do sitwy nie należą, poza główny nurt życia gospodarczego? Janusz Palikot zapowiada „pakiet ustaw”. Pamiętając o jego działalności w komisji „przyjazne państwo”, można się spodziewać, że będą to kolejne błazeństwa - ale utrzymane w granicach bezpieczeństwa - żeby nie tylko nie naruszać interesów bezpieczniackich watah, ale skierować irytację skołowanych ludzi przeciwko Kościołowi katolickiemu. Łódzki kolaborant Janusza Palikota, były ksiądz Roman Kotliński, właśnie puścił farbę, że chodzi o ulgi podatkowe dla przedsiębiorców tworzących nowe miejsca pracy i zmniejszenie składki na ZUS. Skąd wziąć pieniądze na ulgi, skoro i bez nich w tym roku państwo ma 35 miliardów deficytu budżetowego, a ZUS bankrutuje przy wysokiej składce? Roman Kotliński powiada, że z likwidacji powiatów, Instytutu Pamięci Narodowej i - opodatkowania Kościoła.

        Od razu widać, że to błazeństwo - bo przecież powiaty są na utrzymaniu budżetu państwa, który daje im środki na konkretne zadania, które tak czy owak musiałyby być sfinansowane. Zatem z likwidacji powiatów żadnych znaczących oszczędności nie będzie, podobnie jak z likwidacji Instytutu Pamięci Narodowej. W tym ostatnim przypadku chodzi wyłącznie o ochronę komunistycznej agentury w strukturach państwa - czym Janusz Palikot pragnie przypodobać się bezpieczniackim watahom. No i wreszcie - opodatkowanie Kościoła! Wydawało się, że już nie można wymyślić nic głupszego, niż wymyślił Donald Tusk, że przez zmuszenie starców do pracy przez dodatkowe dwa lata, zapewni Polsce dobrobyt. Okazało się jednak, że można - bo pomysł oparcia dobrobytu państwa na opodatkowaniu Kościoła jest jeszcze głupszy i za dobrą monetę może przyjąć go tylko ktoś naćpany narkotykami. Więc może poseł Rozenek rzeczywiście wiedział, kogo na kongresie wita?


        www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2488
    • Gość: jot Koko, n4eu, spoko! Zycie to nie teatr. IP: *.dynamic.mm.pl 04.05.12, 10:03
      Słowo daję, żałosne. Stachura w wierszu (również piosenka Satanowskiego) napisał, że „cały jestem zbudowany z ran...”. Nie do pojęcia jesteś właśnie Ty, który składasz się tylko z cudzych poglądów. Ubierasz tylko w swoje aroganckie słownictwo i grasz, raz swoją niedolę, a raz wielkość swojej głupoty. „Maski coraz inne, coraz mylne się nakłada”. Ileż to nicków już zmieniłeś dla „zbawienia świata” - „wszystko to jest jedna gra”. I „...niezaraźliwy wcale jest twój śmiech. Bo ty grasz!”
      Jeśli o mnie chodzi, to wiem, gdzie pisze Michalkiewicz i już znam mantrę przez niego podawaną. Z tego nic nie wynika i nie wyniknie, jeśli będzie trafiać na taką nieurodzajna glebę, jak Ty. Czymże Ty różnisz się od komunistycznego czynownika, któremu kazano tak a nie inaczej myśleć. Może tylko tym, że czynownik siedział cicho, czym przykrywał swoją głupotę a może i mądrość, a Ty klepiesz i co do mądrości nie pozostawiasz żadnych złudzeń.
      P.S. Przemyśl to, co chcesz mi odpowiedzieć, bo będę dopiero wieczorem – jadę znajomego pszczelarza i jego pszczółki naciągnąć na jakiś zeszłoroczny miód.
      • n4eu Re: Koko, n4eu, spoko! Zycie to nie teatr. 04.05.12, 10:23
        Jak przystalo na merytoryczna ocene filozofa z Bilgoraja jedyne co Ci zostalo to obrazac i wyzywac. Wszystko inne moze byc juz tylko smiechem nad Twoja tepota zwiazana z zachwycaniem sie czlowiekiem ktory sam ostatnio nazwal sie...... lewicowym liberalem(sic!) wzywajacym do.......................... "Socjaldemokratyzacji kapitalizmu". :D:D:D:D
        (Po raz kolejny to czytam i sie smieje :D:D)
        Te slowne akrobacje o kwadraturze kola to kolejny dowod na sposob uprawiania polityki i pozyskiwania glosow pozytecznych idiotow.

    • Gość: jot Byłem, zobaczyłem, ale trutni nie widziałem... IP: *.dynamic.mm.pl 04.05.12, 18:05
      dopiero na forum...
      Czytam i rzeczywiście niezbyt rozumiem: Dogmat o Trójcy św. pojmujesz (czego św. Augustyn nie mógł pojąć), a zbitki prostych pojęć ekonomicznych nie pojmujesz? W naukach społecznych jest tak, że czuje się problem, ale nie potrafi go się nazwać. Tu potrafimy coś nazwać, a teraz trzeba to dopiero zrobić. Dlaczego komuś koniecznie przeszkadzać, jeśli wie, co zrobić i twierdzi, że wie, jak to zrobić. Na tyle rzeczy godziliśmy się głosując na zdjęcie z Wałęsą, to teraz możemy sobie pozwolić na odrobinę luksusu. Ale Ciebie to nie dotyczy. Możesz żyć w tej swojej niszy, ale problem w tym, że Tobie nawet te platońskie cienie przeszkadzają. Takim podobno tylko cykuta pomaga, choć nie polecam, bo Sokrates mocno się męczył. Zagłosuj raczej na Palikota i to będzie to Twoje harakiri. „Wypatroszysz” się dogłębnie, co dostatecznie obrzydzi Ci politykę. I w Twoim przypadku, to jedyne lekarstwo. Wszystko inne daje Ci nadzieję, a nadzieja, jak to sam potwierdzasz, jest matką...
      P.S. Wróciłem z wizyty u pszczelarza. Byłem na jego wiejskiej posiadłości. Dostałem zastrzyk „zdrowia” w postaci dwóch użądleń, ale jestem na to odporny. Pszczoły, a raczej resztki pszczół poczuły wyraźnie, że przyjechałem kupić ostatki ich zeszłorocznego miodu. Broniły się jak mogły. Dzielne zwierzątka...
      I pomyślcie tylko. Za jakieś 4 lata nie będzie w Polsce pszczół. Za jakieś 8 lat zauważymy brak pewnych owoców i warzyw. Kiedy zacznie się głód, to trudno przewidzieć, ale zacznie się. A ekolodzy zamiast zająć się tym, to wymuszają zaprzestanie niezbędnych rozwiązań. Wiem, lepiej kręci się lody na globalnym ociepleniu, niż na wymieraniu pszczół... A przewidzieliście to, że kretyni też będą wymierać?
      • n4eu Re: Byłem, zobaczyłem, ale trutni nie widziałem.. 04.05.12, 20:11
        Lewicowy liberal czy socjaldemokratyzacja kapitalizmu to sa pojecia ekonomiczne? Niezwykle ciekawe teoria.:D:D Nie zdziwie sie jak za chwile napiszesz w przyplywie intelektualnego wysilku ze plusy dodatnie i plusy ujemne to sa pojecia matematyczne.
        No coz skoro mozna kupic w sklepie pizze wegetarianska z kielbasa to pewnie mozna nazywac sie takze lewicowym liberalem o zabarwieniu zielonym.
        W sumie jezeli sa matoly ktore sie nabieraja na takie slowne potworki to co mi tam, przynajmniej jest sie z czego posmiac. :D
    • Gość: mariusz Re: Palikocie, Ty myśl, a niech maszerują ci z SL IP: *.whservidor.com 05.05.12, 04:47

      po tym, co ostatnio powiedział jp na zjeździe w sali kongresowej pałacu kultury, ta partia jest dla mnie jedynie populistyczną mutacją sld i traci moje poparcie
    • Gość: jot Polityczne rozdroże - „prawo” i „lewo” IP: *.dynamic.mm.pl 05.05.12, 09:40
      Spór czy w Polsce jest jakaś konsekwentna lewica czy prawica jest tak samo śmieszny jak to, czy Palikota można zaliczyć do lewicy a Kaczyńskiego do prawicy. To w ogóle nie ma sensu. Te hasła zostały ośmieszone doszczętnie. Osobiście ożywam już tylko, kiedy ktoś na mnie mówi „lewak” (tylko na tym forum), bo wprawdzie już nie wiem, co to znaczy, ale pewnie coś ważnego. Stroszę „piórka” dumny, że podlegam jakiejś klasyfikacji, chociaż zaraz „opadam”, bo wszelkie klasyfikacje służą głupkowi jako inwektywy.
      Warto jeszcze coś dopowiedzieć, a mianowicie, że elektorat również działa na zasadzie intuicyjnej lub analitycznej. Czuje lub myśli, a nawet jeśli robi jedno i drugie, to tylko jeden sposób poznania uzyskuje przewagę. Należy więc powiedzieć, że nawet jeśli na prawicy są używane dwa sposoby poznania, to tylko jeden z nich ma reprezentację polityczną. Jest to PiS z daleko posuniętym intuicjonizmem. Odnotować wypada, że istnieje również analityczny sposób poznania JKM, ale prawica jest tak ukształtowana, że propozycja tego obozu nie zyskuje uznania. I nie uzyska, jeśli szkolnictwo nie stanie na wysokości zadania i jeśli obywatele nie usamodzielnią się w stosunku do Kościoła. Niestety, to długotrwały proces. Prawica, póki co, to u nas tylko religia. I tylko to jest uważane za prawdziwe Opus Dei, Królestwo Chrystusa, Teren Najświętszej Panienki... Żadnej konkurencji być nie może.
      Po drugiej stronie sceny politycznej jest sytuacja korzystniejsza, bo wprawdzie istnieje pokłosie intuicyjnego komunizmu (woluntaryzm i chciejstwo to szczytowy okres rozwoju) kontynuowany prze LM i wyborców SLD (niestety, w stronę pasożyta politycznego), a także ta część analityczna, która już od dawna usiłuje zorganizować się w jakąś postać socjaldemokracji – tu zaliczam Janusza Palikota i jego Ruch Poparcia. To też ma niewielki sens, bez udziału we władzy i sprawdzenia się w praktyce. Poza tym udupią go głupim gadaniem i podżeganiem Kościoła i cichą destrukcją koncernów. Aż nadto tego mamy ostatnio, a będzie się zmagać, co nawet widać na tym forum. Taka jest zalecana prostacka metoda - „głosowałam, ale już nie będę”, „po tym co powiedział JP partia traci moje poparcie”. Metoda na wyższym poziomie – obśmiewanie, jak to propaguje n4eu. Bardziej skomplikowane działania biorą na siebie Michalkiewicz i jemu podobni oraz hierarchowie. Widziałem instrukcję.
      Jeśli obie strony polityczne są bezsensowne, to coś innego musi łączyć polską scenę polityczną. Owszem, jest to romantyczny nurt ideowy, ten typowo intuicyjny (Winkelried - „Droga dla Wolności”), przepełniony religią i wzniosłymi hasłami, z których na tym poziomie ogólności, nic a nic nie wynika. Jest on dla nas tradycyjny kulturowo i silniejszy niż polityczne zapożyczenia. Warto zresztą zwrócić uwagę, że żadna z istniejących sił politycznych nie kontynuuje czegoś, nawet jeśli usiłuje się powołać na Piłsudskiego, PPS, czy Dmowskiego. Największą karykaturą tradycji jest PSL. Przecież nie odrodziły się ani PPS, ani KPP, ani endecja. Mentalność ludzka została tak przeorana przez socjalizm, że tylko intuicyjny romantyzm może się pozostać. Jeśli teraz scenę polityczną udałoby się zorganizować między JKM a RP, to można by mówić o jakimś twórczym sporze, ale to też nie jest możliwe. Trzeba niestety, powiedzieć, że po upadku polskiego socjalizmu nic klarownego już nie zdarzy się. Każda następna forma ustrojowa będzie tylko przykryciem dla korzeni socjalnych zostawionych przez socjalizm. Okazuje się, że intuicjonistom też jest to na rękę. W najlepsze proponuje się model drobnotowarowej produkcji rodzinnej (sielanka) podczas gdy wszędzie grasują koncerny. Wykończą jak małe sklepiki. Tu Palikot ma rację z budową fabryk i oddawaniem ich, pracownikom. Na polskim rynku gospodarczym nie mogą funkcjonować tylko koncerny i beneficjenci PRLu. Na Polskim rynku trzeba też upodmiotowić społeczeństwo.
      P.S. Dodam, że niezależnie od tego podziału istnieje polityczne, po okrągłostołowe draństwo, które po każdej stronie kombinuje dosyć skutecznie. Także trollstwo, które psuje sobie charakter na świadczeniu haniebnych usług „literackich”.
      • Gość: czasem coś kupi w Krakowie ponad 100 osób opuściło gada i do SLD IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.12, 09:58
        przeszło, wszedzie tak jest
        • Gość: jot Re: w Krakowie ponad 100 osób opuściło gada i do IP: *.dynamic.mm.pl 05.05.12, 10:22
          A zastanów się. Przecież to nic nie mówi o „gadzie” tylko o elektoracie. Jest głupi i beznadziejny, albo wcześniej celowo wysłany przez SLD do Palikota. Przecież SLD ma w jednym paluszku wszystkie metody destrukcji. Ćwiczyło je za poprzedników, od 45 roku w kazamatach, torturowniach, na ulicach, w zakładach pracy, na uczelniach i pod koniec wszędzie. I Ty się tym zachwycasz? Spójrz w lustro, bo może i u Ciebie coś się zmieniło...
          Nie widzisz, że SLD zabiera Palikotowi płotki, a Palikot łowi tuzy? Nie przyjąłeś do rozważań takiej możliwości, że to Palikot podsyła świadomie, celem rozpierduchy? Przecież to widać, że ci co przeszli do SLD nie są obdarzani zaufaniem? Wręcz przeciwnie, trzyma ich się na dystans. Przyjrzyj się karierze K. Piekarskiej, która przeszła z innej partii (SDPL). Znam los tych z Krakowa i nie wygląda on dobrze, ale sobie pogadałeś...
          • n4eu Re: w Krakowie ponad 100 osób opuściło gada i do 05.05.12, 13:43
            Jak ktos sie pasjonuje zyciem Kosciola to faktycznie podzial na prawice i lewice ma sens. Zwolennikom KK goraco polecam PIS a przeciwnikom goraco polecam Palikota.
            Jezeli ktos jednak patrzy na politykow przez pryzmat swojego portfela roznica miedzy Palikotem i PIS jest praktycznie tak niewielka ze zastanawianie sie kto bedzie z nich lepiej rzadzil nie ma wiekszego znaczenia. Choc gdyby tak wyciagnac mikroskop i zastosowac porzadny okular i nie mniej solidna soczewke Barlowa mozna zauwazyc ze Palikot skreca troszke na prawo, tylko co z tego jak w zasadzie to taki sam wirus jak PIS.
            • Gość: jgn różnica jednak spora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.12, 17:23
              Palikot chce kapitalizmu o socjaldemokratycznym charakterze - podobnego do systemów skandynawskich. Dlatego jego program gospodarczy łączy elementy liberalne, lewicowe, proeuropejskie i proekologiczne. PiS natomiast chce narodowego socjalizmu, nieustannego tropienia zdrajców narodu i walki ze wszystkimi sąsiadami.

              Jak dla mnie różnica spora i bynajmniej nie rozciąga się wzdłuż linii demarkacyjnej wytyczonej przez stosunek do KK.
    • Gość: jot Re: Palikocie, Ty myśl, a niech maszerują ci z SL IP: *.dynamic.mm.pl 05.05.12, 14:06
      Czy Janusz Palikot polegnie, czy nie, to wszystko zależy od świadomości ludzi. Ta zaś uciera się nie poprzez moje pisanie, czy bluzgi moich adwersarzy, ale poprzez racjonalność tego, co robi sam Palikot. Sądzę, że Partia z powodu bylejakości członków nie jest jeszcze ostatecznie określona i może pójść jeszcze w lewo albo w prawo. Jednak nie będzie to ani narzędzie socjalizmu, ani faszyzmu, czego możemy być pewni. Zaczął od hasła: „Gospodarka jest najważniejsza”. Ma jeszcze dwa kierunki: „Człowiek jest najważniejszy”, albo „Państwo jest najważniejsze”. Hasło: „Władza jest najważniejsza” Zostało dostatecznie skompromitowane przez poprzedników.
      Podczas najbliższych wyborów mamy dwa wyjścia: zignorować (olać!) je totalnie, lub Palikotem pomieszać szyki PO-PiSowi. Wybór należy do Ciebie. Nie doradzam pierwszej możliwości mimo krystalicznych intencji wyrażenia swego niezadowolenia.
      Rozważcie również taki problem, że uczestnictwo w naszych wyborach parlamentarnych nie było i nie jest aktem zawierzenia, czy paktem z partią. Jesteśmy ważni do oddania głosu. Później spier... Winniśmy być także świadomi z ograniczoności wyboru. Po pierwsze, każe nam się decydować raz na jakiś czas; po drugie do rozstrzygnięcia przez nasz wybór spraw dla nas zasadniczych, w demokracji parlamentarnej władza nie dopuści. Stąd zawsze nie będziemy mieć wyboru na naszym poziomie. Wybór zawsze będzie między złem a złem i doradzam: nie poddawać się fantazji i chciejstwu czy idealizmowi. Nie warto, bo (nie istnieje) nie mamy takiej oferty wyborczej.
      Powyższym nie neguję wiary ludzi w to, że swoim głosowaniem mogą coś rozstrzygnąć, ale jeden taki akt powinien ich otrzeźwić, bo dalsza taka wiara nie ma sensu. Utrzymywanie tego na dłuższą metę jest politycznie śmiertelną chorobą.
      • n4eu Re: Palikocie, Ty myśl, a niech maszerują ci z SL 05.05.12, 20:15
        Naprawde nie widzisz ze to sa wszystko brednie wyssane z palca czy tylko udajesz tepego?
        Naprawde nie widzisz ze to ugrupowanie ktore tylko mowi a jak przyjdzie co do czego to nie kiwnie palcem nawet w kwestii czarnej mafii. Przeciez mozna to latwo stwierdzic chociazby po populistycznym belkocie, wystarczy tylko otworzyc "uszy".


        • Gość: Arystan Re: Palikocie, Ty myśl, a niech maszerują ci z SL IP: 66.230.230.* 05.05.12, 20:33
          Zastanawiają mnie te Twoje huśtawki nastrojów n4eu. To nie trzymanie wątku. Odpowiadanie wyimaginowanym problemom, których nikt nie stawia. Jest mi to podejrzane, ale niech jakiś fachowiec to oceni, bo być może rzeczywiście ulegamy „metafizyce dwugłowego cielęcia”
          • n4eu Re: Palikocie, Ty myśl, a niech maszerują ci z SL 05.05.12, 21:08
            Daj sobie spokoj z zastanawianiem sie. Kiepsko Ci to wychodzi :D:D
            • Gość: zbigniew Zbigniew z Chojnic pozdrawia n4eu z Olsztyna IP: *.formlessnetworking.net 06.05.12, 09:56
              Zakładam Stowarzyszenie Full-Kontakt z naszym wrogiem. Wchodzisz w to? Wsławiłem się tym, że wielokrotnie wyprowadziłem w pole „szkło kontaktowe” tvn24. Chce mi się więcej. Pomożesz? Działam na zlecenie producenta sprzętu rehabilitacyjnego, a Ty? Chyba nie robisz tego z głupoty? Jesteś moim idolem! Moim Che.
    • Gość: jot A tak w ogóle... to Tuskmenia IP: *.dynamic.mm.pl 07.05.12, 17:03
      To co miało być końcem Palikota (pamiętacie ten plastikowy przedmiot pożądań?) stało się jego początkiem. Rzymianie mylili się mówiąc „ab ovo ad mala” - nie zaczyna się od jaj tylko od wibratora – dał nam przykład Palikot, jak zwyciężać mamy. Na jabłkach można skończyć jeśli po drodze nie dopadnie cię Urząd Skarbowy.
      A tak w ogóle to jest dobrze. Rośniemy w siłę i dostatek. Władza nam dorośleje i szykuje się do wylotu. Opozycji został już tylko protest głodowy więc gromadzi zapasy. SLD wybrała swoją przeszłość. Ziobro ćwiczy Public relations na wiecach protestu. W Ruchu Palikota oprócz byłych księży są jeszcze inni świeccy ateiści. Telewizja TRWAM chce cyfry w granicach kosztów jednocyfrowych, czyli 0 złotych.
      Te i inne liczne przypadki mają miejsce w Polsce, czyli nigdzie. Brakuje tylko, żeby jakiś nastolatek zrobił plagiat (w Olsztynie to ostatnio hicior) z Alfreda Jarry „Ubu król, czyli Polacy”. Może taka treść Państwu odpowiada? „Ubu, schlebiając szumowinom i podlizując się ludziom wpływowym, w krwawy sposób przejmuje władzę w państwie pod hasłami walki o wolność i demokrację. Jego głupie i okrutne rządy podporządkowane są tylko jednemu celowi - nabiciu własnej kiesy. Wprowadzane reformy są absurdalne, obywatele biednieją, zaś skarb państwa okazuje się pusty. Ubu, otoczony pochlebcami, wzmaga terror. Podjudzony przez ambasadorów obcych mocarstw wyrusza na wojnę z rosyjskim carem. Wyprawa kończy się klęską. Car z wojskiem wkracza do stolicy, gorąco powitany przez ambasadorów i umiarkowanie przez społeczeństwo, a Ubu z żoną ucieka do Francji”. To jak to? Wcześniej Ubu nie przyjął socjalistycznego kandydata na prezydenta. Francja to jednak kultura i tolerancja...
      Dalej? To już ustaliliśmy: Wkracza Palikot... Nie chcecie tego scenariusza? To zacznijmy od końca: Wkracza Palikot...
      • n4eu Re: A tak w ogóle... to Tuskmenia 07.05.12, 19:11
        Kiedys jak bylem mlody i glupi tez myslalem ze Unia wolnosci rozni sie czyms od komunistow a PSL jest calkiem inne od ZChn. Z czasem jednak zaczynalem nie tyle rozumiec co zwyczajnie dostrzegac ze to jeden i ten sam zlepek cwaniakow. Ostatnio juz to wylacznie smiesza mnie te "ogromne roznice" miedzy PO czy PIS. Po latach pamietnych rzadow SLD przyszly 2 lata PIS i teraz PO i co?... i g.... :D
        Teraz jak czytam te bajeczki ze nadchodzi zmiana bo idzie Palikot bo juz sie nawet nie smieje tylko kiwam glowa z politowaniem :)
        • Gość: Adam Re: A tak w ogóle... to Tuskmenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 21:06
          Palikot różni się tym od poprzedników, że jest pierwszym politykiem który doszedł do czegoś samodzielnie. To sprytny biznesmen, który nie potrzebuje polityki do robienia pieniędzy - bo te już ma. On potrzebuje polityki do realizacji swoich ambicji - a te ma spore - chciałby wprowadzić Polskę w XXI wiek. I jeśli będzie miał szansę na połączenia swoich nieprzeciętnych talentów biznesowych i ponadprzeciętnych ambicji, to naprawdę możne się w końcu coś zmienić w Polsce na lepsze.

          Tym bardziej, że "polityka pełnego zatrudnienia" to nie jest jego autorski pomysł - to jest model polityczny wdrażany przez noblistów z dziedziny ekonomii (np. Stiglitza), USA (część partii demokratycznej) i czołowe gospodarki azjatyckie.
          • n4eu Re: A tak w ogóle... to Tuskmenia 07.05.12, 21:39
            Samodzielnie, talenty biznesowe? Zreeszta do czego. hehe. Nie rozsmieszaj mnie. Czyzbys zapomnial o Polmosie. A polowanka pod Moskwa?:D:D
            Zreszta w tym kraju jakas dziwnie ze najwieksze "talenty bizensowe" maja ludzie powiazani z Sb. To oczywiscie przypadek :D
            Retoryke o wprowadzaniu w XXi wiek to sobie daruj :D Nie tak dawno byly czasy jak nas wprowadzano w pieciolatki, socjalizmy i inne tego typu brednie dla przyglopow.


            • Gość: jot Dla n4eu tytuł „Całujcie mnie wszyscy w dupę” IP: *.dynamic.mm.pl 07.05.12, 21:50
              Rad bym przy Tobie Mistrza Tuwima powspominać,
              ale tylko fragment, jak przez mgłę, sobie przypominam:
              „I ty fortuny skur.wy.sy.nu
              Gówniarzu uperfumowany
              Co splendor oraz spleen Londynu
              Nosisz na gębie zakazanej
              I ty, co mieszkasz dziś w pałacu
              A sr... chodziłeś pod chałupę
              Ty, wypasiony na Ikacu
              Całujcie mnie wszyscy w dupę”

              Do tego chyba Satanowski zrobił muzykę. Odszukaj. Lżej będzie prawdę znieść...
          • Gość: jot Re: A tak w ogóle... to Tuskmenia IP: *.dynamic.mm.pl 08.05.12, 12:09
            Adamie, dzięki, że zwróciłeś uwagę na bardzo istotne składowe elementy tego fenomenu, jakim jest Palikot, bo bez wątpienia kimś takim jest. Żaden atak na niego, niezależnie z której strony, nie jest w stanie pozbawić go tego, kim jest dzięki sobie, nie mówiąc już o tym, że ma odrobinę szczęścia do zbiegu okoliczności i sprzyjających sytuacji.
    • Gość: jot Dziś przerwa w Tuwimie, ale ciąg dalszy istnieje IP: *.dynamic.mm.pl 08.05.12, 09:00
      To „dziś” jest zarezerwowane dla Francji z jej nowym prezydentem. Znam te realia i możliwe pułapki, ale jestem dobrej myśli. To dobry wybór dla Polski choć kłopotliwy dla zarozumialców i doktrynerów z PO. To może być impuls, bo widać, że Grecja już się nie liczy. Wróci do rządów pułkowników i od tego rozpocznie reedukację polityczną.
      Stanowczo odradzam kiwanie głową, nawet z politowaniem, bo resztki oleju mogą się wychlapać. Ubytki w tej materii uzupełnia się trudno. Nadto defetystom i niedowiarkom politycznym mówię stanowcze „nie”. Palikot otrzyma mocne wsparcie od François Hollande'a. Z Milerem to on tylko się pokazał, ale to nie jest partner o jakimś kośćcu ideowym, o czym Francuzi wiedzą. Pragmatycy z PO nie chcieli z nim rozmawiać jako z kandydatem ideowym, czego pewnie będą żałować i skorzystają z okazji, żeby posiedzieć cicho. Europa skręca nieco na lewo, ale nie za daleko – w sam raz do granicy Palikota i krajów skandynawskich.
      W tym kontekście przypomnę, z jakiego powodu Palikot otrzymał miano „lewaka” (ze strony PO, żeby była jasność). Za przypomnienie tezy (marksowskiej) o dobrym i złym kapitale. Nie przemyśleliśmy tego w odpowiednim czasie i wpuściliśmy przede wszystkim „zły“ kapitał finansowy, który spekuluje i pasożytuje na produkcji społeczeństwa a zapomnieliśmy o warunku „dobrego“ kapitału produkcyjnego, który tworzy miejsca pracy. A można było postawić warunki, które zna świat, że zyski są inwestowane w naszą gospodarkę. Teraz okazuje się, że również ten kapitał pochodzący z neokolonialnego wyzysku pracy jest źródłem wartości dodatkowej, która zupełnie gdzie indziej powoduje wzrost gospodarczy lub łata czyjeś długi. „Dzięki” temu z każdego euro jego większość nas nie wzbogaca. Taki problem postawił właśnie J. Palikot i zasłużył sobie na tytuł „lewaka”. Mniej więcej, to samo powiedział Hollande przed symboliczną Bastylią. Widok tego symbolu może być powodem do korekty kapitalizmu.
      • n4eu Re: Dziś przerwa w Tuwimie, ale ciąg dalszy istni 08.05.12, 19:28
        Jak sobie przypomnimy skad "poslu Palikotu" wyrastaja nogi to mozna dosc do wniosku ze nie jest to zaden "fenomem" tylko polityk wysoce nieskuteczny.
        • Gość: jot Niestety, dalsza porcja Tuwima – wg zasług IP: *.dynamic.mm.pl 08.05.12, 19:34
          „I wszechsłowiańscy marzyciele
          Zebrani w malowniczą trupę
          Z byle mistycznym kpem na czele
          Całujcie mnie wszyscy w dupę”
          P.S. Szanowni Czytelnicy! To jest Tuwim i grzechem byłoby jego dostosowywanie do sytuacji poprzez zmianę formy słownej. Dlatego jest jak jest, ale wiadomo, że jest to rozmowa z jedną osobą. Ze Zbigniewem z Chojnic..., ale Ty niebieski, wiesz o kogo chodzi!
        • Gość: Adam Re: Dziś przerwa w Tuwimie, ale ciąg dalszy istni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.12, 00:38
          Jego nieskuteczność polega np na wprowadzeniu do Sejmu nowej siły - co wszyscy uznawali za niemożliwe. Rzeczywiście - bardzo nieskuteczny.
          • n4eu Re: Dziś przerwa w Tuwimie, ale ciąg dalszy istni 09.05.12, 08:28
            A jaka to jest ta "nowa sila"? To ta mutacja SLD wspierana przez.... (przemilcze) to niby nowa sila??? A ja myslalem ze to tylko "zmiana nazwy" :D
    • Gość: jot Palikot w podróży na „Planetę slumsów” IP: *.dynamic.mm.pl 09.05.12, 09:14
      Szczerze polecam książkę Mike'a Davisa z postawioną w niej dramatyczną diagnozą stanu współczesnego świata. Już przed globalnym kryzysem miliard (1/6) ludzi było przypisanych na trwałe do slumsów. Kryzys sprawę pogłębił a nieposkromione bogacenie się jednostek i korporacji zapędzi tam drugi miliard (1/3) ludzkości, tworząc nowy proletariat, do których w żaden sposób nie dociera wartość dodatkowa. Czy świat uzna to za naturalny proces i zobojętnieje? Czy są winni tej zgrozy? Tak! Wg Davisa to Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy i Światowa Organizacja Handlu. Gdy ustalono winnych to zamilkli przywódcy krajów, bo są bezsilni – tak dalece uwierzyli w liberalizm, stworzyli fakty, których nie da się wycofać. Jednym słowem, teraz nie mają pomysłu, co dalej. Wszystkie teorie wzięły w łeb, poza jedną, że trzeba zlikwidować nadwyżkę ludności. Jako ludzkość znamy jeden sposób - wojnę. Kiedy jeszcze Bóg zarządzał światem to zsyłał epidemie, ale odebraliśmy mu to uprawnienie.
      Świadomi politycy wiedzą o tym. Palikot ma doskonałe rozeznanie, ale usiłuje mieć koncepcję jakiegoś wyjścia z matni, bo to już tak daleko zaszło. Nie wiem, czy to wystarczy, ale może warto dać mu spróbować. Czy uprzemy się przy swoich racjach i jako prawdziwi katolicy, z podniesionym czołem pójdziemy na zderzenie czołowe? To jest właśnie ta kwestia analizy – intuicji i wyboru. Jeśli pójdziemy na dno, to obciążajmy tylko samych siebie, że we właściwym czasie nie dokonaliśmy dobrych wyborów.
      P.S. Coś o absurdzie naszych czasów – współpraca i porozumienie służb w sprawach ważnych dla zdezorientowanego obywatela. Przykład idzie od Wielkiego Brata. FBI coś tam przygotowuje, a CIA udaremnia. Prawdziwie profesjonalna zabawa. Może u nas taka zabawa? Już mi ciary po plecach przechodzą, że uratowano mnie przed wybuchem miny zakopanej przy drodze do mojej świątyni zakupów – czerwonego robaczka z czarnymi kropkami, lub odwrotnie, bo już nie wiem czego tam jest więcej – czerwonego czy czarnego.
      • n4eu Re: Palikot w podróży na „Planetę slumsów&# 09.05.12, 10:03
        Podrecznikowym przykladem "liberalizmu" jest zapewne odejscie od parytetu zlota, ustalanie odgorne stop procentowych, sterowanie gospodarka UE przez komisarzy drukowanie dolarow przez prywatny FED i inne tego typu "liberalne" wynalazki. Trudno sie dziwic ze mamy takie cuda w ekonomii skoro wszedzie gdzie nie spojrzec "liberalizm".
        Nie bez przyczyny juz pierwszy wielki kryzys nadszedl w 1929 roku kilka lat po tym wprowadzono "liberalny" podatek dochodowy.
        Ja rowniez uwazam ze taki "liberalizm" wykonczy kazda gospodarke dlatego trzeba tepic socjalizm gdzie i jak sie da.
        • Gość: Wiesiek Do n4eu apel, który skutku nie przyniesie IP: *.rembialkowski.net 09.05.12, 12:46
          Spójrz tępaku na swoje wpisy jeszcze raz. Na ile posunąłeś naszą wiedzę na określony temat. Nawet na centymetr - nie. Wygląda na to, że pisujesz te swoje głupoty dla zrobienia komuś przykrości. I to jedyny powód dla zrobienia sobie satysfakcji. Może lepiej kupić sobie sztuczną pochwę? Mamy się złożyć? Oj Janku, Janku! Skurdupliłeś się strasznie! Myślisz, że przez neoficką gorliwość to tak łatwo zadeptać własną świadomość poczynionych ludziom krzywd? Obawiaj się towarzyszu tylko zdenickowania...
          • n4eu Re: Do n4eu apel, który skutku nie przyniesie 09.05.12, 12:53
            Znowu sie przebrales i znowu obrazasz? No coz to juz zdaje sie standard w Twoim wykonaniu.
        • Gość: Adam Re: Palikot w podróży na „Planetę slumsów&# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.12, 14:55
          Na ile pamiętam to FED powstał właśnie ze względu na konieczność przeciwdziałania kryzysom takim jak ten z 1929. Oczywiście korwiniści kultywują mit, jakoby ten kryzys był wynikiem odejścia od kapitalizmu - podczas gdy w rzeczywistości dziki kapitalizm zawsze kończy się kryzysem (co ekonomiści udowodnili już dawno temu).
          • Gość: jot Re: Palikot w podróży na „Planetę slumsów" IP: *.dynamic.mm.pl 09.05.12, 20:04
            Adamie, gratuluję Ci, że masz jeszcze siłę dyskutować z tym oto „autorytetem”. Wielu z nas przechodziło to już wcześniej z fansld'em, potem fan_sld'em, innymi dzikimi nickami po drodze i teraz z n4eu. Zmieniał poglądy często, ale tępił wszystkie różne od swoich. Nietolerancja posunięta do granic zasady. Co czyni z żarliwością mohera, chociaż tego się wyparł (jak Piotr – prawie po trzykroć). Prawdę mówiąc nie mamy sił i można by oddać sprawę walkowerem, albo do sądu (za nękanie), bo dane są znane, ale to żałosne wyjście, bo każdy jakieś tam życie ideowe prowadzi, i może się nim dzielić z innymi. Będę razem z przyjaciółmi zobowiązany, jeśli będziesz w intelektualny sposób zaznaczał swoją obecność. Jest ona pożądana ze względu na to, co masz do powiedzenia.
            • n4eu Re: Palikot w podróży na „Planetę slumsów" 09.05.12, 20:11
              kapitalizm.republika.pl/kryzys.html
    • Gość: jot Palikota to nawet Platon ostrzega IP: *.dynamic.mm.pl 10.05.12, 09:45
      W dialogu „Państwo” Platon charakteryzuje cztery systemy polityczne. Niedoskonałe, z czego zdaje sobie sprawę. Są to timokracja, oligarchia, demokracja oraz tyrania. Platon najbardziej był przywiązany do timokracji (rządu filozofów, ludzi mądrych i ludzi honoru). Zdawał sobie jednak sprawę, że nawet i ten ideał podlega degeneracji w kolejne etapy gorszych rządów, czyli oligarchii, demokracji i tyranii. Powodem degeneracji było, jest i będzie to, że rządzący kierują się innymi motywami, niż rozsądkiem (np. żądzą, bogactwa, zaszczytów, sławy i ambicjami). Stąd tylko krok do oligarchii (panowanie nielicznych – arystokracji, tzw. „elit” zależnych od bogatych, a najczęściej samych bogatych). Obecnie mamy do czynienia z rządami ”elit” pieczeniarzy, ale bogaci mogą się zdenerwować, a wtedy kierunek jest jeden „bogaci dla bogatych”. I tu nawiązuję do „Planety slumsów” Davisa – 2 miliardy w slumsach to efekt ekonomii „bogatych dla bogatych”. Niestety, żadnego socjalizmu w tym nie było. Ani nawet przy tym...
      Palikot jest filozofem z wykształcenia, więc ja już Go nie ostrzegam... Ba, czuję nawet, że rozumie te niebezpieczeństwa, piętnuje je i sprytnie omija. Człowiek jednak jest tylko i aż człowiekiem...
      • n4eu Re: Palikota to nawet Platon ostrzega 10.05.12, 10:03
        Nie bez kozery wielki biznes w wiekszosci popiera tzw. socjalizm. Dzieki niemu mozna bowiem bezpiecznie prowadzic swoj biznes bedac spokojnym o konkurencje. Wystarczy odpowiednia lapowka dla politykow czy urzednikow aby nikt nie mogl zagrozic wielkiemu kapitalowi.
        Socjalizm jest tylko sprytna przykrywka pod podly zwykly wyzysk. Mysle ze Palikot to wie badz co badz niewatpliwie jest sprytny.
    • Gość: jot Palikot nawet jak śpi, to mu rośnie – 13% IP: *.dynamic.mm.pl 11.05.12, 07:58
      Z sekretnych badań tych, którzy boją się władzę stracić wynika, że faktycznie to poparcie jest większe, ale ważna jest tendencja. Wychodzi na to, że głos na Palikota może być dobrą inwestycją w przyszłość kraju. A sytuacja kraju jest przedziwna. W zasadzie nie mamy ustroju politycznego ani gospodarczego, mimo że mamy konstytucję. Wszystko to przestaje działać w świetle ręcznego sterowania amatorów rządzenia.
      Polscy przedsiębiorcy ostatecznie upokorzyli kapitalizm swoją skutecznością w wydzieraniu wartości dodatkowej kosztem wszystkiego, również kosztem rozpaczy i nędzy ludzi. Władze (urzędnicy) dostatecznie skompromitowały liberalizm ciemnymi knowaniami, aferami i faktycznym zastopowaniem wolnego rynku. Sytuacja czeka na reformatora, a znając nasze urzędnicze zabetonowanie, na rewolucjonistę. Wypada mieć nadzieję, że jest to poparcie dla idei Palikota, a nie dla faktu samego odrzucenia go przez establishment polityczny, na czym w znacznym procencie funkcjonuje PiS. To strach wytwarza ten niewłaściwy stosunek do Palikota. Jest on niezrozumiały o tyle, że Palikot nie sięga po twardy elektorat istniejących partii, ale zgarnia tych, którzy nie głosują – takie są obserwacje tych którzy powodują wzrost jego poparcia. Charakterystyczne jest globalne poparcie tych, którzy uzyskują prawo głosowania, a więc młodych. Bezsens sytuacji, w której się znaleźli (szkoła, rynek pracy, brak perspektyw) powodują poszukiwanie możliwości i wcale nie ma to związku z obietnicą legalizacji miękkich narkotyków, co przeciwnicy usiłują przypisać młodzieży. Proces poszukiwania wyjścia z beznadziei jest jednak tak powszechny, że tradycyjne partie będą się kurczyć.
      Pozytywnie odnotowuję również drgnięcie w poparciu partii JKM. Osobiście uważam, że jest to zbyt wielkie ryzyko dla tego kraju, ale wobec rosnącej liczby zwolenników trzeba pozytywnie odnotować możliwość oficjalnego mówienia o tej koncepcji ustrojowej, bo tak należy to widzieć. Władzy jeszcze tak szybko ta partia nie weźmie, ale może skrystalizuje się w ludzkich wyborach świadomościowych.
    • Gość: jot Palikocie, Ty myśl! IP: *.dynamic.mm.pl 11.05.12, 16:48
      Podziwiam jak Palikot stawia pewne problemy na poziomie etycznym, ale nie cierpię kiedy staje się Katonem (Starszym) moralności. Jeśli już przyjął za imperatyw: "A poza tym sądzę, że Tuska należy zniszczyć", to niech się nie rozdrabnia. Jego dzisiejszy występ w parlamencie (przeciw Kaczyńskiemu) uważam za niepotrzebny. To, co powiedział Kaczyński jest zgrzytem samym dla siebie, który załatwia się w cieniu Komisji Etyki. Tym samym Palikot podlizał się Tuskowi i tu uchwyciłem pierwszy sygnał lojalności i fałsz w deklarowanej niezależności. Jeszcze ze dwie takie wpadki i pożegnamy się z sympatią.
      • n4eu Re: Palikocie, Ty myśl! 11.05.12, 18:17
        Co Ty biedaku zrobisz jak sowizdrzal z Bilgoraja dojdzie do koryta i pokaze Ci gdzie ma takich pozytecznych.....wyborcow jak Ty. Tez napiszesz ze straci Twoja sympatie?
        • Gość: jot Re: Palikocie, Ty myśl! IP: *.dynamic.mm.pl 11.05.12, 18:41
          Nie mam wątpliwości, że zagłosuję na niego, żeby wreszcie doszedł do tej władzy i dopieścił takich bogaczy jak Ty. Moja sympatia i mój rozsądek nie muszą iść w parze. W niedostatku wystarcza mi rozsądek. Palikot przez swoje nieprzemyślane kroki może stracić moja sympatię, ale nie widzę innego rozsądnego wyboru. Do wyborów może się jeszcze coś pojawić i wtedy pomyślę. Nie odmówię głosu nikomu, kto na rynku politycznym zachowuje się rozsądnie w sprawie idei, chociaż zachowuje się niezręcznie. Chodzących ideałów w polityce nie ma.
          A tak w ogóle, to przestań się martwić o mnie. Nie znoszę molestowania... Czuję się jak w mackach ośmiornicy. Powietrza brak i ten śluz...
          • n4eu Re: Palikocie, Ty myśl! 11.05.12, 21:48
            Czasem mi sie wydaje ze obu nam chodzi o to samo. Tylko ze sposob do tego celu jest zupelnie inny. No ale to tylko taka dygresja.
Pełna wersja