Przeciekające fontanny. Odwieczny olsztyński pr...

IP: *.dynamic.mm.pl 03.05.12, 19:26
To kpina z mieszkańców Olsztyna nazywać takie ścieki fontannami.
    • Gość: kolec Przeciekające fontanny. Odwieczny olsztyński pr... IP: *.opera-mini.net 03.05.12, 19:43
      Olsztyn i fontanny - ha ! ha! ha!
      • Gość: hahaha Re: Przeciekające fontanny. Odwieczny olsztyński IP: *.olsztyn.mm.pl 03.05.12, 19:56
        > Architekt Andrzej Dezor, który go zaprojektował, zapowiadał, że odgłosy wody będą kojąco wpływać na mieszkańców.

        Litości!
    • Gość: b28 Przeciekające fontanny. Odwieczny olsztyński pr... IP: *.olsztyn.mm.pl 03.05.12, 20:14
      A kto za to płaci? Przecież każda inwestycja w Olsztynie jest wiecznie poprawiana, remontowana i łatana za nasze pieniądze. Wątpie aby Grzymowicz, jego doradcy czy inni pracownicy ratusza sami grzebali w fontannach - zlecają to innym. Czyżby nie chodziło o fontanny wody, a o fontanny pieniędzy?
    • Gość: icha Przeciekające fontanny. Odwieczny olsztyński pr... IP: *.olsztyn.mm.pl 03.05.12, 21:30
      Dziwne (?) - w innych miejscowościach są piękne, działające fontanny.... i nie takie malutkie jak tu.
    • Gość: Zatorzak. Przeciekające fontanny. Odwieczny olsztyński pr... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.12, 21:43
      Każda technika przerasta Olsztyn.
      Wszędzie należy coś wymyśleć
      zaprojektować-odebrać projekt,wbrać solidnego wykonawcę wyegzekwować robotę,odebrać
      sprawdzć jak działa a na końcu solidnie zapłacić.lZa przekroczony termin naliczć kary.
      Jak to jest w Olsztynie widać po inwestycji Altyleryjska, Wojska Polskiego.

      Władze Miasta Prosimy zabierzcie się solidnie do roboty.
    • Gość: miko Przeciekające fontanny. Odwieczny olsztyński pr... IP: *.dynamic.mm.pl 03.05.12, 23:23
      Strach pomyśleć, jakie w tym mieście będą (jeśli będą) tramwaje...
      • Gość: eja Re: Przeciekające fontanny. Odwieczny olsztyński IP: *.olsztyn.mm.pl 03.05.12, 23:46
        W Olsztynie projektuje się i buduje wiele rzeczy w oderwaniu od potrzeb i funkcji - ot, tylko żeby były, żeby wydać pieniądze i odfajkować. A czy to potrzebne, czy przydatne ludziom - to już bez znaczenia. Czy z tych olsztyńskich fontann ma ktoś jakiś pożytek (poza ich projektantami oczywiście)? Estetyczny efekt urbanistyczny - żaden. Trochę ochłody w upały - też nie.

        A na przykład w takim Olecku przy rynku wybudowali sobie fontannę, tradycyjną w kształcie, tzn. taką z basenikiem na wodę, bez udziwnień - za to w upały pluskają się w niej dzieci, na ławkach, pod drzewami siedzą matki z wózkami, przysiadają przechodnie na chwilę oddechu, zrobiło takie urocze miejsce DLA LUDZI. Dlaczego w ratuszu w Olsztynie nie myśli się w tych kategoriach, tylko się wydziwia bez sensu i pożytku? Komu przydatny (poza kieszeniom projektantów) jest ściek płynący po schodkach, niespecjalnie nawet widoczny, bo upchnięty w kącie placyku?
        • Gość: kolec Re: Przeciekające fontanny. Odwieczny olsztyński IP: *.opera-mini.net 04.05.12, 00:11
          W tym Olsztynie za takie prowincjonalne fanaberia należałoby się ukarać bachory i ich opiekunów mandatem karnym w wysokosci 100 zł lub skierowaniem do sadu grodzkiego. Ale to się nie zdazy bo w tym Olsztynie nie ma fontann.
          Kiedyś we Wrocławiu widziałem jak w czasie upałów ustawili taka spontaniczne fontanna z hydrantu, żeby ludzim było lżej , ale to daleko stad i są chyba głupi albo rozrzutni.
    • Gość: ** Ja bym nie pisał odwieczny IP: 195.205.47.* 04.05.12, 07:20
      Ja bym nie pisał, że to odwieczny olsztyński problem. Bo gdyby te fontanny zaplanowano i wybudowano wiek temu, to:
      a. byłyby ładne i dla mieszkańców,
      b. działałyby do dziś,
      c. nie przeciekałyby.
      A tak, mamy fontanny brzydkie (jak ta na starym mieście i przy ratuszu), psujące się (te same, co w poprzednim nawiasie), nie wiadomo dla kogo (na te na starym mieście, czy przy ratuszu nie ma co patrzeć, ani nawet jak przy nich przysiąść, ta na placu Solidarności jest z dala od wszelkich szlaków pieszych, więc ludzie tylko przypadkiem tam się pojawiają, a siedzieć na pełnym słońcu na placu bez odrobiny cienia, nawet przy chlupiącej wodzie, to żadna przyjemność, a obok ławek zamiast trawnika i drzew jest plac żwirowy).
    • o0gurek Przeciekające fontanny. Odwieczny olsztyński pr... 04.05.12, 07:32
      Czy w Olsztynie otoczonym ze wszystkich stron wodą, fontanny to rzeczywiście atrakcja?
      W kwestii tak zwanych inwestycji drwala z Nowego Miasta Lubawskiego :

      W wielu polskich miastach widać także poważne objawy „grantozy” – wydawania unijnych środków na spektakularne inwestycje, które w niewielkim stopniu przyczynią się do zrównoważonego rozwoju miast. Fetysz rankingów sprawia, że decydenci zwracają uwagę głównie na te inwestycje, które brane są pod uwagę przy układaniu popularnych zestawień. To „pompowanie” danych do rankingów powoduje, że wiele miast decyduje się na zbędne, ale kosztowne inwestycje na kredyt, mające charakter stricte wizerunkowy.

      Miasto to nie firma.
    • mariusz2010 Przeciekające fontanny. Odwieczny olsztyński pr... 04.05.12, 07:55
      Przeciek pod pałami jest łatwo zlikwidować zakręcając odpowiedni zawór. Po zasypaniu dziur w ziemi i wyłożeniu polbrukiem, albo płytami, można by w tym miejscu postawić pomnik znakomitego architekta.
    • Gość: Mieszkaniec Fontanny??? IP: 213.77.49.* 04.05.12, 09:45
      W artykule padła nazwa wodotryski i tak proszę nazywać te "instalacje".
      Z fontannami nie mają one nic wspólnego.
      • iwaniuk-online Re: Fontanny??? 06.05.12, 23:35

        Wodotryski raczej nie. W zależności od pory roku i okoliczności powinny nazywać się "awaria", "wyciek" albo "śmietnik". A oni tu wyjeżdżają z "fontannami". Hehehehe, kogoś porządnie pojebało.
Pełna wersja