telefon prezydenta - 10 kwietnia 2010

06.05.12, 22:04
wpolityce.pl/wydarzenia/27956-to-wazne-antoni-macierewicz-rosja-byla-przygotowana-na-katastrofe-1004-podejmowala-zaplanowane-i-przemyslane-dzialania-operacyjne-i-propagandowe-nasz-wywiad
ciekawy jestem jak typowy leming będzie teraz komentował owe fakty. Co jeszcze musi być odkryte by zaprzaństwo smoleńskie dotarło do lemingów

    • Gość: sonia Re: telefon prezydenta - 10 kwietnia 2010 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.12, 22:16
      wal się mongolski ciulu,kogo to już i wasze szczytowanie interesuje(staram się być grzeczna, dlatego piszę interesuje powinno być j...bie)
      • kecawa Re: telefon prezydenta - 10 kwietnia 2010 06.05.12, 22:32
        twój komentarz wskazuje że jesteś chyba córą Koryntu

        ps wyjaśnij mi o mądra jak to możliwe, że po kilku minutach od katastrofy rosyjscy ratownicy ratowali telefon

        zapewne skierujesz do nich adres z podziękowaniem
    • Gość: GiM Re: telefon prezydenta - 10 kwietnia 2010 IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.05.12, 22:21
      Nikt nie będzie komentował słów waszego "naczelnego idioty" - bo to już chyba dziesiąte przywidzenie (dogmat) smoleńskie (smoleński) . Po prostu - nikt nie będzie się zniżał do jego/waszego poziomu. Następnym objawieniem (dogmatem) będzie strzał z procy przez Putina prosto w okno gdzie siedział "naczelny".
      • kecawa Re: telefon prezydenta - 10 kwietnia 2010 06.05.12, 22:35
        Cóż Twoja wola- wszak już ustaliłeś samolot cztery razy podchodził do lądowania którym kierował pijany generał którego głos został zidentyfikowany przez polityków z PO

        że jeszcze są tacy co akceptują teorię o pancernej brzozie i o samodzielnie dzwoniącym po wypadku telefonie
        • Gość: GiM Re: telefon prezydenta - 10 kwietnia 2010 IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.05.12, 22:41
          Są jeszcze tacy co wiedzą,że kretyństwem był "wylot" z Okęcia przy braku możliwości lądowania (warunki atmosferyczne) - ale przecież miała się zacząć kampania wyborcza z wielkim hukiem. Kampanii nie było - huk owszem.
          • kecawa Re: telefon prezydenta - 10 kwietnia 2010 06.05.12, 22:54
            to już nie pijany generał jest winien? to już nie pancerna brzoza ? to już nie mgła ? to już nie czterokrotne podchodzenie do lądowania?

            to tylko to że wyleciał że był że żył ?
            • Gość: GiM Re: telefon prezydenta - 10 kwietnia 2010 IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.05.12, 23:14
              Jeżeli byłeś w kokpicie i generała tam nie było - to powiedz to głośno. Powiedz też ,że ŻADNEGO drzewa tam też nie było. Tylko i wyłącznie dematerializacja samolotu 15 m. nad ziemią w oparach helu i smoleńskiej mgły na podbudowie bomby termobarycznej.
    • mike.recz Które fakty konkretnie? 07.05.12, 00:00
      "A więc wniosek - katastrofa mogła zdarzyć się wcześniej niż dotąd podawano?"

      "Tak, taki wniosek można wyciągnąć, jest to oczywiste. Jeśli godzina 10.46 dotyczy czasu rosyjskiego, a wszystko na to
      wskazuje, katastrofa musiała się zdarzyć wcześniej,
      przynajmniej o kilkanaście minut niż dotąd podawano.
      To oznacza zaś, że cała dokumentacja, którą dysponujemy w tej sprawie, została sfałszowana."


      W związku z tym przełomowym oświadczeniem:

      "To oznacza zaś, że cała dokumentacja, którą dysponujemy w tej sprawie, została sfałszowana."


      Przewodniczącego Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010r można twierdzić iż przyznał on rzecz następującą.

      Prace Pana Biniendy oraz Nowaczyka są kompletnie fałszywe oraz nigdy nie polegały na prawdzie.

      Ja wiem to od dawna ale to miłe, że przyznał to sam poseł Macierewicz, główny rozgrywający przemysłu smoleńskiego.
Pełna wersja