kecawa
07.05.12, 19:37
wklejone z forum Kraj
Zawsze bylem przeciwny tej walucie. Uwazalem ja za sztuczny twor, cos chorego.
Plus byl tylko jeden i to raczej watly - wyeliminowanie wymiany czy to indywidualnie czy w relacjach gospodarskich.
Przyklady: Brytyjski, Szwajcarski pokazuja jedno - wymiana nie jest jakims problemem
Niemieccy ekonomisci mowili od poczatku - jestesmy przeciwni. To politycy niemieccy zadecydowali, politycy czyli nieudacznicy.
Co mamy dzisiaj. Euro to syf!!!
Twierdzi tak nawet minister finansow PO, mowia to ekonomisci europejscy "Nie wchodzcie do Euro"
Dzisiaj Europa z Euro drży czy Grecja nie osra tej waluty. Maly kraik z leniwymi ludzmi dzisiaj jest w stanie rozwalic potezna walute jaka rzekomo mialo byc Euro
Od poczatku bylo wiadomo ze kraje z Euro nie beda graly tymi samymi zasadami w strefie Euro
Nie mozna jedna miarka mierzyc Niemcow i Grekow bo inny jest uklad sil, bo Niemcy czy Francja mogly i beda mogly zawsze naginac zasady i tak robili i nikt tego nie ukrywal
A to bylo podwazanie sensu wspolnej waluty.
Grecy tez chcieli kantowac ale ze mali musieli robic to pod stolem
Z cala stanowcoscia trzeba powiedziec, to Kaczor z Rydzykiem mieli racje a nie wybitny premier zielonej wyspy.
PS Czy Donek nadal chce euro?