mobydickzolsztyna
10.05.12, 19:26
Kiedyś przed seansem filmowym wyświetlano krótkometrażówki.
Pokazując Brześć w 1941, nie wolno, po prostu nie wolno pominąć Brześcia z 1939.
Są materiały filmowe, choćby w internecie, a fachowcy z branży filmowej chyba potrafią to rzucić na ścianę.
Inaczej zachowamy się jak pani Steinbach, wybierając z historii to, co wygodne, zamiast jej kompleksowego obrazu.