n4eu
11.05.12, 13:33
Zastanawiam sie jaka mamy gwarancje ze za np. 5 lat nie przyjda inni zlodzieje ktorzy w ramach "reformy" nie przesuna nam wieku emerytalnego do 70 roku zycia?
Jak to jest ze zaczynamy placic skladki i mowi sie nam ze mamy to oplacac do 65 roku a potem zmienia sie nam to do 67?
Cala sa "spoleczna solidarnosc" pachnie jednym wielkim zlodziejstwem.