Czytelnik czuje się dyskryminowany. Ma rację?

IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.12, 09:05
Rowerzyści w pewnych warunkach mają prawo poruszać się po chodnikach. Prawo się zmieniło wiedza dyskryminowanego czytelnika nie. Policja nie jest służbą miejską.
Ale jeżeli czytelnik widzi łamanie swoich praw czyli zastawianie chodnika to niech nie narzeka tylko dzwoni do Straży Miejskiej. Reagują, blokada i pouczający mandat są skuteczne. Straż na pewno zareaguje, ale w każdym miejscu nie ma strażników żeby wszystko mogli zobaczyć. Ale łatwiej napisać do gazety niż samemu coś zrobić.
    • Gość: bari Czytelnik czuje się dyskryminowany. Ma rację? IP: *.olsztyn.mm.pl 19.06.12, 09:21
      nie rozumiem tej satysfakcji... co za człowiek może być zadowolony z przykrych (choć prawdziwych) faktów które widzą wszyscy poza decydentami poruszającymi się samochodami...

      w pewnych warunkach można poruszać się rowerem po chodniku
      dodam, że piesi nagminnie przechodzą przez przejście dla rowerów (choć jest bardziej wąskie), chodzą po ścieżkach rowerowych chociaż obok jest ścieżka dla pieszych...

      jak wiele wypadków pieszego z rowerzystą czytelnik doświadczył?
    • ryszard1215 Re: Czytelnik czuje się dyskryminowany. Ma rację? 19.06.12, 09:38
      Zareagują pod warunkiem, że zajęty chodnik nie jest własnością np. spółdzielni/czyli w myśl przepisów prywatny/ wówczas możesz skarżyć się do Pana Boga może zareaguje powodzenia.
      Rozwiązaniem są znaki " strefa ruchu" ale administratorzy unikają ich jak diabeł święconej wody.
    • wiktor40 Czytelnik czuje się dyskryminowany. Ma rację? 19.06.12, 09:41
      W tym mieście prawdziwie dyskryminowani to są rowerzyści, a nie piesi. Nie ma ścieżek rowerowych, po chodnikach jeździć nie wolno, a ulice są dla samobójców. Ja osobiście jeździłem, jeżdżę i będę jeździł po chodnikach. W szczególności po chodnikach na Zatorzu, pod oknami mieszkańca, który czuje się dyskryminowany. Do zobaczenia.
      • Gość: stop Rowerzyści są zagrożeniem. Wielu z nich jeździ IP: 213.73.31.* 19.06.12, 10:40
        niezgodnie z przepisami po chodnikach. W dodatku bardzo szybko w miejscach gdzie chodniki są bardzo wąskie. Bardzo dziwne, że Policja i Straż Miejska tak rzadko ich karze. Hulaj dusza piekła nie ma.
      • Gość: Ojojojoj Re: Czytelnik czuje się dyskryminowany. Ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.12, 12:43
        Najpierw to zacznijcie przestrzegać przepisów i na przejściu d... z siodełka, a nie wjazd na aferę w ostatniej chwili łapą za słup od świateł i pół koła na jezdni. Jęczycie wszędzie, jacy jesteście biedni, a stwarzacie zagrożenie swoją głupotą i nieznajomością przepisów. O wp... się na czerwonym nawet nie wspomnę, bo to norma. Wymagacie od innych, zacznijcie od siebie, sierotki...
        • Gość: sxn Re: Czytelnik czuje się dyskryminowany. Ma rację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 12:56
          Od dłuższego czasu codziennie jeżdżę do/z pracy na rowerze. NIESTETY cześć trasy muszę pokonywać po chodnikach. OK. Zacznę jeździć po ulicy (bo piesi, pasy itp.) Ale spróbuj mi zatrąbić albo wyprzedź w nieprzepisowej odległości jak będę jechał np. po remontowanej Pstrowskiego/Niepodległości... To przy nast skrzyżowaniu przestawię lusterka... A tak na poważnie - kierowcy do jeżdżących po chodnikach rowerzystów powinni złożyć podziękowania za nieblokowanie ruchu po "ich" ulicach.
          • Gość: Ojojojoj Re: Czytelnik czuje się dyskryminowany. Ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.12, 15:30
            Przestawić to możesz najwyżej meblościankę w swoim pokoju, chłopaku. Wyluzuj. Pisz sensownie, a tę netową napinkę powstrzymaj jakoś, bo jest śmieszna.
            • Gość: sxn Re: Czytelnik czuje się dyskryminowany. Ma rację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 19:53
              Czytaj ze zrozumieniem. Poza tym „napinka” tyczy raczej sfrustrowanych korkami kierowców… synku (córeczko?)
    • Gość: karać rowerzystów Rowerzyści praktycznie nie powinni poruszać się po IP: 213.73.31.* 19.06.12, 10:45
      chodnikach. Wyjątkami, zgodnie z nowymi przepisami są sytuacje gdy:
      a) jadą z dzieckiem do lat dziesięciu
      b) jest zła pogoda (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła)
      c) chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości, a ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h, brakuje oddzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla nich przeznaczonego.
    • Gość: mix Czytelnik czuje się dyskryminowany. Ma rację? IP: *.olsztyn.mm.pl 19.06.12, 12:35
      Jest takie powiedzenie: "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia":) i to dokładnie widać po komentarzach. Piesi narzekają na parkujących na chodnikach, parkujący na chodnikach na brak miejsc do parkowania, rowerzyści na brak ścieżek rowerowych i na to, że po istniejących chodzą piesi, piesi na rowerzystów jeżdżących po chodnikach, samochodziarze na korki wynikające z nieskończonej ilości przejść dla pieszych ze światłami, itd, itp...
      Olsztyn jest miastem, w którym fatalnie się żyje i pieszym i rowerzystom i kierowcom i chodzi o to żeby to wszystko jakoś poukładać. A w liście wypowiada się osoba, która widzi tylko czubek własnego nosa i obchodzi go tylko to, żeby bez żadnego problemu, bez czekania, dla niego wyznaczoną ścieżką bezpiecznie i miło mógł się poruszać i nie obchodzi go to, że inni już takiego komfortu nie będą mieli. Ja nikogo nie chcę bronic, ale piesi też nie są święci - notorycznie zdarza się, że przechodzą przez ulice w miejscach niedozwolonych (również na dwupasmówkach - odważni:)), przechodzą po pasach na czerwonym świetle, chodzą po ścieżkach rowerowych - a jak się takim zwróci uwagę, to dopiero się człowiek nasłucha...
    • Gość: tyle Gadka gołod... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.12, 12:39
      "Olsztyn jest miastem dla samochodów a nie dla normalnych mieszczuchów poruszających się po chodnikach i po przejściach dla pieszych. Mimo że na pewno takich mieszkańców jest znacznie więcej niż tych zmotoryzowanych, to jednak ci ostatni są w Olsztynie faworyzowani."

      Komuną mentalną zajeżdża na kilometr. Żal do całego świata, że mnie nie stać na furę. Albo mi się nie chce zrobić prawka. Albo że nie umiem. Albo że wszystko na raz. Szybciutko się punkt widzenia zmieni, jak się wsiądzie do auta. Po co publikować takie bzdury pisane przez genetycznych nieudaczników i gołod...?! Ja nie wypisuję listów do redakcji, jak na ul. Mroza gwiazdy z wózkami notorycznie ładują się na asfalt, bo im chodnika za mało albo jest za krzywy, a na uwagę, że ja im po chodniku nie jeżdżę reagują krzykiem, chamowatymi odzywkami i całym zestawem rad, co powinienem ze sobą zrobić (niestety, do tej pory, mimo nalegań i zdecydowanych próśb, nie miałem przyjemności z tymi herosami, co to mieliby przyjść i zrobić mi to czy tamto). Jedyne pretensje, jakie możecie mieć, to do władzy, że mimo przybywania pojazdów, nie budują nowych dróg i parkingów. A jak chcecie się dawać napuszczać na tych, co im w życiu lepiej, to dajcie sobie spokój, bo prymityw i prostactwo jeszcze nikomu życia nie polepszyły.
      • Gość: cZYTELNIK Z ZATORZ Re: Gadka gołod... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.06.12, 13:38
        nikt cie nie obrazał i nie wiesz o kim piszesz tak że się hamuj bo ty pewnie jestes nikim, a jezyk jakim operujesz na poziomie 5 klasy powszechniaka
        • Gość: tyle Re: Gadka gołod... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.12, 15:32
          Szkoda, że potrafisz się odnieść do treści, nie do formy. Nie rozmawiajmy o wykształceniu lub byciu nikim, bo nie chcę, żebyś odczuwał dyskomfort lub dysonans poznawczy.
          • Gość: tyle Re: Gadka gołod... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.12, 15:33
            Poprawka. Oczywiście miało być "Szkoda, że potrafisz się odnieść do formy, nie do treści."
    • Gość: misiek Czytelnik czuje się dyskryminowany. Ma rację? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.06.12, 16:06
      Zawsze zwalamy winę na brak parkingów, brak ścieżek rowerowych, działania urzędników itd. Ale jak czytam tematy drogowo-chodnikowe, to zawsze widzę tylko brak kultury kierowców i pieszych.
    • Gość: czytelnik_spacerow Czytelnik czuje się dyskryminowany. Ma rację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 20:28
      A ja tam jako pieszy nie czuję się dyskryminowany a chodzę bardzo dużo. Raz w tygodniu urządzam sobie dodatkowo spacer / w ciągu jednego dnia przechodzę 15 do 20 kilometrowy/. Trochę przeszkadzają rowerzyści, na szczęście jest ich niewielu. Jeżeli chodzi o samochody to niestety trzeba czekać na przejściach dla pieszych, ale taka to niedogodność dużych miast. Szkoda, że nie ma przejść podziemnych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja