Gość: **
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.08.12, 08:52
„- Gdy widzę rowerzystę na zwykłej drodze, to naprawdę się boję. Często są to osoby absolutnie nie znające przepisów drogowych - mówi Zbigniew Gustek, pełniący obowiązki dyrektora MZDiM.”
Mam to samo, gdy widzę samochód zbliżający się do przejścia dla pieszych. Zatrzyma się, nie zatrzyma? Przejedzie po piętach, czy po palcach? Zauważy, że zapaliło się żółte, czy potraktuje je jako „późnozielone”? Ale jakoś nikt nie zabrania jeździć kierowcom.
Skoro po buspasie na Warszawskiej jeździć będzie mało autobusów, szczególnie na odcinku od od Obrońców Tobruku w kierunku Kortowa (chociaż nie wiem czemu, ale będą po nim również jeździć taksówki), to czemu nie pozwolić jechać po nim rowerzystom?