iwaniuk-online
16.10.12, 10:26
Jak zwykle wszystkiemu winni są pasażerowie. Po co jeździć z Białegostoku do Olsztyna? A jak już ktoś się koniecznie uprze, bo nie ma ważniejszych rzeczy na głowie, to może jechać do Ełku.
A poza tym pociąg przecież jest. Następnego dnia rano. To nie jest przecież niezgodne z prawem, czyż nie?
Ci zgorzkniali, wiecznie narzekający pasażerowie... Zgraja malkontentów, zmówili się, uwzięli i zbiorowo marudzą, jak nie zasrane kible im nie odpowiadają, to brak wody, jak nie mróz w przedziałach jest dla nich problemem, to przeczekanie popołudnia, wieczoru i nocy na dworcu, w oczekiwaniu na poranny pociąg. Co za kraj, co za ludzie...