Gość: olsztyniak IP: *.olsztyn.vectranet.pl 10.11.12, 16:46 Podziwiam tych, którzy tu zostali. To jest dopiero miłość do ojczystej ziemi! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Hadassa Dzieci Allenstein. Ciężkie życie po 1945 [PEŁNY... IP: 79.97.154.* 10.11.12, 17:08 Wzruszyłam się. Też jestem Warmiaczką, co prawda potomkiem Polaków przymusowo przesiedlonych z Wilna w czasie wojny, ale Warmiaczką. Choć teraz mieszkam bardzo daleko, moje serce jest w Olsztynie. Czasem też mi smutno, dlaczego ludzie nie potrafią normalnie i w zgodzie żyć obok siebie, nie zważając na rasę, pochodzenie, religię, zwyczajne respektując swoją odmienność? Niech mój Olsztyn na zawsze będzie Allenstein'em dla Pana Tuszyńskiego, to takie piękne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paul mark Okupacja Prus musi się skończyć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.12, 18:48 Pruska ziemia była jest i będzie niemiecka.Mordowanie cywili czystki prześladowania tego nie zmienią. Watahy polskich barbarzyńców już pokazały do czego mogą doprowadzić ten niegdyś zasobny i rozwinięty gospodarczo region. Najlepszą ilustracją jest konterfekt Niemca będący ilustracją do w/w artykułu. Zadbany człowiek o jasnym spojrzeniu i klarownej myśli. W zestawieniu do przeciętnego Polaka. Odpowiedz Link Zgłoś
cajmero Re: Okupacja Prus musi się skończyć. 10.11.12, 19:04 Zgadzam się z tobą. Doświadczenia tych Panów, ich opowieści powinny znaleźć się w miejscu ważnym dla czczenia pamięci. Podaję adres gdzie powinno się to zapisać: Dom Współpracy Polsko - Niemieckiej ul. Bojarska 37 44-100 Gliwice tel.: (0-32) 232 49 02; (0-32) 461 20 70 fax: (0-32) 232 49 01 e-mail: haus@haus.pl ul. 1 Maja 13/2 45-068 Opole tel.: (0-77) 402 51 05 fax: (0-77) 402 51 15 e-mail: haus-opole@haus.pl Beata Woźniak, koordynator projektu e-mail: beata.wozniak@haus.pl te wspomnienia powinny być przekazywane młodzieży w szkołach a nie bzdety o bohaterach zza Buga. Odpowiedz Link Zgłoś
rzetelnyczytelnik Lecz się człowieku 10.11.12, 19:14 Sam nie wierze w to co czytam. Mordowanie cywili? Polscy barbarzyńcy? Widzę, że pisanie historii na nowo trwa w najlepsze. Biedni Niemcy. Tak bardzo skrzywdzeni w czasie II wojny światowej przez polskie bydło... A może łaskawy koleżko spojrzysz na sytuację z trochę szerszej perspektywy? Domyślam się, że nie spojrzysz, bo po co. Lepiej żyć w przeświadczeniu o tym, że jest się ofiarą. Przecież za hitlera było tak dobrze, zasiłki wysokie i w ogóle nie wiadomo o co tym Polakom chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paul mark Mordowaliście i to pierwsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.12, 19:48 Plan internowania wszedł w życie w nocy z 31 sierpnia na 1 września, choć zdaniem niemieckich autorów książki "Die Verschleppung der Deutschen aus Posen und Pommerellen in September 1939", do pierwszych akcji internowania Niemców doszło już 25 sierpnia 1939 r. Na początku września 1939 r. władze polskie internowały ok. 15 tys. obywateli polskich narodowości niemieckiej, z tego ok. 10 tys. na Pomorzu i w Wielkopolsce. Polskie źródła mówią o "kilkunastu tysiącach" internowanych. Co do podstawowych liczb panuje więc zgoda. Większość z zatrzymanych, po spędzeniu doby na posterunku policji lub w więzieniu, pomaszerowała pod obstawą policji lub wojska (czasem nawet uzbrojonych gimnazjalistów) w kolumnach na wschód, w stronę Berezy Kartuskiej (obóz filtracyjny w Berezie miał być celem tych marszów). Do Berezy dotarły nieliczne grupy, m.in. z Jarocina i Torunia. 50 kilometrów bez wody Według autorów "Die Verschleppung..." wśród internowanych były zarówno czternastoletnie dzieci, jak i osiemdziesięcioletni starcy; kobiety, matki z niemowlętami, ciężarne i inwalidzi bez nóg. Także duchowni. W relacjach uczestników marszów można wyczytać, że traktowano ich nieludzko: odmawiano im wody, zmuszano do marszów po 50-60 km bez wytchnienia. Dlaczego Niemców pędzono? "Elaborat" zakładał przewiezienie internowanych Niemców do Berezy koleją. Jednak plan ten upadł już 1 września, ponieważ niemieckie lotnictwo zbombardowało i uszkodziło najważniejsze połączenia kolejowe. A po naprawionych torach w pierwszej kolejności jechało Wojsko Polskie, a potem - majątek narodowy. Internowani z okolic Gniezna czy Wrześni dojechali pociągiem tylko do Kutna, a dalej musieli maszerować. Inne kolumny internowanych miały mniej szczęścia - od początku zatrzymania musiały maszerować na wschód. Kolumna ok. 300 internowanych z okolic Poznania przeszła przez kilkanaście dni dystans ok. 300 km: z Poznania w okolice Łowicza - a więc w samo centrum bitwy nad Bzurą. Natomiast 120 Niemców, zatrzymanych w Wolsztynie i Grodzisku, pokonało jeszcze większy dystans - ich marsz zakończył się również dopiero w "worku pod Kutnem" - czyli w samym centrum bitwy nad Bzurą. Tam "oswobodził" ich Wehrmacht... Kilkadziesiąt grobów? Zarówno polscy, jak i niemieccy historycy są dziś zgodni, że podczas marszów życie straciło ponad dwa tysiące internowanych z Pomorza i Wielkopolski. Do dzisiaj trwa spór o to, jak zginęli. Temat odpowiedzialności za los setek niemieckich internowanych po raz pierwszy poruszył historyk Restytut Staniewicz podczas konferencji naukowej w Instytucie Zachodnim w Poznaniu w 1993 r. (Staniewicz zajmował się przed laty problemami mniejszości niemieckiej w II RP i wydarzeniami 3 września 1939 r. w Bydgoszczy). W odpowiedzi Staniewicz został zaatakowany przez obrońców tezy, że morderstwa na niemieckich internowanych we wrześniu 1939 r. to wyłącznie temat propagandowy III Rzeszy. Dziś niektórzy polscy historycy nie negują, że we wrześniu 1939 r. internowani Niemcy zginęli "w niewyjaśnionych okolicznościach" (Dariusz Matelski, "Mniejszość niemiecka w Wielkopolsce 1991-1939"). Wiadomo m.in., że podczas marszu zginęli dwaj byli posłowie mniejszości niemieckiej do Sejmu: Eugen Naumann i Berthold Moritz. W polskiej historiografii ciągle jednak żywe jest przekonanie, że internowani ginęli przede wszystkim - jak polscy uciekinierzy - na drogach, pod bombami Luftwaffe. Erich Nehring, członek grupy maszerującej z Poznania, w swojej relacji napisał, że spośród 270 osób, które szły w jego kolumnie, polscy konwojenci zabili ok. 40. Wymienia miejsca, gdzie pochowano zabitych: Ślesin, wieś Bierzwienna Krótka, Kutno... Niemieccy autorzy "Die Verschleppung..." twierdzą wprost: internowanych zabijała polska policja i polscy żołnierze, którzy "odreagowywali w ten sposób swoje zrozumiałe rozczarowanie nieoczekiwanym przebiegiem wojny". Ta wydana w 1990 r. w Berlinie i Bonn książka zawiera szczegółowy wykaz 41 kolumn internowanych, które pomaszerowały na wschód. A także mapę. Zaznaczono na niej nie tylko trasy marszów Niemców - również miejsca ich "masowych grobów". Jest ich kilkadziesiąt. Odpowiedz Link Zgłoś
rzetelnyczytelnik Re: Mordowaliście i to pierwsi. 10.11.12, 21:12 Nie wkleił ci się ten fragment o tym jak Polacy haniebnie zaatakowali pokojowo nastawioną trzecią rzeszę, no i o tym jakie czystki na tle narodowościowym oraz rasowym przeprowadzali. To jasne, że Polacy mieli plan spacyfikowania biednej ludności niemieckiej. By wcielić ten plan w życie wypowiedzieli wojnę i już pierwszego września zaatakowali niemieckie wybrzeże ostrzałem z pancernika. Nie napisałeś też o spustoszeniu niemieckich miast, jakiego dopuścili się Polacy, no i o tym jak to wymordowali miliony Żydów w stworzonych przez siebie obozach śmierci! :) Na pewno znajdziesz na ten temat kilka publikacji :) O ile wcześniej mogłem mieć jakieś złudzenia, o tyle teraz stwierdzam, iż jesteś po prostu zwykłym trollem :) Ludzie nie mogą być aż tak głupi :) Bez odbioru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paul mark Re: Mordowaliście i to pierwsi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.12, 22:31 > O ile wcześniej mogłem mieć jakieś złudzenia, o tyle teraz stwierdzam, iż jeste > ś po prostu zwykłym trollem :) Ludzie nie mogą być aż tak głupi :) Nie będę cię polski okupancie obrażał bo co to daje?. Moje zweryfikowane IQ to 142. Polska indoktrynacja dotknęła wielu zwłaszcza w okresie stalinizmu. Fakty są faktami były zbrodnie Lecz były po wielu stronach. Lecz prawdy oszukać się nie da. Zwycięscy napisali historię od nowa. A zwyciężeni zostali ograbieni mordowani i prześladowani długo po wojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
chrisraf rzetelnyczytelnik 11.11.12, 16:46 29. lipiec 1939 nota protestacyjna Wolnego Miasta Gdanska w sprawie stosowania sily przez polskich celnikow na terenie Gdanska. 04. sierpien 1939 Chodacki przekazuje, w uzgodnieniu z Jozefem Beckiem, Wolnemu Miastu Gdanks ultimatum. Wolne Miasto Gdansk ma oswiadczyc do 05.siernia 1939, godz. 18.00, ze nie bedzie sie wtracac w prace polskich celnikow, ktorzy natychmiast na terenie Gdanska beda uzbrojeni. W razie odrzucenia ultimatum Polska zablokuje import zywnosci do miasta. Tego samego dnia poznym wieczorem w Warszawie Beck oswiadcza brytyjskiemu ambasadorowi Kennardowi, ze w razie odrzucenia ultimatum Polska bedzie w Gdansku interweniowac militarnie. Jeszcze tego samego dnia prezydent senatu WMG, Greiser, przekazuje stronie polskiej przyjecie ultimatum. 06. sierpnia 1939 w Dzien Legionow-Pilsudskiego, w Krakowie,Rydz-Smigly deklaruje, ze Polska jest gotowa w sprawie Gdanska poniesc wszelkie konsekwensje. Tlum skanduje: "Chcemy Gdanska!Chcemy Gdanska!" 07. sierpnia 1939 wychodzacy w Krakowie "Ilustrowany Kurier Codzienny", jedna z najwiekszych gazet w Polsce opisuje akcje WP na terenie Niemiec. Zolnierze polscy niszcza urzadzenia, rabuja bron i sprzet Wehrmacht. W tym samym miesiacu spotyka sie ambasador Polski w USA hrabia Potocki z Beckiem. Po rozmowie mowi:"Dla Polski Gdansk jest wazniejszy od pokoju". Polski konsul generalny w Berlinie plk. Kava, zaklina sekretarza Towarzystwa Niemiecko-Polskiego Roberta Böninga, aby ten jechal 13. sierpnia do Warszawy i jak sie wyrazil polskich przywodcow "przywrocil do rozumu". Razem z plk. Kava starali powstrzymac swojego oszalalego MSZ szef jego kancelarii hrabia Michal Lubienski, sekretarz stanu Arciszewski i niejaki Kunicki. 14. sierpnia 1939 zaczyna sie na polskim Gornym Slaska fala aresztowan ludnosci narodowosci niemieckiej. Niemieckie sklepy, stowarzyszenia, firmy, organizacje charytatywne zostaje zamkniete lub rozwiazane. 18. sierpnia 1939 niemiecka ambasada w Warszawie melduje do Berlina, ze zostana przeprowadzone nastepne fale aresztowan w poznanskiem, na Pomorzu i Polsce centralnej. 24./25. sierpnia 1939 polskie jednostki ostrzeliwuja dwa samoloty Lufthansa. 31. sierpnia 1939 przedpoludniem zostaje w Krakowie uprowadzony i pozniej zastrzelony niemiecki Konsul w Krakowie August Schillinger. Hitle wydaje po raz trzeci (dwa razy cofniety) rozkaz uderzenia. itd.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyrlander Re: Mordowaliście i to pierwsi. IP: *.tktelekom.pl 17.07.13, 22:09 Z okolic mojej miejscowości internowano 120 Niemców , wróciło kilku . Reszta w niewiadomych okolicznościach zginęła w okolicach Tuliszkowa .Jednym z tych co przezyli był miejscowy pastor , który opisał to we wspomnieniach . Te wydarzenia były bezposrednim pretekstem do masowych egzekucji w okolicznych powiatach . Wpienia mnie wybielanie naszej historii i zamiatanie pod dywan tych mordów na Niemcach w 1939 . Czy IPN nie może wszcząć sledztwa i podac imiennie winnych tych zbrodni . Bo skoro zginęło łącznie 10.000 to przerażająco czarna strona naszej historii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taki jeden Re: Okupacja Prus musi się skończyć. IP: *.dynamic.mm.pl 10.11.12, 22:02 Pruska ziemia była jest i będzie niemiecka. Bredzisz, na dodatek bez pojęcia o historii Prus Wschodnich. Prusy Wschodnie nie były nigdy niemieckie, były pruskie. Tu się mówiło po polsku, niemiecku, prusku, litewsku, kurońsku i rosyjsku. I przez kilkaset lat nie przeszkadzało to nikomu, dopiero w II połowie XIX wieku pojawili się nacjonaliści niemieccy. Przy czym ich działania też nie dawały efektów, mieszkańcy Prus Wschodnich nie byli deutsch, byli ostpreußich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paul mark Re: Okupacja Prus musi się skończyć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.12, 22:36 Bredzisz, na dodatek bez pojęcia o historii Prus Wschodnich. Prusy Wschodnie ni > e były nigdy niemieckie, były pruskie. Tu się mówiło po polsku, niemiecku, prus > ku, litewsku, kurońsku i rosyjsku. I przez kilkaset lat nie przeszkadzało to ni > komu, dopiero w II połowie XIX wieku pojawili się nacjonaliści niemieccy. Przy > czym ich działania też nie dawały efektów, No i wygraliście plebiscyt. A Kopernik zmienił obywatelstwo i pisał po polsku swoje dzieła. Odpowiedz Link Zgłoś
chrisraf Re: Taki jeden 11.11.12, 16:50 Bzdura. Ostpreußen bylo kraina wiodaca Prus i Niemiec. Tutaj koronowano kroli pruskich. To Prusy zjednoczyly Niemcy. Tak na marginesie, nie istniala mowa "pruska", lecz prucka. Nowy dialekt prucki pochodzi ze slaskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
giles Re: Taki jeden 17.12.13, 20:44 nie masz kompletnie pojecia o czym piszesz. prusy wschodnie byly wyjatkowo uboga i zacofana prowincja, do ktorej krolestwo prus a potem rzesza przez dziesiatki lat doplacaly miliony reichsmarek, w nadzieji, ze powstrzyma to tzw. Ostflucht czyli emigracji do zachodniej czesci rzeszy, gdzie istnial przemysl z prawdziwego zdarzenia (berlin, zaglebie ruhry i saary) stawki godzinowe byly kilkakortnie wyzsze niz w prusach wschodnich. przy pomocy gigantycznych subwecji 3 rzeszy udalo sie nieco spowolnic ale nie zatrzymac ten trend. prusy wschodnie a glownie teren mazur zamieszkany glownie przez polskojezycznych niepismiennych stanowil najbardziej zacofany region rzeszy,... jesli rzeczywiscie interesuje cie historia prus wschodnich, obiektywny jej zarys znajdziesz w ksiazce andreasa koserta pt Ostpreussen". moze zreszta zostala juz przetlumaczona na polski bo ukazala sie jakies 120 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Okupacja durni musi się skońcvzyć IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.12, 00:33 Nie znam Roberta Robaszewskiego i też tej pozycji nie czyrtałem. Skąd innąd nie sa mi obce wspomnienia z okresu tzw."Wyzwolenia Olsztyna". Proponowa bym w miejsce swpistego [podwórkowego zacietrzewienia chocisaż na chwilę zastanowić soię, co Twego pokroju ludzie robili zx Warmiakami. I nie chodzi tu o kontekst Niemca, chociaz po drugiej wojnie światowej w obliczu faktów zasłużyli na negację, Nie chcę dyskutować ne temat, cvzy było to rozwiniętuy gospodarczi rregion. Fakty sugerują o narzędziowym wykorzystyweaniu tego regionu przez Niemców. I Rzesza a w tym celu inwestowała w ten region. Co wfaktycznie świadczyło o rozwinęciu gospodarki tego regionu chciałbym usłyszeć w końcu jakieś argumenty. Parę więcej torów kolejowych i sprowadzenie Zajączkowa czy Ornety dom pośledniego przejazdowa w Wipsowie jrest jakąś prymitywną zaściankową atencją nie zdającą sobie sprawy ze zmiany uwarunkowań. Czy sądziś, że dwutorowe mosty kolejowe w Bartoszycach łączące Olsztyn z Kaliningradem wysadzili Polacy? Czy ktoś w twojej amnezji historycznej kedyś wspomniał, że do Olsztyna z Warszawy można było dojechać tylko na rosyjkskim torze? Czy wiesz, co się mieścilo w dzisiekszej Przychodni Zdrowia na Al. WP.? Jestem zdegustowany faktem, że niektórzy nie znający najnowszej historii tego miasta bazuja na domowej bazuku. Chłopcze, może najpierw elementarz, a później na tej podstawie jakieś domorosłe dywagacje. Betonowanie starego Olsztyna jest właśnie zasługą takich właśnie imigrantów, którzy z tym miastem nir mieli nic do czynienia i chcą go urządzać na swój strój zabetonowanej stodoły. Nie potrzeba nam żadnego Niemca, ale rozsądku w kwestii funkcjonowania tego miasta. A tu się okazuje, że każdy włodający tym miastem chce go przekszyałcić na sój strój abnegując zupelnie stan zastany. Zbyt wiele jest przykłaów na to, żę podobni tego pokroju z masłem na oczach chcą uszczęślowiać innych. Zbastyj cvzłowieku i przynajmniej nie psuj tego, co sam w tym mieście zastałeś. To, co przezentują Tobie p[odobni mozna zaobserwować nie tylko w chłopcu na rybie na zapleczu dawnego Casina.. Uszczęśliwcie może nakjpierw sami siebie bez plrasji na własny punkt widzenia. W Waszym układzie nawe jużt porządnego szaletu na Starówce nie można uświadcyć, a Wy sięgacie do jakiejś historii i perspektyw, które się łamią pod każdą płłytą chodnikową. Mam prośbę. Zachowaj tylko to, co było i niemam nic przeciwko emu. by to miasto nadal tworzone bvyło dla jego mieszkańców a nie ambicji kolejnej nawiedzonej ekipy. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Świrze 20.12.13, 13:13 nie pisz już nic, bo tylko nastawiasz Polaków do agresji wobec Niemców . Tobie rozum odebrało . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BajEr Dzieci Allenstein. Ciężkie życie po 1945 [PEŁNY... IP: *.olsztyn.mm.pl 10.11.12, 23:18 Ta kraina od 1945 powinna mieć swoją autonomię ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ol Re: Dzieci Allenstein. Ciężkie życie po 1945 [PEŁ IP: *.olsztyn.vectranet.pl 11.11.12, 00:15 Jest pewien problem. Kraina jest, ale nie ma rdzennych mieszkańców. Warmia i Mazury istnieją, ale nie ma już prawdziwych Warmiaków i Mazurów. Panowie Tuszyński (jeśli Niemiec to chyba raczej Tuszynski?), Pieczkowski, Monkowski tego nie zmienią. To wyjątki. Te ziemie nie różnią się już niczym od reszty Polski. Dla kogo więc autonomia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warmiak Re: Dzieci Allenstein. Ciężkie życie po 1945 [PEŁ IP: *.play-internet.pl 11.11.12, 09:38 prawie nie ma. Jest nas bardzo niewielu i raczej nie chodzimy z tabliczką na szyi z napisem "jestem Warmiakiem". Nigdy nie zapomnę, jak na studiach wykładowca spytał nas, kto jest autochtonem. Na 180 osób na auli, ręce podniosły może 3 osoby... Warmiaków prawie tu nie ma, zostali wyrzuceni ze swoich domów, żeby zrobić miejsce polakom, czy Ukraińcom. Warmiaków po 1945 brutalnie się stąd wyrzucało, ale kogo to obchodzi, przecież dobrze nam tak, bo to Niemcy rozpętali wojnę... A dlatego, że nas tu prawie nie ma, o nas nie słychać, choć działa tu mniejszość niemiecka - jedna z największych w kraju. Zamiast o autochtonach i Warmiakach, słychać w tym regionie często o Ukraińcach, którzy zajęli tu nasze miejsce. Smutne jest to, jak przez kilkadziesiąt lat Polacy skutecznie potrafili zabić tożsamość tego regionu. Olsztyn, Warmia i Mazury to biedny region, bo zdecydowana większość mieszkańców jest napływowa. Są tu od dwóch, trzech pokoleń i nie czują się związani z tymi terenami. Żyją tu, pracują, mieszkają, ale ich korzenie i serce jest gdzie indziej (Lubelszczyzna, Kresy, Wileńszczyzna) i to widać. Krzywda, jaka została wyrządzona Warmii i Warmiakom jest nie do opisania. Pozbawienie własnej tożsamości jest gorsze, niż wojna. Ci, co zostali są niby u siebie, ale jednak w obcym miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ol Re: Dzieci Allenstein. Ciężkie życie po 1945 [PEŁ IP: *.olsztyn.vectranet.pl 11.11.12, 10:27 Myślano tylko o ziemi. "Odwiecznie związanej z Polską". Zapomniano o ludziach. A może nawet nie zapomniano. Gdy ziemia już była "nasza", oni przestali być potrzebni. Stali się pożyteczni wyłącznie jako eksponaty w muzeum, takie wypchane sianem lub trocinami, nieruchome, nie zmieniajace się, zakonserwowane w ludowym stroju. Dopiero wtedy bezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warmiak2 Re: Dzieci Allenstein. Ciężkie życie po 1945 [PEŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 10:49 Nie zgadzam się, że ludność napływowa nie czuje się tu jak u siebie w domu. Ja uważam się za Warmiaka /urodzony a.d. 1985 w drugim pokoleniu/, choć nie mówię po niemiecku, nie znaczy to że nie utożsamiam się z moją małą ojczyzną. Mój dom jest tam, gdzie groby moich przodków, a już przeszło dwa pokolenia spoczywają na tej - mojej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olsztyniak Re: Dzieci Allenstein. Ciężkie życie po 1945 [PEŁ IP: *.olsztyn.vectranet.pl 11.11.12, 11:04 Są dwa rodzaje Warmiaków: - Warmiacy "autentyczni" (ci wymierający, których przodkowie mieszkali tu od wielu pokoleń, od stuleci) - Warmiacy "geograficzni" (ci którzy żyją tu teraz, identyfikując lub nieidentyfikując się ze swą małą ojczyzną). My tu rozmawiamy jak rozumiem o tych autentycznych, przedwojennych. Zastanawiam się tylko jakim mianem określić przedwojennych olsztyńskich Żydów. Oni tutej także mieszkali od kilku pokoleń, uważali się za tutejszych. Przed wojną nikt by ich raczej nie nazwał Warmiakami. Tak samo tutejszych ewangelików. WARMIŃSKOŚĆ była zastrzeżona dla KATOLICYZMU i TRADYCJI, nie narodowości. Warmia na północy była zawsze niemieckojęzyczna, na południu przez kilka stuleci również polskojęzyczna. Biskupom warmińskim to nie przeszkadzało, poddani mogli sobie mówić w jeżyku jaki im się podobał. Waże by byli wierbymi i bogobojnymi KATOLIKAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
chrisraf Re: Dzieci Allenstein. Ciężkie życie po 1945 [PEŁ 11.11.12, 16:54 Amen! Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Dzieci Allenstein. Ciężkie życie po 1945 [PEŁ 20.12.13, 13:30 Warmiak tak napisał : " Krzywda, jaka została wyrządzona Warmii i Warmiakom jest nie do opisania. Pozbawienie własnej tożsamości jest gorsze, niż wojna. Ci, co zostali są niby u siebie, ale jednak w obcym miejscu... " Pieprzysz facet jak potrzaskany . Czy ty nie masz pojęcia co to była druga wojna światowa i kto ją rozpoczął i jak się zachowywał . To wiedz , że Niemcy jeszcze ciągle winni w pas zginać karki i przepraszać pokornie za drugą wojnę światową i za Hitlera . Odpowiedz Link Zgłoś
chrisraf Re: Dzieci Allenstein. Ciężkie życie po 1945 [PEŁ 11.11.12, 16:52 ...do 1945 ja miala. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Dzieci Allenstein. Ciężkie życie po 1945 [PEŁ 19.12.13, 15:40 Pamiętam żal tych którzy byli z Warmii wyrzucani jeszcze w latach 70 gdy powstawały PGR-y, a oni i ich ziemia stali na przeszkodzie.. Znam losy tych którzy się wyrzucić nie dali, i pozostali... w tej chwili już w tej ziemi. To byli dobrzy ludzie, tyle że sami nazywali się Warmiakami, nie Polakami, nie Niemcami... choć do tych pierwszych było im zdecydowanie bliżej. Mówili po Polsku z niemieckimi wtrąceniami... po Warmińsku? Żal mi tych ludzi... Byli tu kiedyś u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
alinka_li Re: Dzieci Allenstein. Ciężkie życie po 1945 [PEŁ 20.12.13, 16:21 Jestem Warmiaczką:) Od pewnego czasu zaczynam się czuć jak dinozaur, bo podobno nie istnieję;) Odpowiedz Link Zgłoś