Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na forum ...

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.01.13, 13:34
Cała obwodnica będzie liczyć łącznie 11 km i ma być gotowa w 2014 r. Jej budowa jest największą w ostatnich latach inwestycją drogową w mieście. Koszt przedsięwzięcia to ponad 80 mln zł. Niemal połowę tej kwoty stanowią unijne pieniądze z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego.

Niestety, to dotyczy Koszalina, liczącego niewiele ponad 100 tys. mieszkańców.
    • olecky Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na forum ... 20.01.13, 13:41
      fiasko obwodnicy Olsztyna wynika z dwóch kluczowych czynników:

      1. megalomańskie aspiracje tych, którzy dla miasta 175 tys. mieszkańców przewidzieli obwodnicę na miarę co najmniej milionowej aglomeracji;

      2. kilkanaście lat polityki poszerzania dróg w mieście i ułatwiania przejazdu tranzytowi.

      Jaki jest sens z punktu widzenia zarządzającego tranzytem budować długą i kosztowną trasę dookoła, skoro frajerzy z Olsztyna porobili takie arterie jak Tuwima - Synów Pułku - Wyszyńskiego czy Schumanna - Artyleryjska?

      Gdyby w mieście były wąskie drogi z ruchem uspokojonym i przejściami dla pieszych co 100 m, to potrzeba obwodnicy byłaby bardziej oczywista. Gdyby nie była zaprojektowana z takim duuużym zapasem, to jej koszty byłyby bardziej racjonalne.
      • Gość: epinephrinum Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.13, 14:35
        Przez Lublin też "biegną" arterie, które w niektórych miejscach mają 4x4 pasy w każdym kierunku. Dziwnym trafem mimo wszystko lubelaki dostali 1,1 mld złotych na częśc obwodnicy Lublina. Tam mogli natomiast na WiM nie można ?? Do roboty Osłowie
    • olecky Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru 20.01.13, 13:43
      Gość portalu: allensteiner napisał(a):
      > Koszt przedsięwzięcia to ponad 80 mln zł.

      Warto dodać, że Olsztyn wymarzył sobie obwodnicę za 900 mln zł. Bagatela, 11 razy więcej.
      • Gość: Józef Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.181.242.216.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.01.13, 14:26
        A jeden tylko tunel na obwodnicy w Wa-wie będzie kosztował 6 mld.
        Gdy dołoży się do tego całkowitą indolencję naszych posłów-osłów różnej maści zainteresowanych tylko zasobnością żłoba, to nikt chyba nie powinien mieć już już wątpliwości, czemu Olsztyn nie dostał kasy na obwodnicę.
        Nie jest to projekt megalomański - weź pod uwagę, że chodzi o rejon o największym w kraju bezrobociu i zacofaniu społecznym i technologicznym. Coś z tym trzeba zrobić. Jest szansa na aktywizację kontaktów z Królewcem. Jak ma się to jednak odbywać? Kolej już praktycznie nie istnieje a lotniska z prawdziwego zdarzenia nie będzie.
        To jak? Berlinką do węzła elbląskiego a potem rozsypującą się już nową siódemką do Olsztynka? A transport z zachodu na Mazury? Może powiesz wzorem wielu warszawiaków, że w mazurskich wioskach i miastach mieszkają tylko zacofane kołtuny, którym do szczęścia potrzeba jedynie bimbru, słoniny i podupcenia?
        Czy obwodnica Olsztyna coś zmieni w tej materii, to pytanie chyba retoryczne. Pewnie, że odciąży miasto, to oczywiste - realne koszty funkcjonowania miasta będą niższe z tysiąca i jednego powodów. Ale nie można lekceważyć wpływu tej inwestycji na funkcjonowanie (może kiedyś nawet rozwój) całego regionu.
        Wina naszych decydentów i tzw. elyt polytycznych jest niewyobrażalnie wielka.
        Miałeś chamie złoty róg....
      • Gość: krzroy Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.olsztyn.mm.pl 20.01.13, 15:07
        Całkowicie się z tobą nie zgadzam w kwestii "megalomańskiego projektu" obwodnicy. Jeżeli zrealizowano by projekt w/g twojego pomysłu, tzn program minimum to tak zostanie na następne 100 lat. Obwodnica okaże się niewydolna już w momencie zakończenia jej budowy. Jestem głęboko przekonany, że nowa inwestycja musi być przyszłościowa, spełniająca wymogi na co najmniej kilkadziesiąt lat. Obwodnica musi być co najmniej taka jak obwodnica Olsztynka. Tym bardziej, że wszędzie indziej tak właśnie budują. Na budowę kilku kilometrów obwodnicy w Warszawie można było przeznaczyć 6 mld zł. Co to jest te marne 900 mln!
        • Gość: sgg Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.home.aster.pl 20.01.13, 15:19
          Gość portalu: krzroy napisał(a):
          Na budowę kilku kilometrów obwodnicy w Warszawie można było przeznaczyć 6 mld zł. Co to jest te marne 900 mln!

          Tyle tylko że te 6 mln to jest połowa rocznego budżetu Warszawy a 900mln to jest CAŁY roczny budżet Olsztyna. Proporcjonalnie więc nasza obwodnica jest 2x za droga.
          • Gość: krzroy Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.olsztyn.mm.pl 20.01.13, 15:27
            sgg - budżet miasta nie ma tu nic do rzeczy. I jedna i druga obwodnica - finansowanie przez GDDKiA.
            • Gość: Jer Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.13, 19:55
              Finansowane przez podatników. GDDKiA wydaje NASZE pieniądze, tak jak każdy inny urząd państwowy, czy samorządowy. Urzędnicy nie mają SWOICH pieniędzy do wydania, tylko NASZE. My ich zatrudniamy, żeby NASZYMI pieniędzmi gospodarowali jak najlepiej.
          • Gość: Józef Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.147.143.232.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.01.13, 19:17
            Trzymajmy się faktów mocium Panie:

            1. Nie 6 mln ale 6 mld.
            2. Wskaż mi proszę punkt, który w ponad pięćsetstronicowym upublicznionym, oficjalnym dokumencie, choć jednym słowem traktuje o obwodnicy Warszawy:
            www.bip.warszawa.pl/dokumenty/budzet/2013/budzet_2013_kompendium.pdf
            Pewnie stary i półślepy jestem. Dlatego tego nie widzę. Pomóż bliźniemu znaleźć.
            Koszt budowy obwodnicy Olsztyna nie ma nic wspólnego z budżetem miasta, sama zaś inwestycja ma czysto polityczny i społeczny wymiar - region umiera, nawet na tle ogarniętej kryzysem Polski jest tu bardzo źle. Tu trzeba działać! Skoro jednak tubylcze elyty mają to w d...e, nie widząc potrzeby rozpoczęcia tej kluczowej dla regionu inwestycji, to minister tym bardziej.
            Winni są parlamentarzyści i członkowie rządu wywodzący się z tego regionu. Nie Grzymowicz tym razem, bo naprawdę niewiele on może.
            Ale posłom i ministrom wygodniej się inwektywami obrzucać,cieple synekurki zgarniać i kasę golić. Co tam region i ludzie. Prosto motłoch i tyle.
            Proste, prawda?
            • Gość: Jer Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.13, 19:35
              Spodziewasz się boomu demograficznego? Rozrostu Olsztyna do dwóch milionów mieszkańców? Nowego okręgu przemysłowego w rejonie Mikołajek?

              Tania, dwupasmowa obwodnica z rondami, zamiast skrzyżowań, spełni swoje zadanie dziś i za 40 lat. Droga, sześciopasmowa obwodnica ze ślimakowymi wiaduktami nawet za 40 lat nie powstanie. A jeśli jednak powstanie, to będzie mieć takie samo ekonomiczne uzasadnienie, jak lotnisko w Szymanach.

              Nauczcie się wreszcie, że to NASZE PIENIĄDZE są tu w grze!!!! Dlaczego nie jeździsz maybachem???

              • Gość: Józef Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.147.143.232.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.01.13, 20:12
                Nie.
                Ale jeżeli uważasz, że obecny stan rzeczy jest właściwy, to nie mamy o czym mówić. Wbrew pozorom koszt budowy gruntowych dróg dwujezdniowych cztero- i sześciopasmowych jest prawie porównywalny. Oczywiście bez inwestycji towarzyszących typu wiadukty, estakady etc., które nie wszędzie są potrzebne w takiej ilości, jak się to widzi w Polsce. Od tego jest inwestor, by o tym decydować. Warto oczywiście postawić pytanie, dlaczego koszt budowy dróg u nas jest istotnie wyższy niż w innych krajach UE i czy ekrany są potrzebne. Ale to nie ten wątek.
                Nie warto budować "na styk", bo prędzej czy później zapłaci się dwa razy za to samo. Inwestycją drogową sprzed prawie 40 lat jest "gierkówka". Zawsze się sypała i sypie, bo między innymi nie uwzględniono zwiększenia ruchu na tej trasie. Realia się szybko zmieniły. Jeżeli pobuduje się drogę zbyt szeroką i bezkolizyjną, to najwyżej za kilkanaście lat kierowcy będą mieli więcej luzu i jeszcze łatwiej i bezpieczniej będzie się jeździć.
                Dojazd na Mazury możliwy jest z trzech stron: od Warszawy przez Ostrołękę, od Warszawy przez Olsztyn i szesnastką od strony zachodniej przez Olsztyn. Wydaje się, że ten trzeci kierunek jest najbardziej obciążony. Do tego dochodzi tranzyt w kierunku Bezled przez Olsztyn.
                Rozumiem, że uważasz, iż Mazury powinny pozostać skansenem a najlepiej utworzyć tu park narodowy a ludzi wysiedlić. Warmia też już skazana na śmierć.
                Wtedy faktycznie żadne drogi nie będą już potrzebne.
                Trzeba dyskutować kwestię kosztów inwestycji, to oczywiste. Bo chodzi, jak słusznie prawisz, o NASZE POLSKIE PIENIĄDZE.
                Tyle, że inwestycje w Szymany, buspasy i tramwaje też są prowadzone z NASZYCH pieniędzy. Myślisz że to małe pieniądze i do tego naprawdę racjonalnie wydatkowane?
                Już teraz możemy powiedzieć, żeśmy głupi bo biedni a biedni, bo głupi. Co się stanie za 10 lat?
                • Gość: Jer Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.13, 11:30
                  Co do spraw pryncypialnych zgadzamy się, więc dalszy spór nie ma sensu. Również jestem przeciw Szymanom, buspasom i ekranom akustycznym, stawianym, gdzie popadnie, bo to wszystko wyrzucanie pieniędzy w błoto. Jeżeli chodzi o obwodnicę, to po prostu widzę na wizualizacjach, jaka jest skala tego projektu i, będąc laikiem, ale jeżdżąc również po Polsce, potrafię zrozumieć, dlaczego ten projekt jest tak drogi i dlaczego "skromniejszy" projekt spełniłby swoje zadanie, a przy tym musiałby być znacznie tańszy, czyli łatwiejszy do sfinansowania.

                  Mazury (ani Warmia) nie powinny pozostać skansenem, ale dwie rzeczy są istotne, które pozwalają założyć, że nie będzie to rejon intensywnie zurbanizowany i uprzemysłowiony, a przez to równie intensywnie rozjeżdżany: bardzo małe zaludnienie i chronione tereny, atrakcyjne przyrodniczo. Poza sezonem letnim ruch tranzytowy wokół Olsztyna nie będzie duży nigdy, a na letnie potrzeby warszawiaków budowa autostradowej obwodnicy nie ma sensu.
        • Gość: Jer Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.13, 19:52
          Niewydolna? W jakim sensie? Korki będą? Na starej siódemce ruch w dzień powszedni jest 10 razy większy, niż w przewidywalnej przyszłości byłby na naszej obwodnicy, a jakoś "wydala"! Korków nie ma!

          Obwodnica ma wyprowadzić tranzyt, ma być bezpieczna i zapewnić płynny ruch. Jej koszt ma być dostosowany do tych zadań. Ani grosza więcej!!! Jeżeli urzędnicy chcą epatować luksusem, to niech sobie w domach pomontują złote sedesy. Za WŁASNE pieniądze.
    • Gość: babekpruski Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.olsztyn.mm.pl 20.01.13, 14:25
      Ta koszalińska "obwodnica" o której mowa w artykule znajdować się będzie w całości w mieście i będzie to zwykła droga omijająca centrum miasta. To tak jakby bieg ulic Sielska, AK, Obrońców Tobruku, Pstrowskiego, Wyszyńskiego, Leonharda, Towarowa nazwać południową obwodnicą Olsztyna. :>

    • Gość: gość Olsztyn bez obwodnicy. Kto nawarzył? IP: *.olsztyn.mm.pl 20.01.13, 15:18
      Grzymowicza na posła. Byle był dalej od Olsztyna.
    • Gość: kuba Czego sie spodziewaliście wybierając takich posłów IP: *.dynamic.mm.pl 20.01.13, 15:32
      Jak: Bublewicz,Cichoń czy Papke?Niemoty,które już są drugą kadencję,a jeszcze nic dla regionu nie załatwiły.
    • bryzgam Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na forum ... 20.01.13, 17:08
      Jeśli nasi posłowie argumentowali konieczność obwodnicy tak mądrymi uzasadnieniami jak swego czasu posłanka Bublewicz w sprawie zasad ruchu na ścieżkach rowerowych to nie było szans na jakiekolwiek korzystne decyzje w rzeczonej sprawie
    • Gość: youreq Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na forum ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.13, 17:24
      Mam wrażenie że całe to bicie piany na forum ma zastąpić poważną dyskusję i tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Winni jesteśmy my wszyscy, ponieważ wybraliśmy taką reprezentację miasta i regionu z którą nikt w Polsce się nie liczy. Począwszy od seksafery z Małkowskim który ośmieszył Olsztyn w sytuacji najważniejszej od II wojny batalii o pieniądze na rozwój z Unii Europejskiej, kiedy wszystkie miasta walczyły o jak największe finansowanie projektów infrastrukturalnych, w Olsztynie zajmowaliśmy się seksaferą i prezydentem Małkowskim, zresztą mało brakowało że wygrałby wybory ponownie. Do tego słabi posłowie, samorządowcy, lokalne media i mamy co mamy. W konsekwencji po 20 latach przemian z miasta wyróżniającego się na tle podobnych np Białegostoku, Rzeszowa , Lublina, Kielc itp stajemy się miejscem brzydszym i mniej atrakcyjnym. Brak obwodnicy Olsztyna , a także łączników ekspresowych z S7 do Olsztynka S61 i Ostródy S16 tylko przyspieszy degradację naszego miasta. Dlatego musimy zrobić wszystko aby uratować te inwestycje i oby były zrealizowane jak najszybciej! Należy przede wszystkim przejść do poważnej dyskusji, przez poważne gremia, nie szukać winnych ale zjednoczyć wszystkie możliwe olsztyńskie siły bez względu na barwy polityczne w najważniejszej dla Olsztyna sprawie !



      • Gość: patafian Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.olsztyn.mm.pl 20.01.13, 17:56
        Najważniejsze, że będą tramwaje, głupawy eksperyment społeczny z jeszcze głupszym przebiegiem trasy
        • Gość: youreq Re: Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na foru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.13, 18:59
          Proszę ad rem, bo co ma piernik do wiatraka ? Przecież projekt tramwajowy, jak by go nie oceniać, nie ma żadnego wpływu na obwodnicę i S51
      • Gość: Jer Ad rem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.13, 19:42
        Po jakiego grzyba TERAZ wydawać na ekspresowy łącznik od stacji Orlen na Warszawskiej do Ameryki? Ta droga nie prowadzi przez żadną miejscowość ani teren zabudowany. Nie ma na niej przejść dla pieszych. To tylko 17km. Są tylko dwa ograniczenia prędkości do 70-ciu. Czy naprawdę nie ma pilniejszych potrzeb? To już lepiej wydać te pieniądze na remonty dróg lokalnych w regionie.
    • regres159 Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na forum ... 20.01.13, 20:30
      Ot i cała "metropolia",poznajcie swoje miejsce w szeregu.
    • Gość: Janusz Olsztyn bez obwodnicy. Czyja to wina? Na forum ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.13, 13:08
      Olsztyn posiada skuteczną reprezentację parlamentarną w osobie Staroń, która zawzięcie walczy ze spółdzielczością mieszkaniową o stołek prezesa, a więc wyłącznie w trosce o swój tyłek.
      • Gość: warmiński Re: Bublewicz won z sejmu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.13, 16:44
        w swojej pracy sejmowej ta pani zajmuje się jakąś Azją czy Afryką i innymi pierdołami, dość tego, nie przez murzynó została wybrana do parlamentu, ani jednej interpelacji o sporawy swojego regionu , ani jednego przmówienia, dość marnowania naszych głosów!
        • Gość: olo A Papke to lepszy? IP: *.dynamic.mm.pl 21.01.13, 17:10
          jw
          • Gość: kogutek Re: A Papke to lepszy? IP: *.greendata.pl 21.01.13, 19:03
            Demencja czy schiza was dopadła?
            Kto ich wybierał do sejmu? Gumisie czy Smurfy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja