Gość: b28
IP: *.dynamic.mm.pl
18.03.13, 21:57
W Olsztynie latawce, sery i może czasami trochę betonu tymczasem w Opolu korzystają z Niemca:
Wielu coraz młodszych Niemców przyjeżdża do nas szukać swoich korzeni - mówią pracownicy Opolskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. Najczęściej przyjeżdżają dzieci lub wnuki tych, którzy mieszkali tu przed II wojną światową.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13585432,Niemieccy_turysci_wciaz_szukaja_swoich_korzeni_w_Polsce.html#BoxSlotII3img
Ale nie ma co się dziwić, do Opola z Niemiec to kilka godzin autostradą, a do Olsztyna to ani pociągiem, ani samolotem, a samochodem to wycieczka na kilka dni...