jan_b_ziemi
06.05.13, 15:08
Dziwią narzekania kierowców, lepiej oznakowany pieszy, to łatwiejszy cel. Nie od dziś wiadomo, że w Olsztynie najłatwiej zostać przejechanym na pasach, czego omal doświadczyłem wielokrotnie a moi znajomi nawet padli ofiarą kozaków za kierownicą, ostatnio pod Nowoczesną i to jeszcze na zielonym. Pasy w Olsztynie, to jakby myśliwemu oznakować drogę do wodopoju zwierząt.
Gdyby ktoś tu chciał się zżymać, to niech łaskawie przypomni sobie historię pasów przez Piłsudskiego, między sądem a Alfą. Zamiast gnoj.ów zmusić do jeżdżenia 40/h ułatwiono jeszcze bardziej szybką jazdę w ścisłym centrum miasta.