Gość: b28
IP: *.dynamic.mm.pl
28.05.13, 21:32
Niestety wszyscy opisani w artykule mieszkańcy Olsztyna nie mają odpowiedniej wiedzy technicznej więc ich wypowiedzi nie mają żadnego sensu. Władza ma wiedzę i dlatego trzeba wycinać drzewa i lać beton i nie pytać się o sens.
Ale może kiedyś władza odejdzie (ale nie na emeryturę bo to nic nie daje) i ktoś posłucha Hiszpan:
swiat.newsweek.pl/w-kraju-baskow-znaleziono-sposob-na-bezrobocie,104813,1,1.html
"- Już ponad półtorej dekady temu zrozumieliśmy, że w celu osiągnięcia lepszego standardu życia mieszkańców, miasto musi stać się bardziej przyjazne człowiekowi i tworzone w oparciu o zachowanie środowiska naturalnego – mówi Javier Maroto, burmistrz Vitoria-Gasteiz.
Burmistrz wylicza zalety zmiany: wraz z uspokojeniem ruchu samochodowego, więcej ludzi zaczęło jeździć do pracy rowerem (aż siedmiokrotny wzrost w ciągu ostatniej dekady), przesiadło się do komunikacji publicznej, a wzdłuż szerokich chodników powstały nowe kawiarnie i restauracje.
Jednak największe sukcesy uwidoczniły się dopiero podczas kryzysu finansowego, który zwłaszcza boleśnie uderzył w gospodarki Półwyspu Iberyjskiego. - Dzięki zazielenieniu miasta stworzyliśmy dużą liczbę miejsc pracy dla nisko wykwalifikowanych ludzi – to właśnie ogrodnicy, pracownicy sektora budowlanego, ale też kierowcy zatrudnieni w komunikacji publicznej. Mają bezpieczną pracę za którą płaci miasto – tłumaczy Javier Maroto.
A miasto ma pieniądze z podatków płaconych ze strefy ekonomicznej, do której sprowadziły się wielkie koncerny, w ciągu ostatniej dekady, żeby udowodnić, że im też zależy na środowisku. - Mamy u siebie między innymi fabrykę Mercedes-Benz, Heinekena, Michelin. Może to zabrzmi jak slogan, ale obecnie ekologia równa się ekonomia – dodaje burmistrz."