Gość: Tinky Winky
IP: *.dynamic.gprs.plus.pl
04.06.13, 11:35
Powiadam po raz kolejny, że jakiekolwiek protesty w tej sprawie, akcje i inne tego typu propagandowe działania nie przyniosą żadnego skutku. Co najwyżej mogą stanowić swego rodzaju tubę propagandową dla różnych środowisk, które mają okazję się wylansować. Nic więcej!
Prawdą znaną od lat jest, że budowa obwodnicy dla samego Olsztyna nie ma gospodarczego i ekonomicznego sensu i czas najwyższy się z tym faktem pogodzić. Nie jest to ani liczący się ośrodek przemysłowy, handlowy, gospodarczy, finansowy etc. SZANSĄ NA BUDOWĘ POTRZEBNEJ ZE SPOŁECZNEGO PUNKTU WIDZENIA OBWODNICY MIASTA JEST WYŁĄCZNIE WYKONANIE TEJ INWESTYCJI NIEJAKO PRZY OKAZJI, W RAMACH BUDOWY TRANSEUROPEJSKIEGO CIĄGU KOMUNIKACYJNEGO S16. W innym przypadku obwodnica się nie broni, nie wpisuje się w politykę transportową Państwa i z tych wzgledów nie ma szans.
Podobnie wygląda sprawa np obwodnicy Łomży, która powstanie nie dlatego, że jest bezwzględnie potrzebna (w Łomży jest o wiele większy problem z ruchem niż w Olsztynie, bo to dk nr 61 i tranzyt), ale przy okazji budowy transeuropejskiego korytarza Via Baltica. Podobnie w ramach tej trasy sznasę na infrastrukturę ma m.in. Ełk.
Dlatego obwodnica Olsztyna jest ściśle związana z przebudową całej DK nr 16, także na jej odcinku mazurskim i wszelkie działania różnych grup biznesowych (zwanych przez niektóre media "społecznikami" - a tak naprawdę są to głównie własciciele hoteli i pensjonatów w pobliżu planowanej drogi, którzy boją się o własny biznes, a nie interes społeczny) opóźniające lub utrudniające "przejście " S 16 przez Mazury stanowią gwóźdź do trumny obwodnicy Olsztyna. Warto zainteresować się jakie UE ma priorytety w zakresie inwestycji drogowych w nowym planie budżetowym - nie przewiduje się środków na inwestycje, które nie są częścią pewnej całości (mają charakter lokalny, a nie strategiczny). Już wiadomo, że w zasadzie środków np na drogi lokalne zwyczajnie nie będzie, czym samorządy są niezwykle zasmucone.
Zatem, nie akcje spowodują powstanie obwodnicy, ale okoliczności na które w zasadzie wpływ jest mocno ograniczony. Walka winna iść w kierunku nie obwodnicy jako takiej, ale w zakresie lobbowania za jak najszybszą modernizacją całej DK 16 z obwodnicą Olsztyna jako jej częscią. Inaczej nie ma szans na tę inwestycję. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, ale poniekąd sami trochę "zapracowaliśmy" na ten stan rzeczy. Ile było wariantów "przejścia" S 16 przez Mazury...? Chyba kilkadziesiąt, a coraz to wyskakują jak "diabeł z pudełka" kolejni "społecznicy". Podziękujcie także im teraz za to, bo te pojedyncze ziarnka zebrały się miarką na to, że przebudowa DK 16 jest daleko "w lesie" (w przeności i dosłownie), a tym samym jeszcze dalej jest obwodnica Olsztyna.
Prawdą po oczach... ale tak nieraz trzeba!