Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.08.13, 10:03
Od jakiegoś czasu w sejmie trwają prace komisji nadzwyczajnej w temacie spółdzielczości mieszkaniowej. Trwa także na wielu forach polemika w tym temacie.
Uogólniając prace komisji polegają głownie na medialnym istnieniu i obietnicach naprawy spóldzielczości. Naprawa ta, trwa już dekady,nic nie wnosząc w kierunku zwrotu zawłaszczonych mieszkań członkom spółdzielni. Coroczne zagrywki wokół ustawowe mają raczej jeden cel. Istnieć medialnie i zapewniać sobie elektorat w przyszłych wyborach.
Nasze żądania są jasne. Ustawowo zwrócic zawłaszczone mieszkania członkom ,którzy ponieśli pełne koszty ich budowy. Ustawowo zapewnić decydowanie o wspólnej własności nieruchomości właścicielom nie będącym członkami spółdzielni. Dziś decyduje samowolnie spółdzielnia( prezes) o wszelkich inwestycjach ,remontach i wydatkach w nieruchomości bezprawnie zwanej spółdzielczą. Cdn.
    • Gość: Też spółdzielca Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.warszawa.mm.pl 21.08.13, 10:35
      W pełni przyznaję rację inicjatorowi wątku - wszystko wskazuje na to, po licznych interwencjach bardziej świadomych członków spółdzielni - że politycy bardziej maja na względzie swoje prywatne sprawy niz ostateczne załatwienie naszych wieloletnich problemów.

      Z jednej strony publicznie twierdzą, że to my jesteśmy właścicielami mieszkań, bo tylko my a nie kto inny za nie zapłaciliśmy a z drugiej strony nie chcą tego usankcjonować stosownym zapisem w zgłoszonych przez siebie projektach.

      Trudno zatem taką postawę nazwać inaczej jak wyjątkowo obludną hipokryzją mającą na celu jedynie wykorzystanie naszej naiwności. W celu, jaki podał Spółdzielca!

    • Gość: pooopulista Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.08.13, 11:33
      jeżeli odzyskanie swego mienia czy nawet tylko próbę odzyskania nazywasz populizmem to życzyc tylko wypada by twoja własnośc także zmieniła własciciela. Wówczas zaprosimy do klubu populistów
    • n4eu Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej 21.08.13, 11:49
      A czym sie rozni pelne prawo wlasnosci w Sp-ni od prawa wlasnosci we wspolnocie?
      • Gość: aga Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.olsztyn.mm.pl 21.08.13, 11:55
        Różni sie podejmowaniem decyzji o wydatkowaniu pieniędzy na wydatki związane z utrzymaniem części wspólnych nieruchomości.
        • n4eu Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej 21.08.13, 12:13
          A mozna konkretniej? O ile sie znam to i tu i tu glownym decydentem jest zebranie mieszkancow.
          I jak wiekszosc ustanowi cos innego to chocbys sie skilal nic nie zrobisz. Dlatego pytam o jakies roznice w prawie wlasnosci.

          • Gość: myslacy Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: 46.77.124.* 21.08.13, 12:19
            ludzie nie rozumieja ze spoldzielnie i wspolnoty to niewielka roznica. wspolnoty sa nawet gorsze bo nie maja takich mozliwosci finansowania. Gdyby poslowie chcieliby naprawde nam pomoc zwiekszyliby tylko uprawnienia czlonkow spoldzielni a nie na sile przenosili nas z.jednego bagna w bagno jeszcze gorsze
            • Gość: Myślący myli Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.204.70.233.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 20:49
              Nie masz zielonego pojęcia o spółdzielniach i o wspólnotach! Albo celowo wprowadzasz bagienny zamęt! Jeśli wspólnoty są Twoim zdaniem bagnem gorszym od SM w obecnej patologicznej wersji pl, to powinno być bardzo głośno o nowelizacji ustawy o własności lokali, prawda? A nic o tym nie słychać, ani sam nie postulujesz! Wspólnot już jest wielokrotnie, bez porównania więcej niż SM - i cisza. Zasadnicza różnica jest taka, że w SM właściciele mieszkań wyodrębnionych są niewolnikami na ogół nie mającymi żadnego realnego wpływu na swą nieruchomość. Natomiast we wspólnocie wyłącznie właściciele decydują o sprawach swej nieruchomości! informacja we wspólnotach, nawet zarządzanych przez prezesów SM/!!!/ o niebo lepsza pod względem rzetelności, terminowości, i bez łaski!
          • Gość: Do NN4eu Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.204.103.101.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 21:53
            Ględzisz rozmyślnie! W SM tzw walne jest prawomocne niezależnie od liczby obecnych! Przyjdzie sam prezesa i wz ważne! Praktycznie frekwencja wynosi do 3%, zwykle swojaków wokółprezsowskich. Natomiast w zebraniu wspólnoty decyzje muszą być podjęte wolą faktycznej większości właścicieli! Dopuszcza się także zbieranie podpisów. Na wz bajdurzy się o wszystkim i o niczym, pod batutą zwykle demonkratycznego bossa. We wspólnocie o konkretnych kwestiach danej nieruchomości, zwykle w gronie znajomych przynajmniej z widzenia. Niestety nie znasz się, bo piszesz, że we wspólnocie jest zebranie mieszkańców, a faktycznie - zebranie właścicieli, a to czyni różnicę! Wyłożę Ci na przykładzie, bo masz kłopot z bardziej ogólnym pojmowaniem rzeczy prostych: Jeśli w budynku komunalnej nieruchomości sprzedano jeden lokal, to na zebraniu wspólnoty jest tylko dwóch właścicieli - ów odrębny oraz przedstawiciel gminy, nikt z pozostałych mieszkańców, choćby ich było nawet 1000 ! Analogiczne prawa udziału w zebraniu wspólnoty mają właściciele /nie mieszkańcy/ w nieruchomości w zasobach spółdzielczych, nie inaczej. Tu jednak zamiast przedstawiciela gminy, będzie przedstawiciel czyli prezes spółdzielni. Wbrew tendencyjnej propagandzie prezesowskiej sytuacja użytkowników mieszkań tzw. spółdzielczych /tj. własnościowych i lokatorskich, zwykle w całości spłaconych, ale nie wyodrębnionych formalnie/ nie zmieni się! Nadal pozostaną pod czułą opieką spółdzielni, bo to prezes SM ich we wspólnocie reprezentuje! Nadal wnoszą opłaty do spółdzielni, ale ta musi terminowo, nawet przy zaległościach "spółdzielczych" lokatorów przekazywać kasę regularnie na konto wspólnoty! Nie ma więc wykluczającej alternatywy:albo spółdzielnie, albo wspólnoty! Na razie tyle. Resztę doczytaj, poradź się któregokolwiek z zarządców nieruchomości, tylko nie prezesa SM typu pl/prl.
      • Gość: do fourEU Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.204.53.13.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 21:05
        Nie wiesz czym się różni prawo własności? Nie powinno niczym, jako prawo, ale realizacyjnie to szalona różnica! Udajesz, że nie wiesz?! We wspólnocie właściciel odrębny lokalu jest podmiotowo usytuowany, w SM - na ogół niewolniczo, pod wieloma względami! We wspólnocie własność prywatna jest autentyczna, w SM - kołchozowa w negatywnym tego słowa znaczeniu, doprowadzonym do absurdu niejednokrotnie! Dla przykładu: już w trakcie tworzenia w 1995 roku zapisu, iż majątek SM jest prywatną własnością członków projektodawcy traktowali jako fikcyjny, o symbolicznym znaczeniu. Nie słyszałeś o tym? Itd. - studiuj.
        • n4eu Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej 22.08.13, 08:42
          Co za brednia? Prawo wlasnosci rozni sie "realizacyjnie"???
          Jezeli masz takie same prawa i tu i tu toznaczy tylko tyle ze ludzie w Spoldzielniach olewaja swoje prawa. Naczelna wladza jest Walne i Walne moze wszystko.. To ze ludzie maja gdzies swoje prawa i olewaja walne to jeszcze nie oznacza ze po przejsciu do Wspolnot nagle owe prawo zaczna wykorzystywac. Ja wiem ze ludzie maja obsesje "Prezesow" ale prosze pamietac ze Wspolnota tez ma swojego prezesa, ktorego juz nie da sie odwolac. Mozna tylko zmienic zarzadce, ale w innej wspolnocie bedzie inny prezes i tak w kolko.

    • Gość: Ali Baba Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.72.85.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 12:34
      Sezamie, otwórz się! Porządki czas zacząć! Obecni władcy SM boją się zmian personalnych w radach nadzorczych i w zarządach na osoby od starego układu niezależne, niesprzedajne, uczciwe! Tacy musieliby zechcieć sporządzić bilans otwarcia, aby nie odpowiadać za numerki poprzedników. Ileż doniesień byłoby do organów ścigania… Jakie sążniste komunikaty do ogółu spółdzielców i mieszkańców o zastanym bagnie … Dlatego jak sezamu pilnują przebieg jedynie słusznych „wyborów” i „powołań”, byle bez realnego wpływu faktycznej większości członków SM. Ewentualnych nieswoich kandydatów obrzucić błotem, wprost pisać w gadzetce niby spółdzielczej , aby nie głosować nań - Przedwojski z SM Jaroty dał próbkę takiej pisanej spec zapobiegliwości.

      Przeczytaj cały tekst: Czują się oszukiwani przez spółdzielnie. Walczą o swoje prawa - Olsztyn olsztyn.wm.pl/98051,Czuja-sie-oszukiwani-przez-spoldzielnie-Walcza-o-swoje-prawa.html#ixzz2cbAWeF1z
    • Gość: Tłumacz prl/pl Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.125.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 12:39
      Z polskiego na nasze - prawo. Główną zasadą dostosowawczą nowelizacji USM z 2007 r. była taka, że : DO CZASU WPROWADZENIA ZMIAN W STATUCIE /A TERMIN OPIEWAŁ DO KOŃCA 2007 ROKU/, SPÓŁDZIELNIE MIAŁY KIEROWAĆ SIĘ STARYMI ZAPISAMI, JEDNAK W RAZIE SPRZECZNOŚCI - NADRZĘDNE I WIĄŻĄCE BYŁY ZAPISY USTAWOWE, A NIE STATUTOWE! Taka myśl była zapisana wprost w USM 2007. Tę furtkę celowo stworzoną prezesi wykorzystywali przez kilka lat. Nawet jakiś sąd używający oczywiście jęz. polskiego uznał po fakcie , że obowiązek wprowadzenia walnych zgromadzeń zamiast zebrań przedstawicieli członków /prezesów?/ nie był wiążący! Jednak w kwestiach uwłaszczenia czyli przekształcania lokali na odrębną własność powinna być realizowana najpóźniej od początku 2008 roku, niezależnie od braków w statucie, a wcześniej or 200 /bez lokatorskich wtedy potworków PRL/. Podobnie rozliczanie gzm /gospodarki zasobami mieszkaniowymi/ na nieruchomości oraz ewidencjonowanie f. remontowego także na nieruchomości. Prezesi zadbali o opóźnione zmiany statutowe, albo jak w SM Jaroty - wycofanie pod banalnym pretekstem z rejestracji w sądzie rejestrowym wszystkich prawie 200 zmian! Sąd nie zarejestrował żadnego z prawie wszystkich nie budzących zastrzeżeń uchwalonych przez ZPCz nowych zapisów! Po 2 i pół roku rzecz dopięto - po ponownym uchwaleniu wcześniej uchwalonych zmian! Niestety przyszło nam żyć w tak zorganizowanym kraju, że jednoznacznie zapisane sformułowania prawne w razie sporu, mogą być na rozmaite sposoby interpretowane, czyli tłumaczone "z polskiego na nasze", a kolejne instancje bijąc kosztowną społecznie pianę z wielką powagą i zawiłą retoryką analizują, co też ustawodawca miał na myśli w uchwalonym w pocie mądrych głów prawie. Z drugiej strony obowiązuje zasada, że nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania - i z odpowiedzialności. Kogo nie zwalnia - ano zwykłego obywatela! Choć sami prawnicy bardzo różnią się co do wykładni zapisów prawa!

    • Gość: B. pracownik SM Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.125.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 12:41
      Według relacji b. pracownika SM.
      Z opisu pracownika m.in. dowiadujemy się o: – poświadczaniu nieprawdy w dokumentach; – rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji wśród członków; – bezwzględnych walkach frakcyjnych o władzę w grupie; – oferowaniu korzyści majątkowych politykom mającym wpływ na kształt ewentualnej reformy; – przywłaszczaniu mieszkań lokatorskich; – zatrudnianiu osób niemających kompetencji do powierzonych funkcji; – niewykonywaniu obowiązków wobec członków spółdzielni; – monopolizowaniu zakupu towarów i usług ze szkodą dla zrzeszonych; – wyprowadzaniu wielomilionowych kwot z funduszu remontowego; – zawieraniu niekorzystnych umów z osobami trzecimi na szkodę spółdzielni; – inwestowaniu milionów złotych ze środków spółdzielców w przedsięwzięcia niezwiązane ze potrzebami spółdzielni; – manipulowaniu przebiegiem walnego zgromadzenia i wprowadzaniu w błąd członków przez radców prawnych zarządu; – oszustwach przy wyborze rady nadzorczej. Źródło: slonecznystok.pl/informacje/bialystok
    • Gość: Przy lesie ciemnym Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.125.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 12:44
      W Koszalinie wirus prezesów „władcuufff”. #1175026 | 46.205.*.* 19-08-2013 08:57

      2 sierpnia 2013 Sad Apelacyjny w Szczecinie wydał prawomocny wyrok przyznający zadośćuczynienie Państwu Pawłowskim za pozbawienie ich mieszkania przez organy KSM „Przylesie” uznające się za „władze” kierowane przez prezesa Kazimierza Okińczyca. Sąd Apelacyjny w Szczecinie uznał roszczenie Pawłowskich praktycznie w pełnym zakresie. Umożliwi im to uzyskanie normalnego mieszkania i rezygnację z mieszkania socjalnego. Sąd uznał działanie KSM Przylesie za niezgodne z podstawowymi zasadami prawa i podstawowymi zasadami współżycia spółdzielczego, społecznego a i ludzkiego. Sąd Apelacyjny w Szczecinie zmienił tym samym wyrok Sądu Okręgowego w Koszalinie oraz odrzucił praktycznie wszystkie tezy apelacji którą wniosła KSM Przylesie. Sąd Apelacyjny wskazał na szereg niezgodnych z prawem działań władz KSM Przylesie, które doprowadziły w rezultacie do niekorzystnego dla spółdzielców rozporządzenia mieniem spółdzielni przez jej władze. Szczególne wyrazy uznania za pomoc prawną, merytoryczną i duchową, należą się Paniom – posłance Lidii Staroń, Danucie Olejniczak, Danucie Janus. Ich pomoc i konsekwentne działania doprowadziły do prawomocnego rozstrzygnięcia. Kto zapłaci za postępowanie sadowe i kilkuset tysięczne zadośćuczynienie? Nie sprawcy, czyli zarząd z rada niby nadzorczą, a ogól spółdzielców! Ten zwłaszcza ogół, który nie miał pojęcia o tym numerku Okinczyca i kolesiów.

    • Gość: Kruk Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.125.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 12:45
      W RN tylko swojscy wskazani. #1174975 | 37.30.*.* 19-08-2013 07:32

      Zbigniew Gawron – Prezes Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego ZACHÓD w Warszawie – lat 70 z resztą zarządu zwołał walne zgromadzenie i kosztami chce obciążyć niepokornych 9 członków rady nadzorczej – po 6 000 na osobę! Członków rady nadzorczej, którzy mu zaglądali na ręce wywalił z Rady przy użyciu gwardii wiernych mu przybocznych członków spółdzielni tylko dlatego, że reszta Walnego śpi, a teraz usiłuje pozbawić usuniętych z Rady spółdzielców przysługującego im prawa do członkostwa w SM. Na dodatek, zażyczył sobie zwrotu kosztów zwołanego przez nich Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia.. Zaraz po odwołaniu zarządu z powodu niegospodarności w obszarze przetargów na remonty, wyprzedaży majątku Spółdzielni w umowach tajnych, niejasnych wynajmach lokali członkowi Zarządu i innym dwóch członków, którzy nie głosowali za odwołaniem ( na 11 osób w Radzie) zrezygnowało z członkostwa. Zaczęli zbierać podpisy pod zwołaniem zebrania.. Podczas zebrania było wiele nieprawidłowości, dlatego uchwały zebrania zaskarżyliśmy do sądu. Odwołali 9 osób, znęcając się nad nimi psychicznie podczas ich wypowiedzi. Jedna z osób z rady dostała zawału serca i wylądowała w szpitalu tej samej nocy, druga na pogotowiu. Stukali laskami, krzyczeli, nie dopuszczali do głosu. Jedna z osób, która była ze starej RN i nie współpracowała w procesie naprawczym i odwołaniu Gawrona została wybrana znów do rady a teraz jest oddelegowana czasowo do zarządu,.Gawron mówił, że będzie chciał z tej osoby prezesa zrobić. Nie zrezygnował ten nowy w zarządzie z członkostwa w RN, bo wtedy jakby zrezygnował, to jako następna osoba do RN weszłaby osoba, która brała udział w odwołaniu Gawrona i narobiłaby im smrodu. Wprowadziliśmy bardzo dobry i przejrzysty regulamin przetargów na roboty remontowe, to przy pierwszych posiedzeniach „nowej rady” odwołali ten regulamin. I wiele jeszcze innych rzeczy karygodnych. Zmienili Regulamin Rady Nadzorczej tak, że teraz praktycznie prezesa już nie można odwołać, będzie miał z miesiąc od poinformowania go o planach usunięcia więc zrobi, co będzie chciał. Totalna bezkarność.
    • Gość: Baca Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.125.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 12:47
      Barański rzekł, że liczniki wyższej klasy. Zbiorcze w budynkach liczniki wody. Dwukrotnie wyższej klasy niż te w mieszkaniach SM Pojezierze. Przyjmując wstępnie te tezę prezesa za słuszną rodzi się pytanie: kto przez lata zaniedbał tę kwestię różnych "klas" liczników i w lokalach utrzymywał licznikopodobne urządzenia? Gada dodatkowo, że po zamontowaniu w mieszkaniach nowych /których to już?/ liczników z odczytem radiowym ich wskazań zlikwiduje problem tzw. wody niezbilansowanej! To od sposobu odczytu ma zależeć rzetelność pomiaru?! Parafrazując złotą myśl prezesa możne rzec, że w Polsce bywają prezesi sm o wiele wyższej klasy, niż Barański. Bez radiowego czy nawet telewizyjnego odczytu ich myśli. Bo tam, np. w każdej nieruchomości są społeczne rady nieruchomości traktowane autentycznie partnersko przez zarząd i radę nadzorczą! Plany remontów są obligatoryjne konsultowane na tym podstawowym poziomie samorządności. W komisjach przetargowych dotyczących danej nieruchomości uczestniczy z zasady przedstawicie nieruchomości! Rzecz niesłychana nad Łyną i w wielu niestety spółdzielniach.
      • Gość: Też Spółdzielca Do Myślącego IP: *.warszawa.mm.pl 21.08.13, 12:53
        Myślący, nie jestem absolutnie zwolennikiem wspólnot żeby była od początku jasność ale nie rozumiem dlaczego uważasz, że niby w spółdzielniach jest lepiej niż we wspólnotach bo w tych pierwszych jest łatwiejsze finansowanie różnych przedsięwzięć. A czy zdajesz sobie sprawę, że w spółdzielniach są znacznie większe możliwości „kręcenia lodów” z tego względu i tu spółdzielnie olsztyńskie są bardzo dobrym tego przykładem?

        W pełni się natomiast z Tobą zgadzam, że posłowie i to wszystkich opcji w żadnym wypadku nie chcą nam pomóc bo właśnie sprawa własności mieszkań, o której pisze Spółdzielca, jest niczym innym jak zwiększeniem uprawnień członków spółdzielni z ogromnymi, a co najważniejsze, bardzo pozytywnymi dla nas konsekwencjami!

        I w tej sprawie zarówno L. Staroń z PO jak i Jerzy Szmit z PiS są wyjątkowo zgodni bo przeciwni propozycjom Spółdzielcy!

        A czy dla nas jest lepsze bagno wspólnotowe czy spółdzielcze to nikt tego na razie raczej nie wie bo to zależy od bardzo wielu czynników. Bo jak zwykle teoria bardzo odbiega od praktyki.

        W każdym razie dla mnie zarówno L. Staroń jak i Jerzy Szmit ze względu na ich stosunek do propozycji Spółdzielcy działają jednak przeciw nam choć publicznie mówią coś przeciwnego.
    • Gość: Segregacja OK Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.125.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 12:50
      Grzymowicz upublicznił grę Okulicza.
      Grę tego prezesa na zyskanie "punktów" u publiczności na krytykowanym prezydencie miasta. Chodzi o dziwolągi Okulicza- prezesa Olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w sprawie "realizacji ustawy śmieciowej". Cwaniak, celem przysporzenia sobie przychylności mało zorientowanych w prawie spółdzielców, występuje jak "obrońca uciśnionych" łamiąc prawo (niestosowanie się do w/w ustawy) poprzez "wciskanie kitu" , że to gmina-miasto miałaby bezpośrednio zawierać umowy ze spółdzielcami, podczas gdy ustawa wyraźnie mówi, że to właściciele i zarządcy są do tego zobowiązani. Próbuje cwaniak coś ugrać się pod tymi hasłami dla naiwnych włączając się do szykowanego referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta (choć może ono być dla wielu zasadne , ale z innych bardziej merytorycznych względów). Może chce być "mężem opatrznościowym" dla wielu niezorientowanych, a tym samym pokazać jak tacy jak on "słońca kołchozów"są potrzebni dla podmiotów gospodarczych i społecznych jakimi są spółdzielnie mieszkaniowe. Czy sam Okulicz jako prezes zawierał umowę o pracę w tej sm z każdym spółdzielcą oddzielnie? W przegranej sprawie o ujawnienie uchwały o jego wynagrodzeniu sąd wyszedł ze stanowiska, że to spółdzielcy są pracodawcami prezesa, a on niejako ich pracownikiem!

    • Gość: Weryfikacja obłudy Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.125.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 12:54
      Kłamliwa gadka Romana P.
      Roman Przedwojski, prezes zarządu lub SM "Jaroty" lub członek zarządu /właściwe podkreślić/, wzruszając ramionami gadał do prasy: „— Wszystko, co robimy, i wszystkie informacje , jakie przekazujemy mieszkańcom, są zgodne z prawem . — Spółdzielcy powinni się udać do pani poseł Lidii Staroń, która im pomaga, by im wyjaśniła, że nie możemy przesyłać im więcej informacji, bo to wbrew ustawie”. Sąd karny w samym Olsztynie dobitnie zweryfikował ten propagandowy fałsz Przedwojskiego. Nie wszystko robicie zgodnie
      z prawem, a dokładnie wbrew prawu potraficie czynić, rozmyślnie! Właśnie wbrew ustawie i dobrym obyczajom nie przekazujecie spółdzielcom należnych informacji – wielokroć wam się to zdarza – z władczych pozycji wobec swych pracodawców! Przegrywacie kolejne sparwy nawt w olsztyńskich sądach, któe wykazują wprost łamanie prawa właśnie przez pzredwojskopoodobnych prezesów i ich grupy. A ilu spraw nie wszczęto z powodu niechęci spółdzielców do tej drogi dochodzenia racji?!


      • Gość: Winny prezes Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.125.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:00
        Przedwojski sprawcą łamania prawa.
        Plama na honorze? Jeśli się coś takiego ma. „WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sygn. akt IX W 1584/13 Dnia 6 sierpnia 2013 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie Wydział IX KARNY w składzie : Przewodniczący: SSR Joanna Siennicka /.../ po rozpoznaniu sprawy w dniu 30 lipca 2013 r. sprawcy Romana Ryszarda Przedwojskiego orzeka: I. obwinionego Romana Ryszarda Przedwojskiego uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to z mocy art. 27³ pkt 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych skazuje go na karę 1000 (jednego tysiąca) złotych grzywny; II. na podstawie art. 118 § 1 kpw i art. 3 w zw. z art. 21 pkt. 2 ustawy o opłatach w sprawach karnych obciąża obwinionego zryczałtowanymi wydatkami postępowania w kwocie 100 (sto) złotych i opłatą w kwocie 100 (sto) złotych.”

        Przeczytaj cały tekst: Czują się oszukiwani przez spółdzielnie. Walczą o swoje prawa - Olsztyn olsztyn.wm.pl/98051,Czuja-sie-oszukiwani-przez-spoldzielnie-Walcza-o-swoje-prawa.html#ixzz2cbH6Cd1A
        • Gość: Rada na aut Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.125.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:06
          Ponaglenie też w niebyt prawny!
          Sąd: „W dniu 20 marca 2013 r. wysłał z ww adresu pismo do Zarządu i Rady Nadzorczej SM Jaroty żądające, wobec niezrealizowania jego wniosku, wydania decyzji odmownej. Wskazał, że ponad miesięczny okres oczekiwania na tak prostą czynność jak wydanie kopii umowy jest lekceważeniem jego praw członka spółdzielni. Pismo opatrzył swoim imieniem i nazwiskiem, wskazał w nim swój adres domowy. Nie otrzymał na nie odpowiedzi. Złożył wówczas wniosek o wszczęcie postępowania przeciwko Zarządowi SM Jaroty z uwagi na naruszenie art 8¹ ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Pokrzywdzony do dnia rozprawy nie uzyskał dokumentów, o jakie prosił”. Tak to na Berdyczów odsyłali prawidłowo przekazane pisma sam imć Przedwojski, zarząd i niespółdzielczo dyspozycyjna obsługa biurowa. Nawet zablokowane na wiele miesięcy pismo adresowane do rady zwanej nadzorczą! Tak realnie usytuowana ta niby rada.

          • Gość: Celny sąd! Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.125.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:10
            „Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom obwinionego dotyczącym przyczyn, z jakich podjął on decyzję o niewydawaniu pokrzywdzonemu kopii dokumentów o jakie wnosił oraz o nieudzieleniu jakiejkolwiek odpowiedzi na jego pisma.” Jakże można nie wierzyć Przedwojskiemu, prezesowi?! Albowiem on gadał, że głosi prawdę i tylko "pravdę". Gadać każdy może, co jemu wychodzi jakoś gorzej.

            • Gość: dr Freud Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.125.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:12
              Logika Napoleona nr 2013?
              Sąd: „Argumentacja obwinionego jest nielogiczna, nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach. Sąd uznał ją za przejaw przyjętej przez obwinionego linii obrony zmierzającej do uniknięcia odpowiedzialności za zarzucane wykroczenie”. Uściślam: sąd orzekł, że argumentacja Przedwojskiego i prezesa /lub tylko członka zarządu – właściwe podkreślić/ „jest nielogiczna, nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach? Żadne to odkrycie o tym osobniku. Przepis potrafi wykorzystać jako odskocznię dla swej „tfurczości” , kiedyś radosnej na lamach, a teraz zweryfikowanej negatywnie, dotkliwie.
              • Gość: Blokada Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.45.31.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:20
                Przedwojski ignorant czy cynik?
                Sąd: „Z relacji pokrzywdzonego i obwinionego wynika, iż z tego samego adresu pokrzywdzony korzystał w przeszłości i otrzymywał odpowiedzi z SM Jaroty. Tym razem jego wniosek został zignorowany. Pokrzywdzony nie otrzymał żadnej odpowiedzi, także odmownej, co uniemożliwiałoby mu wniesienie wniosku do sądu rejestrowego, o jakim mowa w art. 18 § 3 ustawy prawo spółdzielcze”. Proszę sądu! Przedwojski z zarządem zignorował wiele pism, nie tylko to jedno!!! Kazał tak czynić pracownikom sekretariatu – całkowicie bezwolnie lojalnym podwładnym, a zarazem członkom sm. Oni nie śmieli się sprzeciwić takiemu poleceniu? Zgłosić do rady nadzorczej? Dlaczego? Ze strachu! tej sm średnia płaca sięga
                6 000 zł miesięcznie! Pracownicy nawet bez mieszkania w tej s, są jej członkami - tacy ochoczy spółdzielcy, na walnych zgromadzeniach zwłaszcza. Wspólnota przy kasie na koszt mieszkańców.
                • Gość: Prawo i statut Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.48.37.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:24
                  Przedwojski spółdzielczy laik czy kłamca?
                  A może jedno i drugie? Sąd dokładny niezwykle:„Statut SM Jaroty w § 7 pkt 6 stanowi, iż członkowie spółdzielni mają prawo zaznajamiania się m. in. z umowami zawieranymi przez spółdzielnię z osobami trzecimi. Członkowie zainteresowani takimi dokumentami lub otrzymaniem ich kopii zgłaszają pisemnie zarządowi wykaz dokumentów. Zarząd wyznacza termin udostępnienia ich lub wydania kopii, nie dłuższy jednak niż 30 dni - § 8 statutu”. Roman P. zeznał przed sądem, że termin ten jest do dwóch miesięcy! Taki znawca statutu swego autorstwa i prawa spółdzielczego osobiście wykładanego, dosłownie „wykładanego”. Zwykły członek sm /jeszcze członek/ w sądzie musiał skorygować tę indolencję prezesa.
                  • Gość: Wychowywanie Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.113.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:29
                    Grzywna z dolnego zakresu. Dla prezesa.
                    Sąd : „W świetle wskazanych wyżej okoliczności Sad orzeka wobec obwinionego karę grzywny w wysokości 1000 złotych. Orzeczona kara, w ocenie Sądu, jest współmierna do stopnia zawinienia obwinionego i społecznej szkodliwości zarzucanego mu czynu i nie może być postrzegana jako rażąco surowa”. Mogła być do 5 000 zł. Chodzi o prewencyjne działanie wychowawcze wobec winnego prezesa. Bo on nadal jak widać musi być „wychowywany”. Czyżby w trakcie edukacji szkolnej jeszcze ie wojewoda i nie prezes niezbyt poddawał się pedagogicznym zabiegom wychowawczym? Sąd ma kontynuować dzieło zaniedbane
                    w placówce szkolno-wychowawczej?
              • Gość: Samooskarżenie Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.113.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:36
                Obwiniony prezes sam dostarczył do akt nr 4/2012 gazetki SM Jaroty ze swoim paszkwilem! Tekst ten stał się oczywistym dowodem przeciwko dostarczycielowi - prezesowi felietoniście!
                Delikatnie przypomniany przez sąd nr 4 gadzetki jest samooskarżeniem Przedwojskiego! Zadziałał jak "miękka buła" - to kego słownictwo "spółdzielcze" z łamów.

      • Gość: Też Spółdzielca Bzdury R. P. IP: *.warszawa.mm.pl 21.08.13, 13:06
        Prezes R. P. bredzi jak potłuczony - a gdzie jest powiedziane, że nie może udzielić spółdzielcom więcej informacji, niż ujęte jest to w ustawie? Czy będzie za to odpowiadał - nie! Jakoś R. P. nic nie mówi gdy udziela spółdzielcom informacji w znacznie mniejszym zakresie niż przewiduje to ustwa. Wtedy wszystko jest "cacy"!

        Natomiast jest ewidentną winą posłów, że tworzą od lat bardzo kiepskie pod względem merytorycznym ustawy dla nas, stwarzające różne możliwości interpretacji i dają tym samym pretekst do takich wypowiedzi jak R. P.
    • Gość: Odkrywca dna Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.113.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:39
      Prezydent odkrywa ...
      Piotr Grzymowicz stwierdza, że usiłował tłumaczyć panu Okuliczowi, że w działaniu samorządu nie ma złej woli, lecz jedynie obowiązek przestrzegania prawa. "Bez skutku. Pokazywaliśmy analizy, oceny prawne i odpowiedzi na interpelacje poselskie – także bez skutku. Żeby jeszcze bardziej uwiarygodnić nasze stanowisko, zwróciłem się do Ministra Środowiska, aby wyjaśnił stanowisko resortu podczas jego spotkania z samorządowcami z Warmii i Mazur. Minister nie czekał na spotkanie i wyjaśnił rzecz pisemnie… i dobitnie: „Spółdzielnia lub osoba prawna sprawująca zarząd nieruchomością wspólną składa jedną deklarację (a nie dla poszczególnych lokali) i uiszcza jedna opłatę. (…) działania podjęte przez Państwa wobec spółdzielni odmawiającej złożenia deklaracji są prawidłowe”. Na dwóch stronach uzasadnił też dlaczego nasze działania są prawidłowe i jaka jest wykładnia prawna kwestionowanych przez zarząd spółdzielni przepisów Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach." Na koniec prezydent zadaje pytanie: "Czy zrozumie to zarząd OSM?" i sam odpowiada: "Szczerze mówiąc – wątpię, bo nie o prawdę i prawo w działaniach zarządu OSM chodzi. Prezes Okulicz poczuł przysłowiową krew, wietrzy nowe profity oraz awanse i… traci instynkt samozachowawczy. Najgorzej, że do tej gry wciąga Bogu ducha winnych spółdzielców, przekonując ich, że przecież… prezes zawsze ma rację." Przecież wiadomo, że okuliczo-przedwojsko-barańsko-podobni "spółdzielcy są nieprzemakalni na argumenty.

      Przeczytaj cały tekst: Czują się oszukiwani przez spółdzielnie. Walczą o swoje prawa - Olsztyn olsztyn.wm.pl/98051,Czuja-sie-oszukiwani-przez-spoldzielnie-Walcza-o-swoje-prawa.html#ixzz2cbR337rQ
    • Gość: SUS na SKOK Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.113.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:42
      SKOK-i to spółdzielnie pl
      Te spółdzielnie działają z bardzo podobnym brakiem realnie podmiotowego usytuowania członków jak i w wielu spółdzielniach mieszkaniowych! Pod względem niby ich własności majątku, informacji oraz faktycznego braku wpływu na funkcjonowanie. Gazetki SKOK-ów stanowiły często jednostronną politycznie propagandę, głównie pro PiS-owską i anty PO-wską. Jakby polityczna walka być miała jednym z głównych celów SKOK-ów! Z tego środowiska m.in. senatorem został Grzegorz Birecki – szef szefów SKOK-ów w tzw. Kasie Krajowej. Przez szereg lat SKOK-i broniły się dzięki PiS-owi przed zewnętrzną niezależną kontrolą! Od niedawna jednak ustawowo zostały objęte jak inne bankowe instytucje nadzorem KNF. Wyniki niedawnej niezależnej od swojaków kontroli niżej. Wyniki kontroli są niemiłe dla SKOK-ów. Badano tylko sferę finansową, nie spółdzielcze meandry. Bardzo podobnie negatywne wyniki prawdziwie niezależnych kontroli, albo jeszcze bardziej dotkliwe będą w spółdzielczości mieszkaniowej! Tu negatywne lobby od lat broni się przed takimi ustawowym zmianami. PiS-owi jakoś dziwnie opadły autentycznie spółdzielcze skrzydełka, a były szeroko rozpostarte przy nowelizacji USM w 2007 roku! Ciekawe, dlaczego? A może jeszcze wyjdą tu z politycznych zapasów?
      • Gość: SKOK na główkę Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.113.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:43
        Niezależna kontrola SKOK-ów
        25 lipca 2013 Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała „Informację o sytuacji sektora spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych” w I kwartale 2013 r.” Niektóre dane i konkluzje zawarte w tym dokumencie mogą przyprawić depozytariuszy SKOK-ów o ból głowy. Jest ich około 2,6 miliona. Oczywiście jak i w wielu SM także w SKOK-ach ci zwykli członkowie nie maja zielonego pojęcia o prawdziwej sytuacji swojej ponoć spółdzielni!

        • Gość: SKOK na minus. Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.113.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:44
          70 % SKOK-ów (39 spośród 55 działających w Polsce) wykazało straty z działalności (w sumie 113,2 mln zł netto). To, jak określa KNF „świadczy o identyfikowanym wzroście ryzyka”.

          • Gość: Nieściągalność mld Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.113.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:45
            Nieściągalność przeterminowana .
            Należności przeterminowane w SKOK-ach w I kwartale 2013 w wysokości 3,9 miliarda zł to około 36 % portfela kredytowo – pożyczkowego SKOK-ów. Największa grupę stanowią tu długi nieściągalne od ponad 12 miesięcy (2,1 miliarda zł). Te liczby nie obejmują „złych długów” sprzedanych przez spółdzielcze kasy w 2012 roku.

            • Gość: Naprawić 44/55 Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.113.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:46
              Zobowiązanie naprawcze KNF
              Liczba SKOK-ów zobowiązanych do realizacji programu naprawczego na koniec marca 2013 wynosiła 43, a na koniec czerwca wzrosła do 44 (na 55 działających w Polsce)! Zgodnie z prawem SKOK jest zobowiązana do realizacji postępowania naprawczego, gdy zagraża jej strata w działalności lub niewypłacalność!

              • Gość: Para w SKOK Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.113.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:47
                Parabank a bank
                Na koniec I kwartału 2013 średnia wypłacalność w SKOK-ach wynosiła zaledwie 1,11 %, przy czym 19 kas posiadało ów współczynnik ujemny, a kolejne 6 % kas – poniżej 1 %. Dla porównania: banki maja ustawiony współczynnik wypłacalności na poziomie minimum 8 %, a w praktyce wynosi on około 14 %.


                • Gość: SKOK seniora Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.113.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:48
                  15 mln VIPa a 150 zł emeryta
                  Inwestycje, przepływy finansowe w SKOK-ach potrafią być podobnie ukryte i zawiłe jak w wielu spółdzielniach mieszkaniowych. Oto od 27 października 2012 roku członkiem SKO mogą zostać nie tylko osoby fizyczne. Jeden z potentatów medialnych wstąpił do SKOK Stefczyka wysupłując na to aż 4 zł. Przez to uzyskał promesę kredytową do 15 milionów zł! Plus nieokreślone publicznie dodatkowe inwestycje. Jeden emeryt prosił o przesunięcie tylko o miesiąc terminu spłaty niewielkiego kredytu /3000 zł kredyt, rata 150 zł/. Korespondencyjnie został postraszony ostrym postępowaniem windykacyjnym. To oczywiście tylko jednostkowy przykład.


    • Gość: Dał zdradliwy głos Re: Co dalej w spółdzielczości mieszkaniowej IP: *.30.113.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 13:54
      Prezes dał głos na wysłuchaniu przed komisją! Zdradza fikcyjną zdradę!
      Zdradzić raczył prezes Roman P.: "Propozycje pani Lidii Staroń stanowią w istocie zdradę interesów spółdzielców. Mieszkańców mieszkań lokatorskich namawia ona bowiem, aby zrezygnowali z parasola ochronnego ustaw o spółdzielniach mieszkaniowych i o ochronie praw lokatorów". Kłamie tu oczywiście w żywe oczy. Jakże on lubuje się w przekręcaniu cudzych /a bywa – i swoich/ słów! Gdzie w projekcie druk 819 jest jakakolwiek namowa do rezygnacji przez użytkowników mieszkań lokatorskich z "parasola" ustawy o ochronie lokatorów czy usm? Przypisuje bezczelnie kompletnie fałszywe intencje Lidii Staroń. Przecież w jej projekcie USM jest dokładnie odwrotnie od insynuacji tego prezesa! Każdy użytkownik lokalu spółdzielczego, a więc w szczególności lokatorskiego zgodnie ze swoją wolą będzie miał nadal prawo taki status mieszkania zachować! Także z członkostwem w spółdzielni ! Nikt, bez woli takiego mieszkańca nie może tego zmienić! Jeśli w budynku powstanie wspólnota to ci spółdzielczy użytkownicy nadal będą mieć dotychczasowe prawa. Tyle tylko, że we wspólnocie, niezależnie od tego, kto będzie nią administrował, ci mieszkańcy tak jak dotąd nie będą mieć nic do powiedzenia,bo to prezesi będą we wspólnocie reprezentować ich lokale - z pozycji własności spółdzielni! Korzyść oczywista dodatkowa taka, że finanse dokładnie rozliczone na nieruchomość /wspólnotę/. O sprawach wspólnoty będą decydować wyłącznie właściciele, w tym ci indywidualni lokali wyodrębnionych, zazwyczaj wykluczani z tego trybu pod zarządem spółdzielczym władczych prezesów! Proponowana jest prosta administracyjna bezkosztowa procedura przekształcenia lokali spółdzielczych na odrębną własność, ale tylko na wniosek mieszkańca – pełna tu dobrowolność!


      • Gość: Też Spółdzielca Spółdzielcy kontra inni obywatele IP: *.warszawa.mm.pl 21.08.13, 16:02
        Przed chwila wysłuchałem w radiowej Jedynce wypowiedzi naszych czołowych polityków - obecnych i byłych ministrów, posłów, profesorów itp na temat ostatnich wydarzeń z tzw. kibolami i konieczności obrony nas, zwykłych obywateli, przed skutkami takich wydarzeń.

        A kiedy i kto do jasnej cholery zajmie się wreszcie wieloletnim gnojeniem i oszukiwaniem spółdzielców? Czy szanowne gremium utrzymywanych przez nas posłanek i posłów tego nie widzi?

        Do dał zdradliwy głos - człowieku, czy jesteś przytomny pisząc, że gdy powstaną w spółdzielniach wspólnoty, to " to prezesi będą we wspólnocie reprezentować ich lokale (członków z lokatorskim prawem do lokalu - uwaga moja) - z pozycji własności spółdzielni"! Jakim to patentem spółdzielnia nie ponosząc żadnych kosztów wybudowania mieszkań miała stać się ich właścicielem? Nawet L. Staroń publicznie twierdzi, że to członkowie spółdzielni są właścicielami tych mieszkań a nie spółdzielnie. Zatem dlaczego nie chce do swoich projektów wprowadzić jednoznacznego zapisu raz na zawsze to rozstrzygającego? Spytaj o to posłankę L. Staroń.
        • Gość: Spółdzielca Re: Spółdzielcy kontra inni obywatele IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.08.13, 16:27
          Jakże uwidacznia się tu brak umiejętności czytania. Temat o spółdzielczości mieszkaniowej a zasypywany jest SKOKami. Drugi przykład wspólnota czy spółdzielnia?
          Co ma się jedno czy drugie, do określenia zgodnie z prawdą, kto jest właścicielem mieszkania, jeżeli poniósł wszelkie koszty jego budowy?
          To jest istota tematu. Natomiast czy właściciel będzie we wspólnocie ,folwarku,spółdzielni,bractwie czy towarzystwie różańcowym to jego wybór.
          Rozmawiajmy o kradzieży i zawłaszczeniu mienia spółdzielców przez państwo w 1944 roku i trwaniu w tym pomimo podobno transformacji ustrojowej. Myślę że transformacja była strojowa, bo wdziano tylko inne wdzianka,zmieniono kolorek i okradani jesteśmy nadal.
          Zapłaciłem ma być moje. kropka. Nie wspólne! prezesa ,spóldzielni. Skoro sejm trwa w tym wspólnotowym zapisie, to wspólne niech będą ich odprawy. Niech doją się sami, nie naród.
          • Gość: olo Re: Spółdzielcy kontra inni obywatele IP: *.olsztyn.mm.pl 21.08.13, 16:57
            u znowu jakiś niedorznięty się do komputera dosiadł i głosi prawdę
          • Gość: Jeśłiś Spółdzielca Re: Spółdzielcy kontra inni obywatele IP: *.146.118.8.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 17:56
            To powinieneś wiedzieć, że obecnie trwa batalia /niestety walka, a nie rzeczowa dysputa!/
            o kształcie ustaw spółdzielczych, nie tylko USM /jeśli wiesz, co t takiego/. Warunkiem koniecznym jest diagnoza stanu rzeczywistego w tym "sektorze". A tam każdy orze jak może! Jedną z patologii jest brak niezależnej zewnętrznej kontroli, bo postępowanie wewnątrzspółdzielcze czy wewnątrzsektorowe za często bywa iluzoryczne. Klasycznym przykładem są lustracje prezesów przez kolegów prezesów - za grube tysiące dodatkowych pieniędzy! Równie znikoma jest kontrolna rola rad zwanych nadzorczymi
        • Gość: Nie miotaj się! Re: Spółdzielcy kontra inni obywatele IP: *.158.216.14.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.08.13, 17:28
          Komentarz, który tak zrugałeś jak jakiś Barański czy Przedwojski dotyczył wyłącznie zdradliwego głosu prezesa jarockiego o wycinku z projektu USM druk nr 819. Zarzucasz innym brak przytomności, sam nie kontaktując z treścią owego projektu - i dodatkowo z obecnym trybem powstawania wspólnot w SM!!! Prezesowscy propagandyści przeciwstawiają w SM wspólnoty spółdzielniom, a tak zupełnie nie jest! Czy teraz, czy po ewentualnej nowelizacji z najdalej idącym projektem 819 w obrębie SM wspólnoty tworzyć mogą wyłącznie właściciele! Z jednej strony to przeciętnie około 40% z lokali już wyodrębnionych, a reszta. niezależnie od Twoich zacietrzewionych dywagacji - będzie reprezentowana przez prezesów SM /dotyczy to lokali tzw. spółdzielczych, a więc lokatorskich i własnościowych/! Kumasz? Oczywiście ci użytkownicy spółdzielczych lokali nadal będąc w swej /???/ spółdzielni, nic nie będą mieć do powiedzenia we wspólnocie, bo formalnie nie są właścicielami mieszkań, a spółdzielnia! Przypominam o tym, bo celowo mylnie gada się w mediach, że albo spółdzielnie, albo wspólnoty! Takim "spółdzielczym" a nisko uposażonym warto nawet nadal nie zmieniać statusu właścicielskiego lokalu, jeśli mają praw do dodatku mieszkaniowego /nie od SM!/. Dopiero, gdy w nieruchomości 100% lokali będzie odrębnych, zarząd SM nie będzie miał żadnego formalnie prawa właścicielskiego i nic do gadania. Chyba, że wspólnota wybierz go na zarządcę, a jakże będzie ucywilizowany! Do takiego 100 % wskaźnika jeszcze daleko, bardzo! Oczywiście masz rację, że w całości spłacone mieszkania /poprzez m. in. preferencyjne kredyty/ powinny być własnością mieszkańca a nie SM, ale tak nie jest
          w ustawach niestety w odniesieniu do prawie wszystkich lokatorskich i własnościowych mieszkań - i ciężko posłom ten węzeł przeciąć logicznie a uczciwie. Zachęcam więc do "przytomnego" czytanie tekstów i adekwatnego reagowania. Rozszerzenie ustawy o własności lokali na SM, a więc powstawanie powyższych wspólnot po wyodrębnieniu pierwszego lokalu będzie naprawą rażącej nierówności konstytucyjnej. O resztę postulatów niestety trzeba walczyć, zabiegać.
          • Gość: stańczyk Re: Spółdzielcy kontra inni obywatele IP: *.rz.wg1337.de 22.08.13, 07:54
            Ciekawy wątek - forum jednego autora. Jednak sądząc po zacietrzewieni i "gadatliwości" - autorki. Słowotok mało kogo przekona i nie zastąpi argumentów i faktów. Rzeczywistość jest tak, że gdyby mieszkańcy spółdzielni woleli wspólnoty to już obecnie większość spółdzielni byłaby przeksztalcona we wspólnoty (poprzez głosowanie wiekszości). Tak się nie dzieje dlatego nawiedzeni uzdrowiciele spółdzielczości chcą aby decyzje za "nieświadomych" spółdzielców podjeli "wybrańcy narodu" - posłowie. Przestali liczyć na - jak to stwierdziła przed laty była olsztyńska posłanka "przypadkowe społeczeństwo" i chcą podjąć decyzję za nich. Co będzie potem ? Po nas choćby POTOP !
            • Gość: pieczewianka Re: Spółdzielcy kontra inni obywatele IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.08.13, 10:14
              Prezes SM Jaroty nie jest laikiem. On bardzo dobrze wie na ile może sobie pozwalać. Co to dla niego za kara 1 tys. zł. My mu płacimy bardzo wiele takich tysiączków co m-c. Jemu się bardziej opłaca przegrać sprawę w sądzie niż potraktować poważnie swojego pracodawcę.Jak długo się da, tak będzie nas traktować.
              • Gość: Też spółdzielca Re: Spółdzielcy kontra inni obywatele IP: *.warszawa.mm.pl 22.08.13, 11:42
                Zdaje się, że kolejny raz dyskusja idzie nie w tym kierunku, co trzeba!

                Zastanawiam się, komu na ty zależy – bo Spółdzielca postawił przecież sprawę jasno – dlaczego w najnowszych, okrzyczanych przez wielu jako bardzo korzystne dla nas, projektach zmian prawa nie ma bardzo ważnego dla nas zapisu, że ten jest niekwestionowanym właścicielem mieszkania, kto poniósł koszty jego budowy! Zamiast dyskusji na ten temat wrzuca się tematy poboczne – SKOKI, wspólnoty, wynagrodzenia prezesów itp. Tylko chyba po to, aby nie poruszać sedna wpisu Spółdzielcy.

                Osobiście podejrzewam o to nie tylko zwolenników prezesów ale też i autorów okrzyczanych za dobre dla nas projektów. Dlatego, ponieważ żaden z nich nie jest dla nas korzystny, choćby ze względu na brak w nich postulatu Spółdzielcy.

                Coś jest wobec tego na rzeczy, że wyjątkowo zgodni w unikaniu wprowadzenia do prawa fundamentalnego dla nas zapisu są i prezesi spółdzielni (oczywiste) ale i posłowie wmawiający nam usilnie, że są naszymi orędownikami (co najmniej hipokryzja jeśli nie coś znacznie gorszego). Jakaś dziwna koalicja!
            • Gość: Spółdzielca. Do Stańczyka IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.08.13, 12:45
              Dlaczego uzależniasz prawo bycia właścicielem swego majątku od jakiejkolwiek przynależności?
              Obojętnie czy będę w spółdzielni czy wspólnocie, moje mieszkanie, bo ja zapłaciłem za nie wszystkie koszty, ma być moje. Co ma tu do decydowania te idiotyczne gdybanie ,gdzie jest lub będzie lepiej? Masz mieszkanie? Napisz kto jest właścicielem i czy masz to udokumentowane.
              Bo większość spółdzielców ma ponoć własnościowe ale z dopiskiem spółdzielcze.Wspólwłasne dla wszystkich członków spółdzielni!!!!!!!, bo oni podobno są właścicielami tejże.Piszę podobno bo to sztuczny zapis, by pozbawić spółdzielnie kontroli z zewnątrz. By kasiora mogła lać się strumieniem w prezesowskie układy i układziki.Tego systemu bronisz? Okradania i zawłaszczania czyjegoś majątku? Rozdaj swój lub zrób wspólnym z jakąś grupą ludzi. Wtedy będziemy pisać jak równy z równym
              P.S. Nie jest to forum jednego autora. Jeżeli umiesz to dostrzec, jest masa różnych IP jeżeli wiesz co zaś to jest
              • n4eu Re: Do Stańczyka 22.08.13, 13:20
                A Ty wiesz jaka jest roznica miedzy tym "wlasnosciowym spoldzielczym" a pelna wlasnoscia??

                • Gość: własciciel Re: Do n4eu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.08.13, 23:55
                  Różnica pomiędzy własnosciowym spółdzielczym a pełną własnością? Nie rozumiem. Są własności niepełne? Spółdzielcze ,sama nazwa mówi o różnicy oraz postrzeganie przez system takich mieszkań w nieruchomości.Nieruchomość jest spółdzielcza bo takie są mieszkania i dyktat ustawowy spółdzielni. Własnościowe czynią nieruchomość wspólną. Wspólną ze spółdzielnią (jeżeli jest jakieś spółdzielcze),czy innym wynalazkiem. Tu należy stosować ustawę o własności lokali i tego jak ognia boją się prezesi i ich przydupasy, bo wyschnie im koryto i pole do przekrętów.Dziś wszystkie budynki które były, są nadal w zasobach spółdzielni i dalej figurują jako spółdzielcze choć mają wielu współwłaścicieli. Cel jeden ,prosty i skuteczny. Stosować ustawę o SM i zniewalać mieszkańców w takt prezesowskiego walca. Ustawa o własności lokali odstawiona w kąt i oto chodzi tej sitwie
                  • Gość: prawnik Re: Do n4eu IP: 46.77.124.* 23.08.13, 07:13
                    Odnosze wrazenie ze albo nie wiesz o czym mowisz albo mylisz spoldzielcze lokatorskie prawo do lokalu z wlasnosciowym.
                    • Gość: Też Spółdzielca Nadal jałowa dyskusja! IP: *.warszawa.mm.pl 23.08.13, 08:45
                      Zwracam uwagę wszystkim dyskutantom, że wszystko wskazuje na to, że nie ma ustawy, która wprost mówiłaby, że mieszkania, za wybudowanie których zapłacili spółdzielcy i nikt inny, są własnością spółdzielni!

                      Owszem, mówi się w kodeksie cywilnym o własnościowym prawie do lokalu ale czy z tego ma wynikać, że właścicielem mieszkania o takim statusie jest spółdzielnia - moim zdaniem nie! Tak się po prostu przyjęło i do tej pory nikt a zwłaszcza nasi kochani posłowie i posłanki, nad tym jakoś się nie zastanawiają chociaż sami zadbali, aby być WŁAŚCICIELAMI swoich mieszkań czy domów. Ale nam tego od lat odmawiają - nawet ci, którzy przy każdej okazji głośno mówią, jak ich boli nasza sytuacja.

                      A argumentem za tym, że spółdzielnie mieszkaniowe nie są właścicielami mieszkań jest to, że gdy ustaje członkostwo w spółdzielni, to tzw. osobie uprawnionej muszą one zwrócić zrewaloryzowany wkład mieszkaniowy lub budowlany w przypadku gdy ten usprawniony nie sprzedał mieszkania. Bo gdyby faktycznie spółdzielnie były właścicielami takich mieszkań to nie musiałyby tego robić bo niby dlaczego.

                      Coś kryje się za tym, że od lat nikt (oprócz samych spółdzielców i to nie wszystkich) nie chce tego ostatecznie uporządkować. Jesteśmy chyba jedynym krajem na świecie, w którym po zapłaceniu pełnej ceny mieszkania nie jesteśmy jego właścicielem! Chory zatem kraj albo raczej my.
                      • Gość: spółdzielca Re: Nadal jałowa dyskusja! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.08.13, 10:23
                        Przedstaw sie lepiej bo Twój nick nie wiele mówi.Bronisz kogo ,czego?
                        • emtyr1 Re: Nadal jałowa dyskusja! 23.08.13, 12:57
                          Są dwa przynajmniej miejsca, w których musi się naleźć wiadomość, że oto Przedwojski jest uznany przez sąd winnym (w warunkach recydywy) łamania prawa spółdzielczego narażającego na szwank właścicieli lokali, którymi zarządza. To jest Wyższa Szkoła informatyki i Zarządzania Olsztyn Artyleryjska, gdzie ten człowiek „wykłada” PRAWO SPÓŁDZIELCZE oraz Stowarzyszenie Zarządców Nieruchomości Warmii i Mazur, gdzie pełni on płatna funkcję „zastępcy” prezesa. Dziwne, bo tam jest i prezes i wiceprezes. Wszystkie trzy stanowiska są opłacane ze składek członkowskich. Dziwoląg ów powstał w 2002 roku, zaraz po tym, jak nasz Przedwojski skończył płatne szkolenie na zarządcę nieruchomości. Za to szkolenie (drogie, wyjazdowe) zapłaciliśmy my – mieszkańcy i członkowie SM Jaroty. Wraz z Przedwojskim za nasze pieniądze na kursach kształcili się też inni pracownicy Jarot oraz ich rodziny. Także Jadwiga – nie związana ze spółdzielnią inaczej, niż związkiem małżeńskim z Przedwojskim. (Tyr)
                          • n4eu Re: Nadal jałowa dyskusja! 23.08.13, 18:11
                            To ze w Spoldzielniach Prezesi sa niczym oligarchowie z XVIII wieku nie znaczy ze trzeba od razu likwidowac Spoldzielnie i na ich miejsce wstawiac wspolnoty ktore tez maja prezesow a w ktorych lokatorzy zasobow wymagajacych pilnych remotow beda mieli naprawde przekichane.
                            Nie trzeba robic totalnej rewolucji w ktorej nie wiadomo o co chodzi wystarczy tylko uscislic prawo i zachecic lokatorow do udzialu w dzialalnosci Spoldzielni.
                            To nie spoldzielnie sa reliktem PRL ale jej mieszkancy ktorym sie wydaje ze Spoldzielnia to jakis dziwny twor w ktorym prezes moze wszystko a lokator nic.
                            • Gość: wspólnota Re: Do n4eu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.08.13, 21:14
                              Znasz chociaż 1 wspólnotę? Członkowie wspólnoty płacą fundusz remontowy tak jak spóldzielcy. Zarządcę mogą zmienić w każdej chwili wiekszościa głosów. To samo dotyczy przewodniczącego wspólnoty. To jest przekichanie? To są brednie które każe Ci pisać prezes. Zapominasz ,że remonty spóldzielczej nieruchomości są finansowane z tego co jej mieszkańcy mają na koncie.
                              W czym mają więc lepiej? Chcesz być w spółdzielni.? Bądź! Kto Ci zabrania? Wszyscy inni będą mieć prawo wyboru. Być reliktem PRL-u jak piszesz czy wziąć sprawy w swoje zarządzanie.
                            • Gość: Bajdurzysz el4 Re: Nadal jałowa dyskusja! IP: *.31.27.52.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.08.13, 06:06
                              Nie ma ostrej alternatywy: albo spółdzielnie, albo wspólnoty!!! Już w ramach SM działają wspólnoty i spółdzielnie się nie zlikwidowały! Wiesz dobrze, że dopiero ok. 40 % mieszkań w SM jest wyodrębnionych i po ewentualnym wejściu uwl do sm prawie we wszystkich wspólnotach przewagę głosów mieć będą prezesi sm!!! Ale wtedy owe 40 % właścicieli przestanie być niewolniczo pomijanych w zarządzaniu swym majątkiem, przynajmniej w nieruchomości, bo w skali sm - nadal stara bryndza łukaszenkowska.
                          • Gość: KRS Re:Do tyr1 IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.08.13, 21:26
                            Bardzo dziwne to stowarzyszenie zarządców zarejestrowane Sąd rejestrowy: Sąd Rejonowy XVII Wydział Gospodarczy KRS Rejtana 6, 42-200 Częstochowa
                            ŹRÓBEK RYSZARD KAZIMIERZ CZŁONEK ZARZĄDU
                            TURBACZEWSKA ADELAJDA JULITA SKARBNIK
                            PRZEDWOJSKI ROMAN RYSZARD ZASTĘPCA PREZESA
                            MUCZYŃSKI ANDRZEJ PREZES
                            PISARSKI ANDRZEJ WICEPREZES
                            • Gość: Też Spółdzielca Re:Do tyr1 IP: *.warszawa.mm.pl 25.08.13, 21:05
                              A co jest tak bardzo dziwnego we wpisie w KRS?

                              Prezesi myślą i wykorzystują wszelkie okazje lobbowania i propagowania korzystnych dla nich rozwiązań. Maja długie ręce i możliwości, starają się przewidywać i zabezpieczają się na wszelkie możliwe wydarzenia - stąd założenie takiego stowarzyszenia zarządców nieruchomości. Jak zwykle, spadną na cztery łapy.

                              Czego niestety, nie można powiedzieć o durnych spółdzielcach, którzy tylko narzekają a nic praktycznie nie chcą zrobić.
                              • Gość: Też "spółdzielco"! Re:Do tyr1 IP: *.204.71.61.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.08.13, 08:37
                                Inni spółdzielcy według Ciebie durni, bo nic nie robią? Ślepyś, głuchy, że tak durnowato piszesz?! Skoroś jednak ponoć spółdzielcą, pochwal się swymi konkretnymi czynami, nie durnowatymi. Niech inni mają wzór do naśladowczego działania. Zatem pisz, pisz o swym dorobku w swej zwłaszcza sm, poza nią.
                                • Gość: Też Spółdzielca Re:Do tyr1 IP: *.warszawa.mm.pl 30.08.13, 17:32
                                  Dyskutanci w tym wątku tak piszą, że nie wiadomo, kto kogo i o co pyta.

                                  W każdym razie z toczonej tu "dyskusji" wynika, że ocena spółdzielców wygłoszona przeze mnie jest raczej trafna. I to samo dotyczy polityków a dokładniej posłów – cwaniaków, obłudników i obiecywaczy, dla których nasze sprawy są tylko środkiem do załapania się na następną kadencję i zapewniania nas przez 4 kolejne lata, że niczego tak nie pragną w życiu, jak zniesienia spółdzielnianego niewolnictwa.

                                  W praktyce natomiast wymyślają takie projekty zapisów w ustawach, że z daleka widać, że służą one umacnianiu władztwa prezesów nad nami a nie znoszeniu niewolnictwa. Po prostu szczyt hipokryzji, bezczelności i zakłamania.
                                  • Gość: Też Spółdzielca Re:Do tyr1 IP: *.warszawa.mm.pl 31.08.13, 09:24
                                    Widzę, że w rodzinnym mieście posłanki L. Staroń nie ma spółdzielców mających swoje zdanie o proponowanym przez nią prawie, które ma przecież nas dotyczyć.

                                    Jest to dla mnie bardzo dziwne, bo już wkrótce znowu będziecie narzekać, że nadal jest źle w spółdzielniach mieszkaniowych.
                  • Gość: Trafiłeś w sedno! Re: Do n4eu IP: *.31.7.22.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.08.13, 05:55
                    Twój "dyskutant" i tak nie da się przekonać , bo to malkontent na forum, a jednostronna bezwiedna tuba władczego lobby. Klepie byle co.
            • Gość: Upraszczasz prezes Re: Spółdzielcy kontra inni obywatele IP: *.31.1.50.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.08.13, 05:51
              Według dotychczasowego prawa wspólnota w SM nie przejmuje przypadającego na nią odpowiednio majątku dotąd spółdzielni! To ma być w nowej USM! Inną kwestią są nadal koszty - około 1000 zł związane z wyodrębnieniem. To dla wielu próg. W nowej USM to przekształcenie dawno przecież spłaconego lokalu ma być zdecydowanie prostsze. Po trzecie, faktycznie świadomość zawiłego prawa wśród ogółu członków jest niska. Zamulona znacznymi brakami informacyjnymi w SM oraz sieczką negatywnej wieloletniej propagandy funkcjonariuszy spółdzielczych.
Pełna wersja