W czterdziestu na Jednego

01.09.13, 17:14
Już niedługo 7 września.
Warto się zastanowić, czy raczej nie tutaj powinniśmy oddawać cześć Polakom walczącym w II wojnie światowej.

Młodzież na ogół wie o bitwie pod Wizną z tego klipu:



ale starsi przez całe lata PRL-u słyszeli o Westerplatte, obronie Poczty Gdańskiej, bitwie nad Bzurą, obronie Warszawy, o śląskich Harcerzach ze spadochronowej wieży, o Bydgoszczy, o pierwszej ofierze bomb - Wieluniu i o paru innych miejscach.

O Wiźnie mało kto słyszał (proszę o nie podrywanie się do głosu z pyszałkowatym okrzykiem "a ja już dawno słyszałem!" - bo napisałem: mało kto) Ja dopiero od kilku lat.

Czuję się bardzo mocno zawstydzony swą niewiedzą i wkurzony na tych, którzy za moją niewiedzę byli odpowiedzialni.
No żeby szwedzcy rockandrollowcy uczyli Polaka - jakim polskim Żołnierzom powinien oddać Chwałę!
    • mobydickzolsztyna PS 01.09.13, 17:40
      Zapomniałem o napisaniu, że w środę 4 IX 2013, o godzinie 18:10 w TVP Historia będzie wyświetlony film dokumentalny "Polskie Termopile".

      I jeszcze o klipie: - oczywiście materiał filmowy klipu pochodzi z bardzo różnych źródeł, znaczna część z filmu fabularnego o Westerplatte i śpiewający Szwedzi nie są tego autorami.

      Ważne jest spóźnione o wiele lat nadanie właściwej rangi w naszej pamięci historycznej kapitanowi Raginisowi i jego Żołnierzom.
    • Gość: j. Re: W czterdziestu na Jednego IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.13, 20:24
      <iframe width="640" height="360" src="www.youtube.com/embed/gpZ-07C10yw?feature=player_detailpage" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
    • Gość: Członek TPZŁ Re: W czterdziestu na Jednego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.13, 12:35
      Ciekawy wątek o zapomnianych prawdziwych bohaterach, obrońcach Wizny, a w zasadzie obrońcach Rzeczpospolitej w walce z najlepiej wyposażoną jednostką niemiecką (XIX Korpus Pancerny gen. Heinza Guderiana, twórcy planu "Barbarossa" który był planem araku na Związek Sowiecki.
      50 lat temu byłem uczestnikiem dużej manifestacji podczas której nadano nazwę głównej ulicy w miasteczku Wizna im. Kapitana Władysława Raginisa. Był to czas głębokiego komunizmu w Polsce, ale władza nie odważyła się na sprzeciw. Kapitan Raginis był zawsze w przededniu świąt państwowych gościem w domu mojego Dziadka rotmistrza Aleksandra, uczestnika bitwy o Brody w 1919 roku i odznaczonego przez "Dziadka" orderem Virtuti Militari.
      Zatem jest to dla mnie temat o określonym znaczeniu.
      "Historycy" wylali wiele potu aby męstwo Polskiego Żołnierza obrońcy Wizny pomniejszyć. A to naprzykład informacją, ze pod Wizną zginęło raptem 7 Niemców, a to , że kpt. Raginis został rozstzrelany przez zawiedzionych jego rozkazami polskich żołnierzy i że morale żołnierzy polskich była wysoce naganne. Wiadomym jest że obrońców było najwyżej 350. Że część z nich została (min. mój Ojciec żołnierz 71 pp) przerzucona w inny rejon walk aby zapobiec okrążeniu 18 dywizji "Żelaznej" (ulubionej jednostki Marszałka, 71 pp wywodził się z pułków broniących Warszawę w 1920 roku), oddziały 71 pp, 33pp. i inne zakończyły wojnę bitwą pod Łętownicą, dostając się do niewoli niemieckiej bez kapitulacji. XiX Korpus Pancerny poniósł dotkliwą klęskę pod miejscowością Jakać Dworna i w kilku innych miejscowościach Ziemi Łomżynskiej. W odwecie w dniu 9 września dokonano mordu na 200 jeńcach 18 Dywizji wziętych do niewoli w bitwie o Zambrów. Na cmentarzach Ziemi Łomżyńskiej (Myszyniec, Zambrów, Łomża) stoją pomniki poświęcone żołnierzom 18 Dywizji które powstały SAMORZUTNIE, ZE SPONTANICZNYCH SKŁADEK MIESZKAŃCÓW tych w istocie biednych terenów.
      Kapitan Raginis będąc wierny przysiędze rozerwał się granatem, wydając komendę żołnierzom aby odpięli pasy i udali się na własną rękę w teren. Uczynił to po ultimatum niemieckim które za każde pół godziny dalszej obrony skutkowało rozstrzelaniem kolejnej grupy polskich jeńców.
      Ciało Kapitana zostało pochowane koło bunkra. Po wejściu Sowietów zostało przez sowiecką hołotę wykopane i wrzucone do rowu melioracyjnego, gdzie spoczywało przez ponad 70 lat. Dwa lata temu Stowarzyszenie Wizna 1939 dokonało ekshumacji szczątków Kapitana oraz Porucznika Brykalskiego. Gdy Zarząd Województwa Podlaskiego (koalicja PO, SLD i PSL) odmówiła dotacji na pochówek obu bohaterów, Honorowy Przewodniczący Stowarzyszenia Wizna 1939 Pan Dariusz Szymanowski dokonał pochówku na własny koszt. Miał problem co zrobić z kwotą całej emerytury (ok. 600 PLN) przesłaną mu przez matkę jednego z poległych obrońców Wizny. Są to wydarzenia roku 2012, a więc nieodległe.
      Stowarzyszenie Wizna 1939 wnioskowało pośmiertny awans dla Porucznika Brykalskiego oraz kapitana Raginisa. Wniosek został w ubiegłym roku po czteroletniej batalii przyjęty. Możemy zatem mówić o Kapitanie Brykalskim i Majorze Raginisie. Po ponad 73 latach.
      I tylko szkoda, że aż szwedzka grupa Sabaton przebojem 40:1 musi nam Polakom o bohaterstwie naszych Ojców przypominać.
      • Gość: Warmiak Re: W czterdziestu na Jednego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.13, 13:01
        Smutne, że z Guderianem szli Mazurzy i Warmiacy... Ale Kurpsie im się odwdzięczyli w 1945 r. Tym starcom, kobietom i dzieciom. Ktoś w końcu musiał zapłacić.
      • Gość: Członek TPZŁ Re: W czterdziestu na Jednego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.13, 14:23
        Dodam jedynie (film powstał wcześniej i dlatego narrator wskazuje na grób Bohaterów w przydrożnym rowie), że w 2012 zidentyfikowano szczątki porucznika Brykalskiego i kapitana Raginisa i je ekshumowano. Mogiły (obok siebie) znajdują się na terenie bunkra dowodzenia. Jest to już ostateczne miejsce spoczynku obu Bohaterów.
        Rosjanie (jak piszę w powyższym poście) odkopali ciała i sprofanowali je. Był to niewątpliwie odwet za duże straty zadane im przez odziały KOP, którymi uprzednio dowodził kpt. Raginis. Wracając do kosztów pochówku, należy dodać, że członkowie Stowarzyszenia Wizna 1939 pokryli z własnych środków koszt badania DNA w celu 100% pewności identyfikacji szczątków. Koszt pogrzebu z pewnością był wielkim wysiłkiem finansowym dla rodziny Pana Szymanowskiego. Mimo to powiedział on (cytuję z pamięci), że dokonanie prywatnego pogrzebu Bohaterów II Rzeczpospolitej jest dla niego i jego rodziny honorem.
Pełna wersja