Ministerialna rewolucja? Rodzice na tym stracą ...

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.09.13, 20:32
Artykul jak widac sponsorowany. Jasno z niego wynika, ze autorka listu bardziej martwi sie przychodami swojej firmy anizeli losem dzieci. Dla wielu rodzicow te kilkadziesiat PLN zaoszczedzonych miesiecznie to naprawde sporo. Dziwi mnie, ze piszaca list martwi sie podzialem na biednych i bogatych, biorac pod uwage tylko jedno kryterium. Moim zdaniem do prywatnego przedszkola nie chodza dzieci bogatych rodzicow. Tam edukacje pobieraja dzieci, ktorych rodzice nie pracuja w urzedach, szkolach itp. Moje dzieci nie moga chodzic do przedszkola panstwowego poniewaz wiekszosc z nich otwarta jest od 6 do 16.30. Niestety ja pracuje jako przedstawiciel handlowy i czesto nie ma mnie w Olsztynie, a zona konczy prace o 16.30 wiec nie ma mozliwosci dojazdu aby dzieci odebrac o czasie. Wiec moze warto ajac sie takim problemem Gazeto, dla kogo sa przedszkola w Olsztynie, a nie ujmowac sie za Predsiebiorca, ktory za chwile utraci czesc dochodu.
    • Gość: Em Ministerialna rewolucja? Rodzice na tym stracą ... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.09.13, 20:40
      Nauczyciel przedszkola ma : 1. maturę, na której musiał zdawać egzamin z języka obcego - więc w stopniu podstawowym musi go znać. 2. Ma za sobą 5 lat studiów pedagogicznych, na których czegoś u licha sie powinien nauczyć.
      Wiele lat temu absolwent liceum pedagogicznego wychodził z prawem nauczania i odpowiednimi umiejętnościami by nauczać WSZYSTKIE przedmioty w szkole podstawowej, w tym i muzykę, musiał nauczyć sie grac na instrumencie.
      Do podcierania pupci dyplom magisterski nie jest potrzebny.
      Wyjście jest dla rodziców - wymagać od magistrów pedagogiki tego, co powinni umieć po studiach, a jak im sie nie chce - to wywalić z pracy - znajda sie inni na ich miejsce .
      • Gość: youreq Re: Ministerialna rewolucja? Rodzice na tym strac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.13, 22:48
        Czy kiedy boli cię ząb to idziesz do okulisty czy do dentysty ? Poza tym do muzyki potrzebny jest talent muzyczny a do angielskiego lingwistyczny. Dla mnie rozwój mojego dziecka jest najważniejszy i dlatego nigdy nie będę żałował pieniędzy na najlepszych specjalistów, świetnych rytmików i nauczycieli języków obcych. Stara zasada mówi, że gdy ktoś jest od wszystkiego, to jest do niczego. I najlepiej jest kiedy w temacie rozwoju dzieci wypowiadają się fachowcy w tej dziedzinie i dlatego nie wypowiadam się w sprawach jakiegokolwiek przedstawicielstwa handlowego bo się po prostu na tym nie znam, a ktoś bez znajomości dziedziny wyrażający tak radykalne opinie jest najzwyklejszym impertynentem.
        • Gość: ewa Re: Ministerialna rewolucja? Rodzice na tym strac IP: *.free.aero2.net.pl 06.09.13, 13:38
          Jurek jak jesteś taki bogaty i nie musisz oszczędzać to wysyłaj dzieci do prywatnych przedszkoli. Ja się cieszę, że będzie taniej, bo masa mieszkańców naszego miasta ledwo koniec z końcem wiążą.
        • Gość: karol Re: Ministerialna rewolucja? Rodzice na tym strac IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.09.13, 23:30
          Szkoda ze nic nie zrozumiales jurq z tego co napisalem ...
      • Gość: zuzia Re: Ministerialna rewolucja? Rodzice na tym strac IP: *.olsztyn.mm.pl 06.09.13, 00:44
        A od kiedy to rodzice mają taką moc sprawczą, że mogą, cytuję: "wywalać" nauczycieli z placówek? Nie sądzę, żeby jakiś dyrektor zwalniał dobrego pedagoga dlatego, że zapomniał on przykładowo przez 15 lat pracy, jak się gra na pianinie, czy mówi w obcym języku. Dlaczego? Dlatego, że przez 15 lat doszkalał się w byciu dobrym wychowawcą, obserwatorem, czy nauczycielem ogólnie. Proszę nie próbować wmawiać, że jak ktoś 20 lat temu skończył studia, to ma teraz uczyć języka angielskiego, czy prowadzić zajęcia artystyczne, bo to całkowita głupota.
    • Gość: kot z wm.pl Ministerialna rewolucja? Rodzice na tym stracą ... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.09.13, 23:52
      O czym Wy tu piszecie? Najważniejsze, że katecheza pozostaje w przedszkolu!!!
      Nie ma pieniędzy na rytmikę i angielski ale jest full kasy na opłacanie etatowych katechetek piorących mózgi dzieciakom!!!
      Parafrazując Goryszewskiego: Nie ma znaczenia czy polskie dzieci będą potrafiły śpiewać i tańczyć, czy będą znały języki ważne by poprzez indoktrynację od kołyski zostały owcami, które to owce sprawnie będą w przyszłości strzyżone przez pastuchów w śmiesznych ubrankach i czapeczkach :-)

      Ludu Polan powstań z kolan !!!
    • Gość: Mama Przedszkolaka Ministerialna rewolucja? Rodzice na tym stracą ... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.09.13, 06:32
      Nasze przedszkole zatrudniło między innymi Panią która jest z wykształcenia filologiem angielskim, ale również ma skończone studia pedagogiczne wychowanie przedszkolne. Jak się chce to można.
      Przedszkola państwowe przyzwyczajone są do tego, że dzieci i tak przyjdą - bo rodziców nie stać na prywatne czy społeczne - więc teraz rozkładają ręce - za co mamy zatrudnić specjalistów, dzici na tym stracą - dobry biznes plan - opłata rodzica to jedno, ale to ile Panstwo, Gmina wkłada pieniędzy w placówkę to inna kwestia - tym prywatnym się o takich kwotach nie śniło. Także polecam przeorganizowanie myślenia Dyrekcji
      • weronikaurbanowicz Re: Ministerialna rewolucja? Rodzice na tym strac 06.09.13, 08:46
        A dla mnie te całe zmiany są bez sensu i zawracanie rodzicom gitary. Od kilku lat na angielski wyłam dziecko do prywatnej szkoły Papuga i to ma wg mnie jedyny sens. Płacę i wymagam, a w przedszkolach te zajęcia językowe i dodatkowe różnie wyglądają. Myślę ze i tak te zajęcia różnymi drogami do przedszkoli wrócą. W Poznaniu i już rodzice się organizują.
        • rekinolo Re: Ministerialna rewolucja? Rodzice na tym strac 06.09.13, 13:15
          Za moich czasów nie było angielskiego, rytmiki o logopedzie też nikt nie słyszał. Cóż pewnie nie chodziłem do dobrego przedszkola (religii też nie było) :))))))))). W życiu dorosłym jakoś sobie radzę ... Przeczytałem list i posty poniżej i każdy z Was ma rację. Rzeczywiście, to dziwne moim zdaniem, że przedszkola publiczne czynne są w większości od 6.00 do 16.30. Czy rodzice, którzy nawet mają to szczęście i pracują 8-16 mają czas aby odebrać dzieci ? Popatrzcie na nasz zakorkowany Olsztyn i sami odpowiedzcie sobie ... Jurek, piszesz o impertynencji i coś o lekarzach, to ja odpowiem ... jak boli mnie noga to idę po skierowanie do lekarza ogólnego (na NFZ), czy rzeczywiście w przedszkolu rytmikę musi prowadzić osoba po studiach muzycznych, moim zdaniem pedagogiczne w zupełności wystarczą. A angielski ? Sama autorka pisze, że kończyła pedagogikę i filologię, to może warto aby takich ludzi przyjmować do pracy, a tych którzy już są, a języka nie znają dokształcić ? Nie wiem ... zastanawiam się tylko, bo moje dziecko dopiero za rok pójdzie do przedszkola, wiec mam nadzieję, że szlaki zostaną przetarte :)))
    • Gość: marek Re: Ministerialna rewolucja? Rodzice na tym strac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.13, 00:52
      Ci Przedsiębiorcy to nie ktoś obcy ale właśnie my, społeczeństwo.
      Podobno pracę straci około 30 tys osób i firmy z nimi powiązane, np drukarnie.
      jA TEŻ JESTEM TAKIM PRZEDSIĘBIORCĄ - FIRMA JEDNOOSOBOWA I rodzicem 2 dzieci.
      10 lat pracuję na swoją renomę, podnoszę kwalifikacje inwestuje w sprzet.
Pełna wersja