Ugodził nożem i niewinny? Chcą zmienić wyrok na...

09.09.13, 08:23
Nie chcę oceniać bez szerszej wiedzy na ten temat, ale znając życie i nienawiść Polaków (Olsztyniaków tym bardziej, często z tym małomiastoczkowym prostactwem...) do wszystkiego co inne i nie-katolickie, to pewnie Polacy rozpoczęli całą akcję.... nie raz widziałem, jak ludzie mieli problem z Arabami i się rzucali do nich straszliwie, tylko dlatego, że ci rozmawiali po angielsku...
    • Gość: zbigniew racja niestety IP: *.ip.netia.com.pl 09.09.13, 09:34
      olsztyn jest zaściankowy, arabowie mówiący po angielsku są problemem ale szwargolący niemcy nie są aż tak niemile widziani. chłopak był w swoim mieszkaniu, tam mógł się bronić, bo takie jest w Polsce na szczęście prawo.
      • Gość: we Re: racja niestety IP: *.uwm.edu.pl 09.09.13, 14:03
        Ale wy jesteście de...lni. Gó... zjedliście i gó... wiecie. I tyle samo widzieliście. Tyle w temacie.
        Arab jest winny próby zabójstwa i za to powinien posiedzieć. Chyba, że się boi celi?
    • Gość: mix Dziwne i niezrozume jest to stanowisko Prokuratury IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.13, 07:31
      Każdy użytkownik lokalu ma prawo korzystać z niego w sposób niczym niezakłócony. Nikt (nawet właściciel wynajmowanego lokalu) nie może wtargnąć do lokalu zajmowanego przez inną osobę. Takie zachowanie zagrożone jest karą nawet do roku pozbawienia wolności. Wprawdzie przepisy prawa przewidują możliwość wejścia właściciela do mieszkania nawet pod nieobecność najemcy, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. awarii wywołującej szkodę czy grożącej wywołaniem szkody w innych lokalach, i tylko w obecności funkcjonariusza Policji lub straży miejskiej. Zgodnie z konieczna art. 25 kk nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem. Nie więc podlega karze ten, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu. Dla przypomnienia - prawo do obrony koniecznej jest fundamentalnym prawem człowieka. Instytucja ta funkcjonuje w niezmienionym kształcie od poprzednio obowiązującego kodeksu karnego z 1969 r. Istotą tego prawa jest odparcie bezpośredniego, bezprawnego zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem. Tym zamachem może być każdy czyn człowieka, także nieświadomy, który zmienia, bądź potencjalnie zagraża istniejącemu stanowi.

      Czy prokuratura swym działaniem zmierza takim działaniem do ograniczenia poczucia bezpieczeństwa we własnym domu?

      Czy napastnik naruszający prawo nie ma żadnego obowiązku przewidywania skutków swego działania retorsji ze strony zaskoczonego domownika?

      W moim przekonaniu napastnicy mogli i powinni przewidzieć skutki swego zachowania się. Można dyskutować na temat orzeczeń sądowych, które w wielu wypadkach mogą wydawać się niezrozumiałe. Jednak w tym wypadku zastosowana przez sąd prewencja wydaje się całkowicie uzasadniona, czego nie mogę powiedzieć o podjętych działaniach prokuratora otwierającego ochronny parasol nad naruszającymi mir domowy.
Pełna wersja