Gry i zabawy z lat dzieciństwa. Która była najl...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.13, 08:33
Ja mieszkałam w wieżowcu przy Kaliningradzkiej. Do szewskiej pasji doprowadzaliśmy mieszkańców mieszkań na I piętrze i parterze znajdujących się przy szczycie budynku, bo naszą ulubioną grą było odbijanie piłki o metalową tablicę z numerem bloku i przechodził dalej ten, kto trafił w tablicę piłką i przeskoczył przez nią po tym jak odbiła się najpierw od ściany, potem od ziemi.
Jeszcze jedną zabawą (tylko jak była dwójka lub trójka dzieci) t było zaplątywanie sobie około 1 metrowego sznurka wokół palców rąk w różne asymetryczne kształty i jedna osoba drugiej mogła ściągnąć tylko wtedy,gdy sama ściągając zrobiła tymi sznurkami wzór.
    • warmjak Re: Gry i zabawy z lat dzieciństwa. Która była na 16.09.13, 09:18
      Oczywiście, że "w doktora"
      • redakcja.olsztyn Re: Gry i zabawy z lat dzieciństwa. Która była na 16.09.13, 12:30
        W doktora nie było jak zilustrować.
        • n4eu Re: Gry i zabawy z lat dzieciństwa. Która była na 16.09.13, 13:06
          Eh podstawa to byly mecze w noge blok na blok, tzw. kluchy miedzy dwoma drzewkami no i oczywiscie kapsle. :)
      • warmjak Re: Gry i zabawy z lat dzieciństwa. Która była na 16.09.13, 18:21
        A czasie wolnym od TEJ zabawy:
        w dwa ognie, a jak za mało chłopaków, to w zbijanego
        oczywiście w nogę. Piłka to taki kłębek z nawiniętych pasków gumy, a mistrzowie to nawet sklejali z gumy dętkowej takie "prawdziwe" piłki, chociaż sześcienne w kształcie
        w podchody, najlepiej na gruzach albo w ruinach
        w bitwy z sąsiednimi podwórkami
        bieganie na szczudłach
        strzelanie z klucza, albo puszki z karbidem
        pchanie felgi rowerowej, a jak kto nie miał to fajerki
        robienie i strzelanie z kuszy, łuku, samopału, albo chociaż procy
        wiosną wycinanie gwizdków, albo fujarek z młodych gałązek
        wyprawy na jabłka do ogródków (Zatorze)
        wyprawy na strzelnicę po "czubki"
        maszerowanie za orkiestrą wojskową
        wieczorem rzucanie różnymi żelastwami po bruku "żeby iskry szły"
        w niedzielę o 9, zamiast na mszę, to na poranek do Odrodzenia, na gapę, bo 1.35 to nie każdy miał
        w węża, biegnącego po podwórku i przewracającego dziewczyny
        na stawy po kijanki, albo na pływanie na tratwach
        karmienie konia dorożkarza
        bieganie za "głupim Józiem" albo którąś Niemrą (TERAZ wiem, że to były Warmiaczki) i przeżywanie ich
        przeszkadzanie dziewczynom, gdy tańczyły i śpiewały "Mazowsze"
        w palanta - tego zwykłego, albo na 2 cegłach
        w wojnę, poprzedzoną zawsze awanturą, bo nikt nie chciał być Niemcami, ani Ruskimi
        w odwagę, rzucanie wielką kłódką prosto w twarz, którą łańcuch zatrzymywał centymetr od niej. A nie wolno było mrugnąć!
        rozkręcanie nabojów karabinowych i artyleryjskich (z lasu), ja miałem w domu 4 wecki prochu, ale nie byłem rekordzistą

        Cholerny cholesterol, pozostałe 90% już zapomniałem
        • Gość: EngineerLOIV Re: Gry i zabawy z lat dzieciństwa. Która była na IP: *.chs.bellsouth.net 17.09.13, 02:41
          No to uzupelniam (moze troche pozniej czasowo):

          Najbardzie pamietam w doktora ale to tylko w przedszkolu :)
          a zaraz po przredszkolu....
          robienie rakiet z butelek po oleju samochodowym i wody,
          palenie tychze butelek i robienie 'bobowcow' (lub steropianu)
          palenie ognisk i ogolnie czego sie da :)
          budowanie schronow
          robienie okopow
          walenie klapa zeliwna od rynny zeby wkurzyc parter
          smiganie roweren na Zatorze na jabka a potem na plaze nad Wadag (troche pozniej)
          Kolo Wadagu byly tez truskawki-pycha
          poranki w kinie Dworcowym (na seans dla doroslych tez dalo sie przeslianac)
          puszcznie rakiet wypchanych saletra
          strzelanie ze szprych motorowych (to chyba zamiast klucza)
          wojna na kepy trawy
          'sikanie' z napompowanych woda smoczkow lub robienie z nich 'bomb'
          rzucanie torebek z woda z dachu
          wchodzenie na najwyzsze drzewo
          nocne wypady na cmentarze
          odpalanie petard w nocy (tato kolegi by wojakiem)
          lapanie traszek na strzelnicy
          jezdzenie winda w pierwszych wiezowcach (na Zatorzu)
          Plucie z rurek plastelina
          Robienie swiec dymnych z lalek ablo pileczek do ping-ponga
          Jagody w lesie WDK
          Konie w kortowie -pozwalali poglaskac
          Ryby do wyboru Kortowo,dlugie,skanda,krzywe,wadag
          Paczki w holelu Waminskim-piekli w sutenerze i trzebaa bylo pozebrac troche. Podrzucali przez kraty takie gorace i lepiace od lukru i dzemu
          lapanie karasi w stawie kolo SP4
          puszczanie latawcow na stadionie Stomilu albo parku kolo SP4
          zima obowiazkowy tor saneczkowy w WDKu
          • warmjak Re: Gry i zabawy z lat dzieciństwa. Która była na 17.09.13, 09:06
            @EngineerLOIV
            Ten sutener od pączków w Warmińskim przebija wszystkie moje wspomnienia.
            :-)
            • Gość: @EngineerLOIV Re: Gry i zabawy z lat dzieciństwa. Która była na IP: *.chs.bellsouth.net 18.09.13, 04:05
              @warmjak
              Do dzis nie wiem jakiej klasy byl Warminski ale paczki......

              pierwsza kalasa i 5 gwiazdek :)

              1 czerwca na dzien dziecka nawet nie trzeba bylo specjalnie prosic. Chyba byla extra taca z paczkami dla smykow spod okna :)
Pełna wersja