Gość: mag
IP: *.olsztyn.vectranet.pl
18.09.13, 12:21
No dobra, posypią się na mnie gromy, ale... Ja nie podwożę, bo się przejechałam parę razy. I nie autem, ale na ludziach. Nie chcą się dorzucić do benzyny, spóźniają się, obrażają - po co mi nerwy, jeżdżę sama. Rano każda minuta jest dla mnie ważna, a jeśli mam spóźniać się 5 raz przez nieogarniętego kolegę, to dziękuję. Chociaż może mam pecha do ekipy, bo idea wydaje się być fajna.