Bomba w sp 25? ewakuacja uczniów [aktualizacja]

IP: 195.206.127.* 23.09.13, 15:02
Szkoda w tym wszystkim rodziców. Musieli się z pracy zerwać aby swoje dzieciaki odebrać. Jeżeli jednak to był fałszywy alarm wywołany przez jednego z dzieciaków to zapewne będzie miał "czerwony pasek", niekoniecznie na świadectwie. Rodzic zapewne też nie będzie zadowolony z konieczności opłacenia kosztów operacji strażaków, policji itp.
    • Gość: rodzic Po alarmie w sp 25. bomby nie było [aktualizacja] IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.09.13, 18:59
      Najbardziej to szkoda raczej dzieci. Wiele z nich marzło w krótkich koszulkach, a te najmłodsze zdenerwowane stały o dziwo dosłownie kilka metrów od budynku(widać na zdjęciu, sala gimnastyczna w głębi boiska), na boisku totalne rozprężenie, beztroscy i zadowoleni nauczyciele, jak na pikniku. Informacje o tym co się dzieje, dostaliśmy od innych rodziców. Przyjechałem prosto z pracy,wszedłem na biosko, nie pytając jeszcze o nic usłyszałem od nauczycielki ...spokojnie szkoła jeszcze się nie pali...A gdyby tej pani rzeczywiście coś koło ucha rypnęło? Pani szatniark, stojąca przy bramie boiska, poważniej traktowała sytuację, niż ci, którzy kształcą te dzieciaki. Ktoś zrobił żałosny kawał, który mógł okazać się przykrym doświadczeniem dla wielu ludzi, a mimo to znaleźli się tacy, którzy dobrze się bawili. Smutne i przykre.
      • Gość: n-l Re: Po alarmie w sp 25. bomby nie było [aktualiza IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 23.09.13, 21:46
        Jesli ktos uwaza, ze nauczyciele dobrze sie bawili to nie ma pojecia o tym, co mowi. Po dwoch godzinach marzniecia ja dziekuje za taki komentarz. Nauczyciele z prywatnych telefonow obdzwaniali rodzicow i ci co mogli oddawali dzieciom wlasne okrycia by uczniowie nie zmarzli. Takie glupie żarty zdarzaja sie raz na jakis czas i nie trudno bylo sie domyslic, ze i tym razem jest nie inaczej. Rodzice powinni wesprzec nauczycieli rozmawiajac z dziecmi o bezpieczenstwie i uswiadamianiu, ze tego typu pomysly nikomu nie sluzą. Nie wazne, ze wielu z nauczycieli zostalo po godzinach pracy by dopilnowac by nikt sie nie zgubil i każde dziecko zostalo odebrane.
        Rozumiem, ze rodzice nie byli zadowoleni z zaistnialej sytuacji - a kto byl? Po co wylewac czare goryczy na nauczycieli? Może warto sie zastanowić czy to nie akurat moja pociecha próbowala w taki sposob uniknąć klasówki? Przykre, ze znowu rodzic widzi tylko to, co chce widzieć. Faktycznie - smutne i przykre.
        • Gość: po rozum Re: Po alarmie w sp 25. bomby nie było [aktualiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 09:27
          Dokładnie. "Wszechmądrzy rodzice" mający pretensje do wszystkich tylko nie do siebie.
          Jeżeli nauczyciel kończy zgodnie ze swoim planem zajęcia lekcyjne np o 12-13, a musiał warować do 14-15 przez alarm, to taki wymądrzający rodzic niech mu zapłaci za nadgodziny, bo szkoła/samorząd oczywiście nie zapłaci za to. Za "damski CH" nauczyciele również stali i marzli na podwórku, a taki rodzic ma jedynie do wszystkich pretensje. Nauczyciele to nie marzli???
          Patrząc z boku na całą akcję uważam, że akurat dzieci stojące na boisku były akurat bezpieczne, bo orlik znajduje się w znacznej odległości od gmachu szkoły. Gorzej z tymi co stoją bezpośrednio przy budynku na trawniku od ul. Sikorskiego.

          A temu gó...arzowi który zadzwonił bym dołożył taką karę, że rodzice którzy tak mądrze wychowują by spłacali kredyt jeszcze z 10 lat za koszty operacji.
          • Gość: stara baba Re: Po alarmie w sp 25. bomby nie było [aktualiza IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.09.13, 16:38
            Mam nadzieję, że długo będzie ponosił konsekwencje ten szczeniak. Znaleźli go - to 17-latek (uczeń innej szkoły). Powinien zostać wydalony ze szkoły i stanąć przed sądem. Rodzice to już chyba za niego nie będą odpowiadać, chociaż pewnie powinni, bo gó...arz pewnie do roboty jeszcze nie pójdzie, żeby móc spłacać to wszystko co zrobił.
            Powinna być surowa kara - ku przestrodze innym gó...arzom i ich rodzicom.
            ----------------------------------------------------------------------------------------
            • Gość: Kasia Re: Po alarmie w sp 25. bomby nie było [aktualiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 17:36
              Bardzo słuszna reprymenda jaką zainkasował "rodzic" ze swoimi przygłupowatymi (u rodziców swoich najukochanszych pociech jednak częstymi) wywodami. To jakiś "rodzic" wychował głąba który bezmyślnie zadzwonił ze swojego na kartę telefonu nie kumając że jest to jego ostatni dzień w roli ucznia (jest ze szkoły ponadgimnazjalnej a więc relegacja jest dozwolona). Teraz "rodzic" ma problem. Nieprawdaż?
Pełna wersja