Do facetów niesystematycznych w goleniu

28.06.14, 12:16
... czyli takich jak ja.

Mieszkam na odludziu, w zielonej wysepce wśród pól, bez sąsiadów w polu widzenia. Między ludzi wyjeżdżam czasem.

No i po jakie licho mam się golić codziennie?
Żoneczkę mam anielsko cierpliwą. Najwyżej dwa razy dziennie da wyraz na temat zarostu słowem, lub oczętami.

Jednak nieubłaganie nadchodzi chwila golenia, a w zasadzie tortur. Golę, a raczej wyrywam maszynką elektryczną. Jej trymer "za chudy w uszach". Próbowałem maszynką do strzyżenia, ale na to to jednak za krótko.

Może ktoś z was wypracował sobie jakąś sprytną metodę, albo natrafił na maszynkę godną polecenia do przerośniętego zarostu?

Jutro trzeba by było między ludzi, a ja odwlekam bolesną chwilę. Klepię po smartfonie zamiast się wziąć za wyrywanie zarostu.
    • Gość: wuj Re: Do facetów niesystematycznych w goleniu IP: *.olsztyn.mm.pl 28.06.14, 12:29
      Wyrzuć elektryczną. Kup sobie tradycyjną, dobrą maszynkę na żyletkę. Kup sobie pędzel, dobre mydło i przypomnij sobie, jak patrzyłeś na ojca czy dziadka, kiedy celebrowali sobotnie golenie. Masz czas, nie musisz się spieszyć, a spokojne golenie to jedna z większych męskich przyjemności. Im jesteśmy starsi, tym większa...
      • mobydickzolsztyna Re: Do facetów niesystematycznych w goleniu 28.06.14, 12:47
        Ludziska z wiekiem miewają dolegliwości paskudne, niebezpieczne, a ja upierdliwe.

        Dziecko w wypracowaniu napisało, że Jacek Soplica "dostał wyrzutów po mordzie".

        Otóż i ja wyrzuty po mordzie niestety miewam i dość już dawno "Rawa LUX" była dla mnie "Krwawą LUX", a szkoda bo bardzo lubiłem żyletkę, pędzel i okrągłe mydełko do golenia, z trudem wyszukiwane. Żadne tam kremy, czy pianki!
        • Gość: j. Re: Do facetów niesystematycznych w goleniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.14, 07:32
          Wszystko przez rosnące tempo życia, czasu mamy jakoś tak dziwnie coraz mniej.... Doba się kurczy czy jak? Chyba to przypadłość wieku....
          Zapominamy że golenie trzeba celebrować , wynika to niejako z "technologii" golenia. :D
          - Najpierw myjemy owłosienie ciepłą wodą z mydłem
          - Później namydlamy zarost najlepiej pędzlem
          - Robimy to powoli, systematycznie i dokładnie
          - Maszynka Mach3 i ... powoli golimy płucząc maszynkę co chwilę w ciepłej wodzie

          Na szybkiego oczywiście można elektryczną , wygodne to bo na sucho i szybko ale raz w tygodniu normalnie....
          Pamiętam jak żyletki były rarytasem a mój Ojciec golił się brzytwą... Hoho ... to była celebra!!!
          • mobydickzolsztyna Re: Do facetów niesystematycznych w goleniu 29.06.14, 08:23
            W domu jeszcze były brzytwy (i oczywiście pas do ich ostrzenia), ale to chyba tylko na wypadek wojny (tak samo jak worek z liśćmi tytoniu w piwnicy).
            Normalnie to jednak żyletki. Tego luksusu się nie wyrzucało po stępieniu, a ostrzyło.
            Tata lekce sobie ważył jakieś specjalne aparaciki do tego. Ostrzył we wnętrzu szklanki, jak powszechnie przed wojną.
            Do nowoczesnych Silverów nie dałem rady Go przekonać.
    • Gość: Niemyski Re: Do facetów niesystematycznych w goleniu IP: *.centertel.pl 29.06.14, 20:13
      Rzecz jasna to zależy od wielu spraw, choćby typu zarostu, ale... jeżeli chodzi o elektryczną to najlepszy rezultat daje golenie na mokro, tzn z pianką (lub żelem). Do tego przy dłuższym zaroście lepiej jest najpierw go skrócić trymerem a później zgolić na gładko. Natomiast w temacie wyboru maszynki to istotny jest typ, elektryczne mają głowice lub folie i różnica jest naprawdę spora. O wiele lepiej się spisują okrągłe głowice (sprawdzone na własnej skórze) jeżeli chodzi o dokładność golenia, no i generalnie nie powinno być problemów z wyrywaniem włosów, podrażnieniami itp.
      • mobydickzolsztyna Re: Do facetów niesystematycznych w goleniu 29.06.14, 21:57
        Jeśli dobrze się domyślam, głowicowa to rotacyjna, a foliowa to posuwisto-zwrotna.
        Maszynek to miałem co najmniej kilkanaście.
        Aktualna to rotacyjna Philipsa, a poprzednia to oscylacyjna Brauna.

        Przyznam, że pierwsze słyszę o ELEKTRYCZNYM goleniu na mokro. Nie zaprzeczam, ale po prostu nie słyszałem.
        Czy takie 230V na mokro, to by nie było ostatnim goleniem? Jeśli to jednak prawda, to było by to właśnie nie wypróbowaną jeszcze przeze mnie drogą.
        Niepokoi mnie jednak ten trymer do dłuższego zarostu.

        Moim problemem (od którego zacząłem) jest zarost 2-3 dniowy i nieskuteczność trymera wobec "skali problemu".
        Może godzinna praca trymerem by coś dała, ale to wykluczam.

        Jednak za dobre serduszko Doradcom dziękuję.
        • Gość: Niemyski Re: Do facetów niesystematycznych w goleniu IP: *.centertel.pl 30.06.14, 14:59
          Dokładnie, głowicowe to te rotacyjne, które są dokładniejsze. Natomiast co do golenia na mokro to nie ma się czego bać :) Tylko jest jeden warunek, mianowicie golarka musi być wodoodporna, więc musiałbyś sprawdzić jaki masz dokładnie model i jego dane techniczne. Co prawda wydaje mi się, że te wodoodporne mają raczej zasilanie akumulatorowe a nie sieciowe, ale warto sprawdzić dla 100% jasności :) Bo jeżeli możesz się golić na mokro to sprawa rozwiązana, natomiast jeżeli nie to polecam mimo wszystko ogolić się po kąpieli, gdy skóra będzie bardziej miękka - powinno pójść łatwiej. Co do trymera to przy 2-3 dniowym zaroście bym go już nie używał, bo niezależnie od wariantu powinny sobie z nim poradzić same ostrza.
          • Gość: j. Re: Do facetów niesystematycznych w goleniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.14, 15:23
            Ja mam golarkę Braun akumulatorową, w instrukcji pisze że wodoodporna ale... nie odważyłem się golić na mokro. Bo i po co?
            Jak już mokre to odczekuję kilka minut żeby zarost zmiękł i jazda ostrzem do tego przeznaczonym!
            Choć fakt - kiedyś się śpieszyłem, nie odczekałem.... morda piekła jak po wyparzeniu... żona się podśmiewała że po pysku dostałem... :D
            • Gość: Luby Re: Do facetów niesystematycznych w goleniu IP: 79.162.74.* 01.07.14, 22:44
              Na początku też byłem trochę sceptycznie nastawiony do elektrycznych i nie widziałem sensu golenia się na mokro, ale po pierwszym spróbowaniu prezentowego Philipsa okazało się, że idzie o wiele prościej i szybciej w ten sposób. Nie wiem jak jest z innymi, ale tej mojej bym na nic teraz nie wymienił.
    • Gość: Jacco Re: Do facetów niesystematycznych w goleniu IP: 31.1.168.* 02.07.14, 10:08
      Golę się raz,góra 2 x w tygodniu.Próbowałem już wszystkiego i najlepiej mi się goli.....Polsilwer-em jednorazowym z dwoma ostrzami.Wszystkie Machy Achy i inne drogie gó...na nie zdawały egzaminu.Oczywiście wszystko zależy od typu zarostu.Osobiście się tak golę od kilkunastu lat.
      • Gość: j. Re: Do facetów niesystematycznych w goleniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.14, 07:42
        Moby - jak tam eksperymenty z przyrządami do golenia? :D
        • mobydickzolsztyna Re: Do facetów niesystematycznych w goleniu 10.03.15, 17:27
          O rany, zapomniałem o temacie, a skoro go podniosłem, to grzecznie by było zrelacjonować.
          Kupiłem sobie "najlepszą z najtańszych, jak twierdziły opinie", bo dla mnie to eksperyment - tnącą na mokro. Poza tym Philipsa rotacyjnego przecież właśnie miałem, a 3-dniowy zarost mi boleśnie wyrywał (osylacyjne też mi to robiły!).
          Pracująca na mokro to dla mnie był "skok na główkę", do nie zbadanej przeze mnie wody.
          Zakładając, że być może ten "eksperyment" wywalę na śmieci - wolałem kupić najtańszą, nawet bez trymera (a wąsy mam!).

          Skończyło się dobrze. Postęp techniczny robi jednak swoje!
          Tnie 3-dniowy zarost bez szczególnego bólu. I na mokro i na sucho. Akumulator trzyma ponad 2 miesiące. Do trymowania wąsów zostawiłem starą maszynkę.
Pełna wersja