A to tylko echo grało...

29.01.15, 16:49
czyli chocholi taniec "prawdziwych polaków" z udziałem dwóch plemiennych bożków łapczywych panowania nad światem. Tego złego, bo poległego bożka reprezentowała latorośl Rudolfa Hössa [SS-Obersturmbannführer, komendant niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau w latach 1940–1943. Członek NSDAP (numer legitymacji partyjnej 3 240) i SS (numer ewidencyjny 193 616) - stracony 16 kwietnia 1947 w Oświęcimiu, na terenie byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau]. Druga tryumfująca strona to ta, która nie pozwoliła, by stronę polską reprezentowała Córka i Syn Rotmistrza Pileckiego, jedynego reprezentanta, którego intencją było zbombardowanie komunikacji prowadzącej do tego obozu. Tego zarówno komunizm, który go zamordował, jak i współczesna cywilizacja III RP nie może mu darować.
www.polskatimes.pl/artykul/3730242,rotmistrz-witold-pilecki-zapomniany-bohater-obozu-auschwitz-sylwetka,2,id,t,sa.html
    • Gość: jp Re: A to tylko echo grało... IP: 104.236.61.* 31.01.15, 12:33
      dyrektora natychmiast do dymisji
      • privus Re: A to tylko echo grało... 31.01.15, 17:03
        Wola patronów nie zawsze musi mieć soś wspólnego z logiką.
Pełna wersja