Rydzyk dobiera się do polskich szkół

12.02.15, 18:49
O boże, spuść dwa noże i gęś pieczoną do tego. Z resztą sam sobie poradzę.

Ojciec Tadeusz Rydzyk organizuje warsztaty medialne w szkołach w całej Polsce. Problem w tym, że odbywają się one w godzinach normalnych lekcji. "Warsztaty powinny odbywać się podczas lekcji. Tylko jakich? Moim zdaniem należałoby wejść na lekcje religii. Katecheci i tak nie mają co robić na dwóch godzinach w tygodniu" - komentuje na blogu w serwisie Polityka.pl Dariusz Chętkowski, publicysta i nauczyciel.

Jeśli Rydzykowi rzeczywiście zależało by na inteligencji polskiej młodzieży, to dlaczego chce to robić kosztem innych zajęć lekcyjnych a nie religii, która i tak odbywa się kosztem innych przedmiotów? Przecież będzie się to odbywało kosztem intelektualnej straty uczniów.

Dlaczego chce organizować te swoje zajęcia w godzinach lekcyjnych a nie po zajęciach szkolnych? Wiece i masówki w godzinach pracy - w tym czasie, gdy produkcja stała - bardziej przypomina kreowanie Polski Ludowej. Różnisa polega tylko na tym, że te masówki medialne nie będą odbywały się pod patronatem osławionego Związku Radzieckiego. Tyle tylko, że tym wtedy nikt zbytno się nie przejmował.

Chcece Rydzyk warsztaty w szkołach. Nic nie stoi na przeszkodzie. Umowa ze szkołą na wynajęcie lokalu zawsze można podpisać tak, jak to robią inne organizacje , z ubezpieczeniem od nieszczęśliwych wypadków łącznie z koniecznym zastrzeżeniem, że zajęcie będą odbywały się bezpłatnie a koszty warsztatów "warsztatowcy" biorą całkowicie na siebie. Konia trojańskiego zainstalowanego na koszt oświaty już doświadczyliśmy.

Poza tym przypuszczam, że dowodzi to ilości bezrobotnych, jaką wyprodukował w swej uczelni Rydzyk szukając dla nich chałtury w szkołach przerzucając ciężar utrzymyweania propagandy upadającej TV Trwam na oświatę.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,17396723,O__Rydzyk_chce_prowadzic_warsztaty_w_szkolach___To.html
    • n4eu Re: Rydzyk dobiera się do polskich szkół 12.02.15, 19:59
      Moje dzieci czasem chodza do kina ze szkola w czasie lekcji, a nawej jezdza na wycieczki. Ostatnio byly np w stolicy w muzemu zydowskim. To tez wypomni rzetelna gazeta wybiorcza (a za nia privusek jelopek) jako zamach na polska edukacje? :D
    • Gość: mix A może Rydzyk spłacił by długi IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.15, 22:04
      polskiego kościoła?
      Zrzutków na wyrzutka wcale nie brakuje, Nie jestem w stanie pojąć, dlaczego w tej zrzutce mają sięgać do mojej kieszeni?
      r2---sn-oxup5-3ufl.googlevideo.com/videoplayback?signature=A340FB6A9272317A3D08C9B9EC4DC49C38F5E3D7.B720F14993C878C9A6BCE487BF19FA082CEC39C4&requiressl=yes&ms=au&hightc=yes&upn=pgfmt3YO8cU&mv=m&ipbits=0&mm=31&mt=1423774688&expire=1423796330&ratebypass=yes&id=o-ALc9efxCnQtLyVZ4oebEKsovFXbfGJACZ2WEf6w6xihv&fexp=904833%2C905651%2C905657%2C907263%2C927622%2C931378%2C936117%2C9405709%2C9406828%2C940940%2C943917%2C945084%2C947225%2C948124%2C952302%2C952605%2C952612%2C952901%2C955301%2C957201%2C959701&source=youtube&initcwndbps=867500&dur=0.000&pl=16&itag=43&key=yt5&ip=178.37.136.130&mime=video%2Fwebm&sparams=dur%2Chightc%2Cid%2Cinitcwndbps%2Cip%2Cipbits%2Citag%2Cmime%2Cmm%2Cms%2Cmv%2Cpl%2Cratebypass%2Crequiressl%2Csource%2Cupn%2Cexpire&sver=3
      • Gość: SD Re: A może w ogóle po co MEN ?, po co szkoła ? IP: *.olsztyn.mm.pl 12.02.15, 23:50
        Najlepiej tak jak było w średniowieczu. Ludzie wiedzieli, że Ziemia jest płaska i że jest centrum wszechświata. To im starczało. A jak ktoś za dużo brykał, to się najwyżej paliło go na stosie. I tak powinno być dalej.
        A teraz mają tę swoją szkołę, TV, internet ... i co ? Wyborów im się jeszcze zachciało, demokracji. A co gorsze nie glosują na tych co trzeba. Śmią wątpić w to co mówi pan biskup Sł. Głódź. Sodoma i rozpusta.
        Zlikwidować tę całą szkołę (bo ona po co ?). Po co się uczyć. Od tego żeby coś wiedzieć są oni. A motłoch do roboty. Tak jest.
        • Gość: mk Re: A może w ogóle po co MEN ?, po co szkoła ? IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.15, 00:36
          Nie wiem, jak kto ocenia MEN i jest to indywidualne podejście. Dla mnie MEN zbłaźnił się się już zupełnie po Giertychu. Jego następcy też są nie wiele więcej wnoszący dla edukacji poza obowiązującą - przynajmniej w moim odczuciu - sprzaśną doktryną mająca nie wiele wspólnego z niby wzorcami na zachodzie. Tego, czego tam uczą w szkole podstawowej, nie ujrzy w Polsce absolwent szkoły średniej. Ewentualnym krytykantom tego poglądu proponuję oprzeć swoją ocenę o wizytę w szkołach skandynawskich, angielskich czy nawet najbardziej mentalnie zbliżonych hiszpańskich. Jedynym pozytywnym zjawiskiem reformy oświaty po roku 1989 jest wprowadzenia języków obcych do oświaty na szczeblu podstawowym. Pozostałość? Czego się więcej można spodziewać, gdy oświata poza nielicznymi wyjątkami żyje pragmatyką religijną? Czy tak daleko jest nam do oświaty średniowiecza, gdy do szkół bardziej dociera jakaś sekciarska dogmatyka gender, niż matematyka czy filozofia etyki?

          Przy takim nastawieniu MEN, postawione pytania w tytule wątku są w pełni zasadne. Wystarczy przecież przy takiej polityce znajomość alfabetu i drogi do konfesjonału.
          • Gość: mk BelferBlog do poczytania IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.15, 02:46
            chetkowski.blog.polityka.pl/2015/02/12/rydzyk-po-godzinach/?nocheck=1&sso_ticket=EPN7JfDIEY7niZvbME-B6hfJq-sPHbXY3rQit6e0YcvGUyKA1Z9ZQ0L87ZbwfK7TWXQ-57dwXmHjDwmWl7aexIXv9AiNMoxKtDPOTg_pp6U
Pełna wersja