bogactwo prezydentów miast

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 15.02.15, 09:01
Prezydent Olsztyna uplasował się na 7miejscu pod względem bogactwa wśród prezydentów miast. Na którym miejscu znajduje się nasze miasto i region pod względem zarobków ? Nie pamiętam, ale w ogonie Polski. Mówi to porównanie coś? Myślę,że tak. Czy tak powinno być? Walcząc o stołki, wiedzą,że będą zdzierać bez umiaru. Dlaczego o tym żaden nie mówi już w kampanii wyborczej ? Żałosne gnojki.
Uważam,że zarobki (bez brania pod uwagę łapówek) w urzędach powinny być adekwatne do zarobków w danym regionie.
    • kkrycha49 Re: bogactwo prezydentów miast 15.02.15, 09:39
      Aleś się wysiliła stara babo.Pan Grzymowicz miał ten dom i działkę zanim został prezydentem.Uważasz,że powinien się go zrzec przed objęciem urzędu?Ty kobieto,jesteś chora z zawiści.Lecz się,bo ta choroba zabija i długo w takim stanie nie pociągniesz.
      Ps.
      Nie jestem fanką Grzymowicza
    • kkrycha49 Re: bogactwo prezydentów miast 15.02.15, 09:55
      Bo chyba przyznasz stara babo,że 127 tys oszczędności na koncie,po 5 latach stresującej i odpowiedzialnej pracy to niewiele.Może uważasz,że powinien dopłacać do tego wątpliwego zaszczytu?
      • Gość: stara baba Re: bogactwo prezydentów miast IP: *.olsztyn.vectranet.pl 15.02.15, 10:57
        Tak, w biednym regionie to 127 tys. oszczędności, nie biorąc pod uwagę,że część kasy znalazła się z całą pewnością na kontach bliskich, to jest dużo za dużo. Odpowiedzialność urzędnicza w naszym kraju jest żadna. Stres u bogatych urzędników jest tylko związany z tym,żeby ukręcić dla siebie dobry interes. A Białostocczyzna to bogaty region ? Ich prezydent też znalazł się w 1 dziesiątce majętnych ludzi. Może te majątki otrzymali w spadku ? Może prezes kopalni powinien zarabiać 85 tys. mies. ? Chodzi mi o to,że ci przy korycie nie mają umiaru. Nie chodzi o moje dochody w wys. 1300 zł m-c. Jestem stara i mogę siedzieć w domu,oczywiście,żując starą kromkę chleba, ale młodzi zakładający rodziny nie mogą się usamodzielnić, bo trzeba wziąć kredyt,żeby kupić mieszkanie, a zarobki mają 1300-2500. No to jak mają żyć? Znam ludzi tyrających po kilkanaście godzin na dobę (oboje małżonkowie, a dziecko tuła się u babci - dobrze,że jeszcze ta babcia żyje) i ledwo wiążą , a nawet nie dają rady zawiązać, koniec z końcem, bo takie mają zarobki. Nie wszyscy mają dryg do tego,żeby zawiązywać własne biznesy. To jest w porzo ? To tak ma być ? Marzy mi się,żeby posłowie, senatorowie,prezydenci, prezesi, dyrektorzy, sędziowie i wielu innych decydentów spróbowali przez 1 rok żyć za najniższą krajową i jeszcze rozwijać się. Krycho, ja nie jestem zawistna, ale nie mogę już patrzeć na to złodziejstwo wokół odbywające się niby zgodnie z prawem. Jakie to prawo i dla kogo jest ?
    • Gość: pb Re: bogactwo prezydentów miast IP: *.ip-198-27-66.net 16.02.15, 23:08
      www.bankier.pl/wiadomosc/Majatek-Piotra-Grzymowicza-prezydenta-Olsztyna-7220664.html
Pełna wersja