Narastający wstręt do polityki i Szarego Człowieka

14.06.15, 23:47
Nie jestem wyrocznią, ani uprawnionym z wykształcenia autorytetem politycznym.
Angażowałem się w politykę, bo to psi obowiązek obywatela. Taka owaka, nie angażowanie się w politykę przeciw okupantom i ich sługusom tak brunatnym, jak i czerwonym to prosta ohyda, a bronienie takiej postawy to obłuda tchórzy i wstrętnych karierowiczów.
Nie mam kompetencji do oceny, jaka droga najlepiej rokuje dla dobra mojej Ojczyzny.
Ale oczywiste jest dla mnie, że opcje brunatne, leciutko brunatne, czerwone i różowe SĄ SKANDALEM NIE DO PRZYJĘCIA dla Polaka w świetle wciąż boleśnie świeżych doświadczeń historycznych.
Ponieważ nie trudno było mi zauważyć różowość PO, specyficzne jej pobłażanie dla pozostałości po komunie, to CO mi pozostało, jak nie PiS?
Pomijam polityczny plankton, więc pozostaje dupowaty, beznadziejny PR-owo, dziecinnie kiwany w politykierskich gierkach PiS, z którego po prostu deklaracjami ideowymi się zgadzam.
<><><><><><><><>
Ale do rzeczy:
Zupełnie przypadkowo przerzuciłem TV na Opole, bo od lat nie oglądam. To kompletnie nie mój świat.
Trafiłem na jakiś kabaret, chyba w ramach tego Opola. Jeden z facetów chyba doskonale znany w kabarecie.
Jakaś tam byle jaka opowieść wiodąca do tego, że ktoś tam wpadł do studni i się ...
OBSUWA, OBSUWA, CORAZ NIŻEJ - JAK PO!
Dowcip z 10km poniżej krytyki, poniżej akceptowanego przez inteligentnego odbiorcę poziomu. Coś identycznego jak prymitywne kpiny z PiSdzielców na forach.
Jakieś psie wywęszenie "skąd TERAZ wiatr wieje" i chytre szukanie korzystnego miejsca dla własnego dupska.
Kamera na publikę i ... Boże kochany!
Co za prymitywne, tępe gęby i ten bezrozumny śmiech
hy! hy! hy!
To moi POLITYCZNI SPRZYMIERZEŃCY???
Mam się pod ziemie zapaść?
Z jednej strony Scylla pośmiardująca z lekka narodowym zaprzaństwem, a z drugiej strony Charybda takiego CZEGOŚ?
<><><><><><><>
Kukiz nie jest dla mnie wyjściem!
Ja głosowałem za nim, aby z hukiem położyć na stole opcję JOW-ów.
Doszło przez kilka lat do sytuacji okropnej.
Do Sejmu mogliby wchodzić sami liderzy partyjni.
Kilka osób. Reszta zbędna, bo rączki mają obowiązek podnosić jak marionetki pociągne za sznurki przez liderów.
Tragedia!
Tą tragedię JOW-y zdruzgotają! To lekarstwo, ale jak wiele lekarstw KONIECZNE, ale niebezpieczne!
Mógłbym wam wykładać o kilkuwiekowych tradycjach tego niebezpieczeństwa, o tzw instrukcjach sejmików powiatowych udzielanych posłom. "co tam wojsko, co tam Skarb, ty MUSISZ nam załatwić obwodnicę, lotnisko, przenieść do nas Urząd Wojewódzki itp ... bo inaczej wybierzemy innego"
Rzeczpospolita przed wiekami jakoś walczyła z tym niebezpieczeństwem.
Ja je ZNAM, ale uważam, że "lekarstwo JOW-ów", choć może być niebezpieczne, to w OBECNEJ CHWILI jest konieczne, jak chemia dla chorych na raka, od której nie tylko można wyłysieć!
JOW-y tak! Ale ich niebezpieczeństwo to pikuś od w porównaniu z rządami CHAOSU.
Kukiz ozdrowieńczy JOW-ami, byłby jednak dżumą i cholerą dla Polski jako premier lub chociaż lider partii o miażdżącej przewadze.
On nie ma żadnej pożytecznej dla Polski wiedzy, poza super-ozdrowieńczymi JOW-ani.
On także będzie bezsilny wobec pchającycej się do jego partii fali typów spod ciemnej gwiazdy umiejących wyłącznie "brać pod siuś publikę".
Ta partia stała by się zbiorowym Tymińskim do sześcianu!
<><><><><>
Ale Kukiza, JOW-y i JEDNORAZOWYCH jego wolontariuszy w TEJ sprawie wspierajmy z całych sił!
    • Gość: stary belfer Re: Narastający wstręt do polityki i Szarego Czło IP: *.olsztyn.mm.pl 15.06.15, 01:47
      Prześpij się, a z rana przeczytaj to, co napisałeś.
      • mobydickzolsztyna Re: Narastający wstręt do polityki i Szarego Czło 15.06.15, 07:25
        Już!
        Myśl - prawdziwa.
        Emocje - prawdziwe.
        Tylko ta mieszanka!
        Faktycznie mało strawna.

        Na nikogo nie zdarza mi się bywać tak wściekłym, jak na tych, których kocham.
        • Gość: stary belfer Jeszcze prostsza recepta IP: *.olsztyn.mm.pl 28.06.15, 22:36
          Stary, mądry Franc Fiszer już przed wojną znał rozwiązanie znacznie skuteczniejsze:

          – Nie będzie w Polsce dobrze, dopóki się nie rozstrzela stu tysięcy łajdaków.
          – A co, jeśli się tylu nie znajdzie?
          – To się dobierze z uczciwych.
Pełna wersja