Prawo dla gawiedzi wg prof E. Łętowskiej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 08:08
"O ile np. w Austrii taksówkarz gwiżdże pieśni Schuberta, to u nas co
najwyżej disco polo. Podobnie jak z kulturą muzyczną jest u nas z kulturą
prawną. Austriak ma podstawową orientację w prawie, Polak nie. Austriaka stać
na wynajęcie prawnika, a jak nie - dostanie bezpłatnie. Polaka nie stać, a
system pomocy prawnej z urzędu działa niewydolnie".
Zatem w sposób nieoczekiwany niekwestionowany autorytet wyjaśnił nam problemy
taksówkarzy, którymi niniejsze Forum nie tak dawno się zajmowało.
pzdr

----
Samoobrona nie jest przyczyną polskiego kryzysu. Jest jego namacalnym az do
bólu skutkiem. (Jan Polkowski)
    • theedge Re: Prawo dla gawiedzi wg prof E. Łętowskiej 24.09.04, 09:17
      "Podobnie jak z kulturą muzyczną jest u nas z kulturą prawną"
      Pewnie nie kazdy wie, ale tyczy to sie rowniez kultury edukacyjnej.
      Jezeli ktos jest profesorem w Polsce wcale nie oznacza to ze jest od razu
      inteligentny - wrecz przeciwnie ;-)
      • Gość: * Re: Prawo dla gawiedzi wg prof E. Łętowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 10:41
        Nie tak dawno Ed argumentując konieczność rozwagi w oskarżaniu Mazowieckiego
        pisał "...ciągiem absurdów zapoczątkowanych zapoczątkowanych dziwnie
        zapomnianym oświadczeniem jednego z purpuratów "No nie, drogi panie jak wy tak
        stawiacie sprawę, to my natychmiast wniesiemy ustawę do Sejmu i przeprowadzimy
        ją sami, ale wtedy będziemy mówili, że to się dzieje na przekór rządowi i
        zażądamy, żeby to Sejm od razu przegłosował. (...) Jak Sejm odrzuci religię
        wyjdziemy na ulice! Zrobimy referendum. Będziemy się dopominali o nasze słuszne
        prawa. Będziemy krzyczeli." przekazanym komisji rządowej w Obecności Jacka
        Kuronia.

        Po wprowadzeniu religii tylnymi drzwiami, w niezgodzie z prawem, za pomocą
        instrukcji ministra edukacji z 30 VIII 1990, podniosły się glośne proresty
        przeciwko łamaniu prawa właśnie przez tych ludzi, którzy tak głośno mówili o
        budowaniu państwa prawa.
        Wnet w sukurs takiemu wprowadzonemu rozwiązaniu przyszedł abp Józef Michalik
        grzmiąć wówczas z ambony: "Przeciw religii rozległy się jazgotliwe protesty
        maleńkich grupek spod znaku nieprzyjaciół Krzyża i Ewangelii" (za Wprost
        29.10.2000).

        Także Rzecznik Praw Obywatelskich Ewa Łętowska, która domagała się uznania
        instrukcji za bezprawną, została potraktowana jak dziecko z przedszkola
        biegające w kapciach. Trybunał Konstytucyjny w tej sprawie także wywinął kozła
        stwierdzając, że prawo nie zostało złamane, ponieważ religię wprowadzono do
        budynków szkół a nie do szkół :))

        Również Prokurator Generalny (Minister Sprawiedliwości) "Uznał, że racje
        polityczne, przemawiające za wprowadzeniem religii do szkół państwowych,
        powinny przeważać nad racjami prawnymi" (za: Państwo i Prawo nr 5/91).

        Czy w tym cyrku nie widać, kto kogo wahluje i dla czego?".

        Nie sądzę, by kształtowana w ten sposób sytuacja prawna dotyczyła tylko tego
        jednego problemu. Sprawy podnoszone na FO są raczei wyimkiem jakiejś pewnej
        całości naszego "nowego" życia.
        • theedge Re: Prawo dla gawiedzi wg prof E. Łętowskiej 24.09.04, 12:34
          To jest cecha rzadow lewicowych, dla ktorych nie liczy sie zwykla
          sprawiedliwosc ale tzw. sprawiedliwosc spoleczna w imie ktorej lewica jest w
          stanie wprowadzic nawet najwieksza bzdure.
          • Gość: Lolek Ale numer. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 21:24
            O ile dobrze zrozumiałem, to lewica wprowadziła religię do szkół.
            Zgadzam się, to jest jedna z większych bzdur, jaką ostatnio czytałem.

            Hej.
            • Gość: samsob Re: Ale numer. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 08:00
              Bywa często tak, że bierność oznacza akceptację lub strach do podejmowania
              działań. W jednym jak i w drugim przypadku nie są to "bzdurne" zjawiska.
              pzdr
            • theedge Re: Ale numer. 25.09.04, 09:17
              To zalezy kto co uwaza za lewice. Ja np. uwazam ze AWS wywodzaca sie ze
              zwiazkow zawodowych za typowym przykladem partii lewicowej. Kompletnie nie
              rozumiem jak mozna taka partie nazwac prawicowa ;-)
              • Gość: Lolek W takim razie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 09:57
                masz rację.
                Faktycznie w Polsce nastapiło dokładnie pomieszanie parti prawicowych,
                lewicowych i liberalnych. Wyszło takie "wash and go" czyli trzy w jednej.

                Hej.
                • theedge Re: W takim razie 25.09.04, 11:32
                  EE tam. Moim zdaniem partia prawicowa to taka, ktora ogranicza role Panstwa w
                  gospodarce np. upraszcza prawo, obniza podatki czy zmniejsza pomoc socjalna.
                  Dlatego nie bardzo wiem co takie partie jak LPR, PiS czy AWS maja cos wspolnego
                  z prawica. Moim zdaniem to wszystko zwykle lewaki tyle tzw. katolickie. Choc
                  jestem przekonany ze to tylko taka maska przed wyborcami bo baaardzo watpie
                  zeby Ci ludzie kiedykolwiek stosowali w zyciu 10 przykazan. ;-)
                  • Gość: samsob Re: W takim razie są to środki do dyspozycji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 07:02
                    gawiedzi, nie zaś jego prawo.
                    pzdr
        • Gość: samsob Re: Prawo dla gawiedzi wg prof E. Łętowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 18:50
          Gość portalu: * napisał(a):
          >
          > Po wprowadzeniu religii tylnymi drzwiami, w niezgodzie z prawem, za pomocą
          > instrukcji ministra edukacji z 30 VIII 1990,
          >
          Za takie podejście do sprawy o jakim mówisz Kościuł zapłacił moim zdaniem
          największą cenę z powodu obniżenia poziomu kształcenia religi oraz z braku
          odpowiednio przygotowanej kadry. Należę do pokolenia, które pierwsze lekcje
          religi pobierało w salach katechetycznych, co wymuszało powagę i spokój w jej
          prowadzeniu. Po wprowadzeniu do szkół nie sposób tych najistotniejszych
          elementów zachować przez nieprzygotowane do tego kadry. To obecnie można z
          łatwością zauważyć w postaci spadku zaufania do instytucji Kościoła i wzrostem
          negatywnych zachowań wśród młodzieży.
          pzdr
          • Gość: gajowy z gawiedzi Re:nie ma ludu jest gawiedź. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 19:06
            Lud zaginął i go nie ma pozostała nam Trybuna
            dla gawiedzi prawa nie ma i dlatego gawiedź una.
Pełna wersja