Niemcy w nowym swietle

29.09.04, 22:33
respublica.onet.pl/257,9,8,689371,2323402,286469,0,forum.html
No i co wy na to?
    • Gość: Ed Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 02:30
      Czyż z moich postów - na które nie zawsze chciałeś odpowiwdać - wynikało coś
      innego, niż konieczność odmitologizowania wielu utrwalonych powszechnie faktów
      historycznych zniekształcanychprzez różne środowiska w zależności od stawianego
      sobie celu?
      • Gość: mamut Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.sympatico.ca 30.09.04, 03:58
        Dawno juz Ci mowilismy zebys przestal fanaberie wygadywac, tylko zaczal do nas
        jak do ludzi podchodzic.. Gdybys swoj stosunek do nas zmienil wczesniej to
        wiedzialbys ze polacy to ludzie serdeczni, przyjazni i goscinnni.

        czuwaj

        • Gość: szwadron Re: Niemcy w nowym swietle IP: 5.5R2D* / *.pg.com 30.09.04, 09:01
          bo z ballestem trzeba ostro inaczej nie potrafi.
          tylko te fakty o udziale polakow (mieszkancow pomorza i prus a nie osiedlencow)
          w bitwie po krzyzackiej stronie jakos nie pasuja do twoich dywagacji o
          dziewiczej niemieckosci tych ziem.
        • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 01.10.04, 07:09
          Dobrze, ze koncu przyznajecie, ze Dlugosz klamal i wlasciwie on jest
          prekursorem nienawisci Polakow do Niemcow.
          Ksiazki Sienkiewicza oparte na tych klamstwach powinno zabronic, bo Polacy
          zapominaja, ze to jest tylko powiesc, a nie ze to sie naprawde wydarzylo.
          Kadlubek drugi taki jak Dlugosz, pisze o bitwie, ktora sie nigdy nie odbyla.
          • Gość: samsob Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 07:33
            ballest napisała:

            > Dobrze, ze koncu przyznajecie, ze Dlugosz klamal i wlasciwie on jest
            > prekursorem nienawisci Polakow do Niemcow.<
            >
            To wniosek całkowicie błędny i nie poparty sensownym uzasadnieniem choćby z
            tego powodu, że niewiele osób tak naprawdę zna to, co napisał Długosz.
            Nienawiść Polaków do Niemców wynika moim zdaniem w znacznie większym stopniu z
            niepewności jutra i doświadczeń wojennych, które są jeszcze żywe w kulturze
            Polaków. Praktyka życia codziennego świadczy, iż jesteśmy bardzo otwarci na
            Niemców i nawiązujemy kontakty partnerskie, które w sposób dobitny świadczą o
            zmianie stosunku Polaków do Niemców. To są fakty bezsporne i łatwe do
            udowodnienia.
            pzdr
            • Gość: szwadron Re: Niemcy w nowym swietle IP: 5.5R2D* / *.pg.com 01.10.04, 09:15
              ballest , ty bys chcial bysmy zapomnieli o naszej calej literaturze. Polacy
              doskonale wiedza ze "krzyzacy" to fikcja literacka jedynie oparta na faktach
              historycznych, tak samo jak trylogia ktora w sposob delikatnie mowiac niescisly
              przedstawia postacie i tlo historyczne.
              Nikt w Polsce nie bedzie sie uczyl historii starozytnej z ksiazek Tolkiena choc
              ow ma tu zagorzalych wielbicieli. czytanie spidermana tez moze skrzywic
              postrzeganie rzeczywistosci ale tylko u 5 latkow. czy mam rozumiec ze w
              Niemczech jest inaczej?
              • Gość: ballest Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 01.10.04, 13:16
                "Antoni Gołubiew, autor cyklu powieściowego „Bolesław Chrobry”, dążąc wraz z
                należącymi do tego samego środowiska Stefanem Kisielewskim i Stanisławem Stommą
                do złagodzenia podsycanego przez komunistów napięcia polsko-niemieckiego,
                ogłosił 28 lutego 1960 r. w „Tygodniku Powszechnym” artykuł pt. „Mit o Drang
                nach Osten”.


                JERZY KRASUSKI 2004-08-26




                Przypuszczając, że wyrażenie to powstało w Niemczech, Gołubiew zaprzeczył, aby
                istniała jakakolwiek biologiczna, duchowa lub geopolityczna konieczność
                niemieckiego parcia na wschód; jest to ideologiczny mit, od którego Niemcy
                powinni się uwolnić; oczywiście ekspansja niemiecka miała miejsce w
                przeszłości, ale była skutkiem przyczyn różnorodnych, nie była zaś wyrazem ani
                niezmiennej prawidłowości dziejowej, ani jakiegoś jednolitego programu
                politycznego.

                Artykuł Gołubiewa dał pobudkę poszukiwaniom, gdzie i kiedy wyrażenie to
                pojawiło się po raz pierwszy. Okazało się, że sformułował je w 1849 r. Julian
                Klaczko w wydanej w Berlinie broszurze pt. „Die deutschen Hegemonen”. Urodzony
                w Wilnie Klaczko (1825-1906) debiutował jako poeta hebrajski, po czym stał się
                najwybitniejszym chyba polskim krytykiem literackim XIX w., cieszącym się
                renomą europejską. Wraz z Edmundem Chojeckim (który z czasem przeszedł
                całkowicie do literatury francuskiej pod pseudonimem Charles Edmond, zm. 1899)
                ustalił on kult „trzech wieszczów narodowych”: Mickiewicza, Słowackiego
                (dotychczas mało cenionego) i Krasińskiego, pierwsze miejsce przyznając
                Krasińskiemu (co jest paradoksem, ponieważ był on antysemitą).

                Mimo bowiem swojego żydowskiego pochodzenia Klaczko stał się słowianofilem i
                publicystą konserwatywnego obozu Hotelu Lambert, siedziby księcia Adama
                Czartoryskiego. Broszurę Klaczki, zajadle atakującą niemiecką ekspansję na
                wschód, poprzedził trzy lata wcześniej „List szlachcica polskiego do księcia
                Metternicha” ogłoszony w Paryżu przez margrabiego Aleksandra Wielopolskiego, w
                którym – pod wpływem dokonanej przy udziale władz austriackich w 1846 r. rzezi
                szlachty przez zachodniogalicyjskich chłopów (2 tys. bestialsko zamordowanych,
                470 dworów spalonych) – twierdził, że najgorszym wrogiem Polaków jest Austria,
                która grozi im zalewem germańskim.

                W czasie Wiosny Ludów 1848 r. Klaczko przeraził się planem rządu pruskiego i
                niemieckiego Zgromadzenia Narodowego we Frankfurcie nad Menem podziału
                Wielkiego Księstwa Poznańskiego na większą część niemiecką i część polską,
                której ośrodkiem byłoby Gniezno – i wziął udział w krótkiej walce zbrojnej
                Poznańczyków przeciwko Niemcom. W 1871 r. 25 państewek niemieckich zjednoczyło
                się pod przewodem Prus, tworząc Rzeszę Niemiecką, po czym przystąpiono do
                wynaradawiania Polaków, podczas gdy znienawidzona dotychczas Austria,
                rozgromiona w 1866 r. przez Prusy, przekształciła się w Austro-Węgry i
                przyznała Galicji autonomię, pozyskując sobie już nie tylko chłopów (od czasów
                cesarza Józefa II, 1765-1790), lecz także szlachtę polską.

                Od tej chwili aż po dzień dzisiejszy historiografia polska stoi na stanowisku,
                że głównym wrogiem Polski były zawsze Niemcy (bez Austrii) i to one
                doprowadziły do jej upadku. Żaden z historyków nie zaznaczał, że wojen między
                Polakami a Niemcami (nawet uwzględniając konflikt z Krzyżakami, co nie jest
                bezsporne) w dziejach prawie nie było i że to Rosja podbiła państwo polsko-
                litewskie, odstępując Austrii i Prusom pewne terytoria dla świętego spokoju
                (18% i 20% według stanu z 1795 r. – po trzecim, ostatecznym rozbiorze; po
                pokonaniu Napoleona Rosja zagarnęła jeszcze więcej: 82% terytorium sprzed
                pierwszego rozbioru (1772), dochodząc do Prosny i przedpola Poznania, Austrii
                pozostawiając 11%, Prusom zaś zaledwie 7,5%).

                Na tę pobłażliwość historyków polskich wobec Rosji wpłynęło – jakże dziś
                brakujące – poczucie wspólnoty słowiańskiej. Pierwszy nowoczesny historyk
                polski, Adam Naruszewicz (zm. 1796), pisał o „wrodzonej Słowianom ku Niemcom
                nienawiści”. Najbardziej antyniemiecko – i w ogóle antyokcydentalistycznie – i
                słowianofilsko nastawiony był słynny Joachim Lelewel (zm. 1861).

                Wkrótce po utworzeniu Rzeszy Niemieckiej i wzmożeniu germanizacji zaboru
                pruskiego (od 1872 r.) wydano wreszcie w Krakowie w latach 1873-1878 kronikę
                Długosza (zm. 1480) – największą kronikę w Europie XV w. Miało to znaczenie
                polityczne, bowiem kronika ta była wybitnie antyniemiecka – Długosz
                wezwał „przyszłe pokolenia Polaków, aby zdawały sobie sprawę, ile z ich krain
                zostało oderwanych przez naród niemiecki”. W Polsce przedrozbiorowej wydano
                drukiem z początkiem XVII w. niestety tylko tom I, reszty zaś zaniechano
                zarówno ze względu na ogromne rozmiary, jak i dlatego, że Długosz raził krytyką
                Kazimierza Wielkiego (bo zrzekł się Pomorza i prowadził się niemoralnie) i
                Jagiellonów (bo nie wcielili Litwy do Polski), niechęcią do przywilejów
                szlacheckich, stawianiem na pierwszym miejscu interesów Kościoła i krytyką
                charakteru narodowego Polaków, którym zarzucał, że kierują się głównie
                zazdrością. Skandalem było, że tego antyniemieckiego autora wydali drukiem
                dopiero Niemcy w Lipsku w 1711-1712 r. – 231 lat po jego śmierci."


                cdn.
                • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 01.10.04, 13:46
                  "Ukute przez Klaczkę wyrażenie Drang nach Osten zrobiło karierę. Przejął je
                  najpierw Karol Szajnocha, z pochodzenia Czech, w ogromnie popularnej książce
                  pt. „Jadwiga i Jagiełło” (Lwów, 1861). W rozdziale wymownie
                  zatytułowanym „Teutonizm” zebrał on teksty dotyczące niemieckich występków
                  przeciwko Słowianom w Średniowieczu, interpretując unię polsko-litewską (od
                  1385 r.) jako położenie na dłuższy czas kresu niemieckiemu parciu na wschód. Na
                  nim i na Długoszu oparł się później Henryk Sienkiewicz, pisząc
                  powieść „Krzyżacy” (1897-1900).

                  Po tej samej linii antyniemieckiej poszedł Michał Bobrzyński w swoich słynnych
                  pesymistycznych „Dziejach Polski w zarysie” (1879) – pesymistycznych dlatego,
                  że za przyczynę upadku Polski uznał niezgodę Polaków i anarchizm demokracji
                  szlacheckiej. Poglądy Bobrzyńskiego (zm. dopiero w 1935 r.) zostały
                  ukształtowane przez dwa wydarzenia: bezsensowną i straszliwą klęskę Powstania
                  Styczniowego w 1863 r. oraz utworzenie Rzeszy Niemieckiej w 1871 r.
                  Dopatrzywszy się głównego wroga w Krzyżakach i Prusach, Bobrzyński potępił
                  zgodę Polski na utworzenie księstwa Hohenzollernów w Prusach; zignorowawszy
                  fakt, że zrywając z cesarzem i papieżem przez sekularyzację, Krzyżacy poddali
                  się Polsce, nazwał Hołd Pruski 1525 r. „hańbiącym traktatem, który niejako był
                  przyznaniem, że już Polska żadnej wielkiej sprawy podjąć i przeprowadzić nie
                  zdoła”.

                  Trzy lata później Jan Matejko (właściwie Matejka), podobnie jak Szajnocha Czech
                  z pochodzenia, namalował obraz „Hołd pruski”, na którym widnieje postać
                  królewskiego błazna Stańczyka zadumanego nad słusznością powziętej przez
                  Zygmunta Starego decyzji. Poprzednio, w latach 1875-1879, Matejko namalował
                  równie gigantyczny obraz pt. „Wielki książę Witołd w bitwie pod Grunwaldem”.
                  Można przypuszczać, że gdyby Matejko nie był Czechem, nie uczyniłby Witołda
                  centralną postacią tej bitwy; niedocenianie roli Litwy było bowiem stałą wadą
                  polskiej historiografii.

                  W Niemczech wyrażeniem Drang nach Osten nie posługiwano się. W 1859 r., a
                  następnie dobitniej w 1862 r. Heinrich von Sybel wystąpił z tezą, że
                  średniowieczni cesarze, dążąc do ustanowienia rzymskiej monarchii uniwersalnej,
                  podporządkowania sobie papiestwa i opanowania Italii, zaprzepaścili zarówno
                  szansę zjednoczenia Niemiec, jak i podboju Europy Wschodniej, gdzie otwierały
                  się rzeczywiste możliwości triumfu i spełnienia misji cywilizacyjnej. Prawie
                  wszyscy historycy niemieccy odrzucili tę krytykę jako anachroniczną, bo
                  nieodpowiadającą średniowiecznej mentalności. Nie oznacza to, że historiografia
                  niemiecka potępiała ekspansję wschodnią tzw. państewek terytorialnych: Austrii,
                  Brandenburgii, Krzyżaków, Prus i Saksonii.

                  Stosunkową łatwość ekspansji na wschód tłumaczono wyższością ekonomiczną i
                  kulturalną Niemców oraz brakiem naturalnych granic na wschodzie. Uważano, że
                  Słowianie, ulegając podbojowi i zniemczeniu, na tym zyskują. Nie była to cecha
                  wyłącznie historiografii niemieckiej, w takim samym duchu przedstawiali na
                  przykład historycy angielscy podbój Italii, Szkocji i Irlandii; analogiczne
                  poglądy reprezentowali historycy polscy w odniesieniu do Litwy i Rusi.

                  Problematyka osadnictwa niemieckiego w Europie Wschodniej znalazła po raz
                  pierwszy należne miejsce, jeśli chodzi o historiografię niemiecką, dopiero
                  w „Deutsche Geschichte” Karla Lamprechta (14 tomów, 1891-1909), który zerwał z
                  dotychczasową jednostronnością historii politycznej, niedoceniającej historii
                  społeczeństw. Pisząc o wschodniej ekspansji Niemców jako „wielkim dokonaniu
                  naszego narodu”, używał takich wyrażeń jak Zug nach Osten (pochód na wschód)
                  oraz deutsche Bewegung nach Osten (ruch niemiecki ku wschodowi). "
                  • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 01.10.04, 13:49
                    "Na uwagę zasługuje, że mimo równoczesnego podtrzymywania twierdzenia o
                    zasiedleniu obszarów aż po Wisłę przez Germanów (co nie znaczy, że przez
                    Niemców) przed przybyciem Słowian w VI w., terytorium na wschód od Łaby i Saali
                    (Soławy) określano z reguły jako niemiecki obszar kolonialny (deutsches
                    Kolonialland). Nawet u progu czasów hitlerowskich, w 1934 r., znawca Rosji,
                    Otto Hoetzsch, miano niemieckiego obszaru macierzystego (deutsches Mutterland)
                    nadał tylko ziemiom na zachód od Łaby.

                    Dalekim echem twierdzenia Sybla o zaprzepaszczeniu w Średniowieczu niemieckiej
                    misji dziejowej na Wschodzie był pogląd Adolfa Hitlera, który, skrytykowawszy
                    poprzednie próby ekspansji zamorskiej prowadzące do samobójczego konfliktu z
                    Wielką Brytanią, wysunął hasło stworzenia niemieckiej „przestrzeni życiowej”
                    (deutscher Lebensraum) „na obszarze Rosji i podległych jej państw kresowych”
                    (auf dem Gebiete Russlands und der ihm untertanen Randstaaten). Czy formuła ta,
                    zawarta w tomie II „Mein Kampf” (1927), obejmowała Polskę? Czy Polska była
                    Rosji „podległa”? Nie. Jasne jest, że Hitler miał na myśli ZSRR. Jak wielu
                    innych ludzi w latach 20. brał on najwidoczniej poważnie przekształcenie się
                    dawnego scentralizowanego imperium carskiego w komunistyczną, co prawda przez
                    Rosjan zdominowaną federację, która przed ostatecznym ustanowieniem dyktatury
                    Stalina ok. 1930 r. wydawała się rzeczywiście wiarygodna. Jeszcze w 1931 r.
                    Friedrich Schinkel, wydając we Wrocławiu ważną książkę pt. „Polska, Prusy i
                    Niemcy”, uważał, że dawna scentralizowana Rosja przekształciła się w federację
                    państw komunistycznych.

                    Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że po dojściu Hitlera do władzy nastąpiło w
                    stosunkach polsko-niemieckich, dotychczas napiętych, trwające sześć lat
                    odprężenie (1933-1938) i w 1934 r. zawarto pakt o nieagresji. Nie cytuje się
                    żadnych antypolskich wypowiedzi Hitlera – ani publicznych, ani prywatnych.
                    Hitler i jego współpracownicy cały czas zasypywali Polskę usilnymi naleganiami,
                    aby wspólnie zaatakować ZSRR (przedstawiłem to szczegółowo w czterech
                    książkach, po raz pierwszy już w 1967 r.). Ostatnią taką propozycję Niemcy
                    przedłożyli 21 marca 1939 r., czyli niespełna pół roku przed napaścią na
                    Polskę. Polska jednak propozycji tej przyjąć nie mogła, ponieważ stałaby się
                    satelitą Niemiec, a ZSRR porozumiałby się nie z Niemcami, lecz z Wielką
                    Brytanią i Francją. Wojnę z tymi trzema mocarstwami, którym z pomocą w razie
                    potrzeby pospieszyłyby USA, Niemcy, a z nimi i Polska, musiałyby przegrać. W
                    rezultacie państwo polskie prawdopodobnie przestałoby istnieć.

                    Niemniej nie kto inny tylko Władysław Gomułka pisał w „Pamiętniku”: „Wystarczy
                    wspomnieć pierwsze tygodnie wojny radziecko-niemieckiej w 1941 r., prawdziwy
                    pogrom Armii Czerwonej, otoczenie przez Niemców i zagarnięcie w niewolę ponad
                    dwóch milionów żołnierzy radzieckich – by wyobrazić sobie, co stałoby się z
                    ZSRR, gdyby rząd sanacyjny przyjął sugestie Hitlera i oba państwa uderzyły na
                    ZSRR w 1939 r. ZSRR winien widzieć i doceniać, jak wielką przysługę oddała mu
                    Polska przez odrzucenie proponowanego współdziałania przeciw ZSRR”.

                    Podbiwszy Polskę w 1939 r. i wcieliwszy ziemie byłego zaboru pruskiego oraz
                    niektóre inne (Ciechanów, Łódź, Suwałki i Zagłębie Dąbrowskie) do Niemiec,
                    Hitler nosił się z zamiarem utworzenia satelickiego państewka polskiego,
                    tworząc w tym celu Generalne Gubernatorstwo ze stolicą w Krakowie. Stalin
                    przestrzegł go przed tym w rozmowie z ambasadorem Friedrichem von
                    Schulenburgiem 25 września 1939 r. Niemniej przemawiając w Reichstagu 6
                    października 1939 r., Hitler, wyraziwszy uznanie dla waleczności wojsk
                    polskich, mówił o „powstającym szczątkowym państwie polskim” (der entstehende
                    polnische Reststaat), któremu jednak nie będzie można pozwolić na to, aby stało
                    się zarzewiem zatargu z ZSRR.

                    W dniu 15 grudnia wprowadzono w Generalnym Gubernatorstwie nową walutę (nadal
                    złotego) z napisem „Bank Emisyjny w Polsce” (w miejsce Banku Polskiego).
                    Odnośne plany Hitler porzucił po kapitulacji Francji w 1940 r.

                    Jerzy Krasuski
                    Autor jest profesorem w Instytucie Zachodnim w Poznaniu "
                    • Gość: szwadron Re: Niemcy w nowym swietle IP: 5.5R2D* / *.pg.com 01.10.04, 17:45
                      pozwolisz ze przypomne: polscy historycy sa zgodni ze gdyby w 39 zyl Piulsudski
                      wobec wczesniejszego fiaska rozmow z francuzami nt wojny interwencyjnej przeciw
                      niemcom hitlerowskim, zgodzilby sie na uklad z Hitlerem nawet za cene
                      korytarza. bo doskonale sobie zdawal sprawe z niecheci do walki ze strony
                      francuskiej i angielskiej. po za tym jako jednak socjaliscie blizej mu bylo do
                      narodowych niz internacjonalistycznych. Beckowi nie starczylo wyobrazni wiec
                      niemcy mogly sobie zrobic u nas poligon wojskowy.
                  • Gość: aloe Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.hu / *.chello.hu 04.03.05, 22:52
                    ballest napisała:
                    > "Ukute przez Klaczkę wyrażenie Drang nach Osten zrobiło karierę. Przejął je
                    > najpierw Karol Szajnocha, z pochodzenia Czech, w ogromnie popularnej książce
                    > pt. ?Jadwiga i Jagiełło? (Lwów, 1861). W rozdziale wymownie
                    > zatytułowanym ?Teutonizm? zebrał on teksty dotyczące niemieckich wy
                    > stępków
                    > przeciwko Słowianom w Średniowieczu, interpretując unię polsko-litewską (od
                    > 1385 r.) jako położenie na dłuższy czas kresu niemieckiemu parciu na wschód. Na
                    >
                    > nim i na Długoszu oparł się później Henryk Sienkiewicz, pisząc
                    > powieść ?Krzyżacy? (1897-1900).
                    >
                    > Po tej samej linii antyniemieckiej poszedł Michał Bobrzyński w swoich słynnych
                    > pesymistycznych ?Dziejach Polski w zarysie? (1879) ? pesymist
                    > ycznych dlatego,
                    > że za przyczynę upadku Polski uznał niezgodę Polaków i anarchizm demokracji
                    > szlacheckiej. Poglądy Bobrzyńskiego (zm. dopiero w 1935 r.) zostały
                    > ukształtowane przez dwa wydarzenia: bezsensowną i straszliwą klęskę Powstania
                    > Styczniowego w 1863 r. oraz utworzenie Rzeszy Niemieckiej w 1871 r.
                    > Dopatrzywszy się głównego wroga w Krzyżakach i Prusach, Bobrzyński potępił
                    > zgodę Polski na utworzenie księstwa Hohenzollernów w Prusach; zignorowawszy
                    > fakt, że zrywając z cesarzem i papieżem przez sekularyzację, Krzyżacy poddali
                    > się Polsce, nazwał Hołd Pruski 1525 r. ?hańbiącym traktatem, który niejak
                    > o był
                    > przyznaniem, że już Polska żadnej wielkiej sprawy podjąć i przeprowadzić nie
                    > zdoła?.
                    >
                    > Trzy lata później Jan Matejko (właściwie Matejka), podobnie jak Szajnocha Czech
                    >
                    > z pochodzenia, namalował obraz ?Hołd pruski?, na którym widnieje po
                    > stać
                    > królewskiego błazna Stańczyka zadumanego nad słusznością powziętej przez
                    > Zygmunta Starego decyzji. Poprzednio, w latach 1875-1879, Matejko namalował
                    > równie gigantyczny obraz pt. ?Wielki książę Witołd w bitwie pod Grunwalde
                    > m?.
                    > Można przypuszczać, że gdyby Matejko nie był Czechem, nie uczyniłby Witołda
                    > centralną postacią tej bitwy; niedocenianie roli Litwy było bowiem stałą wadą
                    > polskiej historiografii.
                    >
                    > W Niemczech wyrażeniem Drang nach Osten nie posługiwano się. W 1859 r., a
                    > następnie dobitniej w 1862 r. Heinrich von Sybel wystąpił z tezą, że
                    > średniowieczni cesarze, dążąc do ustanowienia rzymskiej monarchii uniwersalnej,
                    >
                    > podporządkowania sobie papiestwa i opanowania Italii, zaprzepaścili zarówno
                    > szansę zjednoczenia Niemiec, jak i podboju Europy Wschodniej, gdzie otwierały
                    > się rzeczywiste możliwości triumfu i spełnienia misji cywilizacyjnej. Prawie
                    > wszyscy historycy niemieccy odrzucili tę krytykę jako anachroniczną, bo
                    > nieodpowiadającą średniowiecznej mentalności. Nie oznacza to, że historiografia
                    >
                    > niemiecka potępiała ekspansję wschodnią tzw. państewek terytorialnych: Austrii,
                    >
                    > Brandenburgii, Krzyżaków, Prus i Saksonii.
                    >
                    > Stosunkową łatwość ekspansji na wschód tłumaczono wyższością ekonomiczną i
                    > kulturalną Niemców oraz brakiem naturalnych granic na wschodzie. Uważano, że
                    > Słowianie, ulegając podbojowi i zniemczeniu, na tym zyskują. Nie była to cecha
                    > wyłącznie historiografii niemieckiej, w takim samym duchu przedstawiali na
                    > przykład historycy angielscy podbój Italii, Szkocji i Irlandii; analogiczne
                    > poglądy reprezentowali historycy polscy w odniesieniu do Litwy i Rusi.
                    >
                    > Problematyka osadnictwa niemieckiego w Europie Wschodniej znalazła po raz
                    > pierwszy należne miejsce, jeśli chodzi o historiografię niemiecką, dopiero
                    > w ?Deutsche Geschichte? Karla Lamprechta (14 tomów, 1891-1909), któ
                    > ry zerwał z
                    > dotychczasową jednostronnością historii politycznej, niedoceniającej historii
                    > społeczeństw. Pisząc o wschodniej ekspansji Niemców jako ?wielkim dokonan
                    > iu
                    > naszego narodu?, używał takich wyrażeń jak Zug nach Osten (pochód na wsch
                    > ód)
                    > oraz deutsche Bewegung nach Osten (ruch niemiecki ku wschodowi). "


                    Masz rację Ballest
                    • ramen5 Re: Niemcy w nowym swietle 01.08.05, 22:35
                      Gość portalu: aloe napisał(a):

                      > ballest napisała:
                      > > "Ukute przez Klaczkę wyrażenie Drang nach Osten zrobiło karierę. Przejął
                      > je
                      > > najpierw Karol Szajnocha, z pochodzenia Czech, w ogromnie popularnej ksią
                      > żce
                      > > pt. ?Jadwiga i Jagiełło? (Lwów, 1861). W rozdziale wymownie
                      > > zatytułowanym ?Teutonizm? zebrał on teksty dotyczące niemieckich wy
                      > > stępków
                      > > przeciwko Słowianom w Średniowieczu, interpretując unię polsko-litewską (
                      > od
                      > > 1385 r.) jako położenie na dłuższy czas kresu niemieckiemu parciu na wsch
                      > ód. Na
                      > >
                      > > nim i na Długoszu oparł się później Henryk Sienkiewicz, pisząc
                      > > powieść ?Krzyżacy? (1897-1900).
                      > >
                      > > Po tej samej linii antyniemieckiej poszedł Michał Bobrzyński w swoich sły
                      > nnych
                      > > pesymistycznych ?Dziejach Polski w zarysie? (1879) ? pesymist
                      > > ycznych dlatego,
                      > > że za przyczynę upadku Polski uznał niezgodę Polaków i anarchizm demokrac
                      > ji
                      > > szlacheckiej. Poglądy Bobrzyńskiego (zm. dopiero w 1935 r.) zostały
                      > > ukształtowane przez dwa wydarzenia: bezsensowną i straszliwą klęskę Powst
                      > ania
                      > > Styczniowego w 1863 r. oraz utworzenie Rzeszy Niemieckiej w 1871 r.
                      > > Dopatrzywszy się głównego wroga w Krzyżakach i Prusach, Bobrzyński potępi
                      > ł
                      > > zgodę Polski na utworzenie księstwa Hohenzollernów w Prusach; zignorowaws
                      > zy
                      > > fakt, że zrywając z cesarzem i papieżem przez sekularyzację, Krzyżacy pod
                      > dali
                      > > się Polsce, nazwał Hołd Pruski 1525 r. ?hańbiącym traktatem, który niejak
                      > > o był
                      > > przyznaniem, że już Polska żadnej wielkiej sprawy podjąć i przeprowadzić
                      > nie
                      > > zdoła?.
                      > >
                      > > Trzy lata później Jan Matejko (właściwie Matejka), podobnie jak Szajnocha
                      > Czech
                      > >
                      > > z pochodzenia, namalował obraz ?Hołd pruski?, na którym widnieje po
                      > > stać
                      > > królewskiego błazna Stańczyka zadumanego nad słusznością powziętej przez
                      > > Zygmunta Starego decyzji. Poprzednio, w latach 1875-1879, Matejko namalow
                      > ał
                      > > równie gigantyczny obraz pt. ?Wielki książę Witołd w bitwie pod Grunwalde
                      > > m?.
                      > > Można przypuszczać, że gdyby Matejko nie był Czechem, nie uczyniłby Witoł
                      > da
                      > > centralną postacią tej bitwy; niedocenianie roli Litwy było bowiem stałą
                      > wadą
                      > > polskiej historiografii.
                      > >
                      > > W Niemczech wyrażeniem Drang nach Osten nie posługiwano się. W 1859 r., a
                      > > następnie dobitniej w 1862 r. Heinrich von Sybel wystąpił z tezą, że
                      > > średniowieczni cesarze, dążąc do ustanowienia rzymskiej monarchii uniwers
                      > alnej,
                      > >
                      > > podporządkowania sobie papiestwa i opanowania Italii, zaprzepaścili zarów
                      > no
                      > > szansę zjednoczenia Niemiec, jak i podboju Europy Wschodniej, gdzie otwie
                      > rały
                      > > się rzeczywiste możliwości triumfu i spełnienia misji cywilizacyjnej. Pra
                      > wie
                      > > wszyscy historycy niemieccy odrzucili tę krytykę jako anachroniczną, bo
                      > > nieodpowiadającą średniowiecznej mentalności. Nie oznacza to, że historio
                      > grafia
                      > >
                      > > niemiecka potępiała ekspansję wschodnią tzw. państewek terytorialnych: Au
                      > strii,
                      > >
                      > > Brandenburgii, Krzyżaków, Prus i Saksonii.
                      > >
                      > > Stosunkową łatwość ekspansji na wschód tłumaczono wyższością ekonomiczną
                      > i
                      > > kulturalną Niemców oraz brakiem naturalnych granic na wschodzie. Uważano,
                      > że
                      > > Słowianie, ulegając podbojowi i zniemczeniu, na tym zyskują. Nie była to
                      > cecha
                      > > wyłącznie historiografii niemieckiej, w takim samym duchu przedstawiali n
                      > a
                      > > przykład historycy angielscy podbój Italii, Szkocji i Irlandii; analogicz
                      > ne
                      > > poglądy reprezentowali historycy polscy w odniesieniu do Litwy i Rusi.
                      > >
                      > > Problematyka osadnictwa niemieckiego w Europie Wschodniej znalazła po raz
                      > > pierwszy należne miejsce, jeśli chodzi o historiografię niemiecką, dopier
                      > o
                      > > w ?Deutsche Geschichte? Karla Lamprechta (14 tomów, 1891-1909), któ
                      > > ry zerwał z
                      > > dotychczasową jednostronnością historii politycznej, niedoceniającej hist
                      > orii
                      > > społeczeństw. Pisząc o wschodniej ekspansji Niemców jako ?wielkim dokonan
                      > > iu
                      > > naszego narodu?, używał takich wyrażeń jak Zug nach Osten (pochód na wsch
                      > > ód)
                      > > oraz deutsche Bewegung nach Osten (ruch niemiecki ku wschodowi). "
                      >
                      >
                      > Masz rację Ballest





                      Ale sie pochlebcy sie znalezli-jeden drugiemu przyswiadcza
                • Gość: fansld Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.man.olsztyn.pl 01.10.04, 13:48
                  Pan Balast ma racje.
                  Polacy to swinie i wiesniaki a Niemcy to kolo zamachowe Europy. Oni sa madrzy,
                  pracowici i wogole the best. Maja tylko jedna wade. Czuja sie niedoceniani.
                  Nikt ich nie chwali tylko ciagle sie ich czepia. Jednym slowem sa
                  niedowartosciowani. A skoro sa niedowartosciowani to znaczy ze sa slabi i
                  przestraszeni. Panie Balast, odwagi. Jezeli moge cos doradzic to pij Pan mleko
                  bedziesz Pan wielki!
                  • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 02.10.04, 11:24
                    Wiem, ze polacy komplexy maja, ale ze takie wielkie tego nie wiedzialem.
                    • Gość: samsob Re: komplexy Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 06:52
                      ballest napisała:

                      > Wiem, ze polacy komplexy maja, ale ze takie wielkie tego nie wiedzialem.
                      >
                      Wydaje mi się twoje widzenie zupełnie prawidłowe z uwagi na odległość jaka nas
                      dzieli. Twoje widzenie jest wprost proporcjonalne do odległości z jakiej nas
                      widujesz.
                      pzdr
                      • Gość: mamut Re: komplexy Polaków IP: *.sympatico.ca 03.10.04, 06:55
                        samsob, trafiles w sedno sprawy swoim komentrzem...

                        czuwaj
                        • Gość: samsob Re: komplexy Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 07:23
                          Czuwam i pozdrawiam.
                          • Gość: mamut Re: komplexy Polaków IP: *.sympatico.ca 03.10.04, 08:15
                            Ja wlasciwie powininem powiedziec dobranoc.. u mnie po drugiej nad ranem.

                            czuwaj
                            • ballest Re: komplexy Polaków 04.10.04, 22:55
                              Mamut, napisz mi, czy w Canadzie tez te problemy z Polakami sa, co w Anglii,
                              Austrii, Belgii, Hollandii, Szwecji, Danii, Niemczech czy Francji, albo
                              mieszkaja tam inni Polacy?
                              • Gość: mamut Re: komplexy Polaków IP: 69.158.129.* 05.10.04, 02:21
                                Jasne ze inni bo tu ballestow nie ma. ;) Duzo fajnych ludzi tu z Polski
                                poznalem...

                                czuwaj
                              • Gość: szwadron Re: komplexy Polaków IP: 5.5R2D* / *.pg.com 05.10.04, 08:43
                                a jakie problemy masz na mysli? chodzi o bezrobotnych szukajacych pracy?
                                • ballest Re: komplexy Polaków 05.10.04, 09:14
                                  Na przyklad problemy Polakow w Londynie, ktorzy na lawkach spia, handluja
                                  papierosami, nie chce dalej wyliczac, bylo chyba miesiac temu w wyborczej.
                                  • theedge Re: komplexy Polaków 05.10.04, 11:13
                                    Dziwny narod ci niemcy. Najpierw na spolke z ruskimi wymordowali nam
                                    inteligencje a teraz sie dziwia ze maja z nami klopoty. A tak z drugiej strony
                                    bardzo dobrze bo jest to chyba jednak jakas forma sprawiedliwosci i dowod na to
                                    ze Polakow lepiej nie tykac ;-)
                                  • Gość: szwadron Re: komplexy Polaków IP: 5.5R2D* / *.pg.com 05.10.04, 15:08
                                    a co to za problem? ze lawka nie wygodna? ze papierosy za drogie?
                                    konkretniej prosze.

                                    ich niemieckie odpowiedniki strajkuja bo nie chca obciecia zasilkow dla
                                    bezrobotnych, a francuskie blokuja drogi, porty i wszystko w kolo.
                                    wszedzie bezrobotni zachowuja sie jak im warunki pozwalaja.
                                    wiec nie pisz ze to kwestia narodowosci.
                                    • Gość: Abigail Re: komplexy Polaków IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.04, 22:46
                                      Polacy sa ogolnie mowiac koszmarnym narodem.Nieopisani nieudacznicy, ktorym
                                      wydaje sie, ze gdy sa za granica to mieszaja sie z tlumem(drogie markowe
                                      ubrania,auta,i plik pieniedzy) a tak naprawde nawet ta wydawac by sie moglo
                                      inteligentna Warszawka wyroznia sie w tlumie,nawet nie zauwazaja jak zwracaja
                                      na siebie uwage wszedzie czy to w Niemczech czy w Londynie.Az trudno
                                      uwierzyc,ze cos w tym kraju(Polsce)wogole funkcjonuje,Niemcy zas sa dobrze
                                      zorganizowani i na odleglosc super sympatyczni i kompetentni w roznych
                                      dziedzinach zycia, bardzo pomocni.Ale zaprzyjaznic sie z nimi nie da.Oni
                                      kochaja dystans,szczegolnie do Polakow.To kraj bardzo nieprzyjazny cudzoziemcom
                                      i mozna na glowie stawac a oni i tak beda ci wytykac,ze jestes kein Deutsche.
                                      Ja tam im nie zapomne tego co zrobili naszemu narodowi i nie tylko.Sa strasznie
                                      samolubni i zadko bezinteresowni co powoli zaczeli tez przejmowac Polacy.Tak,
                                      otwarci sa na Niemcow,ale nie ma nic za nic.Nie bedzie inaczej nie ma sie co
                                      ludzic a Angli a w szczegolnosci Londyn wspolczuje tego naplywu Polakow z
                                      drugiej zas strony jest to narod tak tolerancyjny i wyluzowany, ze pewnie
                                      dlatego im to nie przeszkadza, ze ktos tam sobie na lawce spi.Tam jest tyle
                                      narodowosci, ze mozna dostac zawrotu glowy idac ulica.Jaka to roznica czy
                                      Hindus czy Polak? A moze jednak?
                                      • ballest Re: komplexy Polaków 06.10.04, 09:35
                                        serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2229737.html?as=1&ias=5
                                        Mamut poczytej i napisz co o tym sadzisz !

                                        --

                                        pyrsk
                                        ballest
                                        • ballest Re: komplexy Polaków 06.10.04, 21:09
                                          ballest napisała:

                                          > serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2229737.html?as=1&ias=5
                                          > Mamut poczytej i napisz co o tym sadzisz !
                                          ----
                                          • Gość: mamut Re: komplexy Polaków IP: *.sympatico.ca 07.10.04, 03:39
                                            eh ballest.. ja nic lepszego nie mam do roboty tylko przeszukuwac internet za
                                            twoimi bzdurnymi wypowiedziami.. A co sie dziwisz nie kazdemu sie w Polsce
                                            powodzi.. mlodzi ludzie jada tam zeby zarobic i sie troche odbic. Wielu patrzy
                                            na to jako na nowa szanse w zyciu. Czy to jaki grzech.. juz ty sie nie boj
                                            gdyby w niemczech byla podobna sytlacja jak w Polsce to tez by walili do Anglii
                                            i to w wiekszej liczbie (Niemcy maja przeciez wieksza populacje) Wielu jedzie
                                            po to aby uczciwie zarobic.. nie mowie ze sytlajce tak jak te opisane nie maja
                                            miejsca, ale nie ma czemu sie dziwic. Przestan szukac dziur w calym i zajmij
                                            sie czyms porzytecznym.

                                            czuwaj
                                            • ballest Re: komplexy Polaków 07.10.04, 07:29
                                              Gość portalu: mamut napisał(a):

                                              > eh ballest.. ja nic lepszego nie mam do roboty tylko przeszukuwac internet za
                                              > twoimi bzdurnymi wypowiedziami..

                                              Mamut, ja to wlozylem, bo o to prosiles, wiec nie narzekaj, ze duzo czytaniai
                                              bzdury.To sa fakty, ktore tez we Frankfurcie od dawna obserwuje.
                                              Ostatnio te same problemy z Litwinami mamy, ciekawostka jest ze sa Litwini co
                                              miedzy soba po polsku rozmowiaja, wprawdzie inny akcent, ale rozumie ich.
                                              • Gość: szwadron Re: komplexy Niemcow IP: 5.5R2D* / *.pg.com 07.10.04, 08:58
                                                ja pozwole sobie przypomniec twe slowa ballest nt tolerancji niemieckiej
                                                kontra art. pod linkiem www.wprost.pl/ar/?O=67864
                                                ciekaw jestem jak to sie ma do twoich wczesniejszych postow , argumentow ze
                                                probiezem tolerancji jest ilosc turkow na km2 ;)).

                                                a puenta jest fakt ze gdy w Polsce jest ci zle to wyjezdzasz, a jak to samo
                                                czujesz w Niemczech to zaraz przypominaja sie sprawdzone metody z segregacja,
                                                zamykaniem granic etc..
                                                • ballest Re: komplexy Niemcow 07.10.04, 11:25
                                                  Wiesz o tym, ze pare procentglosow mozesz polskiemu Sejmowi przypisac, bo NPD
                                                  i DVU ten jednomyslny dekret o polskich zadaniach, skrzetnie wykorzystaly.
                                                  • Gość: szwadron Re: komplexy Niemcow IP: 5.5R2D* / *.pg.com 07.10.04, 13:42
                                                    jasne ze wiem, tyle za moim zdaniem to raczej promile a nie procenty. glownym
                                                    motorem jest perpetum mobile socjalizmu (ktory w niemczech w naturalny sposob
                                                    przeksztalca sie w narodowy). w Polsce socjalizm jest bardziej przyziemny
                                                    dlatego tez nacjonalizm siega nie dalej niz czubek wlasnego nosa.
                                                    a nasz sejm coz to banda schizofrenikow i malkontentow. najpierw glupio
                                                    zastawiaja hipoteke a potem gardluja ze nie pozwola na egzekucje.
                                                    i zaznaczam ze nie kieruja sie jakims nacjonalizmem bo wszystkich obywateli tak
                                                    samo okradaja.
                                                  • ballest Re: komplexy Niemcow 07.10.04, 14:53
                                                    Wiesz o tym, ze oni juz caly czas antyniemieckie nastroje w Polsce
                                                    wykorzystywali i w tym stylu prowadzili kampanie wyborcze, a na koncu tej
                                                    kampanii doznali "org...." jak Sejm prawie jednoglosnie ta antyniemiecka
                                                    uchwale o polskich roszczeniach uchwalil, wiec to nie byly promille, tylko pare
                                                    procent.
                                                    To wlasciwie parallela do sanacyjnej Polski i Hitlera, z tym , ze Hitler
                                                    starannie wykorzystal antypolskie nastroje w Niemczech, ktore byly rezultatem
                                                    traktatu wersalskiego.
                                                  • Gość: szwadron Re: komplexy Niemcow IP: 5.5R2D* / *.pg.com 07.10.04, 17:06
                                                    hitler wykorzystal kryzys i biede jaka klepali niemcy po pierwszej wojnie
                                                    calkiem jak u nas lepper.
                                                    a co do antypolskich nastroi to nie wiem, nie bylo mnie przy tym, ale mowiles
                                                    cos wczesniej ze hitler byl przyczyna a nie jedynie katalizatorem nacjonalizmu
                                                    niemieckiego?
                                                    jesli takie jest oddzialywanie naszych p'oslow na narod niemiecki to chron nas
                                                    boze. z drugiej strony takie zaleznosci moga tlumaczyc polskie i czeskie glosy
                                                    trwogi z powodu niemieckich prob rewizji skutkow drugiej wojny.
                                                  • Gość: szwadron Re: komplexy Niemcow IP: 5.5R2D* / *.pg.com 07.10.04, 17:11
                                                    a co do kampani antyniemieckiej to takowej nie bylo, tylko zryw na ostatnia
                                                    chwile bez jakiejkolwiek logiki czy sensu. owszem pojawialy sie pojedyncze
                                                    glosy na temat mozliwych roszczen ze strony Niemcow i ich skutkow prawnych ale
                                                    nasze oszolomy juz mialy przed nosem pieniadze unijne. wiec takie glosy
                                                    traktowane byly jako oszolomstwo.

                                                    no ale i tak odbiegamy od tematu.
                                              • Gość: Borasca0107 Re: komplexy Polaków IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 08.10.04, 06:43
                                                Wiesz co ballest? Mam ochote wtracic swoje trzy grosze :)

                                                cytat do Mamuta:

                                                > Mamut, napisz mi, czy w Canadzie tez te problemy z Polakami sa, co w Anglii,
                                                Austrii, Belgii, Hollandii, Szwecji, Danii, Niemczech czy Francji, albo
                                                mieszkaja tam inni Polacy?

                                                nastepny cytat skierowany w eter:

                                                > Na przyklad problemy Polakow w Londynie, ktorzy na lawkach spia, handluja
                                                papierosami, nie chce dalej wyliczac, bylo chyba miesiac temu w wyborczej.

                                                nastepny kawalek do Mamuta:

                                                > serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2229737.html?as=1&ias=5
                                                Mamut poczytej i napisz co o tym sadzisz !

                                                a tu urywek z powyzszego serwisu:

                                                > Zaułek między Victoria Street a Howick Place. Na chodniku leżą prawnik,
                                                plastyk, absolwent zarządzania, student ekonomii, właściciel hurtowni obuwia,
                                                marynarz. Zakryli twarze, żeby mama się nie dowiedziała

                                                > > serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2229737.html?as=1&ias=5
                                                > Mamut poczytej i napisz co o tym sadzisz !
                                                ----
                                                • Gość: mamut Re: komplexy Polaków IP: *.sympatico.ca 08.10.04, 07:35
                                                  ale dowalilas.. bravo!!!

                                                  czuwaj
                                        • Gość: Germanofil Re: Ułomność Niemców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 02:07
                                          Obserwacje z życia hamów
                                          W pociągu relacji Olsztyn - Gdynia ktoś bardzo głośno się zachowuje. Donośne,
                                          głośne rozmowy i śmiech przy otwartych oknach denerwują podróżnych. Na prośbę
                                          podróżnych konduktor ucisza "wesołych" Niemców ... na próżno. Męczymy się z
                                          balastem 2 godziny.
                                          Parę dni temu parkowałem autem vis-a-vis Manhattanu w Olsztynie i obserwowałem
                                          otoczenie. W pewnym momencie podjeżdża zdezelowany Ford na olsztyńskich
                                          numerach i wysiada z niego starsza pani. W samochodzie pozostał kierowca. Po
                                          zatrzymaniu pojazdu wyjął papierosy i zapalił jednego. Po kilku minutach
                                          wyrzucił peta przez okno. Trochę mnie to ruszyło. Mógł spetować peta w
                                          popielniczce samochodu lub wyrzucić go do pobliskiego kosza. Ale nic, siedzę
                                          dalej i obserwuję gościa. Za chwilę facet wyciąga drugiego papierosa. Wtedy nie
                                          wytrzymałem i podszedłem do niego by wyperswadować mu, że dobry obyczaj
                                          nakazuje zachowanie porządku w miejscu publicznym. Okazało się, że to był
                                          obywatel Niemiemiec w starszym wieku, który rzekomo nic nie rozumie co mówię do
                                          niego, lecz pokazuje mi, że on wyrzuca pety do ... pustej popieliczki.
                                          Pokazałem mu peta, którego przed momentem wyrzicił z samochodu, ale ten
                                          zapierał sie po niemiecku, że to nie on. Zastanawiam się, czy to nie byłeś Ty -
                                          Ballest.
                                          • ballest Nie ja jestem tematem watku! 08.10.04, 07:41
                                            Gość portalu: Germanofil napisał(a):

                                            > Obserwacje z życia hamów
                                            > W pociągu relacji Olsztyn - Gdynia ktoś bardzo głośno się zachowuje. Donośne,
                                            > głośne rozmowy i śmiech przy otwartych oknach denerwują podróżnych. Na prośbę
                                            > podróżnych konduktor ucisza "wesołych" Niemców ... na próżno. Męczymy się z
                                            > balastem 2 godziny.
                                            > Parę dni temu parkowałem autem vis-a-vis Manhattanu w Olsztynie i
                                            obserwowałem
                                            > otoczenie. W pewnym momencie podjeżdża zdezelowany Ford na olsztyńskich
                                            > numerach i wysiada z niego starsza pani. W samochodzie pozostał kierowca. Po
                                            > zatrzymaniu pojazdu wyjął papierosy i zapalił jednego. Po kilku minutach
                                            > wyrzucił peta przez okno. Trochę mnie to ruszyło. Mógł spetować peta w
                                            > popielniczce samochodu lub wyrzucić go do pobliskiego kosza. Ale nic, siedzę
                                            > dalej i obserwuję gościa. Za chwilę facet wyciąga drugiego papierosa. Wtedy
                                            nie
                                            >
                                            > wytrzymałem i podszedłem do niego by wyperswadować mu, że dobry obyczaj
                                            > nakazuje zachowanie porządku w miejscu publicznym. Okazało się, że to był
                                            > obywatel Niemiemiec w starszym wieku, który rzekomo nic nie rozumie co mówię
                                            do
                                            >
                                            > niego, lecz pokazuje mi, że on wyrzuca pety do ... pustej popieliczki.
                                            > Pokazałem mu peta, którego przed momentem wyrzicił z samochodu, ale ten
                                            > zapierał sie po niemiecku, że to nie on. Zastanawiam się, czy to nie byłeś
                                            Ty -
                                            >
                                            > Ballest.


                                            Wiem, ze Polakow najtrudniej ze wszystkich nacji z asymilowac, dlatego beda
                                            mieli problemy w UE, dlatego do dzis w USA pierwsi emigranci jeszcze po Polsku
                                            mowia, Polacy zawsze sie w stadzie dobrze czuja, dlatego zawsze na siebie uwage
                                            zwracaja, ze w stadzie odwazniejsi i glosniejsi, to inna sprawa.
                                            Ich jezyk jest naszpikowany "przecinkami" typu k.r.a , tak ze dla osob , ktore
                                            jezyk polski znaja a tych "przecinkow" nie uzywaja, jest to szokiem.
                                            My nie jestesmy nauczeni takich przeklenstw, w jezyku slaskim ich nie ma w
                                            niemieckim tez nie.
                                            Dziwia mnie te Wasze ataki osobiste na moja osobe, czy to jest ostatni polski
                                            ARGUMENT? albo nie wiecie, co to jest etykieta czy kultura osobista ?
                                            Przeciez nikt z Was nie zna mnie osobiscie, a tak na uboczu , to ja nie pale.
                                            • theedge Re: Nie ja jestem tematem watku! 08.10.04, 13:02
                                              I bardzo dobrze Balciu drogi, ze nie palisz bo to nie jest zdrowe.
                                              Balciu drogi, jezeli chcesz zeby traktowano Cie z "kulturom osobistom" to w
                                              swoich przyszlych postach nie pisz nigdy - "Polacy sa tacy...." czy tez -
                                              "Polacy robia tak...." zamiast tego pisz - "Niektorzy Polacy sa tacy" czy
                                              tez "Niektorzy Polacy robia tak..." - uwierz mi to wystarczy zeby chociaz czesc
                                              forumowiczow odnosila sie do ciebie z odpowiednia "kulturom osobistom".
                                              Upraszczajac badz kulturalny a i ludzie tez beda kulturalni wzgledem Ciebie. ;-)
                                            • wolej5 Re: Nie ja jestem tematem watku! 08.10.04, 16:19
                                              ballest napisała:

                                              >My nie jestesmy nauczeni takich przeklenstw, w jezyku slaskim ich nie ma w
                                              >niemieckim tez nie.

                                              No proszę. ballest twierdzi, że w niemieckim nie ma przekleństw. To może mi
                                              powiedz "znawco" niemieckiego co znaczą słowa : Arschloch czy też Nute. To są
                                              nazwy nowych odmian tulipanów ?.



                                              • zenobiab Re: Nie ja jestem tematem watku! 08.10.04, 16:50
                                                To fakt, że główny wątek się na drodze wzwajemnych wojen słownych zatracił, ale
                                                ballest sam sobie winien.
                                                W każdym kraju są porządni i nieporządni, a uogólnianie zachowań i
                                                przypisywanie ich do narodowości juz na wstępie traci dla mnie sens. Jest XXI
                                                wiek, ludzie podróżuja po świecie, mieszkają w innych państwach, na innych
                                                kontynentach i hasła, że Polak to cwaniak, Niemiec lubi porządek, Rosjanin
                                                tylko potrafi pić - dawno straciły sens, no chyba że opowiadamy kawały pt. był
                                                sobie Polak, Rusek i Niemiec ....... :-)
                                              • a_pk Re: Nie ja jestem tematem watku! 08.10.04, 19:22
                                                wolej5 napisał:

                                                > ballest napisała:
                                                >
                                                > >My nie jestesmy nauczeni takich przeklenstw, w jezyku slaskim ich nie ma w
                                                >
                                                > >niemieckim tez nie.
                                                >
                                                > No proszę. ballest twierdzi, że w niemieckim nie ma przekleństw. To może mi
                                                > powiedz "znawco" niemieckiego co znaczą słowa : Arschloch czy też Nute. To są
                                                > nazwy nowych odmian tulipanów ?.
                                                >
                                                Nie, nie mój drogi, to nowa odmiana narcyza :)
                                                No i czego sie ludzie podniecacie? Ballest. No i kto to jest? Polak, Niemiec a
                                                może Rosjanin, tylko sie ukrywa. Z nim jest tak jak napisała Borasca0107 o
                                                swojej bratowej. Jedni "zapominają języka", inni uważają się za pępek świata.
                                                Tak jest ze ślązakami. Jak zapytasz skąd jest z Polski, to ci odpowie, że nie z
                                                Polski tylko ze śląska. Taki "lepsiejszy" się czuje jeden z drugim. Zapomina
                                                tylko, że dla Niemców z dziada pradziada był, jest i będzie POLAKIEM, nawet jak
                                                "zapomni" języka, nawet jak się wypierać będzie. Kultura i wychowanie to jedno a
                                                narodowość to drugie, więc nie czepiaj się Ballest reszty świata
                                                • a_pk Re: Nie ja jestem tematem watku! 08.10.04, 19:31
                                                  No i jeszcze jedno. Właściwie to nie chciałem w tym wątku pisać, bo mnie ten typ
                                                  mierzi, ale jednak ręka zaswędziała. Balles, ja mieszkałem i pracowałem w
                                                  Niemczech "dziesiąt lat", więc mi bajek o kulturze nie praw, bo dość się na tą
                                                  kulturę napatrzyłem. W każdym kraju są ludzie prości i ludzie wykształceni,
                                                  ludzie kulturalni i ludzie wulgarni, uczciwi i złodzieje itd. Niemcy nie są
                                                  wcale lepsi, ani gorsi. Jedno co ich wyróżnia, to mniemanie o sobie. No cóż,
                                                  długo mieli lepiej, ale teraz to lepiej robi się więcej niż relatywne.
                                                  Zobaczymy, jak długo tej kultury wystarczy.
                                                  • zenobiab Re: Nie ja jestem tematem watku! 09.10.04, 09:51
                                                    Bardzo nerwowy sie zrobil ten watek :-)))))))) Ehhhhhhhhh chialoby sie rzecz
                                                    Polacy :-)
                                                  • ballest Re: Nie ja jestem tematem watku! 09.10.04, 17:02
                                                    zenobiab napisała:

                                                    > Bardzo nerwowy sie zrobil ten watek :-)))))))) Ehhhhhhhhh chialoby sie rzecz
                                                    > Polacy :-)

                                                    Wlasnie widze, wpierw nie wypieram sie , ze jestem z Polski, ze wiekszosc
                                                    Niemcow , ale Slask za Niemcy uwaza, to inna sprawa, do tego urodzilem sie z
                                                    jezykiem niemieckim nie polskim i przyjezdzajac w 1957 roku do Polski czytaj na
                                                    Slask nie znalem jezyka polskiego.
                                                    Wiec jak nie znacie mej historii to prosze nie piszcie bzdur!
                                                    Co do Niemiec, to obojetnie jak nam sie powodzi na Polske bedziemy musieli
                                                    dalej placic!
                                                  • theedge Re: Nie ja jestem tematem watku! 09.10.04, 18:08
                                                    Balciu drogi, jezeli chcesz zeby traktowano Cie z "kulturom osobistom" to w
                                                    swoich przyszlych postach nie pisz nigdy - "Polacy sa tacy...." czy tez -
                                                    "Polacy robia tak...." zamiast tego pisz - "Niektorzy Polacy sa tacy" czy
                                                    tez "Niektorzy Polacy robia tak..." - uwierz mi to wystarczy zeby chociaz czesc
                                                    forumowiczow odnosila sie do ciebie z odpowiednia "kulturom osobistom".
                                                    Upraszczajac badz kulturalny a i ludzie tez beda kulturalni wzgledem Ciebie.
                                                    Nawet jak piszez, Ze Niemcy placa na Polske to (choc jest to oczywista
                                                    nieprawda) nawet gyby tak faktycznie bylo przecietny Polak nic z tej kasy nie
                                                    zobaczy,chocby dlatego ze Polacy sa permanentnie okradani przez swoja
                                                    zlodziejska wladze. Wiec jezeli juz tak piszesz - pisz: Niemcy oplacaja
                                                    niektorych Polakow.;-)
                                                  • wolej5 To jacy sa ci Niemcy ??? 09.10.04, 20:12
                                                    www.wprost.pl/ar/?O=65157


                                                    Ty ballest nie masz powodu do wstydu. Niech sie wstydza Niemcy!!!!.
                                                  • ballest Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 10.10.04, 00:53
                                                    wolej5 napisał:

                                                    > www.wprost.pl/ar/?O=65157
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ty ballest nie masz powodu do wstydu. Niech sie wstydza Niemcy!!!!.

                                                    W Klubie paryskim i londynskim, jak Polsce dlugi umorzono, to my podatnicy w
                                                    Niemczech stracilismy, bo my musimy Wasze dlugi splacac !
                                                    Myslicie, ze my o tym nie wiemy !???

                                                    Nie USA, tylko Niemcy za Polske splacaja ! a to od lat !
                                                    -
                                                    pyrsk
                                                    Ballest
                                                  • Gość: Germanofil Re: To jacy sa ci Niemcy ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.04, 02:17
                                                    Panie ballest czy Ty aby komunistą nie jesteś? Bo beton własnie z nimi nam się
                                                    kojarzy.
                                                  • Gość: samsob Re: To jacy sa ci Niemcy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 06:39
                                                    ballest napisała:
                                                    > Niemczech stracilismy, bo my musimy Wasze dlugi splacac !
                                                    > Niemczech stracilismy, bo my musimy Wasze dlugi splacac !
                                                    >Nie USA, tylko Niemcy za Polske splacaja ! a to od lat !>
                                                    >
                                                    A jak to wytłumaczysz, że tylu za nas spłaca, a nam ciągle długi rosną i musimy
                                                    pomagać USA kupując od nich samoloty na utrzymanie pokoju, któremu nikt nie ma
                                                    ochoty zagrażać.
                                                    pzdr
                                                  • ballest Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 10.10.04, 09:19
                                                    Gość portalu: samsob napisał(a):

                                                    > ballest napisała:
                                                    > > Niemczech stracilismy, bo my musimy Wasze dlugi splacac !
                                                    > > Niemczech stracilismy, bo my musimy Wasze dlugi splacac !
                                                    > >Nie USA, tylko Niemcy za Polske splacaja ! a to od lat !>
                                                    > >
                                                    > A jak to wytłumaczysz, że tylu za nas spłaca, a nam ciągle długi rosną i
                                                    musimy
                                                    >
                                                    > pomagać USA kupując od nich samoloty na utrzymanie pokoju, któremu nikt nie
                                                    ma
                                                    > ochoty zagrażać.
                                                    > pzdr


                                                    Najgorsze jet to, ze samoloty kupiliscie w USA za unijne pieniadze, stad wziela
                                                    krytyka Francji i Niemiec, zreszta wtedy nazwano Polske osiolkiem trojanskim.
                                                  • Gość: Muraszka Re: To jacy sa ci Niemcy ??? IP: *.olsznet.ec.pl 10.10.04, 10:54
                                                    Przestancie z nim gadac ,to sie zamknie.
                                                    Juz nie pierwsze forum ma go dosc.
                                                    Ze tez toto mowi ludzkim-polskim jezykiem.
                                                    On doskonale wie,ze przyczyna tez obecnych klopotow polowy Europy, sa Niemcy
                                                    i Rosja.Jak mozna zniszczyc kogos a potem udawac ,ze mu sie pomaga?
                                                    Oj bellast! Nie jestes godny swoich przodkow!
                                                  • ballest Zawsze Niemcy winni sa??? 10.10.04, 11:56
                                                    Gość portalu: Muraszka napisał(a):

                                                    > Przestancie z nim gadac ,to sie zamknie.
                                                    > Juz nie pierwsze forum ma go dosc.
                                                    > Ze tez toto mowi ludzkim-polskim jezykiem.
                                                    > On doskonale wie,ze przyczyna tez obecnych klopotow polowy Europy, sa Niemcy
                                                    > i Rosja.Jak mozna zniszczyc kogos a potem udawac ,ze mu sie pomaga?
                                                    > Oj bellast! Nie jestes godny swoich przodkow!
                                                    Co sie tak wydzierasz, ze Polska w miedzyczasie zaufanie wszystkich krajow
                                                    stracila, to nie wina Niemiec.
                                                    Niemcy pracowali nad osia Paryz-Berlin- Warszawa, Polska ja odrzucila.
                                                    Teraz nawet USA Polsce nie ufaja , wiec nie macie juz zadnego kolegi.
                                                  • Gość: rodak Re: Zawsze Niemcy winni sa??? IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.04, 12:28
                                                    To jest ten debil ballest - faszysta
                                                    pochodzi z wioski ZERNIKI jeszcze sloma mu z butow wystaje
                                                    niewiadomo czy ma szkole podstawowa

                                                    Ballestrem Friedrich
                                                    Kaulbachstr . 63
                                                    60596 Frankfurt
                                                    Tel: (069)61990764
                                                    ballestrem@tiscali-dsl.de
                                                  • ballest Re: Zawsze Niemcy winni sa??? 13.10.04, 18:44
                                                    Gość portalu: rodak napisał(a):

                                                    > To jest ten debil ballest - faszysta
                                                    > pochodzi z wioski ZERNIKI jeszcze sloma mu z butow wystaje
                                                    > niewiadomo czy ma szkole podstawowa
                                                    >
                                                    > Ballestrem Friedrich
                                                    > Kaulbachstr . 63
                                                    > 60596 Frankfurt
                                                    > Tel: (069)61990764
                                                    > ballestrem@tiscali-dsl.de

                                                    Jak juz cos podajesz, to zrob to richtig:
                                                    Graf Friedrich von Ballestrem
                                                    Do tego Zerniki nie sa wsia, tylko dzielnica Gliwic, gdzie dzisiaj PROMINENCJA
                                                    mieszka, ale skad Ty to wiedziec mozesz.
                                                  • wolej5 Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 10.10.04, 12:39
                                                    Gość portalu: Muraszka napisał(a):

                                                    Oj bellast! Nie jestes godny swoich przodkow!


                                                    Jak to nie jest godzien ???. Oczywiście, że jest...ta sama buta, ten sam
                                                    szowinizm, ten sam faszyzm, ta sama ksnenofobia. Dziś jest to cecha wszystkich
                                                    pseudoniemców. Prawdziwi Niemcy gardzą tymi atrapami niemieckości. Dlatego
                                                    ballest "leczy" na naszym forum swoje traumatyczne upokorzenia doznane od
                                                    Niemców w Reichu .
                                                  • Gość: rodak Re: To jacy sa ci Niemcy ??? IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.04, 12:42
                                                    Re: To jacy sa ci Niemcy ???
                                                    Autor: wolej5
                                                    Data: 10.10.2004 12:39 + dodaj do ulubionych wątków

                                                    skasujcie

                                                    + odpowiedz

                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    Gość portalu: Muraszka napisał(a):

                                                    Oj bellast! Nie jestes godny swoich przodkow!


                                                    Jak to nie jest godzien ???. Oczywiście, że jest...ta sama buta, ten sam
                                                    szowinizm, ten sam faszyzm, ta sama ksnenofobia. Dziś jest to cecha wszystkich
                                                    pseudoniemców. Prawdziwi Niemcy gardzą tymi atrapami niemieckości. Dlatego
                                                    ballest "leczy" na naszym forum swoje traumatyczne upokorzenia doznane od
                                                    Niemców w Reichu .



                                                    100% - racja



                                                  • ballest Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 10.10.04, 12:51
                                                    Fajnie, ze znowu obrazacie, to jest Wasz OSTATNI ARGUMENT i tak was tez w
                                                    Europie widza, niestety !
                                                  • wolej5 Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 10.10.04, 12:59
                                                    ballest napisała:

                                                    > Fajnie, ze znowu obrazacie, to jest Wasz OSTATNI ARGUMENT i tak was tez w
                                                    > Europie widza, niestety !

                                                    O wizerunek narodowy niech się martwi każdy naród. Niektórzy Polacy dają powody
                                                    do złej oceny Polski za granicą. I trzeba to piętnować.
                                                    Również Niemcy mają swoje powody do wstydu; i nie chodzi tylko o zaszłość
                                                    historyczną, ale i wspołczesność.
                                                    Jeszcz raz dorzucam link o niektórych "kulturalnych" Niemcach.
                                                    www.wprost.pl/ar/?O=65157
                                                    Jak wcześniej napisałem, ballest nie musi się jednak wstydzić za Niemców.
                                                    Niech się sami Niemcy wstydzą !!!!
                                                  • ballest Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 10.10.04, 13:15
                                                    I bardzo dobrze, ze sie Niemcy za Niemcow wstydza, Polacy maja duzo gorsza
                                                    opinie a tego nie robia, to tez jedne z kryteriow, ktore nas rozni.
                                                    My potrafimy sie do bledow przyznac, Polacy raczej nie !
                                                  • wolej5 Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 10.10.04, 13:26
                                                    ballest napisała:

                                                    My potrafimy sie do bledow przyznac...!


                                                    Jacy MY, jacy MY ?????????????. Z ciebie taki Niemiec, jak ze mnie Czeczeniec!!!
                                                  • Gość: szwadron Re: To jacy sa ci Niemcy ??? IP: 5.5R2D* / *.pg.com 10.10.04, 13:52
                                                    nam tez wstyd za swoich rodakow nie tylko tych ktorzy robia trzode za granica
                                                    ale takze tych w kraju. roznica taka ze my nie mowimy ze wszyscy niemcy sa tacy
                                                    owacy. Jedynie na argumenty ze wszyscy polacy robia to i to (co chwila ballest
                                                    tak uogolniasz) przypominamy ze: nie wszyscy i ze w innych narodach tez sa
                                                    takie wynalazki, na co mamy konkretne przyklady (a jak wiadomo media nie
                                                    zajmuja sie kazdym przypadkiem).
                                                    wnioski: najwyrazniej brak ci oglady i subtelnosci ballest, by zauwazac ze to
                                                    twoje posty wywoluja takie reakcje.
                                                    ja wcale nie chce bys kajal sie za winy przodkow bo to glupie i niepotrzebne.
                                                    ale chcialbym bys czasem spojrzal na problem bez swoich niemieckich obciazen.
                                                  • Gość: szwadron Re: To jacy sa ci Niemcy ??? IP: 5.5R2D* / *.pg.com 10.10.04, 13:41
                                                    to trzeba bylo nie dawac pieniedzy tylko same samoloty (choc nie wiem skad masz
                                                    informacje ze akurat samoloty za unijne pieniadze)
                                                    a sama nazwa osiolek to jak rozumiem wyraz solidarnosci europejskiej?
                                                  • Gość: szwadron Re: To jacy sa ci Niemcy ??? IP: 5.5R2D* / *.pg.com 10.10.04, 13:39
                                                    co do dlugow to ruski sie zrzekly reperacji wojennych w imieniu Polski. wiec co
                                                    do dlugow to chyba kwita jestesmy. a ze odbywa sie to kosztem zwyklych ludzi to
                                                    miej pretensje do wlasnych politykow tak jak my mozemy miec do wlasnych (czytaj
                                                    tych ktorych nam przyslano z bratniego kraju).
                                                  • theedge Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 10.10.04, 14:16
                                                    Balciu drogi, jezeli chcesz zeby traktowano Cie z "kulturom osobistom" to w
                                                    swoich przyszlych postach nie pisz nigdy - "Polacy sa tacy...." czy tez -
                                                    "Polacy robia tak...." zamiast tego pisz - "Niektorzy Polacy sa tacy" czy
                                                    tez "Niektorzy Polacy robia tak..." - uwierz mi to wystarczy zeby chociaz czesc
                                                    forumowiczow odnosila sie do ciebie z odpowiednia "kulturom osobistom".
                                                    Upraszczajac badz kulturalny a i ludzie tez beda kulturalni wzgledem Ciebie.
                                                    ;-)
                                                  • ballest Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 10.10.04, 19:35
                                                    Jak pisze a Polakach, to mam na mysli rzad Polski, wiem np. ze nie wszyscy
                                                    Polacy chca czmychnac z Iraku, ale rzad Polski przygotowuje to czmychniecie,
                                                    wiec pisze np. Polacy chca czmychnac z Iraku, glupoota by bylo napisac, nie
                                                    wszyscy Polacy chca czmychnac z Iraku?
                                                    --
                                                    pyrsk
                                                    Ballest
                                                  • theedge Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 10.10.04, 19:59
                                                    Hehe.... jezeli masz na mysli tych co nami rzadza to zupelnie zmienia postac
                                                    rzeczy. Wszak powszechnie wiadomo ze 95% rzadzacych nie reprezentuje interesow
                                                    narodu polskiego, lecz interesy zupelnie kogos innego Gdyby Polska byla
                                                    normalnym krajem wiekszosc z tych - jak ich nazywasz - "Polakow" bylaby
                                                    zwyczajnie rozstrzelana. Niestety tak sie nie stanie, a szkoda..... ;-)
                                                  • Gość: rodak Re: To jacy sa ci Niemcy ??? IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.04, 19:59
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=16559597
                                                  • Gość: mamut Re: To jacy sa ci Niemcy ??? IP: *.sympatico.ca 11.10.04, 06:21
                                                    Rodak, ja Ciebie rozumiem.. balciu czasami bywa cholernie irytujacy.. ale
                                                    Nagroda Nobla przysluguje tym ktorzy w jakis tam sposob przyczynili sie dla
                                                    dobra ludzkosci czy to przez tworczosc literacka, pokojowa czy tez naukowa.. a
                                                    on zgadzam sie do kompletnie innych sie nadaje.. Tyle ze nie dla dobra lecz
                                                    raczej odwrtonego skutku on sie produkuje.

                                                    czuwaj
                                                  • ballest Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 11.10.04, 07:12
                                                    Od USA kupujecie za drogie pieniadze od Nas dostajecie za darmo, taka jest
                                                    roznica.
                                                    www.d-direkt-deutschland.de/pola.htm
                                                  • theedge Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 11.10.04, 19:04
                                                    Balciu drogi, prosilem Cie miales precyzowac do kogo pijesz. JAk myslisz jaki
                                                    wplyw ma olsztynska spolecznosc forumowa na dzialalnosc zlodziejskich wladz w
                                                    kraju? Jedyne co mamy to pojedyncze prawo glosu w wyborach. Nic wiecej. Jakbys
                                                    sie czul jakbym napisal np. ze Niemcy do kompletni debile bo podnosza sobie
                                                    ciagle podatki i przez to rozwalaja sobie gospodarke? Prawda ze to - lagodnie
                                                    mowiac, dziecinne. Wiec Balciu drogi wydoroslej w koncu ;-)
                                                  • a_pk Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 11.10.04, 19:43
                                                    No czym tu się podniecać. Niemcy oddały Polsce MIGi-29 bo im to w Luftwaffe do
                                                    konceptu nie pasuje. Inna technologia, inne części, a poza tym póki te
                                                    samolotybyły w Niemczech, to trudno było dalej forsować projek Jäger- jak mu
                                                    tam. A tak pozbyto się kłopotu i otwarto drogę do przezbrojenia na inny sprzęt.
                                                    Też uważam, że to niezły interes dla Polski, aczkolwiek przezbrojenie i
                                                    dostosowanie do innych wymogów kosztuje równiż niewąskie pieniądze. Nie djamy
                                                    się jednak ponieść płytkim argumentom Pana Thenn. Nikt nie robi takich prezentów
                                                    nie mając na uwadze własnego interesu. Takie artykuły podsycają tylko pewien
                                                    wiadomy odłam społeczeństwa Niemiec i są, używając frazesów minionej epoki, wodą
                                                    na młyn takich tam jak Ballest.
                                                    @theedge
                                                    >Wiec Balciu drogi wydoroslej w koncu ;-) ??? Niemożliwe.
                                                    Przecież to już wtórne zdziecinnienie.
                                                  • ballest Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 11.10.04, 22:29
                                                    Nie, tu sie mylisz, samoloty te moglismy takze podarowac Ukrainie, Czechom,
                                                    Litwie itd. Tak samo bylo z umorzeniem pozyczek, przeciez wiadomo, jak sie
                                                    Czesi wkurzali , ze Polsce je umozono, tylko Czesi wtedy jeszcze gorszy
                                                    stosunek do Niemiec mialy jak Polska. (dzisiaj sytuacja sie troche zmienila)
                                                    Po za tym dostaliscie takze czolgi !
                                                  • wolej5 Re: To jacy sa ci Niemcy ??? 11.10.04, 23:04
                                                    ballest napisała:
                                                    Tak samo bylo z umorzeniem pozyczek, przeciez wiadomo, jak sie
                                                    Czesi wkurzali , ze Polsce je umozono,


                                                    Jestes klamcą i ignorantem balleście. Czesi, po dojściu do wladzy sił
                                                    demokratycznych oświadczyli, że nie będą występować o redukcję zadłużenia.
                                                    Jesteś kłamcą, kłamcą i jeszcze raz kłamcą.
                                                    Poza tym twoje zestawienie darowizny przez Niemcy MIG-ów i amerykańskiego
                                                    samolotu samozadaniowego to prawdziwy szczyt ignorancji. Jeszcze raz przeczytaj
                                                    twoje "mądre" wypowiedzi na ten temat i weż bardzo zimny prysznic.Moze wtedy
                                                    zrozumiesz subtelną różnicę między MIG-iem a samolotem samozadaniowym.
                                                    Wiem, jak bardzo chcesz być Niemcem; takie opinie,jak wyżej, nie przybliżają
                                                    ciebie nawet o krok do celu. Będziesz dla Niemców zawsze żałosny i śmieszny.
                                                    I nie pomoże ci w tej pogoni za "niemieckością" fakt, że posiadałeś w domu
                                                    owczarka niemieckiego.
                                                  • Gość: mamut Re: To jacy sa ci Niemcy ??? IP: *.sympatico.ca 12.10.04, 02:43
                                                    Co do oddawania mig-ow czechom to kompletnie mija sie z celem.. tak maly kraj
                                                    ze ledwo samolot wzleci to juz musi ladowac, zeby przypadkiem nie wleciec do
                                                    strefy powietrznej sasiada.

                                                    czuwaj
                                                  • ballest Kompromitacja Woleja??? 12.10.04, 07:08
                                                    Przeczytaj temat watku, a pozniej Twoj wpis, to zobaczysz , kto sie tu
                                                    kompromituje, tematem watku nie sa moje korzenie i czy ja Niemcem jestem
                                                    (zreszta juz kilka razy pisalem, ze Europejczykiem jestem i nienawidze
                                                    NACJONALISTOW) tematem watku sa - Niemcy w nowym swietle - do osob, ktorych jak
                                                    zwykle najwazniejszym argumentem obrazanie jest, do tych to nie dociera.
                                                    Moze pracujesz w czasopismie Wprost, bo styl taki sam.
                                                    ---
                                                    Zreszta takie nagonki sa w Polsce nadworne, jak Polska odszkodowanie dostala za
                                                    pracownikow przymusowych, to zazyczyla je sobie (jako jedyna) w zlotowkach, bo
                                                    zlotowka bardzo dobrze wtedy notowana byla, ze ale zlotowka spadla to byl
                                                    wielki lamentus i kogo obwiniono, Niemcow, jak sie cos stanie zawsze jest inny
                                                    winny!
                                                  • Gość: Germanofil Re: Kompromitacja Woleja??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 15:11
                                                    Twoje korzenie i czy jesteś Niemcem czy Polakiem mają duże znaczenie w tym
                                                    wątku. Na pewno nie przynosisz chluby jednym ani drugim. A co do Europejczyka,
                                                    to musisz się ustawić w długiej kolejce i to daleko za przeciętnym Polakiem,
                                                    który niestety nie jest leniem i złodziejem, a napewno nie nacjonalistą.
                                                    Większość Polaków - to solidni i uczciwi ludzie. Doceniani są wszędzie - poza
                                                    Niemcami. Tam nie mają szansy zabłysnąć. Wy potrzebujecie nie pracowników tylko
                                                    parobków, bo to wynika z waszej mentalności.
                                                    Zdaję sobie sprawę, że mój głos w dyskusji niczego nie zmieni, bo Ty jesteś
                                                    poprostu niereformowalny. Odpowiadasz na zarzuty tytlko wtedy gdy to jest dla
                                                    Ciebie wygodne. Każde polskie posunięcie jest przez Ciebie krytykowane. I nie
                                                    ma dla Ciebie żadnego znaczenia, czy my jedziemy na wojnę, czy się z niej
                                                    wycofujemy. Usłyszałeś w mediach słowo "Polska" i zaczyna się dla Pana Ballesta
                                                    jazda - uczta do zabrania krytycznego głosu na forum.
                                                    Niemcy nie zawsze strzelali do tłumu, czsami, skutecznie leczyli chorych ludzi
                                                    w licznych ośrodkach psychiatrycznych. Jedno co trzeba im przyznać to to,że
                                                    zawsze umieli i umieją się ustawić a niepowodzenia polityki zrzucić na innych
                                                    lub przełożonych.
                                                    Umiecie dobrze rachować. Przeprowadziliście wiele eksperymentów na Polakach i
                                                    dobrze wiedzieliście ile w warunkach nędzy może przeżyć zaszczuty podczas II
                                                    wojny Polak. Mam nadzieję, że masz dostęp do danych statystycznych, z których
                                                    można by się dowiedzieć ile Niemcy zaoszczędzili na opóźnieniu wypłat
                                                    odszkodowań dla przymusowych robotników z powodu ich wcześniejszej śmierci.

                                                    A co do wątku "Niemcy w nowym świetle" to niech się wypowiedzą Ci, którzy
                                                    jeżdżą do pracy do niemieckich bauerów. Z tegoroczych informacji wiem, że nadal
                                                    oferują pracownikom najemnym warunki lokalowe porównywalne do tych, które były
                                                    gettach i obozach. Mieszkanie w zdezelowanych, przeciekających przyczepach
                                                    kempingowych może być porównywalne do psiej budy. Nie przystoi Niemcowi
                                                    mieszkać z Polakiem pod jednym dachem. I nie ma znaczenia, że bauer ma jeszcze
                                                    dwa puste domy.
                                                  • wolej5 Re: Kompromitacja Woleja??? 12.10.04, 18:34
                                                    ballest napisała:

                                                    Przeczytaj temat watku, a pozniej Twoj wpis, to zobaczysz , kto sie tu
                                                    kompromituje....

                                                    Temat wątku znam doskonale, jak równie doskonale znam twoje odejścia od jego
                                                    treści. Czy mam ci łaskawco cytować wszystkie twoje ucieczki od sedna wątku ?.
                                                    Oto ostatnie z nich; MIG dla Polski w świetle zakupu samolotu
                                                    wielozadaniowego /a nie jak w ferrorze dyskusji napisałem "samozadaniowego" /
                                                    czy też wyimaginowane przez ciebie prośba rządu Czech o redukcję zadłużenia.
                                                    I to są wg ciebie tematy rzutujące na "Niemcy w nowym świetle".
                                                    Dobrze, że opatrzyłeś zmianę tematu tego wątku na "Kompromitacja Woleja" i
                                                    opatrzyłeś to trzykrotnym znakiem zapytania. Inaczej znów bym cię musiał nazwać
                                                    kłamcą.
                                                    Teraz zaczynasz się ubierać w szaty Europejczyka. Czeka cię daleka droga do
                                                    tego miana. Pojęcie Europejczyk wiąże sie z tym wszystkim co jest ci obce;
                                                    tolerancja, szacunek dla innych narodów et cetera. A ty jesteś
                                                    ksenofobem,szowinistą i kłamliwym interpretatorem historii, zwłaszcza tej
                                                    polsko-niemieckiej.
                                                  • theedge Re: Kompromitacja Woleja??? 12.10.04, 19:02
                                                    Drogi Balciu ja Cie prosze a Ty ciagle swoje. Postaraj sie nie uogolniac.
                                                    Piszesz ze jestes Europejczykiem. Jezeli tak postaraj sie nie dzielic ludzi na
                                                    Polakow czy Niemcow ale na tych np. madrych i glupich, czy leniwych i
                                                    pracowitych. Zapewne doskonale zdajesz sobie sprawe ze znajdziesz takich
                                                    zarowno wsrod Polakow jak i Niemcow. Wiec daj sobie spokoj, drogi Balciu z tymi
                                                    chorymi narodowymi podzialami.
                                                  • wolej5 Historia wg ballesta... 12.10.04, 19:22
                                                    theedge napisał:

                                                    Drogi Balciu ja Cie prosze a Ty ciagle swoje.


                                                    Ty zdaje się głęboko wierzysz w cuda, bo tylko taka wiara pozwala sądzić, że
                                                    ballest da się nawrócić na ścieżkę rozumu. Nic bardziej błędnego : poczytaj
                                                    sobie interpretację bitwy o Monte Cassino wg ballesta, czyli jak to Polacy
                                                    ZWIEDZALI Monte Cassino. Nie ukrywam, że takie stanowisko pretenduje ballesta
                                                    do Nagrody Nobla w dziedzinie krzewienia idiotyzmów. To jest
                                                    właśnie "Europejczyk"-ballest.

                                                    Re:
                                                    psie.pole 26.08.2004 17:23 + odpowiedz


                                                    to kolejna rewelacja ballesta.
                                                    Kiedyś opowiedał też że:

                                                    1. Amerykanie nigdy nie wylądowali na Księżycu i zdjęcia stamtąd nakręcono w
                                                    studiu.
                                                    2. hitlerowcy sami oddali po dobroci Monte Cassino Polakom.
                                                    3. nazwa Gliwice nie istaniał przed 1945 rokiem i te nazwę wymyślili Lwowiacy
                                                    po II wojnie.

                                                    Ktoś może coś dodać do jego rewelacji ?
                                                    Czekamy ballest na więcej!!!!!





                                                    • Monte Cassino to dopiero poczatek
                                                    ballest 27.08.2004 23:41 + odpowiedz


                                                    Wiem, ze nie lubicie czytac, jak pisza cos na temat TURYTOW Sikorskiego, ktorzy
                                                    5 minut wczesniej jak Anglicy Monte Cassino zwiedzili...
                                                  • ballest W historii jestescie za ksiezycem 12.10.04, 23:56
                                                    Nie zaczynaj o Monte Cassino i o Turystach Sikorskiego, to ze Polacy nie
                                                    zdobyli tylko "Zajeli" to juz polscy historycy potwierdzili i to tez bedzie
                                                    zmienione w polskich podrecznikach, nie mozna czegos zdobyc, czego nie
                                                    atakowano.
                                                    Wiec nie wypisujcie BZDUR!
                                                    To wlasnie polscy historycy potwierdzaja dzisiaj to co moj Ojciec zawsze
                                                    twierdzil!
                                                    To samo z piorunem i polska marynarka, statki z cytrynami i pomaranczami
                                                    zatapiano a meldowano ze to byly niemieckie transportowce!
                                                    :-)))'
                                                    TAKA JEST PRAWDA!
                                                    Jak widzicie, juz przed WAMI bylo pare mistrzow w przekrecaniu historii
                                                  • Gość: mamut Re: W historii jestescie za ksiezycem IP: *.sympatico.ca 13.10.04, 01:14
                                                    Ballest ciemna maso, duraku-buraku, tlumaku do kwadratu.. toz przeciez
                                                    transportowiec transportuje.. i nie wazne co.. moga byc cytryny i pomarancze..
                                                    moga byc surowce do produkcji broni itp itd. jak plynie do portow wroga to sie
                                                    je topi.. a co "drogie" niemieckie u-boty robily na Atlantyku..Moze eskortowaly
                                                    alianckie statki transportowe? Od twoich wypowiedzi to wlos nie raz sie na
                                                    glowie stroszyl.. Bredzisz w malignie i juz Ciebie sluchac nie mozna. Nie
                                                    potrafisz sie przeksztalcac, brak Ci gietkosci umyslu, a twoje wypowiedzi wrecz
                                                    swiadcza o zwapnieniu szarych komorek. Wiec moze zamilcz raz na zawsze,zanim
                                                    znow jakas glupote chlapniesz i wstydu sobie i Niemcom przyniesiesz.. Chociaz
                                                    ja sadze ze Ci ostatni wiecej inteligencji i kultury maja niz ty.

                                                    czuwaj
                                                  • ballest Re: W historii jestescie za ksiezycem 13.10.04, 07:57
                                                    Mamut przeczytaj na ten temat Mariusza Borowiaka a pozniej odpisz z kultura,
                                                    jak normalny cywilizowany czlowiek, bo takie argumenty -"ciemna maso, duraku-
                                                    buraku, tlumaku do kwadratu" - mozna w jakies spelunce w Chikago spotkac, w
                                                    Europie juz raczej nie.
                                                    To sa Argumenty osob, ktore przegraly.
                                                    Zreszta znasz moje motto:
                                                    "Inteligentny nie wyzwie glupiego glupim, bo na to jest za inteligentny, on
                                                    sobie to tylko pomysli"
                                                  • theedge Re: W historii jestescie za ksiezycem 13.10.04, 11:00
                                                    Balciu drogi, napisz mi - ale tak szczerze - po co to piszesz? Co chcesz nam
                                                    przekazac? Dzieki za odpowiedz?
                                                  • ballest Re: Historia wg ballesta... 13.10.04, 09:31
                                                    Wolej a to napisal Wankiewicz na temat Monte Cassino:

                                                    "Wniosek - większość oddziałów 1 DSpad i 5 Dgór wycofywała się nocą,
                                                    pozostawiając straże tylne wiążące naszych ogniem i akcją patroli. I akcja ta
                                                    się Fallschirm i Alpenjaegrom udała raczej nieźle, bo nasze dywizje nie miały
                                                    sił na wznowienie uderzenia.
                                                    A to, że Klasztor został zajęty bez walki, jest prawdą, choćby dlatego, że
                                                    ŻADEN z ataków 2 Korpusu nie miał na celu zajęcia Klasztoru. Głównymi celami
                                                    ataków było 593 i Widmo - San Angelo. Po wycofaniu się Niemców pchnięto szybko
                                                    patrole by zajęły Klasztor wyłącznie z powodów prestiżowych, zresztą w pełni
                                                    zrozumiałych."

                                                    www.gry-online.pl/cm/cm_s043.asp?ID=2382454
                                                  • ballest Re: Historia wg ballesta... 13.10.04, 12:46
                                                    "Balciu drogi, napisz mi - ale tak szczerze - po co to piszesz? Co chcesz nam
                                                    przekazac? Dzieki za odpowiedz?"

                                                    Jak bym nie napisal, to byscie niewiedzieli, a teraz wiecie jak naprawde
                                                    bylo!!!:-)))'
                                                    Przeciez sam wiesz, ze Kadlubek i Dlugosz tylko z nienawisci do Niemiec
                                                    klamali, a polscy historycy powojenni nie byli lepsi.
                                                    Teraz bedzie historia powoli inaczej pisana i bedzie sie powoli docenialo role
                                                    Niemcow w rozwoju polskich miast.
                                                    Kiedys ktos napisal, ze Flandria i Hollandia tez sie przycznili do tego
                                                    rozwoju, tylko zapomnial napisac, ze zarowno Flandria jak i Hollandia wtedy
                                                    niemieckie byly a Holendrzy do dzisiaj w swoim Hymnie spiewaja, ze sa z
                                                    niemieckiej krwi.
                                                  • Gość: szwadron Re: Historia wg ballesta... IP: 5.5R2D* / *.pg.com 13.10.04, 13:08
                                                    no ale skoro dzis to oddzielne panstwa, ba narody to byl pewnie jakis powod ze
                                                    im z Niemcami nie po drodze bylo. zreszta takie wspominki jak mowilem nie maja
                                                    sensu bo holandia i flandria byly tez hiszpanskie, francuskie, dunskie i tego
                                                    kto tam mial wiecej zolnierzy czy kasy. zreszta trzeba by sprawdzic ilu Niemcow
                                                    skolonizowalo te kraje , jak wielki byl ich wplyw i jak trwaly. biorac pod
                                                    uwage nie zneutralizowane roznice jezykowe (mimo tego samego rdzenia
                                                    skandynawskiego) to wychodzi ze ten wplyw nie byl duzy.
                                                  • Gość: szwadron Re: Historia wg ballesta... IP: 5.5R2D* / *.pg.com 13.10.04, 12:55
                                                    na tej samej zasadzie mozna negowac wszystko nawet bitwe pod Grunwaldem boc
                                                    inne wioski blizej byly niz Grunwald wiec juz nie pod Grunwaldem a Stebarkiem
                                                    czy Lodwigowem a skoro tu pomylka to moze cala bitwa to lez. ot paru pijanych
                                                    komturow nadzialo sie na zbojecka wyprawe z polski. a propaganda potem
                                                    rozdmuchala.
                                                    zmiana nazwy nie ma sensu bo to tylko nazwa a nie opis zdarzenia i nie zmienia
                                                    faktow. no ale Ballest widac bardziej skrupulatny szkoda ze tylko tam gdzie mu
                                                    pasuje.
                                                    Ballest chwali sie tatusiem ktory byl w wermachcie a przecie wermacht nie
                                                    strzelal tylko kwiatkami rzucal. a wszystko co zle to zrobilo SS.

                                                    i co zabawne ballest sie krzywi gdy na takie przechwalki reagujemy niesmakiem.
                                                    bo dla nas to tak jak by ktos sie chwalil ze tata byl oficerem armii czerwonej
                                                    a nie czlonkiem nkwd.
                                                  • ballest Re: Historia wg ballesta... 13.10.04, 13:04
                                                    Jeszcze raz, moj ojciec nie byl w Wehrmachcie, byl spadochroniarzem czytaj
                                                    komandossem, a te podlegaly Luftwaffe.
                                                    Co do bitwy pod Grunawaldem, to wy ja znacie poprzez Henryka Sienkiewicza,(jak
                                                    wiadomo, to tylko opowiesc, czytaj bajka) ze nalezala do bitw, czytaj potyczek
                                                    ktore nic nie zmienily, to inna sprawa, co mial Dlugosz zrobic, jak Polacy
                                                    nigdy z Niemcami bitwy nie wygraly, wiec z Krzyzakow zrobiono Niemcow, a
                                                    Kadlubek wymyslil Psie Pole, ktorego nigdy nie bylo.
                                                    Takie sa Prawdy.
                                                  • theedge Re: Historia wg ballesta... 13.10.04, 13:19
                                                    Balciu drogi, ale o co Ci chodzi. Jezeli czujesz ze Niemcy sa nielubiani i
                                                    niedoceniani nie dziw sie temu. To jest efekt wieloletnich konfliktow miedzy
                                                    nami. Nie da sie ukryc ze Niemcy odegrali niezwykle wazna role w historii
                                                    Europy, przeciez nikt tego nie neguje. Jednak sympatii nie buduje sie w ten
                                                    sposob. Nie przekonasz Polaka do Niemca krytykujac zajadle tego pierwszego co
                                                    najwyzej sie osmieszysz. Nie dziwi Cie fakt ze im wiecej piszesz
                                                    o "dokonaniach" Niemcow z tym wieksza niechecia sie spotykasz. Historia jest
                                                    dosc specyficzna nauka, w ktorej tak naprawde niezwykle trudno ustalic jaka
                                                    jest prawda. Niezwykle wiele w histori zalezy od punktu siedzenia (moim zdaniem
                                                    na oko okolo 80%). Wydaje mi sie ze powinienes wziac to pod uwage. Badz co badz
                                                    piszesz do Polakow. Czyli upraszczajac ani my Ci nie udowodnimy ze nie masz
                                                    racji ani Ty nas nie przekonasz. Za duzo nas dzieli. Jest to po prostu jalowa
                                                    dyskusja i tyle i dziwie sie ze tego nie widzisz ;-)
                                                  • Gość: szwadron Re: Historia wg ballesta... IP: 5.5R2D* / *.pg.com 13.10.04, 13:39
                                                    nie wiem czy powinienem to mowic ballestowi ale nasza nienawistna propaganda
                                                    podaje ze "Pierscien Nibelungow" to fikcja, imaginacja jakiegos Wagnera, a nie
                                                    historia z zycia dzielnych germanow.
                                                  • Gość: szwadron Re: Historia wg ballesta... IP: 5.5R2D* / *.pg.com 13.10.04, 13:26
                                                    coz luftwaffe nie mialo w Polsce piekniejszej historii. zreszta ballest, jaka
                                                    to roznica w ktorej formacji walczyl twoj ojciec? w tej mniej morderczej czy
                                                    tej bardziej.

                                                    Polacy nigdy bitwy nie wygrali bo jak sam napisales nigdy z Niemcami nie
                                                    walczylismy,wiec o co chodzi?
                                                    walczylismy z krzyzakami, nastepnie z Prusami takie krotkie wojenki, byly
                                                    jakies potyczki z Austria , no i walczylismy z socjalistami bo to przciez nie
                                                    Niemcy byli (z innymi komuchami, mimo poczatkowego sukcesu, gorzej poszlo).

                                                    Reasumujac: ksiazki sienkiewicza (tu przyznam ze sie strasznie rozczarowalem)
                                                    to faktycznie nie jest prace historyczne, tylko jakas proza. boje sie ze ktos
                                                    zrewiduje w ten desen faraona i qvo vadis. wyjdzie na to ze i komiks o
                                                    Kapitanie Klosie to mistyfikacja. co ja powiem dzieciom? jak im wytlumacze ze
                                                    Stirlitz z "17 mgnien wiosny" to fikcja filmowa? (nota bene ktorys z gensekow
                                                    CCCP odznaczyl aktora za zaslugi wojenne;))

                                                  • ballest Re: Historia wg ballesta... 13.10.04, 14:12
                                                    Co do Flandrow i Holendrow, to sa to Plemiona Niederfrankow, a wiec
                                                    Frankonskie, wlasciwie ta same, co Moselanie i Luxemburgowie, wiec po krwi
                                                    niemieckie.
                                                    Tak samo jak dzis zapomina sie, ze pierwsze panstwo ruskie Ruryka wlasciwie
                                                    Vikingowie utworzyli.
                                                    Racje macie, ze historii nikt nie zmieni i wy patrzycie na nia z innego punktu
                                                    widzenia, jak my, ale mnie chodzi o fakt, ze wiele tkzw. faktow wlasciwie
                                                    mitami sa a Saga Nibelungow takze.
                                                    Mitem tez jest - Wanda, ktora Niemca nie chciala, - choc dzis wiadomo, ze
                                                    Wanda wlasciwie sama Niemka byla, wiec i tutaj sie wszystko relatywuje a Halka
                                                    na glinianych nogach stoi:-)))'
                                                    Krakow tez nie zalozyli Polacy- faktem tez jest, ze Chorwaci byli pierwszymi
                                                    Slowianami na ziemiach dzisiejszwej Malopolski i Slaska.
                                                  • Gość: szwadron Re: Historia wg ballesta... IP: 5.5R2D* / *.pg.com 13.10.04, 14:47
                                                    legendarna wanda, ktorej nie bylo, byla niemka?
                                                    oj balest
                                                    a z tymi slowianami to sie troche zapedziles.
                                                  • ballest Re: Historia wg ballesta... 13.10.04, 16:24
                                                    mam problemy znalezc link do tych stron, ale poczekaj, moze wieczorem znajde,
                                                    na razie czasu nie mam.
                                                  • theedge Re: Historia wg ballesta... 13.10.04, 15:09
                                                    BAlciu drogi zapomniales zdaje sie o najwazniejszym. Bedzie to dla Ciebie
                                                    zapewne trudne do przelkniecia ale czy Ci sie to podoba czy nie wszyscy mamy
                                                    wspolnych przodkow. I co ty na to? ;-)
                                                  • ballest Re: Historia wg ballesta... 13.10.04, 16:22
                                                    Dlaczego, ja nigdy nic nie mam przeciw murzynom, polakom, zydom itd.
                                                    Moj syn w niedziele sie zeni, wiesz z kim, z KRAKOWIANKA!
                                                  • ballest Re: Historia wg ballesta... 13.10.04, 16:29
                                                    O Chorwatach znalazlem:
                                                    www.taraka.most.org.pl/slow/tajeslo2.htm
                                                    przewodnik.onet.pl/1115,1594,1064830,artykulr.html
                                                    W niemieckim wiecej jest, ale jak widzicie, kto szuka ten znajdzie
                                                  • Gość: rodak Re: Deutsche leben auf Kredit IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.04, 16:38
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=16558357
                                                  • ballest Re: Deutsche leben auf Kredit 13.10.04, 18:53
                                                    "To jest ten debil ballest - faszysta
                                                    pochodzi z wioski ZERNIKI jeszcze sloma mu z butow wystaje
                                                    niewiadomo czy ma szkole podstawowa

                                                    Ballestrem Friedrich
                                                    Kaulbachstr . 63
                                                    60596 Frankfurt
                                                    Tel: (069)61990764
                                                    ballestrem@tiscali-dsl.de"

                                                    Jak juz cos oglaszasz, to zrob to "RICHTIG"



                                                    Graf Friedrich von Ballestrem
                                                    Kaulbachstr . 63
                                                    60596 Frankfurt
                                                    Tel: (069)61990764
                                                    ballestrem@tiscali-dsl.de

                                                    A Zerniki, sa dzielnica Gliwic i dzisiaj tam prominencja mieszka !
                                                  • ballest Re: Deutsche leben auf Kredit 13.10.04, 18:56
                                                    A tu cos na temat Pioruna i mandarynek !:-)))'
                                                    "Historia do góry nogami

                                                    Mitologizacja walk pod Monte Cassino nie była jedynym propagandowym chwytem w
                                                    historii. Nijak się mają do rzeczywistości opowieści o bitwie pod Lenino w 1943
                                                    roku. Dziś, na podstawie archiwów Armii Czerwonej, wiadomo, że nie była ona
                                                    zwycięska i nie toczyła się pod Lenino, ale pod Trygubową. Podobnie było z
                                                    obroną Westerplatte, gdzie bohaterem zrobiono majora Sucharskiego, który chciał
                                                    się poddać już drugiego dnia walki. Nawet Powstanie Warszawskie obrosło w mity.
                                                    Niewiele wspólnego z faktami miała też opowieść o walce niszczyciela "Piorun" z
                                                    pancernikiem "Bismarck", której właściwie nie było. Mariusz Borowiak, autor
                                                    książek obalających wojenne mity, odkrył w archiwach angielskich i niemieckich,
                                                    że na Morzu Śródziemnym Polacy nie topili dużych statków handlowych, jak to
                                                    meldowali nasi oficerowie, ale kutry z mandarynkami.

                                                    Skąd brały się te mity? Po części z tego, że aż do lat 70. ludzie piszący o
                                                    wojsku powielali nieprawdy, gdyż opierali się na relacjach uczestników
                                                    wydarzeń, a nie na dokumentach, bo te bywały tajne. - Kombatanci przypisywali
                                                    sobie różne dokonania - tłumaczy Mariusz Borowiak. - Tworzyli mity i potem, z
                                                    czasem, sami w nie uwierzyli. Ale był też inny powód mitologizacji. Zdaniem
                                                    Mariusza Borowiaka, cały wysiłek patriotyczny musiał być nieskazitelny, bo taki
                                                    był interes władz; i komunistycznych, i na Zachodzie. I nikogo nie interesowało
                                                    odkręcanie przeinaczeń. - Kiedy opierając się na archiwach, próbowałem
                                                    prostować legendy, z Londynu przychodziły listy: "Po co to ruszać" To symbol
                                                    sił zbrojnych? - dodaje Mariusz Borowiak"
                                                  • Gość: rodak Re: Deutsche leben auf Kredit IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.04, 18:57
                                                    niewiedzialem ze mozna takim debilem byc
                                                  • ballest Re: Deutsche leben auf Kredit 13.10.04, 19:08
                                                    A jak to mozesz wiedziec, nikt nie wie, ze jest debilem!
                                                  • rita100 Re: nie jest tak żle 13.10.04, 21:22
                                                    Wydaje mi się, jak Was tak czytam, że obchodzićie festyn piwa - Oktoberfest na
                                                    Forum Olsztyn. Dyskusja przy kuflu piwa Dublin nie jest taka zła, szczegolnie
                                                    gdy przewija się humorystyka i energia zycia.
                                                    A żeby stonować atmosfere, malutki cytacik :
                                                    "Piękne jest przebaczać swoim wrogom, lecz jest coś jeszcze bardziej ludzkiego:
                                                    rozumieć ich, gdyż zrozumieć znaczy rozgrzeszyć, zrehabilitować, pogodzić się z
                                                    nim."
                                                    Przezwyciężyć nienawiść
                                                    Czasami jest to niemożliwe, a może ....

                                                    Panie Ballest
                                                    Gratulacje z okazji ślubu Pana syna, by historia obu narodów ich wiązała.
                                                  • ballest Re: nie jest tak żle 13.10.04, 21:52
                                                    No wlasnie, czy POLACY sa zdolni do przebaczenia i zarazem do przyznania sie do
                                                    winy !???
                                                    Dzieki, Krakowianka sliczna, mila a moj syn chce odwiedzic rodzinne miasto swej
                                                    malzonki, ucza sie obydwoje po polsku, ale jego przyszla zona duzo potrafi, moj
                                                    syn troche po slonsku a tego nikt w Polsce nie rozumie !
                                                  • borasca0107 Re: nie jest tak żle 14.10.04, 05:56
                                                    > Wiem, ze Polakow najtrudniej ze wszystkich nacji z asymilowac,

                                                    skad wiesz? - przeciez Ty ponoc z Polakami sie nie zadajesz - Ty ich tylko
                                                    palcami wytykasz.

                                                    > dlatego beda
                                                    mieli problemy w UE,

                                                    zgadza sie - tacy jak Ty, napewno

                                                    > dlatego do dzis w USA pierwsi emigranci jeszcze po Polsku mowia,

                                                    wiesz - zaczynasz mnie rozsmieszac :)

                                                    a Ty co? Twoje wzniosle opinie osobisty tlumacz Ci tu wpisuje? Najwyrazniej tez
                                                    z tego stada nie potrafisz sie wyrwac, skoro zamiast meczyc sie z Polakami nie
                                                    urzedujesz gdzies z rodowitymi Niemcami delektujac sie swoim diamentowym
                                                    blogostanem wyzszosci - dlaczego? Wywalili Cie stamtad? Teraz odwetu czy
                                                    przeprosin za winy (?!) szukasz tutaj? Czy po prostu zasymilowac sie tam nie
                                                    potrafisz mimo wszystko?

                                                    Polak w Kanadzie (nie myl z US) nie wciska sobie na sile pioropusza na glowe i
                                                    nie stara sie wszystkim naokolo wmowic, ze jest Indianinem z dziada
                                                    pradziada.... jeszcze raz Ci powtarzam - tu Polacy nie wstydza sie tego, ze sa
                                                    Polakami - sa dumni z tego i krzewia swoja polskosc - sa na dodatek, o dziwo,
                                                    szanowani. Tak bardzo Cie to boli?

                                                    > mowia, Polacy zawsze sie w stadzie dobrze czuja, dlatego zawsze na siebie
                                                    uwage
                                                    zwracaja, ze w stadzie odwazniejsi i glosniejsi, to inna sprawa.

                                                    zazdroscisz tego stada? Ty nie masz sie chyba gdzie przylaczyc bo tam Cie nie
                                                    chca a tutaj to za niskie progi na szlachetne stopy? - to musi byc naprawde
                                                    bardzo frustrujace - zaczynam poniekad rozumiec Twoje zgorzknienie :)

                                                    > wiekszosc Niemcow , ale Slask za Niemcy uwaza,

                                                    zgadza sie - Niemcy Slask uwazaja za swoj - ale to jest mowa o terenach a nie
                                                    ludziach tam mieszkajacych.

                                                    > to inna sprawa, do tego urodzilem sie z
                                                    jezykiem niemieckim nie polskim

                                                    wiesz - ciagle mi moja bratowa przypominasz:)
                                                    po dziesieciu latach pobytu w Niemczech tez tak zaczela mowic:)

                                                    > i przyjezdzajac w 1957 roku do Polski

                                                    Chcialoby sie powiedziec - a co ? Tak wczesnie sie na Tobie tam poznali i
                                                    odeslali z powrotem? :) - ale tak nie powiem :)

                                                    > Nie USA, tylko Niemcy za Polske dlugi splacaja ! a to od lat !

                                                    przeciez to nie US tylko Niemcy narobily balaganu druga wojna swiatowa - wiec
                                                    to chyba naturalny stan rzeczy?

                                                    > Teraz bedzie historia powoli inaczej pisana i bedzie sie powoli docenialo
                                                    role Niemcow w rozwoju polskich miast.

                                                    Oczywiscie, ze Niemcow sie docenia - docenia sie za ich madrosc, pracowitosc,
                                                    dokladnosc, pedantyczny porzadek, potege jaka potrafili sobie stworzyc, za
                                                    dosc 'umiarkowana' polityke itp. itd. - ale takze 'docenia' sie ich za role w
                                                    zburzeniu miast i bestialskiej zagladzie milionow niewinnych ludzi - duzo wody
                                                    uplynie zanim o TYM sie zapomni wiec przestan klepac te swoje farmazony

                                                    > No wlasnie, czy POLACY sa zdolni do przebaczenia i zarazem do przyznania sie
                                                    do
                                                    winy !???

                                                    Do przebaczenia owszem...ale do winy???
                                                    Czy ja cos tu przeoczylam???

                                                    a poza tym dlaczego POLACY? Przeciez uwazasz siebie za Europejczyka i
                                                    twierdzisz, ze nie jestes NACJONALISTA, wiec moze powinienes tez zmienic styl
                                                    pisania? z 'POLACY' na 'EUROPEJCZYCY'?

                                                    wiesz - gdy czytam te Twoje wywody instytutu lopatologii stosowanej to
                                                    chcialoby sie rzec, ze odezwales sie jak kaczy przyczlap od bumbulatora -
                                                    szkoda mi na Ciebie slow.

                                                    p.s. wiec nie scigaj mnie po innych watkach i nie oskarzaj o ataki na Ciebie a
                                                    potem o podwijanie ogona - ja tu po prostu nie zagladam bo mnie
                                                    Twoje 'wypowiastki' coraz mniej interesuja.

                                                    Pozdrawiam serdecznie:)

                                                    p.s.
                                                    Twojemu synowi zycze wszystkiego najlepszego,
                                                    przyszlej synowej troche wspolczuje tescia,
                                                    ale coz-rodziny sie nie wybiera-jest sie na nia skazanym:)
                                                  • Gość: alfik Re: Historia wg ballesta... IP: 81.15.226.* 03.08.05, 22:44
                                                    Jak wszyscy Niemcy myslą tak jak Ballest,to sa porąbani,Hitlera tez nie
                                                    bylo,ani kacetow,to wymysl Polakow.
                                                  • ramen5 Re: Historia wg ballesta... 03.08.05, 22:45
                                                    Gość portalu: alfik napisał(a):

                                                    > Jak wszyscy Niemcy myslą tak jak Ballest,to sa porąbani,Hitlera tez nie
                                                    > bylo,ani kacetow,to wymysl Polakow.


                                                    Masz racje-wiecej komentarza nie trzeba
                                                  • Gość: marek Re: Historia wg ballesta... IP: 81.15.226.* 01.08.05, 22:38
                                                    Akim byli krzyzacy?Może Chińczykami?
                                                  • ramen5 Re: Historia wg ballesta... 01.08.05, 22:43
                                                    Gość portalu: marek napisał(a):

                                                    > Akim byli krzyzacy?Może Chińczykami?

                                                    A moze z Marsa?
                                            • Gość: Wilk Re: Nie ja jestem tematem watku! IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 27.10.04, 00:17
                                              Ehm w jezyku niemieckim nie ma przeklenstw? Kolega ktory wrocil z praktyki z
                                              Niemiec mial odmienne zdanie i ulubiona rozrywka grupy polskiej i niemieckiej
                                              mlodziezy bylo wymienianie sie przeklenstwami, w czym strona niemiecka wcale
                                              nie miala mniej do zaoferowania. A co do jezyka niemieckiego to jezyk ten
                                              przypomina kowadlo jest rownie harmonijny, widac to po piosenkach nemieckich,
                                              ktore brzmia jakby ktos mlotkiem kota po lbie grzmocil. Podobnie brzmi np
                                              japonski ma rownie wspaniala melodyjnosc, polski tez nie ejst jakis wybitny w
                                              tej dziedzinie, ale niemiecki jak dla mnie przoduje.
                              • Gość: jana Re: komplexy Polaków IP: *.hu / *.chello.hu 03.03.05, 17:14
                                Niemcy maja rozum - Polacy kompleksy
    • Gość: Germanofil Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 01:26
      Ja mogę przeprosic jedynie za swoją rodzinę (niestety bez konsulatacji) za to,
      że nie wszyscy byli w domu podczas najazdu Niemców na dom dziadków i dlatego
      żyjemy (tym co byli w domu nie udało sie przeżyć). Niestety część drugiego
      pokolenia mieszka w Niemczech i ma obywatelstwo niemieckie. Nie utrzymują z
      nami żadnych kontaktów, bo Niemcy nie przyjaźnią się z Polaczkami (a po mieczu
      jesteśmy). Przyznaję się do winy, chociaż urodziłem się po wojnie. Przez tych,
      którzy nie zginęli w pierwszych dniach okupacji teraz cierpią rodziny
      niemieckie wspominając swoich bliskich na stronach

      www.wk2.info
      • Gość: mamut Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.sympatico.ca 14.10.04, 01:48
        Pisze juz do Ballesta rzadko... nie potrafie juz odpowiadac na tak kretynskie
        teksty... wspolczuje synowej, pewnie jeszcze nie wie jakiego stuknietego tescia
        bedzie miala. No coz mlodzi ludzie zakochani zreguly nie widza swego
        otoczenia.. Moze syn madrzejszy.. mowi sie ze chlopcy dziedzicza inteligencje
        po matkach..

        Nie wciskaj nam juz wiecej (choc zdaje sobie sprawe ze nadal natretnie to
        bedziesz robil)ze nasza historia jest oparta na prozie i serialach z ostatnich
        2-3 dekad... uwlaczasz tylko sobie pokazujac jak tepy i slepy potrafisz byc.
        Po za tym wstyd przynosisz Europejskiej arystokracji do ktorej tak uparcie sie
        przyznajesz... Wiekszosc Europejskiej arystokracji wmieszala sie w reszte
        spoleczenstwa przyjmujac normalny status obywatela, resztka znamienitej
        prechistorycznej arystokracji powoli wymiera lub asymiluje sie z otoczeniem
        przestajac swiecic swoja rodowa przeszloscia (czesto przeciez niechlubna).
        Jesli jacykolwiek arystokraci w ogole wiedza o twoim istnieniu to wstydza sie
        do Ciebie przyznac... Przynosisz hanbe...wiec skoncz juz bredzic i belkotac..
        i siac ta nienawistna energie pomiedzy Niemcow i Polakow.

        i nie czuwaj

        • theedge Re: Niemcy w nowym swietle 14.10.04, 08:58
          Drogi Balciu sam stwierdzasz ze o prawde w histori jest bardzo trudno.
          Ona ma zawsze to do siebie ze czesto gloryfikuje tchorzy a nie mowi ani slowa o
          prawdziwych bohaterach. Otoz Panie kolego prawdziwi bohaterzy to nie sa Ci co
          gina na polu walki ale szarzy cywile. Wyobraz sobie co czuly matki i ojcowie
          ktorych dzieci ginely mordowane przez Niemcow. To jest kolego kwintesencja
          prawdziwego bohaterstwa i prawdziwego cierpienia a nie jakies Monte Cassino
          czy Westerplatte. Niemcy w czasie wojny wymordowali 6 mln Polakow. Nie wiem ilu
          Niemcow w czasie wojny zabili Polacy ale jestem pewnien ze bylo ich
          dziesieciokrotnie mniej. Jezeli jest to jakas miara czlowieczenstwa to Niemcy,
          w porownaniu z Polakami, nie wychodza w niej najlepiej .
          • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 14.10.04, 09:17
            Wpierw nie zgadzam sie z 6 milionami ani z Polakami.
            - jak, to byli to obywatele polscy ale nie rodowoci Polacy, tych tez duzo
            zginelo, ale nie 6 milionow.
            Trzeba przyznac, ze Polacy sie cieszyli jak ludzi wyznania mojzeszowego
            gnebiono i mordowano.
            Brali tez udzial w mordowaniu tych osob i pokazywali nazistom i kryjowki.
            • theedge Re: Niemcy w nowym swietle 14.10.04, 12:34

              Balciu drogi, byc moze tego nie zauwazasz ale jest subtelna roznica miedzy
              mordowaniem czlowieka a cieszeniem sie z czyjegos nieszczescia. Zgadzam sie ze
              niektorzy Polacy cieszyli sie z tepienia Zydow, ba zapewne nawet
              kilkudziesieciu bralo udzial w tych morderstwach, jednak w porownaniu z
              Niemcami liczba Polakow-mordecow jest wiecej niz sladowa. Dlatego prosze Cie po
              raz 10000-tny nie pisz Polacym - ale - niektorzy Polacy. Naprawde nie widzisz
              ze wlasnie Twoje ogolnienia uniemozliwiaja rzeczowa i normalna dyskusje.
              • ballest Lustro w lustrze ! 14.10.04, 16:48
                Tu moze racje masz, ale co powiesz na te antyniemieckie awersje w polskim
                spoleczenstwie, pocztaj, ciekaw jestem jak to skomentujesz, bo ja tez tak
                Polske widze jak ten Wos :
                Rafał Woś 10-10-2004 , ostatnia aktualizacja 10-10-2004 16:23

                Ostatnie spięcia na linii Berlin - Warszawa ujawniły olbrzymie pokłady
                antyniemieckości, również w młodym pokoleniu Polaków. Czy jednak taka postawa
                nie jest jałowa, czy nie prowadzi nas w ślepy zaułek - pyta Rafał Woś

                Ty hitlerowska świnio, wyp...j do Reichu" - napisał gość internetowego
                portalu "Gazety", komentując wyważony artykuł Piotra Burasa "Abdykacja elit"
                ("Gazeta" z 16 września br.), w którym autor skrytykował uchwałę Sejmu w
                sprawie niemieckich reparacji wojennych. W innym komentarzu czytamy: "Niemcy
                to naród agresorów w pełni zasługujący na potępienie. Nie wszyscy Niemcy są
                oczywiście jednakowi. Jakieś 20 proc. zasługuje na ocalenie, a reszta do
                gazu". Tak pewna czytelniczka zareagowała na tekst "Hitler bohaterem filmu"
                ("Gazeta" z 23 września br.) dotyczący filmu "Upadek" - historii ostatnich
                dni Führera w berlińskim bunkrze. Wiadomość o ostrym i mocno konfrontacyjnym
                wywiadzie, jakiego Jarosław Kaczyński udzielił niedawno tygodnikowi "Stern",
                była newsem najczęściej komentowanym w portalu "Gazety". Pokonała
                tak "wdzięczne" tematy, jak wypadek samochodowy pijanej posłanki SLD czy
                rychły koniec epopei prałata Jankowskiego.

                Bez wątpienia głosy internautów stanowią bardzo specyficzne źródło badania
                opinii społecznej. Uczestnicy forów dyskusyjnych wypowiadają się anonimowo,
                co zapewne nakręca ich radykalizm. Ale, mimo wszystkich zastrzeżeń, głosy te
                pozwalają dostrzec społeczną recepcję trudnej teraźniejszości polsko-
                niemieckiej. Zwłaszcza wśród ludzi młodych, bo w internecie rzadko zabierają
                głos rówieśnicy Władysława Bartoszewskiego, czy Marka Edelmana - świadków
                historii, którzy bezsprzecznie mają prawo, by do Niemców mieć stosunek
                podejrzliwy. Swe opinie publikują głównie ludzie przed trzydziestką - ci, do
                których, jak powiadają, przyszłość należy.

                Szable starych i młodych

                Już pobieżna analiza ich wypowiedzi przynosi obraz zaskakujący. Zaskakujący,
                bo na moje oko nie ma większej różnicy w ocenie Niemców, wypędzeń czy Eriki
                Steinbach ze strony dwudziestolatków urodzonych w stanie wojennym i ich
                pięćdziesięcioletnich rodziców. Jedni i drudzy używają tych samych argumentów
                i manifestują takie same emocje.

                Powiedzmy zatem otwarcie: ostatnie spięcia na linii Berlin - Warszawa
                ujawniły olbrzymie pokłady antyniemieckości w naszym społeczeństwie. Dotyczy
                to w równym stopniu młodego pokolenia. Czy to nie dziwne? Rodzic wychowywał
                się w zamkniętym na cztery spusty kraju, na gomułkowskich plakatach z
                Adenauerem w stroju krzyżackiego komtura, na telewizyjnym serialu, w którym
                głupich Niemców gromili czterej pancerni i pies Szarik. Młody zaś nie mógł
                nie słyszeć o Krzyżowej, o pojednaniu polsko-niemieckim, o studenckich
                wymianach i stypendiach. Zdawałoby się, dwa światy - powinni się różnić,
                kłócić, wadzić. Tymczasem jesteśmy świadkami zdumiewającej zgodności
                ponadpokoleniowej.

                To kolejny dowód na to, że polsko-niemieckie pojednanie było tylko "kiczem",
                jak nazwał je niemiecki dziennikarz Klaus Bachmann, albo "niby-pojednaniem",
                jak pisał Piotr Cywiński ("Gazeta" z 22 września br.). To dowód na istnienie
                jakiegoś drugiego obiegu opinii, w którym dochodzą do głosu utrwalone w
                pamięci urazy, fobie i legendy tysiącletnich zmagań z "germańskim najeźdźcą".
                Polak wcale nie zawiesił na kołku szabli po dziadku. W każdej chwili gotów
                jest zdzielić nią Niemca przez łeb, gdyby tylko nasz sąsiad zbytnio się
                rozpychał przy europejskim stole.

                Wydawało się, że młodzi są wolni od frustracji swych rodziców, że będą
                budować normalne sąsiedztwo we wspólnej Europie. Nic z tego, niestety. Skoro
                pojednanie było "niby-pojednaniem", skoro w naszej dyskusji publicznej ton
                nadają politycy gotowi w każdej chwili nazwać zwolenników
                pojednania "użytecznymi idiotami" i sprzedawczykami, trudno się dziwić, że
                Polacy wciąż gotowi są sięgnąć po szablę. I nie zmieni tego zwykła wymiana
                pokoleń. Przynajmniej nie tak szybko, jakby się chciało...

                Czy mamy się obrazić

                Zejdźmy jeszcze głębiej. W internecie spory ogniskują wokół kilku kwestii:
                Czy Niemcy znają historię, czy pamiętają o winach przodków? Czy polskie rany
                można kiedykolwiek wybaczyć? Czy Polakom nie bardziej by się przydało 50 mld
                odszkodowań wojennych niż dobre sąsiedztwo? Czy to nie Niemcy wywołali obecne
                spory? Lecz w istocie wszystko sprowadza się do pytania: Czy Niemcom mniej
                wolno? Czy - ze względu na historię - nadal powinni, jak przez cały okres
                powojenny, zachowywać skromność, trwać w rozkroku pomiędzy swym olbrzymim
                potencjałem a samoograniczeniem?

                Możliwe są dwie odpowiedzi. Pierwsza: tak, Niemcom wolno mniej. Powinni na
                zawsze pozostać eunuchami historii. Ta odpowiedź może nas jednak zaprowadzić
                w ślepą uliczkę. Każe nam ona bowiem występować w todze cierpiętnika, który
                chce swoim cierpieniem uwodzić, chce epatować swą wyższością moralną. Pytanie
                tylko, czy ktoś w ogóle zechce nas słuchać. Czy nie narazimy się na
                niezrozumienie ze strony innych narodów, oskarżenia o groteskowe prężenie
                muskułów, a wreszcie - na izolację?

                Ta droga prowadzi donikąd - do bojkotu i Niemców, i ich "sługusów" z Unii
                Europejskiej, do Gombrowiczowskiej postaci zgorzkniałej starszej pani
                umierającej cichutko w swym ciasnym mieszkanku na prowincji i wspominającej
                pradziadka, co kiedyś miał dom pod Paryżem. Niemcy już zdecydowali, że
                eunuchami historii dłużej być nie chcą, a strażnicy poczdamskiego ładu dawno
                na to przystali. Ta droga - to ucieczka przed rzeczywistością.

                Jest i druga odpowiedź. Jeśli ją wybierzemy, musimy się pogodzić ze światem i
                jego niesprawiedliwością, z innością innych, z oczywistą różnicą potencjałów
                Polski i Niemiec na arenie międzynarodowej. Co najważniejsze, musimy zawiesić
                dziadkową szablę w muzeum. Może okładanie Niemca II wojną i Powstaniem
                Warszawskim uda się raz czy drugi. Schröder przyjedzie, przyklęknie i
                przeprosi - ale co dalej? Gdzie gwarancja, że któryś z jego następców,
                nieobciążony już przeszłością, nie wzruszy tylko ramionami na nasze
                historyczne urazy?

                Jeśli chce się mieć wpływ na bieg zdarzeń, trzeba być w środku, nie można
                bojkotować faktów. Jeżeli nie podoba nam się pomysł Centrum przeciw
                Wypędzeniom w wydaniu Eriki Steinbach, zrealizujmy go w innej formie, gdzie
                indziej, z kimś innym. I zrozumiejmy wreszcie, że w demokratycznym świecie
                nie można komuś czegoś zabronić tylko dlatego, że nam się to nie podoba. Nie
                można się obrazić na rzeczywistość. Trzeba zaproponować alternatywę i podjąć
                dyskusję, bo tylko w ten sposób możemy mieć wpływ na bieg wydarzeń.

                Nie chodzi nawet o ocenę uchwały sejmowej, postawy rządu czy opozycji wobec
                kwestii niemieckiej - to doraźna dyplomacja robiona przez "dorosłych". Chodzi
                o receptę na ułożenie sobie stosunków z silnym sąsiadem w Unii Europejskiej,
                o pewien program myślowy dla tego pokolenia, które dziś się wszystkiemu
                przypatruje i kształtuje swą postawę na przyszłość.

                Chcę skończyć tam, gdzie zacząłem - na forum internetowym. Tam będę czekał
                reakcji, ripost i komentarzy. Błagam, piszcie - przynajmniej będziemy
                wiedzieć, co naprawdę myśli młode pokolenie w sprawach, o których zwykle
                rozmawiają tylko eksperci i weterani.

                Rafał Woś - ur. 1982, student prawa i stosunków międzynarodowych na
                Uniwersytecie Warszawskim, współpracuje z Fundacją im. Roberta Schumana
                • Gość: Germanofil Re: Lustro w lustrze ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 17:51
                  Między poglądami Rafała Woś a Twoimi jest przepaść. Ten student szuka sposóbów
                  na pojednanie narodów, a Ty jesteś specjalistą od jątrzenia stosunków Polsko-
                  Niemieckich. Ciągle nam udowadniasz, jacy wielcy są Niemcy i w dodatku
                  posługujesz się przykładami związanymi z agresją III Rzeszy na Europę, czego
                  przykładem jest ciągłe przytacznie bitwy pod Monte Cassino (trzeba mieć niezły
                  tupet!!!). Ty nie szukasz porozumienia tylko dowartościowujesz własne ego. A to
                  jest subtelna różnica.
                  • Gość: szwadron Re: Lustro w lustrze ! IP: 5.5R2D* / *.pg.com 14.10.04, 18:11
                    a najbardziej ubawily mnie wynurzenia ballesta ze my zyjemy na koszt niemiec
                    (ballest daje do zrozumienia zesmy mu winni wdziecznosc ;))
                    ballest , polska doplaca do unii (z roznych przyczyn oczywiscie)
                    ba, ja czuje sie zawstydzony twoimi slowami i nalegam , wrecz prosze , ty idz
                    do schredera i powiedz mu by juz przestal okradac swoich rodakow i bawic sie w
                    janosika (schreder jak kazdy socjalista to zlodziej).
                    nie mam wplywu niestety na polskich socjalistow, ale pociesze cie ze oni nie
                    potrafia zadbac o interes polski i nie wyciagna wiekszych pieniedzy z uni niz
                    wynosi nasza skladka. Wrecz bedziemy musieli doplacac do uni.

                    na koniec przyznaje ze niemcy sa najbardziej okradani przez swoich socjalistow
                    i najwiecej dokladaja do europejskiego garnuszka. tyle ze sami mieli na to
                    decydujacy wplyw.
                  • cytator Re: Lustro w lustrze ! 14.10.04, 20:37
                    Gość portalu: Germanofil napisał(a):

                    > Ty nie szukasz porozumienia tylko dowartościowujesz własne ego. A to
                    >
                    > jest subtelna różnica.

                    Nawet nie wiesz ile w tym racji co napisales!
                    Ballestnie jest zadnym grafem ( ten forumowy) pochodzi moze z tej wsi
                    Plawniowice , ale palacyk grafa Ballestrema zna jedynie z zewnatrz
                    i to co w srodku mozna za oplata poogladac.
                    Czekam caly czas zeby wam wyjasnil ta pomylke , ale widac bardzo mu to
                    pochlebialo ze mylicie go ze szlachetnym grafem. On jest jedynie jego fanem
                    i dlatego tez przybral jego nick na forum.
                    Ballest to zaden arystokrata tylko zwykla chamska prymitywna szmata ktora
                    uwielbia przybierac piurka Ballestremow.
                    Jesli by mu na tej prawdzie zalezalo jak to zawsze wspomina to
                    powinnien byl to juz dawno sprostowac , ale to tak ladnie laskotalo jego ego ;)

                    • ballest Re: Lustro w lustrze ! 14.10.04, 21:42
                      Wpierw nigdy nie napisalem, ze Grafem jestem, co Ty za pirdoly piszesz!!!
                      Pisalem, ze ojciec sluzyl w 1 dywizji spadochroniarskiej ale nigdy, ze byl
                      grafem!!!

                      Naucz sie czytac!
                      Ja mam prywatny kontakt do Ballestremow, ale moj Nick to nie Ballestrem tylko
                      ballest!
                      Jak bys troche , powiem zdziebeczko kultury posiadal, nigdy bys nikogo szmata
                      nie wyzwal jak go nie znasz !
                      • meg_s Re: Lustro w lustrze ! 14.11.04, 01:34
                        ballest napisała:

                        > Wpierw nigdy nie napisalem, ze Grafem jestem

                        nie kłam - pisałeś na forum wrocławskim dokładnie tak:
                        "bo ja hrabia jestem"
                    • rita100 Re: Lustro w lustrze ! 14.10.04, 21:43

                      globalresearch.ca/articles/WIL410A.html#Mainspójrzcie
                      • ballest Re: Lustro w lustrze ! 14.10.04, 22:16
                        Oj Rita, skad to masz ??
                        • rita100 Re: Lustro w lustrze ! 14.10.04, 22:47
                          Chyba może na pewno
                          Odpowiem a jutro pomyślę że to nie tak
                          Chyba może na pewno
                          Rozstrzygnąć to trudno,
                          Bo nikt chyba nie wie jak

                          • Gość: obserwator Re: Lustro w lustrze ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 23:22
                            Ballest napisał w jednym a postów:

                            Jak juz cos oglaszasz, to zrob to "RICHTIG"

                            Graf Friedrich von Ballestrem
                            Kaulbachstr . 63
                            60596 Frankfurt
                            Tel: (069)61990764
                            ballestrem@tiscali-dsl.de

                            Czyżby amnezja dopadła naszego Niemca ?
                            Zarzekał się, że nigdy nie pisał, że jest grafem.
                            • ballest Re: Lustro w lustrze ! 15.10.04, 07:01
                              He, he, a gdzie napisalem, ze to ja jestem!!!:-))'
                              Napisalem, ze jak pisze o Friedrichu Ballestremie to ma richtig pisac.
                              Graf Friedrich ma chyba 99 lat, a jego wnuczek zenil sie w palacu w
                              Plawniowicach, wzial pielegniarke z Frankfurtu, ktora Polka jest!
                              • Gość: Obserwator Re: Lustro w lustrze ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:42
                                ballest napisał:

                                > He, he, a gdzie napisalem, ze to ja jestem!!!:-))

                                No cóż, może i hehe, ale to wyjaśnia wiele spraw.

                                Po pierwsze: bawisz się drażliwymi dla obu narodów problemami.
                                Po drugie: jawnie kpisz ze wszystkiego, co polskie - z wyjątkiem pięknych
                                kobiet (mam nadzieję, że się nie mylę).
                                Po trzecie: stosujesz technikę niedopowiedzeń wprowadzając w błąd adwersarzy,
                                co wyrażnie widać w niektórych postach.
                                Po czwarte: w lustrze, które przytoczyłeś przejrzałeś się sam.
                                Po piąte: udowodniłeś, że polemiki z Tobą nie mają sensu i nie należy ich
                                traktować poważnie.
                                Po ostatnie: swoją kontrowersyjną postawą zamknąłeś temat wątku.
                                • Gość: Adolf Re:ballest to faszystowska swinia - gebels IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.04, 12:40
                                  i tak jest
                                • theedge Re: Lustro w lustrze ! 15.10.04, 12:44
                                  Trzeba uczciwie przyznac ze jest to nasza wina. Wszyscy widza, ze uprawia on
                                  prowokacje, mimo to odpisujemy na jego posty. Oczywistym jest ze jedynym
                                  skutecznym "lekarstwem" na Ballesta jest totalne ignorowanie jego wpisow.
                                  Niestety nie robimy tego. Na nasze usprawiedliwienie moge tylko napisac ze
                                  Balest jest wyjatkowo podlym prowokatorem. Jedynym jego celem wydaje sie byc
                                  totalne obrazanie WSZYSTKICH Polakow. Mysle ze powinnismy pamietac o tym ze
                                  jest to jednak po prostu zwykla, perfidna, wyjatkowo uparta niemiecka swinia,
                                  ktora na 110% nigdy sie nie zmieni. A jakiekolwiek dyskusje z nia (tzn. ta
                                  swinia) nie maja niestety zadnego sensu.
                                  Pozdro.
                                  • ballest Wychodzi szydlo z worka! 15.10.04, 13:47
                                    A juz myslalem, ze Forum Olsztyna lepsze jest jak inne Fora, ze tam nie ma tej
                                    wielkiej nienawisci do Niemcow , ktora panuje w Sejmie, ale sie pomylilem, tak
                                    samo mysla jak wiekszosc Polakow.
                                    Moze mi ktos przytoczy to zdanie gdzie ja Polakow obrazilem albo kogos z
                                    forumowiczow osobiscie??
                                    Licze teraz na tysiace wpisow dowodami !!!?

                                    Wy pokazaliscie naprawde kulture nazywajac mnie swinia.
                                    Czlowiek posiadajacy troszeczke kultury osobistej tego nigdy nie zrobi, bo dla
                                    niego w dyskusji obrazanie nie jest argumentem, tylko pieczatke wlasnej
                                    nieudolnosci, czytaj kompromitacji i kompleksow.

                                    Takich wyrazow nawet w najgorszych spelunkach nie uzywaja, wstydzcie sie.
                                    • Gość: mamut Re: Wychodzi szydlo z worka! IP: *.sympatico.ca 15.10.04, 13:53
                                      bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                      bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                      bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                      bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                      bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                      bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                      bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                      bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
                                      bla bla bla bla bla bla bla bla.....
                                      • ballest Re: Wychodzi szydlo z worka! 15.10.04, 16:35
                                        Musze przyznac, ze wspaniale reprezentujesz Forum moich przodkow!
                                        Z drugiej strony ciesze sie, ze ich potomkiem nie jestes.
                                        • Gość: Germanofil Re: Prośba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 18:47
                                          Panie i Panowie proponuję rozpocząć nowy wątek na dowolny temat. Może on
                                          dotyczyć poprawy stosunków polsko-niemieckich lub oceny zachowań polaków na
                                          obczyźnie albo stosunku zagranicznych pracodawców względem polskich pracowników
                                          itp. Jedno jest pewne - trzeba wyjść z impasu z godnością i nie dać się
                                          sprowokować ignorantom. Prawdziwi Niemcy nic do nas nie mają, a wręcz
                                          przeciwnie gotowi są nam pomagać. Są przyjaźni i życzliwi. Jesteśmy obywatelami
                                          UE i nie powinniśmy ulegać prowokacjom wiechrzycieli, tylko ksztłtować nowy
                                          obraz obywatela polskiego, który marginalizuje prymitywne zachowania
                                          niemieckich szowinistów.
                                          Swoją postawą, zachowaniem i postępowaniem powinniśmy wzmacniać pozycję Polski
                                          w UE i na świecie. Jeżeli macie coś do powiedzenia na ten temat, to stwórzcie
                                          nowy wątek i nie dajcie się dalej wciągać w jałowe dyskusje z autorem tego
                                          wątku.

                                          Pozdrowienia dla wszystkich, którzy walczyli z wiatrakami.

                                          A panu Ballestowi już dziękujemy !
                                          I miejmy nadzieję, że nie będzie więcej zaśmiecał naszego forum.
                                          • rita100 Re: Kończymy wątek 15.10.04, 22:13
                                            Moralność to po prostu nasza postawa wobec ludzi , których nie znosimy
                                            Wnioski niech każdy sam sobie wyciągnie
                                            pozdrawiam wszystkich
                                            • theedge Re: Kończymy wątek 15.10.04, 22:56
                                              Jezeli komus sie wydaje ze Balles przestanie prowokowac to jest w
                                              duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzym bledzie.

                                              Jezeli ktos natretnie przychodzi do kogos w gosci i wyzywa od mordercow i
                                              zlodzieji to co powinien wowczas uczynic "moralny" czlowiek? ;-)
                                              • rita100 Re: Kończymy wątek 15.10.04, 23:06
                                                theedge - ja nie mam pretensji do nikogo, ale każdy ma rozum i potrafi
                                                wyciągnąć sam wnioski
                                                pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i nie myślmy już o tym
                                                • theedge Re: Kończymy wątek 15.10.04, 23:36
                                                  Ok to konczymy. ;-) DO zobaczenia przy nastepnej prowokacji Ballesta ;-)
                                                  • ballest Re: Kończymy wątek 15.10.04, 23:43
                                                    Wpierw to ja nie prowokuje, bo PRAWDAMI sie nie prowokuje!
                                                    Prowokuje ten ktory klamie, albo obraza, a wiec sprawdzcie Wasze wpisy a
                                                    znajdziecie jeden ode mnie ktory klamal, to ja Wam znajde 10 innych w ktorych
                                                    Wy klamaliscie albo obrazaliscie, taki jest STOSUNEK miedzy NAMI !
                                                    ZAKLAD !
                                                    Ballest nigdy nie klamie i nie obraza!
                                                  • Gość: mamut Re: Kończymy wątek IP: *.sympatico.ca 16.10.04, 00:58
                                                    szwadron, the edge, rita, germanofil, Ed, i inni... )przepraszam jesli nie
                                                    wymienilem innych..) zapraszam na forum pt. "Don Kichot Zwycieski".

                                                    czuwaj
                                                  • ballest Podwineli ogony :-)))' 17.10.04, 09:53
                                                    No i co ? - nic nie znalezliscie.
                                                    Latwo jest cos napisac obojetnie, czy prawda albo nie a pozniej jak sie poprosi
                                                    o dowody to ucieczka z podwinionym ogonem.
                                                    No tak Was tez juz na poczatku watku ocenilem!!!:-)))'
                                                  • Gość: szwadron Re: Podwineli ogony :-)))' IP: 5.5R2D* / *.pg.com 18.10.04, 16:12
                                                    jak to nic ? prosze bardzo:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=16287697
                                                    to co piszesz o postrzeganiu prozy czy ogolnie literatury jest albo obrazliwe
                                                    albo klamstwem. wybierz sobie a ja czekam na te 10 przykladow z twej strony.
                                                    pozdrawiam
                                                  • theedge Re: Podwineli ogony :-)))' 18.10.04, 19:06
                                                    Szwadron, odpusc. Daj spokoj baranowi a sie wyprowadzi. ;-)
                                                  • Gość: szwadron Re: Podwineli ogony :-)))' IP: 5.5R2D* / *.pg.com 19.10.04, 08:45
                                                    nie moge ;) studiuje psychologie i takie gadki traktuje jako czesc praktyki.
                                                    nie bez znczenia jest tez trening wytrwalosci. poza tym jako sympatyk
                                                    libertarianizmu czuje sie zobligowany do tepienia wszelkich odchylow na lewo w
                                                    kazdej postaci.
                                                  • Gość: Germanofil Re: Podwineli ogony :-)))' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 15:40
                                                    Szwadron, jak chcesz dyskutować z ballestem, to twoja sprawa. Na pewno jest to
                                                    najłatwiejszy sposób zabrania głosu w dyskusji, ponieważ konkurent jest
                                                    mistrzenm prowokacji. Mamut zaproponował nowy wątek, ale chyba jest za trudny
                                                    dla Ciebie.
                                                  • rita100 Re: Podwineli ogony :-)))' 19.10.04, 20:58
                                                    My się mistrzów nie boimy, jeden taki był Mistrz Krzyżacki chyba tak jakoś Von
                                                    Jurgingen, a szwadronowi trzeba dać szansę wykazania sie w walce
                                                    psychologicznej. Tu trzeba skonsolidować siły, a nie wzajemnie się oskarżać, bo
                                                    w rezultacie wychodzi , że my miedzy sobą zaczynamy swary. Tu faktycznie trzeba
                                                    mieć cierpliwość i podejść na luzie. Nie podwijajcie więc ogony tylko pokażcie,
                                                    że słowną kulturalną potyczką pokonacie intruza. Będziecie jedyni którzy tą
                                                    bronią zwyciężycie :)
                                                    pozdrawiam
                                                    bezstronna obserwatorka
                                                  • theedge Re: Podwineli ogony :-)))' 19.10.04, 21:08
                                                    No nie..... rita..... nie dokladaj oliwy do ognia. Nie zauwazylas ze zamiast z
                                                    Ballestem rownie dobrze mozna dyskutowac z plakatem Prezydenta Malkowskiego.
                                                    Efekt bedzie dokladnie ten sam ;-)
                                                  • rita100 Re: Podwineli ogony :-)))' 19.10.04, 21:21
                                                    Taki watek uczy, uczy cierpliwości, a ja zauważyłam , że tu macie braki ;)))))
                                                    W pewnych momentach nie wytrzymujecie i wybuchacie , kiedy wystarczy
                                                    spokojniutko odprzeć atak.
                                                    Wiem , ze w tym momencie jesteście zli na mnie, ale czy taka potyczka nie jest
                                                    relaksująca dla Was ? O czym będziecie rozmawiać , ciągle o jesieni , czy o tym
                                                    jak Olsztyn jest piękny ?
                                                    Wiem i czuję , ze potrzebujecie męskich rozmów i adrenaliny, a ballest nie
                                                    wchodzi w inne watki więc nas nie rozbija i nie szkodzi forum.
                                                    Dobrze wiecie, że mam rację.
                                                  • theedge Re: Podwineli ogony :-)))' 20.10.04, 13:31
                                                    Niestety nie masz racji kolezanko. Gdybys czytala nasza wymiane zdan z
                                                    Ballestem zauwazylabys ze Ballest zwyczajnie w swiecie nie odpowiada na
                                                    wiekszosc naszych argumentow. Dlatego nie mozna tu mowic o dyskusji ale o
                                                    wymianie wyzwisk. Jezeli Ciebie to rajcuje to....... wspolczuje ;-)
                                                  • rita100 Re: Podwineli ogony :-)))' 20.10.04, 20:46
                                                    theedge ,wiesz co, przesadziłeś ze słowem "rajcuje". Dlatego, dla świętego
                                                    spokoju zamilczmy, a wątek zniknie .
                                                    Najwyrażniej zle oceniłam naszych Panów, myślałam , że Wy się dobrze bawicie :)
                                                    Bywa , że czasmi jest się w błedzie i to ponoć całkiem normalne.

                                                    "Kiedy męższczyzna mówi, że wyczerpał życie,
                                                    to można zawsze być pewnym, że życie wyczerpało jego." ;)))))))
                                                    Oscar Wilde
                                                  • theedge Re: Podwineli ogony :-)))' 20.10.04, 21:23
                                                    eeee Rita..... no co ty????? Przeciez to byl zart!!!! :-(
                                                  • rita100 Re: Podwineli ogony :-)))' 20.10.04, 21:32
                                                    theedge napisał:

                                                    > eeee Rita..... no co ty????? Przeciez to byl zart!!!! :-(
                                                    i w ten sposób nigdy my sami nie zakączymu dyskusji
                                                    bo adrenalina rośnie w miarę jedzenia
                                                  • borasca0107 Podwinal ogon... 20.10.04, 21:27
                                                    a Wy sobie dokuczacie:) - koniec watku, chwala za to...

                                                    Rita - jedna doba milczenia w towarzystwie medrca daje wiecej pozytku i
                                                    korzysci niz miesieczna dyskusja, ewentualnie roczne wyklady glupca,
                                                    prowokatora - zaznaczam, nie uzylam teraz slowa Ballest:) - ale nikt mi
                                                    przeciez nie zabroni pomyslec sobie o nim akurat w tym kontekscie:)

                                                    Wszystkich rzadnych dyskusji zapraszam na przyjemna pogawedke do Don
                                                    Kichota :)
                                                  • rita100 Re: Oficjalne zakończenie wątku 20.10.04, 21:34
                                                    Uwaga, uwaga, wstęp surowo zabroniony !
                                                    rozciągam druty pod wysokim napięciem ;)
                                                  • borasca0107 Re: Oficjalne zakończenie wątku 20.10.04, 21:41
                                                    aaaaaaaaaaaaamen:)
                                                  • rita100 Re: Oficjalne zakończenie wątku na 150 20.10.04, 21:45
                                                    przybiję pieczatką
                                                  • ballest Pani Rito, od kiedy Pani moje watki konczy? 20.10.04, 21:47
                                                    Jesli znaleziecie zdania , w ktorych Was osobiscie obrazam, to prosze
                                                    skopiujcie i wlozcie ja na ten watek, bo obrazanie osobiste, swiadczy nie tylko
                                                    o braku ETYKIETY ale braku Argumentow a tych mnie nigdy nie brakowalo.
                                                    Moj Watek nie jest prowokacja tylko, bo nie ma "GLUPICH TEMATOW" sa tylko
                                                    glupie wpisy, czytaj odpowiedzi !
                                                  • rita100 Re: niech to 20.10.04, 22:11
                                                    co za pechm w takim momencie
                                                  • ballest Re: niech to 20.10.04, 22:26
                                                    To nie pech, to bylo moje wyczucie, nastepnym razem przyjade do Olsztyna z
                                                    adwokatem !
                                                  • rita100 Re: niech to 20.10.04, 22:30
                                                    ballest napisała:

                                                    > To nie pech, to bylo moje wyczucie, nastepnym razem przyjade do Olsztyna z
                                                    > adwokatem !
                                                    >

                                                    zgadzam sie , mozesz przyjechać do Olsztyna , podkreślam nazwę wypowiedzianą
                                                    przez ballesta - OLSZTYN czyli nie jest tak żle !
                                                  • ballest Re: niech to 20.10.04, 22:41
                                                    No moge napisac ALLENSTEIN, bo tak sie tez Olsztyn zwal i od tej nazwy sie
                                                    nazwa Olsztyn wywodzi !
                                                  • Gość: Atanazy Re: niech to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 14:18
                                                    Wiem, ze wylatuje prawie jak z kosmosu, ale nudzilem sie i zerknalem na to
                                                    forum. O malo co z krzesla nie spadlem, jak przeczytalem taka glupote.

                                                    >Dobrze, ze koncu przyznajecie, ze Dlugosz klamal i wlasciwie on jest
                                                    >prekursorem nienawisci Polakow do Niemcow.
                                                    A ktoz do cholery kaze biednemu Dlugoszowi prawde pisac? Ah, jaka bylbaby cala
                                                    literatura, gdyby opierala sie na dogmacie PRAWDY (jezeli w ogole jestesmy
                                                    obiektywnie uznac, czym jest prawda.) Jezeli ktos jest winny jakiejsc
                                                    nienawisci, to raczejs ami LUDZIE, gdyz literatura jest i byla dostyc elitarna
                                                    dziedzina, niechetnie czytana.

                                                    >Ksiazki Sienkiewicza oparte na tych klamstwach powinno zabronic,
                                                    No na tym to juz prawie mi szczeka wyleciala ze smiechu. Boze milosciwy, Ty
                                                    jestes i nie uderzysz? Juz dzieci w podstawowkach ucza sie o pojeciu FIKCJI
                                                    LITERACKIEJ, wolnosci ~wyobrazni artystycznej! Jezeli, drogi interlokutorze,
                                                    wymagasz prawdy, to chyba nie od Literatury! Szukaj jej w kksiazkach
                                                    historycznych. Sam Sienkiewicz w artykule "O powiesci historycznej" bronil
                                                    wolnosci artysty do przeksztalcania faktow historycznych, gdzy w Literaturze
                                                    (tak, przez duze "L") przeciez nie o to chodzi chyba! A co do zabraniania
                                                    czytania naszego drogiego Noblisty!... Quo Vadis tez nie jest sensu stricte
                                                    powiescia historyczna, ani Faraon Prusa tez nie, a przeciez przedstawiaja
                                                    wyfdarzenia historyczne!

                                                    >bo Polacy
                                                    >zapominaja, ze to jest tylko powiesc,
                                                    Tylko? Az!!! Powiesc kontrowersyjnego Noblisty! Niech czytaja, niech poznaja
                                                    czym jest lieteratura, do czego moze byc zdolna!

                                                    >a nie ze to sie naprawde wydarzylo.
                                                    Nie martw sie, drogi Ballescie! W Polsce ,jak wspomnialam wczesniej, dzieci
                                                    ucza sie od podstawowki o fikcji literackiej, sa uczeni wrazliwosci na teksty
                                                    literackie, a nie doszukiwaniu sie nudnych faktow historycznych! Od tego sa
                                                    lekcje historii, nie polskiego. Najwyrazniej w Niemczech jest inaczej.

                                                    >Kadlubek drugi taki jak Dlugosz, pisze o bitwie, ktora sie nigdy nie odbyla.
                                                    Niestety! Wiarygodnosci tekstów sredniowiecznych/renesansowych zbytnio
                                                    sprawdzic nie mozna, ale nie bierz nas za takich glupkow, ktorzy biora kazde
                                                    slowo pisane za prawde obiektywna, niepodwazalna!

                                                    Buntuje sie, bo tyle glupot powiedzianych przez osobe chyba dorosla, a ja,
                                                    milosnik lietaratury, zwolennik kreatwynosci, wolnosci literackie, chociaz za
                                                    Kadlubkiem i Sienkiewiczem nie przepadam , chyle czolo przed nimi!
                                                  • Gość: szwadron Re: niech to wyjasnienie IP: 5.5R2D* / *.pg.com 21.10.04, 16:00
                                                    to ja pozwole sobie szanownemu przedmowcy wyjasnic:
                                                    ballest pelni zaszczytna funkcje inicjowania roznych tematow, pozwala nam
                                                    zaznajomic sie ze stanem wiedzy i poziomem intelektualnym wspolczesnych
                                                    niemcow. nikt myslacy nie trkatuje wynurzen ballesta powaznie. ballest
                                                    natomiast doskonale nadaje sie jako worek treningowy do cwiczen z logicznego
                                                    myslenia. w chwili gdy ballest przestaje odpowiadac na dany post to oznacza ze
                                                    chyba dotarlo i byc moze zrozumial i adwersarz moze sobie doliczyc punkt z
                                                    pedagogiki dzieciecej. a skad ballest bierze te swoje prawdy o polakach? nie
                                                    mam pojecia, choc przypuszczam ze to kwestia bujnej wyobrazni bo na pewno nie
                                                    empirii.
                                                  • theedge Re: niech to wyjasnienie 21.10.04, 18:35
                                                    Panowie dlaczego nie sluchacie sie szefowej? Rita konczy temat Ballesta na tym
                                                    forum wiec dajcie juz sobie na luz! ;-)
                                                  • rita100 Re: niech to wyjasnienie 21.10.04, 20:16
                                                    Warto to przeczytać, wpis bym nazwała arcydziełem, doskonały w całej swej
                                                    oprawie, dosięgnął szczytów literatury forumowskiej. Teraz śmię twierdzić, że
                                                    forum Olsztyn jest takim szczytem , że przyjemnie jest wejść i przynajmnie
                                                    poczytać co inni mają do powiedzenia w sposób, jak to zostało zrobione. Panie
                                                    red. Romanie Antonowiczu, prosze iść sobie spokojnie spać, musiałby Pan ze
                                                    świeczką chodzić, by znależć złych ludzi.
                                                    theedge Twoja kolej ;))))
                                                  • ballest Sienkiewicz a jego rola w dzisiejszej PL.!? 21.10.04, 21:10
                                                    Dobrze mi sie Sienkiewicza czyta, obojetnie czy Quo Vadis albo Krzyzakow,
                                                    wzburza mnie tylko fakt, ze Krzyzacy sa lektura obowiazkowym w Polsce i jak sie
                                                    ja omawia, to nauczyciele powiesc ta traktuja jako prawde historyczna,
                                                    zapominajac dzieciom zwrocic uwage, ze to tylko "BAJKA" i ze Krzyzacy to nie
                                                    Niemcy, ze w ich szeregach Slazacy, Francuzi, Czesi nawet Polacy walczyli.
                                                    Ze to nie byla bitwa pomiedzy Niemcami a Polska tylko pomiedzy Zakonem
                                                    Krzyzackim a wojskami innych krajow europejskich.
                                                    Zapomina sie tez wspomniec, ze nigdy nie bylo wojny pomiedzy Niemcami a Polska
                                                    o Slask, Pomorze czy Prusy Wschodnie i ze tych terenow nigdy Polsce przemoca
                                                    Niemcy nie odebraly.
                                                    To sa fakty, ktore na lekcji historii powinne byc uwzglednione, bo
                                                    przemilczanie takich faktow prowadzi do nowych kontrowersji a to tylko z powodu
                                                    zaniedban historycznych w szkole polskiej.
                                                  • theedge Re: Sienkiewicz a jego rola w dzisiejszej PL.!? 21.10.04, 21:22
                                                    No i nadszedl czas bezposredniej proby. Niniejszym oswiadczam ze probe
                                                    wytrzymalem i sprowokowac sie nie dam ;-)
                                                  • ballest Re: Sienkiewicz a jego rola w dzisiejszej PL.!? 21.10.04, 21:30
                                                    To przeciez nie prowokacja, ja nie wiem, co sie znowu w tej wypowiedzi nie
                                                    zgadza??? Przeciez normalny Polak, - a mam bardzo dobre kontakty do Polakow,
                                                    mysli, ze tkzw. Ziemie Odzyskane Polsce przemoca odebrano.
                                                    - nie raz potrzebuje zlotych nerwow, zeby im wytlumaczyc, ze to co na lekcji
                                                    historii w Polsce uczono, KLAMSTWEM BYLO.
                                                  • Gość: szwadron Re: Sienkiewicz a jego rola w dzisiejszej PL.!? IP: 5.5R2D* / *.pg.com 22.10.04, 09:03
                                                    tak samo kazdy niemiec mysli ze to polacy wymyslili takie a nie inne granice.
                                                    przykro mi ale polacy niewieli mieli do gadania.
                                                    co do prus to przedstawiam kolejnosc zdarzen: sprowadzono krzyzakow by pod
                                                    polskim protektoratem schrystianizowali prusy, nastepnie krzyzacy falszujac
                                                    dokumenty oglaszaja autonomie, kolejno po paru wojnach swieccy wladcy prus
                                                    uznaja swoja zaleznosc od polakow (nota bene skoligaceni z polskimi krolami)
                                                    nastepnie znow sie buntuja i po jakims czasie wykorzystujac slabosc polski znow
                                                    sie odlaczaja. nastepnie wladcy prus zostaja cesarzami rzeszy niemieckiej czyli
                                                    prusy sa polaczone z niemcami wladca a nie narodowoscia (jak sam stwierdzasz
                                                    polacy stanowili wiekszosc w prusach, a gdansk ma w herbie korone jagiellonow
                                                    bo byl miastem krolewskim a nie ksiazecym czy cesarskim). powoluja sie na twoje
                                                    slowa ze niemcy byly prawie zawsze zlepkiem ksiestewek a nie jednym
                                                    monolitycznym panstwem. wiec poza epizodem Keizera i okresu przed II wojna to
                                                    nie widze wiekszych zwiazkow z niemcami (w zwiazku z czym niemieckosc tych
                                                    terenow jest dyskusyjna. oczywiscie zyli tu niemcy , glownie w miastach no ale
                                                    niemcy mieszkali tez w polsce, na litwie i chyba wszedzie gdzie mozna bylo
                                                    zarobic na chleb ale nie oni jedyni tak wedrowali.

                                                    a eufemizm Ziemie Odzyskane w stosunku do ziem zachodnich, coz polacy nie
                                                    zglaszali pretensji do tego terenu. nazwe wymyslili komunisci rosyjscy a
                                                    przypieczentowali anglicy i amerykanie. prosze pretensje zglaszac do nich.
                                                  • theedge Re: Sienkiewicz a jego rola w dzisiejszej PL.!? 22.10.04, 10:07
                                                    Szwadron, umow sie z ballestem gdzies na pogaduszki na chata ;-)
                                                  • Gość: Atanazy Re: Sienkiewicz a jego rola w dzisiejszej PL.!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 15:32

                                                    >wzburza mnie tylko fakt, ze Krzyzacy sa lektura obowiazkowym w Polsce i jak
                                                    >sie ja omawia, to nauczyciele powiesc ta traktuja jako prawde historyczna,
                                                    Hmm... a to z dziwnyi nauczycielami mial Pan do czynienia, bo ja ucze w szkole
                                                    i jakos nie zdarzalo mi sie, bym traktowal ja lub uczniowie powiesc Sienkieicza
                                                    jako prawde historyczna. Jak wspomnialem wczesniej, juz w skzole podstawowej,
                                                    uczniowie wiedza, ze najwazniejsza cecha literatury jest fikcja literacka. Poza
                                                    tym, niech Pan pamieta, ze leckja jezyka polskiego, to nie lekja hisotrii.
                                                    Jeszcze nie spotkalem sie z nauczycielem polskiego, ktory omawialby powiesci
                                                    Sienkiewicza w kontekscie prawdziwości historycznej. Najwyrazniej ma Pan inne
                                                    doswiadczenia. Ale wspolczenie jest nieco inne podejscie do
                                                    literatury. "Balladyny" tez nie traktujemy jako tekstu o najezdzie Niemcow na
                                                    Polakow itp.
                                                    Wbrew pozorom, z tego co Pan mowi, literatura nie sluzy do wzmacniania
                                                    nienawisci miedzy narodami. Wrecz przeciwnie, urazliwia ludzi na problemy,
                                                    czyni ich tolerancyjnymi. Wiedzial Pan, ze Mickiewicz, kiedy Polska byla pod
                                                    zaborami, mial przyjaciol w Rosji? Ze ojciec Krasinskiego byl oficerem w armii
                                                    carskiej? A czy to znaczy, ze byli zdrajcami? Zycie nie jest proste, swiat nie
                                                    jest czarno-bilay, niemiecko-polski, jak Pan to probuje udowdnic powolujac sie
                                                    na powiesc Sienkieicza.



                                                    >zapominajac dzieciom zwrocic uwage, ze to tylko "BAJKA"
                                                    Bajka to to nie jest. Przynajmniej zgodnie z genealogicznymi rozroznieniami.
                                                    Gdyby mi tak uczen powiedzial, to bym moze nie tyle wstawil pale, co kazal
                                                    przygotowac referat o "Krzyzakach".

                                                    > i ze Krzyzacy to nie
                                                    >Niemcy, ze w ich szeregach Slazacy, Francuzi, Czesi nawet Polacy walczyli.
                                                    >Ze to nie byla bitwa pomiedzy Niemcami a Polska tylko pomiedzy Zakonem
                                                    >Krzyzackim a wojskami innych krajow europejskich.
                                                    Czytajac i rozmawiajac o literaturze, bierzemy nie odrwany od kontekstow,
                                                    uwarunkowan, wplywow i obracajacy sie wokol siebie problem :dzielo literackie.
                                                    Nie jestesmy zamknietymi w sowim swiecie strukturalistsami;-) Tzw poprawna
                                                    interpetacja tekstu literackiego, wedlug mnie, powinna bazowac na takich
                                                    podstawach jak : okres w jakim pisarz zyl, uwarunkowania historyczne, osobowosc
                                                    pisarza. Nastpnie mozemy PROBOWAC okreslic zdeponowany sens w dziele literackim
                                                    (jezeli w ogole taki jest, oczywiscie moze byc ich wiele) . Czy wymieniwszy
                                                    pewne KONIECZNE warunki do rozmowy o Sienkieiczu, potrafi mi Pan powiedziec, po
                                                    co Sienkieicz to napisal? Czy tak jak Pan sadzi, w celu wzmocnienia nienawisci
                                                    Polaków do Niemców?

                                                    Pozdrawiam

                                                    ps. Nie zebym sie Pana przyczepil, ale jak juz sie o czyms mowi, to wypadaloby
                                                    conieco o tym wiedziec. A na punkcie literatry jestem bardzo wrazliwy.
                                                  • ballest Do nauczyciela, ktory obowiazkow nie spelnia? 22.10.04, 19:50
                                                    Jesli to wszystko jest prawda co skreslacie, to skad sie wziely te stereotypy o
                                                    Niemcach, to przeciez Polacy w "Wande" wierza, ktora Niemca nie chciala (no ta
                                                    bene, ale Niemka byla) dlaczego do dzis uczy sie na lekcjach historii o bitwie
                                                    na Psim Polu, ktora sie tylko w zmyslach Kadlubka odbyla, dlaczego przedstawia
                                                    sie bitwe pod Grunwaldem, ktory wlasciwie nie miala zadnego wplywu na los
                                                    historii nie miala, jako wielkie zwyciestwo Polakow nad Niemcami, DLACZEGO !

                                                    Aha, dlaczego sie pisze, ze to Polacy MONTE CASSINO zdobyli, choc kazdy wie,
                                                    ze to KLAMSTWO !!!

                                                    D L A C Z E G O !


                                                    Czekqam na odpowiedz Pana Nauczyciela !

                                                    Czy naprawde chcece sie osmieszac, na to nie zasluzyliscie, wiec zmiencie to
                                                    PROSZE !
                                                  • Gość: Alojz Re: Deutsche leben auf Kredit IP: *.dip.t-dialin.net 22.10.04, 20:04
                                                    Ende 2003 hat die Gesamtverschuldung der öffentlichen Haushalte in Deutschland
                                                    eine Höhe von 1325 Milliarden EUR erreicht (1,3 Billionen EUR). Das sind etwa
                                                    15.000 EUR pro Kopf der Bevölkerung, vom Säugling bis zum Greis.
                                                  • ballest Re: Deutsche leben auf Kredit 22.10.04, 20:07
                                                    Oczywiscie, jeden Polak juz odpowiedzial, mysle, ze Olsztyniacy z kultura
                                                    odpowiedza, jak juz zadnego przyklady mej netykiety przytoczyc nie potrafili !
                                                  • ballest Re: Deutsche leben auf Kredit 22.10.04, 22:24
                                                    " Najwięksi nieudacznicy w dziejach świata IP: *.dip.t-dialin.net
                                                    Gość: rodak 22.10.2004 21:10 + odpowiedz


                                                    Polacy to najwięksi nieudacznicy w dziejach świata.

                                                    My, Polacy, jesteśmy największymi idiotami i nieudacznikami w dziejach świata.
                                                    Mieliśmy okazję do stworzenia potężnego państwa w środkowej Europie, ale
                                                    wydymały nas malutkie Prusy oraz równie jak my prymitywni Rosjanie, którzy w
                                                    swojej ciemnocie niewiele ustępowali Polakom.
                                                    Najgorszym jednak jest to, że podniecamy się pojedynczymi epizodami z naszej
                                                    historii, które tylko i wyłącznie podkreślają nasze bezgraniczne matolstwo. Co z
                                                    tego, że wygraliśmy pod Grunwaldem, że Jagiellonowie obsadzili trony Polski,
                                                    Czech i Węgier, że doprowadziliśmy do unii z Litwą, że zajęliśmy Moskwę, że
                                                    pobiliśmy Turków pod Wiedniem. Co z tego wszystkiego, jak i tak, na samym końcu
                                                    wszyscy nas wydymali, a dzisiaj jesteśmy postrzegani jako nieudacznicy, nieroby
                                                    i złodzieje.
                                                    To, że nas rozebrali na części w drugiej połowie XVIII wieku, nie jest winą
                                                    złych kłamliwych i podstępnych Niemców, Rosjan i Habsburgów, jak nas uczą w
                                                    kretyńskich podręcznikach szkolnych, lecz nas samych. Matołów, nieudaczników i
                                                    nierobów. Polaczków, którzy dbają tylko i wyłącznie o własny osobisty interes,
                                                    którzy za zaszczyt poczytują sobie omijanie praw i przepisów, którzy na pierwsze
                                                    przeszkody na swojej drodze, poddają się i rozkładają ręcę w niemocy, tłumacząc,
                                                    że przecież zrobili wszystko co było w ich mocy (tylko czemu mamy zawsze tak
                                                    mało mocy?).
                                                    Niestety również zaliczam się do tych Polaczków. Na szczęście od jakiegoś czasu
                                                    dostrzegłem to o czym wyżej napisałem i cały czas staram się zmieniać.
                                                    Na pohybel Polaczkom."

                                                    TO NIE ODE MNIE, tylko od Waszego rodaka !

                                                    UWAZAM ZA NIESMACZNE !
                                                  • Gość: Atanazy Re: Do nauczyciela, ktory obowiazkow nie spelnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 23:32
                                                    DObry wieczor!

                                                    Zachowauje sie Pan co najmniej jak 15letnie dziecko, ktore pyta sie, czemu nie
                                                    moze wyjsc wieczorem na impreze z kolegami. Nie odpowiedzial Pan na moje
                                                    pytania, wiec nie zamierzam odpowiedziec na Pana. Aha, rozumiem, ze za wszystko
                                                    obwinia Pan Sienkiewicza? Mysalalam, ze rozmawial z doroslym czlowiekem, ale
                                                    chyba sie myle. Zachowuje sie Pan rowniez jak niemiecki maly nacjonalista,
                                                    ktory przezywajac swoj komplekst mniejszosci probuje zrekompensowac go
                                                    atakujac inna nacje.
                                                    Btw, "notabene" jest wyrazem lacnskim i sie pisze lacznie.
                                                    A, a na niektore Pana pytania nie odpowiem, bo nie jestem nauczycielem
                                                    historii, wiec nie wtracam sie w rzeczy, ktore mnie nie interesuja, by okazac
                                                    sie totalnym dyletantem, jak Pan.
                                                    I prosze byc na przyszloc bardziej otwartym, bo to ciasnota umyslow
                                                    doprowadzila do wielu nieszczesc.
                                                    Jak na razie jedynym, kto tu sie osmiesza, jest Pan :-)

                                                    Pozdrawiam

                                                    Moze i nie zawsze spelniam swoje obowiazki, ale czuje sie dumny, ze moi
                                                    uczniowie nie wypowiadaja takich glupot jak Pan.
                                                  • ballest Re: Do nauczyciela, ktory obowiazkow nie spelnia? 23.10.04, 10:06
                                                    Gość portalu: Atanazy napisał(a):

                                                    > DObry wieczor!
                                                    >
                                                    > Zachowauje sie Pan co najmniej jak 15letnie dziecko, ktore pyta sie, czemu
                                                    nie
                                                    > moze wyjsc wieczorem na impreze z kolegami. Nie odpowiedzial Pan na moje
                                                    > pytania, wiec nie zamierzam odpowiedziec na Pana. Aha, rozumiem, ze za
                                                    wszystko
                                                    >
                                                    > obwinia Pan Sienkiewicza? Mysalalam, ze rozmawial z doroslym czlowiekem, ale
                                                    > chyba sie myle. Zachowuje sie Pan rowniez jak niemiecki maly nacjonalista,
                                                    > ktory przezywajac swoj komplekst mniejszosci probuje zrekompensowac go
                                                    > atakujac inna nacje.
                                                    > Btw, "notabene" jest wyrazem lacnskim i sie pisze lacznie.
                                                    > A, a na niektore Pana pytania nie odpowiem, bo nie jestem nauczycielem
                                                    > historii, wiec nie wtracam sie w rzeczy, ktore mnie nie interesuja, by okazac
                                                    > sie totalnym dyletantem, jak Pan.
                                                    > I prosze byc na przyszloc bardziej otwartym, bo to ciasnota umyslow
                                                    > doprowadzila do wielu nieszczesc.
                                                    > Jak na razie jedynym, kto tu sie osmiesza, jest Pan :-)
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    >
                                                    > Moze i nie zawsze spelniam swoje obowiazki, ale czuje sie dumny, ze moi
                                                    > uczniowie nie wypowiadaja takich glupot jak Pan.

                                                    Wlasnie, mnie sie tez wydaje, ze z dziecmi tu na Forum do czynienia mam, bo
                                                    szukac okruszyn na podlodze (mam na mysli to o notabene) kazdy potrafi, ale
                                                    konkretne argumenty podac i przyznac sie, ze wlasciwie racje mam , ze Was
                                                    blednej historii ucza, tego nie potraficie a dlaczego, bo Was duma rozpiera.
                                                    Hitler tez kiedys takimm nacjanalista byl, tez taki Dumny Niemiec z niego byl a
                                                    wiesz jak skonczyl a z nim cale Niemcy.
                                                    Oczywiscie pokorne Niemcy znowu sie ocknely, ale dumna Polska do dzis nie.
                                                    DUMA jest zguba narodow, nie tylko Niemcow, popatrz co sie z USA w Iraku
                                                    dzieje, jak Dumni byli (zreszta Polacy tez ) jak tam weszli a teraz, szukaja
                                                    mozliwosci zeby bez straty swego honoru Irak opuscic.
                                                    Badz wiec dalej Dumny,
                                                  • Gość: Atanazy Re: Do nauczyciela, ktory obowiazkow nie spelnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 23:54
                                                    Aha, zpomnialem czegos dodac na pozegnanie, bo pisanie na tym forum do Pana to
                                                    jak rzucanie grochem o sciane. Widzi Pan, ja sie przyznaje, ze nie rozumiem
                                                    wszystkiego. Nie rozumiam regul rzadzenia historia, do faktow niesprawdzonych
                                                    podchodze sceptycznie, nie oskarzam i oceniam innych narodow bezpodstawnie, nie
                                                    narzucam im swojego sposobu myslenia, nie demitologizuje. Rozumiem, ze Pan ZNA
                                                    Historie oczywiscie ze wszystkimi szczegolami, lepiej od samych historykow. Co
                                                    wiecej, jest Pan na tyle madry, ze potrafi Pan OCENIC fakty (i niekonieczne
                                                    fakty) historyczne. Ma Pan swoja teze o Polakach i wszystko co Pan znajdzie,
                                                    podporzadkowuje tej tezie, a reszte uwaza Pan za KLAMSTWO. Niestety Pana sposob
                                                    nawet wyrafinowany nie jest i niewiele sie na niego zlapie.
                                                    Radze byc bardziej otwartym na swiat, fajnie by bylo, gdyby wszystko okazalao
                                                    sie tak proste, jak Pan to pokazuje.
                                                    Widzi Pan, ja jestem dumny ze swojej historii, nawet jezeli ona nie do konca
                                                    jest prawdziwa. Bo czasem tu nie o prawde chodzi, ale wydzwiek ideowy. Nawet
                                                    gdyby Pan probowal "gnoic" przez cale Panskie zycie Polakow, mamy tak piekna
                                                    i niekiedy wzruszajaca (haniebna tez , oczywiscie, jak kazdy narod) przeszlosc,
                                                    ze Panski wplyw bylby niezauwazalny.
                                                    Jezeli chce Pan nadal walczyc z Polakami, to prosze poczytac Zeromskiego, wiele
                                                    argumentow Panu podsunie. Rowniez "Poczatek" Szczypiorskiego. I wiele innych.
                                                    Ale chodzi mi o to, ze poznajac swoje winy,swoje mroczne strony, mozemy
                                                    pokochac swoj narod jeszcze bardziej. Nie chodzi tu o nacjonalistyczna milosc,
                                                    ale polaczona z mitem zakorzenienia.

                                                    Pozdrawiam!

                                                    "Dzielo sztuki jest to list wlozony do butelki i wrzucony do oceanu. Kto go
                                                    znajdzie, ten jest jego odbiorca. Czlwoeik musi znac alfabet, aby go odczytac."
                                                    -Ster

                                                    Pan nie zna tego alfabetu, jak mowil takie rzeczy o Sienkiewiczu!
                                                  • ballest Re: Do nauczyciela, ktory obowiazkow nie spelnia? 23.10.04, 10:31
                                                    Gość portalu: Atanazy napisał(a):

                                                    > Aha, zpomnialem czegos dodac na pozegnanie, bo pisanie na tym forum do Pana
                                                    to
                                                    > jak rzucanie grochem o sciane. Widzi Pan, ja sie przyznaje, ze nie rozumiem
                                                    > wszystkiego. Nie rozumiam regul rzadzenia historia, do faktow niesprawdzonych
                                                    > podchodze sceptycznie, nie oskarzam i oceniam innych narodow bezpodstawnie,
                                                    nie
                                                    >
                                                    > narzucam im swojego sposobu myslenia, nie demitologizuje. Rozumiem, ze Pan
                                                    ZNA
                                                    > Historie oczywiscie ze wszystkimi szczegolami, lepiej od samych historykow.
                                                    Co
                                                    >
                                                    > wiecej, jest Pan na tyle madry, ze potrafi Pan OCENIC fakty (i niekonieczne
                                                    > fakty) historyczne. Ma Pan swoja teze o Polakach i wszystko co Pan znajdzie,
                                                    > podporzadkowuje tej tezie, a reszte uwaza Pan za KLAMSTWO.
                                                    Nie tu sie mylisz, ja widze role Poklakow w Europie i wstydze sie za nich
                                                    dlatego szukam zrodel dlaczego tak jest, jednym z tych zrodel jest wlasnie
                                                    klamliwa historia i nienawisc do Niemcow.
                                                    Jesli Sejm jednoglosnie uchwali cos co Polske w calej Europie rosmiesza i jesli
                                                    ten tak sklocony Sejm tylko nienwisc do kogos laczy, to cos nie tak w takim
                                                    panstwie, ktore ten Sejm przeciez reprezentuje.
                                                    Niestety Pana sposob
                                                    >
                                                    > nawet wyrafinowany nie jest i niewiele sie na niego zlapie.
                                                    > Radze byc bardziej otwartym na swiat, fajnie by bylo, gdyby wszystko
                                                    okazalao
                                                    > sie tak proste, jak Pan to pokazuje.
                                                    > Widzi Pan, ja jestem dumny ze swojej historii, nawet jezeli ona nie do konca
                                                    > jest prawdziwa. Bo czasem tu nie o prawde chodzi, ale wydzwiek ideowy. Nawet
                                                    > gdyby Pan probowal "gnoic" przez cale Panskie zycie Polakow, mamy tak
                                                    piekna
                                                    > i niekiedy wzruszajaca (haniebna tez , oczywiscie, jak kazdy narod)
                                                    przeszlosc,
                                                    >
                                                    > ze Panski wplyw bylby niezauwazalny.

                                                    Nie ja nie gnojem, ja tylko walcze o prawde, obojetnie czy jest haniebna albo
                                                    dumna.

                                                    > Jezeli chce Pan nadal walczyc z Polakami, to prosze poczytac Zeromskiego,
                                                    -
                                                  • ballest Re: niech to 23.10.04, 09:57
                                                    > Wiem, ze wylatuje prawie jak z kosmosu, ale nudzilem sie i zerknalem na to
                                                    > forum. O malo co z krzesla nie spadlem, jak przeczytalem taka glupote.
                                                    >
                                                    > >Dobrze, ze koncu przyznajecie, ze Dlugosz klamal i wlasciwie on jest
                                                    > >prekursorem nienawisci Polakow do Niemcow.
                                                    > A ktoz do cholery kaze biednemu Dlugoszowi prawde pisac? Ah, jaka bylbaby
                                                    cala
                                                    > literatura, gdyby opierala sie na dogmacie PRAWDY (jezeli w ogole jestesmy
                                                    > obiektywnie uznac, czym jest prawda.) Jezeli ktos jest winny jakiejsc
                                                    > nienawisci, to raczejs ami LUDZIE, gdyz literatura jest i byla dostyc
                                                    elitarna
                                                    > dziedzina, niechetnie czytana.

                                                    Nikt nie karze Dlugoszowi prawde pisac, ale jesli sam przyznajesz , ze klamie,
                                                    to dlaczego te klamstwa beda dalej rozsiewane i w polskich szkolach lektura sa,
                                                    dlaczego w koncu nie uczycie sie "sprawdzonej " i autentycznej historii!
                                                    ---
                                                    > >Ksiazki Sienkiewicza oparte na tych klamstwach powinno zabronic,
                                                    > No na tym to juz prawie mi szczeka wyleciala ze smiechu. Boze milosciwy, Ty
                                                    > jestes i nie uderzysz? Juz dzieci w podstawowkach ucza sie o pojeciu FIKCJI
                                                    > LITERACKIEJ, wolnosci ~wyobrazni artystycznej! Jezeli, drogi interlokutorze,
                                                    > wymagasz prawdy, to chyba nie od Literatury! Szukaj jej w kksiazkach
                                                    > historycznych. Sam Sienkiewicz w artykule "O powiesci historycznej" bronil
                                                    > wolnosci artysty do przeksztalcania faktow historycznych, gdzy w Literaturze
                                                    > (tak, przez duze "L") przeciez nie o to chodzi chyba! A co do zabraniania
                                                    > czytania naszego drogiego Noblisty!... Quo Vadis tez nie jest sensu stricte
                                                    > powiescia historyczna, ani Faraon Prusa tez nie, a przeciez przedstawiaja
                                                    > wyfdarzenia historyczne!
                                                    No wlasnie, to prosze jak uczysz Twoje dzieci zaznacz, ze to jest powiesc i ze
                                                    Krzyzacy to nie Niemcy, ze Krzyzacy to tez czesciowo, Czesi, Slazacy, Francuzi
                                                    i Polacy.
                                                    Zaznacz, ze KRZYZACY to nie narodowosc.
                                                    PRZYZNAJ SIE ROBISZ TO ???

                                                    > >bo Polacy
                                                    > >zapominaja, ze to jest tylko powiesc,
                                                    > Tylko? Az!!! Powiesc kontrowersyjnego Noblisty! Niech czytaja, niech poznaja
                                                    > czym jest lieteratura, do czego moze byc zdolna!
                                                    >
                                                    > >a nie ze to sie naprawde wydarzylo.
                                                    > Nie martw sie, drogi Ballescie! W Polsce ,jak wspomnialam wczesniej, dzieci
                                                    > ucza sie od podstawowki o fikcji literackiej, sa uczeni wrazliwosci na teksty
                                                    > literackie, a nie doszukiwaniu sie nudnych faktow historycznych! Od tego sa
                                                    > lekcje historii, nie polskiego. Najwyrazniej w Niemczech jest inaczej.
                                                    -
                                                  • Gość: Atanazy Re: niech to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 10:06
                                                    Czy Pan Ballest jest zbyt ograniczony, by zrozumiec, ze lekcja polskiego, to
                                                    nie lekcja uczenia jedynej, obiektywnej, niepodwazalnej prawdy?
                                                    Odnosze wrazenie, ze w ogole nie uczesczal Pan do szkoly, w ktorej nauczano
                                                    literatury.

                                                  • ballest Re: niech to 23.10.04, 11:43
                                                    To nie ma nic wspolnego z lekcja polskiego, tylko z polska polityka nauczania,
                                                    na lekcji polskiego tez mozna powiedziec ze to nie sa prawdy historyczne, zeby
                                                    dzieci nie wyciagaly blednych wnioskow !
                                                  • Gość: Atanazy Re: niech to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 10:11
                                                    Aha, i nie pamietam odkad jestesmy na "ty". Tak w ogole to jestem swiezo po
                                                    studiach, a z tego co czytalam, jest Pan o wiele ode mnie starszy. O jakies 20-
                                                    30lat. ALe niewazne, nie lubie rzucac grochem o sciane, ale to az
                                                    zadziwiajace, ze moi uczniowie sa bardziej dojrzali emocjonalnie.
                                                  • ballest Re: niech to 23.10.04, 11:51
                                                    Grzecznosciowo, to racje masz, powinien sie do Ciebie Pan albo Pani zwracac,
                                                    ale ze nie wiem kim jestes a na Forum ani Panow ani Pan nie ma czytaj, sie nie
                                                    uzywa, dlatego pisze dalej na Ty.
                                                    Jeszcze jedno !! - nie ja jestem tematem watku i osoby dobrze wychowane nigdy
                                                    nie obrazaja innych osobiscie innych dyskutantow, mysle, ze to sobie do twego
                                                    mlodego serduszka wlozysz.
                                                  • Gość: Atanazy Bazakbal Re: niech to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 10:19
                                                    A tak w ogole, to mam ostatnie pytania.
                                                    Niemcy wygrali, czy przegrali druga wojne swiatowa?
                                                    Czy Kazimierz Moczarski klamie, czy mowi prawde w "Rozmowach z katem"?
                                                    Czy Tadeusz Borowski byl wiezniem w obozach zaglady , czy nie?
                                                    Skoro juz sie bawimy rozpatrywac swiat w kategoriach prawdy/falszu, a poza tym
                                                    moze sie czegos nowego dowiem.
                                                  • ballest Re: niech to 23.10.04, 12:07
                                                    Niemcy przegraly wojne, ale dobrze, ze tak sie stalo, bo inaczej by Hitler
                                                    zawladnal Swiatem a z poszepowania USA w Iraku wiesz czym to grozi.
                                                    Praktycznie ale Niemcy ta wojnwe wygraly, nastal tam dobrobyt a z rozwojem
                                                    dobrobytyu w Niemczech nastapil rozwoj dobrobytu w Europie.
                                                    Chyba wiesz, ze Niemcy jako jedyne panstwo UE zawsze platnikiem netto byly i sa
                                                    dzisiaj chcemy Polsce pomoc i chetnie placimy na nia, tylko niech z otwartymi
                                                    oczyma spojrzy na historie i nich nas nienawidziec zaprzestana.
                                                    Znam Borowskiego pisal nawet w jezyku niemieckim o Oswiecimiu i ze byl Kapo,
                                                    ale lepiej poczytaj o Bienka i Janoscha a tego ostatniego powinnas tez znac, bo
                                                    to jest czlowiek slawy swiatowej.
                                                    Moczarski to poatac tragiczna, ale jego rozmow z katem nie czytalem.
                                                  • Gość: Wilk Re: niech to IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 27.10.04, 00:12
                                                    Hm moim zdaniem USA postepuja bardzo dobrze w Iraku, cjoc stanowczo zbyt
                                                    lagodnie. Jednakze rozwoj Niemiec jako takie oazy dobrobytu sie nie zdazyl jak
                                                    piszesz, choc pewnie jestes tak wpatrzony w swopje Niemcy ze tego nie
                                                    dostrezgasz. jakos wschodnie Niemcy nie mialy zbyt chwalebnege rozwoju
                                                    ekonomiczngo po II Wojnie Swiatowej i nawet teraz sa ogromnie zacofane w
                                                    stosunku do Niemiec Zachodnich. A co do platnosci w UE juz nie pamietam czy to
                                                    prawda (watpie), a nawet jesli to tylko dzieki "umiejetnej" rachunkowosci, i
                                                    zaplaceniu z pieniedzy ktorych nie ma. Postudiuj sobie stosunki gospodarcze w
                                                    UE oraz zarzadzanie projektami w UE i klapki moze ci z oczu spadna.
                                                  • meg_s Re: Pani Rito, od kiedy Pani moje watki konczy? 14.11.04, 01:44
                                                    ballest napisała:

                                                    > Jesli znaleziecie zdania , w ktorych Was osobiscie obrazam, to prosze
                                                    > skopiujcie i wlozcie ja na ten watek, bo obrazanie osobiste, swiadczy nie
                                                    > tylko o braku ETYKIETY ale braku Argumentow a tych mnie nigdy nie brakowalo.

                                                    cytuję: "...nasze dziouchy z forum grube d... majom"

                                                    to jest ballestowa ETYKIETA
                                    • meg_s Re: Wychodzi szydlo z worka! 14.11.04, 01:39
                                      ballest napisała:

                                      > Moze mi ktos przytoczy to zdanie gdzie ja Polakow obrazilem albo kogos z
                                      > forumowiczow osobiscie??

                                      obraziłeś niejednokrotnie mojego ojca nazywając go i innych żołnierzy Armii
                                      Krajowej bandytami
    • Gość: Atanazy Bazakbal Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 10:58
      Twierdzi Pan, ze dzielo Wincentego Kadlubka jest lektura szkolna? Pan naprawde
      do jakiejsc dziwnej szkoly chodzil. Kadlubka to ja swojemu dziecku czasem
      poczytam, bo lubi rozne legeny itp. A lektura szkolna jest Gall Anonim. Bardzo
      ciekawa "pomylka", biorac pod uwage, ze jednak jest roznica pomiedzy tymi
      tworcami ;-)
      • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 23.10.04, 12:13
        Dziewczyno, naucz sie czytac, ja nigdzie nie napisalem, ze Kadlubek jest
        lektura, ja napisalem, ze w polskich szkolach ucza o jakies bitwie na Psim
        Polu, a to jest wytwor Kadlubka i choc historycy polscy o tym wiedza, ze tej
        bitwy nigdy nie bylo, to dalej w szkole to ucza.
        • Gość: Atanazy Bazakbal Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 14:13
          Niech Pan nie udaje, ze jest to dla Pana wielki problem, ze ma problem z
          okresleniem mojej plci i dlatego zwraca sie do mnie na "ty" (nadal). Na forum
          moge byc kim chce! Ja mysle, ze Pan udaje doroslego, a tak naprawde jest
          zakompleksionym, mlodocian o ograniczonym umsle, niemieckim nacjonalista. Coz!
          Ale widze, ze wzial sobie Pan do serca moje uwagi, skoro odpowiedzial na
          wszystko! Aha, ale czwarty raz nie musi sie Pan powtarzac, ze klamiemy na
          lekchach polskiego, ze pisarze-artysci klamia, bo po raz piaty o roli fikcji
          literackiej nie bede pisal.
          Ciekawy jestem, jakich uczniow by Pan wychowal!
          I o czym nauczal na lekcjach polskiego.

          Zegnam, mam ciekawesze rzeczy do czytania od Panskich durnowatyc wywodow !


          Atanazy aka Atanazja Bazakbal ;-)
          • Gość: Atanazy Bazakbal O fikcji literackiej- specjalnie dla Pana Ballesta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 19:15
            Czy zatem, jezeli w utowrze literackim wystepuje smok, to znaczy ze KLAMIE? :D
            I czy w ogole "prawdziwosc" dziela literackiego mozna rozpatrzac zgodnie z
            arystotelesowska zasada sadow prawdziwosc/falszow w sensie logicznym,
            odnoszacym sie do otaczajacej czlowieka rzeczywistosci?

            Prosze przeczytac ponizsze definicje (malo ich, ale chyba wystarczajaco, by
            zrozumiec) oraz odpowiedziec na pytanie :

            Fikcja literacka (wg. Slownika terminow literackich [Glowinski i reszta] -
            wlasciwosc siwata przedstawionego dziela polegajaca na tym, ze jest on
            tworem "wymyslonym" przez autora, nie dajacym sie zweryfikowac przez
            zestawienie z rzeczywistoscia zewnetrzna wobec dziela, konstrukcja wyobrazen
            wyroslych ze zdarzen slow i zdan tekstu literackiego, majaca wlasna logike oraz
            autonomiczne uzasadnienia. Fikcyjnosc znamionuje swiat przedstawiony
            niezaleznie od tego, czy ma on charakter realistyczny czy fantastyczn [...]

            Fikcja literacka (wg. J. Culler, Teoria literatury): Jedna z przyczyny, dla
            ktorych czytelnicy traktuja literature w sposob szczegolny, jest specyficzna
            relacja miedzy nia a swiatem zewnetrznym- tak zwana "fikcyjnosc"/ Utwor
            literacki jest zdarzeniem jezykowym, bedacym projekcja pewnego fikcyjnego
            swiata, obejmujacego mowiacego, postaci, wydarzenia oraz zakladanego
            (idealnego ) odbiorcy.[...] To, jak sie maja wypowiedzi fikcyjnych bohaterow do
            pogladow autora, jest zawsze kwestia interpretacji, podobnie jak stosunek w
            jakim opodiwadane zdarzenia pozostaja do sytuacji, ktore mialy miejsce w
            rzeczywistosci.[...]


            Ponadto polecam R. Ingardena "O roznych rozumieniach "prawdziwosci" w dziele
            sztuki" w zbiorze "Szkice z filozofii literatury." Moze nic superwspolczesnego,
            ale wazna pozycja ze wzgledu na waznosc w historii teorii literatury :]
            • rita100 Re: sajgon sfikszon ballesta 23.10.04, 20:30
              Panie Atanazy - to piękne jak Pan fachowo prowadzi resocjalizację Pana
              ballesta. Takich własnie nauczycieli potrzebuje Warmia i Mazury ze stolicą w
              Olsztynie. Tymbardziej, że czasmi nasilają się nastroje, które chcą zmienić
              historie , której się nie da zmienić.
              Szczęka i mnie opadła czytając super fachowe uzasadnienie jak bardzo bładzi pan
              ballest w swych teoriach . Nic panu ballestowi nie pozastaje jak podwinąć ogon,
              a my możemy sobie ręce podać i pogratulować stylu w jakim Pan Ballest został
              zresocjalizowany. My Polacy tacy własnie jesteśmy, szanujemy ludzi.
              Życzę więc cierpliwości i właczenia luzu, ponieważ te dyskusje nigdy nie będą
              dyskusjami poważnymi :), bardziej sajgon sfikszon ;)

              Starożytna maksyma mówi: człowiek prędzej skoczy za podszeptem dogmatu, niż
              ruszy palcem za głosem rozumu.
              pozdrawiam
            • ballest Re: O fikcji literackiej- specjalnie dla Pana Bal 23.10.04, 23:12
              Atanazy, a tak naprawde , zebys zrozumial, albo zrozumiala, ze nie mam nic
              przeciw Polsce to wyznam, ze moj syn z rodowita KRAKOWIANKA ozenil sie.
              ( 17.10 2004 )
              Jest nie tylko bardzo madra, ale tez bardzo mila, jak zreszta wszystkie
              Krakowianki.
              • Gość: Atanazy Re: O fikcji literackiej- specjalnie dla Pana Ball IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 23:35
                > Jest nie tylko bardzo madra, ale tez bardzo mila, jak zreszta wszystkie
                > Krakowianki.
                Pan chyba lubi uogolniac, nie ma miasta, w ktorym WSZYSTKIE kobiety sa ladne,
                mile, madre ;]
                A co ten slub ma do fikcji literackiej ?
                A poza tym, to niewiele swiadczy o Pana stosunku do Polakow. Chyba nie
                zabronilby mu sie Pan z nia ozenic, jakby Panu to nie pasowalo ? Az tak
                zacofany Pan jest? Poza tym, czasem jajko madrzejsze od kury ;D
          • ballest Jakiej plci jest Atanazy 23.10.04, 21:08
            "Aha, i nie pamietam odkad jestesmy na "ty". Tak w ogole to jestem swiezo po
            studiach, a z tego co czytalam, jest Pan o wiele ode mnie starszy."

            Myslalem, ze jesli ktos napisze "czytalam", to jest plci zenskiej, albo?
            Wlasciwie nie wiem, bo juz od 30 lat w Polsce nie mieszkam , moze nie tylko
            historie zmienili moze tez plec zmieniaja, zreszta Polak to urodzony partyzant,
            wiec wcale bym sie nie zdziwil, ze jestes kobieta.
            My nie jestesmy na Ty, my jestesmy tylko i wylacznie na Forum na TY , bo na
            Forum nie ma Pan ani Panow, ale skad to Ty masz wiedziec, jesli masz nawet z
            historia problemy !

            "Zegnam, mam ciekawesze rzeczy do czytania od Panskich durnowatyc wywodow !"

            I jeszcze jeddno zapamietaj, a to jest moje prywatne motto:

            "Madry nigdy glupiego glupim (czytaj durnym) nie wyzwie, bo na to jest za
            inteligentny, on to sobie tylko najwazej pomysli"

            Niech to tez Twoim mottem zyciowym zostanie, wtedy napewno wszedzie Cie z
            kultura traktowac beda a na tych co Cie wyzwie mozesz z gory z usmiechem na
            twarzy spogladac i ti bez komplexow, bo tylko osoby z komplexami i bez
            argumentow obrazaja.
            Mysle, ze jako mloda osoba sie jeszcze zycia uczysz i przemyslisz to co
            napisalas.

            Jesli mi w koncu napiszesz jakiej plci jestes , to jak tego zadasz bede sie do
            Ciebie odpowiednio zwracal partyzantko (czy partyzancie)
            • theedge Re: Jakiej plci jest Atanazy 23.10.04, 22:11
              Rita, sorry ale Ty chyba jednak nie czytalas poprzednich "dyskusji" z
              Ballestem. Gdybys czytala wiedzialabys doskonale ze do Ballesta zadne, ale to
              absolutnie zadne argumenty zwyczajnie nie docieraja. To jest tak dokladnie
              jakbys rozmawiala np. z kafelkiem chodnikowym lub z pusta flaszka. Efekt jest
              dokladnie ten sam.
              Ten Atanazy tez tego nie wie dlatego usiluje jeszcze z wyzej wspomniana pusta
              flaszka rozmawiac. Zastanawiam sie tylko po ktorym poscie zrozumie ze to nie ma
              zadnego sensu. Pozdrawiam ;-)
              • ballest Dlaczego Polska kolegow nie ma? 23.10.04, 22:36
                Theedge, bo wlasnie Polacy sa takimi, jak Ty jestes, oni moich argumentow nie
                rozumia i chyba te pokolenie ich nigdy nie zrozumie.
                To jest tak, jak ktos autostrada w odwrotnym kierunku jedzie a Radio to podaje,
                ze ktos w przeciwnym kierunku sie porusza a ten CO to slyszy i mruczy:
                - nie jeden , tylko setki!
                Wy do dzis nie zrozumiec nie potraficie, ze ja Wam tylko pomoc chce, bo wiem
                gdzie Wasz problem lezy, a Wy z powodu wielu drzew lasu nie widzicie !
              • rita100 Re: Jakiej plci jest Atanazy 23.10.04, 22:36
                widzę, ze wszyscy odpadli i nie mogę przeszkadzać nowej sile w wzmaganiach sie
                w bojach

                • ballest Re: Jakiej plci jest Atanazy 23.10.04, 22:42
                  Rita, chcialbym tak naprawde jeszczue raz uslyszec argumenty Theedge niech je
                  powtorzy, zaraz na nie odpowiem!
                  Do dzis czekam na jego odpowiedz w ktorych wpisach ich obrazilem, on zapomnial,
                  ze ballest posiada ETYKIETE i nigdy osobiscie nie obraza
            • Gość: Atanazy Pan Ballest nawet slownikom nie wierzy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 23:30
              > Myslalem, ze jesli ktos napisze "czytalam", to jest plci zenskiej, albo?
              A co za roznica jakiej jestm plci? Czy to cos zmienia? Moge sie podawac, za
              koch che chyba? No chyba, ze Pan Ballest ma jeszcze pewne uprzedzenia wzgledem
              kobiet, albo dopiero by sie dom mnie zwracal odpowiednio, jakbym byl mezczyzna!

              >> historie zmienili moze tez plec zmieniaja, zreszta Polak to urodzony
              >partyzant,
              Opercacje plci sa mozliwe od chyba dosyc dawna, widac ze Pan na swiezo nie jest.

              > "Madry nigdy glupiego glupim (czytaj durnym) nie wyzwie, bo na to jest za
              > inteligentny, on to sobie tylko najwazej pomysli"
              Po pierwsze, durny to niedokladnie to samo co glupi. O znaczeniu semantycznych
              chyba rozmawiac nie bedziemy.
              Po drugie, gdzie ja napisalem, ze jestem inteligenty? Wercz przeciwnie, mowie,
              ze nie wiem wszystkoego, wiele nie rozumiem, przeicez to nie ja stworzylem te
              teorie o fikciach litercackich. Po prostu je rozumiem, a do tego specjalnego
              wysilku nie trzeba...Madry to dla mnie byl Roman Ingarden, Kazimierz WYka,
              Stanislaw Witkiewicz... ja chyle czolo przed nimi, bo wiem, ze tkai jak oni nie
              bede.

              A, niech Pan pozna moje motto :
              "Lepiej siedziec cicho, kiedy traktuja cie za glupca, niz sie odezwac i to
              udowdnic " ;D

              >bo tylko osoby z komplexami i bez
              > argumentow obrazaja.
              Ciekawa uwaga, godna psychologa :-)
              Dziekuje, ze Pan powiedzial, dlaczego wyzywa Polakow i niszczy ich historie :]


              >> Mysle, ze jako mloda osoba sie jeszcze zycia uczysz i przemyslisz to co
              > napisalas.
              Prawde powiedziawszy, chyba powinien Pan to do przodkow skierowac,bo umarli w
              niewiedzy i bledzie. Ja tyko zwiezle przytoczylem argumenty literaturoznwcow,
              zrodla o fikcji podalam wczesniej :]Jak wpsomnialem, ucze sie caly czas! I mam
              nadzieje, ze nigdy nie przestane... wtedy bede martwy za zycia!

              > Jesli mi w koncu napiszesz jakiej plci jestes , to jak tego zadasz bede sie
              do
              > Ciebie odpowiednio zwracal partyzantko (czy partyzancie)
              Podpsije sie pewnym imieniem, nieco znaczacym, ale jednak jezeli ma Pan problem
              z okresleniem rodzaju, jakiego jest wyraz "Atanazy", to juz nie moj problem. ;D
              A to z partyznatka, to komplement, jak rozumiem?

              ps. Moze to mowienie do kafelkow, ale rozrywke mam! Pewnie mi sie znudzi
              niedlugo, bo rownie dobrze moge do psa mowic i taki sam efekt bedzie ;-)
              • ballest Re: Pan Ballest nawet slownikom nie wierzy :) 24.10.04, 11:25
                "dlaczego wyzywa Polakow i niszczy ich historie"

                Co Ty wypisujesz, gdzie ja Polakow wyzywam, pokaz mi ten wpis?
                Ja wlasnie staram sie Polakow uzmyslowic, ze historii zmienic nie mozna,
                zreszta nie tylko ja to robie, czy Mariusz Borowiak tez wyzywa Polakow, jesli
                obala ich mity?
                O Monte Cassino wiedzialem od ojca, ze Polacy zwiedzili ruiny a nie zdobyli ,
                bo on tam walczyl.
                Co to Polakom da, ze oni dalej blednie wychwalac Andersa beda, a caly Swiat,
                wie, ze bylo inaczej.Po co robic ze siebie posmiewisko.
                Tak samo z Kopernikiem, kazdy wie, ze nie byl Polakiem !

                "Po drugie, gdzie ja napisalem, ze jestem inteligenty?"

                Wiem, ze jestes inteligentna, kazdy czlowiek ma peiwn IQ, jeden wiekszy, drugi
                mniejszy.
                Oczywiscie dobre wychowanie, tzn. Kindersztuba nie jest od IQ zalezna, jedna
                osoba ja ma , druga nie.
                • Gość: Atanazy Re: Pan Ballest nawet slownikom nie wierzy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 12:00
                  Ah, rozumiem , ze jak Pan w ktoryms powiescie napisal "POLACY SA GLUPI BO
                  BLABLABLA" , to byl Panski sposob obalania mitow ?;-) Nie chce mi sie szukac
                  niestety Pana rozczaruje, gdzie to bylo. Ale widzi Pan, Zeromski, Szczypiorski,
                  Prus i wielu innych tez obalaja mity polskie, a robia to ... inaczej.

                  >Tak samo z Kopernikiem, kazdy wie, ze nie byl Polakiem !
                  Kazdy wie, ze Nietzsche i Schopenhauer byli Polakami, czemu nikt mi nie
                  wierzy ?? :((((( :mad:
                  rotfl.
                  Milosz tez nie byl Polakiem. Mickiewicz tez!!!!!
                  hhaha.

                  ;D
                  <Wiem, ze jestes inteligentna,
                  Puf. Nagle stalem sie kobieta ?;D
                  A, rozumiem, musi Pan uznac, ze jestme inteligentnnym prciwnikiem, bo nieco
                  PONIZAJACE bylo by dla Pana polemizowac i uznawac argumenty DEBILA jakim
                  jestem ;D
                  Bo zaprawde Panu powiadam, NIE ZASLUGUJE NA MIAMNO OSOBY INTELIGENTNEJ, madrej.
                  Chyba,ze wedlug Pana poziom inteligencji jest naprawde niski, by zasluzyc sobie
                  na to.
                  > kazdy czlowiek ma peiwn IQ, jeden wiekszy, drugi
                  >mniejszy.
                  Ja mam mniejszy, prosze sie nie martwic. Ja narawde jestem debilem i blaznem.
                  Ale jakos z tym zle mi nie jest. ;D

                  A, i co do IQ, to polecam rozdzial "Pomiary inteligencji" w P.
                  Zimbardo, "Psychologia i zycie".


                  • ballest Re: Pan Ballest nawet slownikom nie wierzy :) 25.10.04, 22:20
                    "Kazdy wie, ze Nietzsche i Schopenhauer byli Polakami, czemu nikt mi nie ..."

                    Tu sie mylisz, wprawdzie Nietsche sam twierdzil ze ma slowianskie korzenie, ale
                    w miedzyczasie dokladnie sprawdzono jego rodowod i w jego drzewie
                    genealogicznym ich niestety nie znaleziono!
                    Schopenhauer jest Gdanszczaninem z korzeniami holendersko-niemieckimi, trzeba
                    ale zaznaczyc, ze przed 1665 Hollandia byla czescia Rzeszy Niemieckiej a wiec
                    wlasciwie to jego dziadek tez Niemcym byl, matka byla Niemka, polskich korzeni
                    nigdy nie widzialem, a jestem jego wielbicielem.

                    "www.ostsee-urlaub-polen.de/gdansk/geschichte-schopenhauer-arthur.htm
          • Gość: no logo in the tea Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.public.ic.utoronto.ca 25.10.04, 17:54
            Gość portalu: Atanazy Bazakbal napisał(a):

            > Ja mysle, ze Pan udaje doroslego, a tak naprawde jest
            > zakompleksionym, mlodocian o ograniczonym umsle, niemieckim nacjonalista.

            Z niego taki 'Niemiec' jak ze mnie czajnik... Znam wielu takich 'Niemcow' co
            wyjechali za Odre i nagle zmienili narodowosc. Tylko nazwisko jakies takie
            malo germanskie i akcent troche nie ten ale coz, nie wszystko mozna miec,
            prawda? :)))
    • Gość: samsob Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 07:21
      ballest napisała:

      > respublica.onet.pl/257,9,8,689371,2323402,286469,0,forum.html
      > No i co wy na to?
      >
      Czytać każdy może i nic złego z tego powodu się nie dzieje. To wspaniałe.
      pzdr
      • Gość: Atanazy Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 09:24
        Czytac kazdy moze i nie dzieje sie nic zlego, tez tak sadze. Ale zle sie
        dzieje, jezeli czytelnik narzuca swoja interpretacje innym i sowja uwaza za
        jedyna sluszna. :o (czyt. Ballest : "Sienkiewicz klamie!"itd)
        • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 24.10.04, 11:31
          Gzie wyczytales, ze ja napisalem , ze Sienkiewicz klamie, ja napisalem, ze
          Dlugosz klamie, Atanyzy, wiesz co jest najgorsze, tkzw. polprawdy ich zla
          interpretacja, Ty odpowiadasz na wpisy, ktorych nigdy nie zrobilem, lepiej
          naprawde przeczytac co na mysli mialem a pozniej odpowiedziec.
          "Podpsije sie pewnym imieniem, nieco znaczacym, ale jednak jezeli ma Pan
          problem
          z okresleniem rodzaju, jakiego jest wyraz "Atanazy", to juz nie moj problem. ;D"


          Stad Cie partyzantem mazwlem !:-)))'
          • Gość: Atanazy Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 11:49
            O ile mi wiadomo, Atanazy Bazakbal partyzantem nie byl :P

            >Ksiazki Sienkiewicza oparte na tych klamstwach powinno zabronic, bo Polacy
            >zapominaja, ze to jest tylko powiesc, a nie ze to sie naprawde wydarzylo.

            To smutne, ze nie pamieta Pan, iz to napisal wczesniej (dokladnie w drugim
            poscie)Zarzucanie literiacie, ze w utowrze literackim klamie, jest co najmniej
            smieszne i na okreslenie "durnoty " zalsuguje. Szczegolnie ze dzieciom od
            postawowki do konca liceum sie to tlumaczy.
            • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 24.10.04, 13:22
              Napisalem, ze sa oparte na klamstwach, a klamca byl Dlugosz a wiec ty jako
              polonistka powinnas takie niuanse wyczuc!
              Jesli ktos opiera swoje powiesci na klamstwach Dlugosza, nie wiedzac, ze
              Dlugosz klamal, nie mozna go wiec klamca nazwac, jak juz to durniem, bo nie
              sprawdzil czy Dlugosz klamie, ale Durniem, to niech go Polacy sami wyzwia, bo
              ja tego nie zrobie.
              Wiem, ze Atanazy to nie partyzant, partyzantem(tka) to Ty jestes, sama wiesz
              dlaczego !!!!!!!!!!!!!!!!!?

              --
              pyrsk
              Ballest
              • Gość: Atanazy Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 15:29
                >Jesli ktos opiera swoje powiesci na klamstwach Dlugosza, nie wiedzac, ze
                >Dlugosz klamal, nie mozna go wiec klamca nazwac, jak juz to durniem, bo nie
                >sprawdzil czy Dlugosz klamie, ale Durniem, to niech go Polacy sami wyzwia, bo
                >ja tego nie zrobie.
                A jest Pan pewien, ze Sienkiewicz chcial oprzec swoja ksiazke na faktach? ;-)
                HEJJJ!!! CYZ JA MOWIE DO SCIANY!! SIENKIEWICZ TO ARTYSTA, LITERAT, MA PRAWO
                KORZYSTAC SKAD CHCE, JAK CHCE. NA PEWNO CZYTAL NIE TYLKO DLUGOSZA!!CZY PAN NIC
                NIE WYNIOSL Z DEFINICJI O FIKICJI LITERACKIEJ?
                Przepraszam, ze pisane wielkimi literami, ale moze to Pan zauwazy, bo reszta to
                chyba jest jakas niewidoczna dla Pana ;-)Chyba z konkretnego powodu dziela
                Sienkieiwcza sa LEKTURA polonistow, anie HISOTRYKOW.



                >Wiem, ze Atanazy to nie partyzant, partyzantem(tka) to Ty jestes, sama wiesz
                >dlaczego !!!!!!!!!!!!!!!!!?
                Oh, alez ja jestem glupi i nie wiem :( ;-)

          • Gość: Atanazy Bazakbal Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 12:14
            Aha, ja zle Pana zrouzmialem! Ok, przyznaje sie do bledu, ale prosze o
            potwierdzenie!
            W takim razie uznaje Pan, ze nie moze zarzucic Sienkiewiczowi niescislosci
            historycznych w powiesci "Krzyrzacy" (i innych)?
            Potwierdza Pan, ze pisarz Z ZASADY moze pisac co chce i o czym chce?
            Zatem przyznaje Pan, ze nie ma przeciwskazan przeciwko czytaniu lektury
            pt "Krzyzacy" w szkole?
            Jezeli odpowie Pan twierdzaco na powyzsze pytania, ja sie wycofuje, bo tylko
            Literatury znawca i obronca jestem !Aha, i wtedy tez drobna uwaga : chyba ma
            Pan problemy z wyrazaniem swoich mysli, bo nie tylko ja (z tego co poczytalem
            pozniej) zarzucalem Panu brak znajomosci terminu fikcji literackiej.

            Aha i jeszcze jedno pytanie. Czy jezeli Philip Dick napisal ksiazke ("Czlowiek
            z Wysokiego Zamku"), w ktorej przedstawil swiat po drugiej wonjnie swiatowej
            (a Niemcy w tej powiesci zwyciezyli), to znaczy , ze KLAMIE ? ;D


            • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 24.10.04, 13:32
              Gość portalu: Atanazy Bazakbal napisał(a):

              > Aha, ja zle Pana zrouzmialem! Ok, przyznaje sie do bledu, ale prosze o
              > potwierdzenie!
              > W takim razie uznaje Pan, ze nie moze zarzucic Sienkiewiczowi niescislosci
              > historycznych w powiesci "Krzyrzacy" (i innych)?
              > Potwierdza Pan, ze pisarz Z ZASADY moze pisac co chce i o czym chce?
              > Zatem przyznaje Pan, ze nie ma przeciwskazan przeciwko czytaniu lektury
              > pt "Krzyzacy" w szkole?
              > Jezeli odpowie Pan twierdzaco na powyzsze pytania, ja sie wycofuje, bo tylko
              > Literatury znawca i obronca jestem !Aha, i wtedy tez drobna uwaga : chyba ma
              > Pan problemy z wyrazaniem swoich mysli, bo nie tylko ja (z tego co poczytalem
              > pozniej) zarzucalem Panu brak znajomosci terminu fikcji literackiej.
              >
              > Aha i jeszcze jedno pytanie. Czy jezeli Philip Dick napisal ksiazke
              ("Czlowiek
              > z Wysokiego Zamku"), w ktorej przedstawil swiat po drugiej wonjnie swiatowej
              > (a Niemcy w tej powiesci zwyciezyli), to znaczy , ze KLAMIE ? ;D
              Jeszcze raz moja kochana polonistko, wiem, ze w literaturze dobra jestes, ale
              te przyklady co przytaczasz nie maja nic wspolnego z Polska:
              Polska jest wlasnie tym jedynymw swoim rodzaju krajem, ktory wierzy, ze
              Sienkiewicz prawde pisze.
              Musze przyznac, ze jak sie pierwszy raz z tym faktem spotkalem, to zaczylem
              moim dyskutanta z Wroclawia(zreszta sa do dzis moimi kolegami)tlumaczyc, ze to
              tylko powiesc i fikcja, lecz oni twierdzili, ze jest oparta na prawdach
              historycznych, zapominajac o tym, ze Dlugosz Niemcow NIENAWIDZIL, SLONZAKOW
              takze i dlatego zeby ich w zlym swietle przedstawic, KLAMAL.
              Mysle, ze Ty jako polonistka Twoim uczniom wytlumaczysz, ze Sienkiewicz to nie
              prawda historyczna.
              • Gość: Atanazy Bazakbal Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 15:29
                Alez probowalem to Panu wytlumaczyc od pierwszego posta! Ze nie tlyko
                Sienkieiwcz to fikcja literacka , ale cala Literatura! A Pan uparcie zakladal,
                ze Sienkiewicz klamie i dlatego powinno sie go zabronic czytac w szkolach !
                Moze w ogole trzeba zabornic czytac literature fantastycznonaukoa itp itd bo
                przeciez "KLAMIE", a wszyscy zaczniemy czytac powiesci naturalistyczne ;D
                Chyba bym zdechl z nudow.

                A, i rozumiem , ze uparcie nadal Pan sadzi , ze jestem kobbieta, czy ma inne
                dowody ;D Bo widzi Pan, mnie nie przeszkadza, ze uwaza mnie Pan za kobiete,
                wrecz przeciwnie ;]

                Oh, a jezeli spokal Pan ludzi wychowanynch i uczacych sie w komunizmie, to tak
                sie rozne rzeczy dzialy. A ja mowilem o WSPOLCZESNEJ szkole. A, czy nadal Pan
                sadzi, ze czytanie Sienkiewicza szkodzi? ;D Ze Sienkieiwcz klamal ? ;D Ze nie
                powinien tak robic ?;DD Ze powinno sie zakazac Sienkieiwcz czytac? :D


                • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 25.10.04, 21:52
                  Mam dowody, ze jestes kobieta:
                  1. Zachowujesz s ie na ogol kulturalnie, choc probujesz przez kwiaty obrazac,
                  2. Nie jestes ordynarna
                  3. Jestes zaciekla a to w takim mierze co tylko kobiety potrafia.
                  4. Posune sie dalej, gotowac nie potrafisz, bo na gotowanie czasu nie masz.

                  Jeszcze raz "Nie zakazujcie czytac Sienkiewicza, ale przedstawcie wszystkim
                  jego czytelnikom, ze to fikcja co on pisze, ja wiem ze to Fikcja to Polacy o
                  tym nie wiedza"

                  To tez Tobie wytlumaczyc probuje.
                  • Gość: Atanazy Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 00:59
                    <Mam dowody, ze jestes kobieta:
                    Ciekawe, te wszystkie cechy znajduje tez u mezczyzn. Ma Pan inne zrodlo
                    wiadomosci :D

                    >Jeszcze raz "Nie zakazujcie czytac Sienkiewicza,
                    my? ALez to PAn chcial by zakazono czytac Sienkiewicza!

                    > ale przedstawcie wszystkim jego czytelnikom, ze to fikcja co on pisze,
                    AAAAAAA JA naprawde do sciany mowie. CZY SIENKIEIWCZ TO NIE LITERATURA? CZY
                    LITERATURA TO NIE FIKCJA? :o
                    Dzieci Polskie nie sa takie glupie, jak Pan mysli. Nie trzeba im przy kazdzdej
                    ksiazce powtarzac : "Drogie dziecko, w tym dziele, jak w dwuidziestu inynch
                    omawianych, mamy do czynienia z fikcja literacka". Na kolejnej lekcji :"
                    Drogie dzieci, czytaliscie to opowiadanie, wiecie, ze to fikcja literacka". I
                    tak na 50ciu innych lekcjcach!! Naprawde, wystarczy raz w roku przypomniec
                    fikcje literacka (a nawet rzadziej) i rozuemieja!! Chyba ze w NIemczech jest
                    inaczej :]



                    >ja wiem ze to Fikcja to Polacy o
                    >tym nie wiedza"

                    JACY POLACY?
                    Powiedzial Pan, ze nie wiedzialo tylko pare osob wychowanych w skzolach
                    komunistycznych. Rozumiem, ze oni reprezentuja caly przeszly, przyszly i
                    wspolczesny narod ?:-)
                    Ciekawe.
                    Bardzo pltykie, bym powiedzial.
                  • Gość: Atanazy Bazakbal Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 11:15
                    <4. Posune sie dalej, gotowac nie potrafisz, bo na gotowanie czasu nie masz.
                    Czy gotowanie jest dla Pana sensem istnienia i jedzenie?
                    Bo ja pytalem o to, z czego Pan wnioskuje ,ze jestem kobieta w rl.
                    A chyba nic nie gotowalem na forum?
                    Bo nie wiem jaki jest cel napisania tego przez Pana?...
                    No chyba,ze Pan uwaza, ze kobiety do garow :P To chcial Pan powiedziec?
                    • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 26.10.04, 21:48
                      Nie , myslalem ze Cie tu zlapie, ze kobieta jestes, ale widze CWANA jestes.
                      Powiedzmy sliska jak wegorz.
                      • Gość: Atanazy Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:40
                        NIe uwazam sie za cwana, prawde powiedziawszy, chcialam tylko sie pobawic
                        udajac mezczyzne na forum. Z doswiadczenia wiem, ze do kobiet polemizujacych w
                        srodowiskach konserwatywnych sie podchodzi dosyc sceptycznie.Nie, nie w
                        srodowsikach polskich, z tym nie mialam problemu, ale wiedzialam do kogo
                        pisze ;D

                      • Gość: Wilk Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 26.10.04, 23:44
                        Ballest
                        Badz uprzejmy i nie nazywaj mojej dziewczyny sliska czy tez nie potrafiaca
                        gotowac. Nie bede sie tu spieral o prawdy historyczne bo zajmuje sie ekonomia,a
                        nie tym dzialem, ale pewien poziom trzymaj. Mimo ze twoje argumenty uznaje ze
                        conajmniej zbyt mocno nacjonalistyczne to ta dyskusja jest ciekawa, po prostu
                        ogranicz sie do argumentowania a nie komentarzy o niej.
                        Aufwiedersehen
              • Gość: Atanazy Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 15:50
                >tylko powiesc i fikcja, lecz oni twierdzili, ze jest oparta na prawdach
                >historycznych
                Ah, i po wypowiedziach paru osob, prawdopodobnie wychowanych w komunizmie,
                wnioskuje Pan o calym wspolczesnym narodzie ?:D Pan chyba naprawde zatrzymal
                sie na etapie komunizmu.

                • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 25.10.04, 21:59
                  No widzisz, tu znowu obrazac probujesz, chyba wiesz o tym, ze nie moje
                  wychowanie tematem tego watku jest!
                  Na lekcjach historii zawsze sie klocilem z nasza profesorka, ktora historie
                  tylko z polskiej strony znala i nazywala np. Slask , - ziemiami piastowskimi,
                  sugerujac w ten sposob, ze te ziemiepolskie sa .
                  Oczywiscie zwrocilem jej uwage, ze to komunistyczny slogan i ze Piastowie
                  Slascy Niemcami byli z mala domieszka polskiej krwi.
                  • Gość: Atanazy Bazakbal Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 11:21
                    >Na lekcjach historii zawsze sie klocilem z nasza profesorka, ktora historie
                    >tylko z polskiej strony znala i nazywala np. Slask , - ziemiami piastowskimi,
                    >sugerujac w ten sposob, ze te ziemiepolskie sa .
                    To przyznam sie, tez niebardzo wiem, po co sie tu znalazlo. Bo ja chyba z Panem
                    nie rozmawialem o Slasku? Chyba, ze chial Pan udowodnic, ze potrafi sie klocic
                    z (btw. bardzo niegrzecznie sie klocic z nauczycielem, jak juz cos to mozna
                    polemizowac uzywajac fachowych zrodel itp) profesorka, ale zaznaczam, ze jednak
                    jest spora roznica miedzy profesorem ze szkoly (czyli najeczesciej de facto
                    magistrem), a uniwersyteckim profesorem doktor habilitowanym , czyli np. prof.
                    Markiewiczem oraz Michalowska, ktorych fragmenty ksiazek Panu przytoczylem.

                    Bo odnosze wrazenie, ze przez przedstawienie teog przykladu z nauczycielka
                    historii probuje Pan udowodnic, ze z takim Markieiwczem i Michalowska by sie
                    Pan tez polklocil :P Alez prosze bardzo ! Ciekawym Pana argumentow i zrodel.

                    ;D

              • Gość: Atanazy Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 09:57
                > z Wysokiego Zamku"), w ktorej przedstawil swiat po drugiej wonjnie swiatowej
                > (a Niemcy w tej powiesci zwyciezyli), to znaczy , ze KLAMIE ? ;D
                Jeszcze raz moja kochana polonistko
                Ani nie jestem Pana, ani nie jestem kochana ( wrecz przeciwnie, czesto doyc
                wredny), a to ze jestem polonista, to oczywiste, skoro ucze polskiego ;]

                >wiem, ze w literaturze dobra jestes,
                Znam O WIELE lepszyc. Powiedzmy, ze jestem najsplabszy z przeicetnych ;-)

                >ale
                >te przyklady co przytaczasz nie maja nic wspolnego z Polska:
                A, to my o Polsce mowimy? Bo ja sie przyczepilem GLOWNIE do Pana wizji
                literatury i interpretacji Sienkiewicza/ Dlugosza. Historykiem nie jestem, wiec
                o Polsce jako dyletant nie bede sie wypowiadac ;D A pozatym zakladam, ze dla
                Pana caly moj egzamin z historii Polskii na Uniwersytecie Jagiellonskim byl
                oparty na klamstawach :DD
                Zostawie to historykom, do nich zaugfanie mam.
                O ile wiem, polemizowalismy o wizji PRAWDY w literaturze, rloi fikcji
                literackieh, a wtedy powiesc Dicka jest jak najbardziej odpowiednim przykladem.

                >Polska jest wlasnie tym jedynymw swoim rodzaju krajem, ktory wierzy, ze
                >Sienkiewicz prawde pisze.
                Aha, i wnosi Pan to po wypowiedzi paru znajomych wychowanych w komunizmie ;D
                Jak Pan sam poweidzial, nie przebywal Pan w Polsce od 30 lat, wiec NIE MA PAN
                ZIELONEGO POJECIA co sie dzieje z rozwojem badan nad literautra, oswiata (
                powstaly gimnaja, nowy program nauczania!), ksztalceniem polonistycznym,
                nowszysmi formami interpretacji, nie wiem Pan, ze studenci sa wysylani na
                najlepsze zagraniczne uniwersytety itp itd. No chyba ze jest Pan Panem Bogiem
                (zakladajac ze istnieje;)


                >Mysle, ze Ty jako polonistka Twoim uczniom wytlumaczysz, ze Sienkiewicz to nie
                >prawda historyczna.
                Mysle, ze Pan, jako skrjnie nielubiacy Polakow i uwazajacy ich za debilow, sam
                sobie ksztatltuje taka opinie. Bo widzi Pan, napisal Pan,ze " Polska jest
                wlasnie tym jedynymw swoim rodzaju krajem, ktory wierzy, ze Sienkiewicz prawde
                pisze." Ma Pan nas za debilow , nieprawdaz? Ktorzy czytajac literature,
                mowia : "Aaaaa KLAMIEKLAMIE KLAMIE NA SOTOS NA STOS W IMIE PRAWDY!!
                albo "PRAWDE PISZE, PRAWDE , HUHU DOKOPIEMY NIEMCOM JEJJEJE"Pewnie musial sie
                Pan niezle rozczarowac, widzac FACHOWE podreczniki do literautury wydawane m.in
                przez profesor Markiewicza i Michalowska.
                Widzi Pan, ZADZIWIAJACE, ze nie przyczeipa sie Pan do innych pisarzy
                niepolskich, zagranicznych - niemieckich, wloskich, angieliskich , francuskich,
                ktorzy rowniez prawdy nie pisza ;D
                • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 26.10.04, 21:57
                  Zapamietaj, ze stosunki Niemiec z Rosja i Francuzami sa bardzo dobre a napisz
                  mi z kim Polska dobre stosunki dzisiaj utrzymuje z USA ???
                  Teraz wiesz dlaczego mnie inne kraje nie obchodza, Tylko i wylacznie POLSKA, bo
                  Polacy swoich bledow nie widza, powiedzmy z powodu wielu drzew lasu nie widza.
                  Tylko osoby stojace na uboczu widza co sie w Polsce dzieje.
                  Mieszkajac w Polsce, albo bedac Polakiem myslalbym prawdfopodobnie tak jak Ty,
                  jak polski rzad, jak poslowie .
                  Napewno bym tez podparl USA w Iraku i zarzadal za to zniesienie Wiz dop tego
                  kraju, napewno bym zablokowal konstytucje europejska , kupil amerykanskie
                  mysliwce za unijne pieniadze, poparl roszczenia o odszkodowania do Niemiec,
                  choc sie ich Polska w 1953 roku wyrzekla, zazadal bym od kazdego Prezydenta,
                  czy Kanclerza , ktory Polske odwiedzi padniecia na kolanach, itd, itd.
                  To jest Polski styl patrzenia na SWIAT, aten im przyjaciol jakos nie przynosi!
                  • Gość: Atanazy Bazakbal Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:35
                    >Teraz wiesz dlaczego mnie inne kraje nie obchodza, Tylko i wylacznie POLSKA,
                    >bo
                    >Polacy swoich bledow nie widza, powiedzmy z powodu wielu drzew lasu nie widza.
                    O.o


                    >Tylko osoby stojace na uboczu widza co sie w Polsce dzieje.]
                    Aha, czyli wedlug Pana, ja MAM PRAWO oceniac zycie w Niemczec, Anglii itp, ich
                    ustroj, bo jestem z boku tak? A nie zastanawial sie Pan nigdy nad tym, ze przez
                    pryzmat swojego sysytemu wartosci nie powinno sie oceniac innych ? Bo to nieco
                    totalitaryzmem mi zalatuje ;D
                    Wedlug mnie, nie wolno ingerowac w sprawy innego poanstwa, oceniac, bo to jest
                    pewnego rodzaju narzuceniem MOJEGO sposobu postrzegania swiata. Czy mamy PRAWO
                    podbic inne kraje, tylko dlatego, ze inaczej zyja? Inaczej mysla? Inna religie
                    wyznaja? Z wypowiedzi Pana wnosze, ze tak.
                    A zreszta, ja do sciany mowie, Pan ma swoj sposob myslenia o Polakow z daleka,
                    a ja swoj ;P I uwazam ich za inteligentnych ludzi, wielu takich spotkalam.

                    >Mieszkajac w Polsce, albo bedac Polakiem myslalbym prawdfopodobnie tak jak Ty,
                    Naprawde? Bo ja nie wiedzialam, ze mysle, jak kazdy Polak :] To znaczy jak? No
                    fajnie, przynal Pan, ze jednak zaden Polak nie bierze Literatury za PRAWDE tym
                    samym zaprzeczyl swojej tezie, ze KAZDY Polak uwaza, ze Sienkiewicz prawde
                    mowi ;P

                    > Mieszkajac w Polsce, albo bedac Polakiem myslalbym prawdfopodobnie tak jak
                    Ty, > jak polski rzad, jak poslowie . ]
                    Hmm.. tzn Ja mysle jak rzad czyli jak poslowie?
                    Ciekawe.
                    A skad Pan w ogle wie jak ja mysle? ;D
                    Rozumiem , ze jest pan Panem Bogiem , prawda?
                    Nawet moja matka nie wie, co mysle, sama ja czasem nie wiem, co tak naprawde
                    mysle, jestem jednym wszechograniajacym mnie chaosem (czasem) !... I dobrze mi
                    z tym ;D
                    Wedlug Pana, kazda nacja ma jeden schematyczny sposob myslenia. Drazni mnie
                    to , przyznam. Bo jestem zwolnenniczka indywidualizmu, uwazam, ze KAZDY
                    czlowiek jest inny, kazdy czlowiek ma prawo do swojej opinii, kazdy czlowiek ma
                    prawo do soich uczuc, kazdy inaczej mysli! Moze sa jakies struktury myslowe
                    charakterystycznej dla danego panstwa, moze sa jakies archetypy myslenia, ale
                    to nie wyklucza indywidualnosci ludzkiego istnienia, ktorej Pan zaprzecza
                    mowiac :
                    "Myslalbym jak Ty poslowie rzad"
                    "Wszyscy Polacy sa glupi, nie widza sowich bledow"
                    Tak! Powiem Panu co bylo bledem Polakow!Chodzi mi onowsza interpretacje obrazow
                    Matejki Jaroslawa Krawczyka! Moze i Matejko mial racje, ze zawsze za mieccy
                    bylismy dla naszch przeciwnikow, dawalismy im druga szanse, pokoje, nie
                    niszczylismy ich , ale dzieki temu... mamy z czego byc dumni, moze nie
                    umielismy bezlitosnie rachowac strat i zyskow, darwinistycznie dazyc do
                    swojego, bo ... jestesmy pelni uczucia, jestesmy "obciazeni romantyzmem".

                    Ale jak to ktos powiedzial "lepiej byc ofiara niz katem"

                    Oczywiscie to jest jeden sposob interpretowania hisorii, nie wykluczam innych.
                    • ballest POLSKIE IDUVIDUA! ??? 27.10.04, 19:19
                      ". Drazni mnie to , przyznam. Bo jestem zwolnenniczka indywidualizmu, uwazam,
                      ze KAZDY
                      czlowiek jest inny, kazdy czlowiek ma prawo do swojej opinii, kazdy czlowiek ma
                      prawo do soich uczuc, kazdy inaczej mysli! Moze sa jakies struktury myslowe
                      charakterystycznej dla danego panstwa, moze sa jakies archetypy myslenia, ale
                      to nie wyklucza indywidualnosci ludzkiego istnienia"

                      Jesli tak jest, to kogo wybraliscie do PARLAMENTU, gdzie sa te induwidua, jesli
                      jenoglosnie przyjeto rezolucje z roszczeniami o odszkodowanie.
                      Dlaczego sie ani jeden posel nie znalazl, ktory by wytlumaczyl, ze za pozno na
                      roszczenia, ze ich sie Polska wyrzekla w 1953 roku a w zadnym innym traktacie
                      ani w 1971 ani w 2 plus 4 ich nie reklamowala.
                      Co to sa za indywidua w POLSCE, ktorych nienawisc laczy.
                      Czy w polskim Sejmie nie ma ani jednego czlowieka z rozumem, ktory nie byl
                      wstanie wytlumaczyc , ze takie panstwowe roszczenia tylko pogorsza stosunki z
                      Niemcami !
                      • Gość: Atanazja Bazakbal Powracajac do tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:30
                        Czy Pan ma tendencje zbaczania z tematu, jezeli jest to Panu na reke?
                        Bo ja nie wiem, odkad mowilismy o polskim parlamencie, odszkodowaniach. O ile
                        wiem, nie czuje sie GODNA o tym wypowiadac, w koncu to ludzie cierpieli. To Pan
                        moze przeciez decydowac, komu sie nalezy odszkodowanie , a komu nie. Ja
                        niestety... nie podjelabym sie tego.

                        A o ile dorbze pamietam, rozmawialam z Panem o kwestii literatury.
                        Mowi Pan, ze zle zrozumialam Pana wypowiedzi sie tyczy Sienekiwicza i Dlugosza.
                        Zatem, prosze mi powiedziec ( bo widocznie omijal Pan moge wczesniejsze 2
                        posty o tym) czy :

                        1. Sienkiewicz mial prawo napisac "Krzyzakow" tak jak napisal, czy musial pisac
                        zgodnie zprawda historyczna?
                        2. Nie ma przeciwskazan, by czytac Sienkiewicza w szkole?
                        3. Dlugosz mial prawo napisac, jak napisal.
                        4. Czy kazdy Polak ktory cos napisal, od razy musi byc przez Pana jechany,
                        gnebiony, oskarzany o KLAMSTWO, brak obiektywizmu itp?

                        • ballest Re: Powracajac do tematu 28.10.04, 17:26
                          Zatem, prosze mi powiedziec ( bo widocznie omijal Pan moge wczesniejsze 2
                          posty o tym) czy :

                          1. Sienkiewicz mial prawo napisac "Krzyzakow" tak jak napisal, czy musial pisac
                          zgodnie zprawda historyczna?

                          - Mial prawo napisac Krzyzakow, ale Polacy nie maja prawa utozsamiac Krzyzakow
                          z Niemcami i powinno sie wytlumaczyc uczniom, ze to fikcja a n ie prawda
                          historyczna

                          2. Nie ma przeciwskazan, by czytac Sienkiewicza w szkole?
                          - Wiem, ze ich ni ma ale nie to mnie wkorza, jak ta bledna interpretacja tych
                          wydarzen ktore opisal.

                          3. Dlugosz mial prawo napisac, jak napisal.

                          - Nie tego nie mial prawa napisac, bo przedstawil Niemcow blednym swietle a
                          historia Dlugosza wydana w latach miedzywojennych zaostrzyla ogromnie napiecie
                          pomiedzy narodami i utorowala droge Hitlerowi do wladzy.
                          Tak samo jak Sejnm sie przyczynil do wzrostu nastrokow antypolskich w Niemczech
                          i utorowal droge do dwoch Landtagow niemieckim nacjonalistom.

                          4. Czy kazdy Polak ktory cos napisal, od razy musi byc przez Pana jechany,
                          gnebiony, oskarzany o KLAMSTWO, brak obiektywizmu itp?

                          Nie kazdy, ale kazdy co klamie i nienawidzi Niemcow bo wtedy tez EUROPE
                          nienawidzi.
                      • Gość: Atanazja Re: POLSKIE IDUVIDUA! ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:40
                        Acha, mowi Pan, ze nie wyzywa Polakow, a jednak dla mnie, powiedzenie mi, ze
                        INDYWIDUALNOSCI W POLSCE NIE MA, ZE WSZYSCY POLACY TAK SAMO MYSLA , jest
                        obraza ;D
                        Ale widzi Pan, Pana sposob myslenia o ludziach (Polakach) konotuje wiele o Panu!
                        Juz wiem jedno, przyjacielem MOIM by Pan nie byl ;)
                        Bo jak dla mnie, nie ma nic gorszego niz pozbawienie ludzi PRAWA do innosci,
                        prawda do myslenia , prawda do sadzenia.
                        !
                        Prawde powiedziawszy, po tym, jak to Pan przyznal, ze nie ma prawda POLAK byc
                        induywidualista, to mi sie nawet ODECHCIEWA z Panem rozmawiac, bo taki Pan dla
                        mnie... ODRAZAJACY. Coz! Widzi Pa, ja wiem , ze nie wszyscy Niemcy sa jak Pan,
                        dlatego nic do nich nie mam, i nie uwazam, by mysleli jak Pan. O moj Boze! Mam
                        nadzieje :)


                  • Gość: Wilk Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 27.10.04, 00:02
                    No tak, pewnie stosunki Niemiec z Francuzami sa dobre, w koncy oba te panstwa
                    sprzedawaly bron do Iraku i dlatego oba byly przeciwko interwencji. jak to mowi
                    moj wykladowca od ekonomii "kasiorka musi leciec" prawda? A co do Rosji i
                    Niemiec nie zauwazylem specjalnie cieplych stosunkow. Polska owszem ma dobre
                    ale nie najlpesze kontakty z USA, ale zarowno z Niemcami (gdyby nie banda jakis
                    niemieckich idiotow co zadaja odszkodowan) jak i krajami Europy Wschodniej.
                    Zreszta tak naprawde nie liczy sie kto kogo lubi tylko kto gdzie inwestuje, nie
                    musze lubic Chin ale zainwestowalbym tam dla tanszej sily roboczej. A to czy
                    ktos lubi Polske czy nie to nie ma wielkiego znaczenia.
                    • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 27.10.04, 19:10
                      mylisz sie, Niemcy nie sprzedawaly broni do Iraku, to znowu jakas kaczka,
                      Niemcy nie chca po raz drugi agresorem zostac.
                      Ze Polakow nazwano OSIOLKIEM TROJANSKIM, wiadomo, oni doznali agresji a teraz
                      sami sa AGRESOREM.
                      Niemcy maja od lat bardzo dobry stosunek do Rosji a Putin nie tylko ze swietnie
                      posluguje sie jezykiem niemieckim to do tego jesz osobistem przyjacielem czytaj
                      kolega Schröderta.
              • Gość: no logo in the tea Re: Niemcy w nowym swietle IP: *.public.ic.utoronto.ca 25.10.04, 17:49
                ballest napisała:

                > Polska jest wlasnie tym jedynymw swoim rodzaju krajem, ktory wierzy, ze
                > Sienkiewicz prawde pisze.

                Caly kraj wierzy? Ballest musi byc zakochana w Polsce skoro tak twierdzi...
    • Gość: Atanazy Bazakbal O Dlugoszu- pewnie kolejne klamstwa :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 16:58
      Rozuemiem, ze moim slowom moze Pan nie wierzyc (bo jestem mlody,
      niedoswiadczony, niewychowany itp itd) , dlatego przytaczam slowa kogos z
      autorytetem - profesor Teresy Michalowskiej.
      Obecnie prowadzi w Instytucie Badan Literackich PAN Pracownie Literatury
      Sredniowiecza. Jest redaktorem naczelnym serii wydawniczej "Studia
      Staropolskie", czlonkiem Rady Naukowej IBL PAN, Komitetu Nauk o Literaturze
      Polskiej, Towarzystwa Literackiego im. A. Mickiewicza.Prace nad synteza
      pt. "Sredniowiecze" podjela w polowie lat osiemdziesiatych; ksiazka ukazala sie
      drukiem wiosna 1995 roku w Panstwowym Wydawnictwie Naukowym. Publikacja ta
      zostala odznaczona nagroda: "Warszawska Premiera Literacka" jako "ksiazka lipca
      1995 roku".


      "Glownym dzielem Jana Dlugosza sa monumentalne "Annales seu
      cronicae...". "Roczniki" obejmuja dzieje Krolestwa Polskiego od czasow
      bajecznych do r. 1480.[...]Dociekanie listy zrodel "Rocznikow" jest zadaniem
      krytyki historycznej, ktora wciaz ujawnia nowe, zaskakujace szczegoly. [...]
      Krag lektur Dlugosza musial byc bardzo szeroki. Podkresla sie przemozny wplyw
      dziela Liwiusza na oglna koncepcje i ksztalt literacki "Rocznikow", wymieniajac
      tez innych pisarzy rzymskich, m.in. Cycerona, Lukana. ( o dwu wlasciwosciach
      jego pisarstwa:) Druga- MIALA SENS W PELNI LITERACKI i sprowadzala sie do
      BELETRYZOWANIA opowiesci czy to poprzez dramatyzowanie zdarzenn, czy to poprzez
      konwencjonalizacje, a zarazem przesycanie SUBIEKTYWNYMI OCENAMI charakterystyk
      postaci,czy tez wreszczie przytaczanie [...]FIKCYJNYCH PRZEMOWIEN, a nawet
      dialogow. O TAKIM SPOSOBIE UJOWANIA MATERII HISTORYCZNEJ NALEZY PAMIETAC.
      Na wizji dziejow zawartej w "Rocznikach" odcisnely sie scisle znamiona
      mentalnosci autora. [..] Nieobce mu byly idee kielkujace w srodowiskach
      INTELEKTUALNYCH WLOSKICH HUMANISTOW. [...] Te budujaco- moralna
      funkcje "Roczniki"mialy spelniac, ukazujac xczyny i wizerunki wladcow [...]
      ksztaltowanych zgodnie z pozytywnymi badz negatywnymi wzorami osobowymi, mocno
      osadzonymi w tradycji sredniowiecznej. Ta WIERNOSC NARODOWI POLSKIEMU WYNIKALA
      Z WLASCIWEJ DLUGOSZOWI SWIADOMOSCI NARODOWEJ; jego patriotyzm mial u podloza
      poczucie zwiazku ze wspolnota (genus, gens, natio),stanowiaca zbiorowsc
      polaczona pochodzeniem, zamieszkujace terytorium obwiedzione granicami
      panstwowymi i poslugujaca sie tym samym jezykiem : lingua polonica. ROZBUDZONA
      SWIADOMOSC NARODOWA PISARZA ORAZ WLASCIWE MU ZROZUMIENIE NADRZEDNOSCI
      PANSTWOWEJ RACJI STANU DAJA SIE WSPOLBRZMIEC Z ANALOGICZNYMI ASPIRACJAMI WSROD
      WSPOLCZESNYCH MU HUMANISTOW EUROPEJSKICH".

      Mam nadzieje,ze ten fragment wyjasni Panu wiele o Dlugoszu. No chyba, ze chce
      Panpolemizowac z profesor Teresa Michalowska. Aha, a jak chce Pan wiecej o
      Dlugosz poczytac, to stad wzialem :

      T. Michalowska, Sredniowiecze,Warszawa Wydawnictwo Naukowa PWN 1997, s. 766-778.
      W ten spsob prowadzone sa badania literackie wspolczesnie... ;-)
      • Gość: Atanazy Re: O "Krzyzakach"- pewnie kolejne klamstwa :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 17:06
        A teraz inny autorytet- profesor Henryk Markiewicz- urodził się w 1922 roku w
        Krakowie. W 1951 ukończył filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim,
        stopień kandydata nauk filologicznych otrzymał w roku 1955. W latach 1950–1993
        pracował na UJ (profesor od 1956), równocześnie – do roku 1968 – był
        zatrudniony w Instytucie Badań Literackich PAN.Jest członkiem Polskiej Akademii
        Nauk (od roku 1965) i Polskiej Akademii Umiejętności (od 1989). W 1996 otrzymał
        tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego i Wyższej Szkoły
        Pedagogicznej w Krakowie.

        "[...] W ych cechach osobistych przejwia sie ich obfitosc sil
        i "niepowszymywany ped", z jakim zmierza narod do potegi z zwyciestwa nad
        Krzyzakami. UKSZTALTOWAL ICH AUTOR ZGODNIE Z ROZPOWSZECHNIONYM STEREOTYPEM
        HISTORYCZNYM, doprowadzajac go az do granic demonizmu (Zygfryd de Lowe).
        Przypomnienie tej kary dziejowej mialo oczywiscie dobitna WYMOWE AKTUALNA W
        CHIWLI WZMOZONYCH PRZESLADOWAN POLAKOW W ZABORZE PRUSKIM i podobnie
        jak "Trylogia" sluzyc mialo "dla pokrzepienia serc". "

        Chce Pan polemizowac z prfeosrem Markiewiczem ? ;D
        Fragment zaczerpniety z :
        H. Markiewicz, Poztywizm, Warszawa Wydawnictwo Naukowe PWN 2002, s. 212.
        • rita100 Re: O "Krzyzakach"- pewnie kolejne klamstwa :) 24.10.04, 20:49
          tu już nikt nie jest w stanie polemizować
          chyba za wysokie progi ma moje nogi :)
          • ballest Re: O "Krzyzakach"- pewnie kolejne klamstwa :) 24.10.04, 22:36
            Atanazy odpowiem w Magdeburgu !!! Przepraszam, ale nie mam dzis czasu !
            • Gość: Lolek W Magdeburgu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 22:46
              To tam gdzie Niemcy więzili marszałka Piłsudskiego.
              Raz jakiś dygnitarz niemiecki chciał mu się przypodobać i mówi "Jak Pan
              Marszałek pięknie mówi po niemiecku.
              A Piłsudski odpowiedział:
              "Tak, ale z silnym akcentem magdeburskim".

              Hej.
              • Gość: rodak Re: TO JEST BALLEST IP: *.dip.t-dialin.net 25.10.04, 17:34
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=16954687
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=16788954
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=16789460
                ballest to faszystowski debil
              • ballest Re: W Magdeburgu. 25.10.04, 22:09
                Moja Krakowianka ma polpiersie Pisudskiego (rzezbe) , jest bardzo z niej dumna,
                po to podarek jej pradziadka.
                • Gość: Atanazy Bazakbal Re: W Magdeburgu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 11:12
                  To chyba swiadczy o Pana synowej, nie o Panu, bo nie wiem jaki jest sens tego
                  posta?...
                • Gość: Atanazy Bazakbal Re: W Magdeburgu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 11:12
                  To chyba swiadczy o Pana synowej, nie o Panu, bo nie wiem jaki jest sens tego
                  posta?...
                  • ballest Re: W Magdeburgu. 27.10.04, 19:02
                    To swiadczy o tym, ze ja nie mam nic przeciw Polsce i Polakom
                    • Gość: Atanazja Re: W Magdeburgu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:16
                      Naprawde ? A jak, bo chyba mamy inny sposob myslenia.

                      • ballest Re: W Magdeburgu. 29.10.04, 19:17
                        Atanazy odpowiedz mi szczerze, - czy czlowiek, ktory wskazuje na bledy
                        jakiegos kraju,pokazujac drogi wyjscia z jego dylematu, jest jego przyjacielem
                        czy wrogiem?
      • ballest Re: O Dlugoszu- pewnie kolejne klamstwa :) 25.10.04, 22:04
        Nie chce polemizowac na temat Dlugosza, czlowiek przesycony nienmawiscia do
        Niemcow, nie moze OBJEKTYWNIE faktow przedstawiac.
        Nienawisc Dlugosza do Niemcow mozesz tylko porownac z Nienawiscia polskich
        poslow do Sejmu, oni przebijali sie nawzajem w tej nienawisci!"
        • Gość: Atanazy Re: O Dlugoszu- pewnie kolejne klamstwa :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 00:53
          >Nie chce polemizowac na temat Dlugosza, czlowiek przesycony nienmawiscia do
          >Niemcow, nie moze OBJEKTYWNIE faktow przedstawiac.
          Hmm prawde powiedziawszy, ZADEN literat chyba nie moze OBIEKTYWNIE faktow
          przedstawiac ;-) A kto twierdzi, ze on przedstawia OBIKTYWNIE ? :)Pan chyba nie
          dokonca przeczytal fragment z podrecznika Michalowskiej :-) Prosze pamietac, ze
          sam DLugosz bral udzial w organizowaniu pokoju z Krzyzakami ;) Na pewno nie byl
          OOJETNY I OBIEKTYWNY. ;)

          • Gość: szwadron Re: O Dlugoszu- pewnie kolejne klamstwa :) IP: 5.5R2D* / *.pg.com 26.10.04, 09:08
            co do nienawisci
            to zaden niemiecki parlament ani rzad nie zdystansowal sie od roszczen niemcow
            ktorzy zadaja zwrotu majatku pozostawionego w granicach polski w wyniku wojny.
            w zwiazku z tym nie jest przejawem nienawisci podniesienie tematu adekwatnych
            odszkodowan za zniszczenie mienia przez parlament polski. chyba ze przyjmiemy
            ze zlodziej w wyniku kradziezy nabywa prawa do rzeczy kradzionej (o ile jest
            niemcem) a poszkodowany nie ma prawa do rekompensaty (o ile rekompensata miala
            by sie odbyc kosztem niemieckiego zlodzieja). o odszkodowaniach za zycie
            ludzkie nie mowie bo nie czuje sie kompetentny wyceniac zycie milionow
            obywateli polskich.
            i zaznaczam ze nie mowie o obywatelach polski ktorzy wyjechali z kraju w latach
            70-80. jesli nie zbyli nieruchomosci to po oplaceniu podatkow od w/w, majatek
            jest jak najbardziej ich i tego polskie prawo nie neguje.
            • ballest pewnie kolejne klamstwa, tym razem szwadwrona :) 26.10.04, 22:40
              Szwadron pomysl co piszesz a nie klam:
              www.123recht.net/article.asp?a=10484&f=nachrichten_allgemein_20040927-16357248&p=1
              • ballest Re: pewnie kolejne klamstwa, tym razem szwadwron 26.10.04, 22:49
                "Prezydent Warszawy Lech Kaczyński w przerwie między kolejnymi procesami o
                zniesławienie postanowił obliczyć straty Warszawy w wyniku niemieckiej okupacji
                w trakcie II Wojny.
                ----
                Schroeder przeszkadza Kaczyńskiemu Prezydent Warszawy Lech Kaczyński w przerwie
                między kolejnymi procesami o zniesławienie postanowił obliczyć straty Warszawy
                w wyniku niemieckiej okupacji w trakcie II Wojny. Ma to być odpowiedź na
                roszczenia majatkowe niektórych wypędzonych wysuwane przez Powiernictwo
                Pruskie. Organizację - dodajmy - całkowicie marginalna w Niemczech, także wsród
                samych wypędzonych, od której odcinaja się główne siły polityczne w Niemczech
                na czele z prezydentem, kanclerzem i ministrem spraw zagranicznych. Czy taka ma
                być polska reakcja na ostatnie wystapienie Gerharda Schroedera podczas
                uroczystosci zwiazanych z 60-leciem Powstania Warszawskiego, gdzie wypowiedział
                sie on przeciw jakimkolwiek niemieckim roszczeniom restytucyjnym? Zapowiedział
                także, że rzad niemiecki będzie stał po drugiej stronie barykady w potyczkach
                przed międzynarodowymi sadami, jesli takie roszczenia indywidualnych Niemców
                tam trafia. Kaczyński musiał być bardzo rozczarowany zdecydowana wypowiedzia
                Schroedera. Polskiej prawicy narodowej wyraźnie brakuje pewnosci siebie. Do
                mobilizowania elektoratu potrzebuje "obcego zagrożenia". Zamiast liczyć na
                siebie, liczy dzis straty Warszawy."

                Jak czytasz sa jesttez pare osob w Polsce co trzezwo mysla.
                • Gość: szwadron Re: pewnie kolejne klamstwa, tym razem balest IP: 5.5R2D* / *.pg.com 27.10.04, 08:55
                  kanclerz kanclerzem a puste gesty sa mile ale nie wiazace.
                  ale ja mowie o stanowisku landtagow i bundestagu. to one o ile wiem tworza
                  prawo. a niemieckie ustawodastwo w zadnym momencie nie zamyka tego tematu dla
                  zwiazku wypedzonych. deklaracje to tylko slowa a w ustach socjalistow to nawet
                  nie wiatr.

                  te pare osob w polsce niestety nie mysli realnie, to sa jedynie ich pobozne
                  zyczenia. zreszta pomysl prosze jak mozna zamknac temat gdy poszkodowani do
                  dzis cierpia skutki wojny sprzed pol wieku? a skoro sam zloczynca podniosl
                  larum to moze by tak wreszcie pozwolic ofierze wyrownac rachunki?
                  • ballest Re: pewnie kolejne klamstwa, tym razem balest 27.10.04, 18:53
                    Niemcy zawarli ten temat, tylko Niemcy nie moga nikomu prywatnie zabronic
                    ubiegania sie o odszkowania, tego Polska tez nikomu zabronic nie potrafi !
                    • Gość: szwadron Re: pewnie kolejne klamstwa, tym razem balest IP: 5.5R2D* / *.pg.com 28.10.04, 08:29
                      ja tylko zaznaczam ze polskie roszczenia sa zasadne w odroznieniu do
                      niemieckich. a klamstwa mi nie zarzucaj chyba ze nie rozumiesz znaczenia tego
                      slowa. sam przyznales ze niemcy nie przerwali tego typu roszczen.
                      skoro niemcy umywaja rece od odpowiedzialnosci to chyba naturalne ze ofiara
                      bedzie sie bronila przed proba zmuszenia jej do odpowiedzialnosci za niemieckie
                      winy.
                      • ballest Re: pewnie kolejne klamstwa, tym razem balest 28.10.04, 17:28
                        Tu sie mylisz, prywatnie juz Polka oskarzyla Niemcy o odszkodowanie a wiecej
                        skarg jest przygotowanych, wiec i w tej sprawie POLACY prekursorem sa.
                        • Gość: szwadron Re: pewnie kolejne klamstwa, tym razem balest IP: 5.5R2D* / *.pg.com 29.10.04, 08:55
                          nie ja a ty sie mylisz
                          polka pozew sporzadzila dopiero po akcji niemcow. w zwiazku z tym wniosek ze to
                          niemcy narodem pieniaczy sa a nie polacy.
                          pozdrawiam
                          • ballest osiolek trojanski. albo jak sobie samemu dokuczyc 29.10.04, 19:23
                            Nie czytalem, zeby jakikolwiek Niemec zaskarzyl prywatnie Polske, jesli tak, to
                            daj link, ze Polka zaskarzyla, to jest faktem, Hambura to w GW potwierdzil i
                            Gazeta o tym pisala.
                            Powiedzmy, ona stworzyla precedens, to teraz powiernictwo to samo zrobic moze,
                            TAKA JEST PRAWDA!
    • Gość: Atanazy Bazakbal Uhmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 16:24
      Ok, rozumiem co Pan powiedzial jak Pana zapytlem, czy wedlug Pana Niemcy
      przegraly wojne. Powiedzial Pan, ze pod pewnym wzgledem wygraly, bo
      przyczynila sie do polepszenia sytyacji gospodarzeczej Niemiec. Rozumiem, ze
      wedlug Pana cel uswieca srodki, wiec warto bylo dokonac eksterminacji
      Zydow,Polakow, doproawdzic do upadku duchowego, gospodarczego innych panstw.
      Coz, mamy inne zdanie, wedlug Pana to zwyciesto, wedlug mnie nie. A teraz
      powiem , po co to Panu przypominam.
      Otoz, potrafi Pan przekrecac wszystkie fakty, podporzadkowac swojej idei, jest
      Pan bardzo rozgadany i wojowniczy (wnioskujac po innych Pana postach, watkach),
      wiec chialem sie dowiedziec, co Pan sadzi o wydarzeniu, ktore niedlugo (6tego
      listopada) jest obchodzone w Krakowie...
      • ballest Re: Uhmm 26.10.04, 21:45
        Znowu tak to nie napisalem, o poprawieniu sytuacji Niemiec tylko napomknalem,
        NAPISZE PO CHLOPSKU.
        NIEMCY WYGRALY bo przez przegrana wojne Hitlera stracily.
        To odpisalem na Twoj inny wpis:
        ""Kazdy wie, ze Nietzsche i Schopenhauer byli Polakami, czemu nikt mi nie ..."

        Tu sie mylisz, wprawdzie Nietsche sam twierdzil ze ma slowianskie korzenie, ale
        w miedzyczasie dokladnie sprawdzono jego rodowod i w jego drzewie
        genealogicznym ich niestety nie znaleziono!
        Schopenhauer jest Gdanszczaninem z korzeniami holendersko-niemieckimi, trzeba
        ale zaznaczyc, ze przed 1665 Hollandia byla czescia Rzeszy Niemieckiej a wiec
        wlasciwie to jego dziadek tez Niemcym byl, matka byla Niemka, polskich korzeni
        nigdy nie widzialem, a jestem jego wielbicielem.

        "www.ostsee-urlaub-polen.de/gdansk/geschichte-schopenhauer-arthur.htm
        • ballest Re: Uhmm 26.10.04, 21:58
          www.ostsee-urlaub-polen.de/gdansk/geschichte-schopenhauer-arthur.htm
        • Gość: Atanazy Re: Uhmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:18
          Rozumiem, ze Pan mnie bierze za DEBILA jak wszystkich Polakow (co Pan przyznal
          wczesniej), a te informacje to akurat wiedzialem.
          Wspomnialem o nich...ironicznie podchodzac do Pana wypowiedzi. To Pan nie
          zauwazyl ironii w mojej wypowiedzi jak pisalem o Nietzchem , Mickiewiczu itp,
          ale to Penie przez moje nieumiejetne zastosowanie ironii a nie Pana
          niedomyslosc (vel glupote) ;D
          • ballest Re: Uhmm 27.10.04, 18:56
            No wiem, Mickiwicza sobie tez przywlaszczyliscie !!!
            • Gość: Atanazja Re: Uhmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:18
              LOL

              Pan naprawde ma ptoblemy jakies...
              Az sie prawie kanapka zatkalam jak to przeczytalam :D
            • Gość: Atanazja Re: Uhmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:35
              Rozumiem, ze kwestie Mieckiwiecza ma Pan juz opanowana, i tez uwaza, ze
              Polakiem nie byl w zadnym sensie , tak ?:D
              A Milosz ? ;)
              Coz, dobrze wiedziec, ze w ciagu 1 sekundy potrafil Pan rozstrzygnac kwestie,
              nad ktora literatutroznawcy od ponad wieku sie mecza :D
              Pan chyba jakos wybietnie zdolny, o ile sie nie myle?
              • ballest Re: Uhmm 28.10.04, 17:32
                Wystarczy przeczytac pierwsze slowa PANA TADEUSZA to wiesz wszystko o jego
                tatrskich korzeniach nie wspominajac.
      • ballest Re: Uhmm 26.10.04, 22:21
        Co sadze o 65 rocznicy wywiezienia przez hitlerowców profesorów, przeciez wiesz
        co sadze o Hitlerowcach, wiec dlaczego pytasz, wiesz, ze ciesze sie, ze Niemcy
        wojne przegraly, moja rodzina byla zwolennikiem partii Zentrum zalozonej przez
        Ballestremma.
        Jak widzisz, tak jak Ty nie bez powodu uzywasz Twego nika Atanazy, tak ja tez
        nie bez powodu uzywam Ballest.
        www.gliwiczanie.pl/Ballest/index1.html
        A jak "posznupiesz" w albumach to znajdziesz wiecej
        • Gość: Atanazy Re: Uhmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:21
          Co do imienia Atanazy to Pana rozczaruje, wcale nie jest znaczace, pochodzi z
          powiesci Witkacego "Pozegnanie jesieni" i wcale nie znaczy to, ze utozsamiam
          sie z glownym bohaterem ;D

          • Gość: Wilk Re: Uhmm IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 27.10.04, 00:23
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=17069165
            Ehm w jezyku niemieckim nie ma przeklenstw? Kolega ktory wrocil z praktyki z
            Niemiec mial odmienne zdanie i ulubiona rozrywka grupy polskiej i niemieckiej
            mlodziezy bylo wymienianie sie przeklenstwami, w czym strona niemiecka wcale
            nie miala mniej do zaoferowania. A co do jezyka niemieckiego to jezyk ten
            przypomina kowadlo jest rownie harmonijny, widac to po piosenkach nemieckich,
            ktore brzmia jakby ktos mlotkiem kota po lbie grzmocil. Podobnie brzmi np
            japonski ma rownie wspaniala melodyjnosc, polski tez nie ejst jakis wybitny w
            tej dziedzinie, ale niemiecki jak dla mnie przoduje.
            • Gość: Atanazja Re: Uhmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 00:55
              Oczywiscie link do posta, na ktory Wilk odpowiedzial to :
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=16497926
              >"Ich jezyk jest naszpikowany "przecinkami" typu k.r.a , tak ze dla osob ,
              >ktore
              >jezyk polski znaja a tych "przecinkow" nie uzywaja, jest to szokiem.
              >My nie jestesmy nauczeni takich przeklenstw, w jezyku slaskim ich nie ma w
              >niemieckim tez nie."
              • ballest Stazyjko potrzebujesz pomocy? 27.10.04, 19:00
                Jak widze, Wilk nie za darmo z lasu wylazl, jesli jest Twoim przyjacielem to
                musze przyznac, ma kulture i dobry wybor trafilas, bo nie latwo spotkac ludzi
                na forum z kindersztuba, czytaj etyklieta.
                • Gość: Atanazja Re: Stazyjko potrzebujesz pomocy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:23
                  >Jak widze, Wilk nie za darmo z lasu wylazl,
                  Pan naprawde ma jakies skojarzenia z lasem, bo juz w trzecim poscie je
                  wiedze?...
                  Ja rozumiem, Freud by to jakos wytlumaczyl, ja sie w to bawic nie bede, ale
                  jezeli Pan sugeruje, ze jest jest z lasu, czyli wiesniakiem, to juz o Panu
                  siwadczy ;-)

                  > jesli jest Twoim przyjacielem to
                  >musze przyznac, ma kulture i dobry wybor trafilas,
                  Eeee prawde powiedziawszy , na nikogo nie trafialam. Poza tym, pierwszy raz
                  sie z Panem zgodze. Ja trafilam dobrze, on BEZNADZIEJNIE ;D

                  > bo nie latwo spotkac ludzi
                  >na forum z kindersztuba, czytaj etyklieta.
                  Nie poznalam go na forum O.o

                  Alez prosze sie nie marwic, ja mowilam, ze jestem specem w literaturze , nie
                  historii i ekonomii, a ekonoma juz mamy i jakos sie niecalkiem z Panem zgadza ;D
                • Gość: Atanazja Re: Stazyjko potrzebujesz pomocy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:32
                  Prosze sie nie martwic, pomocy nie szukam, ale mamy niezly ubaw wieczorem
                  czytajac Pana posty ;D
                  W koncu nam sie znudzi i wrocimy do grania ;-)
                  W koncu.. jak to szlo ? "It's hard to teach an old dog a new tricks?"
                  Pan bedzie szczesliwy siedzac zamkniety w swoich zasciankowych i
                  przedpotowpowych pogladach, a my tez, rypiac w rpg :)
                • Gość: Atanazja kalkulacja strat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 00:11
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=16682025
                  >- jak, to byli to obywatele polscy ale nie rodowoci Polacy, tych tez duzo
                  >zginelo, ale nie 6 milionow.
                  Mam nadzieje, ze Pan ma czyste sumienie rachujac na zimno straty dokonane
                  przez Niemcow. Bo widzi Pan, ja bym tak nie potrafila. Za duzy mam respekt dla
                  ludzi, ktorzy umarli w wojnie.

                  >Trzeba przyznac, ze Polacy sie cieszyli jak ludzi wyznania mojzeszowego
                  >gnebiono i mordowano.
                  >Brali tez udzial w mordowaniu tych osob i pokazywali nazistom i kryjowki.
                  Mam nadzieje, ze Pan to powtorzy Polakom, ktorych bliscy umarli ukrywajac
                  dziecko Zydowskie.
                  Jak zwykle Pan uogolnia, i jak zwykle krzywdzaco dla Polakow. Kazdy wie
                  (najwyrazniej Pan sie wybija), ze "to nie narody sa zle, lecz ludzie", wiec
                  byli i nielubiacy Zydow Polacy, ale bylo wielu tez takich, co pomagalo im. Tak
                  samo zdarzali sie Niemcy, ktorzy nie byli zli.
                  Polecam ksiazke A. Szczypiorskiego, "Poczatek"

                  A co do Sienkieiwcza, to tez uwazam, ze moze powinno sie z kanou lektur jakas
                  jego ksiazke wykluczyc ,ale z innych wzgledow. Wolalabym, by uczniowie
                  przeczytali cos wspolczengeo, np. "Rozmowy z katem" Moczarskiego
                  albo "Poczatek" Szczypiorskiego.
                  • ballest Daj Cesarzowi co cesarskie 28.10.04, 17:44
                    Juz raz Tobie napisalem, ze czuje sie EUROPEJCZKIEM, a niedlugo nie bedzie ani
                    POLSKI ani Niemiec, bedzie tylko Europa.
                    Ja tylko nie chce , zeby w historii kazdy sobie przywlaszczal co chcial.
                    W Krakowie zapominaja, ze Witt Stworz to Niemiec a Berlinke tez sobie Krakow
                    przywlaszczyl do tego bedzie rozkradana, wiem ze Ty tam nie kradniesz ale te
                    osoby co inwentaryzacje robia i co ja pilnuja.
                    • Gość: Atanazja Re: Daj Cesarzowi co cesarskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 01:01
                      A wie Pan ile sobie Niemcy rekopisow przywlaszczyli? Ile zaginelo przez Niemcow
                      w wojnie ? Pewnie nie. A mi sie o tym pisac nie chce.

                      Bo nie ma sensu sie spierac jak dzieci o zabawke.
                      Ae widac ze na pewnym etapie rozwoju to sie Pan zatrzymal. ;D
                      • ballest Re: Daj Cesarzowi co cesarskie 29.10.04, 19:36
                        Zmieniasz skore, jako Atanazja zaczynasz osobiscie obrazac i zjezdzasz z tematu
                        a tak Cie cenilem.
                        Zapamietaj moje dwa motta zyciowe:
                        "Chcesz cos w zyciu osia0gnac, rob to co inni nie potrafia"
                        a teraz drugie.
                        "MADRY NIKOGO GLUPIM NIE WYZWIE, BO NA TO JEST ZA INTELIGENTNY!

                        wiec powinnas jako polonistka przemyslec Twoje osobiste wycieczki, bo one Cie
                        tylko w moich oczach deskredytuja, a mialem takie wysokie mniemanie o Tobie,
                        ale widze, ze Ty chyba sie nie roznisz od stada.
                        --
                        pyrsk
                        Ballest
                        • ballest Re: Daj Cesarzowi co cesarskie 29.10.04, 19:44
                          Przepraszam- dyskredytuja
                          acha zapomnialem dodac, ze
                          Madry sobie tylko pomysli, ze ktos jest glupi, ale tego nie napisze.
                        • borasca0107 Re: Daj Cesarzowi co cesarskie 29.10.04, 20:08
                          ballest napisała:

                          > a teraz drugie.
                          > "MADRY NIKOGO GLUPIM NIE WYZWIE, BO NA TO JEST ZA INTELIGENTNY!

                          oj ballest - uczepiles sie tego cytatu jak rzep psiego ogona - jesli juz tak
                          naokraglo powtarzasz to samo, to pozwol laskawie, ze dolacze tu swoje zdanko -
                          mianowicie, tak jak glodny bedzie wciaz mowic o jedzeniu, tak notoryczny klamca
                          bedzie robic nieskonczone wyklady na temat prawdy - blagam ! ZMIEN PLYTE BO
                          ZACZYNASZ NAPRAWDE NUDZIC.

                          > ale widze, ze Ty chyba sie nie roznisz od stada.

                          skoncz ta dziecinade i zacznij z sensem pisac, bo az przykro patrzec na to jak
                          kazdy objaw inteligencji, na ktory brak Ci sensownych argumentow, sprowadzasz
                          do poziomu stada...wstydzilbys sie - zdajesz sobie w ogole sprawe z tego, ze
                          sie osmieszasz?:) - Idz na grzyby, przewietrz sie troche - bo jak do tej pory
                          bredzisz, moj drogi.


                          ano > pyrsk ballesciku :)
            • ballest A angielski tez przeszkadza? 27.10.04, 18:51
              Sa takze przeklenstwa ale ich znaczenie jest blahe a tu ta roznica lezy,
              przeciez wiesz , ze w jezyku Slaskim najwieksze przeklenstwo to PIERONIE, albo
              PIERONA KANDEGO, w niemieckim, Scheisse, Arschloch, to tez nic takiego w
              porownaniu z rosyjskimi, wloskimi czy polskimi dla dzisiejszej polskiej
              mlodziezy tkzw."PRZECINKAMI" !

              Co do jezyka to niemiecki jest jezykiem germanskim z ktorego sie angielski
              wywodzi, do dzisiaj Fryzowie mowia podobnym jezykiem, zreszta jak wiesz,
              anglosasi to nic innego jak Angel Sachsen a wiec grupa narodowosciowa z okolic
              Hannoweru i na polnoc od Hamburga.
              • Gość: Atanazja Re: A angielski tez przeszkadza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:24
                Hehehe przeciez to Pan mowil, ze Niemiecki przeklenstw nie ma ;D
                • ballest Gdzie to napisalem ??? 28.10.04, 18:37
                  To napisalem:
                  "My nie jestesmy nauczeni takich przeklenstw, w jezyku slaskim ich nie ma w
                  niemieckim tez nie."

                  Jak widze, wolej czytac nie potrafi a nasza polonistka tez falszywie
                  interpretuje!!!
                  - ja napisalem "TAKICH" a takich naprawde na Slasku i w niemieckim nie ma.
                  Jak bym napisal , ze w jezyku niemieckim wcale przeklenstw nie ma wtedy masz
                  racje nazywajac mnie klamca.
                  Jak widze, ja bede zmuszony Was uczyc, jak ma cie moje wypowiedzi
                  interpretowac.
                  Slowo Nutte, jest okresleniem prostytutki, a nie bedzie uzywane w Niewmczech na
                  ulicy uzywane tyle co K.r.a w jezyku polskim, ja je znam tylko z filmow.
                  Wiele osob szczegolnie mlodziez uzywa ale polskiego k.r.a czesciej jak
                  przecinka w zdaniu.
                  • Gość: Atanazja Re: Gdzie to napisalem ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 00:58
                    Lol bo dla mnie to oczywiste, ze prawie nigdy nie ma TAKICH SAMYCH
                    odpowiednikow w roznych jezykach, czest beda jakies inne konotacje, a juz na
                    pewno w przypadku przeklenstw. Moze to jezyk ksztalci nasze myslenie ? ;P
                    W koncu sie zdawalo ten egzamin z teorii jezyka bleee.
                    • ballest Re: Gdzie to napisalem ??? 29.10.04, 19:52
                      mozesz mi wytlumaczyc, co znaczy slowo "lol"- w slowniku go nie ma, ale jak to
                      slowo najlepsza polonistka w Polsce uzywa, to musi ono cos znaczyc?
                      • borasca0107 Re: Gdzie to napisalem ??? 29.10.04, 20:12
                        ballest napisała:

                        > mozesz mi wytlumaczyc, co znaczy slowo "lol"- w slowniku go nie ma, ale jak

                        lol - skrot od 'Laughing Out Loud' - takze moj drogi, jako ze uwazasz, ze jezyk
                        angielski w sumie bazuje na niemieckim, wiec taka drobnostke powinienes
                        wiedziec? :o) - jednym slowem - rozsmieszasz ludzi do rozpuku - wiec chwilami
                        chociaz jeden pozytek w tego Twojego stukania w klawiature :)

                        pozdrowionka
                        • Gość: Atanazja Re: Gdzie to napisalem ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 00:21
                          Widac, ze Pan Ballest na obcojezyczne czaty (lub gry online) nigdy nie
                          chodzil :P

              • Gość: Atanazja Zabawa Ballestem cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:53
                >Przeciez sam wiesz, ze Kadlubek i Dlugosz tylko z nienawisci do Niemiec
                >klamali, a polscy historycy powojenni nie byli lepsi.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=16653218
                Taaaaak? Ja tego nie wiem :D Jakos chyba Pan jakis okultysta, prawda? Tzn.
                jakies rytualy Pan robil i wywolywal ducha Dlugosza i Sienkieiwcz i ich
                przepytal, dobrze rozumiem?:D
                Bo widzi Pan, co do mentalnosci oraz odczuwanych uczuc przez naszych przodkow
                to sie mozemy tylko DOMYSLAC na podstawie pozostawionych tekstow. Ale Pan
                Bogallest oczywiscie wszystko wie :)
                Ponownie odsylam do popsta, gdzie przytoczylam Panu wypowiedzi profesor
                Michalowskiej oraz profesor Markiewicza o Dlugoszu i Sienkieiwczu.
          • ballest Re: Uhmm 27.10.04, 18:44
            Uff, a ja calkiem cos innego myslalem!
            • Gość: Wilk Re: Uhmm IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 27.10.04, 23:35
              Ja nie rozumiem, caly czas gadanie, a to ze Anglicy mowia wlasciwe niemieckim a
              i tak wywodza sie od Niemcow, kazdy wybitny Polak tak naprawde byl Niemcem,
              Niemcy wspaniali sasiedzi maja doskonala ekonomie, splacaja jako jedyni
              zobowiazania, jeszcze finansuja innych, nie maja przeklenstw, a tak w ogole to
              kazdy narod zawdziecza wiekszosc osiagniec Niemcom... i zadnych argumentow
              naukowych... to sie nazywa megalomania, skrajny nacjonalizm, zacofanie
              pogladow, brak zrodel potwierdzajacych wysuwane teorie itp. Ja tez moge
              powiedziec ze Niemcy to wlasciwe istnieja tlyko dlatego ze Polacy laskawie
              oddali im ziemie na zachodzie, i wielkrotni Polacy pomagali swoim biednym
              maluczkim sasiadom w rozwoju, bo bez nas byliby zagubieni... Twoje opinie
              Bellescie sa po prostu idiotyczne i zaklamane, nietety nie ma jak ich inaczej
              nazwac....
              • Gość: Atanazja Dlugosz i Sienkiewicz wg. Ballesta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:58
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=16653938
                >Takie sa Prawdy.
                A ja Panu powiem inna Prawde (skoro sie juz bawimy w uzywanie tego nieco
                kontrowersyjnego slowa) :D
                Dlugosz i Sienkieiwcz maja prawo do, jak to Pan mowi- klamania, a ja powiem -
                fikcji literackiej :D
                Taka jest Prawda.
                Tako rzecze slownik i wielu innych (zeby nie powiedziec :KAZDY)
                literaturoznawca.
              • ballest Re: Uhmm 28.10.04, 18:18
                Nie rozumiem, jakie ziemie zachodnie, przeciez one sa polskie !
            • Gość: Atanazja Zabawa Bogallestem cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:51
              >Przeciez sam wiesz, ze Kadlubek i Dlugosz tylko z nienawisci do Niemiec
              >klamali, a polscy historycy powojenni nie byli lepsi.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=16653218
              Taaaaak? Ja tego nie wiem :D Jakos chyba Pan jakis okultysta, prawda? Tzn.
              jakies rytualy Pan robil i wywolywal ducha Dlugosza i Sienkieiwcz i ich
              przepytal, dobrze rozumiem?:D
              Bo widzi Pan, co do mentalnosci oraz odczuwanych uczuc przez naszych przodkow
              to sie mozemy tylko DOMYSLAC na podstawie pozostawionych tekstow. Ale Pan
              Bogallest oczywiscie wszystko wie :)
              Ponownie odsylam do popsta, gdzie przytoczylam Panu wypowiedzi profesor
              Michalowskiej oraz profesor Markiewicza o Dlugoszu i Sienkieiwczu.
            • Gość: Atanazja Wandzia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 00:03
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=16656400
              Rozuemim, ze Pan w Wande wierzy ;D
              A w smoka wawelskiego tez ?:D
              • wolej5 Re: Wandzia? 28.10.04, 00:23
                Gość portalu: Atanazja napisał(a):

                > Rozuemim, ze Pan w Wande wierzy ;D
                > A w smoka wawelskiego tez ?:D



                Cha, cha, cha.... już dawno się tak nie uśmiałem. Wyjatkowo cenię sobie
                umiejętność ripostowania, z domieszką dużego poczucia humoru.
                Gratulacje !!!. :)))))

                P.S. Nie popadaj jednak w samouwielbienie. Ballest to jednak "cienki Bolek",
                chętnie wystawiający się na łup, uważnie śledzących jego posty.
                • Gość: Atanazja Re: Wandzia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 11:21
                  Do samouwielbienia to mi jednak daleko ;D
                  Prawde powiedziawszy, to postowanie tutaj uwazam za wieczorowa beznadziejna
                  rozrywke, niz jakies pseudintelekturalne polemiki. A charakter postowania Pana
                  Ballesta juz poznalam i prawde powiedziawszy, jedyne co moge robic, to zdychac
                  ze smiechu przed komputerem ;]

                  Pozdrawiam!
                  • ballest Re: Wandzia? 28.10.04, 18:17
                    Tylko mi nie umrzej, bo co powiedza Twoje "dziadki" jak by im ich najlepsza
                    PANI zmarla:-)''''
                • ballest Re: Wandzia? 28.10.04, 18:15
                  "P.S. Nie popadaj jednak w samouwielbienie. Ballest to jednak "cienki Bolek",
                  chętnie wystawiający się na łup, uważnie śledzących jego posty."

                  Tu masz typowy przyklad czlowieka bez kultury, ktorego jedynem argumentem
                  obraza jest.
                  Takich jest wielu na forach, to sa osoby z komplexami nizszosci, mysli ze
                  obrazajac kogos bedzie doceniany.
                  Nie wie jak sie myli.
                  Duzo Polakow zdrowa polemike zastepuje osobistymi obelagami i oszczerstwami
                  • Gość: Atanazja Re: Wandzia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 01:04
                    A gdzie on Pana obrzil, bo ja chyba ma za slabe okulary i nie widze ;D

                    A, czyli jak Pan powiedzial, ze jestem sliska, cwana, czytac nie umiem, gotowac
                    tez nie i mi sie wieciej przegladac nie chce, to jakos sie nie skarze, ze mnie
                    obrazaja. To Pan jakis wrazliwy na swoim punkcie, ma sie Pan czego obawiac? ;D
                    • ballest Re: Wandzia? 29.10.04, 19:58
                      No wlasnie, te slowa ode mnie uslyszec, to jest wiecej jak ORDER, bo z
                      ballestem nikt nie wygral, ale Ciebie trudno przygwozdzic, ja na miejscu Wilka
                      bym sie bardzo ZASTANOWIL, bo on chyba nic do gadania nie bedzie mial, a
                      szkoda, co najmniej sobie walecznego Nicka wyszukal, zeby sobie otuchy dodac.
                      :-)'
                      • Gość: Atanazja Re: Wandzia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 00:19
                        >Ballestem nikt nie wygral,
                        A zna Pan przylosowie, ze tylko kto sie do bledow nie przyznaje?:P

                        >ale Ciebie trudno przygwozdzic,
                        Chrystusa chce Pan ze mnie zrbic? O.o

                        >ja na miejscu Wilka
                        >bym sie bardzo ZASTANOWIL, bo on chyba nic do gadania nie bedzie mial, a
                        >szkoda, co najmniej sobie walecznego Nicka wyszukal, zeby sobie otuchy dodac.
                        Hehe niestety bedzie sie Pan musail przyznac do bledu, ze sie myli, nicka to
                        Wilk to on od dawna ma, ale nie ze wzgledu na walecznosc ;D
                      • Gość: Atanazja Farewell!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 01:12
                        Przyznam szczerze, ze myslalam, iz iz jest Pan w miare normalnym czlowiekiem,
                        ale dzis sobie z Wilkiem poczytailsmy Pana wczesniejsze posty :
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=10321040&v=2&s=0
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=10702915&v=2&s=0
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=4079165&v=2&s=0
                        i jednak jestesmy nieco zdegustowani. Wydawalo mi sie, ze oskarzanie Pana o
                        nacjonalizm itp byly przesadzone, jednak ja sie mylilam i teraz calkowicie sie
                        zgadzam z przedmowcami. Rozmowe z Panem uwazam za bezsensowna i juz lepiej
                        powale sobie glowa w sciane, bo przynajmniej nie odpyskuje nacjonalistycznymi
                        sloganami. Nie dosc, ze przyznal Pan, iz czlowiek (tzn wg Pana Polak) nie ma
                        prawa do indywidualizmu ( co juz jest wystarczajacym powodem dla porzucenia
                        rozmowy z Panem, gdyz podwazyl Pan jedno z podstawowych praw czlowieka) to na
                        dodatke W OGOLE nie okazuje szacunku dla ofiar wojny. Jak napisal w "Zyciu na
                        niby" profesor Wyka :
                        " Nalezy sie obawiac, ze po przegranej wojnie spoleczenstwo niemieckie nadal
                        nie bedzie wierzyc w obozy koncentracyjne, a natomiast bedzie wierzyc w swoja
                        misje obroncow Europy."
                        Coz.. jedyne co do Pana czuje, to pogarde, niesmak i odraze. Nigdy nie
                        spotkalam sie z takim traktowaniem zycia ludzkiego, deptaniem godnosci
                        ludzkiej, nachalna argumentacja bez naukowych zrodel, ciasnoty umyslu. Ale
                        coz... moze to faktycznie pozostalosc tej propagandy hitlerowskiej. W koncu ja
                        jestem inne pokolenie! Ledwo 22 lata skonczylam.
                        Ach, pewnie bedzie mnie Pan pytal, co mnie tak wzburzylo, wiec
                        wkleje "najfajniejsze " Pana wypowiedzi. Ale w polemike sie nie wdaje, bo wole
                        sobie w gre pograc lub poczytac. Jednak jak uslysze na nowym watku kolejne
                        pierdolym to moge sie pojawic (zalezy od checi i czasu) i Pana podreczyc. Oto
                        one :

                        "Polacy zrobili niewiele, aby przeciwstawić się Hitlerowi, a kiedy Żydzi w
                        Getcie Warszawskim rozpoczęli powstanie, Polacy zostawili ich samych."

                        Jak chyba wiesz, bitwa pod Grunwaldem roztrzygniecia nie przyniosla bo Zakon
                        dalej istnial!'


                        "Po co wspominasz Oswiecim, zeby sie chwalic, ze Obozy Zaglady tylko i
                        walacznie
                        w Polsce byly!?"

                        "ochodzisz z Polonii solidarnosciowej, dlatego nie wiesz, ze wczasie wojny
                        zastrzelenie kogos, to nie morderstwo[...]"

                        "Jestem dumny , ze moj ojciec sluzyl w elitarnej jednostce Wehrmachtu!"

                        "Dzieweczki, co by sie stalo, jak by zamiast polemiki bys Cie sie kuchnia
                        zajely !!!
                        Maz czeka na obiad a wy o polityce, wstyd."

                        Wstydzic to sie Pan musi...

              • ballest Re: Wandzia? 28.10.04, 18:10
                Nie ja nie wierze w Wande i Smoka, ale to wy przytaczacie zawsze, ze Wanda, co
                Niemca nie chciala, wiec ja przytoczylem ze Niemka byla !
                • Gość: szwadron Re: Wandzia? IP: 5.5R2D* / *.pg.com 29.10.04, 09:04
                  tekst o wandzie tylko ty przytaczasz na tym forum i to dosyc uparcie.
                  polacy jakos nie uwazaja za argument do dyskusji tresci legendy, no ale tobie
                  widac legenda wystarcza za prawde objawiona z ktora trzeba polemizowac.
                  i prosze nie obrazaj mnie co chwile zarzucajac mi klamstwo. ja czekam na
                  argumenty a nie na przerzucanie sie psimi kupkami jak w piaskownicy.
                  • ballest Re: Wandzia? 29.10.04, 20:06
                    Szwadron, nie osmieszaj sie, to Wy przytaczacie zawsze, "Wanda, ktora Niemca
                    nie chciala" zeby gnebic Niemcow, zapominajac o fakcie, ze w legendzie ta
                    wlasnie Wanda Niemka byla !
                    Wczoraj w Magdeburgu spotkalem Rosjanina, Mgr.Inz. - historycznie niby na
                    poziomie, ale wyobraz sobie, on nie wiedzial, ze pierwsze panstwo ruskie
                    Wikingowie stworzyli.
                    SAME Niespodzianki.
                    Powiedzialem mu, ze myslalem, ze tylko Polacy bladza, ale jak widze Rosjanie
                    takze.
                    • Gość: rodak Re: Deutsche leben auf Kredit IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.04, 20:18
                      ballest ty faszystowska swinio.
                      Gebelsowskie nasienie ,debil.
                    • Gość: Atanazja Re: Wandzia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 00:34
                      >Szwadron, nie osmieszaj sie, to Wy przytaczacie zawsze, "Wanda, ktora Niemca
                      >nie chciala" zeby gnebic Niemcow, zapominajac o fakcie, ze w legendzie ta
                      >wlasnie Wanda Niemka byla !
                      Po pierwsze, mial Pan jakies niemieckie wydanie legendy ;) A wie Pan, ze moze
                      byc pare wersji jednej legendy?Ach, zapomnialam, za Pan swoja blyskotliwoscia i
                      nieomylnoscia zawsze wybiera jedyna poprawna wersje. Alem glupia!
                      Po drugie, jak na razie jedynym, ktory w Wande wierzy, jest Pan:) No bo po co
                      spierac sie o pochodzenie kogos, kto nie istnial ?:)
                      A smok wawelski moze powstal w wyniku diabolicznych obrzedow wrednych
                      Niemcow?:) A szewczyk tez Niemcem byl?:P A Koziolek Matolek?
                      :D

                    • Gość: Atanazja Podpisze sie Pan pod tym, Pane Ballest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 00:43
                      "Te wszystkie obszary, ktore zostaly wowczas wcielone do Polski , zawdzieczaja
                      swoj rozwoj wylacznie niemieckiej energii, niemieckiej pracowitosci i
                      niemieckiemu tworczemu dzialaniu...Polska, ktora powstala z ofiar i krwi
                      niezliczonych niemieckich plukow, rozprzestrzenila sie kosztem starych
                      niemieckich obszarow osiedlenczych, a stalo sie to wbrew wszelkiemu rozsadkowi
                      i wbrew jakimkolwiek jej mozliwosciom gospodarczym
                      W ciagu ostatnich 20 lat zostalo dowiedzione : Polak, ktory nie stworzyl tej
                      kultury, nie byl jej rowniez zdolny utrzymac. Pokazalo sie raz jeszcze,ze tylko
                      ten, ktory sam jest zdolny do tworczosci kulturalnej, potrafi w sposob trwaly
                      zachowac dorobek prawdziwej kultury. 50 lat dalszego polskiego panowania
                      wysarczyloby, aby te obszary, ktore Niemiec mozolnie, z pilnoscia i starnnoscia
                      wydal barbarzynstwu, zostaly z powrotem barbarzynstwu oddane.
                      Jest bowiem rzecza zgola odmienna, czy kraj o mniejszym znaczeniu kulturalnym
                      ma to nieszczescie, ze zostanie opanowany przez narod o wiekszej kulturze, czy
                      tez narod o wysokiej kulturze spotka ten tragiczny los, ze ulegnie on narodowi
                      stojacemu pod wzgledem kulturalnym nizej. Bowiem w tym nizszym narodzie ujawia
                      sie i zaczna dzialas wszystkie mozliwe kompleksy nizszosci wobec narodu o
                      wyzszej kulturze . Ow wyzej stojacy bedzie traktowany okrutnie i po
                      barbarzynsku."

                      I co Pan sadzi? Zgadza sie Pan z tym?:)
                      Pozniej powiem, jakie zrodlo.
                      • ballest Re: Podpisze sie Pan pod tym, Pane Ballest? 30.10.04, 10:32
                        Wiesz dokladnie, ze ja chce wolnej EUROPY i ze w tej Europie nie powinno byc
                        miejsca dla narodow, tylko dla regionow.Jesli wszyscy rowni beda i nikt nie
                        bedzie sie z Niemcami Polska czy Francja utozsamial , wtedy nie bedzie tez
                        miejsca dla nienawisci, dla Kaczynskich i inych malych Hitlerkow, ktorzy
                        poslugujac sie prymitywnymi uczyciami ludzkimi szukaja wsparcia w dojsciu do
                        wladzy a jak wiesz w dzisiejszej Polsce trafia to na podatny grunt.
                        Jak Polacy zostana wpierw Europejczykami a pozniej Polakami, wtedy nie bedzie
                        miejsca do takich wpisow, ktora kultura zwyciezyc ma.
                        Wspolna konstytucje juz mamy!!!!!!!!!!!!
                • Gość: Atanazja Ballest- dziecko propagandy hitlerowskiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 00:58
                  "[...] Osobnik, spoleczenstwo, narod, ktoremu stale i konsekwentnie usuwa sie z
                  pamieci pewne zjawiska, a narzuca drugie, dochdzi w koncu do wniosku, prawem
                  znuzenia psychicznego, do przekonania, iz fakty usuwane nie egzystuja i nigdy
                  nie egzystowaly. Na odwrot, prawem nawyku i oswojenia, fakty wmuszone i
                  podkreslone poczynaja dzialac jak rzeczywiste.[...]"
                  Ach, jakie to prawdziwe!

                  "Jeszcze przed wojna opowiadana taka anegdote. Dwaj Niemcy, jeden zwolennik,
                  drugi sceptyk, rozmawiaja o porcie hamburskim po przyjsciu Hitlera do wladzy.
                  Zwolennik rozwodzi sie namietnie, jak pelen statkow jest port, jaki olbrzymi
                  ma ruch na nadbrzezach, ile pociagow czeka na zamorskie towary. Sceptyk patrzac
                  na martwe dzwigi nic podobnego nie zauwaza. Wypowiada glosno swoja obserwacje.
                  Na to zwolennik : -Jak to, WIEC PAN GAZETN IE CZYTUJE?"
                  To a propos cytowania przez Pana roznych niesprawdzonych naukwo zrodel
                  znalezionych w internecie :P

                  Idziemy dalej.
                  "[...] Zadanie propaganndy nie polega na naukowym wychwaniu jednostki, lecz
                  naukazywaniu masie okreslonych faktow, zdarzen, powiazan, itp., ktorych
                  znaczenie dopiero przez to zostaje wprowadzone w jej pole widzenia. Sztuka na
                  tym wylacznie sie opiera, , azeby uczynic to w sposob tak doskonaly, by
                  powstalo powszechne przekonanie o prawdziwosci danego faktu, koniecznosci
                  danego postepku[...]Pod postacia syndykalizmu i faszyzmu ukazuje sie po raz
                  pierwszy w Europie typ czlowieka, ktory nie pragnie podawac argumenty, lecz
                  ktory po prostu okazuje sie zdecydowany NARZUCIC SWOJE PRZEKONANIA" <--o, to
                  juz w ogole caly Pan!

                  Cytaty z ksiazki Kaziemierza Wyki, "Zycie na niby".


                  • ballest Nie ja jestem tematem watku 30.10.04, 10:44
                    Jeszcze raz, to nie ja jestem tematem watku, jesli chcesz zaloz temat o
                    ballescie i mozesz wtedy przytaczac rozne brednie z ksiazek, ktore i
                    tak "fikcja" sa, ale PROSZE trzymaj sie tematu.
                    To wlasnie Polska jest dzisiaj chyba najbsrdziej nacjonalistycznie nastawionym
                    narodem w Europie a tym samym najbardziej faszystowska.
                    Sama o tym wiesz.
                    Sama wiesz co powiedzial Lachmann na pytanie,
                    Czy Niemcy Polakow nienawidza?
                    " Nie , Niemcy was nie nienawidza, szukam wlasciwiego slowa, juz mam,
                    Niemcy Was olewaja"

                    Czytajac Twoje wpisy musza tak robic, bo Wy zamiast sie tematu trzymac zawsze
                    zjezdzacie z niego i szukacie ucieczki w osobistych wycieczkach.
                    • Gość: rodak Re: NIEMCY TO SWINIE IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.04, 11:06
                      Jest - li wciąż ten kraj, co w głębi serca żyje,
                      Dziecinnych wspomnień błyskiem wciąż powraca,
                      Gdy na Księżycu polskiej ziemi dziecie
                      W kosmicznej stacji nie może zapomnieć?

                      Kroczące z dumą sarmackie oddziały
                      Jak wczoraj śpiewne wykrzykują hymny
                      Białoczerwone łopoczą sztandary
                      Jak wczoraj... Czy istnieje inny

                      Kraj tak przepiękny, tak wciąż ukochany
                      Gdzie sianowłose dzieci szczerzą szczerby?
                      Polskie to dzieci, polskie zboża łany
                      Tęsknie za nimi...Myślę oń bez przerwy...
                    • Gość: Atanazja Re: Nie ja jestem tematem watku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 11:18
                      Panie Ballest , ja mowilam, ze Literatura jest fikcja, a nie kazda ksiazka :D

                      • Gość: Farewell! Re: Nie ja jestem tematem watku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 11:20
                        --------------------------------------------------------------------------------
                        Przyznam szczerze, ze myslalam, iz iz jest Pan w miare normalnym czlowiekiem,
                        ale dzis sobie z Wilkiem poczytailsmy Pana wczesniejsze posty :
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=10321040&v=2&s=0
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=10702915&v=2&s=0
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=4079165&v=2&s=0
                        i jednak jestesmy nieco zdegustowani. Wydawalo mi sie, ze oskarzanie Pana o
                        nacjonalizm itp byly przesadzone, jednak ja sie mylilam i teraz calkowicie sie
                        zgadzam z przedmowcami. Rozmowe z Panem uwazam za bezsensowna i juz lepiej
                        powale sobie glowa w sciane, bo przynajmniej nie odpyskuje nacjonalistycznymi
                        sloganami. Nie dosc, ze przyznal Pan, iz czlowiek (tzn wg Pana Polak) nie ma
                        prawa do indywidualizmu ( co juz jest wystarczajacym powodem dla porzucenia
                        rozmowy z Panem, gdyz podwazyl Pan jedno z podstawowych praw czlowieka) to na
                        dodatke W OGOLE nie okazuje szacunku dla ofiar wojny. Jak napisal w "Zyciu na
                        niby" profesor Wyka :
                        " Nalezy sie obawiac, ze po przegranej wojnie spoleczenstwo niemieckie nadal
                        nie bedzie wierzyc w obozy koncentracyjne, a natomiast bedzie wierzyc w swoja
                        misje obroncow Europy."
                        Coz.. jedyne co do Pana czuje, to pogarde, niesmak i odraze. Nigdy nie
                        spotkalam sie z takim traktowaniem zycia ludzkiego, deptaniem godnosci
                        ludzkiej, nachalna argumentacja bez naukowych zrodel, ciasnoty umyslu. Ale
                        coz... moze to faktycznie pozostalosc tej propagandy hitlerowskiej. W koncu ja
                        jestem inne pokolenie! Ledwo 22 lata skonczylam.
                        Ach, pewnie bedzie mnie Pan pytal, co mnie tak wzburzylo, wiec
                        wkleje "najfajniejsze " Pana wypowiedzi. Ale w polemike sie nie wdaje, bo wole
                        sobie w gre pograc lub poczytac. Jednak jak uslysze na nowym watku kolejne
                        pierdolym to moge sie pojawic (zalezy od checi i czasu) i Pana podreczyc. Oto
                        one :

                        "Polacy zrobili niewiele, aby przeciwstawić się Hitlerowi, a kiedy Żydzi w
                        Getcie Warszawskim rozpoczęli powstanie, Polacy zostawili ich samych."

                        Jak chyba wiesz, bitwa pod Grunwaldem roztrzygniecia nie przyniosla bo Zakon
                        dalej istnial!'


                        "Po co wspominasz Oswiecim, zeby sie chwalic, ze Obozy Zaglady tylko i
                        walacznie
                        w Polsce byly!?"

                        "ochodzisz z Polonii solidarnosciowej, dlatego nie wiesz, ze wczasie wojny
                        zastrzelenie kogos, to nie morderstwo[...]"

                        "Jestem dumny , ze moj ojciec sluzyl w elitarnej jednostce Wehrmachtu!"

                        "Dzieweczki, co by sie stalo, jak by zamiast polemiki bys Cie sie kuchnia
                        zajely !!!
                        Maz czeka na obiad a wy o polityce, wstyd."

                        Wstydzic to sie Pan musi...
                      • Gość: Atanazja Farewell! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 11:21
                        --------------------------------------------------------------------------------
                        Przyznam szczerze, ze myslalam, iz iz jest Pan w miare normalnym czlowiekiem,
                        ale dzis sobie z Wilkiem poczytailsmy Pana wczesniejsze posty :
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=10321040&v=2&s=0
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=10702915&v=2&s=0
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=4079165&v=2&s=0
                        i jednak jestesmy nieco zdegustowani. Wydawalo mi sie, ze oskarzanie Pana o
                        nacjonalizm itp byly przesadzone, jednak ja sie mylilam i teraz calkowicie sie
                        zgadzam z przedmowcami. Rozmowe z Panem uwazam za bezsensowna i juz lepiej
                        powale sobie glowa w sciane, bo przynajmniej nie odpyskuje nacjonalistycznymi
                        sloganami. Nie dosc, ze przyznal Pan, iz czlowiek (tzn wg Pana Polak) nie ma
                        prawa do indywidualizmu ( co juz jest wystarczajacym powodem dla porzucenia
                        rozmowy z Panem, gdyz podwazyl Pan jedno z podstawowych praw czlowieka) to na
                        dodatke W OGOLE nie okazuje szacunku dla ofiar wojny. Jak napisal w "Zyciu na
                        niby" profesor Wyka :
                        " Nalezy sie obawiac, ze po przegranej wojnie spoleczenstwo niemieckie nadal
                        nie bedzie wierzyc w obozy koncentracyjne, a natomiast bedzie wierzyc w swoja
                        misje obroncow Europy."
                        Coz.. jedyne co do Pana czuje, to pogarde, niesmak i odraze. Nigdy nie
                        spotkalam sie z takim traktowaniem zycia ludzkiego, deptaniem godnosci
                        ludzkiej, nachalna argumentacja bez naukowych zrodel, ciasnoty umyslu. Ale
                        coz... moze to faktycznie pozostalosc tej propagandy hitlerowskiej. W koncu ja
                        jestem inne pokolenie! Ledwo 22 lata skonczylam.
                        Ach, pewnie bedzie mnie Pan pytal, co mnie tak wzburzylo, wiec
                        wkleje "najfajniejsze " Pana wypowiedzi. Ale w polemike sie nie wdaje, bo wole
                        sobie w gre pograc lub poczytac. Jednak jak uslysze na nowym watku kolejne
                        pierdolym to moge sie pojawic (zalezy od checi i czasu) i Pana podreczyc. Oto
                        one :

                        "Polacy zrobili niewiele, aby przeciwstawić się Hitlerowi, a kiedy Żydzi w
                        Getcie Warszawskim rozpoczęli powstanie, Polacy zostawili ich samych."

                        Jak chyba wiesz, bitwa pod Grunwaldem roztrzygniecia nie przyniosla bo Zakon
                        dalej istnial!'


                        "Po co wspominasz Oswiecim, zeby sie chwalic, ze Obozy Zaglady tylko i
                        walacznie
                        w Polsce byly!?"

                        "ochodzisz z Polonii solidarnosciowej, dlatego nie wiesz, ze wczasie wojny
                        zastrzelenie kogos, to nie morderstwo[...]"

                        "Jestem dumny , ze moj ojciec sluzyl w elitarnej jednostce Wehrmachtu!"

                        "Dzieweczki, co by sie stalo, jak by zamiast polemiki bys Cie sie kuchnia
                        zajely !!!
                        Maz czeka na obiad a wy o polityce, wstyd."

                        Wstydzic to sie Pan musi...
                      • Gość: Atanazja Re: Nie ja jestem tematem watku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 11:22
                        Rozumiem, ze wedlug Pana kazda ksiazka jest fikcja, wiec zadnej naukowej
                        ksiazce Pan nie wierzy ? Nic dziwnego, ze ma Pan take poglady ;D
                    • Gość: Atanazja Re: Nie ja jestem tematem watku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 11:37
                      > i mozesz wtedy przytaczac rozne brednie z ksiazek,
                      Hmm... BREDNIE? Rozumiem, ze Kazimierz WYka pisal brednie, tak ?:) To moze
                      niech sobie Pan najpierw sprawdzi kto to byl i wysle list do jego corki,
                      profesor Marty Wyki, pracownika naukowego IP UJ, ze to wszystko brednie. Bo
                      widzi Pan, jak MOZNA ROPOZOWSZECHNIAC TAKIE KLAMSTWA, NIEPRAWDAZ ?? :D

                      Bedniami nazywa Pan pewnie tez to, ze profesor Wyka mieszkal tuz obok Hansa
                      Franka i pewnie nie mial pojecia, wedlug Pana, na temat okupacji niemieckiej,
                      chociaz w niej zyl. Bo ocyzwisce ! Kto jak kto, ale TYLKO NIEMCY,i to na
                      dodatek w ogole nie bioracy udzial w okupacji (czyli Pan), WIEDZA JAK WYGLALA
                      GG i propaganda niemiecka w okresie okupacji

                      PRAWDA PANIE BALLEST ?

                      >ktore i
                      >tak "fikcja" sa
                      Wlasnie potwierdz Pan prawdziwosc slow profesora Wyki, ze Niemcy i tak nigdy
                      nie uwierza w czyny Niemcow :D

                      Ide poczytac kolejne brednie... moje zycie to brednie.. bo tylko PAN wie o nim
                      wszystko... moze mam sie zaczac modlic do Pana?... Chba sie zastrzele... taka
                      prawda naprawde boli...
                      ;D
                      • ballest SLON w sklepie z Porcelana! 30.10.04, 21:15
                        Odpowiem Tobie 03.11. bo mnie tu na forum ktos o to poprosil i to zrobie, a Ty
                        zamiast sie zastrzelic, przemysl troche co napisalas i sprawdz dokladnie jak
                        sie Polska w jej krotkiej obecnosci w UE zachowala, wtedy wiesz wszystko o
                        Polsce i Polakach, co najmniej jak Was zagranica dzisiaj widzi i dlaczego nie
                        ma cie przyjaciol!.
                        Pokaz mi drugi kraj, ktory cos podobnego zrobil, ale ja jako jedyny sie sie
                        Polsce nie dziwie, bo jacy obywatele taki tez kraj!
                        • ballest Przerywamy, bo swieto ! 30.10.04, 21:48
                          Atanazja, moge Cie o cos prosic, bo widze, ze bardzo zacietrzewiona jestes, a
                          ja to biore jak zawsze z humorem, - choc zawsze staram sie prawde napisac.
                          Ja z zona wyporzadzimy bardzo zaniedbany grob mlodej Polki, nie wiem na co
                          zmarla, ale wiem, ze nikt sie o ten grob nie stara, a Ty zaswiecisz w zamian
                          swieczke na cmentarzu niemieckim, przeciez Niemcy tez gineli i napewno sa
                          cmentarze niemieckie w Twojej okolicy.
                          Acha, zapraszem na Forum Gliwice, tam mozez tez cos skreslic, bardzo by mnie to
                          ucieszylo.
                        • Gość: Atanazja Re: SLON w sklepie z Porcelana! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 23:14
                          I Pan mowil , ze ja czytac nie umiem?
                          Naprawde nie wie Pan, o czym jest post o tytule "Farewell"?
                          Acha i ja nadal nie wiem, od kiedy jestem z Panem na "ty".
                          ;D
                          Wiec prosze nie mowic, bym sie udzielala po swietach albo na innych watkach.
                          Mnie sie nie nudzi az tak, jak Panu, by co dzien odpisywac na forum.
                          Farewell!

                          • Gość: Wilk Re: SLON w sklepie z Porcelana! IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 31.10.04, 00:34
                            <No wlasnie, te slowa ode mnie uslyszec, to jest wiecej jak ORDER, bo z
                            ballestem nikt nie wygral, ale Ciebie trudno przygwozdzic, ja na miejscu Wilka
                            bym sie bardzo ZASTANOWIL, bo on chyba nic do gadania nie bedzie mial, a
                            szkoda, co najmniej sobie walecznego Nicka wyszukal, zeby sobie otuchy dodac.
                            >

                            Nic o mnie nie wiesz wiec schowaj sie ze swoimi zalosnymi uwagami. Nie
                            potrzebuje otuchy zeby gadac z takim nazista jak ty. To ze czerpiesz
                            swoje "fakty" z nazistowskim serwerow swiadczy tylko o tobie, wiem ze bys
                            chcial zeby Niemy znow byly jakas potega, ale te czasy miney. Dla ciebie kazdy
                            wazny czlowiek w historii to Niemiec, to Polska napadla na Niemcy, a nie
                            odwrotnie, i w ogole kazdy narod zawdziecza mase rzeczy Niemcom. Ale jestes
                            niestety w bledzie bo kazdy fakt wymaga udowodnienia a ty nie potrafisz
                            udowdnic niczego. Za kazdym razem jak ktos sie pyta o fakty to zmieniasz temat
                            lub skarzysz sie jak maly dziecko (na ktorego poziomie intelektualnym jestes)
                            ze atakuja cie na podlozu prywatnym. Nie wiem jak mozna byc tak tepym jak ty,
                            dla ludzi tutaj jestes tlyko posmiewiskiem. Myslisz ze kogos obchodza twoje
                            majaki? Twoj ojciec byl niczym i mam nadzieje ze zdychal powoli i w bolach za
                            to co zrobil na wojnie i mam nadzieje ze ty zdechniesz podobnie. Przez takim
                            pomylencow jak ty mielismy wojne, i przez takich jak ty szerzy sie teraz
                            antysemityzm i inne podobne sprawy. Mozesz sobie teraz chrzanic o braku kultury
                            u mnie, argumentow, ataku na twoja osobe itp ale mnie to naprawde malo
                            interesuje, bo takie cepy jak ty tylko na to zasluguja. Jestes niespelnionym
                            facetem, ktory przegral swoje zycie, jak mozna to wyczytac po twoich postach.
                            • Gość: Atanazja Zrodla naukowe Ballesta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 00:39
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=16644134&a=16668121
                              Oto przyklad "faktow" zawartych na serwerze:

                              "Wybuch wojny.

                              Po wypowiedzeniu wojny (Niemcom) otworzyli Polacy
                              w nocy z 31 Sierpnia na 1 Wrzesnia o godz. 0.00 ogien na wielu odcinkach
                              granicy. Polskie radio w Warszawie oglosilo w tym samym czasie triumfalny
                              meldunek:
                              "Prowadzimy wlasnie zwycieski marsz na Berlin,
                              ktory do konca tygodnia zdobedziemy. Niemieckie jednostki cofaja sie w
                              nieladzie na calym froncie"

                              O 5.45 1 Wrzesnia otrzymuje niemiecki Wehrmacht rozkaz otworzenia ognia.Adolf
                              Hitler powiedzial w krotkim przemowieniu : " Odwzajemniamy nieprzyjacielski
                              ostrzal "
                              ( sorry moje dowolne tlumaczenie, jak calosc zreszta)
                              Polskiej 1,7 milionowej armi staly naprzeciw 75 niemieckie dywizje w liczbie
                              1,1 Miliona zolnierzy.Po krotkich ale ciezkich walkach
                              juz po 18 dniach mlody niemiecki Wehrmacht zniszczyl polska armie."
                            • ballest Pokorny wilczek, albo rozowa przyszlosc Wilka ! ! 31.10.04, 00:49
                              Ach wileczku bez zebow, chcesz pokazac Twej Atanazji, jaki kasy jestes !
                              Nie syneczku, do takich doswiadczen szukaj innych, - nie mnie a tak naprawde to
                              jestes pieskiem TWEJ PANI, czytaj Atanazji i prosze rob to co Tobie Twoja
                              napewno czerwonowlosa ??? - Pani rozkazala.
                              Tak na uboczu, jak sie z nia ozenisz, to to malzenstwo nigdy rozwiedzione nie
                              zostanie, a wiesz dlaczego ?
                              Bo malzenstwa ,co jeden robi co drugi skarze rozwiedzione zostac nie potrafia,
                              bo w tych malzenstwach konfliktow nie ma i nie bedzie.
                              Nie mam corki, ale takiego jak Ty zyczylbym sobie jako SCHWIEGERSOHNA !
                              • Gość: Atanazja Re: Pokorny wilczek, albo rozowa przyszlosc Wilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 00:58
                                Rozumiem, ze wie Pan o tym ze swojego doswiadczenia?
                              • Gość: Wilk Re: Pokorny wilczek, albo rozowa przyszlosc Wilka IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 31.10.04, 01:00
                                Nie odpisuje tu bo mi kazala czy tez zeby pokazac jaki jestem, bo ona to
                                doskonale wie. Nie musze tez jej imponowac ani ona mi bo znamy sie i kochamy.
                                rozwodzic sie z nia tez nie zamierzam ale nie z tego powodu tepaku jaki
                                wymieniles.
                                Zrobie to jak ty, powiem: Nie masz zadnych argumentow przeciw wiec jedyne co
                                mozesz to atakowac mnie osobiscie? to jedynie pokazuje ze mam racje wiec
                                przyznajesz ze wszytsko co pwoiedzialem bylo prawda. Nic wiecej nie
                                potrzebuje :) Cieszy mnie ze sie ze mna zgadzasz.
                                • ballest Re: Pokorny wilczek, albo rozowa przyszlosc Wilka 31.10.04, 01:15
                                  Wileczku wystarczy przeczytac pare postow , a jesli ktos tylko "zdziebeczko"
                                  inteligencji posiada , czytaj IQ ponizej 100 ten juz napewno wie kto w domu
                                  Atanazji (czytaj przyszlym malzenstwie bezzebnego wilka z tygrysica) rzadzi.
                                  • Gość: Atanazja Re: Pokorny wilczek, albo rozowa przyszlosc Wilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 01:19
                                    Psychologiem akurat Pan nie jest zbyt dobrym, akurat ja jestem bardzo niesmiala
                                    osoba, ktora ma problemy z zawrciem znajomosci z ludzmi, a co dopiero
                                    manipulowaniu kims.
                                    Przykro mi !
                                    • Gość: Wilk Re: Pokorny wilczek, albo rozowa przyszlosc Wilka IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 31.10.04, 01:22
                                      I wciaz zadnych argumentow, czyli wciaz mi tylko przyznajesz racje. Poza tym co
                                      cie moje zycie uczuciowe obchodzi, moze lubie byc zdominowanym ? :P Zastanow
                                      sie raczej nad swoim zyciem, bo jesli twoje spelnienie to gadanie glupot o
                                      swoim ojcu, synu (ten niby co 4 kierunki studiuje tak tak, kopanie rowow chyba
                                      i krzyczenie "sieg hail")i wielkich Niemczech to psychicznie jestes wyjatkowy
                                      niedorozwiniety.
                                    • ballest Re: Pokorny wilczek, albo rozowa przyszlosc Wilka 31.10.04, 01:55
                                      Wiesz, nie wywracaj FAKTOW, tak Ty masz problemy z zawarciem znajomosci , to
                                      wierze , ale jak ja z kims ja zawrzesz, - wtedy ten ZDOMINOWANY JEST !
                                      Moze nasz bezzebny wilczek o tym nie wie, a jak wie , to czuje sie
                                      FANTASTYCZNIE W TEJ ROLI !
                    • synziemi Re: Nie ja jestem tematem watku 14.11.04, 16:11
                      ballest napisała:

                      > To wlasnie Polska jest dzisiaj chyba najbsrdziej nacjonalistycznie
                      nastawionym
                      > narodem w Europie a tym samym najbardziej faszystowska.

                      Wydaje mi sie, ze sa to Niemcy. We wschodnich landach partie nazistowskie i
                      komunistyczne zdobyly najwieksze poparcie.

                      > Sama o tym wiesz.
                      > Sama wiesz co powiedzial Lachmann na pytanie,
                      > Czy Niemcy Polakow nienawidza?
                      > " Nie , Niemcy was nie nienawidza, szukam wlasciwiego slowa, juz mam,
                      > Niemcy Was olewaja"

                      Niemcy nie wiedza o Polsce wystarczajaco aby ja olewac. Wydaje mi, ze ze
                      uprzedzenia dzialaja tu w przeciwnym kierunku.

                      > Czytajac Twoje wpisy musza tak robic, bo Wy zamiast sie tematu trzymac zawsze
                      > zjezdzacie z niego i szukacie ucieczki w osobistych wycieczkach.

                      Masz nie najprzyjemniejszy charakterek i lubisz podjudzac ludzi. Dlatego inni
                      reaguja na Twoje zachowanie. Przyzwyczaj sie do tego.
                  • a_pk Krzywy obraz Niemców 31.10.04, 11:07
                    Moi Państwo, los chciał, że prawie 30 lat mieszkałem i pracowałem w Niemczech.
                    Te bzdety, które tutaj wychodzą spod cierpliwej klawiatuty osobnika b. to obraz
                    choroby psychicznej. Nie budujcie obrazu Niemców i Niemiec na podstawie takich
                    wypowiedzi. Każdy naród ma swoiste podejście do życia, swoistą mentalność i
                    poglądy. Każdy ma też ludzi światłych ale i gnidy. To chyba wystarczy
                    • Gość: Atanazja Re: Krzywy obraz Niemców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 11:19
                      Prosze sie nie martwic, my na pewno nie bedziemy oceniac calego narodu biorac
                      za przyklad poniekad patologicznego Ballesta. Sama poznalam wielu Niemcow w
                      niemieckiej grze online i byli to przesympatyczni ludzie! :D
                    • ballest Obraza jedynem argumentem. 31.10.04, 11:21
                      Widze, ze wiekszosc tu piszacych w szpitalu dla psychicznie chorych pracuje ,
                      bo wiedza czytaj diagnostycuja jaka chorabe mam.
                      Jak czytam, to nie tylko poslowie w Sejmie czy polscy poslowie w Strasburgu nie
                      wiedza co mowia, na forach to samo zjawisko, ale sie nie dziwie temu, kto Was
                      ma kultury nauczyc???
                      • Gość: Atanazja Re: Obraza jedynem argumentem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 11:39
                        Na pewno nie Pan ;-)
                        • rita100 Re: Kwiaty dla Algernona - Daniel Keyes 31.10.04, 19:20
                          "Mama zawsze uczyła mnie, ze musze być miły dla ludzi. W ten sposób uniknę
                          klopotów i będe miał mnóstwo przyjaciół "

                          "Jakaż to ironia, ze cała moja inteligencja nie jest w stanie pomóc mi w
                          rozwiązaniu tego problemu"

                          " W zyciu liczy się coś więcej niż iloraz inteligencji "

                          "Zrozumiałem, ze głównym celem wykształcenia jest uświadomienie sobie, iż
                          rzeczy, w które wierzyło sie całe życie, nie są prawdą i nie jest takie, jakie
                          się wydają"

                          Proponuję na tym zakączyć wątek :)
                          Za łatwo z humoru przechodzicie w złość,a to jest już przekroczenie pewnych
                          granic
                          pozdrwaiam wszystkich
                          zegnaj watku !
                          • ballest Re: Kwiaty dla Algernona - Daniel Keyes 31.10.04, 21:10
                            Skad te cytaty z jakiej ksiazki je wzialas ? ;-)))'

                            "Mama zawsze uczyła mnie, ze musze być miły dla ludzi. W ten sposób uniknę
                            klopotów i będe miał mnóstwo przyjaciół "

                            Ja jestem mily dla ludzi, ale nie na forum, bo tu trzeba pisac fakty, a te nie
                            zawsze mile sa, ale prywatnie mam za duzo przyjaciol.


                            "Jakaż to ironia, ze cała moja inteligencja nie jest w stanie pomóc mi w
                            rozwiązaniu tego problemu"

                            Nie ma ludzi co wszystko potrafia, obojetnie jak inteligentni sa, dlatego nie
                            musisz wszystkiego wiedziec, ale powinnas wiedziec gdzie to stoi, czytaj gdzie
                            szukac, zeby problem rozwiazac.
                            Jednym z celow naszego pobytu na ziemi jest rozwiazywanie problemow.

                            " W zyciu liczy się coś więcej niż iloraz inteligencji "

                            No wlasnie, nie lubie, jak sie ktos chwali, jaki to madry jest a innych obraza,
                            albo wyzywa glupim, lub psychicznie chorym.
                            To swiadczy o wychowaniu takiego osobnika.

                            "Zrozumiałem, ze głównym celem wykształcenia jest uświadomienie sobie, iż
                            rzeczy, w które wierzyło sie całe życie, nie są prawdą i nie jest takie, jakie
                            się wydają"

                            To wlasnie jest moim celem przedstawic fakty, bo po co komus pisac o zdobyciu
                            Monte Cassino, jesli kazdy wie, ze go Polacy nie zdobyli, tak samo z Psim Polem
                            czy Wieza Spadochronowa, to jest wlasnie cel mojego pobytu na Forum miast moich
                            przodkow.
                            Tak samo nie powinno sie Krzyzakow jako "demonow" zadnych krwi przedstawiac,
                            przeciez tereny ktore Krzyzacy zdobyli dzisiaj polskie sa.
                            Zaden obcy kraj nie zrobil wiecej dla rozwoju Polski jak Niemcy, dlatego walcze
                            z ludzmi, ktorzy ich nienawidza, bo z nienawisci Europa nie bedzie ta, jaka
                            sobie zyczymy.

                            Proponuję na tym zakączyć wątek :)
                            Za łatwo z humoru przechodzicie w złość,a to jest już przekroczenie pewnych
                            granic

                            Nie boj sie, ja sie nigdy nie zloszcze obojetnie co tu wypisuja, zawsze staram
                            sie z kultura odpisac.
                            • Gość: Wilk Re: Kwiaty dla Algernona - Daniel Keyes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 23:22
                              ballest znow gadasz glupoty, Psie Pole bylo, Krzyzacy nie byli swieci, Polacy
                              w Monte Casino odegrali znaczaca role. Nie masz czym poprzec argumentow to sie
                              zamknij i nie kompromituj. Co do cytatow to chyba slepy jestes, bo wyraznie
                              zostalo napisane z jakiej sa ksiazki. Proponuje ci przeczytac, klasyka i
                              bardzo dobra pozycja. Tobie na pewno sie przyda. Przeczytaj tez "Deus Irae",
                              pomoze ci zrozumiec jak powstaja takie bzdury jakie wypisujesz.
                              Co do Niemcow robiacyh duzo dla Polski to szczegolnie chcialbym im podziekowac
                              za zabory i wojny. Zdecydowanie poprawilo to nasz rozwoj, a wywozenie
                              rozmaitego majatku, zagrabianie, przemoc wobec ludnosci, na stale pozostana w
                              naszej pamieci jako przejaw zyczliwej pomocy naszego dobrego sasiada.
                              • ballest Psie pole bylo, he, he, albo kto slepy jest? 01.11.04, 08:54
                                Nikt dzisiaj w to nie wierzy:
                                pl.wikipedia.org/wiki/Psie_Pole
                                Albo uwazasz, ze Wikipedia to faszystowski server.

                                A moze MICHAL BACZKOWSKI z Instytutu Historii UJ to tez Faszysta:
                                dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/05.18/Kraj/c1/c1.html
                                przeczytajcie dokladnie, moze w koncu zrozumiecie , ze ja prawdy szukam, prawdy
                                ktora wlasnie tylko i wylacznie nacjonalistow denerwuje.

                                www.opcja.pop.pl/numer34/34rut.html
                                Dodam, ze 18 maja nie bylo zadnego natarcia na Monte Cassino, to byla druzyna
                                wywiadowcza, ktora zdziwonoa , ze nie ma Niemcow szybko pobiegla na wzgorze i
                                zawiesila polska Flage.
                            • Gość: Atanazja Re: Kwiaty dla Algernona - Daniel Keyes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 23:33
                              >Skad te cytaty z jakiej ksiazki je wzialas ? ;-)))'
                              LOL
                              Przeciez jest napisane.
                              Daniele Keyes, Kwiaty dla Algernona.
                              rotfl.


                              "Mama zawsze uczyła mnie, ze musze być miły dla ludzi. W ten sposób uniknę
                              klopotów i będe miał mnóstwo przyjaciół "
                              Oj Rito, zanim zaczniesc cos cytowac, to sprawdz, czy to w ogole zyciowe ?:-)
                              I co, uniknal bohater tych klopotow, mial przyjaciol?
                              Bo jakos inaczej to pamietam, byl popychadlem i wszyscy sie z nigo smiali.
                              Cytat beardzo piekny, lecz niezyciowy, jak wiele. ;D

                              >Ja jestem mily dla ludzi, ale nie na forum, bo tu trzeba pisac fakty,
                              Hehe, po pierwesze, mozna pisac fakty, bedac milym.
                              Po drugie, fakty musza miec jakies podparcie, uzasadnienie naukowe, jakies inne
                              zrodla niz servery neofaszystowskie ;-)

                              >zawsze mile sa, ale prywatnie mam za duzo przyjaciol.
                              Po co Pan to mowi? Ma Pan jakies kompleksy, ze musi to na formum glosno
                              powiedziec? Przeciez nikt w to nie watpi ;-)

                              >Nie ma ludzi co wszystko potrafia, obojetnie jak inteligentni sa, dlatego nie
                              >musisz wszystkiego wiedziec, ale powinnas wiedziec gdzie to stoi, czytaj gdzie
                              >szukac, zeby problem rozwiazac.
                              NA NEOFASZYSTOWSKICH SERVERACH ?:D

                              >Jednym z celow naszego pobytu na ziemi jest rozwiazywanie problemow.
                              O! Widze, ze Pan wie, po co czlowiek istnieje? Chyba, ze Pan mowi, co jest
                              celem DLA PANA.

                              >No wlasnie, nie lubie, jak sie ktos chwali, jaki to madry jest a innych
                              <obraza,
                              >albo wyzywa glupim, lub psychicznie chorym.
                              >To swiadczy o wychowaniu takiego osobnika.
                              A co z tymi, co sami przyznaja , ze sa glupi? Ja sie za taka uwazam ;D


                              >To wlasnie jest moim celem przedstawic fakty,
                              Fkty? buahahhahahahah, NIE MOGE, ROTFL
                              Ten cytat sie doskonale tez do Pana odnosil!
                              Fakty z niemieckich neofaszystowskich serverow hahahah

                              >Tak samo nie powinno sie Krzyzakow jako "demonow" zadnych krwi przedstawiac,
                              Mowi Pan NOBLISCIE, jak powinien przedstawiac wydarzenia historyczne? Niech sie
                              Pan nie osmiesza! Bo ja juz zdycham ze smiechu i zaraz sie udlawie kanapka ;D

                              >Zaden obcy kraj nie zrobil wiecej dla rozwoju Polski jak Niemcy,
                              <udlawila sie kanapka>

                              >z ludzmi, ktorzy ich nienawidza,
                              A kto tu Niemcow nienawidzi?
                              Ja neofaszystow nienawidze!
                              <popija kanapke herbata>

                              > bo z nienawisci Europa nie bedzie ta, jaka
                              >sobie zyczymy.
                              <wyplula ze smiechu herbate>
                              Z Pana wypowiedzi wynika, ze chce Pan Polski jako lenna Niemcow (tak, tak,
                              slownictwo odpowiada dawnosci Pana pogladow)

                              >Proponuję na tym zakączyć wątek :)

                              >Za łatwo z humoru przechodzicie w złość,a to jest już przekroczenie pewnych
                              >granic
                              A kto tu sie zloscil?:) Bo ja sie z moim skarbem dobrze bawilam :-)Szczegolnie
                              jak czytalismy posty Pana Ballesta o tym miedzy innymi, ze Polska jest
                              wspolodpowiedzialna (na rowni z Niemcami)za wybuch wojny i eksterminacje Zydow.
                              Przy takich pogladach... eee nie tego nie dopowiem hyhy, bo nic "kulturalnego"
                              mi na mysl niestety nie przychodzi :]

                              Ach, i rozumiem, ze Panu sie podobaja tylko takie cytatu, ktore moze Pan
                              podporzadkowac swojej naczelnej ide?:P Bo o cytatach z Kazimierza Wyki to Pan
                              powiedzial, ze "bzdury bzdury klamsto!!!!!!!!!" . A jednak ksiazka
                              fantastycznonaukowa Daniela Keyesa jest fikcja, natomiast Wyki- niebardzo ;D

                              Farewell, neofaszystowski pomiocie!

                              • ballest Pawel Wieczorkiewicz, tez faszysta? 01.11.04, 09:04
                                "Złe zaplanowane natarcie polskie rozpoczęło się 12 maja 1944 r. Po sześciu
                                dniach zażartych zmagań ze wzmocnioną jednostkami górskimi elitarną 1. Dywizją
                                Strzelców Spadochronowych (gen. por. Richard Heidrich), której pobić, a tym
                                bardziej rozbić się nie udało, zrujnowany klasztor został ostatecznie opanowany
                                przez patrole 12. pułku ułanów. Opanowany, lecz nie zdobyty, bowiem Niemcy
                                uprzednio go opuścili."

                                "Wbrew legendzie stworzonej później na Zachodzie przy wybitnym udziale gen.
                                Andersa, którą budowano m.in. za pomocą fałszowania dokumentów, wysiłek 2.
                                Korpusu nie odegrał w bitwie o Rzym roli decydującej, bowiem o wycofaniu się
                                Niemców z Monte Cassino przesądziło nie czołowe, mało skuteczne i krwawe
                                uderzenie, lecz sprawne oskrzydlenie ich linii obronnej przez korpus gen.
                                Juina, który otrzymał wreszcie pozwolenie na zrealizowanie swej koncepcji.
                                Potwierdzenia nie znalazła również inna teza Andersa, że ofiara jego wojsk
                                będzie miała znaczenie polityczne, kierując uwagę zachodniej opinii publicznej
                                na sprawę polską, bowiem żołnierze 2. Korpusu stali się bohaterami mediów
                                zaledwie na kilka dni. Premier Winston Churchill skwitował w swych pamiętnikach
                                ich czyn zdawkowymi komplementami, pisząc o tym: "ogromnie wyróżnili się
                                podczas tych swoich pierwszych poważnych walk we Włoszech". Pozostała jeszcze
                                żołnierska (lecz nie generalska!) chwała, ale poza Polską pamiętają o niej co
                                najwyżej historycy wielkiej bitwy.

                                W efekcie hekatomba 2. Korpusu pod Monte Cassino posłużyła jedynie, czego
                                obawiał się Sosnkowski, do umocnienia politycznej pozycji i fałszywego mitu
                                jego dowódcy.




                                Paweł Wieczorkiewicz
                                (Autor jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego.)"

                                To sa moje NEOFASZYTOWSKIE SERVERY!
                                www.niniwa2.cad.pl/sen_o_bialym_pioropuszu.htm
                                • Gość: Atanazja Re: Pawel Wieczorkiewicz, tez faszysta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 10:50
                                  Rozmowa na temat Monte Cassino byla na forum Gliwice, jezeli Pan pamieta ,
                                  Panie neofaszystowski Pomiocie? :) Cz y chce ja Pan powtarzac, bo o ile
                                  pamietam, przegral ja Pan :D

                                  Acha, Pana neofaszystowskie servery maja inny adres, i Pan wie jaki :D
                                  Long live The Noefaszystowskie Pomioty !
                                  • Gość: Atanazja Daniel Keyes- tez faszysta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 10:54
                                    Prosze sie nie martwic, my na raze tlyko Pana za Neofaszystowski Bezmozgowy
                                    Pomiot uwazamy :D
                                    A po ktorych wypowiedziach? Wkleilam Panu w poscie "Farewell!" .
                                    Malo Panu?
                                    A server faszystowski wklejony przez Pana fana na forum Gliwice ?:D
                                    Jeszcze wiecej ma Pan takich wypowiedzi na innych forach, ale niestety jestem
                                    zbyt liniwa, by sie baiwc w klejanie.

                                    ;D

                                    Bye Bye ide czytac niepolskiego, nacjonalistycznego, zaklamanego Lechonia ;D
                                    • Gość: Atanazja ballesciuch the besciuch :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 11:16
                                      A tak btw to od kiedy Szanowny Pan Ballest tak bezkrytycznie podchodzi do
                                      wypowiedzi profesorow UJ, bo jak ja wkleilam cytaty z ksiazek profesor
                                      Michalowskiej, Markieicza i Wyki, to jedyne co od Pana uslyszalam to cos w
                                      stylu "wez nie cytuj mi tych BZDUR z ksiazek " :D

                                      Ach zapomnialam (jakam glupia!!) , ze Pan tylko uznaje za prawde to, co pasuje
                                      do Pana naczelnej, niepodwazalnej idei ;D

                                      A btw co do etykiety dowrskiej, ktorej Pan takim wyznawca jest. Ja naprawde nie
                                      wiem, jak Pan, szlacheckiego pochodzenia, przestrzegajacy zasad etykiety
                                      dworskiej, moze rozmawiac z takim wyrzutkiem spoleczenstwa, nie majacym
                                      szlacheckiego pochodzenia, wrecz przeciwnie- z prawie najnizszej spolecznej
                                      warstwy :D


                                      • ballest Anastazja i jej etykieta ! 01.11.04, 11:45
                                        Co sie tak denerwujesz, przeciez to Wy pisaliscie z Wilkiem , ze nie mam
                                        dowodow, jak je przytaczam, nawet z UJ, gdzie studiowalas to nazywasz mnie
                                        neofaszysta, czy studiowalas na neofaszystowskim uniweersytecie.
                                        A tak na uboczu, wiesz o tym, ze Mickiewicz nie byl Polakiem tylko Litwinem z
                                        tatarskim rodowodem.
                                        • Gość: Atanazja Re: Anastazja i jej etykieta ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 12:03
                                          LOL ja sie denerwuje, ja ROTFLUJE! :D
                                          Po pierwsze : Pan chyba ma za slabe okulary, bo nawet mojej ksywki napisac
                                          poprawnie nie umie :P
                                          Po drugie, to Pan nie wierzyl pisarstwu profesorow UJ , a nie ja :D
                                          Alez oczywiscie, ze wierze historykom, sprawa o Monte Cassino byla dyskutowana
                                          na forum Gliwice i sie z moimi przedmowcami w 100% zgadzam :D
                                          Po drugie, ok bitwy na Psim Polu nie bylo , i...? Co to mialo zmienic?:D

                                          >dowodow, jak je przytaczam, nawet z UJ, gdzie studiowalas to nazywasz mnie
                                          >neofaszysta,
                                          Tak, jak Pan przytacza dowody ze storn neofaszystowkich, to tak Pana nazywam !
                                          xD Prosze glupka nie udawac, bo wiekszym chyba Pan nie moze byc (ale moze znow
                                          sie zdziwie:)
                                          A czy ja powiedzialam, ze to strony faszystowskie co Pan podal?:D Naprawde,
                                          proponuje silniejsze oklary!

                                          >czy studiowalas na neofaszystowskim uniweersytecie.
                                          To juz Pan powiedzial ;D
                                          Ach! I nie studiowalam... nadal tam jestem! Niestety, z takim gowniarzem Pan
                                          rozmawia ;D
                                  • ballest Re: Pawel Wieczorkiewicz, tez faszysta? 01.11.04, 11:41
                                    Widze, ze nie wytrzymujesz nerwowo, pamietaj, ja nigdy nie przegrywam, a Monte
                                    Cassino bylo na Forum Gliwicki, prawda, co najmniej teraz nikt tam nie pisze ,
                                    ze turysci Sikorskiego zdobyli Monte Cassino, tylko wszyscy wiedza, ze je
                                    zwiedzili.
                                    Czytalas co Churchill napisal:
                                    ". Premier Winston Churchill skwitował w swych pamiętnikach ich czyn zdawkowymi
                                    komplementami, pisząc o tym: "ogromnie wyróżnili się podczas tych swoich
                                    pierwszych poważnych walk we Włoszech"
                                    Widzisz on ich tez wlasciwie przez kwiaty turystami nazwal.
                                    • Gość: Atanazja Ballesciak the denerwesciak :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 12:12
                                      Naprawde sadzisz , ze nie wytrzymuje nerwowo :D Pana podstawowym problemem
                                      jest to, ze patrzy na ludzi i ich zachowania ZE SWOJEGO PUNKTU WIDZENIA!
                                      Wyluzuj dziadku, ja mam tylko 22 lata, nie warto sie klocic z taka gowniara jak
                                      ja, prawda?;]
                                      Wez sie w melissie wykap, a nie siedz przed tym komputerem od 2 lat po 24h na
                                      dobe, bo sie odmozdzysz juz totalnie. Czy ty facet zycia nie masz? :)
                                      Jestes nudny jak flaki z olejem (tak, przeszlam na "ty" , by byc chamska i
                                      niewychowana jak Pan :D)juz nawet wole przeczytac sredniowieczne roty sadowe
                                      niz czytac panskie posty, ktore powstarzasz na kazdym forum jak stara, zuzyta
                                      katarynka.
                                      Juz nawet "Katarynka" nie jest tak smetna i nudna;]

                                      Ma Pan racje, nigdy nie przegrywasz, jestes jak ta rosyska banka stanka czy co
                                      to bylo, ze jak sie walnie arguemnetem to odpyskuje zdwojonym, jeszcze glupszym
                                      i smieszniejszym.! (to a propos pomoiotku twoich rozmow na forum Gliwice.
                                      Uwielbiam ta opcje "wyszukiwanie postow" na tym forum:))

                                      Bye Bye pomiotek, i wez wyluzuj troche ! :]




                                    • Gość: Atanazja Problemy z czytaniem, ballesiuszek? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 12:21
                                      Jezeli masz jakies watpiliwosci dziadku, czemu nazywam cie neofaszystowskim
                                      bezmozgowiem, to wez przeczytaj po raz trzeci moj post "Farewell " i swoje
                                      wypowiedzi w zamieszczonych linkach + posta "Zrodla naukowe ballesta" wraz z
                                      linkiem. Bo ty nadal dziadku nie rozumiesz, co ja do ciebie pisze, a ja nie
                                      wiem, czy uzywam jakiegos kosmicznego, nieprzystepnego dla twojego
                                      blyskotwliewgo umyslu jezyka. A jak masz problemy na starosc z rozumieniem,
                                      laczeniem faktow i czytaniem, to na pewno sa jakies poradnie ;D

                                      Pozdrawiam !
                                      xD
                                      • Gość: ignor NIENAWISC IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 01.11.04, 13:01
                                        Kto Cie tak wychowal, matka Polka?

                                        pozdrawia
                                        Ignor
                                        • Gość: Atanazja "Monte Cassino" Jan Lechon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 13:27
                                          "Turysci przyjechali zwiedzac Samosierra,
                                          Pytaja, czy nie mozna kupic polskich kosci.
                                          I szybko obejrzawszy, chca nowej wznioslosci
                                          I nowego ogladac jada bohatera.

                                          Jeszcze widza, jak czarko plynie z pradem rzeki,
                                          I slysza okrzyk "Honor!" stlumiony przez fale.
                                          Wiec, stanawszy na brzegu, wolaja: "Wspaniale!
                                          Jakze zginal wspaniale! Pokoj mu na wieki!"

                                          I teraz do Wloch jada. Zakupili kwiaty,
                                          Chcac na groby je rzucic poetyczna dlonia.
                                          Lecz noca pekly groby i Polacy z bronia
                                          Ruszyli, aby zadac za swa krew zaplaty."
                                          • ballest Re: "Monte Cassino" Piekalkiewicz 01.11.04, 14:19
                                            "Autor twierdzi, że tak naprawdę nie było żadnego zwycięstwa pod Monte Cassino,
                                            a tylko rząd polski w Londynie, chcąc przyćmić zwycięstwa Armii Czerwonej,
                                            ogłosił „wielkie bitewne zwycięstwo”. Na potwierdzenie tej tezy cytuję książkę
                                            Janusza Piekałkiewicza, w której tenże napisał, że spadochroniarze niemieccy
                                            faktycznie bez walki opuścili pozycje na Monte Cassino. Ruiny klasztoru zajęte
                                            zostały przez 6 ludzi, którzy znaleźli tam 16 rannych Niemców i dwóch
                                            sanitariuszy – czytamy w artykule. Skąd zatem wzięło się ponad 1000 zabitych,
                                            skąd tylu rannych – tego autor nie wyjaśnia. Według niego polscy żołnierze
                                            zdobywali prawie pusty klasztor i nie było w nim żadnej niemieckiej załogi. I
                                            tak oto splugawiono Melchiora Wańkowicza...."

                                            Ojciec to cale zycie powtarzal, ze Polacy klamia, on walczyl w I Dywizji 4
                                            Regimencie i 3 Batalionie, ktory byl dokladnie pod Klasztorem i jego ruinach.
                                            Nie bylo zadnego ataku na klasztor 18 maja.
                                            To nie ostatni mit, ktory obalony zostal.
                                        • rita100 Re: NIENAWISC 01.11.04, 15:01
                                          Gość portalu: ignor napisał(a):

                                          > Kto Cie tak wychowal, matka Polka?
                                          >
                                          > pozdrawia
                                          > Ignor

                                          Spotkało się dwóch kosmitów i nic dobrego z tego nie wyjdzie, niszczy ich
                                          nienawiść, jak wszystko na świecie na skutek nienawiści jest niszczone.
                                          Szkoda słów
                                          nawet Marka Aureliusza
                                          • Gość: Atanazja Re: NIENAWISC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 15:06
                                            Dla mnie to dziwne odczuwac nienawisc czy milosc dla paru slow wypisanych na
                                            klawiaturze przez internet. Co najwyzej, slowa moga budzic we mnie wstret,
                                            pogarde, ale jednak nienawic i milsc uwazam za zbyt silne uczucia ;D
                                            Mozliwe ,ze macie inne zdanie, ja swoje wyrzilam :)
                                            Jak mowilam, raczej sie tu bawie hyhy.
                                            • Gość: Wilk Re: NIENAWISC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 15:20
                                              Ballest nie rozumiem ty wciaz nie dajesz zadnych arguemntow. Napisales ze nigdy
                                              nie przegrywasz, no nie dziwie sie skoro nigdy nie podejmujesz walki i jako
                                              tchorz wycofujesz sie. Ci profesorowie ktorzy pisza rzeczy ktroe ci pasuja sa
                                              swietnymi autorytetami wg ciebie, reszta pisze same bzdury. Fajne podejscie,
                                              tylko udowadnia twoja nieudolnosc argumentacyjna.
                                              • ballest Re: NIENAWISC 01.11.04, 20:41
                                                Czy dla Ciebe opinie polskich profesorow z UJ i Uniwersytetu Warszawskiego sa
                                                niczym wikpedia teu nie ?
                                                pl.wikipedia.org/wiki/Psie_Pole
                                                Moze to pomoze:

                                                "Prawda wedle potrzeb

                                                Prawda historyczna... Ale czyja? Zwycięzców czy pokonanych? Okazuje się, że po
                                                latach, wyjaśnianiem kłamstw i mitów zainteresowanych jest niewielu. Jak w
                                                przypadku walk o Monte Cassino.
                                                Na początku 1944 roku wyparcie Niemców z klasztoru na Monte Cassino miało
                                                przełomowe znaczenie dla losów wojny na Półwyspie Apenińskim. Tuż po zajęciu
                                                wzgórza, polski rząd w Londynie ogłosił wielkie bitewne zwycięstwo, chcąc
                                                przyćmić triumfalny pochód Armii Czerwonej. Ale najciekawsze, że nawet polskie
                                                władze komunistyczne od lat 50. powtarzały angielską wersję - że klasztor
                                                benedyktynów "zdobyto przy olbrzymich stratach natarciem II Korpusu Polskiego".

                                                Tych legend nie podważali zbyt głośno ani historycy, ani nawet świadkowie walk
                                                we Włoszech z maja 1944 roku. Rzadko pojawiały się publikacje przedstawiające
                                                rzeczywisty przebieg wydarzeń, jak np. książka historyka Janusza
                                                Piekałkiewicza: "Spadochroniarze [niemieccy] faktycznie bez walki opuszczają
                                                pozycje na Monte Cassino (...). Ponieważ z góry nie pada ani jeden strzał,
                                                generał Duch, dowódca 3. Dywizji Strzelców Karpackich, wydaje rozkaz
                                                przeprowadzenia rozpoznania rejonu klasztoru".

                                                Tę wersję potwierdził w pamiętnikach dowodzący wówczas Niemcami feldmarszałek
                                                Albert Kesselring. "Musiałem 18 maja osobiście wydać krnąbrnej 1. dywizji
                                                strzelców spadochronowych rozkaz wycofania się; oto przykład skutków zbyt
                                                silnych osobowości w roli podwładnych".

                                                Dyskusyjna jest też sprawa, czy od polskiego natarcia większego wpływu na
                                                zajęcie klasztoru nie miał francuski korpus górali z Maroka, który przebił się
                                                przez szczyty i oskrzydlił Niemców. Polskie oddziały, które wcześniej straciły
                                                prawie 1300 ludzi, przejęły Monte Cassino bez walki. Ruiny klasztoru zajęte
                                                zostały przez 6 ludzi, którzy znaleźli tam 16 rannych Niemców i dwóch
                                                sanitariuszy.

                                                Historia do góry nogami

                                                Mitologizacja walk pod Monte Cassino nie była jedynym propagandowym chwytem w
                                                historii. "

                                                www.kulisy.pl/appS/a/tekst.jsp?place=zw_kulisy_list_articles&news_cat_id=2003&news_id=38910
                                                • Gość: Atanazja Jak Kuba Bogu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 10:32
                                                  Czy mam ci przypomniec, co powiedziales o moich cytatach? Wiesz, naucz sie
                                                  najpierw szanowac wysilek i arguementy drugiej strony, a dopiero wtedy mozemy
                                                  zaczac rozmawiacjak cywilizowani ludzie.

                                                  Przypomne, bo chyba masz krotka pamiec:

                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=16994741
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=16994862
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=16976517
                                                  A jedyne co od uslyszlam na termat tych cytatow, to opowiastka o tym, jak sie
                                                  klocisz z nauczycielka w szkole + ze zasytuje parafrazujac :

                                                  <"wez nie cytuj mi tych BZDUR z ksiazek">

                                                  Wez sie najpierw naucz szanowac sruga strone, a nie tylko siebie i naucz sie
                                                  przyznawac do bledu, bo to tez sztuka, ale jak widze za trudna dla ciebie, a
                                                  dopiro wtedy mozemy przejsc do dyskusji, bo jak na razie z takim osobnikiem jak
                                                  ty to mi sie nawet gadac nie chce.

                                                  Poki co Farewell!
                                                  (pewnie na zawsze,bo nie wierze, bys sie zmienil)

                                                  • ballest Re: Jak Kuba Bogu... 02.11.04, 11:27
                                                    "Druga- MIALA SENS W PELNI LITERACKI i sprowadzala sie do
                                                    BELETRYZOWANIA opowiesci czy to poprzez dramatyzowanie zdarzenn, czy to poprzez
                                                    konwencjonalizacje, a zarazem przesycanie SUBIEKTYWNYMI OCENAMI charakterystyk
                                                    postaci,czy tez wreszczie przytaczanie [...]FIKCYJNYCH PRZEMOWIEN, a nawet
                                                    dialogow. O TAKIM SPOSOBIE UJOWANIA MATERII HISTORYCZNEJ NALEZY PAMIETAC.
                                                    Na wizji dziejow zawartej w "Rocznikach" odcisnely sie scisle znamiona
                                                    mentalnosci autora. [..] Nieobce mu byly idee kielkujace w srodowiskach
                                                    INTELEKTUALNYCH WLOSKICH HUMANISTOW. [...] Te budujaco- moralna
                                                    funkcje "Roczniki"mialy spelniac, ukazujac xczyny i wizerunki wladcow [...]
                                                    ksztaltowanych zgodnie z pozytywnymi badz negatywnymi wzorami osobowymi, mocno
                                                    osadzonymi w tradycji sredniowiecznej. Ta WIERNOSC NARODOWI POLSKIEMU WYNIKALA
                                                    Z WLASCIWEJ DLUGOSZOWI SWIADOMOSCI NARODOWEJ; jego patriotyzm mial u podloza
                                                    poczucie zwiazku ze wspolnota (genus, gens, natio),stanowiaca zbiorowsc
                                                    polaczona pochodzeniem, zamieszkujace terytorium obwiedzione granicami
                                                    panstwowymi i poslugujaca sie tym samym jezykiem : lingua polonica. ROZBUDZONA
                                                    SWIADOMOSC NARODOWA PISARZA ORAZ WLASCIWE MU ZROZUMIENIE NADRZEDNOSCI
                                                    PANSTWOWEJ RACJI STANU DAJA SIE WSPOLBRZMIEC Z ANALOGICZNYMI ASPIRACJAMI WSROD
                                                    WSPOLCZESNYCH MU HUMANISTOW EUROPEJSKICH"

                                                    Przeciez caly czas przyznaje Tobie, ze racje masz i tez pisze, ze Dlugosz
                                                    subjektywnie ocenial historie i byl polskim nacjonalista, wiec dalej nie wiem,
                                                    co chcesz ode mnie uslyszec, mam zaprzeczyc temu, ze tak nie bylo?
                                                  • Gość: Atanazja Re: Jak Kuba Bogu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 11:34
                                                    Ach, czyli jak nie odpowiadzasz na post, albo mowisz, ze bzddury pisze, to
                                                    znaczy , ze przyznajesz racje ? Ok!
                                                    Zapomnialam jeszcze jednego wkleic :forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                                    f=64&w=16245773&a=17177424
                                                    A poza tym, ty chyba masz jakis dziwny sposob rozumowania, gdzie pani profesor
                                                    Michalowska napisala, ze Dlugosz byl nacjonalista? O ile ja dobrze widzialam,
                                                    napisala, ze pisal z godnie z konwencja panujaca wsrod innych krajow
                                                    euroejskich, wiec wszystkie kraje byly wtedy nacjonalistyczne ?:)
                                                  • ballest Wrodzona nienawisc 02.11.04, 12:10
                                                    "Niemcy i Drang nach Osten



                                                    Gomułka: ZSRR winien doceniać, jak wielką przysługę oddała mu Polska,
                                                    odrzucając proponowane przez III Rzeszę współdziałanie przeciw Moskwie

                                                    Antoni Gołubiew, autor cyklu powieściowego „Bolesław Chrobry”, dążąc wraz z
                                                    należącymi do tego samego środowiska Stefanem Kisielewskim i Stanisławem Stommą
                                                    do złagodzenia podsycanego przez komunistów napięcia polsko-niemieckiego,
                                                    ogłosił 28 lutego 1960 r. w „Tygodniku Powszechnym” artykuł pt. „Mit o Drang
                                                    nach Osten”.


                                                    JERZY KRASUSKI 2004-08-26




                                                    Przypuszczając, że wyrażenie to powstało w Niemczech, Gołubiew zaprzeczył, aby
                                                    istniała jakakolwiek biologiczna, duchowa lub geopolityczna konieczność
                                                    niemieckiego parcia na wschód; jest to ideologiczny mit, od którego Niemcy
                                                    powinni się uwolnić; oczywiście ekspansja niemiecka miała miejsce w
                                                    przeszłości, ale była skutkiem przyczyn różnorodnych, nie była zaś wyrazem ani
                                                    niezmiennej prawidłowości dziejowej, ani jakiegoś jednolitego programu
                                                    politycznego.

                                                    Artykuł Gołubiewa dał pobudkę poszukiwaniom, gdzie i kiedy wyrażenie to
                                                    pojawiło się po raz pierwszy. Okazało się, że sformułował je w 1849 r. Julian
                                                    Klaczko w wydanej w Berlinie broszurze pt. „Die deutschen Hegemonen”. Urodzony
                                                    w Wilnie Klaczko (1825-1906) debiutował jako poeta hebrajski, po czym stał się
                                                    najwybitniejszym chyba polskim krytykiem literackim XIX w., cieszącym się
                                                    renomą europejską. Wraz z Edmundem Chojeckim (który z czasem przeszedł
                                                    całkowicie do literatury francuskiej pod pseudonimem Charles Edmond, zm. 1899)
                                                    ustalił on kult „trzech wieszczów narodowych”: Mickiewicza, Słowackiego
                                                    (dotychczas mało cenionego) i Krasińskiego, pierwsze miejsce przyznając
                                                    Krasińskiemu (co jest paradoksem, ponieważ był on antysemitą).

                                                    Mimo bowiem swojego żydowskiego pochodzenia Klaczko stał się słowianofilem i
                                                    publicystą konserwatywnego obozu Hotelu Lambert, siedziby księcia Adama
                                                    Czartoryskiego. Broszurę Klaczki, zajadle atakującą niemiecką ekspansję na
                                                    wschód, poprzedził trzy lata wcześniej „List szlachcica polskiego do księcia
                                                    Metternicha” ogłoszony w Paryżu przez margrabiego Aleksandra Wielopolskiego, w
                                                    którym – pod wpływem dokonanej przy udziale władz austriackich w 1846 r. rzezi
                                                    szlachty przez zachodniogalicyjskich chłopów (2 tys. bestialsko zamordowanych,
                                                    470 dworów spalonych) – twierdził, że najgorszym wrogiem Polaków jest Austria,
                                                    która grozi im zalewem germańskim.

                                                    W czasie Wiosny Ludów 1848 r. Klaczko przeraził się planem rządu pruskiego i
                                                    niemieckiego Zgromadzenia Narodowego we Frankfurcie nad Menem podziału
                                                    Wielkiego Księstwa Poznańskiego na większą część niemiecką i część polską,
                                                    której ośrodkiem byłoby Gniezno – i wziął udział w krótkiej walce zbrojnej
                                                    Poznańczyków przeciwko Niemcom. W 1871 r. 25 państewek niemieckich zjednoczyło
                                                    się pod przewodem Prus, tworząc Rzeszę Niemiecką, po czym przystąpiono do
                                                    wynaradawiania Polaków, podczas gdy znienawidzona dotychczas Austria,
                                                    rozgromiona w 1866 r. przez Prusy, przekształciła się w Austro-Węgry i
                                                    przyznała Galicji autonomię, pozyskując sobie już nie tylko chłopów (od czasów
                                                    cesarza Józefa II, 1765-1790), lecz także szlachtę polską.

                                                    Od tej chwili aż po dzień dzisiejszy historiografia polska stoi na stanowisku,
                                                    że głównym wrogiem Polski były zawsze Niemcy (bez Austrii) i to one
                                                    doprowadziły do jej upadku. Żaden z historyków nie zaznaczał, że wojen między
                                                    Polakami a Niemcami (nawet uwzględniając konflikt z Krzyżakami, co nie jest
                                                    bezsporne) w dziejach prawie nie było i że to Rosja podbiła państwo polsko-
                                                    litewskie, odstępując Austrii i Prusom pewne terytoria dla świętego spokoju
                                                    (18% i 20% według stanu z 1795 r. – po trzecim, ostatecznym rozbiorze; po
                                                    pokonaniu Napoleona Rosja zagarnęła jeszcze więcej: 82% terytorium sprzed
                                                    pierwszego rozbioru (1772), dochodząc do Prosny i przedpola Poznania, Austrii
                                                    pozostawiając 11%, Prusom zaś zaledwie 7,5%).

                                                    Na tę pobłażliwość historyków polskich wobec Rosji wpłynęło – jakże dziś
                                                    brakujące – poczucie wspólnoty słowiańskiej. Pierwszy nowoczesny historyk
                                                    polski, Adam Naruszewicz (zm. 1796), pisał o „wrodzonej Słowianom ku Niemcom
                                                    nienawiści”. Najbardziej antyniemiecko – i w ogóle antyokcydentalistycznie – i
                                                    słowianofilsko nastawiony był słynny Joachim Lelewel (zm. 1861).

                                                    Wkrótce po utworzeniu Rzeszy Niemieckiej i wzmożeniu germanizacji zaboru
                                                    pruskiego (od 1872 r.) wydano wreszcie w Krakowie w latach 1873-1878 kronikę
                                                    Długosza (zm. 1480) – największą kronikę w Europie XV w. Miało to znaczenie
                                                    polityczne, bowiem kronika ta była wybitnie antyniemiecka – Długosz
                                                    wezwał „przyszłe pokolenia Polaków, aby zdawały sobie sprawę, ile z ich krain
                                                    zostało oderwanych przez naród niemiecki”. W Polsce przedrozbiorowej wydano
                                                    drukiem z początkiem XVII w. niestety tylko tom I, reszty zaś zaniechano
                                                    zarówno ze względu na ogromne rozmiary, jak i dlatego, że Długosz raził krytyką
                                                    Kazimierza Wielkiego (bo zrzekł się Pomorza i prowadził się niemoralnie) i
                                                    Jagiellonów (bo nie wcielili Litwy do Polski), niechęcią do przywilejów
                                                    szlacheckich, stawianiem na pierwszym miejscu interesów Kościoła i krytyką
                                                    charakteru narodowego Polaków, którym zarzucał, że kierują się głównie
                                                    zazdrością. Skandalem było, że tego antyniemieckiego autora wydali drukiem
                                                    dopiero Niemcy w Lipsku w 1711-1712 r. – 231 lat po jego śmierci."
                                                  • ballest Re: Wrodzona nienawisc cd. 02.11.04, 12:12
                                                    "Ukute przez Klaczkę wyrażenie Drang nach Osten zrobiło karierę. Przejął je
                                                    najpierw Karol Szajnocha, z pochodzenia Czech, w ogromnie popularnej książce
                                                    pt. „Jadwiga i Jagiełło” (Lwów, 1861). W rozdziale wymownie
                                                    zatytułowanym „Teutonizm” zebrał on teksty dotyczące niemieckich występków
                                                    przeciwko Słowianom w Średniowieczu, interpretując unię polsko-litewską (od
                                                    1385 r.) jako położenie na dłuższy czas kresu niemieckiemu parciu na wschód. Na
                                                    nim i na Długoszu oparł się później Henryk Sienkiewicz, pisząc
                                                    powieść „Krzyżacy” (1897-1900).

                                                    Po tej samej linii antyniemieckiej poszedł Michał Bobrzyński w swoich słynnych
                                                    pesymistycznych „Dziejach Polski w zarysie” (1879) – pesymistycznych dlatego,
                                                    że za przyczynę upadku Polski uznał niezgodę Polaków i anarchizm demokracji
                                                    szlacheckiej. Poglądy Bobrzyńskiego (zm. dopiero w 1935 r.) zostały
                                                    ukształtowane przez dwa wydarzenia: bezsensowną i straszliwą klęskę Powstania
                                                    Styczniowego w 1863 r. oraz utworzenie Rzeszy Niemieckiej w 1871 r.
                                                    Dopatrzywszy się głównego wroga w Krzyżakach i Prusach, Bobrzyński potępił
                                                    zgodę Polski na utworzenie księstwa Hohenzollernów w Prusach; zignorowawszy
                                                    fakt, że zrywając z cesarzem i papieżem przez sekularyzację, Krzyżacy poddali
                                                    się Polsce, nazwał Hołd Pruski 1525 r. „hańbiącym traktatem, który niejako był
                                                    przyznaniem, że już Polska żadnej wielkiej sprawy podjąć i przeprowadzić nie
                                                    zdoła”.

                                                    Trzy lata później Jan Matejko (właściwie Matejka), podobnie jak Szajnocha Czech
                                                    z pochodzenia, namalował obraz „Hołd pruski”, na którym widnieje postać
                                                    królewskiego błazna Stańczyka zadumanego nad słusznością powziętej przez
                                                    Zygmunta Starego decyzji. Poprzednio, w latach 1875-1879, Matejko namalował
                                                    równie gigantyczny obraz pt. „Wielki książę Witołd w bitwie pod Grunwaldem”.
                                                    Można przypuszczać, że gdyby Matejko nie był Czechem, nie uczyniłby Witołda
                                                    centralną postacią tej bitwy; niedocenianie roli Litwy było bowiem stałą wadą
                                                    polskiej historiografii.

                                                    W Niemczech wyrażeniem Drang nach Osten nie posługiwano się. W 1859 r., a
                                                    następnie dobitniej w 1862 r. Heinrich von Sybel wystąpił z tezą, że
                                                    średniowieczni cesarze, dążąc do ustanowienia rzymskiej monarchii uniwersalnej,
                                                    podporządkowania sobie papiestwa i opanowania Italii, zaprzepaścili zarówno
                                                    szansę zjednoczenia Niemiec, jak i podboju Europy Wschodniej, gdzie otwierały
                                                    się rzeczywiste możliwości triumfu i spełnienia misji cywilizacyjnej. Prawie
                                                    wszyscy historycy niemieccy odrzucili tę krytykę jako anachroniczną, bo
                                                    nieodpowiadającą średniowiecznej mentalności. Nie oznacza to, że historiografia
                                                    niemiecka potępiała ekspansję wschodnią tzw. państewek terytorialnych: Austrii,
                                                    Brandenburgii, Krzyżaków, Prus i Saksonii.

                                                    Stosunkową łatwość ekspansji na wschód tłumaczono wyższością ekonomiczną i
                                                    kulturalną Niemców oraz brakiem naturalnych granic na wschodzie. Uważano, że
                                                    Słowianie, ulegając podbojowi i zniemczeniu, na tym zyskują. Nie była to cecha
                                                    wyłącznie historiografii niemieckiej, w takim samym duchu przedstawiali na
                                                    przykład historycy angielscy podbój Italii, Szkocji i Irlandii; analogiczne
                                                    poglądy reprezentowali historycy polscy w odniesieniu do Litwy i Rusi.

                                                    Problematyka osadnictwa niemieckiego w Europie Wschodniej znalazła po raz
                                                    pierwszy należne miejsce, jeśli chodzi o historiografię niemiecką, dopiero
                                                    w „Deutsche Geschichte” Karla Lamprechta (14 tomów, 1891-1909), który zerwał z
                                                    dotychczasową jednostronnością historii politycznej, niedoceniającej historii
                                                    społeczeństw. Pisząc o wschodniej ekspansji Niemców jako „wielkim dokonaniu
                                                    naszego narodu”, używał takich wyrażeń jak Zug nach Osten (pochód na wschód)
                                                    oraz deutsche Bewegung nach Osten (ruch niemiecki ku wschodowi). "
                                                  • ballest Re: Wrodzona nienawisc cd. 02.11.04, 12:14
                                                    "Na uwagę zasługuje, że mimo równoczesnego podtrzymywania twierdzenia o
                                                    zasiedleniu obszarów aż po Wisłę przez Germanów (co nie znaczy, że przez
                                                    Niemców) przed przybyciem Słowian w VI w., terytorium na wschód od Łaby i Saali
                                                    (Soławy) określano z reguły jako niemiecki obszar kolonialny (deutsches
                                                    Kolonialland). Nawet u progu czasów hitlerowskich, w 1934 r., znawca Rosji,
                                                    Otto Hoetzsch, miano niemieckiego obszaru macierzystego (deutsches Mutterland)
                                                    nadał tylko ziemiom na zachód od Łaby.

                                                    Dalekim echem twierdzenia Sybla o zaprzepaszczeniu w Średniowieczu niemieckiej
                                                    misji dziejowej na Wschodzie był pogląd Adolfa Hitlera, który, skrytykowawszy
                                                    poprzednie próby ekspansji zamorskiej prowadzące do samobójczego konfliktu z
                                                    Wielką Brytanią, wysunął hasło stworzenia niemieckiej „przestrzeni życiowej”
                                                    (deutscher Lebensraum) „na obszarze Rosji i podległych jej państw kresowych”
                                                    (auf dem Gebiete Russlands und der ihm untertanen Randstaaten). Czy formuła ta,
                                                    zawarta w tomie II „Mein Kampf” (1927), obejmowała Polskę? Czy Polska była
                                                    Rosji „podległa”? Nie. Jasne jest, że Hitler miał na myśli ZSRR. Jak wielu
                                                    innych ludzi w latach 20. brał on najwidoczniej poważnie przekształcenie się
                                                    dawnego scentralizowanego imperium carskiego w komunistyczną, co prawda przez
                                                    Rosjan zdominowaną federację, która przed ostatecznym ustanowieniem dyktatury
                                                    Stalina ok. 1930 r. wydawała się rzeczywiście wiarygodna. Jeszcze w 1931 r.
                                                    Friedrich Schinkel, wydając we Wrocławiu ważną książkę pt. „Polska, Prusy i
                                                    Niemcy”, uważał, że dawna scentralizowana Rosja przekształciła się w federację
                                                    państw komunistycznych.

                                                    Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że po dojściu Hitlera do władzy nastąpiło w
                                                    stosunkach polsko-niemieckich, dotychczas napiętych, trwające sześć lat
                                                    odprężenie (1933-1938) i w 1934 r. zawarto pakt o nieagresji. Nie cytuje się
                                                    żadnych antypolskich wypowiedzi Hitlera – ani publicznych, ani prywatnych.
                                                    Hitler i jego współpracownicy cały czas zasypywali Polskę usilnymi naleganiami,
                                                    aby wspólnie zaatakować ZSRR (przedstawiłem to szczegółowo w czterech
                                                    książkach, po raz pierwszy już w 1967 r.). Ostatnią taką propozycję Niemcy
                                                    przedłożyli 21 marca 1939 r., czyli niespełna pół roku przed napaścią na
                                                    Polskę. Polska jednak propozycji tej przyjąć nie mogła, ponieważ stałaby się
                                                    satelitą Niemiec, a ZSRR porozumiałby się nie z Niemcami, lecz z Wielką
                                                    Brytanią i Francją. Wojnę z tymi trzema mocarstwami, którym z pomocą w razie
                                                    potrzeby pospieszyłyby USA, Niemcy, a z nimi i Polska, musiałyby przegrać. W
                                                    rezultacie państwo polskie prawdopodobnie przestałoby istnieć.

                                                    Niemniej nie kto inny tylko Władysław Gomułka pisał w „Pamiętniku”: „Wystarczy
                                                    wspomnieć pierwsze tygodnie wojny radziecko-niemieckiej w 1941 r., prawdziwy
                                                    pogrom Armii Czerwonej, otoczenie przez Niemców i zagarnięcie w niewolę ponad
                                                    dwóch milionów żołnierzy radzieckich – by wyobrazić sobie, co stałoby się z
                                                    ZSRR, gdyby rząd sanacyjny przyjął sugestie Hitlera i oba państwa uderzyły na
                                                    ZSRR w 1939 r. ZSRR winien widzieć i doceniać, jak wielką przysługę oddała mu
                                                    Polska przez odrzucenie proponowanego współdziałania przeciw ZSRR”.

                                                    Podbiwszy Polskę w 1939 r. i wcieliwszy ziemie byłego zaboru pruskiego oraz
                                                    niektóre inne (Ciechanów, Łódź, Suwałki i Zagłębie Dąbrowskie) do Niemiec,
                                                    Hitler nosił się z zamiarem utworzenia satelickiego państewka polskiego,
                                                    tworząc w tym celu Generalne Gubernatorstwo ze stolicą w Krakowie. Stalin
                                                    przestrzegł go przed tym w rozmowie z ambasadorem Friedrichem von
                                                    Schulenburgiem 25 września 1939 r. Niemniej przemawiając w Reichstagu 6
                                                    października 1939 r., Hitler, wyraziwszy uznanie dla waleczności wojsk
                                                    polskich, mówił o „powstającym szczątkowym państwie polskim” (der entstehende
                                                    polnische Reststaat), któremu jednak nie będzie można pozwolić na to, aby stało
                                                    się zarzewiem zatargu z ZSRR.

                                                    W dniu 15 grudnia wprowadzono w Generalnym Gubernatorstwie nową walutę (nadal
                                                    złotego) z napisem „Bank Emisyjny w Polsce” (w miejsce Banku Polskiego).
                                                    Odnośne plany Hitler porzucił po kapitulacji Francji w 1940 r.

                                                    Jerzy Krasuski
                                                    Autor jest profesorem w Instytucie Zachodnim w Poznaniu"

                                                    Mysle, ze w koncu wszysstko wyjasnilem!
                                                  • cytator Wrodzona slepota ballesta 02.11.04, 12:42

                                                    ?Wrogość do Polski ? stwierdza w ?Historii Niemiec? profesor Jerzy Krasuski ?
                                                    była głównym powodem, dla którego część prawicy niemieckiej wypowiadała się za
                                                    porozumieniem z Rosją Radziecką. Nastroje te wyraził dowódca Reichswehry
                                                    generał Hans von Seeckt, pisząc do kanclerza Wirtha w lecie 1922 r.: ťIstnienie
                                                    Polski jest nie do zniesienia... Musi ona zniknąć i zniknie przez własną
                                                    wewnętrzną słabość i przez Rosję ? z naszą pomocąŤ. Ze swej strony kanclerz
                                                    Wirth pisał 24 lipca 1922 r. do ambasadora niemieckiego w Moskwie Brockdorffa-
                                                    Rantzana: ťPolskę trzeba wykończyćŤ (Polen muss erledigt werden)?.


                                                    Powinnienes sie ballest wstydzic ojca ktory jako hitlerowski ochotnik bronil
                                                    europy przed aliantami, a skonczyl jako platny morderca w legi cudzoziemskiej
                                                    Wychowal cie w duchu hitlerowskiej propagandy i nienawisci do Polski i Polakow.
                                                    "Polen muss erledigt werden" to ci spiewano jako kolysanki faszystowski pomiocie
                                                  • ballest Nie jestem tematem watku ! 02.11.04, 14:00
                                                    Wpierw, on sie zglosil do Legii Cudzoziemskiej, ale w niej nie sluzyl, bo go
                                                    Bracia wysledzili, a ze nie byl ozeniony, wiec go na Slask z powrotem poslali,
                                                    zeby sie o matke staral.
                                                    To tez zrobil, wiec nie byl wcale zly, a Wy tylko probujecie typowymi polskimi
                                                    argumentami obrazac, tzn, obrazacie osobiscie, bo kultury nie znacie.
                                                    Mozna na wszystkie tematy swiata dyskutowac, nie obrazajac osobiscie, wielu to
                                                    w Europie potrafi, ale niewielu w Polsce.
                                                    Myslalem, ze Forum Olsztyna inne jest, ale tu tez jest duzo osob co prawdy
                                                    zniesc nie potrafia.
                                                  • Gość: rodak Re: BALLEST TO NAJWIEKSZY DEBIL IP: *.dip.t-dialin.net 02.11.04, 15:47
                                                    Kiedy medycyna potrafila juz dokonywac przeszczepu mózgu pewien bogacz
                                                    postanowil wymienic sobie wlasnie mózg z powodu nowotworu. Ale "na skladzie"
                                                    byl tylko mózg Polaka i Niemca. Który mam wybrac? - pyta lekarzy. Zdecydowanie
                                                    Niemca - odpowiadaja - malo uzywany :)
                                                  • Gość: szwadron Re: Nie jestem tematem watku ! IP: 5.5R2D* / *.pg.com 02.11.04, 16:10
                                                    dziwi mnie twoj brak zachamowan
                                                    w koncu majac stycznosc z polakami wynikalo by ze znasz nasza kulture i
                                                    potrafisz rozmawiac z nami bez obrazania nas. ale nie , potrafisz tylko wywalac
                                                    jakies glupoty z ktorymi trudno nawet polemizowac okraszajac to paroma
                                                    faszystowskimi uwagami na temat naszej kultury. po czym obrazasz sie jak ktos
                                                    na te glupoty ktore wypisujesz odpowie nie po twojej mysli.
                                                    twojej kultury faktycznie nie znamy i takie zachowanie na szczescie jest nam
                                                    obce (wiem ze nie wszyscy niemcy sa tak wychowani).

                                                    a atak ad homini to wynalazek grekow ile sie nie myle i ty stosujesz go calkiem
                                                    zrecznie.
                                                  • ballest Re: Nie jestem tematem watku ! 02.11.04, 21:31
                                                    Jasne, ze znam Polakow, przeciez mam kolegow i kolezanki, ktorzy Polakami i
                                                    Polkami sa, ale tak sie nie zachowuja, a jak dyskutujemy to nikt obraza
                                                    osobista faktow nie podwaza, bo to prymitywne.
                                                    Byc moze moi znajomi, to lepiej wychowani Polacy, czytaj z Kindersztuba.
                                                    Jesli dla Was fakt, to obraza, no to nie ma z Wami o czym rozmawiac, Wasze
                                                    komplexy nizszosci nie moga byc moim problemem.
                                                  • borasca0107 Re: Nie jestem tematem watku ! 02.11.04, 22:02
                                                    Ballest - a dlaczego Ty swoje kompleksy tutaj na forum 'objawiasz'?
                                                    Nie lepiej i skuteczniej byloby gdybys wybral sie do lekarza? :)

                                                  • ballest Re: Nie jestem tematem watku ! 02.11.04, 22:57
                                                    Wy jestescie wszyscy jak w Sejmie, Was tylko nienawisc jednoczy.
                                                    Ta ksiazka o Brazilii nie byla fikcja, to jest POLSKA RZECZYWISTOSC !
                                                    Was tylko ktos ocenic potrafi, ktory Was z ubocza obserwuje, ale musze przyznac
                                                    robicie mi wspaniala frajde !
                                                    Jeszcze raz do wszystkich bez ARGUMENTOW, nie ja jestem tematem watku, a to
                                                    jest forum, wiec wszystkie tematy dozwolone sa.
                                                  • ballest Niemcy choc "swinie" ale pomagaja 08.11.04, 07:16
                                                    "Przy granicy nie boją się niemieckich roszczeń
                                                    Leszek Kostrzewski, Zielona Góra 08-11-2004, ostatnia aktualizacja 07-11-
                                                    2004 20:46

                                                    Stosunki polsko-niemieckie. W przygranicznych miastach Niemcy, zamiast
                                                    występować o zwrot dawnych kamienic, przekazują Polakom pieniądze na ich
                                                    remont. A zamiast w sądzie się wolą spotykać z Polakami na chrzcinach ich
                                                    dzieci

                                                    Kilku Niemców, dawnych mieszkańców Gubina w Lubuskiem, gromadziło dokumenty i
                                                    po wejściu Polski do Unii Europejskiej zapowiadało starania o odzyskanie
                                                    dawnych majątków. Zrezygnowali jednak z roszczeń. W sądzie nie ma ani jednego
                                                    pozwu.

                                                    - Gdy ktoś wspomni o roszczeniach, inni Niemcy szybko wybijają mu to z głowy.
                                                    Za długo żyjemy jako sąsiedzi, żeby teraz czegoś żądać - mówi Christine
                                                    Knapik, radna w niemieckim Guben, z którym sąsiaduje polski Gubin.

                                                    Przed wojną było to jedno miasto. W PRL wiele zrobiono, by je na zawsze
                                                    rozdzielić. Po 1989 r. lokalne władze i organizacje pozarządowe starają się
                                                    na nowo scalić - organizują wspólne festyny ("Wiosna nad Nysą"), razem walczą
                                                    o dotacje z Unii na drogi, działa nawet polsko-niemiecka drużyna piłkarska i
                                                    chór.

                                                    - Wyobraża pan sobie, że jednego dnia udostępniamy Niemcom sale na zjazd,
                                                    razem się bawimy, a drugiego ktoś z nich domaga się od nas kamienicy lub
                                                    odszkodowania? - pyta burmistrz Gubina Lech Kiertyczak.

                                                    Wy też jesteście wypędzonymi

                                                    70-letnia Beate Wolf mieszka w Leverkusen. W Gubinie zostawiła dom przy ul.
                                                    Repatriantów, nie zamierza walczyć o jego zwrot: - Wy, mieszkańcy Ziem
                                                    Odzyskanych, też jesteście wypędzonymi, straciliście majątki na Wschodzie.
                                                    Gdyby tak każdy teraz chciał swoje odzyskiwać, to nigdy byśmy nie zaznali
                                                    spokoju.

                                                    Najbardziej opornych Niemcy przekonują, że gdy któryś pozwie Polaka do sądu,
                                                    wybuchnie awantura i już nikt nie będzie mógł odwiedzić swoich dawnych
                                                    majątków.

                                                    Przedwojenni mieszkańcy Gubina co miesiąc przyjeżdżają z całych Niemiec
                                                    oglądać swoje dawne kamienice (w mieście 30 proc. zabudowań to domy
                                                    poniemieckie). Wycieczki organizują m.in. związek byłych mieszkańców z
                                                    siedzibą w niemieckim Guben (2 tys. członków) i Stowarzyszenie Kobiet Guben-
                                                    Gubin "Nysa".

                                                    Jeszcze na początku lat 90. przyjazdy Niemców niepokoiły Polaków. Padały
                                                    wyzwiska, niszczono niemieckie samochody. Niemcy jednak powtarzali "Nic od
                                                    was nie chcemy". W przełamywaniu niechęci duże znaczenie miały marki
                                                    zostawiane w polskich sklepach, zakładach fryzjerskich, na bazarach i w
                                                    restauracjach.

                                                    Niektórzy Niemcy uczą się też polskiego. - Zauważyłam, że jak staram się
                                                    mówić w waszym języku, to jesteście życzliwsi. Nie obwiniacie, tylko
                                                    spokojnie możemy rozmawiać o historii - mówi Beate Wolf.

                                                    Radna Christine Knapik mówi, że Niemcy dokładają też do remontów swoich
                                                    dawnych kamienic. Nie chcą, by się zawaliły.

                                                    Niemcy dają nawet na węgiel

                                                    Pani Barbara (prosi o niepodawanie nazwiska) za pieniądze byłego niemieckiego
                                                    właściciela wyremontowała dach swojej willi przy ul. Gdańskiej w Gubinie: -
                                                    Nawet nic nie musiałam mówić. Zobaczył, że się u nas nie przelewa, zapytał,
                                                    ile potrzeba, i na drugi dzień na dachu była już ekipa.

                                                    Stefan Bolm, który finansował remont, prosił tylko o możliwość korzystania z
                                                    pokoju przez dwa-trzy dni w roku.

                                                    - Inni niemieccy właściciele dają polskim rodzinom nawet węgiel na zimę -
                                                    mówi nauczycielka z Gubina Krystyna Kaczmarek-Skóra. Jej willę przy ul.
                                                    Dąbrowskiego regularnie odwiedzają dawni właściciele - Ernst i Hannelore
                                                    Maurschat. - Jeszcze jak żyła moja mama, zamawialiśmy wspólne ekumeniczne
                                                    msze. Gdy rodziły się nasze dzieci, przyjeżdżali z ciuszkami - opowiada pani
                                                    Krystyna.

                                                    Niemcy z polskimi właścicielami swoich dawnych domów spotykają się też na
                                                    urodzinach, imieninach, chrzcinach. Historyk dr Ryszard Panktowski nawet
                                                    poprosił, by Niemiec Joachim Schmidt z Guben został honorowym ojcem
                                                    chrzestnym jego syna Zdzisława.

                                                    - Niektórzy Niemcy, by być bliżej swojej dawnej posiadłości, budują w pobliżu
                                                    sobie nowy dom - mówi dr Panktowski.

                                                    Gerhard Wielke przed wojną mieszkał przy ul. Piastowskiej, jego syn dwa lata
                                                    temu poślubił Polkę. Wielke dał im pieniądze na nowy dom położony dwie ulice
                                                    od jego dawnego majątku w Gubinie. - Porozumiałem się z mieszkającą tam
                                                    polską rodziną i mogę przychodzić, kiedy chcę. Czuję się, jakbym nadal
                                                    mieszkał w rodzinnym domu - wyznaje Gerhard Wielke.

                                                    Ale atmosfera niepewności jest

                                                    Dzięki częstym kontaktom z sąsiadami z Niemiec władze przygranicznych miast w
                                                    Lubuskiem, Zachodniopomorskiem i Dolnośląskiem nie boją się roszczeń dawnych
                                                    właścicieli o zwrot majątków.

                                                    - Oczywiście, atmosfera niepewności jest - mówi Ryszard Bodziacki, burmistrz
                                                    Słubic (sąsiadują z Frankfurtem nad Odrą). - Ludzie słyszą o roszczeniach w
                                                    telewizji, czytają w gazetach. Staramy się więc, żeby Polacy poznawali
                                                    Niemców, żeby mieli częste kontakty. To studzi nastroje. "

                                                    No i co teraz napiszecie ???
                                                  • Gość: Wilk Re: Niemcy choc "swinie" ale pomagaja IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 08.11.04, 16:51
                                                    <No i co teraz napiszecie ???>

                                                    Napiszemy ze wciaz jestes idiota...
                                                  • ballest Czy to jest nowa polska kultury na Forum? 08.11.04, 22:02
                                                    Moje motto nie tylko na FORUM:
                                                    Madry nikogo idiota nie wyzwie, bo na to jest za madry,najwyzej sobie cos
                                                    takiego pomysli, tylko glupi cos takiego zrobic moze, bo on powyzszego nie jest
                                                    wstanie "kapnac" czytaj ZROZUMIEC, bo na to jest za prymitywny, czytaj
                                                    niedorozwiniety.
                                                  • borasca0107 CIEKAWOSTKA 09.11.04, 21:18
                                                    Hej! Ballest wypisuje co wypisuje - kto sie wczytal w jego "wyklady" i
                                                    podejmowal ta walke z wiatrakami, ten wie co mam na mysli.

                                                    Suma sumarum - zajrzyjcie tutaj:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=17420450&a=17477753
                                                    Co Wy na to?

                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • Gość: Athanazja Re: CIEKAWOSTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 22:53
                                                    Ja juz zrezygnowalam z procesu socjalizacji ballesta, inaczej mowiac-
                                                    skreslilam jakiekolwiek szanse, chyba jest na to za stary :) Co prawda mialam
                                                    niezly ubaw z jego wypowiedzi, ale w pewnym momencie to zaczyna nie smieszyc,
                                                    ale niepookoic i wkurzac :)
                                                    A btw Panie Ballest, jadac Starowislna do domu widzialam plakat i sie
                                                    zastnawialam czy przypadkiem nie o tobie : "Polacy-Niemcy: reaktywowanie
                                                    nienawisci." Niestety nie chcialo mi sie wychodzic i sprawdzac gdzie i kiedy,
                                                    ale na pewno bedzie o wspolczesnych ballestach ;)
                                                  • Gość: Wilk Re: Czy to jest nowa polska kultury na Forum? IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 09.11.04, 22:13
                                                    Wisi mi balast twoje motto. Jestes skrajnie nacjonalistycznym idiota wiec
                                                    staram sie negowac twoje wypowiedzi, ktore sluza jedynie budzeniu konfliktow i
                                                    zaklamania. Jak ci sie nie podoba to masz problem.
                                                  • ballest Czy ktos zna definicje "PROSTAKA"? 09.11.04, 22:54
                                                    Moze mi ktos napisze jak sie wypowiadaja prymitywne osoby z kompleksami
                                                    nizszosci !! - potrafia one dyskutowac na tzemat watku , albo jedynem ich
                                                    argumentem tylkom obraza jest?
                                                    Jak uwazacie FORUMOWICZE z OLSZTYNA???
                                                    Byc moze w Olsztynie nie kazdy wie, ze nie ma glupich tematow tylko glupie
                                                    wpisy.
                                                    OJ PRZEPRASZAM, byc moze nie wszyscy tu piszacy maja olsztynskie korzenie ?
                                                  • Gość: Athanazja Re: Czy ktos zna definicje "PROSTAKA"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 22:56
                                                    Jo ni mom.
                                                    A ty mosz?
                                                  • ballest Olsztyn kiedys Allenstein ! 10.11.04, 07:06
                                                    Ja mam, dlatego tu pisze !
                                                    Wprawdzie nie w Olsztynie ale w Allenstein.
                                                  • Gość: Athanazyja Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 07:32
                                                    <Ballest mode on>
                                                    A ja mam korzenie polskie!!!!
                                                    Nie olszytnskie, krakowskie, szczecinskie, ale polskie!!
                                                    <Ballest mode off>
                                                  • ballest Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! 10.11.04, 09:02
                                                    Nie ma chyba czlowieka, co ma tylko typowo polskie, niemieckie czy slaskie
                                                    korzenie, dzisiaj w kazdym czlowieku plynie mieszanka roznych krwi.
                                                    W Olsztynie jak wiesz, dzisiaj ludzie z roznych stron mieszkaja w Szczecinie
                                                    takze a w Krakowie np. kiedys tzn. w sredniowieczu wiekszosc studentow byla ze
                                                    Slaska i Niemiec, wiec tam tez juz nie ma tej czystej polskiej krwi.
                                                    Lepper z niemieckimi korzeniami jest dzisiaj polskim nacjonalista.
                                                  • Gość: Prześmiewca Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 16:33
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=17526368&a=17527800
                                                    Miłej lektury!
                                                  • Gość: Athanazyja Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:47
                                                    Drogi Ballescie!
                                                    A teraz posuze sie twoim chwytem, to znaczy wkleje cos, oderwane od kontekstu,
                                                    wyrwane calkowicie, poszarpane, ale przeciez ty zazwyczaj tak cytujesz :)
                                                    Milego czytania fragmentu St. Dygata "Jezioro Bodeńskie" . Wydawać się może
                                                    oderwane od kontekstu, ale mysle, ze to tego tematu doskonale pasuje, jezeli
                                                    sie dobrze wczytac.
                                                    „-Czy bardzo pan nienawidzi Polaków i Francuzów?
                                                    Żołnierz namyśla się głęboko i długo zastanawia nad odpowiedzią. Mówi wreszcie :
                                                    - Ich liebe Deutschland.
                                                    Widzę, że jest to skrajny przypadek solipsyzmu narodowego. Francja i Polska to
                                                    tylko rekwizyty niemieckiego odnoszenia się do sprawy, nie posiadające
                                                    samoistnego bytu, będące tylko niemieckim przedstawieniem. Jednak ten żołnierz
                                                    nie jest mi niesympatyczny, ale o wiele bliższy od głupawego Wezera. Opowiada
                                                    mi teraz o swoich Niemczech, czego zupełnie nie słucham, o mnie to nie
                                                    interesuje, ale jego zapał podoba mi się. Myślę sobie, że człowiek ten jest
                                                    straszliwie oszukany, że nie wie nawet, za jakie szatańskie obłędy walczy i
                                                    idee, i że on, któremu się wydaje, że jest rycerzem dobra i piękna,w istocie
                                                    kąpie się po uszy w morzu najperfidniejszego zła,
                                                    jakie kiedykolwiek rozlało się po świecie, że nie znajdzie się żadnego sposobu,
                                                    by mu to wytłumaczyć.
                                                    Zastanawiam się, jak często my pozostajemy w życiu nieświadomie w służbie
                                                    okrucieństwa zła i szpetoty, od których oblicza osłonięci jesteśmy dekoracjami
                                                    spowszednienia, wiekowymi przyzwyczajeniami, przedwiekowymi błędnymi
                                                    wyliczeniami i powszechnym mniemaniem, wysilając dla tej służby najlepszą część
                                                    swej istoty, poruszając najpiękniejsze i najszlachetniejsze struny, poświęcając
                                                    najlepszy zapał i wiarę. I wydaję mi się, że dobro czy zło kierujące z
                                                    zewnątrz człowiekiem, jest czymś nieistotnym, sprawą osobistą Boga, za którą on
                                                    jest odpowiedzialny. […]
                                                    Edyp mógł żyć spokojnie i z niezmąconym przekonaniem swej stateczności,
                                                    kierował się bowiem w życiu dobrem i pięknem. Ba, uciekł nawet z domu
                                                    mniemanych rodziców, aby nie pokalać ich szpetotą i złem zapowiedzianymi
                                                    wyrocznią. Zabił starca na rozstajnych drogach, to prawda, ale zabijanie
                                                    starców na rozstajnych drogach nie było w starożytnej Grecji czynem
                                                    wkraczającym przeciw przystojności, chyba że starzec taki okazywał się potem
                                                    własnym ojcem. Również pojmowanie za żonę w wdowy po zaginionym królu było
                                                    postępkiem całkiem zacnym, o ile tylko wdowa taka nie okazywała się własną
                                                    matką. Cień podobnego podejrzenia nie mącił spokoju Edypa, żył wciąż zacnie i
                                                    pięknie, nie troszcząc się o kulisy własnych dziejów. Lecz gdy nagle opadła
                                                    zasłona z twarzy losu, gdy Edyp ujrzał, na jakiej kanwie snuje się nić jego
                                                    dobra i piękna, on, który rozwiązywał zagadki Sfinksa, nie mógł wykręcić się
                                                    nieświadomością czynu, ale poczuwszy głęboką odpowiedzialność świadomego
                                                    obywatela wszechświata, solidarnego solidarnego ludzkością w równej mierze jak
                                                    z sobą samym, wymierzył sobie sprawiedliwość. sprawiedliwość sądzę, że gdyby
                                                    znaczenie wcześniej wytłumaczył mu ktoś, że zabijanie starców na rozstajnych
                                                    drogach jest łajdactwem, bez względu na to, czy starzec taki jest ojcem, czy
                                                    nie, to Edyp już wtedy rozprawiłby się ze sobą, bo dobroć i piękno jest to
                                                    prymat, w którym promienie własnych czynów załamują się, nim zabłysną na
                                                    zewnątrz, a nie są przyczyną zewnętrzną mogącą odmienić się i wpłynąć na
                                                    człowieka.
                                                    Tak więc Edyp kierował się dobrem i pięknem, zarówno jak nurzał się w
                                                    najszpetniejszych czynach, jak również wtedy, gdy wpłynąwszy na powierzchnię
                                                    świadomości wypowiedział im walkę. Myślę, że gdyby można było uświadomić w
                                                    jakiś sposób towarzyszącego mi żołnierza, w jakim bagnie tkwi po uszy, począłby
                                                    złorzeczyć i targać się za włosy jak Edyp i podobną wymierzył sobie
                                                    sprawiedliwość, sprawiedliwość tą może zamiast różnicą, że zamiast wydrapywać
                                                    oczy, uciąłby sobie i precz odrzucił prawą rękę, wznoszącą się tak często do
                                                    hitlerowskiego pozdrowienia. […]
                                                    Nie widzę, niestety, żadnych możliwości doprowadzenia mojego żołnierza do
                                                    edypowej ekspiacji, mam bowiem poważne podejrzenie, że próba udramatyzowania
                                                    jego losów zawiodłaby mnie na najbliższy posterunek gestapo.”

                                                  • Gość: Athanazja "Dziecię Europy" Cz. Miłosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 16:29
                                                    "[...]
                                                    5
                                                    Niech słowa twoje znaczą nie przez to co znaczą
                                                    Ale przez to wbrew komu zostały użyte.

                                                    Ze słów dwuznacznych uczyń swoją broń,
                                                    Słowa jasne pogrążaj w ciemność encyklopedii.

                                                    Żadnych słów nie osądzaj, zanim urzędnicy
                                                    Nie sprawdzą w kartotece kto mówi te słowa.

                                                    Głos namiętności lepszy niż głos rozumu,
                                                    Gdyż beznamiętni zmieniać nie potrafią dziejów.

                                                    6
                                                    Nie kochaj żadnego kraju: kraje łatwo giną.
                                                    Nie kochaj żadnego miasta : łatwo rozpada się w gruz.

                                                    Nie przechowuj pamiątek, bo z twojej szuflady
                                                    Wzbije się dym trujący dla twego ddechu.

                                                    Nie miej czułości dla ludzi: ludzie łatwo giną
                                                    Albo są pokrzywdzeni i wzywają twojej pomocy.

                                                    Nie patrz w jeziora przeszłości: tafla ich rdzą powleczona
                                                    Inną ukaże twarz niż się spodziewałeś.

                                                    7
                                                    Kto mówi o historii jest zawsze bezpieczny,
                                                    Przeciwko niemu świadczyć nie wstaną umarli.

                                                    Jakie zapragniesz możesz przypisać im czyny,
                                                    Ich odopowiedzią będzie zawsze milczenie.

                                                    Z głębi nocy wynurza się ich pusta twarz.
                                                    Nadasz jej takie rysy jakich ci potrzeba.

                                                    Dumny z władzy nad ludźmi dawno minionymi
                                                    Zmieniaj przeszłość na własne, lepsze podobieństwo.
                                                    [...]"



                                                  • rita100 Re: nowe Niemcy ;) 12.11.04, 20:21
                                                    Moi drodzy , przyssaliscie się do ballesta jak pijaweczki, a musicie
                                                    zrozumieć , że jest to czlowiek, czlowiek , który kocha Polskę w "inny" sposób.
                                                    Jest to taki Don Kichot w swoim niepowtarzalnym, artystycznym wydaniu. I może
                                                    pod tym kątem spójrzcie. Wychowany na całkiem innych bajeczkach.
                                                    Znana lingwinistka Heidi Byrnes, wyjasnia, że dla Niemców jedynymi z
                                                    najlepszych tematów do rozmowy na dobry poczatek są polityka i religia, a
                                                    najwaspanialszym sposobem czerpania radości z takiej pogawędki jest kłótnia.
                                                    Co by się zgadzało :)
                                                  • Gość: Athanazja Re: nowe Niemcy ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 01:34
                                                    >Moi drodzy , przyssaliscie się do ballesta jak pijaweczki, a musicie
                                                    >zrozumieć , że jest to czlowiek, czlowiek , który kocha Polskę w "inny" >
                                                    >sposób.
                                                    Tzn. jak?:)
                                                    Pobije kogos i powiem: KOCHAM CIE INACZEJ SKARBIE!!!! :)
                                                    A, to radze tu zajrzec :
                                                    rozrywka.interia.pl/o_tobie/psychotesty?id_ank=89
                                                    >Jest to taki Don Kichot w swoim niepowtarzalnym, artystycznym wydaniu.
                                                    Prawde powiedziawszy, nie chce mi sie polemizowac, ale ja widze dosyc spore
                                                    roznice pomiedzy moim wspanialym ukochanym Don Kichotkiem , a przyziemnym
                                                    Ballestem. Prawde powiedziawszy, widze go bardziej jako Sancho Panse :)

                                                    >pod tym kątem spójrzcie. Wychowany na całkiem innych bajeczkach.
                                                    Tak, Wandzie co Niemka byla i królu Kraku, ktory byl Niemcem :D

                                                  • ballest Re: nowe Niemcy ;) 13.11.04, 10:35
                                                    "Tak, Wandzie co Niemka byla i królu Kraku, ktory byl Niemcem :D"


                                                    Athanazja to nie ode mnie to od Kadlubka, to on pisze, ze Krak z Karyntii
                                                    przybyl a Wanda imie pochodzi od Wandali ( wiesz jakiego plemie to bylo)
                                                    Wiec Polacy nie kloccie sie tylko zabierzcie sie do pracy stworzcie nowa
                                                    legende gdzie nie Wanda tylko Kasandra nowa bohaterka wyszego mitu bedzie.
                                                    Mysle, ze wtedy nie mozna ja bedzie z Niemcami powiazac.
                                                    "Czy rzeczywiscie krolewna Wanda nie chciala przebrzydlego Niemca i w obronie
                                                    swej czci rzucila sie ze wzgorza w nurt Wisly, kt6ry to gest powtorzyla wiele
                                                    wiekow potem na operowej scenie moniuszkowska Halka?
                                                    Smoka mozemy od razu wlozyc miedzy bajki, chociaz nad sama Wisla u wejscia do
                                                    groty zwanej "Smocza Jama" stoi jego rzezbiarska podobizna, a automat sprawia,
                                                    ze co kwadrans zelazne gadzisko – ku uciesze dzieciarni – zieje ogniem z
                                                    gazowego palnika. Nie lepiej z krolewna Wanda i jej ojcem Krakiem. Wedle
                                                    kronikarza Wincentego Kadlubka jest ona corka Grakha przybylego z dzisiejszej
                                                    Karyntii, co by wskazywalo na rzymskie pochodzenie. Od jej imienia nazwano
                                                    podobno rzeke "Wandal" (stad Wisla) a lud Wandalami. Czy warto chlubic sie
                                                    koligacjami z tym germanskim plemieniem, ktore potem tak okrutnie zlupilo Rzym,
                                                    ze przeszlo do historii jako symbol niszczycielstwa? Dzisiejsza wersja legendy
                                                    wywodzi sie z pozniejszych kronik Jana Dlugosza, zrobila zreszta kariere
                                                    miedzynarodowa, poswiecil jej sztuke sam wielki Goethe, a opere Dworzak.
                                                    Jednakze kurhan przez nie wiadomo kogo usypany w VIII wieku i uwazany
                                                    za "kopiec Wandy" lezy daleko od Wawelu w dol Wisly w okolicy Nowej Huty.
                                                    Wedlug "Kroniki Wielkopolskiej" – pierwszego pisanego zrodla, ktore wspomina o
                                                    Wawelu – imie legendarnego krola czy ksiecia brzmialo swojsko – Kruk. Kurhan z
                                                    VII wieku uwazany za jego kopiec znajduje sie dosc blisko, omalze po przeciwnej
                                                    stronie Wisly ponad malowniczymi, wyeksploatowanymi kamieniolomami na
                                                    Krzemionkach. Jeszcze wczesniej o Krakowie jako o znaczacym miescie handlowym
                                                    wspomina przy okazji opisu swej podrozy w latach 960 – 965 zydowski kronikarz
                                                    (w sluzbie arabskiej) Ibrahim Ibn Jakub. Prawdopodobnie na Wawelu miescila sie
                                                    stolica poganskiego Panstwa Wislan; to o jego wladcy pisze w IX wieku
                                                    autor "Zywota sw. Metodego": Poganski ksiaze silny bardzo, siedzacy w Wisle,
                                                    uragal chrzescijanom i krzywdy im wyrzadzal. W X wieku Wawel dostal sie pod
                                                    panowanie ksiazat czeskich i zapewne wtedy – wczesniej niz w calej Polsce –
                                                    zapanowalo na wawelskim wzgorzu chrzescijanstwo w obrzadku zachodnim. Mieszko I
                                                    sila wlaczyl ten wazny grod do swego panstwa ze stolica w Gnieznie.

                                                    www.kurierplus.com/issues/1999/k250/kp250-14.htm
                                                  • Gość: Athanazja Re: nowe Niemcy ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 12:13
                                                    >Athanazja to nie ode mnie to od Kadlubka, to on pisze, ze Krak z Karyntii
                                                    >przybyl a Wanda imie pochodzi od Wandali ( wiesz jakiego plemie to bylo)
                                                    Balciu, ty naprawde nie chcesz, bym znow sie meczyla i przepisywaa specjalnie
                                                    dla ciebie dlugasny fragment z Michaloskiej o Kadlubku?:)
                                                    Bo mi sie nie chce, jakby co odsylam do lektury :)
                                                  • ballest Re: nowe Niemcy ;) 13.11.04, 15:24
                                                    A ja Cie odsylam do Twego wpisu jeszcze raz, moze zapomnialas co wpisalas
                                                    "Tak, Wandzie co Niemka byla i królu Kraku, ktory byl Niemcem :D"

                                                    Moj wpis byl tylko odpowiedzia na Twoj moja zapominalska!
                                                  • Gość: Athanaja Krak Niemiec?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 18:38
                                                    >A ja Cie odsylam do Twego wpisu jeszcze raz, moze zapomnialas co wpisalas
                                                    >"Tak, Wandzie co Niemka byla i królu Kraku, ktory byl Niemcem :D"
                                                    >Moj wpis byl tylko odpowiedzia na Twoj moja zapominalska!

                                                    Drogi hrabio, alez oczywiscie, ze nawet Kadłubek nie wpadl na tak durny pomysl,
                                                    by wywodzić Kraka od Niemcow. Ja sobie zazartowalam z twoich tendencji
                                                    nacjonalistycznych w twoim podejsciu do legend itp. A ty od razu mi napisales,
                                                    ze to Kadlubek zrobil z Kraka Niemca

                                                    lol.

                                                    No to zaczynamy!!

                                                    T. Michałowska, Średniowiecze :

                                                    "Księga pierwsza (Kroniki Kadłubka) przedstawia pochodzenie narodu i państwa
                                                    polskiego w świetle podań i legend etnogenetycznych.[...] Wincenty umieścił
                                                    cykl małopolski (o Kraku zwanym Grakchem ( na wzor niemiecki pewnie ?? lol) i o
                                                    pokonaniu przezeń smoka, a także o założeniu miasta zwanego Gracchovia, o
                                                    Wandzie [...])Podania te łączyły genezę narodu z sprzeszłością STAROŻYTNĄ
                                                    [...] "

                                                    A, co do artyukułu co mi wkleiłes, to :

                                                    1. ""Czy rzeczywiscie krolewna Wanda nie chciala przebrzydlego Niemca i w
                                                    obronie
                                                    swej czci rzucila sie ze wzgorza w nurt Wisly," - Wanda nie rzuciła się
                                                    raczej by obronić swoją cześć hehehehee, tlyko jakby wyszła za Niemca to by
                                                    oddała pod panowanie niemieckie swoj kraj :P. Moze w tym sensie tez broni swoja
                                                    czesc, ale powinno byc sprecyzowane chyba.

                                                    2. "Wedle kronikarza Wincentego Kadlubka jest ona corka Grakha przybylego z
                                                    dzisiejszej Karyntii, co by wskazywalo na rzymskie pochodzenie." - TAK
                                                    BALLCIU, RYZMSKIE! A czy ryzmskie to niemieckie wedlug ciebie ?:)

                                                    3." Od jej imienia nazwano podobno rzeke "Wandal" (stad Wisla) a lud
                                                    Wandalami. " - Prawdopodobne sa rozniez inne mozliwosci wywodzenia slowa "WANDA"

                                                    Balciu, wkleiles mi artykul chyba rozrywkowy, a nie naukowy. Ja nie wiem,
                                                    dlaczego ty tak wierzysz temu internetowi, moze jestem starosciwcka, ale jednak
                                                    ZDCYDOWANIE bardziej wierze nauokwym opracowaniam wydanym i skorygowanym, nad
                                                    ktorymi ktos czuwa, a nie wolnymi, napisanymi w 2 godziny artykulami
                                                    umieszczonymi na internecie. Jak pisalam prace o Slowackim i popelnilam
                                                    smiertelny grzech- postawnowilam skorzystac z internetu. Byly tam takie
                                                    informacje, ze sie wlosy na glowie jezyly, a bedny Julek pewnie nieraz w grobie
                                                    przewracal.

                                                    A, co do Wandalow, to wspaniale, ze wiesz kim byli. Bo ostateczna wersja nie
                                                    jest chyba ustalona? Moze nie mam najnowszych opracowan, ale zacytuje na
                                                    podstawie pracy Jerzego Strzelczyka (historyk mediewista, badacz dziejow
                                                    Sowianszczyzny, prof. na UAM w Poznaniu) "Mity, podania i wierzenia dawnych
                                                    Slowian"(1998r):
                                                    Wandal- legendarny protoplasta Polakow. Wg. Dzierzwy byl pierworodnym synem
                                                    Negnona ("Od niego pochodza Wandalici, ktorzy teraz zwa sie Polakami. On
                                                    nakazal od swego imienia rzeke nazwac, ktora obecnie zowie sie Wisla, Wandalus,
                                                    zreszta i gora, z ktorej rzeczona rzeka wyplywa , od tegoz imienia zowie sie
                                                    Wanda [Gie-wont?]. Dzierzwa zmienia zatem wersje Kadlubka, jakoby rzeka Wisla
                                                    otrzymala nazwe od imienia legendarnej polskiej krolowej Wandy, "poniewaz ona
                                                    stanowila srodek jej krolestwa; stad wszyscy, ktorzy podlegali jej wladzy,
                                                    nazywani zostali Wandalami" ( Kadlubek NIE ZNA postaci Wandala ani jego
                                                    biblijnych i pseudobiblijnych protopplastow) Dlugosz waha sie pomiedzy tymi
                                                    dwoma wyjasnieniami.
                                                  • rita100 Re: Krak Niemiec?:) 13.11.04, 21:06
                                                    ha, trzeba wyluzować, zawsze twierdziłam, że prowokator prowokuje, a kłócą się
                                                    swoi.
                                                    Wystarczy pomysleć i się zastanowić dlaczego prowokator jest na polskich
                                                    forach ? Być może ma rozdartą duszę ?
                                                    Koń jaki jest każdy widzi !
                                                    Ale jaka Atanazja i Wilk jest, też każdy widzi, poczucia humoru wam nie
                                                    brakuje, energi też, więc walka jest pasjomująca i kabaretowa. Gdybyście
                                                    prosili o pomoc , to zawsze jestem obok.
                                                    Atanazja, zgodzisz się chyba, że najlepsza nauka jest po przez zabawę, bawiąc
                                                    się uczymy się, a ucznia przed sobą macie bardzo, bardzo upartego, jak własnie
                                                    uparty był Don Kichot po przeczytaniu pewnych ksiązek.
                                                    Psychologia ani testy psychologiczne tu nie pomogą.
                                                  • ballest Re: Krak Niemiec? albo mala klamczyni ! 13.11.04, 22:44
                                                    Rita, jestes wspaniala, ale Athanazja jeszcze lepsza!
                                                    jak ja cos zacytuje to uwaza, ze to ode mnie, wiec ja teraz cos zacytuje bo
                                                    uwazam, ze to od niej :-):
                                                    "Wandal- legendarny protoplasta Polakow"
                                                    Cieszy mnie, jest to syn Wandy, potomki Wandalow!
                                                    Jeszcze jedno w czasie Kraka juz Rzymian nie bylo , bylo Cesarstwo Rzymskie
                                                    Narodu Niemieckiego, stad korzenie Kraka jako niemieckie sa sa o.k. - Kadlubek
                                                    wprawdzie tego nie napisal ale intepretorka (nie wiem czy dobrze napisalem)
                                                    miala pojecie o historii czego Ty milutka Athanazjo niestety nie masz, a
                                                    szkoda !

                                                    CZEKAM DALEJ NA LINK gdzie napisalem, ze Sienkiewicz to klamca, czyzby nasza
                                                    taka wspaniala polonistka, niuansow swego ojczystego jezyka polskiego zrozumiec
                                                    nie potrafila !

                                                    NIE WIERZE !!!

                                                    --

                                                    pyrsk
                                                    Ballest
                                                  • Gość: Athanazja Re: Krak Niemiec? albo mala klamczyni ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 23:06
                                                    Balciu drogi, ja naprawde nie iwem kogo nazywasz wspanialym polonista, chyba
                                                    siebie, bo sie tak wypowiadasz, jakbys wszystko wiedzial :-) Ja nigdy nie
                                                    uwazalam sie za wspanial, wrecz przeciwnie :)

                                                    > Jeszcze jedno w czasie Kraka juz Rzymian nie bylo
                                                    A kto powiedzial, ze maja byc? :-)

                                                    Ja wiem ze ty lubisz sie klocic jak baba na kleparzu i nieraz daje sie
                                                    wciagnac, co bynajmniej nie swiadczy o mojej "wspanialosci", ale naprawde nie
                                                    mam zamiaru sie klocic o kolor skory smoka wawelskiego, czy byl czerwony czy
                                                    zielony :)


                                                  • Gość: Athanazja Re: Krak Niemiec? albo mala klamczyni ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 23:10
                                                    >uparty był Don Kichot po przeczytaniu pewnych ksiązek.
                                                    Tak, po przeczytaniu Ksiazek, jaeszcze raz : KSIAZEK, no wlasnie! Az KSIAZEK! I
                                                    to jakich!!!! ;-)

                                                    >Psychologia ani testy psychologiczne tu nie pomogą.
                                                    Bo nigdy nie mialas z nia do czynienia ;-)
                                                    A poza tym te testy nie maja w niczym pomoc, sa zaklasyfikowane jako ROZRYWKA,
                                                    wiec nie polecam podchodzic do nich jako biblii wiedzy o czlowieku :)
                                                  • Gość: starozytnoscXw? Re: Krak Niemiec? albo mala klamczyni ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 23:58
                                                    >Jeszcze jedno w czasie Kraka juz Rzymian nie bylo , bylo Cesarstwo Rzymskie
                                                    >Narodu Niemieckiego, stad korzenie Kraka jako niemieckie sa sa o.k. - Kadlubek
                                                    >wprawdzie tego nie napisal ale intepretorka (nie wiem czy dobrze napisalem)
                                                    >miala pojecie o historii czego Ty milutka Athanazjo niestety nie masz, a
                                                    ?szkoda !

                                                    Wiesz ballest, ty naprawde jestes zalosny, jak to "Dziecię Europy" z wiersza
                                                    Miłosza. Ujrzales slowo a artykule na internecie "rzymskie korzenie" i od razu
                                                    wiazesz z swoimi kochanymi Niemcami. Nie bierzesz pod uwage starozytnego rzymu?
                                                    "[...]
                                                    5
                                                    Niech słowa twoje znaczą nie przez to co znaczą
                                                    Ale przez to wbrew komu zostały użyte.

                                                    Ze słów dwuznacznych uczyń swoją broń,
                                                    Słowa jasne pogrążaj w ciemność encyklopedii.

                                                    Żadnych słów nie osądzaj, zanim urzędnicy
                                                    Nie sprawdzą w kartotece kto mówi te słowa.

                                                    A teraz troche faktow:
                                                    PROF. TERESA MICHALOWSKA:
                                                    ...])Podania te łączyły genezę narodu z sprzeszłością STAROŻYTNĄ
                                                    [...] "

                                                    Ballest:
                                                    "Jeszcze jedno w czasie Kraka juz Rzymian nie bylo , bylo Cesarstwo Rzymskie
                                                    Narodu Niemieckiego, stad korzenie Kraka jako niemieckie sa sa o.k"
                                                    (to znowu probujesz na sile do bajarza wciskac zgodnosc przyczynowo- skutkowa
                                                    prawd historycznych...)
                                                    Wiesz co to Tradycja, Ballest?

                                                    A teraz cos z tego, na co ty sie czesto powolujesz:
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Cesarstwo_Rzymskie_Narodu_Niemieckiego
                                                    "Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego 962 - 1806 (łac. Sacrum Imperium
                                                    Romanum Nationis Germanicae, niem. Heiliges Römisches Reich Deutscher Nation)"

                                                    X wiek to starozytnosc czy mnie zle w szkolach uczono?...
                                                    Cos mi sie tu nie zgadza nestety, prof. Michalowska mowi o STAROZYTNOSCI i
                                                    starozytnym rzymie, ty o X wieku i Swietym Cesarstwie niemieckim, komu wierzyc?
                                                    Dwa wielkie autorytety stykaja sie ze soba , komu wierzyc? Ja mysle, ze
                                                    Ballestowi :D huehuehue
                                                  • Gość: Braid Re: Krak Niemiec? albo mala klamczyni ! IP: *.net-htp.de 14.11.04, 00:33
                                                    Hi,
                                                    Lektura Twoich postow to prawdziwa uczta ,
                                                    Bardzo sie ciesze ze nie dalas sie sprowokowac
                                                    wlazidupstwu ballesta. To jego stara taktyka "zaglaskac"
                                                    osoby przed ktorymi zaczyna miec respekt.
                                                    Zrobilas z niego balona i uwidocznilas jego podstawowe braki
                                                    znajomosci zasad ktorymi rzadzi sie literatura.
                                                    Pozdrawiam i jeszcze wielu trafnych trafnych i cietych postow zycze
                                                    Braid
                                                    (z Gliwickiego)
                                                  • hans111 Re: Krak Niemiec? albo mala klamczyni ! 14.11.04, 00:50
                                                    balciu idź juz spać i zacznij od rana nowe życie we współczesnej Europie, w
                                                    realnym świecie. Ostatni dzwonek!
                                                  • ballest Krak Niemiec? albo mala klamczyni ! 14.11.04, 11:05
                                                    Dalej czekam na link, gdzie nazwalem Sienkiewicza klamca!?
                                                    --
                                                    Co tu robiom gliwickie "szczyrkoufki"???
                                                  • Gość: Wilk Re: Krak Niemiec? albo mala klamczyni ! IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 14.11.04, 13:07
                                                    Konczysz sie Balciu, juz nawte nie jestes taki zajadaly jak kiedys. Widzisz juz
                                                    ze nie masz szans na jakakolwiek obrone? Powtarzasz tylko tekst o Siekiewiczu
                                                    jakby to byl jedyny argument jaki jest przeciwko tobie wysuwany. Popatrz ilu
                                                    ludzi ma o tobie zla opinie. Nie widze tu nikogo przekonanego do twoich racji,a
                                                    mial to niby byc twoj cel. Niestety nie udalo ci sie nic.
                                                  • Gość: rodak Re: NIEMCY TO SWINIE IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.04, 13:20
                                                    ballest to faszysta
                                                  • Gość: Athanazja Upadek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 13:47
                                                    serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2389346.html
                                                    Bardzo ciekawa recenzja prof. Chiwna, az chyba pojde i obejrze ten film, by
                                                    sama sie przekonac, czy mam podobne odczucia po ogladnieciu :)
                                                  • synziemi Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! 14.11.04, 16:17
                                                    ballest napisała:

                                                    > takze a w Krakowie np. kiedys tzn. w sredniowieczu wiekszosc studentow byla
                                                    ze
                                                    > Slaska i Niemiec

                                                    To jakas totalna bzdura z tym Slaskiem. Poza tym to jest forum olsztynskie a
                                                    nie slaskie i nie rozumiem tych ciaglych nawiazywan do Slaska. Na Slasku nie
                                                    potrafia sie gospodarzyc i maja teraz jeden wielki dol. Po co rozlewac to dno
                                                    na reszte kraju, m.in. na Olsztyn?
                                                  • hans111 Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! 14.11.04, 18:16
                                                    do balcia pasuje jak ulał: "nie pojmiesz niepojętego"...

                                                    synziemi napisał:

                                                    > ballest napisała:
                                                    >
                                                    > > takze a w Krakowie np. kiedys tzn. w sredniowieczu wiekszosc studentow by
                                                    > la
                                                    > ze
                                                    > > Slaska i Niemiec
                                                    >
                                                    > To jakas totalna bzdura z tym Slaskiem. Poza tym to jest forum olsztynskie a
                                                    > nie slaskie i nie rozumiem tych ciaglych nawiazywan do Slaska. Na Slasku nie
                                                    > potrafia sie gospodarzyc i maja teraz jeden wielki dol. Po co rozlewac to dno
                                                    > na reszte kraju, m.in. na Olsztyn?
                                                  • rita100 Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! 14.11.04, 18:37
                                                    Atanazja - pewnie się czaisz i czekasz na nowe wpisy , by stworzyć nowe dzieło
                                                    świat w/g ballesta.
                                                    A tymczasem :

                                                    "Powiastka o czterech wytrwałych reakcjonistach"

                                                    Czterej wytrwali reakcjoniści
                                                    postanowili urządzić wyścig

                                                    na ciemnogrodzkim stadionie, lecz nie
                                                    naprzód, jak trzeba, tylko w tył, wstecznie.

                                                    Cały Ciemnogród wyległ na wały,
                                                    ażeby widzieć bieg pełen chwały,

                                                    jak się tych czterech do tyłu ściga,
                                                    rozkoszna, rzecz by można, fatyga.

                                                    Ponure ciotki, badaczki kałów,
                                                    i dwa tysiące stu klerykałów,

                                                    i spekulanci, i organiści -
                                                    wszystko to chcialo oglądać wyścig,

                                                    każdy do trybun leciał jak cyklon,
                                                    zaopatrzony w serdelki z ćwikłą.

                                                    A adwersarze, śliczne goryle,
                                                    wciąz biegli wstecznie, wciąż głębiej w tyle,

                                                    jak gdyby z raka zmieniony koń,
                                                    w tym historycznym "Bzdur de Pologne".

                                                    I: - Brawo! brawo! bito oklaski,
                                                    Do tyłu, bracia ! w swąd ciemnych jaskiń !

                                                    W magię! w lekturę "Niedzielnych Dzwonków"!
                                                    Niech żyje wstecznologiczny konkurs.

                                                    Aż się zziajali wstecznobiegacze,
                                                    Jeden już nawet chciał biec inaczej

                                                    i już koledze miał rzec: - Mój złoty,
                                                    chyba kres nadszedł naszej głupoty,

                                                    zmądrzejmy, bracie. Mózg miejmy z klepką -
                                                    Ale za póżno było o żdziebko
                                                    i legli w dziejach bezmyślną klodą.

                                                    A świat szedł naprzód.
                                                    Znojnie
                                                    I młodo.

                                                    Konstanty Indelfons Gałczyński

                                                  • ballest Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! 14.11.04, 20:37
                                                    Rita, Atanazja w swej zazartosci nie zrozumie.- bo jak??
                                                  • ballest Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! 14.11.04, 21:13
                                                    ???? taka jest POLSKA
                                                    !!!
                                                  • Gość: Athanazja Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 23:19
                                                    Alez Rito, dziekuje za wysilek, ale nie, nie przymierzam sie do pisania
                                                    kolejnej pierdoly o bohaterze naszym, mam wazniejsze sprawy na glowie :)

                                                    A co do ciebie drogi hrabio, to moze nie zrozumiem sama niektorych wierszy
                                                    Galczynskiego, tak jak ty bys to chcial, ale widzisz, ja korzystam z fachowych
                                                    opracowan :

                                                    You see a book. It is "Wybor poezji" by Konstanty Ildefons Galczynski. - stare
                                                    przyzwyczajenie z rpga :D
                                                    Opracowane przez prof. Marte Wyke.

                                                    A co do rozumienia poezji i jedynej slusznej interpretacji... to mam o tym inne
                                                    zdanie, ale nie chce znow tlumaczyc przez 200 postow bys zrozumial.

                                                    A, skoro juz jestesmy przy Galczynskim, to moze cos dla ciebe jeszcze wyrwane
                                                    brutalnie z wiersza, bo mi sie nie chce calosci przytaczac :

                                                    "A moze, mój Atyllo, pan twierdzi, proszę pana,
                                                    że "polska jesień" jest też niemiecka?"
                                                    -K. I. Gałczyński, "Troszeczkę pomarzyć..."


                                                    Hmm a moze cos innego?:)

                                                    "Niepoważny stosunek do życia
                                                    figla ci w końcu wypłatał:
                                                    nadmiar kolorów, brak idei
                                                    zawsze kończą się wstydem i
                                                    są wekslem bez pokrycia,
                                                    mój ty Niprzypiątniprzyłatał!
                                                    -K.I. Gałczyński, Na śmierć motyla przejechanego przez ciężarowy samochód"
                                                  • ballest Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! 15.11.04, 12:56
                                                    Athanazja, co za "pierdoly" mi przytaczasz!
                                                    że "polska jesień" jest też niemiecka?" przeciez to typowo nacjonalistyczne,
                                                    jak juz slyszalem "ZLOTA POLSKA JESIEN" to juz mnie zawsze wkurzalo, bo nie
                                                    moze byc cos bardziej nacjonalistycznego, jak przywlaszczanie sobie por roku,
                                                    najlepiej jak Polacy zaczna myslec i moze w koncu dobry samochod zbuduja, albo
                                                    jakis produkt, ktorym zdobyja rynki swiatowe, bo na razie najbardziej znanym
                                                    polskim wynalazca jest Lukasiewicz a ten wymyslil jak wiadomo "polskie luczywo"
                                                  • Gość: Athanazja Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 14:02
                                                    LOL Ballest jak dlm mnie to wlasnie powiedziales swoj hit roku, skoro nie
                                                    wiesz, co to za "polska jesien".
                                                    Nie moge, po prostu zwijam sie ze smiechu :D
                                                    Balciu moj drogi wszechiwedzacy, ktory tak wybinie rozumiesz Galczynskiego, ze
                                                    ja go nie zrozumiem, bo towja interpretacja wali wrecz na PYSK mnie i
                                                    przygniata moca niepodwazalnosci twych blyskotliwych argumentow.

                                                    >> Athanazja, co za "pierdoly" mi przytaczasz!
                                                    Ta pie.. ma imie, nazwisko i nazywa sie Konstanty Ildefons Gałczyński.
                                                    Troche szacunku panie balciu, ja wiem, zetobie sie marzy Europa bez panstw,
                                                    historii i tradycji, ale jeszcze ,o dzieki ci Boze, jej nie ma.

                                                    > że "polska jesień" jest też niemiecka?" przeciez to typowo nacjonalistyczne,
                                                    > jak juz slyszalem "ZLOTA POLSKA JESIEN" to juz mnie zawsze wkurzalo, bo nie
                                                    > moze byc cos bardziej nacjonalistycznego, jak przywlaszczanie sobie por roku,
                                                    Balciu ty w ogole ze swoja ogromna i poarazajaca, przeszywajaca nasze kruche i
                                                    nacjonalistyczne serca wiedza historyczna nie wiesz, do czego to aluzja z
                                                    Atylla i polska jesienia?
                                                    Ty naprawde nie wiesz, co to za "polska jesien" w utworze Gałczyńskiego?...
                                                    To moze zobacz w jakim okresie żyl Gałczyński i wysil sie na pomyslenie, jaka
                                                    okrutna "polska jesien" mogl przezyc...Jezeli oczywiscie nie jestem zbyt
                                                    wymagajaca :)

                                                    ALE NIE MOGE
                                                    JAK DLA MNIE POBILES SAMEGO SIEBIE, A NIE WIEDZIALAM, ZE TO MOZLIWE

                                                    > najlepiej jak Polacy zaczna myslec i moze w koncu dobry samochod zbuduja,
                                                    >albo
                                                    > jakis produkt, ktorym zdobyja rynki swiatowe,
                                                    Widzisz Balciu drogi, nasze podejscia do zycia sa calkiem inne. Pewnie dlatego
                                                    nigdy nie bedziesz w stanie delektowac sie piekna poezja i ksiazkimi, skkoro
                                                    masz konsumpcyjne podejscie do zycia, drogi Mustafo Mondzie :D ( to odwolanie
                                                    do Nowego wspanialego swiata autorstwa kolejnej pierdoly, czyli Aldousa Huxleya-
                                                    tym razem skrupulatnie objasniam:)
                                                  • Gość: Athanazja Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 14:06
                                                    Balciu, czy ty masz jakies uczulenie na slowo "polski, polska, polskie itp" w
                                                    poezji polskiej (OMG!! POZEJA POLSKA!! NACJONALISCI!)? :)
                                                    Jezeli tak to polecam:
                                                    psychiatra.ad.warszawa.pl/search/search.php?q=psychiatra
                                                    serwisy.gazeta.pl/zdrowie/0,51197,1832077.html
                                                  • hans111 Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! 15.11.04, 14:09
                                                    rewelacja!!! Ciekawe co balcio powiedziałby na "Kwiaty polskie"??? To takie
                                                    pierdoly tego nacjonalisty na "T", jak mu tam...
                                                  • Gość: Athanazja Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 14:18
                                                    Nie moge po prostu jeszcze jeden taki post balcia i naprawde umre ze smiechu :D

                                                    Balcio a ty bys pewnie "Ksiegi narodu i pielgrzymstwa poskiego" Adasia kazal
                                                    zakazac i moze zmienic na "Ksiegi narodu i pielgrzymstwa niemieckiego" hthy
                                                  • rita100 Re: Koniec :) 15.11.04, 21:56
                                                    Musze przyznać , ze ballest zdobył wielką wiedzę o literaturze polskiej dzięki
                                                    cierpliwości i nauce Atanazji. Była to cięzka praca, przekonywująca praca, a
                                                    dobrego nauczyciela poznać po jego uczniu. Nie dziękuj ballest, nie zaszkodzilo
                                                    Ci poznać kawałek dobrej polskiej literatury od strony polskości. Teraz możesz
                                                    być dumny. Wątek potraktujemy humorystycznie ,z wielkim wdziękiem i uśmiechem
                                                    na twarzy.
                                                    Kończmy ta zabawę , każdy ma swoją pracę, rozchodzimy się w pokoju :)

                                                    Kultura to nie żaden cud,
                                                    lecz zwykła świeczka,
                                                    to tych spod serca parę nut,
                                                    ludzkość serdeczna.

                                                    Konstanty Idelfons Gałczyński
                                                  • rita100 Re: Koniec :) 15.11.04, 22:32
                                                    Przy okazji pozdrawiam Gliwice, wiem, ze ten watek widnieje również na Waszym
                                                    forum, życzę Wam udanych dialogów.
                                                    pozdrawiam
                                                  • hans111 Re: Koooooniec :) 15.11.04, 22:43
                                                    My również łączymy się w pozdrowieniach, dodając od siebie: "posiadacze poczucia
                                                    humoru łączcie się!"

                                                    pozdrowienia!
                                                  • Gość: braid Doleje oliwy do ognia nacjonalizmu IP: *.net-htp.de 15.11.04, 22:52

                                                    INDIANSCY NAZISCI wymyslili sobie slynny" Indian Summer "
                                                    ballesta pewnie krew zaleje
                                                  • Gość: michal Re: Doleje oliwy do ognia nacjonalizmu IP: *.sparta.afb.lu.se 15.11.04, 23:03
                                                    u nas to jest 'babie lato', chyba jako mezczyzna powinienem czuc sie obrazony...
                                                  • ballest Re: Doleje oliwy do ognia nacjonalizmu 16.11.04, 19:13
                                                    U nas tez jest babie lato zwane "Altweibersommer"
                                                    ...
                                                    Mysle, ze jakiegos Niemca nie zrobicie Polakiem 1000 - lecia, bo pare
                                                    kandydatow Niemcow tam jest!
                                                  • rita100 Re: Doleje oliwy do ognia 16.11.04, 20:24
                                                    ballest - dziś w Polsce Dzień Tolerancji
                                                    Na zakończenie tego watku zapomniałam powiedzieć najważniejszego - że
                                                    udowodniłeś , że potrafisz walczyć o swoje racje bez względu jakie one są, a
                                                    miałes dyskutanta nie byle jakiego, mistrza w swojej dziedzinie czyli
                                                    literackiej, Atanazji, która jak sama twierdzi jest to jej oczko w glowie. Nie
                                                    przejmuj się zbytnio, bo wypadłeś nie żle. Dałeś mnie ( bo musze za siebie
                                                    mówić) spora rozrywkę , dużo przy tym się nauczyłam i nie wstydzę się o tym
                                                    powiedzieć.
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: Braid Re: Doleje oliwy do ognia IP: *.net-htp.de 16.11.04, 22:48
                                                    > Na zakończenie tego watku
                                                    ....................
                                                    > Dałeś mnie ( bo musze za siebie
                                                    > mówić) spora rozrywkę , dużo przy tym się nauczyłam i nie wstydzę się o tym
                                                    > powiedzieć.
                                                    > pozdrawiam

                                                    Ad 1

                                                    Jestem tu na F.Olsztynskim gosciem wiec nie wiem czy pelnisz tu jakas funkcje
                                                    admina , zastanawiaja mnie dlatego Twoje usilne starania zamykania watku.
                                                    Nie dziwilo by mnie gdyby konczyl Ballest jako autor watku ale Ty?

                                                    Ad2

                                                    jako osoba o sklonnosciach bardziej technicznych niz literackich
                                                    nie zaspokaja mnie zupelnie pisanie palcem po wodzie,
                                                    Piszac do grona osob ktore jak pokazalo zycie rozumieja te same argumenty na
                                                    1000 innych sposobow powinnas sie tak artykuowac aby i sens byl czytelny i
                                                    jednoznaczny. Bardzo prosze o wtajemniczenie mnie ;
                                                    CZEGO sie nauczylas i co wazniejsze OD KOGO ?
                                                    Jesli wyjasnisz jeszcze czemu nie wstydzisz sie o tym mowic ( i o czym?)
                                                    to bede Ci dozgonnie wdzieczny.

                                                    Pozdrawiam Braid z Gliwickiego

                                                  • Gość: rita Re: Będzie odpowiedż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 19:26
                                                    tylko niestety musisz cierpliwie poczekać na wpis :)
                                                    najlepiej jak wypijesz sobie przed oczekiwaniem kieliszeczek koniaczku ,tak dla
                                                    rożluznienia, bo pewnie Cię zaskoczę :)
                                                  • rita100 Re: jest zakonczenie 17.11.04, 20:26
                                                    Witam
                                                    Bez wstepu odpowiadam na pierwsze pytanie - kim jestem na tym forum i jakim
                                                    prawem kończę watek ?

                                                    Jestem nikim inaczej zerem, takie zwykłe zero, co często pisane jest na tablicy
                                                    kredą , a pózniej mazane, jestem małym czlowieczkiem wchodzącym co wieczór na
                                                    forum olsztyńskie z tęsknoty za miastem, które utraciłam 30 lat temu. Nawet w
                                                    nim nie mieszkam. Może to jest sentyment. Wchodze już od trzech lat i ze strony
                                                    forumowiczów nie spotkały mnie żadne przykrości, wręcz przeciwnie , przezyłam
                                                    duzo miłych chwil, za co jestem im bardzo wdzięczna.

                                                    Watek ballesta mam prawo zamknąć z jednej przyczyny, tak ballest (a znam go od
                                                    1000 wpisu jaki zdobył na forum Olsztyn) jak i Atanazja są mi bardzo znani i
                                                    przypuszczam, że dyskuta mogłaby wejśc w ostre zakręty, co byloby już bardzo
                                                    nieprzyjemne do czytania. Chociaż wykazali dużą cierpliwość .

                                                    Odpowiadam na następne pytania:
                                                    Czego sie nauczyłam ?
                                                    a no to że,
                                                    ROZMOWA JEST SZTUKĄ
                                                    "Jak to się dzieje, że rozmawiając, możemy wzmocnić lub zniszczyć nasze więzi.
                                                    Rozmawiając, tworzymy i kształtujemy nasze stosunki. Rozmawiając, uspokajamy
                                                    się, rozmawiając, krzywdzimy się" .
                                                    A tu najwidoczniej w swiecie widać zderzenie stylów konwersacji pod wpływem
                                                    róznych kultur. Rozmowa o odmiennych zapleczach kulturowych stwarza okazje do
                                                    nieumyslnego obrazania się. Choć co dla jednych jest obrażanie to dla drugich
                                                    jest to element rozrywki. Róznice w stylu konwersacji nie dostrzega się, dopóki
                                                    nie zaczna stwarzać problemów. Jak już to nastąpi , jak w tym przypadku , to
                                                    rozbiezności stają się wyrażne jak jaskrawy neon na tle nocnego nieba. Jesli
                                                    dodatkowo istnieja jeszcze inne róznice kulturowe, to spojrzenie na to wszystko
                                                    może być wyjątkowo nieprzyjemne. Kontrast może nas wyjątkowo zaboleć, a czasmi
                                                    doprowadza do frustracji. Niekiedy drobne modyfikacje pozwalaja uniknąć
                                                    awantur, a jak nie dają rezultatu można nauczyć się akceptować i doceniać
                                                    uczestnictwo zamiast zamykać się w sobie. Rozmowa to nadzieja, tak jak rozmowa
                                                    to pole minowe, przez które musimy przebrnąc.
                                                    Dlatego ważne jest remodelowanie ( nie myl z moderatorami), które kształtuje
                                                    poprzez inne myslenie o sposobach mówienia innej osoby. Czasami nie uda się
                                                    zmusić osób , szczegolnie o innym zapleczu kulturowym, żeby zachowali się
                                                    inaczej, ale samo zrozumienie, dlaczego tak jest, może pomóc. Moze wtenczas nie
                                                    będą puszczać nerwy, a dialog stanie się normalny.
                                                    Tego się właśnie nauczyłam :)

                                                    Jeśli chodzi o użycie wyrazu " nie wstydze się" , które Cię tak zbulewrsowało
                                                    to możesz go wymazać, pasuje jak kwiatek do kożucha, chyba z rozpędu go
                                                    napisałam, ale i do niego postaram się ustosunkować posługując się hiszpańskim
                                                    filozofem:
                                                    "W całym porozumiewaniu się występują dwa pozorne sprzeczne prawa. Jedno
                                                    brzmi: "Każda wypowiedż jest niepełna" - mówi mniej , niżby chciała. Drugie
                                                    prawo, przeciwnie, głosi: "Każda wypowiedż jest zbyt pełna" - przekazuje
                                                    więcej, niż zaplanowała, i zawiera w sobie niejedną rzecz, którą wolałabym
                                                    pominąć milczeniem. "

                                                    pozdrawiam
                                                    i proszę nie być mi dozgonnie wdzięcznym,
                                                    to tylko slowa
                                                    a co jutro przyniesie to jedna niewiadoma podchodząc technicznie do
                                                    jutrzejszego dnia :)

                                                    Rita
                                                  • ballest Re: jest zakonczenie 17.11.04, 21:15
                                                    No !!! to fantastycznie napisalas, a ja tez zamykam watek !
                                                  • Gość: Athanazja Re: jest zakonczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 23:16
                                                    >Jestem nikim inaczej zerem, takie zwykłe zero, co często pisane jest na
                                                    >tablicy kredą , a pózniej mazane,
                                                    Mamo, przypadek, czy czytalas moje pliki w komputerze?... Bo chyba gdzies to
                                                    napisalam...

                                                    >Watek ballesta mam prawo zamknąć z jednej przyczyny, tak ballest (a znam go od
                                                    >1000 wpisu jaki zdobył na forum Olsztyn) jak i Atanazja są mi bardzo znani
                                                    Skoro stawiasz mnie na rowni z nim, to nasuwa mi sie jedno pytanie : Tzn. kto
                                                    bardziej?

                                                    >przypuszczam, że dyskuta mogłaby wejśc w ostre zakręty, co byloby już bardzo
                                                    >nieprzyjemne do czytania.
                                                    Zalezy dla kogo. Ja sie akurat dobrze bawilam.

                                                    Cóż, w grę mi prawie ze zakazalas grać ze wzgledu na dobro psychiczne mojej
                                                    świrniętej siorki, to chyba gdzieć sie moge rozerwac...
                                                  • rita100 Re: jest zakonczenie 18.11.04, 22:41
                                                    kocham Cię Atanazjo

                                                    Pamietasz, sama dałaś mi opowiadanie do przeczytania, bardzo mi się podobało,
                                                    zapamiętałam pewnien dialog, z którego zaczerpnełam tą myśl. Na pytanie kogo
                                                    bardziej znam, chyba już nie musze odpowiadać, sama przyznałaś , że jesteś moją
                                                    córką, co się wczesniej domyslałam.
                                                    Jesteś moją córką nie tylko bardzo inteligentną ale córką z którą mogę "konie
                                                    kraść" i z której jestem bardzo dumna. Dzieki Tobie zaraziłam się teatrem,
                                                    sztuką, poezją i ksiązkami. Dzięki Tobie mogłam po 30 latach odwiedzić Olsztyn,
                                                    dzięki Tobie spędziłam urlop w cudownym Kolobrzegu, dzięki Tobie cieszę się
                                                    radością życia. Dużo by wymieniać komplementów .......... Przy okazji
                                                    pozdrawiam Wilka i rodziców Wilka i tym niekonwencjonalnym sposobem kłaniam się
                                                    im nisko.

                                                    Cieszę się , ze masz rozrywkę na Olsztynie, może i inne wątki Ci przypasują -
                                                    rozejrzyj się wokoło :)
                                                    Zrobiliście mi miłą niespodziankę.

                                                    a mówię to , bo Cię kocham Atanzjo :)
                                                    milutkich snów :)
                                                    pa
                                                  • Gość: Athanazja Re: jest zakonczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 23:47
                                                    Dziekuje Ci za mile slowa Mamo.

                                                    >Pamietasz, sama dałaś mi opowiadanie do przeczytania, bardzo mi się podobało,
                                                    >zapamiętałam pewnien dialog, z którego zaczerpnełam tą myśl.
                                                    Hehe niestety, ale dalam Ci nieco inne opowiadanie, a skad to jest, ma ponad 30
                                                    stron i od roku nie chce mi sie go dokonczyc, wiec niemozliwe bym je komus
                                                    pokazywala :)

                                                    >Cieszę się , ze masz rozrywkę na Olsztynie, może i inne wątki Ci przypasują -
                                                    >rozejrzyj się wokoło :)
                                                    Mam nadzieje, ze to nie ironiczna aluzja do tego, ze nie moge wejsc na wykaz
                                                    watkow na forum Olszyn :)
                                                  • Gość: Athanazja Re: jest zakonczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 23:48
                                                    O, juz moge, co za glupia sprawa :]
                                                  • xtrmntr Re: Olsztyn kiedys Allenstein ! 08.09.05, 15:18
                                                    ballest napisała:

                                                    > Ja mam, dlatego tu pisze !
                                                    > Wprawdzie nie w Olsztynie ale w Allenstein.


                                                    chlopie! jak ty to robisz???
    • ramen5 Re: Niemcy w nowym swietle 03.03.05, 20:39
      ballest napisała:

      > respublica.onet.pl/257,9,8,689371,2323402,286469,0,forum.html

      > No i co wy na to?



      Mysle-ze starasz sie udowodnic swoje racje ale czy do konca skutecznie
      • ballest Re: Niemcy w nowym swietle 31.07.05, 12:18
        Poczatek mitu o zielonach diablach!
        Ksiazke mozna dostac w Polsce autor
        Matthew Parker zrobil poczatek, opisujac bitwe pod Monte Cassino pisze w
        samych superlatywach o nich, przytacza nawet glownodowadzacego Aleksandra,
        ktory mowiac o nich powiedzial, ze sa nie do pokonania!
        Dla nie wtajemniczonych Zielone Diably to I Dywizja Spadochroniarzy
        niemieckich w ktorej wklad prawie w 50% Slazacy wchodzili!
        Nawet piloci niemieccy sie na ochotnika do tej dywizji zglaszali!
        Jak powiedzial ten ww pilot, "Dywizja ta byla dywizja matka- ELITA ELIT"
        -
        • ramen5 Re: Niemcy w nowym swietle 01.08.05, 22:38
          ballest napisała:

          > Poczatek mitu o zielonach diablach!
          > Ksiazke mozna dostac w Polsce autor
          > Matthew Parker zrobil poczatek, opisujac bitwe pod Monte Cassino pisze w
          > samych superlatywach o nich, przytacza nawet glownodowadzacego Aleksandra,
          > ktory mowiac o nich powiedzial, ze sa nie do pokonania!
          > Dla nie wtajemniczonych Zielone Diably to I Dywizja Spadochroniarzy
          > niemieckich w ktorej wklad prawie w 50% Slazacy wchodzili!
          > Nawet piloci niemieccy sie na ochotnika do tej dywizji zglaszali!
          > Jak powiedzial ten ww pilot, "Dywizja ta byla dywizja matka- ELITA ELIT"
          > -
        • Gość: Ed Re: Ballest w nowym swietle IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.08.05, 23:29
          Spodziewałem się tego, że po "dórach" otrzymanych w Katowicach przyjdziesz na
          "ambrółt do noju". Warnijsko zyta nie tylko warzyć. Wydraszować tyż zda sie.
          • ballest Re: Ballest w nowym swietle 02.08.05, 14:43
            Wiem, ze nie Deutschland, ale co to ma do rzeczy, ksiazka jest w Polsce wydana
            a jakos nikomu w Polsce nie przeszkadzalo, ze autor wlasciwie w tej ksiazce
            wyczyny zielonych diablow gloryfikuje.
            Nastapilo to o czym ja juz wspomnialem i pisalem, prawdziwami bohaterami spod
            Monte Cassino byli niemieccy spadochroniarze z I Dywizji Spadochroniarskiej
            zwani przez aliantow Zielonymi Diablami!
            Taka jest prawda, co ballest napisze, - to sie prawie zawsze sprawdza!
            • sss9 Re: Ballest w nowym swietle 02.08.05, 14:50
              ballest napisała:
              > Taka jest prawda, co ballest napisze, - to sie prawie zawsze sprawdza!

              powinno być : ...co ballest napisze, - to należy zawsze sprawdzić.
              o gloryfikacji ZD nie ma mowy, jest wyłącznie dostrzeżenie faktu, że byli to
              niemal opętańczo wierni i oddani Furerowi szaleńcy. owszem bitni, ale nigdy
              bohaterowie.
              widzę ballest, że olsztynianom też serwujesz swoiste forum humorum,komiku... : )))
              • ballest Re: Ballest w nowym swietle 02.08.05, 14:58
                a wiec negujesz wyjasnienia Alexandra, dlaczego Francuzi, Polacy, Anglicy,
                Kanadyjczycy, Marokanczycy, Maorysi, Australijczycy, Nowozelandczycy,
                Amerykanie, Anglicy, Nepalczycy, Indusi i wielu innych najmniejszych szans nie
                mieli!
                Wytlumacz to prosze a nie tlumacz walecznosc ideologia!

                Ideologia mozesz tlumaczyc ofiarnosc Islamistow , ale nie Niemcow pod Monte
                Cassino, bo tam najwieksza grupa narodowa Slazacy byli.
                • sss9 Re: Ballest w nowym swietle 02.08.05, 15:21
                  no i co z tego , że Ślązacy ? czy wśród nich nie było oddanych sprawie Rzeszy
                  fanatyków, komiku ??? : )))
                  • ballest Re: Ballest w nowym swietle 02.08.05, 15:29
                    Zolnierz komus przysiegal, a wiec walczyl , bo przysiegal, uwazam, ze mozna byc
                    z Zielonach Diablow dumnym, bo nie zwiali, jak alianci zakladali, bo mysleli
                    ze "Volksdeutsche" to zdezertuja, ale historia ich czegos innego nauczyla.
                    • edico Re: Ballest w nowym swietle 03.08.05, 18:38
                      Ballest, coś Ty się tak tych diabłów uczepił i do tego zielonych. Innych kolorów
                      nie widziałeś, czy co? Fama głosi, że są także czarne i czerwone :))
                      Może w kolorze tkwi błąd? Ci zieloni byli tacy wspaniali i d... dali. Nie wiesz
                      czasem, jaka pogoda jest za oknem?
                      • ramen5 Re: Ballest w nowym swietle 03.08.05, 22:45
                        edico napisał:

                        > Ballest, coś Ty się tak tych diabłów uczepił i do tego zielonych. Innych
                        koloró
                        > w
                        > nie widziałeś, czy co? Fama głosi, że są także czarne i czerwone :))
                        > Może w kolorze tkwi błąd? Ci zieloni byli tacy wspaniali i d... dali. Nie
                        wiesz
                        > czasem, jaka pogoda jest za oknem?
              • ramen5 forum humorum ballesta 02.08.05, 17:46
                sss9 napisał:

                > ballest napisała:
                > > Taka jest prawda, co ballest napisze, - to sie prawie zawsze sprawdza!
                >
                > powinno być : ...co ballest napisze, - to należy zawsze sprawdzić.
                > o gloryfikacji ZD nie ma mowy, jest wyłącznie dostrzeżenie faktu, że byli to
                > niemal opętańczo wierni i oddani Furerowi szaleńcy. owszem bitni, ale nigdy
                > bohaterowie.
                > widzę ballest, że olsztynianom też serwujesz swoiste forum
                humorum,komiku... :
                > )))
            • ramen5 Re: Ballest w nowym swietle 02.08.05, 17:43
              ballest napisała:

              > Wiem, ze nie Deutschland, ale co to ma do rzeczy, ksiazka jest w Polsce
              wydana
              >
              > a jakos nikomu w Polsce nie przeszkadzalo, ze autor wlasciwie w tej ksiazce
              > wyczyny zielonych diablow gloryfikuje.
              > Nastapilo to o czym ja juz wspomnialem i pisalem, prawdziwami bohaterami spod
              > Monte Cassino byli niemieccy spadochroniarze z I Dywizji Spadochroniarskiej
              > zwani przez aliantow Zielonymi Diablami!
              > Taka jest prawda, co ballest napisze, - to sie prawie zawsze sprawdza!


              Sa trzy rodzje prawdy-moja prawda,twoja prawda i gowno prawda.
              Zapatrzony jestes i zakochany w sobie jak narcyz


          • ramen5 Re: Ballest w nowym swietle 02.08.05, 17:40
            Ed-ales elekwentny
            • Gość: Ed Re: Ballest w nowym świetle IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.08.05, 18:26
              A co nom grznióce psioruny zatrzasnóść ćwarzył sia łu noju bandó przewleczóny i
              patrzypyski przedowali :))

              pzdr.
              • ramen5 Re: Ballest w nowym świetle 02.08.05, 18:54
                Gość portalu: Ed napisał(a):

                > A co nom grznióce psioruny zatrzasnóść ćwarzył sia łu noju bandó przewleczóny
                i
                > patrzypyski przedowali :))
                >
                > pzd


                Pijany czy cos-najlepiej zglos sie od razu na odwyk.Uwazaj bo klawiature
                komputera rozwalisz
                • sss9 Re: Ballest w nowym świetle 02.08.05, 18:59
                  myślę ramen5 , że Ed chciał w ten twórczy sposób rozwinąć ideę ballesta ,tzn.
                  pisać dużo , ale tak by nikt niczego nie rozumiał , a jeśli nawet już ktoś się
                  połapie - będzie mógł później powiedzieć , że miał na myśli coś zupełnie
                  przeciwnego. ; )))
                  • ballest Re: Ballest w nowym świetle 02.08.05, 20:19
                    SS- manie, napisz prosze kiedys cos na temat, Ty zawsze tylko cos brzeczysz,
                    ale na temat nigdy nic nie wiesz!
                    Zapamietaj, ze pod Monte Cassino zolnierze alianccy Niemcom nawet palce
                    ucinali, zeby obraczke dostac, a Niemcy nawet im zegarkow nie zabierali, taka
                    jest prawda.
                    • ramen5 Re: Ballest w nowym świetle 03.08.05, 22:42
                      ballest napisała:

                      > SS- manie, napisz prosze kiedys cos na temat, Ty zawsze tylko cos brzeczysz,
                      > ale na temat nigdy nic nie wiesz!
                      > Zapamietaj, ze pod Monte Cassino zolnierze alianccy Niemcom nawet palce
                      > ucinali, zeby obraczke dostac, a Niemcy nawet im zegarkow nie zabierali, taka
                      > jest prawda.


                      Zolnierze niemiccy od razu szli do nieba bez czysca-nie wiedzialem tego
                  • Gość: Ed Re: Ballest w nowym świetle IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.08.05, 20:49
                    Zdumiony jestem reakcją ramen5, choć Ty też dałeś się wyprowadzić w pole, mimo
                    że ironię mego postu (jak mi się wydaje) na forum katowice zrozumiałeś nad wyraz
                    poprawnie. Było wyrażenie pewnych myśli w gwarze warmińskiej, którą mieszkając
                    tu tyle lat miałem okazję przynajmniej szczątkowo załapać :)).

                    pzdr.
                    • rita100 Re: Ballest w nowym świetle 02.08.05, 21:18
                      To bylo takie powietanie w gwarze warmińskiej przez Ed :)
                      Panowie nie poznali ? hihi
                      • ballest Re: Ballest w nowym świetle 02.08.05, 21:24
                        Mondrujom a nic nie potrafiom!
                        ;)
                        • sss9 Re: Ballest w nowym błędzie 03.08.05, 09:08
                          oczywiście komiku, mniemce niy (zabierali?) kradli zegarków. niczego nie kradli,
                          po prostu brali co swoje, np. włosy , okulary, buty, ludzki tłuszcz, całe składy
                          dzieł sztuki, etc,etc. a jak tam Zgnile Dyabelki ? ktoś jeszcze prócz ciebie ma
                          ich za bohatyrów ? : ))))

                          sorry Ed, ale ja kompletnie nic nieskumałem tą razą... ; )))
                          • ballest Re: Ballest w nowym błędzie 03.08.05, 10:37
                            a alianci obcinali palce z obraczkami slubnymi,
                            - teraz prawda na jaw wychodzi! dlaczego wczesniej na ten temat niepisano?
                            • sss9 Re: Ballest w nowym błędzie 03.08.05, 10:43
                              gdyby jeszcze nosili na szyjach łańcuszki powinni im odrąbywać głowy... ; )))
                              miliony katowanych, gazowanych, zabitych i trochę obciętych paluszków co
                              wyciągnięte były po nie swoje - ciekawą masz skalę , komiku. : )))))))))
                          • Gość: Ed Re: Ballest w nowym błędzie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.08.05, 14:33
                            sss9 napisał:

                            > sorry Ed, ale ja kompletnie nic nieskumałem tą razą... ; )))

                            "Ne ma problema", aczkolwiek muszę przyznać, że w wyniku tego nieporozumienia
                            zrobiło mi się trochę nie swojo.
                            • sss9 Re: Ballest w nowym błędzie 03.08.05, 15:19
                              : ))) Ed, byndzie lepij ! ; )
                              • ballest Prawda w oczy kole 03.08.05, 15:39
                                Faktem, jest ze obraz Niemcow zaczyna sie na korzysc zmieniac, jesli sie
                                slyszy, ze Niemcy nie gwalcili, tylko wojska alianckie gwalcili (wypowiedz
                                Wlochow na ten temat) Niemcy oddawali nawetv zegarki, alianci palce obcinali!
                                Faktem tez jest przestepstwo Niemcow w stosunku do ludzi wyznania mojzeszowego,
                                ale tego pol Europy chcialoa 3/4 Polski, jesli nie wiecej!
                                Taka jest prawda , moi mili Polacy!
                                • sss9 Re: Prawda cię w oczy kole ballest ! 03.08.05, 17:52
                                  ten obraz hitlerowskich Niemiec zmienia się , komiku tylko w twojej tępej główce.
                                  im więcej sobie powtarzasz jacy wspaniali byli kamraci twego ojca tym
                                  piękniejszych ich widzisz. taka jest prawda ! i nawet tona twojego spamu na ten
                                  temat nie zmieni oczywistego faktu : twój tatuś i jego hitlerowscy kumple nie
                                  był bohaterem, mordował w złej sprawie. i przegrał ją, tak jak ty przegrywasz
                                  wszystkie forumowe batalie. : )
                                  forum humorum to nie jest, ale czytać ciebie to niezły ubaw ! : )))
                                  • edico Re: Prawda cię w oczy kole ballest ! 03.08.05, 18:00
                                    sss9 napisał:

                                    > ten obraz hitlerowskich Niemiec zmienia się , komiku tylko w twojej tępej
                                    > główce.
                                    Dla tego tak usilnie domaga się tego nowego światła dla Niemiec. Oby tylko znowu
                                    nie nastąpiło jakieś "fiat lux" (łac) :))
                                    • Gość: dobryjnocka Re: Prawda cię w oczy kole ballest ! IP: *.block.alestra.net.mx 13.08.05, 23:21
                                      dobryjnocka

                                      - Czy świadek widział, jak oskarżeni bili się krzesłami?
                                      - Widziołech, wysoki sądzie.
                                      - To czemu świadek nie próbował ich zatrzymać?
                                      - Bo niy było tyla krzeseł.
                                      • ballest Re: Prawda cię w oczy kole ballest ! 14.08.05, 10:28
                                        Poczekajmy to zobaczymy za parenascie lat co sie dowiemy o mordach w Iraku na
                                        cywilnej ludnosci!
                                        • sss9 Re: Prawda cię w oczy kole ballest ! 19.08.05, 08:57
                                          na co czekać poręnaście lat ? od dawna wiadomo co Hussein z kamratami wyrabiał
                                          przez całe lata z Kurdami i własnym narodem. do ciebie balcio jeszcze nie dotarło ?
                                          • ballest Re: Prawda cię w oczy kole ballest ! 19.08.05, 09:18
                                            "Gdy coś wiesz, wiedzieć, że to wiesz, a gdy nie wiesz, wiedzieć, że nie wiesz -
                                            to właśnie jest wiedza"

                                            Konfucjusz
                                            • xtrmntr Re: Prawda cię w oczy kole ballest ! 08.09.05, 15:17
                                              ballest napisała:

                                              > "Gdy coś wiesz, wiedzieć, że to wiesz, a gdy nie wiesz, wiedzieć, że nie wiesz
                                              > -
                                              > to właśnie jest wiedza"
                                              >
                                              > Konfucjusz

                                              zeby sentencja miała swoj kontekst trzeba ja jeszcze rozumnie uzyc


                                              xtrmntr
                                              • ballest Re: Prawda cię w oczy kole ballest ! 08.09.05, 22:03
                                                A Tys zrozumial?

                                                nie wierze !
                                                • xtrmntr Re: Prawda cię w oczy kole ballest ! 09.09.05, 16:35
                                                  Niewierny Tomaszu ballest - kara i wstyd cie nie ominie

                                                  Moglbym ci niejedno tlumaczyc ale ty i tak nic nie pojmiesz
                                                  Prosty chlop jestes uzywasz wyrazow nie wiedzac co znacza
                    • ramen5 Re: Ballest w nowym świetle 03.08.05, 22:44
                      Gość portalu: Ed napisał(a):

                      > Zdumiony jestem reakcją ramen5, choć Ty też dałeś się wyprowadzić w pole, mimo
                      > że ironię mego postu (jak mi się wydaje) na forum katowice zrozumiałeś nad
                      wyra
                      > z
                      > poprawnie. Było wyrażenie pewnych myśli w gwarze warmińskiej, którą mieszkając
                      > tu tyle lat miałem okazję przynajmniej szczątkowo załapać :)).
                      >
                      > pzdr.

                      Wydaje mi sie,ze nalezy sie porozumiewac jezykiem czytelnym dla wszystkich
                  • ramen5 Re: Ballest w nowym świetle 03.08.05, 22:40
                    sss9 napisał:

                    > myślę ramen5 , że Ed chciał w ten twórczy sposób rozwinąć ideę ballesta ,tzn.
                    > pisać dużo , ale tak by nikt niczego nie rozumiał , a jeśli nawet już ktoś się
                    > połapie - będzie mógł później powiedzieć , że miał na myśli coś zupełnie
                    > przeciwnego. ; )))

                    No juz co nowego
                    • ballest Re: Ballest w nowym świetle 05.08.05, 21:32
                      TO NIE JA PISALEM, to napisal Matthew Parker w swej ksiazce
                      Monte Cassino - opowiesc o najbardziej zacietej bitwie II Wojny Swiatowej.
                      To sa wlasciwie tylko wywiady z uczestnikami tej bitwy i mieszkancami Monte
                      Cassino!
                      To tez pisze Jozef Pankiewicz, ktory we Lwowie widzial jak sie Niemcy zachowuja
                      a pozniej poznal Rosjan.
                      • ballest Re: Ballest w nowym świetle 10.08.05, 13:35
                        Nie chce zmieniac obrazu Hitlerowskich Niemiec , bo ten znamy wszyscy, ale chce
                        zmienic obraz Niemiec od chwili ich powstania, do dzis.
                        Wiem, ze zadrosc popbudza nienawisc, ale z tego musicie sie uwolnic !
                        • ballest Re: Ballest w nowym świetle 09.09.05, 20:18
                          "Niewierny Tomaszu ballest - kara i wstyd cie nie ominie

                          Moglbym ci niejedno tlumaczyc ale ty i tak nic nie pojmiesz
                          Prosty chlop jestes uzywasz wyrazow nie wiedzac co znacza"

                          Popatrz, popatrz, obrazy jak na gliwickim, skad Tys sie urwal z ZOO?
                          • xtrmntr Re: Ballest w ZOO 10.09.05, 07:41
                            Skades wiedzial? Tak w ZOO dogladam takie orangutany jak ty ale one cie bija
                            inteligencja na glowe
                            Co to sa obrazy gliwickie?
    • ramen5 Re: Niemcy w nowym swietle-ukarana pycha 14.09.05, 18:09
      Ostatnie nadzieje Jagiełły rozwiały się jak dym. Spodziewał się poselstwa zgody
      i pokoju, a tymczasem było to poselstwo pychy i wojny.
      Więc wzniósłszy załzawione oczy do góry tak odrzekł:
      - Mieczów ci u nas dostatek, ale i te przyjmuję jako wróżbę zwycięstwa,
      którą mi sam Bóg przez wasze ręce zsyła. A pole bitwy On także wyznaczy. Do
      którego sprawiedliwości ninie się odwołuję, skargę na moją krzywdę i waszą
      nieprawość a pychę zanosząc - amen.
      • ballest Re: Niemcy w nowym swietle-ukarana pycha 15.09.05, 07:34
        Moze znajdziecie kiedys w koncu te kosci na tym "wyznaczonym" przez Jagielle
        polu?
        • ramen5 Re: Niemcy w nowym swietle-ukarana pycha 15.09.05, 22:40
          ballest napisała:

          > Moze znajdziecie kiedys w koncu te kosci na tym "wyznaczonym" przez Jagielle
          > polu?

          Czepiasz sie jak pijany plota-najwazniejsze,ze twoi ziomkowie dostali porzadnie
          nie pierweszy i nie ostatni raz
          • ballest Re: Niemcy w nowym swietle-ukarana pycha 16.09.05, 06:56
            W czym dostali, w pilce noznej ?

            Czy opowiastki Sienkiewicza traktujesz jako fakty historyczne ?
  • Gość: Wilk Re: Pokorny wilczek, albo rozowa przyszlosc Wilka IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 31.10.04, 01:00
    heheh ale ty jestes smieszniutki. Nie dosc ze twojego postu prawie w ogole nie
    mozna zrozumiec to wciaz nawet nie starasz sie bronic. Za malo arguemntow? A
    moze ich nie ma? Twoi koledzy faszysci ci nie pomoga? Moze poszukaj na tych
    serwerach skad czerpiesz te idiotyzmy jakie wypisujesz? Nie wiem jakie ty masz
    znajomosci ale skoro w kazdej ktos jest zdominowany to pewnie jestes jakis sado-
    maso. Idz pospac sobie dziadku bo cie mozg juz chyba sztorcem stanal.
  • Gość: Atanazy Re: Pokorny wilczek, albo rozowa przyszlosc Wilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 01:00
    Och, nie bede sie z Panem klocic, przeciez Pan zna mnie wiecej,lepiej, glebiej,
    niz ja sama siebie i inni mnie :)
    A tak btw, skoro jestesmy oboje zadowoleni, to w czym to Panu przeszkadza?
    Naprawde zaczynam wierzyc w to, co ktos napisal, ze gdyby Syzyf mial za kare
    rozmawiac z Panem to by wyl z przerazenia. :D
    • ballest Re: Pokorny wilczek, albo rozowa przyszlosc Wilka 31.10.04, 01:14
      No ale FRAJDA !
      Nie wiem skad jestes , ale moj syn ozenil sie z KRAKOWIANKA, ja jestem
      zadowolony, zona jest zadowolona, a syn w 7 niebie.
      Jesli bezzebny Wilczek tez to samo zrobi, to mysle, ze juz w lotka gral nie
      bedzie, bo drugiej szostki nie skresli !
      • Gość: Atanazja Re: Pokorny wilczek, albo rozowa przyszlosc Wilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 11:22
        "Przyzwyczajenie do ironii psuje charakter" F. Nietzsche

        Ja wiem , ze mam zepsuty, ale Pan, taki kulturalny, nie obrazajacy nikogo,
        burzacy sie na slowo "cholera"?
        Milego dnia, Panie bezmozgowy neofaszystowski pomiocie, kory korzysta z
        faszystowskich serverow informacyjnych!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja