being28
20.10.04, 21:48
Jechalem ostatnio pociagiem do stolicy. Prostujac nogi w korytarzu zauwazylem
pasazera (50 lat, nie menel, ale tez nie biznesman, taki zwykly 50cio letni
pan) wyrzucajacego pusta butelke po piwie przez okno. Zwrocilem oczywiscie
uwage, ze nie powinno sie tak robic. Jaka byla odpowiedz? Dowiedzialem sie,
ze jestem mlody i nie powinienem zwraca uwagi starszym:) Potem poklocilismy
sie w sprawie palenia w korytarzu pociagu (co jest zabronione), no koncu
pasazer powiedzial, ze jest naukowcem i zamknal sie w przedziale. Ja
skapitulowalem, naukowcem to ten pan nie byl, a moze mial legitymacje
honorowego czlonka UB lub innego ZOMO i nie chcialem wyjsc z domu i nie
wrocic.
Tacy sa niestety ludzie w naszym kraju:)
PS. To taka mala przypowiastka, zeby ludzie sie nie czepiali beinga, jaki to
being jest zly.