Gość: wyborca - gajowy Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 17:21 Z nasłuchu Komisji Śledczej: Karczmarek robi bardzo pozytywne wrażenie tym, że wie, co mówi, chociaż ma pewien dystans do innych w tym, że nie mówi tego, co wie. To jest jego rezerwa do dalszej rozgrywki. Tu jednak może przecenić własny umysł i chlapnąć coś, co zostanie przeciwko niemu wykorzystane. A jeśli chodzi o sprawę, to z całej gmatwaniny wątków wyłania się płaszczyzna sporu, w której udział mogą wziąć tylko wiedzący wszystko. Takimi są tylko „oskarżeni” (póki co, świadkowie). Komisja śledcza jest w sprawie bardzo cienka. Przemawia przez nich racja ideologiczna (nienawiść międzypartyjna), a to zbyt mało skuteczne (procesowo) w rozwikłaniu sprawy. Mam nadzieję, że wcześniej czy później, znajdzie się przysłowiowy „gajowy”, który pogoni to towarzystwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mende Ordery służą do odróżniania polityków od kelnerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 14:58 Z pewnym zażenowaniem serwisy podały, że w Warszawie powstała Unia Lewicy. Nie jest jasne, czy jest to nowa partia (TVN) lub do tego zmierza, czy tylko porozumienie (WP) dla ugryzienia resztek tortu… Faktem jest, że lewica zaczyna myśleć alternatywnie i nie ogląda się na SLD. Temu „tworowi” należałoby życzyć dobrze szczególnie w dwóch aspektach. Po pierwsze plany SLD zakładają kolejne wykorzystanie powiedzenia starożytnych „świat chce być oszukiwanym, więc go oszukujmy”. Po drugie społeczeństwo nie jest zorganizowane na okoliczność społecznego oszukaństwa. Jak pokazały lata tzw. transformacji, jest bezbronne. Jeżeli zważyć fakt, że tylko 7% dorosłych należy do stowarzyszeń lub partii, to jasnym staje się fakt, że nadal będzie oszukiwane. Czy nowa Unia Lewicy nie zechce kontynuować tego politycznego obyczaju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sługa Pana B. Re: Ordery służą do odróżniania polityków od keln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 06:34 Rzecz w tym, że religia, podobnie jak partia polityczna, też symbolizuje pewien porządek (filozoficzny, psychologiczny, społeczny). Hierarchię wartości i kierunek przekształceń. Wyznawców religii jest trochę więcej niż 7%. Dlatego spoko… Weźmiemy sprawy w swoje ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samsob Re: Ordery służą do odróżniania polityków od keln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 08:10 Właściwiej byłoby powiedzieć, że to nie "Ordery", a ORDYnacka odróżniają polityków od kelnerów. To twierdzenie uzasadniam fragmentem zeznań pewnego ministra z premierem RP, które cytuję: "Więc przeszliśmy do omawiania następnych kandydatur, ale pan premier po raz kolejny wrócił, na takiej zasadzie, no, przecież się znacie, żagle, nawet użył argumentu, pamiętam, że przecież on jest z Ordynackiej, a nie ze Smolnej... " pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Racja (niek)APP Re:W III RP krasnoludki znów sikają do mleka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 20:32 Drogi Sługo Pana B! Nie wiem, jakiej religii jesteś wyznawcą, ale na wszelki wypadek dedykuję ci wers III sury koranicznej: „Wierzcie tylko tym, którzy wyznają waszą religię”. Zauważ, że to już było w Europie od czasów cesarza Konstantyna (po 321 r.n.e. – „Z tym znakiem podbijaj”) – w waszym wydaniu, i po 1945 roku w słowiańskim wydaniu swojaków. B r r r r r r r! Nikt wprawdzie historii nie zawraca, ale dobra rada przyda się na wypadek, gdyby ”sama” (na wzór Kuczmy) miała ochotę się powtórzyć”. Każdemu politycznemu nieukowi wszystko wydaje się proste i jasne, a takim, niestety, nie jest. „Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, są skazani na jej powtarzanie". George Santayana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartnik Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 20:10 Z całą lewicą jest podobnie jak z Millerem – nadymał się, a przedwcześnie skończył. Bez nadzwyczajnego wytrysku, bez przyjemności i bez chęci na więcej… Wyszło to na jakieś wirusowe zapalenie woli. To dobrze, że kłamstwo i nieprawość nie stają się prawdą i słusznością tylko dlatego, że wzrastają w potęgę i we władzę. Dlatego ciszej nad tą trumną – SLD. Nie budźmy demonów, żeby nie trzeba było grzebać rozumu. Żeby znów nie trzeba było przewracać normalności. Lewica w jakiejś postaci będzie istnieć i z nią będziemy dzielić polityczną przestrzeń kraju.. Jeśli jednak mogę wybierać, to bardziej wolę UL niż wychodek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olin(owski) A tow. prokurator nie poprosił Oli na pogawędkę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 19:37 Trochę wczorajszych wątpliwości. Jak to właściwie jest? Czy biznesmeni nie potrafią legalnie funkcjonować w biznesie, czy w ogóle nie da się tak funkcjonować? Czy polityka z natury swej jest brudna, czy też trafiają do niej same brudasy. Po dotychczasowych obserwacjach mam pełną świadomość faktu, że to nie władza korumpuje, ale korumpuje lęk przed jej utratą – bierzemy wszystko, bo może to ostatni raz. Dlatego lepiej było od razu męża pani Oli uczynić dożywotnio wojewodą opolskim. Nie byłoby problemów – perspektywa stałych apanaży zmniejsza potrzebę ryzyka. Demokracja niesie w sobie olbrzymie zagrożenie – wybory mogą kogoś wyeliminować od koryta. Ludzie poprzedniego systemu mają podstawowy problem – przyswoić sobie demokrację czy przystosować się do niej. Życie pokazało, że tylko w drugim wypadku osiągają „sukcesy”. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalenia Piątek Wilgotne wiatry i uszkodzone nasienie& & #35; 8230; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 06:18 Nowy skandal(?) Pani Magdalena Środa wygłosiła na forum międzynarodowym pogląd, że religia chrześcijańska jest po części winna przemocy wobec kobiet. Można tak, a można inaczej. Faktem jest, że poza Matką Boską, kobieta jest w niedocenie u chrześcijan. Kilka przykładów: „Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów” – św. Tomasz z Akwinu. Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych” – autorytet kościelny wypowiedział to między 1225 a 1275 rokiem. ”. Współcześnie przy Kościele (np. LPR) mówi się inaczej: „Jakie cztery przyciski ma kobieta na czole? – Pranie, gotowanie, odkurzanie i off”. „Kobiety są błędem natury...z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna”- św. Tomasz z Akwinu. „Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn” – św. Jan Chryzostom. „Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie” - św. Augustyn. „Kobieta winna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga – św. Ambroży, mędrzec Kościoła. „Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj, to diabeł! Ona jest swoistym piekłem!” - Papież Pius II. „Kobiety ze swej natury są przeznaczone do wspólnych uciech - Kapokrates, założyciel klasztoru. „Kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. Skoro tylko przekroczy próg wieku dojrzałego, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić szczęśliwości wiecznej” - Tertulian, pisarz chrześcijański. „U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać wstyd” - Klemens Aleksandryjski. „Największym zaszczytem, jaki spotyka kobietę, jest to, że przez nią zrodzony jest mężczyzna”. Brawo Pani Magdaleno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raper Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 09:44 Od paru dni, tu i ówdzie, pojawia się propozycja zjednoczenia lewicy pod patronatem Aleksandra Kwaśniewskiego. To zły pomysł. Olek tak dalece stał się prezydentem wszystkich Polaków, że przewodniczenie tylko jednej opcji politycznej staje się marnotrawstwem. Poza tym, stając się „ojcem” spraw wszystkich, stał się również uczestnikiem paru afer. Jego sposób uprawiania polityki dialogu jest ogólną teorią wszystkiego, tylko nie dialogu na lewicy. Problemem dla lewicy staje się to, że jego lewica zaczyna się od Balcerowicza i UW. Siłą rzeczy nie może być wyrazicielem dorobku i pragnień wielu pokoleń. Tego Kwaśniewski nie czuje, nawet powierzchownie. Jest to człowiek z komunistyczną przeszłością, ale bez lewicowej tradycji. Nawet zwykłą ludzką solidarność wyraża tylko wobec liberałów. I niech on lepiej zajmie miejsce obok Wałęsy jako kosztowny drobiazg okrągłego stołu. Wycieczkom będziemy pokazywać jako nasze ideowe pomyłki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mona Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 09:31 W niedzielę wypada poruszyć temat pobożny. Przy okazji modlitwy w Urzędzie Miejskim sporo dostało się prezydentowi. Odczytuję to jako fakt zbiorowej terapii wszystkich rozczarowanych tym gestem. Potem zostawmy go w spokoju. Cudowne nawrócenia w polityce nie są rzadkością szczególnie w naszej tradycji, gdzie do polityki trafiają ludzie bez honoru i bez namaszczenia. Cenzor jak to cenzor – przeważnie nie pasuje do cenzurowanej literatury. Sprawa jest ewidentna - ani to cham, ani to Kordian. a tym bardziej calderonowski książę niezłomny. Przez lata obserwowałam tego człowieka i jedyny wniosek, jaki z tego wyniknął to ten, że posiada on zdolność dopadania ludzi a nie problemów. Na tym opiera się jego imperium. Ot, malutkie mściwe stworzonko boże… a ministrantem to już pozostanie do śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irna HISTORIA SANS-GEENE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 06:17 Jeśli piwo bezalkoholowe z dopiskiem „strong” jest dalej bezalkoholowe, jeśli papierosy „Mocne” z dopiskiem „lights” są dalej mocne, to zapewne rewolucja z dopiskiem „solidarnościowa” dalej jest rewolucją… W sierpniu roku 80-tego nie czułam jakiegoś nadzwyczajnego entuzjazmu. Byłam święcie przekonana, że ten ruch spełni ważną rolę w naszym życiu społecznym, ale na zasadzie drążącej kropli. Podejrzewałam jednak, że stosownie do naszego charakteru, powtórzymy tylko Grunwald, czyli zapewnimy wzniosłe wspomnienia dla potomnych. Nic jednak więcej. Inaczej rzecz się miała z grudniem 81. Wówczas dałabym sobie obciąć głowę, że jest to początek końca tego ustroju. W grudniu ruszyła machina, której nie udałoby się już nikomu zatrzymać. Sprawy potoczyły się same, chociaż ani przeszłości ani przyszłości nikt z rąk nie wypuszczał. Szkoda tylko, że ostatecznie zwyciężyła podpowiedź klasyka rewolucji, że „przeszłości nie należy puszczać na żywioł”. Utonęliśmy w sporach o przeszłość. O ileż dalej bylibyśmy dzisiaj - 13 grudnia 2004 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irna HISTORIA SANS-GEENE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 20:25 Jeśli piwo bezalkoholowe z dopiskiem „strong” jest dalej bezalkoholowe, jeśli papierosy „Mocne” z dopiskiem „lights” są dalej mocne, to zapewne rewolucja z dopiskiem „solidarnościowa” dalej jest rewolucją… Rewolucję solidarnościową przeprowadzili ludzie świadomi swoich założeń. Było to możliwe z dwóch powodów. Pierwszy streszcza się w klasycznym powiedzeniu, że rządzący nie potrafili inaczej rządzić, drugi natomiast jest pierwszego konsekwencją, że rządzeni nie mogli (raczej nie chcieli) tak dalej żyć. Rewolucja chwilowo wszystkim była na rękę. Z tych „pierwszych” większość „poległa”, ale sporo przenicowało się i odnaleźli się w nowej rzeczywistości jako jej budowniczy. I to był ten właściwy sens „przyzwolenia” na rewolucję (okrągły stół). „Drudzy” w większości padli ofiarą swej naiwności. Stali się niestety „nawozem historii”. Fortuny i kariery tylko częściowo łagodzą rozczarowanie między początkowymi założeniami a efektem końcowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomista Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 06:19 Polsce jest wiele mechanizmów korupcji. Jeden z nich wywodzi się z prywatyzacji. W pierwszych latach transformacji politycy prywatyzowali zanim zdarzyli się wzbogacić. Robili to najpierw dla idei, ale czynili tak bardzo krótko. Szybko opanowali metodę gratyfikacji biznesowych, czego notabene nauczyli ich zachodni biznesmeni. Sprawa była prosta – majątkiem narodowym płacili za przygarnięcie i pomoc po stanie wojennym, ale byli gratyfikowani „za sprawę”. Mechanizm został puszczony w ruch a apetyt rósł w miarę jedzenia. Lewica przyjęła zupełnie inną metodę, po sprawdzeniu, że zachodni biznesmeni wobec własnych służb specjalnych niekoniecznie trzymali język za zębami. Miller nie prywatyzował, tylko swoimi obsadzał firmy państwowe, a ci okradali je na rzecz swoją, SLD i swoich mocodawców. Teraz SLD zachowuje się tu jak zrozpaczona żona: „za długi mojego męża nie odpowiadam”. Umywa ręce od działań swoich aferzystów i oszustów. Jest taka stara zasada: Zjeść można tylko tyle, ile można wy***ć. Chyba tej zasadzie uchybiono w SLD. Trzeba było jeść łyżeczką a nie napychać się warząchwią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irna HISTORIA SANS-GEENE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 20:28 Jeśli piwo bezalkoholowe z dopiskiem „strong” jest dalej bezalkoholowe, jeśli papierosy „Mocne” z dopiskiem „lights” są dalej mocne, to zapewne rewolucja z dopiskiem „solidarnościowa” dalej jest rewolucją… Co zostało się do dziś? Czas mityczny historycznych zrywów przesunął się do okresu walki podziemnej. Tam było jasne, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Wówczas działania destrukcyjne z definicji były pozytywne. Lata biegną a nawyki pozostają… Czas polityczny lokuje się już w IV RP, bo z III pozostaje tylko rozpacz żony, która „za długi męża nie odpowiada” (jak to wyżej ujął ekonomista). Polityków z tego pnia spotyka dosyć powszechny los, że z życia rozumieją mniej, niż obierające ich społeczeństwo. Bohaterów zaś dopadają kłopoty zarówno z pamięcią jak i tożsamością. Organizacja, która ideowo i faktycznie przyczyniła się do tego, co się stało, szuka sposobu zdystansowania się od własnego „dzieła”. Zatraciła się solidarność jako element więzi społecznej. I to jest najważniejszy czynnik projektu, „dobity” przez zaprojektowane zmiany. Polskie drogi polityczne wybrukowane są przykładami ludzi, którzy przesadzili w „miłości” destrukcji i walki na rzecz własnych wizji, nie kalając się przy tym wysiłkiem „pracy u podstaw”. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irna HISTORIA SANS-GEENE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 07:48 Jeśli piwo bezalkoholowe z dopiskiem „strong” jest dalej bezalkoholowe, jeśli papierosy „Mocne” z dopiskiem „lights” są dalej mocne, to zapewne rewolucja z dopiskiem „solidarnościowa” dalej jest rewolucją… Co nie pozostało do dziś? W latach 80. wydawało się, że w historii pojawia się nowe pokolenie ludzi, którzy dobitnie zapiszą się w naszej historii. Pokolenie ludzi, którzy urodzili się w połowie lat 60. i u progu dojrzewania przeżyli doświadczenie „Solidarności” a potem rozczarowanie stanu wojennego. Niestety nie wyłoniła się taka wspólnota pokoleniowa. Ludzi nie połączyły wspólne przeżycia. Nie powstał też wspólny język, którym przeżycia te byłyby opisywane. Nie ma pokolenia „Solidarności” tak samo, jak nie istnieje pokolenie stanu wojennego. Nawet tzw. „pokolenie emigracji”, gdy wraca, to wraca inne i do innego kraju. Ma kłopoty z własną tożsamością. Wbrew wydarzeniom powstała wspólnota tożsamości nie tego, co wydarzyło się kiedyś, ale tego, co dzieje się dziś. I bez wątpienia jest to kulawe pokolenie, które tak niewiele pozytywnych narzędzi zdobyło na swoje dojrzałe życie. Dlaczego kulawe? Otóż język, w którym opisuje swoje obecne losy zawiera tylko kategorię „ja”. Nie zawiera zaś kategorii „my”. Dlatego dzisiaj niektórzy chcieliby wrócić do „początków”, inni do roku 1989 a inni poszukują nowego początku. A ponieważ nie jest to możliwe, przebąkują o IV Rzeczypospolitej. Problem, niestety jak dawniej, wraca w postaci farsy – kto wyrazi zgodę na lokalizację Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irna HISTORIA SANS-GEENE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 06:13 Jeśli piwo bezalkoholowe z dopiskiem „strong” jest dalej bezalkoholowe, jeśli papierosy „Mocne” z dopiskiem „lights” są dalej mocne, to zapewne rewolucja z dopiskiem „solidarnościowa” dalej jest rewolucją… Co mnie martwi dziś? Zamieniono frustrację kilku tysięcy „winnych” inteligentów na frustrację milionów niewinnych ludzi. I można by to uznać za normalne gdyby skutecznie rozwiązywano problemy sfrustrowanych milionów. Ja zaś widzę, że łatwiej rozwiązywać problemy sfrustrowanych tysięcy, których jakby z każdą wymianą ekip rządzących przybywa. Rozwiązują swoje problemy nieliczni. Niekiedy mam wrażenie, że cierń, który z tego powodu tkwi w ludziach, nie jest już operacyjny. Jakie na to przepisać piguły? W takich sytuacjach wydaje mi się, że, mimo iż mit o Prometeuszu stał się jednym z filarów naszej cywilizacji, to dziś objawia się w najsłabszym elemencie. Ludzie poprzez zabiegi ekonomiczne stają się równi bogom i zapominają, że trzeba być człowiekiem dla człowieka. W konsekwencji walec ekonomiczny poraził relatywizmem moralnym nośne idee, np. służby społecznej, służebnej roli państwa, opiekuństwa społecznego, itp., dlatego pilnie trzeba chronić ludzką kondycję a w niej pewien wzorzec bycia człowiekiem. Dziś widać dokładnie, jak dochodzimy do granicy, gdzie już nie możemy przyzwalać na to, co nieludzkie. Milczenie jest zgodą na ciche wyprowadzanie elementów ludzkich z naszej społeczności. I co dalej? W tym wszystkim, co powiedziałam w związku z datą 13 grudnia dałam wyraz swojej frustracji. Należę do tych, których tematy dopadają, a potem długo noszą się z nimi. Właśnie z okazji kolejnej rocznicy grudniowej chciałam powiedzieć tylko tyle, że historia nie ma skrupułów - jest jak madamme sans-geene. Koniec! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy W. Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 21:53 Niechże wreszcie szlag trafi tę politykę i polityków. Byłem dzisiaj w dawnym Pegeerze. Poprzedni raz byłem tam 25 lat temu. Zrozumiałem, dlaczego numery na tablicach rejestracyjnych woj. Warm.-Maz. poprzedzone są literką „N”. Niebotyczna nędza. Nędza niezawiniona, której nikt nie rozwiązuje. W drodze powrotnej uporczywie obracałem myśl Dostojewskiego, który zapytał kiedyś, dlaczego za grzechy dorosłych cierpią niewinne dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cavesld Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 20:45 Zataczamy koło. Lokalne konwencje SLD zostają uwieńczone kongresem. Jutro w Warszawie. Przy tej okazji warto powiedzieć, że w Polsce lewica nie istnieje. To na wypadek gdyby jutro SLD zechciało określić się jako partia lewicowa. Powtarzam więc: w Polsce lewica nie istnieje. Jeśli istnieje to tylko jako żywe jeszcze wspomnienie – niekoniecznie dobre, albo zajmuje miejsce w literaturze politycznej, która generalnie ma kłopot z tzw. „kanonem lewicy”. Opisuje w jakimś aspekcie, ale nie normuje stosownie do czasu politycznego. W dzisiejszym natomiast czasie, lewica nie istnieje w sferze publicznej. Ani jako parlamentarna reprezentacja lewicowo myślącego społeczeństwa, ani jako kustosz zasady wolności od wszelkich form represji, niezależnie od tego, czy dotyczą one robotników, homoseksualistów, kobiet czy jakichkolwiek innych pokrzywdzonych grup społecznych. A co ważniejsze, w praktyce politycznej, szczególnie, gdy władza podająca się za lewicową, nikt nie prezentuje lewicowego oporu wobec nienasyconych apetytów grup uprzywilejowanych. Z lewicowych pojęć zupełnie wyprowadzono „egalitaryzm”, który stanowi samoistną wartość w realizacji zasad społeczeństwa równych szans. Jest to wartość wartości. Wyprowadzono także wiele innych pojęć, a nowymi prorokami lewicy są albo członkowie Unii Wolności, albo zgorzkniali, bo przymusowi praktycy celibatu. To się musi zmienić, ale nie sądzę, by do tego była zdolna SLD. To jest kiepski materiał na budowę lewicy od podstaw. Ale niech próbują… ci zawodowi handlarze dymem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pyrol Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 22:19 Król nie umierał, dlatego niech żyje król. Mamy nowego „starego” przewodniczącego SLD. A swoją drogą, ile trzeba się napracować, żeby niczego nie zmienić… Całą sytuację widzę następująco: Jak przystało na Kongres SDL, jest wszystko, a w promocji nawet głupota. Zamiast eseldowskich frazesów, typu „lewicowe wartości”, „uczciwość lewicy”, „oczyszczanie się lewicy”, „troska o zwykłego człowieka” lewica powinna określić, czyje interesy chce realizować i jak zamierza to czynić. Nie ma najmniejszego sensu pochylać się nad zwykłym człowiekiem, jeśli nie czuje się związku z problematyką lewicowo myślącego społeczeństwa. Nie ma też sensu kolejne obmyślanie metod uprawdopodobnienia prawdziwości tego pochylania się. Dlatego SLD powinno się rozwiązać… No bo jak obecnie wygląda SLD? Zwykły pieczeniarz, detal uwieszony na klamce możnych. Moralny szantażysta wymuszający prywatne profity. I taka partia chce reprezentować lewicowy elektorat. A paszli won… Ale oni takiej konieczności nie widzą i dlatego Kongres, a szczególnie ta szkodliwa polityka będą kontynuowane. Dla lewicy są możliwe dwie drogi. Pierwsza to w imieniu lewicowo myślącego społeczeństwa stać się partią socjalistyczną (niezależnie od naszych wspomnień – Zachód zna przecież inny socjalizm). Konsekwencje: Będzie to partia antykapitalistyczna, bez możliwości wstępowania do niej kapitalistów. Będzie to jedność o sprzecznych interesach, ale jedność warunkująca się. Wiele nurtów polskiej lewicy prezentuje takie stanowisko, a postulat Nowej Lewicy, (przykładowo) by doprowadzić do przestrzegania nawet okrojonego Kodeksu Pracy jest warunkiem fundamentalnym. I druga możliwość, to w imieniu lewicowo myślącego społeczeństwa stać się partią socjaldemokratyczną (niezależnie od naszych wspomnień z SLD – Zachód zna przecież inną socjaldemokrację). Konsekwencje: Będzie to partia uznająca zasady wolnego rynku, ale przedsiębiorcy mogą mieć w niej status członka wspierającego. Wspierającego przede wszystkim wzorowością swego zakładu pracy. Będzie to jedność o przeciwnych interesach, ale jedność wspierająca się. W tym wypadku nastąpi podział ról – wolny rynek, w ramach przyjętego prawa ( w tym pracowniczego), buduje (ożywia) gospodarkę a państwo (lewicowe, jeśli po wybrykach SLD takowe jeszcze kiedyś będzie) dba o tych słabszych w wolnorynkowej walce. To jasne, że w obu przypadkach należy się liczyć anatemami typu „radykalizm”, „populizm”, itp. ze strony wszelkiej maści liberałów. Nikt łatwo nie oddaje swoich pozycji, tym bardziej, że zdobył je bez żadnego wysiłku. Kolejne rządy przynosiły im przywileje na tacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 22:20 A wyżej prawdopodobnie miało być: "Sztandar wyprowadzić" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolędnik Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 21:23 Zbliżają się święta a tu same absurdy. Pasożyt (jemioła) jest jednym z symboli. Zamiast trzech króli od cholery agentów. Panuje powszechna moda na czyste sumienie, a przecież wszyscy go używają. Opłatek kupiłem w markecie, a różaniec dostałem od prezydenta… Z zielonego PSLu został tylko głąb a różowego SLD tylko klub parlamentarny. A kto mieczem wojuje ten od pochwy ginie… Wesołych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lecki Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 07:55 Lubię naszą tradycję i specyfikę… Późnym wieczorem kolacja wigilijna – czułem się źle po grzybach i kapustach. Później pasterka – zamiast kadzidła wyczuwałem zapach gorzały. W drodze do kościoła spotkałem „nowonawróconych”, którzy do kościoła nieśli coś w rodzaju koszyka ze święconką. Także ksiądz przemówił ludzkim głosem – polityka, polityka i na koniec polityka. Jedynie klimat niekonwencjonalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 20:42 Dziś powtórzona II tura wyborów prezydenckich na Ukrainie. Wynik raczej przesądzony… W ostatnim czasie wiele zrobiliśmy dla Ukrainy. Nawet naraziliśmy się Moskwie. Przyjdzie jednak czas, kiedy bijąc się w piersi będziemy żałować, że wcześniej nie puknęliśmy się w czoło. Podobnie jak w Polsce, również na Ukrainie, „rewolucję” robią „siły”, które naród ukraiński będzie musiał odrzucić. Ludzie wychowani w komunizmie, wszystko jedno czy byli u władzy czy w opozycji, nie nadają się do demokracji. Nie mają jej w genach, a tylko w kalkulacjach. Dlatego i ta rewolucja pożre własne dzieci. A wtedy dopiero się zacznie. Do akcji wkroczy Moskwa, co wcale nie jest takie trudne w każdej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komentator Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 13:07 Przypadkowo, przy pomocy pilota, wpadłem na pokaz filmów z azjatyckiej tragedii. Robi to wrażenie. Przy tych rozmiarach nieszczęścia komentarze sług pana Boga, różnych zresztą religii, wyglądają jak zwyczajna ściema. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibu-prom Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 20:28 Rzeczywiście! Zginęło tyle niewinnych dzieci, a Jerzy Urban wrócił tylko lekko zszokowany. Chyba na starość coś się Stwórcy pochrzaniło. Albo wzrok już nie ten – rzuca żywiołami myląc się aż o tyle biurek… A jeśli w temacie Urban: Poczytajcie w najnowszym „Nie” ciekawe regionalia - „Larwy i poczwarki”. Temu to już tylko SLD nie wybaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filemon Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 06:37 Co prawda to prawda. Po takim ”dopuście bożym” metafizyka powinna się poddać do dymisji. Papieże wszystkich religii łączcie się. Razem dajcie wspólne hasło: „Sztandar wyprowadzić!”. Bo jak można się kumplować z kimś, kto życie traktuje jako „marność na marnościami”. Religia jest najbardziej prymitywną filozofią, dlatego jej krytyka też wychodzi na prymitywną. Ludzie rozsądni muszą iść trochę dalej w swoim rozumowaniu – obywać się bez jednego i drugiego. I refleksja Carla Sagana ("Świat nawiedzany przez demony"): "Jedna z najsmutniejszych lekcji płynących z historii ludzkości brzmi: Jeśli oszukiwano nas przez wystarczająco długi czas, to mamy tendencję do odrzucania jakichkolwiek dowodów na występowanie tego oszustwa. Nie jesteśmy zainteresowani odnalezieniem prawdy. Oszustwo nas pochłonęło. Po prostu zbyt bolesne byłoby przyznanie się nawet przed samym sobą, że zostaliśmy oszukani." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: colonel Amerykański przelicznik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 13:28 W bombardowaniu pod Mosulem faktycznie zginęło 14 Irakijczyków. Jest 14 grobów, a rozmiar tragedii trudno ustalić. Amerykanie podali natomiast, że zginęło 5 jednostek ludzkich. Z tego nawet średnio wykształcony Europejczyk łatwo się domyśla amerykańskiej definicji jednostki ludzkiej: 1 jednostka ludzka = 2,8 Irakijczyka. Ta matematyka nie jest polityczna - jest tylko petrodolarowa. Dlatego ta wojna będzie miała „sens” jeśli przelicznik jednostki ludzkiej ustali się na następującym poziomie: (wstaw aktualną cenę baryłki) Irakijczyka, np. 1 jednostka ludzika = 39, 35 Irakijczyka. Ciekawe jak to się ma z innymi narodowościami i jak w amerykańskim przeliczniku plasują się Polacy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: focus Re: IDŹ ZŁOTKO DO ZŁOTKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 20:48 Dziś pozwoliłem sobie na rzadkie szaleństwo – cały dzień słuchałem radia. Przerażenie wynikające z tego, co słyszałem nasuwa mi trzy wnioski: Pierwszy, określę powiedzeniem Emmy Goldman "Żadna prawdziwa społeczna zmiana nie zaszła bez rewolucji”. To nas czeka… Drugi, z obserwacji i wyobraźni własnej – społeczeństwo znalazło się na „schodach” i musi zadecydować czy wchodzi, czy schodzi. I trzeci przedstawiam jako apel przedwyborczy - żaden polityk, który przyłożył swe łapska do tworzenia rzeczywistości parlamentarnej, rządowej i samorządowej nie powinien już więcej otrzymać poparcia od upodlonego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: styczeń Tymiński ante portas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 09:25 Trochę śmieszy mnie „próba konsolidacji lewicy” podjęta przez Izabelę Jaruga- Nowacką. Na oczach całego społeczeństwa próbuje ona porozumieć się z pozaparlamentarną lewicą w celu odzyskania utraconej (w koalicji z SLD) samodzielności. Może się to udać, np. w postaci Unii Lewicy pod warunkiem, że Unia Pracy, swoim zwyczajem, nie ucieknie w ostatniej chwili, albo nie podejmie jakiejś głupiej decyzji. Za taką (głupią) uważam np. zaproszenie SLD na spotkanie w Olsztynie w dniu 12 stycznia. I co z tego wyszło? Tylko tyle, że lewica eseldowska jest cacy i możemy na nią głosować. Unia Pracy i inne partie aspirujące do miana „lewicowych” muszą wreszcie zrozumieć, że bez całkowitego upadku SLD nie da się nigdzie w Polsce zbudować lewicy. Aparatczycy, właśnie tacy, jak przyszli na spotkanie, na to nie pozwolą. I nie liżmy im…, bo już wystarczy upokorzeń. A tak w ogóle to w Polsce nie ma lewicy. Owszem, jest lewicowy elektorat, który ma zapotrzebowanie na lewicową reprezentację. Odpowiedzią na to zapotrzebowanie jest, póki co, puste miejsce. Istnieje wprawdzie potężne w strukturach SLD, ale nie jest to formacja ideowa. Jest to, po pierwsze, formacja ludzi uwikłanych, najczęściej przez głupotę prawicy, w rolę partii lewicowej. Trzeba ich wreszcie zwolnić z pełnienia tej roli. Po drugie, SLD to związek zawodowy ludzi władzy i nic to nie ma wspólnego z reprezentowaniem interesów lewicowych wyborców. To prawda, że znajdzie się i przytyk do lewicowego elektoratu, który nie pierwszy raz wybrał głupio – zanosi się na to, że i tym razem wybierze głupio. To więcej niż pewne, że po kolejnej pomyłce „zrealizuje się” w jakimś populistycznym rozwiązaniu. Tymiński ante portas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Duhamel Tu fałsz jest zasadą, a prawda jest wyjątkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 21:17 Największa klęska lewicy polskiej polega na tym, że lewicowy system wartości przejęli i wyprowadzili do nikąd liberałowie własnego (lewicowego) chowu. W ten sposób cała lewica straciła orientację. Partie polityczne wchodzące w jej skład coraz mniej się różnią tym, co mają do zaproponowania. Łączy je tylko walka o władzę. Ale i w tej dziedzinie żadna część polskiej „lewicy” nie może być drogowskazem. Po pierwsze, nikt tu altruistą nie jest, a zdobywanie władzy dla własnych (partyjnych) celów ośmieszyło się dostatecznie. Po drugie, SLD porzucając lewicę skorzystało ze śmierdzącego spisku elit, czym niesamowicie zepsuło powietrze polityczne. To poczucie „marskości” wzmaga ideowa niewydolność i pragmatyczna nieudolność lewicowych kandydatów oraz, co tu kryć, głupota lewicowego elektoratu. Tenże elektorat nie rozumie np. tego, co rozumieli zarówno Hegel jak i Marks, że świat nieustannie się zmienia, a wraz z nim zmieniają się idee. Trzeba więc znać to tworzywo, jakim jest rzeczywistość społeczno-gospodarcza i taką rzeczywistość przetwarzać, a nie obracać setny raz własnych marzeń. Nie trzeba również pozwalać, by lewicowi macherzy, co wybory, podrzucali tę samą podpałkę. Dla usprawiedliwienia lewicowego elektoratu powiem tylko, że na jego lewicowość nigdy wpływu nie miał ani Hegel, ani Marks, ani Engels, ani jakikolwiek inny klasyk… Lewica nasza, w sensie elektoratu, kształtowała się zawsze pod wpływem głupoty prawicy. Dlatego jakaś nadzieja w fakcie, że lewicowość obudzi się, kiedy władzę w państwie przejmie jakaś partia radykalna, szczególnie prawicowa. Czy obudzi się na cywilizowanym (odpowiednim do warunków społeczno- ekonomicznym) poziomie, to trudno przewidzieć, ale, żeby ów fakt przybliżyć, trzeba pozbyć się obecnych „przywódców”. Można ich wyprowadzić na śmietnik historii, bez obaw, że wyprowadza się jakąkolwiek przydatną w tym świecie ideę. Odpowiedz Link Zgłoś