Dlaczego nie lubie swiat ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 13:18
Niezmiennie święta kojarza mi sie z jakas pogonia. Kiedys biegało się po
sklepach za zarciem, biegało sie po bilety na pociag, biegało po nowe ciuchy
bo jak pokazac sie w starych, biegało po pocztach, sklepach, straganach.
W temu pospiechowi towarzyszył wciskajacy sie zewszad kicz w postaci Mikołajów
bombek ,gwiazdek, kolend ładniejszych i brzydszych. I ten bieg, nerwowe czy
czegos nie zapomnielismy. Tak jakby po swietach świat miał przestac istniec.
Dodatkowo w okresie swiatecznym wylewało sie morze róznego rodzaju obłudy.
Te zyczenia w których szczerosć była sladowa, mechaniczne powtarzanie:
wesołych, wesołych, wesołych... Te przechwalanki: a my w tym roku na świeta
to jedziemy do..., do nas przyjezdzaja dzieci i rodzina z... Tempo i
nasilenie tego wszystkiego osiagało szczyty w sobote. Panowie w restaurantach
pili i całowali sie jakby wyjezdzali na wojne, Panie biznes woman bardziej
niz codzień aktywne,pełne czaru choc z trudem im to przychodziło I wreszcie
nadeszły. Normalne. Ani wesołe ani smutne. Poswiecone jednemu : żarciu i
piciu, piciu i zarciu.My u Was pierwszego dnia, Wy u nas drugiego dnia. I ten
bzdurny, bez wyrazu, szopkowo - wigilijny z fałszywym usmiechem spikerów
program Tv.I te postanowienia: w przyszłym roku kupie makowiec gotowy.,
A te popołudniowe spacery. Szczególnie na deptakach małych miasteczek: córka
mieszka w stanach swietnie jej sie powodzi, kupili juz dom. Poparez ta
przyjechała do rodziców. Podobno maz ją zostawił. I tak suchej nitki na nikim.
A potem te dworce: napiszcie jak zajedziecie, sernik położyłam na wierzchu.
I to wszystko w ciagu 2 dni. Jak na mnie stanowczo za duzo. Dlatego od lat
wyjezdzam w tym czasie do ciepłego kraju. Wracam po tygodniu i widze
znajomych autentycznie zmeczonych: swieta w tym roku nas kosztowały....
    • borasca0107 Re: Dlaczego nie lubie swiat ? 18.12.04, 18:12
      :))))

      Tez nie lubie swiat - zupelnie z innych powodow niz Twoje - ale nie napisze
      jakich, aby znow nie doszlo do 'klotni':))

      W tym roku pakuje wiec plecak, wrzucam do niego na wierzch zamiast sernika:( :)
      zupki chinskie, polskie gorace kubki, power bars, zabieram tez buty traperki,
      kapelusz slomkowy, okulary, krem od oparzen skory i srodek na komary i w dzien
      przed wigilia ruszam w miejsce, ktore sniegu nie widzialo:)

      Mam nadzieje, ze nie staniesz mi tam gdzies na drodze,
      bo Ci za Olsztyn skore spiore :)))))))))

      Pozdrawiam serdecznie!:)
      • inka28 Re: Dlaczego nie lubie swiat ? 18.12.04, 19:24
        Czy nie jest tak, że można składać szczere życzenia i słuchać szczerych życzeń
        innych? Że można autentycznie cieszyć się ze spotkań z bliskimi? Że radość
        osoby, której dajemy prezent pozwala zapomnieć ile czasu spędziliśmy go
        szukając? Że słuchając komplementów na temat naszych wypieków jesteśmy
        zadowoleni?
        Od czego to zależy?
    • andulka7 Re: Dlaczego nie lubie swiat ? 18.12.04, 20:15
      Też nie znoszę świąt. Urabiania sobie rąk po łokcie żeby później będąc
      nieprzytomnie zmęczoną żreć przez trzy dni gapiąc się w telewizor. Albo w gęby
      rodziny, która właśnie w świeta najintensywniej pierze domowe brudy. Miła
      rodzinna atmosfera, psiakrew....
      • Gość: Zuzka Re: Dlaczego nie lubie swiat ? IP: *.ols.vectranet.pl 18.12.04, 20:31
        Noooo, jak się u niektórych święta kręcą wokół tzw. żarcia to wyrazy współczucia.
        • rita100 Re: Dlaczego nie lubie swiat ? 18.12.04, 20:50
          świeta są takie jacy mi jesteśmy, jak sie do nich nastawimy i jak sami sobie
          zorganizujemy - teraz się bardzo cieszę sprzataniem , bo wiem , że bedzie
          bardzo przyjemnie i nastrojowo :) - lecę sprzatać - pa
          • zbyszek07 Re: Dlaczego nie lubie swiat ? 18.12.04, 21:38
            Nie znosze obowiazkowego posiedzenia w czasie swiatecznych spotkan.
            ale lubie swiateczne spacery.
            Swieta sa takie jakie sobie zaplanujemy,
            lub jakie ktos nam zaplanuje.
            I jako takie trzeba je po prostu przezyc.
            Swiatecznie oczywiscie!
            :-)
          • Gość: olo do rity 100 Re: Dlaczego nie lubie swiat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 15:02
            ...,, teraz sie bardzo cieszę sprzataniem ,, A to ciekawostka.
            • rita100 Re: Dlaczego nie lubie swiat ? 19.12.04, 22:07
              tak, bo takie przedświąteczne sprzatanie to jest dekorowanie mieszkania, to
              robienie nastroju dzięki któremu będzie milej spędzić Święta. Nie lubię świąt i
              tych sztucznych obramówek, ale takie wypicie winka w miłym towarzystwie jest
              chyba przyjemne tymbardziej , ze nie wszyscy moga wyjechać w podróz świąteczną
              i musza się cieszyć z tego co mają. Nastrój świecącej choinki, romowy,
              spotkania i przyjemne dyskuty - to musicie sami przyznać jest miłe , tak jak
              nasze rozmowy na forum bywają miłe. To daje radośc i spokojny sen - prawda ?
              A takie narzekanie - nie lubię świat do niczego nie doprowadzi jedynie
              utwierdzi nas , ze jesteśmy sami markotnymi ludżmi. A wystarczy tylko się
              postarać , by innym z nami było milo. Co do potraw świątecznych , to nie
              szalejmy, bo szkoda upychać zamrażarki.
              pozdrawiam
              • rita100 Re: Dlaczego nie lubie swiat ? 19.12.04, 22:11
                olo, dlaczego stawiasz siebie w takim markotnym nastroju, nie podoba Ci sie
                Olsztyn, teraz święta , a zapytam sie z czystej ciekawości - co Ci sie podoba ?
                Czym możnaby Cię rozweselić ?
                Boję się , ze wkrótce zatytułujesz watek - czy warto zyć ? ;)))))
                warto, warto !
              • Gość: sprzatanie u rity Re: Dlaczego nie lubie swiat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 01:02
                jezeli mycie okien jest dekorowaniem mieszkania to znaczy że całe zycie tkwiłem
                w błędzie. Spotkania i przyjemne dysputy to ja organizuje sobie cyklicznie
                takze w innych miesiacach. Udają sie, niepotrzeba im swiatecznego nastroju
                Czy wyrazanie opinii że swięta , ta ich pseudopodniosła atmosfera mnie mi nie
                odpowiada jest przejawem markotnosci? Cały ten komercyjny przedswiateczny
                kicz to ma byc cos miłego? Te łzawo sentymentalne gadki o tych co nie maja
                wigilii sa dla mnie fatalne. Tak samo fatalne jak zbiorowy szał pod tytułem
                pamieć o zmarłych ale tylko tego jednego dnia.Patrze na te oszalałe tłumy
                przelewajace sie przez sklepy i nie wiem co ich tak nakręciło? Przeciez nie
                przeżycie religijne bo te swieta maja go coraz mniej.
                • meg_s Re: markotnemu 20.12.04, 07:04
                  rita100 napisała:

                  " Święta są takie jacy my jesteśmy, jak się do nich nastawimy i jak sami sobie
                  zorganizujemy.."

                  100% racji
                  • rita100 Re: na to się popatrzcie 20.12.04, 20:45
                    Króciutko,
                    nie przekonałes mnie i chyba nie tylko mnie , bo i meg_s uważa, że od nas
                    zależy jak się nastawimy do świąt. Pewnie, że religia to religia i są też inni
                    wyznawcy innych religi. Nie będe się w to drażać, bo wydaje mi się, że trzeba
                    tradycje uszanować. Jest taki jedyny dzień w roku gdzie rodziny zbierają sie
                    razem i bardzo często sie zdarza, szczegolnie dla tych zabieganych, że to jest
                    jedyny dzień w roku w którym zasiadamy wspólnie do stołu. Przeciez nie muszę
                    Cię tego uczyć i do tego przekonywać. Wyjazdy, podróze - na to mamy czas cały
                    rok i okres urlopu, a takie zaproszenie do stołu i spędzenie razem pamietnych
                    chwil jest uroczystością scalającą rodzinę - mam nadzieje. I chwila prezentów,
                    rozwijania ich, cieszenia się nimi - daj spokoj olo, co byś powiedział zle, to
                    tylko moge sądzić, ze w Twojej rodzinie coś złego się dzieje, nie dbasz o
                    atmosferę, nie dbasz o nastrój. Widzisz tylko tłok w marketach, sprzatanie i
                    gotowanie - a przeciez wiesz, że milo jest zasiąść przed świątecznym
                    komputerem, przy światecznym cieście, sałatkach i innych rarytasach i spojrzeć
                    na pierwszą gwiazdkę przez czyste okno i czyte firanki. Lżej na duszy i
                    przyjemniej. Do czegoś zmierzam i nie wiem do czego , bo już widze , ze się
                    rozpisałam .
                    Ale już zaskakuje, nie podoba Ci sie sprzatanie , gotowanie i takie tam inne
                    rzeczy ? - ha, ha, olo, to niemożliwe , by tych rzeczy nie robiono - zawsze się
                    robi, spójrz na wiosnę na ogrody jak i o tej porze sprząta, jak w jesieni
                    równiez się sprząta. Tak ustawione jest życie i na tym to polega , by cos
                    zrobić dla innych , a nie stać biernie i przetrwać okres świateczny jak Ty
                    wydaje mi się podchodzisz. Rózne są rozrywki świateczne, jedni siedzą za
                    stołami i się tuczą , inni zamykają sie w pokoju i prześpią święta wraz z
                    programem telewizyjnym, inni będą pić w towarzystwie , inni grać w karty czy
                    szachy , bo i to widziałam, inni spędzą czas w górach na nartach, inni będą się
                    odwiedzać wzajemnie, każdy spędzi czas jak mu wygodniej i to jest w święta
                    piekne. Każdy czas sobie zorganizuje w/g swoich możliwości. Moje możliwości są
                    skromne i z tego co mam będe się cieszyć i po tylu latach zrozumiałam, ze sami
                    jesteśmy kowalem losu i nie możemy go wybrzydzać i Ty nie masz prawa wybrzydzać
                    tej otoczki świąt jakie sobie robimy. Czy Ci się to podoba czy nie. Wiesz,
                    musze dalej jeszcze pisać , bo przypomnialo mi się, pewne zdarzenie - dwa lata
                    temu, tez te same święta, nuda, maruda, niechęć - tylko myslami, żeby siąść do
                    komputera i czatować na rozmowę. Wszyscy się radowali świetami, a ja nie,
                    samotna przy monitorze zaglądałam na rózne fora i tylko na jednym w Gdańsku ,
                    ktoś taki jak jak napisał wątek - czy jest ktoś, kto nie lubi świąt i nikt się
                    do niego nie wpisał, ja się wpisałam , pózniej się okazało , że takich ludzi
                    jest dużo. A teraz sam zobacz, większość ludzi zakłada wątek - jak ja nie lubię
                    świat. Pomyslcie - dlaczego i czyja to wina ? - zaczynamy zamykać się w
                    wirtualnym świecie, bardziej spędzamy czas z monitorem i anonimowymi rozmówcami
                    niż z własną rodziną. Zaczynamy nie mieć teamatów do rozmowy przy stole,
                    zaczynamy obojętnieć, a tak nie wolno, bo wystarczą chęci tylko, by rozmowa
                    stała się interesująca i przyjemna.
                    Apel do samotnych - nawet nie wiecie jak inni czekają na was, wystarczy tylko
                    wyjśc z domu do znajomych, a ci co czekają na was urządzali te przygotowania
                    świateczne z myślą o was. Nie wiem olo czy ja już na temat piszę, ale dopisze
                    jeszcze , że zazdroszczę wszystkim wyjeżdzającym w podróz do ciepłych krajów,
                    tego komfortu, ale też jestem przekonana, ze nie robia tego nie bez przyczyny.
                    Teraz już zakończę zdaniem - sami sobie święta urządzimy i od nas zależy jak je
                    odbierzemy.
                    Ktoś będzie miał świeta w puszczy, ktoś w ciepłych krajach, ktoś samotnie w
                    domu, ktoś z tłocznej rodzinie, ktoś przy monitorze - ale nie zmieni to
                    sytuacji, że wszyscy w jakiś sposób są samotni w duszy i tylko będziemy się jak
                    choinka przstrajać na okres świat. Ale warto to robić dla innych ,dla siebie,
                    dla tradycji , którą musimy pielęgnować.
                    Olo, zadałam Ci pytania, na które nie odpowiedziałeś, może na to pytanie dasz
                    radę odpowiedzieć - a jestem bardzo ciekawa tej odpowiedzi.

                    - mam piękną choinkę w wysprzatanym pokoju i jest wspaniale i cudownie i chce
                    się żyć :)
                    Czy mógłbyś olo tak powiedzieć o swojej choince ?
                    Czy potrafisz wypowiedzieć takie zdanie ?
                    Bo wydaje mi sie , ze w Tobie siedzi jakis depresjonizm, który trzeba by
                    wykurzyć, a Ty go tylko odkurzasz i tu tkwi Twój stosunek do świata :)

                    No więc co zrobiliście dla świąt, by je polubić ?
                    Może was święta nie lubią ? - ha, ha, ha ;)))))
                    • Gość: olo ricie wilkiem Re: na to się popatrzcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 22:18
                      Jak ja lubie te dyskusje w których jak sie nie dotknie interlokutora to
                      jakby dyskusji ni było. Wyraziłem poglad : nie lubie swiat. Uzasadniłem
                      dlaczego. A tu sie dowiaduję ze: w mojej rodzinie cos złego sie dzieje
                      /co nie jest prawdą/, we mnie siedzi deprecjonizm /myslę ze realizm /,
                      i ze nie mam prawa wybrzydzac. Co jest z Toba Rita ? Jak brakowało ci
                      / w dzieciństwie / argumentów to czy pokazywałas jezyk, czy tez płakałas ?
                      Przyznaj sie, które z tych zachowań było ci blizsze a wszystko sie wyjasni.
                      A przeciez zwrot ,, miło jest zasiąść przed świątecznym komputerem ,, tak
                      wiele mówi o autorze, albo ten o spojrzeniu na pierwsza gwiazdke przez czyste
                      okno i czyste firanki od którego lzej na duszy i przyjemniej.To sa dopiero stany
                      ducha. Ale póki co / ten rusycyzm/ zycze Ci pomyslnosci a nie wesołych swiat
                      bo to / na szczęscie /dwa dni.
                      • rita100 Re: na to się popatrzcie 20.12.04, 22:49
                        ha, ha
                        brakuje do Twojej wypowiedzi tylko odpowiedzi na zadne pytania
                        resztę jest ok
                        nikt nie jest doskonały :)
                        najczęściej placzę
                        placze i ze szczęścia i z wielu innych powodów, ale traktuję to jako łzy
                        oczyszczające ;)
                        Wesołych tych dwóch dni
                        • rita100 Re: do olo 22.12.04, 20:30
                          olo - przepraszam, po przemyśleniu przyznaję Ci rację, masz rację, to tylko dwa
                          dni i nie ma co sie tak przejmować, a te świateczne dni trzeba wykorzystać na
                          wypoczynek. Prwadę mówiąć chyba sama się chciałam przekonąć do usilnego
                          nastawienia się do tych dwóch dni, ale teraz uważam, że Ty dobrze do tego
                          podchodzisz, przynajmniej trzeżwo.
                          Jedno co możemy zrobić to życzyć sobie bardzo sympatycznie i prawdziwie
                          Wesołych Świąt , a nie automatycznie i stereotypowo jak wszyscy to teraz robią,
                          najczęściej nawet nie kończac życzeń, a mówić tylko zdrowych i wesolych, bo na
                          świat już nie mają czasu.
                          pozdrawiam
                          Rita
    • Gość: pioter Re: Dlaczego nie lubie swiat ? IP: *.osd.vectranet.pl 22.12.04, 21:55
      Ja mam do świąt stosunek mieszany - lubię klimat świąteczny - skrzący się śnieg
      (co się do jasnej Anielki teraz z tą pogodą wyprawia???), kolorowe lampki,
      nastrojową muzykę. Ale nie cierpię "szablonowości" świąt - tych zmian nakryć i
      lokali, obowiązkowego zarzynania się robieniem setki rodzajów żarcia, by potem
      przez 2 tygodnie słuchać "no zjedz, bo się zepsuje", zatruwaniem sobie
      życia "koniecznymi" remontami i sprzątaniem wszystkiego, co tylko możliwe przez
      cały przedświąteczny tydzień.
      Cieszę się, że od jakiegoś czasu zerwałem ze sztampą i w pierwszy lub drugi
      dzień świąt jedę w góry - tam przypinam deski i zapominam o całym bożym
      świecie. Nie męczą mnie już pełne stoły, obraz z TV, wynurzenia rodzinne i
      setki razy słuchane te same historie.
      Jeśli ktoś do nas w świeta przychodzi, to robimy krótko - zupka, drugie, deser.
      Żadnych 3 rodzajów zup, 50 możliwych kombinacji drugiego i pieciu tac ciast,
      lodów, soków, musów i Bóg wie jeszcze czego. Jak na drugie jest ryż, to jedzą
      go wszyscy - a nie "to ja może ziemniaczki, ja kaszkę, a ja frytki".
      Za trzy dni znowu pomknę 600 km na południe do ukochanej mojej Krynicy - by tu,
      stojąc na szczycie Jaworzyny 1114 m.n.p.m. znowu poczuć, że w święta
      jestem "bliżej" Boga (o te 900 metrów) i że jest to czas radości i odpoczynku,
      a nie obowiązkowych festynów żarciowo-towarzyskich.
      • rita100 Re: Dlaczego nie lubie swiat ? 22.12.04, 22:20
        witaj Pioter
        W pierszych słowach mego postu (dawno nie pisałam takim stylem) prosze pzdrowić
        i uklonić się mej slicznej Jaworzynie i o ile jeszcze istnieje słynną
        restaurację Hawana. Dawniej co roku jeżdziłam zimą tylko do Krynicy i nie tylko
        narty ale i łyżwiarstwo mnie fascynowało. Wiesz gdzie jest kryte lodowisko,
        gdzie z glośników głośna muzyczka płybie towarzysząc łyzwiarzom. I ten
        wypoczynek , wypoczynek w stylu sportowym jest najwspanialszy, ale było mineło
        zastały wspomnienia i stałam sie domatorką, która właśnie przy muzyce i
        świątecznym nastroju spędzę ten czas, nie przejmując się zbytnio zastawą
        stolową, u mnie wystarczy kawałek tortu, kawa i lampka wina - to już jest
        doskonałe spędzenie czasu.
        Korzystając , że jesteś przy monitorze - życzę sportowego spędzenia Świąt,
        złamania nart .
        Uważaj na drodze, warunki zapowiadają się fatalne , a Zakopianka należy do
        niebezpiecznych
        pozdrawiam
    • borasca0107 Re: Dlaczego nie lubie swiat ? 23.12.04, 06:23
      eh.. Olo... miejmy nadzieje, ze Ci serducho bozonarodzeniowo zmieknie gdzies
      pod palmami:)


      www.zosia.piasta.pl/swieta/karty.htm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja